Moderatorzy: Gerard Heime, Administracja forum


{Technika 3}: Sesja Wstępna
Przed właściwą grą spotykają się wszyscy grający i poświęcają to spotkanie na określenie o czym będzie gra oraz kim będą grali.
Ta metoda w odróżnieniu pojedynczych rozmów MG z każdym Graczem z osobna pozwalana na stworzenie bardziej złożonej, spójnej a przede wszystkim zadowalającej wszystkich kampanii.
Wykonanie:
Ustalacie w co macie ochotę zagrać (bo ktoś obejrzał jakiś film, grę komiks i chciałby zagrać coś w tym stylu).
Głośno i wspólnie omawiacie swoje pomysły na postacie. Dzięki temu możecie stworzyć spójny powód, czemu na sesjach będziecie razem podróżowali i działali. Inna sprawa, że w ten sposób każdy będzie miał swój udział w grze. Ktoś zagra magiem, inna osoba łucznikiem a ostatni złodziejem.
Nie twórzcie niczego w sekrecie. Jeżeli jakiś Gracz ustala, że jego ojciec został porwany to inny Gracz może stworzyć swoją postać z wiedzą, kto może stać za tym porwaniem. To już krok do stworzenia celu dla całej grupy.
Mistrz Gry otrzymuje potężną dawkę informacji przed grą. Wie z jakich źródłem czerpią Gracze, sam ma wpływ na kształt przygody (w końcu siedzi razem z nimi i także przedstawia swoje pomysły). Tworzenie przygód jest łatwiejsze, ponieważ zna nie tylko postacie Graczy, ale powody, czemu Gracz wybrał daną postać (i jej cechy, umiejętności, rasę, pochodzenie itp).
Nie bójcie się zmieniać swoje pomysły, nie traktujcie ich jako ostateczne i niezmienne. Jeżeli nie macie zamiaru zmieniać swojego (waszym zdaniem fantastycznego) pomysły na postać, to czemu inni mają reagować na Wasze sugestie? Dzielcie się swoimi pomysłami i przyjmujcie idee innych. To gra zespołowa.
Wady tego rozwiązania, to brak tajemnic. Niektórzy lubią być zaskakiwani przez innych Graczy i znajomość istotnych fragmentów z historii innych postaci w tym nie pomaga. Może być to rozwiązane poprzez małe dodatki, które Gracz przedstawia Mistrzowi Gry na osobności. Nie powinny one zbyt modyfikować rdzenia postaci ustalonego razem z grupą.



więc powiem na przykładzie prowadzonej sesji.




Orest napisał(a):@Savarian:
Moim zdaniem takie rozegranie sesji jest fatalnym jej rozegraniem. Przynajmniej dla mnie by było. Z góry w ten sposób zakładasz przebieg fabuły i zdradzając jej element graczom, nie sprawiasz nawet pozoru nieliniowości.
Wygląda na to, że twoi gracze lubią być na sesji bezmyślnymi marionetkami.
Za mało wiemy o tej sesji (a zwłaszcza o graczach), żeby od razu wyrokować.

Trzeba tylko pamiętać o kontrolowaniu sytuacji aby samemu nie zgubić się i nie poczynić błędów logicznych w przygodzie.








). W związku z tym był wątek z obserwowanymi spod auta nogami bohaterów, zupełnie, jakby coś wpełzło pod minivana i czaiło się 2 metry od bohaterów. Był też motyw, by wyobrazili sobie przechodzącą własną drużynę z perspektywy wisielca huśtającego się delikatnie na pobliskiej latarni (opisane tak, by gracze nie mieli odwagi sprawdzać, czy wisielec aby na pewno nie żyje).


Obawiam się, że co do ostatniego, to spora większość graczy mogłaby zacząć testować umiejętności bohaterów częściej niż jest to konieczne, stosować Twoją regułę, by zdobyć na prawdę dobry wynik kosztem testu, który i tak nie ma dużego znaczenia.
ja stosuję raczej narratorskie wybiegi, stroniąc od wszelkich gier-w-grach-w-grach...






Gamesmith napisał(a):Choć generalnie nie jestem zwolennikiem wszelkich psychologicznych zagrywek (przynajmniej w rpg, sferze, która ma przynosić czystą, swobodną rozrywkę), to skłonny byłbym skorzystać z takiego manewru...
W tym sensie kotwiczenie (tak, to się tak nazywa – AFAIK, bo spec od NLP ze mnie żaden) chyba niczym się nie różni np. od zwracania uwagi na kolory w opisie sceny. Jedno i drugie wykorzystuje zwyczajne mechanizmy ludzkich procesów uwagowych czy pamięciowych.
].
)





Co jest najzabawniejsze to wiekszość ludzi na codzień używa NLP nie zdając sobie z tego sprawy

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości