Karczma "Smocza Rzyć"

Moderatorzy: Moderacja, Mistrzowie Gry

Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Morel » Wt gru 07, 2010 4:52 pm

Hienrikus Hardskin

Krasnolud z wielkim zainteresowaniem przyglądał się całej scenie. Smok mało go obchodził, bo badanie tych gadów było wielce monotonne. Nie to co porządna sekcja Aboletha, albo rozkładanie na części Drzewca.
Kiedy na stole pojawiło się piwo, krasnolud przyjął je z wdzięcznością i na raz opróżnił pół kufla.
- Nie macie nic lepszego do roboty niż się wyzywać i lać po mordach? Przynajmniej pyskówka mogłaby być nieco ciekawsza. Inteligentne gatunki - pff. Nie jesteście tutaj sami, dajcie w spokoju napić się innym. - mruknął do kłócących się nieco zrzędliwym głosem.
Avatar użytkownika
Morel
Redaktor
Redaktor
 
Posty: 3428
Dołączył(a): Śr mar 03, 2010 12:59 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Forumowicz » Śr gru 08, 2010 6:53 pm

Vermithrax


Vermithrax cały aż buzował. Jak to możliwe, że ta marna istota wywoływała u niego zupełnie nieproporcjonalną wściekłość. To tylko podburzało smoka. Odwrócił się w stronę elfa.
- Myślisz, że przestraszę się kilku łusek? To może być łuska jakiegokolwiek stworzenia! Wy elfy, jesteście kłamliwe tak jak każda inna niższa rasa! - ostatnie zdanie Vermithrax wykrzyknął patrząc na różne stworzenia zebrane w karczmie. Zebrało się już dużo widzów.
- Jeśli ty się mnie nie boisz, to stań do walki na arenie! - powiedział Vermithrax znowu zwracając się do elfa. Teraz wszystko mogło go zdenerwować, a szczególnie krasnolud rzucający uwagi na temat smoków. Vermithrax w jednym skoku rzucił się na krasnoluda przygniatając go do ziemi i rycząc mu przeciągle w twarz.
- Ani, słowa, więcej. - wycedził do krasnoluda, oddzielając każde słowo. Zszedł z niego i ciągle patrząc w stronę elfa ruszył na arenę.

Avatar użytkownika
Forumowicz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 537
Dołączył(a): Śr cze 02, 2010 6:41 pm
Lokalizacja: Sopot

Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Altaris » Śr gru 08, 2010 10:13 pm

Zasheir Laelithar

Niektóre smoki były tak żałośnie aroganckie, że nie potrafiły zrozumieć kiedy mają do czynienia z silniejszym od siebie. Ten do takich należał, cóż Zasheir nie miał wyboru, zwłaszcza że ten skurczybyk śmiertelnie obraził jego rasę.
-Cóż, Bril. Przejdę się z tobą, ale najpierw wyrównam tę jaszczurkę do podłogi. Nie pozwolę, żeby ktoś tak obrażał moją rasę i uchodził bezkarnie. - zwrócił się do bibliofila - Poczekaj chwilę, wrócę za mniej niż minutę.
-'No, tak to powinno wyglądać, od razu. Nie wiem po co z nim gadałeś' - zadowolony głos Izzrana rozległ się w jego głowie
-'Wyglądać jak powinno, to będzie, jak go posiekam.' - odpowiedział, ogarniała go żądza krwi
Skierował się na szachownicę, pod drodze powlekł swoje ostrze ogniem i dodatkowo wzmocnił własne ciało. Teraz to była kwestia sekund. Zaszarżował na jaszczura, wyskoczył w powietrze i kilkoma wprawnymi ciosami podzielił mu szyję na plastry, po czym wylądował za nim, następnie teleportował się z powrotem do stolika.
-No, zrobione. W takim wypadku, chyba będziesz miał na głowie wypisanie glejtów jeszcze dla mnie. - zwrócił się ponownie do Brilchana


Altaris
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 503
Dołączył(a): N paź 05, 2008 5:24 pm
Lokalizacja: Toruń

Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Morel » Pt gru 10, 2010 7:07 pm

Hienrikus Hardskin

Krasnolud już chciał coś powiedzieć, ale wtedy smok zwalił mu się na pierś.
Hienrikus nie mógł odżałować rozlanego piwa, ale chwilę potem nie było już jego i elfa.
Krasnolud wstał spoglądając krytycznie na swój płaszcz.
- Za grosz szacunku. I kultury. Ech - co za czasy.
Postawił przewrócone krzesło i znów usiadł przy stole.
- No i znowu będę godzinę na piwo czekał. - westchnął ciężko.
Avatar użytkownika
Morel
Redaktor
Redaktor
 
Posty: 3428
Dołączył(a): Śr mar 03, 2010 12:59 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Naiczer » N gru 19, 2010 7:32 am

Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mi za złe wprowadzenia postaci opierającej się na innym uniwersum.

Grunni Kamięnna Pięść

Nagle z portalu wybiega z uniesionym młotem krasnolud. Jest on normalnego jak na tą rasę wzrostu. Ma długą zaplecioną w dwa warkocze oraz wetkniętą za pas siwą ze starości brodę. Włosy również koloru brody, a i długością jej niewiele ustępujące. Ubrany jest w masywnie wyglądającą zbroję, która jest jego dumą, w końcu niewielu jego braci mogło się pochwalić pancerzem z gromnilu, tutaj też trzeba dodać, że broń, owy dwuręczny młot, sprawia równie piorunujące wrażenie jak zbroja. Z twarzy wygląda całkiem przyjaźnie, może poza tym, że jest umazana we krwi, jak zresztą całe jego wyposażenie, z bronią na czele. Rozgląda się zdziwiony po otoczeniu, które wydaje się puste, tylko dziesiątki otwartych drzwi. Rzucił okiem na miejsce, z którego przybył, tutaj również znajdowały się drzwi, ale tego co za nimi było nie mógł sobie przypomnieć, nie było tam obrazu bitwy tylko jakaś polana.

- gdzie mnie ten pomiot snotlinga wysłał, co to za miejsce, jak ja się tu znalazłem?-

Te i wiele podobnych pytań zadawał sobie. Ostatnią rzeczą jaką pamiętał był gobliński szaman próbujący na szybko rzucić jakiś czar, potem było tylko dziwne uczucie w brzuchu i znalazł się tutaj.

- Tak mało brakowało a bym go dostał w swoje łapy, inaczej by wtedy ta nędzna gadzina gadała. Cóż skoro już tu jestem to rozejrzę się za jakimś kuflem ale i poszukam drogi powrotnej-

Ruszył więc niepewnie przed siebie. Teraz gdy ochłoną z szoku usłyszał jakiś gwar z oddali. Ruszył więc w tamtą stronę, mając cały czas broń w pogotowiu. Trafił do wielkiej sali, mijając po drodze nieznane mu rasy mówiące w dziwnych językach. Po chwili wetknął broń za pas.

- Na razie mi mój mały nie będziesz potrzebny, puki oni nie będą szukali zwady, ja też nie będę szukał

Zobaczył siedzącego przy stole krasnoluda ubranego w skórzany płaszcz.

- Wiesz może bracie czy dostanę tutaj kufel dobrego naszego ale? I mogę się przysiąść? - Grunni miał zwyczaj do wszystkich krasnoludów zwracać się per bracie.
Naiczer
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 5
Dołączył(a): Śr mar 10, 2010 1:46 am

Re: Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Altaris » Wt sty 18, 2011 6:56 pm

Zasheir Laelithar

Krasnolud w pancerzu z jakiegoś dziwnego metalu, broń z podobnego materiału. Takiego Zasheir jeszcze nie widział, ale draństwo wyglądało na mocne. Zebrało się staruszkowi na harce. Żeby tak jeszcze mówił jakimś normalnym językiem, ale nie. Dobrze, że jedna z mocy psionicznych, które miał na sobie dawała mu zrozumienie dowolnego języka.
-'Skąd on się tu do cholery wziął? Nosi pancerz z jakiegoś nienormalnego materiału i jeszcze gada w nieistniejącym w tym multiwersum języku. Jakaś paranoja...' - przemknęło mu przez głowę
-Przepraszam cię cny krasnoludzie, ale mój towarzysz ze stolika raczej cię nie rozumie. Twój język nie jest mową krasnoludów znaną w tym świecie. Jeśli potrzeba ci trunku, to mogę coś ci zamówić. - zwrócił się do przybysza. Ta sama moc która dawała zrozumienie pozwalała mu też mówić dowolnym językiem, choćby słyszał go pierwszy raz w życiu, przydatna rzecz.
Altaris
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 503
Dołączył(a): N paź 05, 2008 5:24 pm
Lokalizacja: Toruń

Re: Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Naiczer » Wt lut 01, 2011 9:45 am

- Co do cholery? Co to za głos? - Pomyślał zdziwiony krasnolud. - A niech mi tam. Cała ta sytuacja jest dziwna.
- Jestem Grunni, pochodzę z Karaz-a-Karak, i odpowiadając na twoje pytanie, tak chciałbym się napić. Tylko wpierw muszę zobaczyć jak wyglądasz bo nie wiem komu mam przekazać pieniądze. - Powiedział Grunni, rozglądając się wokoło.
Naiczer
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 5
Dołączył(a): Śr mar 10, 2010 1:46 am

Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Altaris » Cz lut 03, 2011 3:50 pm

Zasheir Laelithar

Elf o mało nie wybuchnął śmiechem, siedział zaledwie dwa krzesła dalej, a ten krasnolud nie zauważył kto do niego mówi. Wstał od krzesła i podszedł do Grunniego.
-Nazywam się Zasheir, a co do zapłaty za drinki, nie kłopocz się, złota mi nie brakuje. Za to chętnie posłucham w zamian o twoim świecie, bo zdecydowanie nie pochodzimy z jednego. - powiedział uśmiechając się
-Eustachy, wyciągnij jakiś porządny krasnoludzki napitek i podaj dwa razy! - rzucił w stronę baru. Po chwili usiadł z powrotem przy stole, tylko na krześle bliżej nowo przybyłego.
-Przy okazji, siądźcie sobie, bo chyba nie będziemy pili na stojąco - uśmiechnął się i wskazał na wolne krzesło. Postawił też przy nim spory kubeł, krasnoludzkiego miodu. Powąchał zawartość swojego - dobry rocznik, na oko nawet starszy niż on. Postanowił jednak poczekać z konsumpcją aż krasnolud zacznie.
Altaris
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 503
Dołączył(a): N paź 05, 2008 5:24 pm
Lokalizacja: Toruń

Re: Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Naiczer » Wt lut 08, 2011 2:00 pm

Grunni Kamięnna Pięść

Krasnolud usiadł, powąchał zawartość kufla i wziął jeden głęboki łyk
- Pochodzę z największej twierdzy krasnoludzkiej w tej części Starego Świata. Prowadziliśmy akurat wojnę z orkami i goblinami gdy jeden z ich szamanów otworzył portal i znalazłem się tutaj. Może ty też opowiesz mi coś o sobie? Interesuje mnie przede wszystkim co to za miejsce i jak mógłbym wrócić do siebie.
Naiczer
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 5
Dołączył(a): Śr mar 10, 2010 1:46 am

Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Altaris » Wt lut 08, 2011 3:04 pm

Zasheir Laelithar

-Stary Świat powiadasz. Nie słyszałem o nim nigdy. Aktualnie znajdujemy się w Smoczej Rzyci - międzyplanarnej karczmie o bardzo dużej renomie. Można się stąd dostać praktycznie na każdy plan, więc twój powrót do domu jedyną trudność napotkać powinien przy szukaniu właściwej bramy. - odpowiedział na ostatnie pytanie i pociągnął z kufla, wyśmienite.
-Co do mnie, jak wspomniałem - mam na imię Zasheir i jestem Pierwszym Mieczem Corellona Larethiana w Faerunie, chociaż wątpię by te nazwy coś ci mówiły. - zamyślił się, żeby znaleźć dalszy ciąg dla swojej wypowiedzi.
Altaris
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 503
Dołączył(a): N paź 05, 2008 5:24 pm
Lokalizacja: Toruń

Re: Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Naiczer » Pt lut 25, 2011 3:27 pm

Grunni Kamięnna Pięść

- Karczma Smocza Rzyć powiadasz. Nigdy o takiej nie słyszałem. No ale skoro nie jesteśmy już w Starym Świecie to wszystko możliwe. Wybacz za moje maniery. Miło mi cię poznać. - Krasnolud wstał i wyciągnął rękę.
Naiczer
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 5
Dołączył(a): Śr mar 10, 2010 1:46 am

Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Noares » So sie 27, 2011 4:48 pm

Ulrich

Przez jeden z najbardziej zakurzonych portali wpadł wielki brodacz w białym płasczu z krzyżem.
-Heinrich?-
Rozejrzał się po karczmie, a potem przerażony zawołał:
-Mein Gott!!!- i padł nieprzytomny na podłogę.
Noares
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 73
Dołączył(a): Pn sie 01, 2011 12:33 pm
Lokalizacja: Borkowo

Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez wegner94 » N sty 29, 2012 11:07 pm

ILLITH DLARDRAGETH

Nagle po środku sali pojawiła się czarna jak noc szczelina, wyglądająca jak pęknięcie w materii Sfer. Po chwili, nie przejmując się niczym, wyszedł z niej wysoki elf ubrany w czarno-purpurową szatę obramowaną srebrem. Jego długie, czarne włosy spływały mu swobodnie na ramiona. Złota, jakby świecąca od wewnątrz, skóra była nieskazitelna a oczy tak czarne, ze nie było widać źrenic. W ręce trzymał adamantytowy kostur, z diamentem na czubku. Bez okazywania jakichkolwiek emocji podszedł do najbliższego wolnego stolika i usiadł. Następnie uniósł kostur i jakby nigdy nic schował go do kolejnej czarnej szczeliny, która pojawiła się na jego życzenie. Jego usta skrzywiły się z niesmakiem gdy ujrzał ile krasnoludów wypełnia tą karczmę.
-Cóż, krasnoludy widać są wszędzie.. zupełnie jak szczury - mruknął pod nosem
Uniósł dłoń przywołując kelnierkę. Na jego dłoni błysnął mithrilowy pierścień z symbolem feniksa na tle czakramu.
-Jedna butelka wina z Silverymoon jeśli łaska...
Po chwili zaczął się rozglądać, szukając wzrokiem kogoś kto przedstawiał sobą większe zdolności intelektualne i retoryczne niż krasnolud albo kobold.
Ostatnio edytowano N sty 29, 2012 11:07 pm przez wegner94, łącznie edytowano 1 raz
wegner94
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 1
Dołączył(a): N sty 29, 2012 10:39 pm

Re: Karczma "Smocza Rzyć"

Postprzez Altaris » Cz lut 23, 2012 3:57 pm

Zasheir Laelithar

Elf uśmiechnął się i uścisnął dłoń krasnoluda, po czym wrócił do swojego kufla i powoli sączył zawartość.
Nowy przybysz, dla Zasheira było oczywistym, że miał w sobie czarcią krew i to całkiem niemało. Nie miał jednak w zwyczaju oceniać ludzi po samej krwi, jeden z jego przyjaciół był inkubem. Tylko ten pierścień, on nie wróżył najlepiej...
~Ostrożnie, niektóre z tych "szczurów" mają bardzo czuły słuch, podobnie jak ja. - wysłał magowi krótką wiadomość telepatyczną.
~Z takim podejściem to on musi mieć całe zatrzęsienie przyjaciół, nie sądzisz Izzran? - zwrócił się w myślach do swojego oręża.
~Ty pytasz mnie o zdanie?! Nie rozśmieszaj mnie Zasheir... Poza tym, widzisz chyba jego pierścień, ten symbol nosił ród Dlardrageth, a ostatnio pojawił się oficjalnie ponad trzy tysiące lat temu... Oni nie mieli zbyt wielu przyjaciół - głos w jego głowie z rozdrażnionego przechodził w rozbawiony.
~Wiem wiem, kiedy ten skurczybyk wysłał nas w przeszłość mieliśmy przecież okazję kilku spotkać, ale tego akurat nie kojarzę. - odpowiedział
~A ty znowu o tym? Weź nie chce mi się z tobą gadać kiedy ci się na wspominki zbiera... - głos wyraźnie się zirytował po czym ucichł.
Zasheir westchnął, miał ledwie ponad 200 lat, a widział rzeczy o których się trzy razy starszym elfom nawet nie śniło. Ba chyba nawet jego dziadek pomimo kilkunastu stuleci na karku nie widział tyle.
~Rany znowu zaczynam smęcić... Muszę wziąć się w garść - przemknęło mu przez głowę.
Rozejrzał się, jakieś pięćdziesiąt kroków od niego grupa niziołków robiła sobie zawody w rzucaniu do celu, to mogłaby być niezła rozrywka, niespodziewanie się wtrącić. Korzystając ze swojej mocy stworzył niewielki sztylet po czym naładował go dodatkowo psioniką, dla ciekawszego efektu. Kiedy kolejny cel powędrował w powietrze odczekał chwilę po czym niby od niechcenia miotnął w jego stronę przy okazji zbijając z trajektorii lecące w tym samym kierunku rzutki i trafiając idealnie w środek, po wszystkim uśmiechnął się sam do siebie widząc niziołki przekrzykujące się między sobą o to czyja to sprawka.
Ostatnio edytowano Cz lut 23, 2012 3:59 pm przez Altaris, łącznie edytowano 1 raz
Altaris
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 503
Dołączył(a): N paź 05, 2008 5:24 pm
Lokalizacja: Toruń

Poprzednia strona

Powrót do Aktywne sesje otwarte

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron