Cthulhu inaczej

Żadnych bluźnierczych tomów czy starożytnych rytuałów. Tylko twarde Cthulhu.

Moderatorzy: LiAiL, Administracja forum

Postprzez sir Marcel » Pt cze 05, 2009 8:13 pm

Czyta, ale z miesięcznym opóźnieniem.
Gdy wątroba ci nawala, powiedz jej, że niech...
Avatar użytkownika
sir Marcel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 91
Dołączył(a): So lut 24, 2007 11:10 pm
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Płeć określona - męska


Postprzez Aesandill » So cze 06, 2009 10:22 am

sir Marcel napisał(a):Czyta, ale z miesięcznym opóźnieniem.


To nawet dobrze, jutro publikacja scenariusza który ma posłużyć za przykład (Quentin 2009 - zabij mutanta). Tzn nie chciałem omawiać czegoś, co kapituła może przeczytać. Teraz już jestem o to spokojny.

Sesja była w Neuroshime. Generalnie, tzn mechanika neuro, plus klka zmian. Moge pokusić się o stwierdzenie że scenaria była odrobine Cthulhimowa - tzn mackowate pomioty Chulhu też miały swój udział.

Gracze grali mutantami - w Neuro niegrywalnymi antagonistami. Początek rogrywki był jednak inny, niz typowego mutanta. Przewidziane bylo że z przyczyny losowej BG nie załapali się na "pranie mózgu". Rozpoczynali czysta tablicą. Jeden nawet grał człowiekiem - porwanym przez maszyny - przekształconym w mutanta(ale z wspomnieniami czlowieka).

Początek norma - zachowywali się w miare spokojnie - unikali pzemocy, radzili sobie jak tylko potrafili. Jednak wraz z rozwojem wydarzeń coraz bardziej zbliżali się to stereotypu krwawego mutanta.

Przyczyn było kilka:

Agresja część ludzi (niezwodny posterunek w tej roli oraz sedziowie itp) - odpowiadali agresją, po pewnym czasie juz sam fakt spotaknaia człowieka był wystarczajacy by go zabić.

Możliwosci - zcyborgizowani, wyposażenie w szpony i inne zmutowane organy doskonale radzili sobie w walce. Przeciętny człowiek nie stanowił dla nich zagrożenia. Jednak słabo radzili sobie z kontaktami z ludźmi - z tego samego powodu.

Presja otoczenia - inni mutanci ragowali na nich (z regułu) przyjaźnie, jednak sami często mieli zatargi z ludźmi - nakręcali BG przeciw nim.


A, muszę zaznaczy że to normalni Gracze. Standardowi a nawet nadzwyczaj spokojni. Zwykle grają tymi "dobrymi", unikając walk i przemocy, starając sie zawsze zrozumieć drógą stronę, załatwić koflikty dyplomacją.

Tutaj szybko okazało się ze warónki sprawiły że byli inni.
(zaznaczam że dało się inaczej, była możliwość unikania przemocy, tyle ze było to tródne)


Do dzisja wspominamy jak po zabiciu posterunkowego zwiadowcy, zabrali jego krótkowfalówke. Wyłuchali się w komunikaty, po czym łamali morale posterunkowych.
- Johns - widze Cie (mówił mutant modulując głos)
- Miotacze ognia, żałosne (po zniszczeniu obrony posterunkowców, cały czas pozostajac niezauważonymi)
- Frank - ide do Ciebie, spojrz na parking(wywalone ciała)

Ciężko to wyszystko opisać, duzo tego było, anie wszystko w wersji elektronicznej wygląda tak bestialsko jak na sesji (gracze są ludżmi drosłymi, i w pełni godzili się na taką konwecje - eksperyment). zresztą, po sesji powiedzili że to była najlepsza sesja w Neuro jaką grali. A, i sami zdziwieni byli do czego posuneły się ich postacie (a, dzieci ani gwałtów na moich sesjach raczej nie uświadczy się[tutaj też nie], wieć dla niektórych mogła by być to zwykła sesja. Dla nas to była masakra)

No, na razie tyle.
Pozdrawiam
Aes
Aesandill
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 423
Dołączył(a): Wt mar 27, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: (chwilowo nieobecny)Zgliszcza
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Aesandill » Wt cze 09, 2009 4:51 pm

Dobra, troche zafantazjowałem z tą niedzielną publikacją. Spodziewałem sie że ukaża sie wszystkie finałowe prace Q. A tu tylko jedna... Widać, trzeba poczekać.
Aesandill
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 423
Dołączył(a): Wt mar 27, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: (chwilowo nieobecny)Zgliszcza
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Parsifal » Śr cze 10, 2009 4:16 am

Kiedyś poprowadziłem podobną kampanię w Młotku, jeszcze w pierwszej edycji. Gracze tworzą pozytywnych bohaterów, pod koniec pierwszej przygody, zostają porwani przez zwierzoludzi i mutantów. Wszyscy ulegają mutacji i zostają wciągnięci na (przymusową) służbę u jednej z pomniejszych Niszczycielskich Potęg.

Założenie było odmienne niż zazwyczaj przy graniu "tymi złymi" - nie wygrzew z nowymi mocami, a raczej rozdarcie (fabuła pozwoliła na ograniczenie spaczenia umysłów bohaterów) między dawnym życiem a obecną formą. Finał wyszedł nawet lepiej niż się spodziewałem - niektórzy zdecydowali się oddać swojej nowej "naturze", inni chcieli wrócić do dawnego życia, jeszcze inni wykorzystać siłę daną przez Chaos przeciw niemu samemu. Graczy była, o ile pamiętam szóstka, piątka dotrwała do finału - mieliśmy więc malownicze zdrady, zawiedzione nadzieje i złamane przysięgi, efektowne wykorzystanie mutacji i magii Chaosu, pojedynki i straceńcze szarże, a wszystko w pięknych okolicznościach szturmu imperialnych regimentów na fort, w którym urzędował Książę Demonów, wraz ze świtą (w którą wliczali się gracze).

Po mutacji przygoda toczyła się w zasadzie na dwóch płaszczyznach:
w społeczności popleczników Chaosu i "na zewnątrz". Zachowanie w tych obu światach pozwalało graczom naprawdę wyraziście zdefiniować swoje postacie. I nie mam tu na myśli tylko dwóch, najoczywistszych postaw, czyli płaczka-romantyka, który nie chce być zły oraz brutala, który rozkoszuje się we własnym upadku.

Pozdrawiam kolegę Aesa ;-)
Nienawidzę ludzi brzydkich.
Avatar użytkownika
Parsifal
Redaktor działu Horror RPG
Redaktor działu Horror RPG
 
Posty: 71
Dołączył(a): Pt paź 26, 2007 12:22 am
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Aesandill » Śr cze 10, 2009 3:58 pm

Parsifal napisał(a):Zachowanie w tych obu światach pozwalało graczom naprawdę wyraziście zdefiniować swoje postacie. I nie mam tu na myśli tylko dwóch, najoczywistszych postaw, czyli płaczka-romantyka, który nie chce być zły oraz brutala, który rozkoszuje się we własnym upadku.


U mnie bardziej wyglądało to na upadek romantyka, powstanie naturalisty :).

Parsifal napisał(a):Pozdrawiam kolegę Aesa ;-)

Pozdrawiam ;)
Aes
Aesandill
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 423
Dołączył(a): Wt mar 27, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: (chwilowo nieobecny)Zgliszcza
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Parsifal » Wt cze 16, 2009 2:08 am

Rzuciłem okiem na scenariusz, w wolnej chwili przeczytam całość. Ale jak na razie wygląda bardzo dobrze ;-)

Aes, a jak byś to widział w ZC? Mi osobiście nie widzi się granie istotami z mitów, raczej makabryczno-groteskowa gra kultystami lub dramat degeneracji bohaterów i ich przemiany w sługi Przedwiecznych lub np. ghule. Jednak jeśli chodzi o ten drugi temat - konia z rzędem, za poprowadzenie tego dla grupy większej niż dwóch graczy, bez popadnięcia w pretensjonalność lub groteskę.
Nienawidzę ludzi brzydkich.
Avatar użytkownika
Parsifal
Redaktor działu Horror RPG
Redaktor działu Horror RPG
 
Posty: 71
Dołączył(a): Pt paź 26, 2007 12:22 am
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Aesandill » Wt cze 16, 2009 10:38 am

Parsifal napisał(a):Aes, a jak byś to widział w ZC? Mi osobiście nie widzi się granie istotami z mitów, raczej makabryczno-groteskowa gra kultystami lub dramat degeneracji bohaterów i ich przemiany w sługi Przedwiecznych lub np. ghule. Jednak jeśli chodzi o ten drugi temat - konia z rzędem, za poprowadzenie tego dla grupy większej niż dwóch graczy, bez popadnięcia w pretensjonalność lub groteskę.


Istoty z mitów odpadają.

Lecz kultyści, szczególnie z motywem "i tak na końcu oazało się że nie mieliście pojęcia co tak naprawde czciliście" jest całkiem miodny.

No i jeszcze wszecy "plugawi" przodkowie, też z obowiązkową zmiana zdania z tych nobliwych na plugawych (można się zaispirować conajmniej dwoma takimi opowiadaniami Lovecrafta).

Ewentualnie myśle też nad motywem grania potworem który myśli że jest człowiekiem. Drobne szaleństwa i dziwne zdarzenia składające się na "zaburzenia" to tak naprawde reakcja świata na monstrum.

Pozdrawiam
Aes
Aesandill
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 423
Dołączył(a): Wt mar 27, 2007 8:12 pm
Lokalizacja: (chwilowo nieobecny)Zgliszcza
Płeć: Płeć określona - męska

Re: Cthulhu inaczej

Postprzez Snori Dudziarz » Wt lip 21, 2009 9:30 pm

sir Marcel napisał(a):
Złowieszczość, bluźnierczość i plugawość bestii z mitów nie leży w samej ich naturze (czytaj tego co napisali w podręczniku) ale w ich interpretacji przez strażnika.

I tu prosiłbym o te interpretacje.


No cóż, wydaje mi się, że ujmujesz sprawę w dzisiejszych kategoriach pojęciowych. Należy pamiętać, że cały aparat pojęciowy Lovecrafta sięga dziewiętnastego wieku - sam wspominał, że żałuje, że nie urodził się sto lat wcześniej. A w XIX wiecznej myśli europejskiej było oczywiste, że Dzikus stoi poniżej Człowieka Cywilizowanego, Kolonizacja to "Misja Białego Człowieka", chrześcijaństwo jest najbardziej rozwiniętą i jedyną prawdziwą religią, a co innego (np. pląsy Azatotha, czy bąbelkowanie Yog Sogotha) - to bluźnierstwo i zło.

Dzisiaj z kolei w mainstreamowym nurcie myślenia przegina się w drugą stronę: Multikulturalizm, "tolerancja" rozumiana raczej jako narzucanie punktu widzenia mniejszości etc. Czyli chrońmy Wielkich Przedwiecznych przez podłymi antyekologiczną ludzkością, bo to już przecież prawie wymarły gatunek, jak jakaś Panda Mała. Najlepiej dajmy się pożreć, wszak nie mamy monopolu na prawdę. :)

Pozdrawiam
Snori
___________________
TKACZE BURZ - Północna Granica
Single Person RPG
Snori Dudziarz
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn lip 20, 2009 11:02 pm
Płeć: Płeć nieokreślone

Postprzez Lothor Mordredsson » Śr lip 22, 2009 1:25 pm

Wiele z klimatu Lovecrafta traci nimb tajemniczości gdy akcja dzieje się w czasach obecnych. Za oddawanie czci Wielkim Przedwiecznymi dzisiaj mogliby nam co najwyżej nafukać. A i sama geografia traci trochę sens, np. lata 20 to jeszcze brak zaawansowanych urządzeń pomiarowych i zawsze jakieś wysepki lub budowle z przed tysięcy lat się uchowają. A jak np. w opowiadaniu Lovecrafta "Cień spoza czasu" archeolodzy nagle znajują ukryte pod piaskiem budynki sprzed milionów lat. Przy obecnych badaniach gleby itp itd ludzkość wykryła by już wszystkie miasta Wielkiej Rasy, Wielkiej Rasy z Ith, Mi-Go, Wężowych ludzi itd. A wtedy cały klimat poszedł by...... Sam Lovecraft zakładał że Nowa Anglia to obszar jeszcze nie do końca niezbadany gdzie zdarzają się wioski żyjące jak 100 lat temu(od jego czasów).
"Pokładaj zaufanie w kamieniu i żelazie, kamień i żelazo zawsze były prawdziwymi przyjaciółmi krasnoludów."- Stare krasnoludzkie porzekadło
Avatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 388
Dołączył(a): Śr cze 10, 2009 12:54 pm
Lokalizacja: Nasielsk
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Snori Dudziarz » Śr lip 22, 2009 2:09 pm

Lothor Mordredsson napisał(a): A i sama geografia traci trochę sens, np. lata 20 to jeszcze brak zaawansowanych urządzeń pomiarowych i zawsze jakieś wysepki lub budowle z przed tysięcy lat się uchowają.


Spokojnie, i teraz się uchowają. Do dzisiaj dżungla w Ameryce Południowej czy na subkontynencie Indyjskim kryje pradawne miasta i piramidy. Wbrew powszechnemu mnimaniu dzisiejsza technologia nie jest tak wschechmocna. Dlaczego mimo posiadania wielu satelit, które podobno potrafią wypatrzeć pudełko zapałek z orbity, Amerykanie nie są od lat pochwycić bin Ladena kryjącego się na stosunkowo niewielkim obszarze Afganistanu?

Lothor Mordredsson napisał(a): A jak np. w opowiadaniu Lovecrafta "Cień spoza czasu" archeolodzy nagle znajują ukryte pod piaskiem budynki sprzed milionów lat. Przy obecnych badaniach gleby itp itd ludzkość wykryła by już wszystkie miasta Wielkiej Rasy, Wielkiej Rasy z Ith, Mi-Go, Wężowych ludzi itd.


No cóż, mam poważne wątpliwości. Dopóki nikt nie będzie miał w tym biznesu, nie będzie badał geologicznie całej sawanny Afrykańskiej czy Sahary. Postęp nie jest napędzany możliwościami technicznymi, a korzyściami ekonomicznymi. Podobno maszynę parową wynaleziono w Aleksandrii bodajże w I wieku, ale niewolnicy byli tańsi i nie skorzystano z tego wynalazku. Dopiero gdy w czasach drugiej rewolucji przemysłowej, gdy powstały przemysłowe kopalnie węgla powstały warunki biznesowe do produkcji maszyn parowych.

Lothor Mordredsson napisał(a): A wtedy cały klimat poszedł by...... Sam Lovecraft zakładał że Nowa Anglia to obszar jeszcze nie do końca niezbadany gdzie zdarzają się wioski żyjące jak 100 lat temu(od jego czasów).


W Polsce są też takie miejsca. Pięknie nawiązał do tego Pilipiuk w opowiadaniu "Przeciw Pierwszemu Przykazniu" gdzie kazał mieszkańcom jakiejś podlaskiej wiochy być potomkami neandertalczyków wyznających jakieś swoje pradawne wierzenia.

Pozdrawiam

Snori
_______________________________
TKACZE BURZ - Północna Granica
Single Person RPG
Snori Dudziarz
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn lip 20, 2009 11:02 pm
Płeć: Płeć nieokreślone

Postprzez Martin Dallas » Cz lip 23, 2009 12:09 pm

Lothor Mordredsson napisał(a):Wiele z klimatu Lovecrafta traci nimb tajemniczości gdy akcja dzieje się w czasach obecnych. Za oddawanie czci Wielkim Przedwiecznymi dzisiaj mogliby nam co najwyżej nafukać.


No tu bym polemizowal. Dopoki oddawanie czci Przedwiecznym jest tak skuteczne jak przecietny LARP w przywolywaniu na swiat nadnaturalnych mocy zniszczenia to faktycznie mozemy mowic o fukaniu. Jesli natomiast Mity sa rzeczywista sila to niewatpliwie zainteresowane sa nimi bogate i wplywowe organizacje - przestepcze, rzadowe, religijne. Ciezko mowic o fukaniu gdy w srodku nocy oddzial JSOC wbija ci do mieszkania i w ramach bezpieczenstwa narodowego wywozi cie w ustronne miejsce gdzie zostajesz 'przesluchany' a nastepnie lapiesz kulke w leb :P
Avatar użytkownika
Martin Dallas
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 7
Dołączył(a): Pt cze 12, 2009 2:28 am
Lokalizacja: Carcosa
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Lothor Mordredsson » Cz lip 23, 2009 2:56 pm

W sumie... co kto lubi, mi: spiski korporacji, prezydent USA to podstawiony mag Yog-Sothotha dążący do anarchii w kraju, przesłuchania CIA itd. nie pasują, wiec gram w latach 20. Ale jak ktoś to lubi to niech gra, jego sprawa, może mu jednak coś takiego odpowiada.

Ps. Co na przykład z zaawansowanymi badaniami molekularnymi, DNA itd? Czy świat nie traci tajemnicy jak dowiadujemy sie że istota z głębin to humanoid z rzedu taki i taki domena taka i taka i rodzina taka i taka , że składa się z takich tkanek, że oddycha beztlenowo itp. Że amylaza jakaś tam robi coś tam dlatego coś tam tak wygląda.... Dla mnie to nie pasi do dzieł Lovecrafta, robi się z tego tanie S-F klasy B z śmiesznymi potworkami ale jak już napisałem co kto woli...
"Pokładaj zaufanie w kamieniu i żelazie, kamień i żelazo zawsze były prawdziwymi przyjaciółmi krasnoludów."- Stare krasnoludzkie porzekadło
Avatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 388
Dołączył(a): Śr cze 10, 2009 12:54 pm
Lokalizacja: Nasielsk
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Martin Dallas » Cz lip 23, 2009 3:58 pm

Lothor Mordredsson napisał(a):Dla mnie to nie pasi do dzieł Lovecrafta, robi się z tego tanie S-F klasy B z śmiesznymi potworkami ale jak już napisałem co kto woli...


Ja rozumiem ze sa rozne gusta ale nie popadajmy w absurd. Rownie dobrze moge powiedziec ze lata '20 to nie horror tylko pulp adventure z badaczami kasujacymi Istoty z Glebin i MiGo za pomoca pistoletow maszynowych Thompsona i dynamitu. Jaka przygotujesz fabule taki bedziesz mial klimat. Jesli ktos zechce to zrobi ze wspolczesnego ZC SF na wesolo ala Men in Black... ale nic nie stoi na przeszkodzie by byla to ciezka, przytlaczajaca groza. Tak samo jak lata 20 jeden ST poprowadzi jako pulpe a drugi jako psychodeliczny koszmar.

A dzialania rzadowe wobec mitow sa juz u samego Lovecrafta - czy fakt ze populacja Innsmouth skonczyla w obozach koncentracyjnych a miasta Istot z Glebin zostaly storpedowane przez lodzie podwodne zmuszajac Istoty do wycofania sie w glab oceanu cos ujmuje grozie Cienia nad Innsmouth?

Zglebianie tajemnic Mitow przez nauke tez bynajmniej nie jest tak banalna sprawa jak sugerujesz. Tu jako przyklad idealnie pasuje rozdzial Delty Green poswiecony MJ12 i ich kontaktom z Migo dzialajacymi pod przykrywka Szarych. Polecam lekture kazdemu straznikowi - swietna lekcja ile smierci i szalenstwa wyniknac moze ze starcia ludzkiej 'zaawansowanej' nauki z tajemnicami Mitow. Juz nie wspomne o rzeczach tak odjechanych i nie poddajacych sie nauce jak Hastur i jego manifestacje z DG:Countdown.
Avatar użytkownika
Martin Dallas
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 7
Dołączył(a): Pt cze 12, 2009 2:28 am
Lokalizacja: Carcosa
Płeć: Płeć określona - męska

Cthulhu inaczej

Postprzez AN4RCH » Cz lip 30, 2009 5:18 pm

Mistyczno-gnostyczna rzeczywistość podszyta archetypowym złem i plugastwem.

Czyzby cos o Rydzyku?
W świecie bez przywódców kto wywoła wojnę?
Fueled by hate
Avatar użytkownika
AN4RCH
Częsty bywalec
Częsty bywalec
 
Posty: 242
Dołączył(a): So lip 30, 2005 6:42 pm
Lokalizacja: Centrum dowodzenia wszechświatem
Płeć: Płeć nieokreślone

Poprzednia strona

Powrót do Zew Cthulhu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości