Eragon

O filmie fantastycznym i nie tylko.

Moderatorzy: Ivrin, Administracja forum

Postprzez Caitleen » Pn lip 16, 2007 11:03 pm

Wybaczcie, że głoszę occzywistości, ale takie są prawa ekranizacji słowa pisanego. I zawsze są niezadowoleni czytelnicy, których ulubiona scena wyleciała na etapie pisania scenariusza. Ale czy to, że nie nakręcono książkowej adaptacji scena po scenie znaczy, że film jest zły? Bo takie odnoszę wrażenie po lekturze kilku ostatnich postów. I nadal czekam na rozwinięcie tematu 'lepszy byłby film w świecie a nie na podstawie'. To co jest takiego w tym świecie?
Avatar użytkownika
Caitleen
Częsty bywalec
Częsty bywalec
 
Posty: 193
Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 9:16 pm
Lokalizacja: Las Ryhope
Płeć: Płeć nieokreślone


Postprzez DibiZibi » Pn lip 16, 2007 11:38 pm

Caitleen, prawie całkowita niezgodność z książką to tylko jedna z wielu wad, ważna, bo wycięcie wielu interesujących zdarzeń osadza film na fabularnej mieliźnie. To bardziej streszczenie. Nudne, i bez polotu.

Ekranizacje książek zawsze będą oceniane słabiej niż pierwowzory, ale to nie znaczy że nie można nakręcić dobrego filmu na bazie książki.

Caitleen napisał(a):I nadal czekam na rozwinięcie tematu 'lepszy byłby film w świecie a nie na podstawie'. To co jest takiego w tym świecie?


Świat Eragona jest jak każde inne fantasy. Smoki, magia, miecze, elfy, krasnoludy i psychole na tronie.
Nie ma tu nic szczególnego, co by go wyróżniało. I właśnie to powoduje, że robienie skomplikowanej fabuły nie wypali. Sporej książki nie da się streścić w 90 minutowym filmie, a wycinanie wszystkich ciekawych rzeczy robi z fajnej opowieści coś, na co nie potrafię znaleźć określenia..
Można by było zrobić prostą sieczkę z dobrymi efektami specjalnymi i nie przejmować się fabułą, a nie robić marne streszczenie książki.
Avatar użytkownika
DibiZibi
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
 
Posty: 1939
Dołączył(a): Śr lis 15, 2006 10:50 pm
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Guru » Pn sie 27, 2007 8:50 pm

Jak tylko zauważyłem słowo ERAGON musiałem wejść i skomentować.

Film, który nawet dość niedawno obejrzałem był najgorszym, w tym roku. Zdecydowanie nudnym i nie wnoszącym nic nowego. Naprawdę rzadko chce mi się spać przy oglądaniu, w tym jednak przypadku co piętnaście minut musiałem się budzić.

Fabuła jest mdła.
Muzyka jest mdła.
Aktorzy są mdli( dabing zabójczy).
Charakteryzacha przyprawia o ból głowy.

możliwe, że jakiś fan Eragona-książki będzie bronił z goła przeciwnej opini( i nie bronię tego nikomu). Jednak oceniając produkcję jako dzieło kinematografii musi taka osoba przyjąć podstawy rządące Ruchomym Obrazem.
"Jak pies szczeka to nie gryzie."
Avatar użytkownika
Guru
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 18
Dołączył(a): N sie 26, 2007 9:06 pm
Lokalizacja: Racibórz
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Siriel » Pn sty 14, 2008 2:47 pm

Leciał wczoraj na Canalu, więc obejrzałem po raz 1. Niby dla mnie nowość, ale cały czas miałem wrażenie, że "już to gdzieś widziałem". Jak już wspomniali Craven i ShadEnc, toż to Gwiezdne Wojny w pełnej krasie fantaziaka. Na początku, na farmie brakowało mi tylko "Tylko szturmowcy Galbatorixa są tak precyzyjni." :P

Słabo, słabiutko. Nawet J. Irons jakiś taki nie w formie. Malkovich bez komentarza. Poprawność polityczna pełną piersią (Murzyn jako przywódca). Jedna ładna dziewczyna (swoją drogą, czemu stylizowana na "zemstę Komanczów"? ;)) wiosny nie czyni. :)

Może jako cykl jakoś się rozwinie. Ale po pierwszej części śmiem wątpić. Amerykańscy chłopcy w dżinsach i z pięknymi zębami. Motyw "od 0 do bohatera" oraz przepowiedniami ala Harry Potter. Wtórny do bólu, nuda, panie.

Schpeelah#144 napisał(a):
Caitleen napisał(a):a cóż takiego oryginalnego jest w świecie Eragona?
Tylko jedno - pierwsze prawo magii to Zasada Zachowania Energii.
Czy ja wiem, czy takie oryginalne? Jak Brom tłumaczył zasadę kosztu rzucenia czaru, to od razu sobie przypomniałem "drain" z Shadowrun. Działał identycznie. :)
"All we see or seem is but a dream within a dream" - E. A. Poe
Avatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
 
Posty: 1592
Dołączył(a): Śr cze 22, 2005 10:42 am
Lokalizacja: War---lanówek
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez kowuś » Pt lut 22, 2008 1:50 pm

Kiedyś oglądałem "Eragona". Książki (obie) czytałem, nawet ciekawe jak na dzieło 16-latka.
Efekty - owszem, ładne, muzyka trochę mdła (jak ktoś już wyżej wspomniał), aktorzy tacy sobie... Największą wadą jest wycięcie mnóstwa scen, które były w książce, przez co film staje się momentami niezrozumiały. No i zakończenie - nie wyobrażam sobie nakręcenie sequela w takiej sytuacji. Ogółem wzorowa produkcja do bicia szmalu z marki.

Ale po co się bulwersować:
Caitleen napisał(a):Wybaczcie, że głoszę occzywistości, ale takie są prawa ekranizacji słowa pisanego.


Dodajmy do tego grę, reklamy oraz inne bajery i już mamy duże wpływy z ekranizacji.

Pozdrawiam.
kowuś
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 60
Dołączył(a): Pt lut 22, 2008 9:32 am
Lokalizacja: Radom
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Didek » So lut 23, 2008 12:51 pm

Film był nienajgorszy jako Baśn fantasy, ale jako ekranizacja Eragona nadawał się tylko do wyśmiania. Jak to oglądałem, to musiałem nieraz się doszukiwać takiego fragmentu w książce. A przeobrażenie małej Saphiry w dorosłą?! to już totalna SZMIRA! Gorzej tego fragmentu chyba zrobić nie mogli. Aktorzy ogólnie też nie zachwycali. Arya miała być taka baaardzo piękna i wogóle. No, do superpiękności to zbyt blisko niestety nie ma... tak w skali od 1 do 10 to oceniam na 5- albo 4+.
"Before Elves, before Dwarfs, before Men, the Old Ones arrived upon this world. Then came Chaos and the great Plan of the Old Ones was unmade. We are the last of their servants, and only by our hand shall the Great Plan be restored, with the total defeat of the usurping younger races."
Avatar użytkownika
Didek
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 382
Dołączył(a): Pt sty 25, 2008 8:56 pm
Lokalizacja: Wałbrzych/Dublin
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez Khelben » Cz mar 13, 2008 8:01 pm

Film był nawet dobry lecz mogli sie postarać o lepsze efekty,ale o niebo lepsza książka.
Avatar użytkownika
Khelben
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 56
Dołączył(a): Śr mar 12, 2008 9:19 pm
Lokalizacja: Ulthuan, Królestwo Saphery
Płeć: Płeć określona - męska

Postprzez eklerek » So maja 03, 2008 8:20 am

Film był średni, co tu dużo nie mówić. Pierwsza cześć książki nawet dobra, ale druga to już po prostu klapa (wystarczy przeczytać opis bitwy na końcu książki).
Avatar użytkownika
eklerek
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 8
Dołączył(a): Wt lut 19, 2008 8:56 am
Płeć: Płeć określona - męska

Eragon

Postprzez Apatja » So paź 17, 2009 8:47 pm

Film warty obejrzenia choć różni się pod wieloma względami od książki.
Nie uwzględnionych jest pare wątków i niekiedy zmieniona fabuła.
Jednak polecam.
Apatja
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 12
Dołączył(a): So paź 17, 2009 7:47 pm
Lokalizacja: Bukowno
Płeć: Płeć określona - żeńska

Re: Eragon

Postprzez lemieux » Wt lis 10, 2009 5:25 pm

ja dodam coś od siebie choć nie będzie to zbyt twórcze w kontekście wpisów na tym forum :-)

film sam w sobie mógłby nawet ujść, choć kilka elementów byoby niezrozumiałych dla oglądającego, który nie czytał książki

jednakże oceniając pod kątem ekranizacji książki, muszę stwierdzić, że dno totalne, pominąć niektóre zdarzenia można - to jest zrozumiałe, ale zmiana fabuły to grzech niewybaczalny.

- dlaczego murtagh ratuje eragona ??
- dlaczego arya nie jest nieprzytomna jak ja ratują ??

jedyne dwie postaci które się ratują względem książki to:
murza i galbatorix.
murza bo w miarę pasuje do założeń książki, choć nie to co się z nim dzieje :-)))
a galbatoriź, bo w pierwsej części książki w ogóle go nie było - więc jemu akurat rozwinęli troche rolę :-))))
"Sumienie nie powstrzymuje od grzechów,
przeszkadza tylko cieszyć się nimi."

Jean Cocteau
Avatar użytkownika
lemieux
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 21
Dołączył(a): Pt mar 27, 2009 5:21 pm
Lokalizacja: Varsovia
Płeć: Płeć określona - męska

Eragon

Postprzez -Drizzt- » Śr gru 16, 2009 6:09 pm

ja dopiero nie dawno widziałem film bo po przeczytaniu książek się troche zainteresowałem chociaż też nie uważam to za wysoką klase fantasy ale o filmie. Brak koncepcji pewnie reżyser wymyślał potem kończyła sie zmiana i przychodził nowy robił stosowną przerwe w scenariuszu i wycinał ważne rzeczy a potem robił swoje. Samo dorośnięcie Saphiry mnie dobiło poprostu rażące no i budżet też nie za wysoki. Podsumuje to tak. Gdyby książka była lepsza niż jest to zrobienie z niej filmu takiej klasy uczyniłoby ten film niezłym, strawnym itd. Ale z troche ponad przeciętną książki powstał film słaby.
anime DnD fantasy
Avatar użytkownika
-Drizzt-
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 37
Dołączył(a): So cze 14, 2008 8:22 pm
Lokalizacja: śląsk/ok.katowic
Płeć: Płeć nieokreślone

Eragon

Postprzez BillyCooker » So sty 16, 2010 11:12 pm

Najgorszy film jaki w życiu widziałem . Dziękuję za uwagę.
W moim kraju nawet liść na drzewie nie drży bez mojej wiedzy.
Augusto Pinochet
BillyCooker
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 9
Dołączył(a): So sty 16, 2010 6:42 pm
Lokalizacja: "Miasto fabryk i Tuwima i rewolucyjnych burz ... "
Płeć: Płeć nieokreślone

Eragon

Postprzez Desdemona » N sty 31, 2010 11:39 am

Obejrzane ... twierdzę jednak, że lepiej oszczędzić kasę i przeczytać książkę niż obejrzeć film, który nic nie wnosi... Mnie się nie podobał .. po prostu...
...come! no night too dark,no road too long run!
no rain too hard,no wind too strong pray!
no blood too red,no cut too deep stay!
no pain too bad, no track too steep...
Avatar użytkownika
Desdemona
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 20
Dołączył(a): N sty 24, 2010 11:29 am
Lokalizacja: Lodowe Piekło
Płeć: Płeć nieokreślone

Poprzednia strona

Powrót do Film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości