Moderator: Moderacja



Wszyscy jednak poszli drog± masowego zalewu ¶wiatem Forgottena, nie patrz±c na tre¶æ i zawarto¶æ, tylko w co graj± inni...


Fingal napisał(a):W FR jak nam się zachce bawić w Corteza, to lecim na zachód, znajdziemy tam Maztikę. W Grey'u nie mamy tego "komfortu".

Fingal napisał(a):Jedynie Baklunom i Rhennee można przypisać jednoznacznie jakąś kulturę naszego świata
Fingal napisał(a):Kultury te, podobnie jak kultury nieludzkie, posiadają własną historię, modę, panteony
)Fingal napisał(a):Więcej w tym świecie zależy od postaci graczy. W FR natomiast w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że nie da się nic zrobić, żeby się znowu jakiś Elminster nie wkolebał. Użyjesz dymnego proszku, to się tobą zainteresuje niezdrowo Khelben, masz 75% szans na to, żę jak jesteś dobry, to cię zaczną "wspierać" Harfiarze, jako pan zły masz 100% pewności, że cię pognębią.

Fingal napisał(a):Bodaj najpotężniejszy mag w całym Flanaess jest neutralny i nieprzewidywalny. To o wiele ciekawsze od wiecznie dobrego Elminstera.



lecimy do Hepmonlandii (też takiej Ameryki Środkowej) i też bawimy się w Corteza a raczej Hep-Monę - odkrywcę Hepmonlandii
Suelom dodatkowo przypsałbym nie tyle co kulturę, ale - niestety - filozofię bardzo dobrze znaną z naszego świata.
Tu aż tak bym nie przesadzał - w GH też mamy Krąg Ośmiu (m.innymi) który lubi się wtrącać w wróżne sprawy. Ogółem w GH też mogą się tobą interesować różne grupy i w zasadzie od ciebnie zależy czy grając w FR będziesz nasyłał na graczy Khelbenów i Harfiarzy - ja bardzo często pomijam ich lub marginalizuję ich pozycje
Poza tym nie jestem taki pewien czy Mordi jest najpotężniejszym magiem GH - poszukam i napiszę potem kto według mnie może go przebijać

Tu aż tak bym nie przesadzał - w GH też mamy Krąg Ośmiu (m.innymi) który lubi się wtrącać w wróżne sprawy. Ogółem w GH też mogą się tobą interesować różne grupy i w zasadzie od ciebnie zależy czy grając w FR będziesz nasyłał na graczy Khelbenów i Harfiarzy - ja bardzo często pomijam ich lub marginalizuję ich pozycje
Poza tym nie jestem taki pewien czy Mordi jest najpotężniejszym magiem GH - poszukam i napiszę potem kto według mnie może go przebijać
O to, to. Jakby ktoś żywcem aryjskie bzdety oblekł w ciało bez germańskiej otoczki.



slann napisał(a):1 Nieciekawe państwa, które są bo są. Niczym się od siebie nie różnią, a na dodatek są tak opisane, jakby autor chciał bawić się w grę strategiczną.
slann napisał(a):2 Kultury pozbawione jakiegokolwiek charakteru.
slann napisał(a):- Fani, którzy robią z nijakiego setigu niewiadomojakie darkfantasy.
Może to dlatego, ponieważ na końcu podręcznika jest mowa o "tylko" PB 28, a nie PB 32?
"Faerun jest be bo epickie i heroiczne, zagrajmy w Greyhawk, tam jest groza, mrok i prawdziwe D&D!"






A co do liczby armii, to akurat jak zauważył Uzariel wygląda jak w Europie wieków średnich. Zakony zawsze były mało liczebne, np. w bitwie pod Grunwaldem krzyżaków było jakieś 170 chyba

Klebern napisał(a):Zaś w dedeku 3 poziomowa postać jest już odpowiednikiem takiego bogatego rycerza. Zaś 1 poziomowego kolesia stać już na konia, co było mało kogo stać w średniowiecznej europie.


sprawdź na wiki 



Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości