Jest marzec 2010 i czytamy...

Wszelkie uwagi odnośnie wydawnictw książkowych na naszym rynku. Co warto przeczytać, a co będzie tylko stratą czasu i pieniędzy.

Moderator: Moderacja

Re: Jest marzec 2010 i czytamy...

Postprzez czyteelnik » Cz maja 19, 2011 3:00 pm

baczko napisał(a):Aktualnie skończyłem "Cień kata" Wolfe'a i zacząłem "Miasto Ślepców" J. Saramago ;)


I jak "Miasto Ślepców"? Skończyłeś? Książka lepsza od filmu?
czyteelnik
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pt kwi 22, 2011 11:36 am

Re: Jest marzec 2010 i czytamy...

Postprzez SzachMat » Pt maja 20, 2011 12:42 pm

czyteelnik napisał(a):
baczko napisał(a):Aktualnie skończyłem "Cień kata" Wolfe'a i zacząłem "Miasto Ślepców" J. Saramago ;)


I jak "Miasto Ślepców"? Skończyłeś? Książka lepsza od filmu?


Ha, i znowu się spotykamy na forum ;) Jeśli interesuje Cię "Miasto Ślepców" to może to Cię zainteresuje: http://ksiazka-ksiazki.pl/?p=9. Życzę miłej lektury ;) Mnie się książka podobała.
Avatar użytkownika
SzachMat
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 14
Dołączył(a): Wt mar 15, 2011 9:09 pm

Jest marzec 2010 i czytamy...

Postprzez czyteelnik » Pt maja 20, 2011 1:04 pm

SzachMat napisał(a):Ha, i znowu się spotykamy na forum ;) Jeśli interesuje Cię "Miasto Ślepców" to może to Cię zainteresuje: http://ksiazka-ksiazki.pl/?p=9. Życzę miłej lektury ;) Mnie się książka podobała.


Dzięki za szybką odpowiedź. Po książkę sięgnę choć film mnie nie zachwycił, ale książki zazwyczaj są lepsze ;)
czyteelnik
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pt kwi 22, 2011 11:36 am

Jest marzec 2010 i czytamy...

Postprzez earl » So maja 21, 2011 9:01 am

książki zazwyczaj są lepsze


Dlatego, że czytając książkę zazwyczaj sami tworzymy w wyobraźni wizerunki postaci i otaczającego nas środowiska. Później zaś, oglądając film, konfrontujemy nasze wyobrażenia z wizualizacją zaprezentowaną przez jego twórców. Nieraz wówczas się zdarza, piszę teraz z własnego punktu widzenia, że dzieło reżysera nie odpowiada naszym wyobrażeniom, odniesionym z lektury, gdyż i kraobraz jest mniej piękny, i aktorzy nieodpowiednio dobrani do ról, i akcje mniej ekscytujące.
Avatar użytkownika
earl
Współpracownik
Współpracownik
 
Posty: 5097
Dołączył(a): Śr mar 21, 2007 6:10 pm
Lokalizacja: Lublin/Rzeszów

Jest marzec 2010 i czytamy...

Postprzez SzachMat » Pt maja 27, 2011 3:19 pm

earl napisał(a):Dlatego, że czytając książkę zazwyczaj sami tworzymy w wyobraźni wizerunki postaci i otaczającego nas środowiska. Później zaś, oglądając film, konfrontujemy nasze wyobrażenia z wizualizacją zaprezentowaną przez jego twórców. Nieraz wówczas się zdarza, piszę teraz z własnego punktu widzenia, że dzieło reżysera nie odpowiada naszym wyobrażeniom, odniesionym z lektury, gdyż i kraobraz jest mniej piękny, i aktorzy nieodpowiednio dobrani do ról, i akcje mniej ekscytujące.


W rzeczy samej ;) Dokładnie taką sytuację miałem z "Lotem nad kukułczym gniazdem", gdzie zarówno książka jak i film są świetle, ale... Obejrzałem film i byłem zachwycony. Przeczytałem książkę i utwierdziłęm się w przekonaniu, że to dobra lektura. Chciałem obejrzeć film po raz drugi i już nie mogłem... fabuła została przedstawiona w innej kolejności, bohaterowie wyglądali inaczej niż w mojej wyobraźni itd. Film, choć nadal uważam za świetny, wyłączyłem w połowie...
Avatar użytkownika
SzachMat
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 14
Dołączył(a): Wt mar 15, 2011 9:09 pm

Poprzednia strona

Powrót do Książki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość