Avatar

O filmie fantastycznym i nie tylko.

Moderatorzy: Ivrin, Administracja forum

Avatar

Postprzez AN4RCH » Pt sty 22, 2010 3:54 pm

Jak mowilem ile ludzi tyle punktow widzenia. Mnie to troszke zrazilo aczkolwiek nie przeszkadzalo mi w calkowitym odbiorze filmu. Po porstu twierdze ze MOIM zdaniem fabula byla niezobowiazujaco prosta, co wcale nie znaczy iz film przez to ucierpial. Ja poszedlem pocieszyc sie filmem w 3D i zobaczyc jak to wyglada. Na fabule sie nie nastawialem wiec dostalem dokladnie to czego oczekiwalem i w wyniku czego mam zamiar przejsc sie jeszcze raz do kina aby pocieszyc oczy EFEKTAMI
W świecie bez przywódców kto wywoła wojnę?
Fueled by hate
Avatar użytkownika
AN4RCH
Częsty bywalec
Częsty bywalec
 
Posty: 242
Dołączył(a): So lip 30, 2005 6:42 pm
Lokalizacja: Centrum dowodzenia wszechświatem
Płeć: Płeć nieokreślone


Avatar

Postprzez Deckard » Pt sty 22, 2010 11:33 pm

Craven, come on, zmiękłeś i tyle.

Avatar będzie zbierał rozmaite nominacje, gdyż to film o tym, jak "prodemokratyczni ekologiczni Indianie (ale lepiej użyć słowa Navio-ziemianie) wygrywają ze złymi republikanami z ich wojskiem i Chevronem/TEXACO". Yes they can.

Za to z ciekawością wyglądam sequela, gdy do hamerykańskiej opinii publicznej dotrze, że jednak trzeba zadbać o (uwaga) "nasze pola naftowe na Bliskim Wschodzie" lądując w Jemenie/Iranie itp ;) Może wtedy Cameron wróci myślami tam, gdzie i on i Stany były w 1985-1986 roku.

Paradoksalnie patrząc po filmach Camerona Titanic bije na głowę Avatara wszystkim oprócz roli badassa.

About Transformatorów - bardzo się cieszę, że Bay będzie kręcił kolejną część. Chłopak nie jest mientki, robi reklamę wojsku (które ochoczo nadstawia mu dupeczki swoich Abramsików, Raptorków i lotniskowców) a przede wszystkim opanował do mistrzostwa montaż wszystkiego co dobre w jeden, trwający dłużej niż 60 minut film rozrywkowy, który niekoniecznie musi mi mówić po raz nty, co się stanie, jak się poziom morza podniesie. Emmerich już to zrobił, zrozumiałem przesłanie za pierwszym razem ;)
Go Play, Centrum grania przez Skype
Also, David's non-comic Mouse Guard art includes a lot of stuff like riding ducks that may not ever make it into the comic

Riding ducks? Fuck canon; man, I want riding ducks.
And obviously I want ducklances for use while riding ducks.
Avatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
 
Posty: 2073
Dołączył(a): Wt wrz 20, 2005 9:50 pm
Lokalizacja: Smoczy Gród czyli Kraków
Płeć: Płeć określona - męska

Re: Avatar

Postprzez Craven » So sty 23, 2010 2:14 am

Deckard napisał(a):Paradoksalnie patrząc po filmach Camerona Titanic bije na głowę Avatara wszystkim oprócz roli badassa


OMG *facepalm* :hahaha:
Mateusz "Craven" Wielgosz
http://www.starcraftrpg.eu
http://craven.polter.pl
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
Avatar użytkownika
Craven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 1262
Dołączył(a): Wt mar 30, 2004 4:00 pm
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Malaggar » So sty 23, 2010 1:24 pm

Craven, czy tak ciężko zrozumieć, że ktoś ma Avatara za totalnego, wypranego nawet z najtańszych emocji gniota?
Prosze Cię, zachowaj umiar w fanbojstwie, bo to już się zabawne zaczęło robić.
Wódz tysięcy, mąż wyniosły
Jakich mało znały dzieje
Kreśli w falach piórem wiosła
Swoich błędów Odyseję.
Avatar użytkownika
Malaggar
Wyróżniony
Wyróżniony
 
Posty: 2571
Dołączył(a): N cze 01, 2003 3:36 pm
Lokalizacja: Varsovia
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Craven » So sty 23, 2010 1:58 pm

Czy tak trudno zrozumieć, że może mnie bawić stawianie Tytanika ponad Avatarem? Idź sprawdzić, czy nie ma Cię gdzieś indziej.
Mateusz "Craven" Wielgosz
http://www.starcraftrpg.eu
http://craven.polter.pl
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
Avatar użytkownika
Craven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 1262
Dołączył(a): Wt mar 30, 2004 4:00 pm
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Malaggar » So sty 23, 2010 2:04 pm

Jestem. W Twoim najgorszym koszmarze.

A poza tym: Sam ić stond!
Wódz tysięcy, mąż wyniosły
Jakich mało znały dzieje
Kreśli w falach piórem wiosła
Swoich błędów Odyseję.
Avatar użytkownika
Malaggar
Wyróżniony
Wyróżniony
 
Posty: 2571
Dołączył(a): N cze 01, 2003 3:36 pm
Lokalizacja: Varsovia
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Deckard » So sty 23, 2010 4:47 pm

Nie popadajmy ze skrajności w skrajność - Avatar ma ze dwie dobre sceny i rewelacyjnie wkomponowane efekty scenografii, nawet wzbudzał we mnie na seansie pewne emocje.

Problem w tym, że priorytet ma u mnie serial/film, w którym każdy z uczestników coś przeskrobał i ponosi za to konsekwencje, dopiero na drugim miejscu stawiam filmy z jednoznacznie dobrą i złą stroną mocy (a te muszą przykuwać moją uwagę cały czas, abym ich nie zignorował). Do pierwszej kategorii zaliczam Dystrykt 9, do drugiej Transformatory i wcześniejsze filmy Camerona, Avatar ze swoim marnowaniem potencjału rodem z Terminatora:Salvation i nieustannym emitowaniem hasła "Ekologia, k..., ekologia" nie mieści się w tych ramach wcale.

Craven, nie wiem czy trafię ale spróbuję - wyobraź sobie, iż w 30 minucie Aliens, gdy Ripley dowiaduje się o zamilknięciu Hadley's Hope w rozmowie z Ghormanem, korporacyjny będący na wizji na chwilę milknie, po czym rzuca "bwahahaha, omg czegoście się tam lol upalili, rotfl", po czym przez pozostałą część filmu widzisz, jak Ripley zmaga się z niskopłatną pracą w stoczni ("Bezrobocie, k..., bezrobocie!"), poznaje zwyczaje stoczniowe, na końcu wywołując mały bunt (poprzedzony pałowaniem przez złą policję korporacyjną) i uciekając wybudowanym statkiem poza Układ Słoneczny. Yes they can!

Przerabiamy Terminatora? Bo wiesz, przybrani rodzice Connora na pewno spłacali hipotekę złemu bankowi sterowanemu przez ukryty na Wall Street Skynet ;)
Ostatnio edytowano So sty 23, 2010 5:07 pm przez Deckard, łącznie edytowano 1 raz
Go Play, Centrum grania przez Skype
Also, David's non-comic Mouse Guard art includes a lot of stuff like riding ducks that may not ever make it into the comic

Riding ducks? Fuck canon; man, I want riding ducks.
And obviously I want ducklances for use while riding ducks.
Avatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
 
Posty: 2073
Dołączył(a): Wt wrz 20, 2005 9:50 pm
Lokalizacja: Smoczy Gród czyli Kraków
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Hyareil » N sty 24, 2010 1:02 am

Proszę, wszystko jest kwestią gustu... To nie powód, by kogoś, komu "Avatar" się podobał, traktować jak pozbawionego gustu miłośnika kiczu, z którego można się tylko naśmiewać ;)

Mnie "Avatar" się podobał - Craven, nie dawaj się! Jest nas już dwoje ;)
Ostatnio edytowano N sty 24, 2010 2:11 am przez Hyareil, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Hyareil
Częsty bywalec
Częsty bywalec
 
Posty: 108
Dołączył(a): Śr wrz 22, 2004 5:26 pm
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Płeć nieokreślone

Re: Avatar

Postprzez Craven » N sty 24, 2010 2:14 am

Deckard napisał(a):Do pierwszej kategorii zaliczam Dystrykt 9

D9? Ten film w którym mamy złe, sadystyczne i przerysowane MNU i niewinnych, przygłupawych obcych i jedynego Dickusa który z świni staje się pół-alienem? Istotnie, to dopiero głębia.

Deckard napisał(a):Craven, nie wiem czy trafię ale spróbuję

Nie trafiłeś. :) Silenie się na śmieszność z reguły wychodzi kiepsko. A "Ekologia, k..., ekologia" - cóż doszukujesz się IMO. Jak dla mnie jest "korporacje i imperializm są złe". I mimo, że nie zgadzam się z tym postulatem, to mi to nie przeszkadza. Jakoś nie uznaję filmów za wyznaczniki ideologii.

Oczywiście rozumiem - dla Ciebie fabuła była zbyt płytka. Dla mnie była w sam raz dla tej formy.
Dla Ciebie dwie sceny były dobre, dla mnie całość urywa dupę.
Tobie się podobało 2012 i Transformery dwa - jak dla mnie to rzadkie kupy.
Ostatnio edytowano N sty 24, 2010 2:16 am przez Craven, łącznie edytowano 1 raz
Mateusz "Craven" Wielgosz
http://www.starcraftrpg.eu
http://craven.polter.pl
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
Avatar użytkownika
Craven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 1262
Dołączył(a): Wt mar 30, 2004 4:00 pm
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Deckard » N sty 24, 2010 12:10 pm

Oj, Craven, denerwujesz się ;)

Ten Dystrykt 9, w którym wprost pokazano, skąd ludzie mają wiedzę o obcych, w którym Ci ostatni są odrażający, w którym strach i nienawiść wobec drugiej strony zawsze prowadzi do drastycznych sytuacji, w którym główny bohater kończy gdzieś indziej, niż w happyendzie a główny czarny charakter zostaje rozerwany za życia na strzępy. Czyli dokładnie wszystko to, czego brakowało mi w Avatarze ;)

I Craven, nie popełniaj powszechnego błędu rozmawiając o Dystrykcie - to nie jest głębokie s-f, to bardzo dobrze zmontowany mariaż thrillera s-f z filmem akcji zakamuflowany za paradokumentalnym wstępem z dobrym scenariuszem.

2012 dostało u mnie 4+, i tak, wywoływało u mnie i u widzów na seansie na którym byłem dużo więcej pozytywnych emocji, niż Avatar. Emmerich zrobił film tak kliszowaty, że aż kiczowaty, ale zarazem zabawniejszy, bardziej przygniatający i z dużo lepszą dynamiką. Wybacz, ale tsunami nadciągające w stronę hindusów z kobietami i małymi dziećmi kopie mnie bardziej, niż przewracające się na Na'vi wielkie drzewo.

Transformatory - to radosny wygrzew z US Army i parą głównych bohaterów wprost z MTV, niepoprawny politycznie jak tylko się da to jeszcze pokazać w Stanach a poza tym "one man, alone!" ;)

Aha, obejrzałem Moon, więc dostałem drugie głębokie s-f po Defying Gravity w ostatnim roku: 5+/6, kapitalny film i o dziwo bardzo dobry Sam Rockwell. Jeżeli Moon^2 czyli Mute będzie równie dobry, to odważę się napisać, iż mamy następcę Blade Runnera :D
Go Play, Centrum grania przez Skype
Also, David's non-comic Mouse Guard art includes a lot of stuff like riding ducks that may not ever make it into the comic

Riding ducks? Fuck canon; man, I want riding ducks.
And obviously I want ducklances for use while riding ducks.
Avatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
 
Posty: 2073
Dołączył(a): Wt wrz 20, 2005 9:50 pm
Lokalizacja: Smoczy Gród czyli Kraków
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Malaggar » N sty 24, 2010 12:49 pm

Jak dla mnie jest "korporacje i imperializm są złe".
A dla mnie jest jeszcze gorzej. "Technologia i ludzie są źli, a prymitywy niebieskie dobre, bo blisko natury, która też jest dobra!!!1111"

D9? Ten film w którym mamy złe, sadystyczne i przerysowane MNU i niewinnych, przygłupawych obcych i jedynego Dickusa który z świni staje się pół-alienem? Istotnie, to dopiero głębia.

A w Avatarze mamy złą, przerysowaną korporację, niewinnych, prymitywnych i też przygłupawych obcych, i jednego Jake'a, który ze szpicla staje się pół-alienem.
Kurczę, tylko dlaczego w D9 jest (moim zdaniem) miliard razy większy ładunek emocji?

Wybacz, ale tsunami nadciągające w stronę hindusów z kobietami i małymi dziećmi kopie mnie bardziej, niż przewracające się na Na'vi wielkie drzewo.
Bo mało jest scen kopiących mniej ;)
No, może zgon byłego narzeczonego smerfowej księżniczki ukazany w Slo-Mo.

EDIT: Niemniej jasne, że podobanie się/niepodobanie się to kwestia osobistych preferencji, oczekiwań, smaków filmowych.
Więc wysunę postulat, by nie wyśmiewać innych za ich zdanie i prowadzić dyskusję w miarę przyjacielskiej atmosferze ;)
Ostatnio edytowano N sty 24, 2010 12:58 pm przez Malaggar, łącznie edytowano 2 razy
Wódz tysięcy, mąż wyniosły
Jakich mało znały dzieje
Kreśli w falach piórem wiosła
Swoich błędów Odyseję.
Avatar użytkownika
Malaggar
Wyróżniony
Wyróżniony
 
Posty: 2571
Dołączył(a): N cze 01, 2003 3:36 pm
Lokalizacja: Varsovia
Płeć: Płeć określona - męska

Re: Avatar

Postprzez Craven » N sty 24, 2010 1:01 pm

Deckard napisał(a):Oj, Craven, denerwujesz się ;)

Nie. I wmawianie mi tego nie pomoże :)

Deckard napisał(a):I Craven, nie popełniaj powszechnego błędu rozmawiając o Dystrykcie - to nie jest głębokie s-f, to bardzo dobrze zmontowany mariaż thrillera s-f z filmem akcji zakamuflowany za paradokumentalnym wstępem z dobrym scenariuszem.

Deckardzie może w ogóle powiedz o "kardynalnym błędzie interpretacyjnym" :)
Dobry scenariusz? Cały film polega na bieganiu za fiolką czarnego gluta, który poza byciem paliwem zmienia ludzi w krewetki. Do tego jest mało subtelnym przenisieniem apartheidu na "ludzie i ufoki" :) Czy już mam paść na kolana przed geniuszem D9? :D
Bo widzisz, ja nie powiedziałem, że D9 to głębokie SF, podobnie jak Avatar nie jest głęboki fabularnie, choć spójność świata jest miliony lat świetlnych przed D9.


Deckard napisał(a):2012 dostało u mnie 4+, i tak, wywoływało u mnie i u widzów na seansie na którym byłem dużo więcej pozytywnych emocji, niż Avatar. Emmerich zrobił film tak kliszowaty, że aż kiczowaty, ale zarazem zabawniejszy, bardziej przygniatający i z dużo lepszą dynamiką. Wybacz, ale tsunami nadciągające w stronę hindusów z kobietami i małymi dziećmi kopie mnie bardziej, niż przewracające się na Na'vi wielkie drzewo.

Ja i widownia z moich seansów mamy z goła odwrotne wrażenia. Chcesz dalej rozmawiać o gustach? :)

Deckard napisał(a):Transformatory - to radosny wygrzew z US Army i parą głównych bohaterów wprost z MTV, niepoprawny politycznie jak tylko się da to jeszcze pokazać w Stanach a poza tym "one man, alone!" ;)

Niepoprawny politycznie? Bo robot kopuluje z nogą głównej bohaterki?
Mateusz "Craven" Wielgosz
http://www.starcraftrpg.eu
http://craven.polter.pl
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
Avatar użytkownika
Craven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 1262
Dołączył(a): Wt mar 30, 2004 4:00 pm
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Deckard » N sty 24, 2010 1:54 pm

Daleki jestem od wmawiania czegokolwiek komukolwiek, ot po prostu inaczej czyta mi się Twoje posty "przed" i "po" ;)

Scenariusz Craven to nie motyw gluta albo motyw ekologii - różnica między Avatarem a Dystryktem przebiega w sposobie pokazania poszczególnych scen. W Dystrykcie mam eksperymenty na obcych, traktowanie ich jak zwierzęta, znęcanie się nad mieszkańcami obozu, wykorzystanie naiwności głównego bohatera przez obcego, który olał swoich ziomków już w chwili przybycia na Ziemię i parę innych.

W Avatarze na samym początku mówi się o niebezpieczeństwach, ale nie ma ani wywożonych worków ze zwłokami, ucieczka przed strasznym drapieżnikiem to w sumie taka tam delikatna bieganinka niczym z wilkiem z obowiązkowym skokiem do jeziora, największe odkrycie na planecie zostaje zbyte tekstem rodem ze Strasznego filmu (scena z ubakanymi nastolatkami i zabójcą przy "akwarium"), główny bohater zmienia zaś strony i nie ponosi żadnych konsekwencji z tego powodu. Aha, nie zapominajmy o sztamie z plemieniem, w którym nie ma jakiejkolwiek realnej rywalizacji i niechęci między avatarem Jake'a a przyszłym mężem panny młodej. Come on, "świetnie ujeżdżasz ptaki, dlatego możesz zaliczyć moją prawie-żonę"? ;)

A propo Transformerów - ta konkretna scena z Wheeliem to nic. Scenka z dwoma posuwającymi się (podkreślam) gdzie-i-kiedy-mogą-zawsze-w-pstrokatej-scenerii pieskami (czy muszę przypominać, iż żaden nie był suczką?), Autoboty-bliźniaki z ich przejaskrawionym akcentem z getta, scena z Wheeliem w garażu (pal licho język, zobacz na skuteczną metodę zdobywania informacji) czy wreszcie Devastator z największym nieocenzurowanym organem w historii kina ;) Plus piękna scena na przejściu granicznym, pokazująca pełny profesjonalizm "kolegów po fachu" na Bliskim Wschodzie.
Ostatnio edytowano N sty 24, 2010 1:57 pm przez Deckard, łącznie edytowano 3 razy
Go Play, Centrum grania przez Skype
Also, David's non-comic Mouse Guard art includes a lot of stuff like riding ducks that may not ever make it into the comic

Riding ducks? Fuck canon; man, I want riding ducks.
And obviously I want ducklances for use while riding ducks.
Avatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
 
Posty: 2073
Dołączył(a): Wt wrz 20, 2005 9:50 pm
Lokalizacja: Smoczy Gród czyli Kraków
Płeć: Płeć określona - męska

Re: Avatar

Postprzez Craven » N sty 24, 2010 2:17 pm

Deckard napisał(a):Daleki jestem od wmawiania czegokolwiek komukolwiek, ot po prostu inaczej czyta mi się Twoje posty "przed" i "po" ;)

Zapewniam, że nie muszę być zdenerwowany, żeby szydzić opinii, że melotytanik jest lepszy od Avatarka :) Przychodzi mi to spontanicznie i z uśmiechem na ustach.

Deckard napisał(a):Scenariusz Craven to nie motyw gluta albo motyw ekologii - różnica między Avatarem a Dystryktem przebiega w sposobie pokazania poszczególnych scen.

Polecam forum KMF, tam jest silna grupa ludzi, dla których rating filmu jest głównym wyznacznikiem jakości, acz Avatar jest tam wyjątkiem. Ale ok - czaję, że dla niektórych A. jest za lekki. Jednak scenariusz globalnie w D9 wypada słabiutko, bo jednak na scenariusz składa się masa czynników, nie tylko dialogi i przebieg akcji, ale też świat, spójność, pacing.


No a co do przekazu to aż mnie kusi napisanie notki, bo mimo bycia największym fanbojem ku mojemu zdumieniu wydaje mi się, że jestem jedynym gościem na świecie, któremu ten film jest de facto obojętny.

Ów szok pojawił się podczas lektury tego tekstu - http://wyborcza.pl/1,75968,7463393,_Ava ... _mitu.html - z którym generalnie się zgadzam, acz fragment w którym autor jest wyraźnie zły, że publika nie padła kolana przed filmem, tylko zajada popcorn zwrócił moją uwagę. Owszem - mi gęba cieszyła się przez cały seans, więc nie byłem tak obojętny jak wspomniana widownia. Chodzi jednak o to, że ten film choć płytki, nie zostawił najwyraźniej nikogo obojętnym. Naokoło pełno jest zachwytów, krytyki, doszukiwania się rozmaitych interpretacji, ukrytych znaczeń i metafor. A to Irak, a to WTC, a to ekologia a to złe korporacje...

Podoba mi się jak w filmie słabszy i uciśniony stawia się i pokonuje goliata. Dla takich myków stworzono kino (i literaturę i kilka innych rzeczy). Prywatnie jednak uważam, że biały człowiek spuszczający łomot czerwonym gołodupcom i zajmujący ich ziemie jest równie naturalnym zjawiskiem jak silny lew zjadający kulawą antylopę. Fajnie mi sie ogląda sielankowe hasania Na'vi, scena kiedy Neytiri pokazuje Jake swojego ikrana i przelatuje wokół drzewa jest zupełnie magiczna, piękna i pełna wolności. W życiu codziennym jestem jednak zwolennikiem rozwoju, postępu za wszelką cenę. Po to mamy mózgi, żeby ujarzmić atom, klonować owieczki i sięgać gwiazd. Oczywiście wiąże się to z pewnymi ślepymi zaułkami jak przeżywalność niesprawnych noworodków, bezsensowne aplikacje w komórkach i windowsach oraz pokemonami i twilightem. Ale to tylko drobne fluktuacje. Więc czemu nie dostaję szału kiedy oglądam Avatara?
Jak ktoś chce to stwierdzi, że Avatar namawia do segregowania śmieci, ale to jego problem, ja się po prostu dobrze bawię.

Tekstu o "niegrzeczności" Transformerów nie wyszydzę, bo byś znowu pomyślał, że jestem zdenerwowany :P
Mateusz "Craven" Wielgosz
http://www.starcraftrpg.eu
http://craven.polter.pl
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
Avatar użytkownika
Craven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 1262
Dołączył(a): Wt mar 30, 2004 4:00 pm
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Malaggar » N sty 24, 2010 2:37 pm

No a co do przekazu to aż mnie kusi napisanie notki, bo mimo bycia największym fanbojem ku mojemu zdumieniu wydaje mi się, że jestem jedynym gościem na świecie, któremu ten film jest de facto obojętny.

Ale bronisz go jak lew ;)

Ale ok - czaję, że dla niektórych A. jest za lekki. Jednak scenariusz globalnie w D9 wypada słabiutko, bo jednak na scenariusz składa się masa czynników, nie tylko dialogi i przebieg akcji, ale też świat, spójność, pacing.

Cravenie, nie zgodzę się, że na scenariusz składa się spójność świata. Świat może być jedynie dekoracją, która może być średnio logiczna, ale fabuła filmu tak wali magią/po jajach/w szczękę, że się ocenia scenariusz jak kawał dobrego tekstu, a świat oddziela od niego.

Więc czemu nie dostaję szału kiedy oglądam Avatara?

Bo odrywasz warstwę ideologiczną filmu i wywalasz ją do kosza przy oglądaniu? Ja np. tak nie potrafię. Jak mam jakiś film, który wali po oczach lewactwem, to mnie cholera trafia i zmieniam kanał ;)

Polecam forum KMF, tam jest silna grupa ludzi, dla których rating filmu jest głównym wyznacznikiem jakości, acz Avatar jest tam wyjątkiem. Ale ok - czaję, że dla niektórych A. jest za lekki.
Swoją drogą mi by przywaliło, gdyby w fosforyzującej, slitaśnej dżungli pokazać totalną jatkę w ten tani sposób zwiększając ciężar gatunkowy ;)
Bo dla mnie Avatar miał zupełnie niedopasowaną warstwę założeń (ultra niebezpieczna dżungla i zmagania się ludzi z kosmitami) do tego, co otrzymałem. Nie spodziewałem się filmu o dużej dawce przemocy, ale poczułem pewien zawód, bo nie mogłem ujrzeć w normalnym działaniu zagrożeń Pandory, bowiem te przedstawione w filmie były tekturowe (przecież nikogo Pandora w normalnym, pozafinałowym działaniu, nie ukatrupiła).
Ostatnio edytowano N sty 24, 2010 2:53 pm przez Malaggar, łącznie edytowano 1 raz
Wódz tysięcy, mąż wyniosły
Jakich mało znały dzieje
Kreśli w falach piórem wiosła
Swoich błędów Odyseję.
Avatar użytkownika
Malaggar
Wyróżniony
Wyróżniony
 
Posty: 2571
Dołączył(a): N cze 01, 2003 3:36 pm
Lokalizacja: Varsovia
Płeć: Płeć określona - męska

Re: Avatar

Postprzez Gieferg » N sty 24, 2010 3:39 pm

Ostatnio obejrzałem po raz n-ty Titanica i jak za każdym razem robił wrażenie zdecydowanie większe niż wszystkie CGI-fajerwerki w Avatarze. W ogóle w zestawieniu z innymi filmami Camerona (nie liczę Piranii 2, nie widziałem :P) Avatar wypada lepiej chyba tylko od True Lies.

W kwestii sequeli - film był wystarczająco długi, pokazał wystarczająco dużo, nie zostawiał niedosytu pod tym względem i nie potrzebuje kontynuacji. Owszem chętnie go znowu zobaczę, ale uważam że materiał nie jest dośc ciekawy by to kontyuować, oczywiście wyniki Box-Office'u juz zdecydowały inaczej, ale wolałbym żeby Cameron zabrał się za cos nowego zamiast wałkować niebieskie elfy, choćby ten Battle Angel.


PS> Craven, wnioskując po twoich wypowiedziach tutaj i na KMFie myślę, że należy ci się tytuł "Ultimate Avatar Fanboy" :razz:
Ostatnio edytowano N sty 24, 2010 4:07 pm przez Gieferg, łącznie edytowano 7 razy
Batman has no limits
Avatar użytkownika
Gieferg
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 491
Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 2:43 am
Płeć: Płeć nieokreślone

Avatar

Postprzez Kumo » N sty 24, 2010 9:23 pm

W kwestii sequeli - film był wystarczająco długi, pokazał wystarczająco dużo, nie zostawiał niedosytu pod tym względem i nie potrzebuje kontynuacji. Owszem chętnie go znowu zobaczę, ale uważam że materiał nie jest dośc ciekawy by to kontyuować, oczywiście wyniki Box-Office'u juz zdecydowały inaczej, ale wolałbym żeby Cameron zabrał się za cos nowego zamiast wałkować niebieskie elfy, choćby ten Battle Angel.

Coś słyszałem, że akcja następnej części ma się toczyć poza Pandorą.
Hexer (...) is a magic-throwing, dragon-slaying Polish samurai.
Avatar użytkownika
Kumo
Częsty bywalec
Częsty bywalec
 
Posty: 219
Dołączył(a): Pn maja 05, 2008 3:34 pm
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Malaggar » N sty 24, 2010 11:07 pm

PS> Craven, wnioskując po twoich wypowiedziach tutaj i na KMFie myślę, że należy ci się tytuł "Ultimate Avatar Fanboy"
I autograf Camerona na dyplomie poświadczającym.

uważam że materiał nie jest dośc ciekawy by to kontyuować, oczywiście wyniki Box-Office'u juz zdecydowały inaczej, ale wolałbym żeby Cameron zabrał się za cos nowego zamiast wałkować niebieskie elfy, choćby ten Battle Angel.

Materiał imho jest ciekawy na filmik pseudodokumentalny o najniebezpieczniejszej dżungli wszechświata. Z niebezpieczenstwami, trupami i brakiem silenia się na fabułę ;)
Wódz tysięcy, mąż wyniosły
Jakich mało znały dzieje
Kreśli w falach piórem wiosła
Swoich błędów Odyseję.
Avatar użytkownika
Malaggar
Wyróżniony
Wyróżniony
 
Posty: 2571
Dołączył(a): N cze 01, 2003 3:36 pm
Lokalizacja: Varsovia
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Desdemona » N sty 31, 2010 11:35 am

Wybrałam się na film z nudów... szczególnie dlatego, że moi znajomi go bardzo zachwalali...
No to poszłam.. Na początku jeszcze jeszcze... Ale jak dla mnie film za długi.. momentami nudny niemiłosiernie ... i jakoś tak faktycznie podobny do Pocahontas -.-' ... nie piszę tego w ramach złośliwości, ale jestem dziewczyną a Pocahontas to moja ulubiona bajka z dzieciństwa wiec... bez rewelacji...
...come! no night too dark,no road too long run!
no rain too hard,no wind too strong pray!
no blood too red,no cut too deep stay!
no pain too bad, no track too steep...
Avatar użytkownika
Desdemona
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 20
Dołączył(a): N sty 24, 2010 11:29 am
Lokalizacja: Lodowe Piekło
Płeć: Płeć nieokreślone

Avatar

Postprzez shaman_tm » Cz lut 04, 2010 9:54 am

Artykuł z "Polityki": http://wiadomosci.onet.pl/1597009,242,1 ... skart.html - czyli dlaczego "Avatar" filem science fiction nie jest. Może puenta nieco za mocna, bo w końcu rzecz dzieje się na naszą własną prośbę (idę do kina na baśń, nie hard sf), ale warto przeczytać.
Fate is my servant.
Avatar użytkownika
shaman_tm
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 455
Dołączył(a): Śr lis 05, 2008 3:41 pm
Lokalizacja: Bełchatów
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Fungus » Cz lut 04, 2010 12:59 pm

Słabe. W zasadzie takie "a ja znam fizykę i moje zdanie jest lepsze". Szkoda tracić czasu na czytanie.
And we could spend our whole lives waiting for some thunderbolt to come
And we could spend our whole lives waiting for some justice to be done
Unless we make our own
Avatar użytkownika
Fungus
Moderator
Moderator
 
Posty: 907
Dołączył(a): Śr paź 08, 2003 3:54 pm
Płeć: Płeć nieokreślone

Avatar

Postprzez the czart » Cz lut 04, 2010 1:25 pm

Byłem wczoraj na seansie z rodzinką i mogę powiedzieć tak :

- film jest ( jak to się wyraził mój młodszy brat ) "oczojebny" . Graficy i animatorzy bezsprzecznie zasłużyli na oskara. Fauna i flora pandory po prostu zapiera dech w piersiach i jest przepiękna ( pomijając nawet, że świeci cię w nocy jak nie wiadomo co ). Wątpię czy przez następne 5 lat uda się zrobić coś lepszego pod tym względem.

- fabuła - cóż, wcześniej już znałem całą, to mi osobiście mimo jej "cienizny" nie przeszkadzała. Wydać tu rękę hollywood - wyraźny podział na dobrych i złych, obowiązkowa miłość ( w scenie pocałunku :kiss: byłem pewien, że ktoś na sali zaraz zakrzyczy "ufo-porno", na szczęście nic takiego się nie stało :wink: . Notabene porno-parodia awatara już jest...Co za czasy ), no i kawaleria ratująca tyłki, gdy wszystko wydaje się już stracone

- aktorstwo - jakieś takie nieobecne. Głowni bohaterowie po prostu byli i nie wczuwali się za bardzo w postacie. Lepszy był 2 plan, pułkownik i pilotka "śmigłowca" mimo małej obecności na ekranie bardziej zapadli mi w pamięć ( poza imionami nie wiedzieć dlaczego :razz: )

- Muzyka - ok, ale nic specjalnego.

- detale - zawsze zwracam uwagę na różne szczegóły, tym razem film wyszedł z tego obronną ręka. Większy dziur ( nie mówię tu o dziurach fabularnych czy fizyce ) nie było, wykreowany świat był w miarę spójny, nawet jeśli nierealistyczny.

No i rzecz która mnie osobiście setnie ubawiła - łącze USB w warkoczu :lol: :hahaha: .

Ogólnie za całokształt daje 8+ na 10, za "grafikę" 10/10, za fabułę 6/10 :) . IMO warto.
" I nie poznają co to strach..." - promujmy Warhammera 40.000 PL !
Na początku był chaos. Potem się porobiło ...
http://www.zadtrolla.glt.pl - mój klub bitewniaków- zapraszam wszystkich chętnych (WFB, W40K, LOTR)
Nie mówcie, że jestem mega plewą, bo sugerujecie, że coś robię dobrze ;) .
Avatar użytkownika
the czart
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 1377
Dołączył(a): Pn lis 21, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: Koszalin ( okolice pałacu Imperatora )
Płeć: Płeć nieokreślone

Avatar

Postprzez Malaggar » Cz lut 04, 2010 1:30 pm

Słabe. W zasadzie takie "a ja znam fizykę i moje zdanie jest lepsze". Szkoda tracić czasu na czytanie
A ja się nie zgadzam. Uważam, że jest to (nawet, jeśli ma udowodnić z góry założoną tezę) ciekawsze niż film, o którym to jest.
Wódz tysięcy, mąż wyniosły
Jakich mało znały dzieje
Kreśli w falach piórem wiosła
Swoich błędów Odyseję.
Avatar użytkownika
Malaggar
Wyróżniony
Wyróżniony
 
Posty: 2571
Dołączył(a): N cze 01, 2003 3:36 pm
Lokalizacja: Varsovia
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez azef » Pt lut 05, 2010 1:18 pm

Po seansie Avatara miałem nieco mieszane uczucia, po prostu film w moim przypadku nie dorósł do oczekiwań. No, ale ludziom się podobało, tak więc może nie powinienem go tak surowo oceniać (?).
Abstrahując już od fabuły i efektów wizualnych- większość postów już i tak poruszała ten temat, tak wiec nie widzę sensu pisać tutaj oczywistych faktów.
Dwa momenty przyprawiły mnie w filmie o dziwne uczucie straty czasu: kawaleria w postaci całej fauny Pandory przybywającej ze wsparciem i wygnaniem ludzi. Noż, to już przechodzi ludzkie pojecie. Ziemianie utrzymywali na orbicie infrastrukturę i nie przyszło im do głowy by po prostu coś tam niecoś zrzucić na te zgrupowania N`avi ? No, ale wiadomo druga część już na horyzoncie...
"listen i'm just a guy who picked up the phone."
Avatar użytkownika
azef
Częsty bywalec
Częsty bywalec
 
Posty: 188
Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 5:17 pm
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Płeć: Płeć określona - męska

Re: Avatar

Postprzez Craven » Pt lut 05, 2010 1:35 pm

Wydaje mi się, że było już w tym temacie tłumaczone, że to byli górnicy a nie armia podbijająca Na'vi. Nie mieli bomb, pocisków balistycznych ani orbitalnych bombowców (ani atmosferycznych). W pośpiechu przygotowali ładunki górnicze i zaimprowizowali prom jako bombowiec.

Co do linka z onetu... Oj, żeby co piąty film był tak spójny jak Avatar świat byłby piękniejszy.
Mateusz "Craven" Wielgosz
http://www.starcraftrpg.eu
http://craven.polter.pl
"Protoss wariors aren't made great, they are born great."
Avatar użytkownika
Craven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 1262
Dołączył(a): Wt mar 30, 2004 4:00 pm
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Malaggar » Pt lut 05, 2010 1:52 pm

Co do linka z onetu... Oj, żeby co piąty film był tak spójny jak Avatar świat byłby piękniejszy.
I żeby Avatar był na poziomie co piątego filmu! Wtedy byłby jeszcze piękniejszy ;)
Wódz tysięcy, mąż wyniosły
Jakich mało znały dzieje
Kreśli w falach piórem wiosła
Swoich błędów Odyseję.
Avatar użytkownika
Malaggar
Wyróżniony
Wyróżniony
 
Posty: 2571
Dołączył(a): N cze 01, 2003 3:36 pm
Lokalizacja: Varsovia
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez DeX » Wt lut 09, 2010 10:42 pm

Wiecie co mnie zastanawia.
Większość zastrzeżeń co do Avatara dotyczy fabuły. Nuda, pocahontas, już wszystko było. Ale wystarczy poczytać na necie opinie grafików, a zwłaszcza grafików komputerowych. Analizują każdy mały drobny szczegół. Dla nich to arcydzieło, trudno się nudzić kiedy pokazują coś do czego dążyli całe życie.

Wiecie narzekać na fabułę to trochę jak narzekać na fabułę w operze, albo w pornosie. Siła Avatara nie leży w fabule.
Może wobec tego Avatar to film wymagający. Film dla pewnej grupy ludzi. Film do którego nie można podejść prostu z ulicy. Wymaga wiedzy i przygotowania. Żeby go docenić najpierw trzeba dowiedzieć się czegoś o grafice i animacji komputerowe.
http://tir-rpg.blogspot.com/ - blog o RPG, konwentach, fantastyce, z szczególnym uwzględnieniem Trójmiasta
Avatar użytkownika
DeX
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 48
Dołączył(a): Śr mar 30, 2005 5:53 pm
Lokalizacja: TriCity
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Malaggar » Wt lut 09, 2010 10:49 pm

Wymaga wiedzy i przygotowania. Żeby go docenić najpierw trzeba dowiedzieć się czegoś o grafice i animacji komputerowe

Na tej zasadzie to najgorszy shit da się bronić, bo na pewno jakiejś grupie ludzi się będzie podobał.
Dziękuję, nie trafia do mnie taka argumentacja.
Wódz tysięcy, mąż wyniosły
Jakich mało znały dzieje
Kreśli w falach piórem wiosła
Swoich błędów Odyseję.
Avatar użytkownika
Malaggar
Wyróżniony
Wyróżniony
 
Posty: 2571
Dołączył(a): N cze 01, 2003 3:36 pm
Lokalizacja: Varsovia
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Kumo » Wt lut 09, 2010 11:05 pm

W operze i pornosie liczą się po prostu inne rzeczy niż w filmie fabularnym. Gdyby "Avatar" należał do któregoś z tych dwóch gatunków, to nikt by się fabuły nie czepiał :razz: . A tak są po prostu nieco inne wymagania - bo bez wypaśnych efektów ten film lądowałby znacznie poniżej przeciętnej :? .
Hexer (...) is a magic-throwing, dragon-slaying Polish samurai.
Avatar użytkownika
Kumo
Częsty bywalec
Częsty bywalec
 
Posty: 219
Dołączył(a): Pn maja 05, 2008 3:34 pm
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Płeć określona - męska

Avatar

Postprzez Malaggar » Wt lut 09, 2010 11:34 pm

Gdyby "Avatar" należał do któregoś z tych dwóch gatunków, to nikt by się fabuły nie czepiał
Na pornos też jest słaby ;) I "akcyjnie" i być może fabularnie;)
Wódz tysięcy, mąż wyniosły
Jakich mało znały dzieje
Kreśli w falach piórem wiosła
Swoich błędów Odyseję.
Avatar użytkownika
Malaggar
Wyróżniony
Wyróżniony
 
Posty: 2571
Dołączył(a): N cze 01, 2003 3:36 pm
Lokalizacja: Varsovia
Płeć: Płeć określona - męska

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości