Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Sprawy traktujące ogólnie o RPG i LARP i nie dotyczące żadnego konkretnego systemu.

Moderatorzy: Gerard Heime, Administracja forum

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Azteco » Pn lis 30, 2009 11:29 pm

DnD 4.0 edycja.

Rozmowa dwóch gości z drużyny, devy invokera i elfa rangera.

D: Ty jesteś taki głupi czy tylko udajesz ??
E: Poczekaj! Sprawdze na karcie postaci.

Ten sam elf po wywodzie NPC na temat świnki morskiej przez około pół godziny sesji powtarzał ja mantre.
E: Świnka czy morska??


Nadal w 4.0. Drużyna zgineła przez bład GM i nagle do moich uszu dobiega coraz głośniejszy, szaleńczy szept kumpla gumującego karte postaci.
"Gumuj, gumuj, gumuj..."
Od tamtej pory jest to mantra erpegowca
"Piłka nożna jest dla ciot, Football dla mięczaków, Rugby jest dla prawdziwych mężczyzn"
-"Niezłomny"
"Nie wiem przy użyciu jakich środków będzie prowadzona trzecia wojna światowa, ale podczas czwartej wrócimy do kamieni i pałek"
-Albert Einstein
Avatar użytkownika
Azteco
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 99
Dołączył(a): N maja 25, 2008 8:42 am
Lokalizacja: Bytom
Płeć: Płeć określona - męska


Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Eliash » Wt gru 29, 2009 5:15 am

Warhammer

BG zabili rycerza wyznawcę Nurgla w pojedynku, opis jego obrzydliwej śmierci, a jeden z Graczy wyskakuje z najważniejszym pytaniem:
'Jego zbroja jest przeklęta czy nie?'

Nie ma to jak napalony na korony gracz... :lol:
Avatar użytkownika
Eliash
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 401
Dołączył(a): Wt lut 26, 2008 5:34 pm
Lokalizacja: Dębno
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Malaggar » Wt gru 29, 2009 9:49 am

Gracz robi postać kapłana do AD&D, właśnie wybiera weapon profsy.

MG: A może do procy weźmiesz?
Gracz: A co ja, Tomek Sawyer?

Ten sam gracz już w trakcie sesji:

MG: Dobra, zaczyna się nowa runda
Gracz znad karty postaci: A co się stało z poprzednią?!
Wódz tysięcy, mąż wyniosły
Jakich mało znały dzieje
Kreśli w falach piórem wiosła
Swoich błędów Odyseję.
Avatar użytkownika
Malaggar
Wyróżniony
Wyróżniony
 
Posty: 2571
Dołączył(a): N cze 01, 2003 3:36 pm
Lokalizacja: Varsovia
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Moraine » Wt gru 29, 2009 9:57 am

BN utrudnia śledztwo postaciom graczy. Gracze, zbrojny (Z) i pani inkwizytor (I).

Z - Czy wiesz, co czeka ludzi, którzy utrudniają pracę Świętego Oficjum?
I - Stosik!
-Palenie zabija. Najlepiej wiedzą o tym czarownice...

Oficjalna strona systemu Monastyr
Avatar użytkownika
Moraine
Redaktor działu Monastyr
Redaktor działu Monastyr
 
Posty: 273
Dołączył(a): So paź 04, 2008 10:15 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Płeć określona - żeńska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Adam Adilew » N sty 03, 2010 8:57 pm

Zew Cthulhu:

MG - ja

MG zerknął na zegarek i nagle zaczął mówić szybko i popychać akcję do przodu.

MG: Zdołaliście dokładnie przejrzeć książki zmarłego i przeczytać wszystkie listy. Znalazłeś tę i tę kopie listów na brudno (2 rekwizyty), a ty notatkę w tomiku wierszy przy "Kruku" Edgara Poego (rekwizyt). W portfelu była ta wizytówka (rekwizyt). Możecie to teraz przeczytać.

MG przez kilka minut rozmawia z dwojgiem pozostałych graczy, po czym zerka na zegarek i wraca do czytających.

Do G1: Jesteś poszukiwany przez policję z własnej winy. Cały dzień czytasz ukradzione papiery.
Do G2: Czytasz to samo w melinie.
Do G3: Spotkałaś się z mężem. Cieszysz się. Czytasz to co oni w melinie.
Do G4: Listonosz daje ci paczkę. To kufer, a w nim...
G4: Ale ja nie jestem w domu.
Do G4: Czytasz to samo w melinie. Dajcie mi karty. Kartki. Zgaś świece. Sam posprzątam. Dziękuję wam za sesję. Zadzwonię.

G4: O co ci chodzi?
MG: Mam imprezę.
G4: O 11 w nocy?
MG (przebierając się w pośpiechu i jednocześnie myjąc zęby): Właśnie.
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 29
Dołączył(a): Śr cze 17, 2009 1:13 pm
Płeć: Płeć nieokreślone

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez fenwind » N sty 03, 2010 10:55 pm

Warhammer 2ed

1. Nie znałem jeszcze za dobrze podręcznika. Z kretyńskiego dość powodu dostałem od zbira z ulicy pięścią w nos. 10. Rzut na trafienie-udany. 8...
MG: Rzucaj k100 poniżej 20.
Ja: <Rzucam> Jest! 11!
MG: Odejmij sobie jeden punkt przeznaczenia...
Ja: ...

Jak coś to odsyłam do tabeli krytyków>głowa :P

2. Na zlocie prowadzę ze szwagrem sesję dla dość sporej grupki ludzi. Wszyscy siedzą w wynajętym pokoju karczmy. Nagle z dołu słyszą krzyk.
Graczka: Zbiegam na dół i krzyczę Jezus! Maria! Co się stało?
MG: Spojrzenie To świat WH
Graczka: O przepraszam Sigmar! Shallya!

Myślałem, że mi brzuch eksploduje ze śmiechu :hahaha:

3. Jedna z moich pierwszych sesji. Zdobyliśmy informację, że w obozie banitów w lesie ukrywa się człowiek którego szukaliśmy. Tylko jak znaleźć obóz banitów? To przecież proste. Jechaliśmy wozem przez las a ja potrząsałem w ręku sakiewką.

[minęła chwila i banici się znaleźli, próbujemy się wkupić w ich łaski by móc do nich dołączyć]

MG-dowódca oddziału banitów: Ale co możecie nam zaoferować? Nie przyjmujemy tutaj byle kogo...
Ja(uczeń czarodzieja): Pstrykam palcami i rzucam "odgłosy" by usłyszeli grzmot pioruna (dobra teraz wiem, że to było takie dość średnie :P )

[udało mi się, teraz w łaski banitów miała się wkupić graczka grająca ciurą obozową]


MG-dowódca oddziału banitów: A Ty na co możesz się nam przydać? Masz jakieś specjalne zdolności?
Graczka przeszukuje nerwowo swoją kartę -Mam zwinne palce! krzyczy uradowana

4. Sesja się kończy. Bitwa zakończona zwycięstwem. Gracze jednak w raczej kiepskich nastrojach. Zginęło kilku towarzyszy i mieszkańców wioski którzy z nimi w ramię w ramię stanęli czoła nieumarłym. MG się pręży i wszystko ładnie opisuje. Nagle mówi. "Oczywiście pomagacie mieszkańcom w pochówku zakopując rannych"

5. Ta sama sesja godzinę wcześniej. Włamujemy się do karczmy faceta podejrzanego o konszachty z nekromantą. Znajdujemy podziemne przejście w jego piwnicy [otwarte] oczywiście wchodzimy i po przejściu dość znacznej odległości trafiamy do komnaty gdzie na kamiennych ławach leżą zasuszone szkielety owinięte w płótna.
Graczka: Och nie! Lepiej stąd chodźmy bo jeszcze trafimy to jakiejś krypty!

6. Akcja dzieje się na statku. Siedzimy sobie w stołówce i stwierdzam, że moja postać idzie sobie za potrzebą. MG prowadzi pozostałej dwójce jakąś pogawędkę a po chwili zaczyna im coś tłumaczyć. Mija parę minut i ja zniecierpliwiony mówię bardziej do siebie.
Ja:A jak mi się sra?
MG: Rzucaj na odp.
Ja: Nie wyszedł
MG: Czujesz, że dostałeś zatwardzenia. Jeszcze Ci trochę zejdzie
[po chwili kolejne rzuty i dalej lipa]
MG: Rzucaj znowu na odp... choć to już raczej powinien być test na SW...

7. Stoimy sobie w grupce w jakimś zaułku i czekamy na mającą przejeżdżać tędy karocę by móc śledzić jadącą nią do swojego kochanka szlachciankę. Po chwili karoca przejeżdża obok nas..
Ja: Dobra nasza, chuć zwyciężyła.

Jak coś mi się jeszcze przypomni to tez wpiszę :P
fenwind
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 48
Dołączył(a): Pn lis 30, 2009 12:01 pm
Lokalizacja: Wodzisław Śl./Tarnowskie Góry
Płeć: Płeć nieokreślone

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Moraine » Pn sty 04, 2010 12:47 pm

L5K.

MG opisuje dyplomatę Doji:
- Ten facet gra tu pierwsze szczypce.
Ja - Ha! A więc to jednak Skorpion!
-Palenie zabija. Najlepiej wiedzą o tym czarownice...

Oficjalna strona systemu Monastyr
Avatar użytkownika
Moraine
Redaktor działu Monastyr
Redaktor działu Monastyr
 
Posty: 273
Dołączył(a): So paź 04, 2008 10:15 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Płeć określona - żeńska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez jaffar » Pn sty 04, 2010 1:04 pm

Warhammer 1 ed.

Uciekaliśmy z jakiegoś miasteczka po rozwaleniu kultu Slanesha, za co 2 postaci, moja i kumpla, dostąpiły zaszczytu i zostały kapłanami Sigmara. Dojechaliśmy do polanki, a że była spora nie byliśmy tam sami. Jakieś wojsko eskortowało ze 3 szlachcianki. Po zrobieniu wszystkiego co na polanie trzeba zrobić położyliśmy się, wszyscy :stupid: , spać.
Rano przywitał nas piękny widoczek: panny zgwałcone i z podciętymi gardłami, wojsko wypatroszone i co najważniejsze zabrali naszą sarenkę znad ogniska :wink: .
I tutaj rozmowa sigmaryckiego narybku:

Ja - O ku.......
Kumpel - NO!!! Przyszli, zerżnęli, zarżnęli, zaj.......... żarcie.
Ja - No jeszcze 2 tygodnie temu sami byśmy tak zrobili.
Reszta graczy - CO???
Obydwaj - Nic, nic. Czas na poranne modły bracia.
Burn the Mutant,
KIll the Heretic,
Purge the Unclean.
Avatar użytkownika
jaffar
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 48
Dołączył(a): N wrz 03, 2006 8:08 pm
Lokalizacja: bytom
Płeć: Płeć określona - męska

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez nerv0 » Wt sty 05, 2010 3:53 pm

Poprowadziłem pierwszą sesję w WoDa. Kwiatków trochę było, ale najlepszy był ten:

BG wsiada w biegu do odjeżdżającego już pociągu. Opisuję jak wskakuje do środka i traci równowagę, gdy ten przyspiesza
Ja: Wskoczyłeś do środka, a drzwi po chwili się za tobą zatrzasnęły. Pociąg przyspieszył, a tobą szarpnęła jego siła, aby złapać równowagę złapałeś się za...
Gracz: Hamulec bezpieczeństwa. :)

Możecie mówić, że słabe, ale mnie rozłożyło na dobrą minutę. :)
Avatar użytkownika
nerv0
Zespolony z forum
Zespolony z forum
 
Posty: 575
Dołączył(a): Pt cze 06, 2008 2:13 pm
Płeć: Płeć nieokreślone

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez bauaser-kun » Wt sty 05, 2010 9:17 pm

Kfiatek z jednej z pierwszych sesji pod moim dowództwem. drużyna była nieco liczniejsza niż w przedstawionym kfiatku, ale nie brała w nim udziału.
Gracze G1 (Kobold bard) i G2 (ludzka mniszka) wchodzą do karczmy. G1 siedzi na ramieniu G2 owinięty wokół szyi jak gronostaj.
MG (jako karczmarz): Czym mogę łaskawej panience służyć?
G2: Kładę na blat, niech stracę dwie platyny i mówię "Pokój z widokiem na las, kolacją i śniadaniem poproszę. A za godzinę przynieść balię z gorącą wodą i mydło. Reszta dla pana."
MG: Karczmarz omal nie zachłysnął się słysząc twoje słowa. Takiego zarobku na pewno się nie spodziewał, co widać po jego oczach. Wreszcie po długim wybałuszaniu oczu na błyszczące platyny udało mu się odzyskać zdolność mowy. "Czy koszyk dla pieska też wnieść do pokoju?"

Nieco później kiedy drużyna już się zakwaterowała (G1 faktycznie został zakwaterowany z G2 jako jej domowy zwierzak). MG zaczyna opisywać noc, która miała być początkiem nowego questa.

MG: Ciemne chmury, które zbierały się przez cały dzień przyniosły wreszcie nocną burzę. Pioruny błyskają jak szalone
(G1 próbuje założyć sobie nogę za kark.) grzmoty rozbrzmiewają wokół co i rusz wyrywając was ze snu. (G1 zaczyna skomleć) Zwłaszcza, że echo w górach zwielokratnia te okrutne groźby nieba (G1 zaczyna jakoś dziwnie ruszać nogą. MG nie wytrzymuje.)
A tobie co jest?
G1: Jak to co? Kobold śpi!
Standardy u moich graczy:
I. G1: Wysoki w czarnej zbroi z czarnym płaszczem zakapturzony.
GX: Jak się nazywasz?
G1: O k***a imienia nie wymyśliłem.
II. G2: On lata? Odkładam topór, wyciągam łuk, zostało mi jeszcze... ZERO STRZAŁ???
III. MG (po rzucie kostką): Umierasz...
G3: Znowu?
bauaser-kun
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 54
Dołączył(a): Wt mar 06, 2007 4:55 pm
Lokalizacja: Krotoszyn
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Jean de Lille » N sty 10, 2010 11:51 pm

A tu kfiatek raczej smutny, ku przestrodze dla paranoicznie ostrożnych graczy.

system: DnD Forgotten Realms

Dramatis personae (lvl 3):
ja- dzielny (były) Leśny Strażnik z Cormyru (takie tam służby specjalne)
kolega1- elficki bard
kolega2- czuły barbarzyńca (w karczmie mówił "dziękuję" i w ogóle był taki... grzeczny:?)
MG

Miejsce akcji - las

MG nie był gotów na długą sesję - skończyło się na improwizacji. I wszystko poszłoby dobrze, ale...

Idziemy przez las, lesie czają się orkowie, stres narasta. Docieramy do polany. Na środku polany wilczy dół, a w wilczym dole, jak zwykle - wilk. Biały. Siedzi. I patrzy. Graczy ogarnia konsternacja. Co robić? Ratować- a może likantrop i pułapka? Zabić- może druid, nimfa czy ki diabeł, jeszcze będzie chryja. Zostawić- to po co MG by go tu dawał? Czas mija, zapada noc, Mistrz traci cierpliwość, a orkowie gdzieś tam są. Wreszcie bard radzi trzeźwo:
-Uciekamy?
Ja na to:
- Uciekamy.
I wszycy trzej, w pełnym rynsztunku zaczynamy uciekać. Po około 400 metrach dociera do nas, jak to wygląda.

Wracamy.

Wilk siedzi i patrzy na nas jak na idiotów. Wreszcie zdobywam się na decyzję i strzelam z kuszy ręcznej. Bez pudła. W tym momencie barbarzyńca skacze do dołu, by wyciagnąć wilka. Bełt jest szybszy. Wilk okazuje sie lythari-zmiennokształtnym elfem, obecnie martwym. Barbarzyńca siedzi w dole. I wtedy otaczają nas orkowie. Wszyscy czterej.

Ale nie martwcie się - przed nimi też uciekliśmy.

Po seji przejrzałem mój 60kg ekwipunek - zawierał 3 butelki gazu usypiającego- na wszelki wypadek...

Koniec
I odtąd kąpałem sie w wielkiej pieśni morza,
Przesyconej gwiazdami, śpiewnej jak muzyka,
Pożegnałem toń modrą, gdzie pośród bezdroża
Zadumany topielec niekiedy przemyka.
Avatar użytkownika
Jean de Lille
Częsty bywalec
Częsty bywalec
 
Posty: 221
Dołączył(a): Śr paź 21, 2009 2:21 pm
Płeć: Płeć nieokreślone

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Lgaard » Pn sty 11, 2010 10:58 am

(Jakis tam system fantasy, chyba Rolemaster)

MG: Posrodku miasta, na wielkim placu, tuz przy rzece, stoi wieza. Baardzo wysoka, musi byc z niej widok na cale miasto. Zupelnie nie pasuje do reszty zabudowy. Inny styl architektoniczny, inny budulec. Wokol klebi sie sporo przyjednych, ktorzy wlepieja oczy w wieze.
Gracz: To musi byc ta slynna Wieza Elfia.
Lgaard
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 92
Dołączył(a): Pn sie 25, 2008 10:52 am
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Bel esprit » Pn sty 11, 2010 10:18 pm

Zapomniane Krainy

Noc, duże miasto, konny pościg dwóch dużych grup jeźdźców.

MG: (...) przewracacie stragany, przerażeni przechodnie cisną się pod ściany (...)
Gracz: Przechodnie w środku nocy?
MG: Tak, eee, jest procesja z okazji dnia św. Patryka.
Violence is, of course, alien to our ideals.
Avatar użytkownika
Bel esprit
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 272
Dołączył(a): Cz sty 11, 2007 7:14 pm
Lokalizacja: "New York: A third-rate Babylon."
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez shaman_tm » Pt sty 29, 2010 9:15 am

WFRP, tworzenie nowej postaci.

Gracz: Moja postać to ma takie wredne i cyniczne podejście do życia, uważa że albo tu j***esz świat w dupę, albo świat j***ie ciebie.
MG: Sodomita, wyznawca Slaanesha? (z zainteresowaniem, sięgając po Księgę Spaczenia).

Ten sam system, inna drużyna. Gracz nie odzywa się dłuższą chwilę, w końcu reszta drużyny zwraca uwagę na to niecodzienne, przedłużające się milczenie.
Gracz: ...ale ja uważam! Jestem czujny! (tłumaczy się)
MG: I to jest właściwe podejście! Trzeba być czujnym, bo to "mroczny świat niebezpiecznych przygód"! Wiecie, co was nie zabije, to was pożre...
Gracz2: ...albo zgwałci.

:)
Fate is my servant.
Avatar użytkownika
shaman_tm
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 455
Dołączył(a): Śr lis 05, 2008 3:41 pm
Lokalizacja: Bełchatów
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Złocki » Pn lut 01, 2010 11:46 am

D&D 3.0
Drużynka wytrzebiła gobliny okupujące pobliskie jaskinie i znalazła tam dziwną mapę (po drodzę robili mapę lochu, by się nie pogóbić). Wracają do dziadka-zleceniodawcy. Warto zauważyć, iż w pomieszczeniu gdzie odbywała się sesja było dość głośno.

Gracz do MG: "Daję mu mapę lochu."
MG opisuje reakcję dziadka: "To niesamowite, pradawna mapa ukrycia księgi Plugawego Mroku. Jak ona tyle przetrwała..."
Gracz wchodzi w słowo MG: "Mati! Mapę Lochu, nie Z Lochu"
***
Następna sesja tej samej drużyny. Postacie idą przez jakiś lasek. Z za drzewa wychodzi jakiś zbój.

Zbój: "Dawać kasę".
Gracz1: "Spadaj na drzewo".
Zbój: "Fikasz kocie?"
Gracz2: "A ty, psie?"
[...]Dziwne, że się ludzie boją
Ludzi jak Boga i więcej niż Boga.[...] - J.Słowacki- Balladyna


http://herrsoll.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Złocki
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 29
Dołączył(a): N sty 31, 2010 1:48 pm
Lokalizacja: Stolica
Płeć: Płeć nieokreślone

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez bauaser-kun » Pn lut 01, 2010 1:12 pm

kfiatek może być niezrozumiały dla graczy nieobeznanych z anime... ale cóż.
G1, zmienił postać w trakcie kampanii (na gnoma zaklinacza) i utrwalił na sobie pomniejszenie osoby. Po zakończonym queście wracają do zleceniodawcy: Mistrza Inigo potężnego, ale piekielnie leniwego maga, z którym podczas kampanii zdołali się nawet solidnie zaprzyjaźnić. (Znakiem rozpoznawczym Inigo jest wieczne posiadanie przy sobie czterech zgrabnych dziewcząt.)

Inigo: O wróciliście, a gdzie ten duży zielony?
G1: (wychylając się zza postaci G2) Jak do nich dołączałem to nie było nikogo takiego.
MG: Następuje chwila ciszy, w ktorej Inigo i dziewczęta analizują nowego członka waszego zespołu. Chwilę później gnom zostaje dosłownie oderwany od ziemi i uwięziony w usciskach. W całej sali słychać tylko iski "słodziutki! Jaki uroczy! Śliczny maluch!" i tym podobne.
G1 rzuca k20, wszyscy się na niego gapią z zdumieniem.
G1: No co? przy sześćdziesięciu centymetrach wzrostu mogą mnie udusić samym biustem!
MG: Zrób lepiej rzut obronny przeciw wykrwawieniu się przez nos.
Standardy u moich graczy:
I. G1: Wysoki w czarnej zbroi z czarnym płaszczem zakapturzony.
GX: Jak się nazywasz?
G1: O k***a imienia nie wymyśliłem.
II. G2: On lata? Odkładam topór, wyciągam łuk, zostało mi jeszcze... ZERO STRZAŁ???
III. MG (po rzucie kostką): Umierasz...
G3: Znowu?
bauaser-kun
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 54
Dołączył(a): Wt mar 06, 2007 4:55 pm
Lokalizacja: Krotoszyn
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Lasard » Śr lut 03, 2010 5:48 pm

Nie jest to kfiatek z sesji tylko z tworzenia postaci do mojej drugiej kampanii Klanarchii(która niestety zacznie się dopiero za 4 miechy, bo jeden z graczy ma matury, ale przynajmniej mam czas na dopracowanie wszystkiego):
Jeden z graczy wylosował jako mentora Znachora który jako jedną z premii ma Blef +1, i doszedłem do wniosku że bardzo ciekawie i zabawnie to dopasowano:
-Spokojnie, spokojnie! Nic Ci nie będzie jak utnę Ci tą nogę.
Odgrywanie postaci- to coś na co każdy z nas lubi tracić czas.
Avatar użytkownika
Lasard
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 27
Dołączył(a): Pn wrz 08, 2008 11:26 am
Lokalizacja: K-K
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez whitlow » Pt lut 05, 2010 2:44 pm

Deadlands. Jedna z postaci (BG1)- kanciarz- paniczyk ze wschodu próbuje nauczyć swą narzeczoną (bn) zasad kantowania. (Dla niewtajemniczonych kanciarz to rodzaj maga kontaktujacy się mentalnie z diabłami- manitou i za pomocą oszustwa zabierający im moc, którą przetwarza w zaklęcia zwane kantami) Obok przysłuchujący sie rozmowie redneck z Kansas (BG2).

Ona- A słyszałam że jeden kanciarz podniósł z pomocą ,,niewidzialnej dłoni,, całą lokomotywę.
BG1- Cóż Elizabeth, w takim razie musiał mieć znajomosci po tamtej stronie.
BG2- Tak... z maszynistą.

Myślalem, że padnę :razz:
Avatar użytkownika
whitlow
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 64
Dołączył(a): Pn sty 14, 2008 11:09 pm
Płeć: Płeć nieokreślone

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez shaman_tm » Pn lut 08, 2010 8:52 am

WFRP 2.
BG przygotowuje się do profesji inżyniera, w związku z tym musi m.in. zakupić wcześniej gwoździe. Cóż, funduszy mało... W trakcie przygody BG trafia do starego wychodka, z którego prowadzi obserwację podejrzanego domostwa.

MG: deski mają spore szpary, ale jeśli byś chciał mieć lepszy punkt obserwacyjny możesz wyjąć jedną z desek. Wystarczy poluzować gwoździe...
BG (uradowany): No! I już nie muszę kupować!

:)
Fate is my servant.
Avatar użytkownika
shaman_tm
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 455
Dołączył(a): Śr lis 05, 2008 3:41 pm
Lokalizacja: Bełchatów
Płeć: Płeć określona - męska

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez bauaser-kun » N lut 14, 2010 10:59 am

dawno nie widziałem "na żywca" kfiatka początkującego MG, a tu gracz nagle prosi mnie o pozwolenie na próbę Mistrzowania... zgodziłem się bo i tak nie miałem pomysłu na sesję,a dwóch graczy i tak nie mogło przyjść i oto co się urodziło:

MG: (mój kumpel Zawsze grający pierwszym szeregiem, właściwie jedyne postacie jakimi zdarzało mu się grać o mniejszej niż wysoka premia do ataku to mnisi)
G1.1 = krasnolud wojownik (ja zazwyczaj pełniący funkcję mistrza gry):
G1.2 = Człowiek[kobieta] łotrzyk (też ja, z przyzwyczajenia do "prowadzenia" więcej niż jednej postaci)
G1.3 = gnom kapłan (jak wyżej)
G2 = półelf zaklinacz
G3 = krasnoludka mniszka
Dla bezpieczeństwa naszych postaci graliśmy na 10 poziomach i ze zwiększonymi statystykami (kumpel ma manie smoków i było bardzo możliwe, że na kilka się natkniemy)

W czasie targów z handlarzem koni:
G1.1 [mam dość, rzucam na zastraszeanie]: Posłuchaj ty mała wstrętna pokrako! Te cholerne konie nie są tyle warte.
MG: Synkowie! ratujcie tatusia w potrzebie! [z wnętrza domu wychodzi trzech dwumetrowych osiłków, z dębowymi kijami. Synowie handlarza patrzą na was groźnie]
G3: [To jego rodzeni synowie?]
MG:[ Tak, rodzeni.]
G1: Mówiłeś, że handlarz jest niziołkiem!

MG [rzuca kostką]: czyli po drodze się na coś natkniecie. [rzuca jeszcze raz i zaczyna narrację, jednocześnie szukając tabel losowych spotkań]. Idziecie spokojnie traktem, nie słyszycie żadnych nadzwyczajnych odgłosów gdy nagle zza drzewa z okrzykiem "złoto albo życie" wyskakuje na was [zagląda do tabeli] k6+1 wilków!?

Pod koniec sesji, dotarliśmy do "bossa" czarodzieja z obstawą. Wszyscy, z wyjątkiem zaklinacza otoczyli maga całkiem skutecznie go flankując. obstawa nie odstępowała maga na krok, więc wszyscy byliśmy w kupie.
Mag: [w swojej turze rzecz jasna] Głupcy teraz wszyscy zginiecie z ręki potężnego Abraxusa! rzuca zmaksymalizowaną kulę ognistą dokładnie pod swoje stopy.
G2: To będzie w sumie osiem rzutów na refleks
MG:Chyba dziewięć, ich czterech, czterech wojwoników i mag
G2: No przecież nie możesz zrobić rzutu obronnego przeciw własnemu zaklęciu.
MG [spogląda do karty postaci]; Ups?

Później się dowiedzieliśmy że mag miał w sumie +17 do refleksu (pojęcia nie mam jakim cudem) i jeszcze 32PW
Standardy u moich graczy:
I. G1: Wysoki w czarnej zbroi z czarnym płaszczem zakapturzony.
GX: Jak się nazywasz?
G1: O k***a imienia nie wymyśliłem.
II. G2: On lata? Odkładam topór, wyciągam łuk, zostało mi jeszcze... ZERO STRZAŁ???
III. MG (po rzucie kostką): Umierasz...
G3: Znowu?
bauaser-kun
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 54
Dołączył(a): Wt mar 06, 2007 4:55 pm
Lokalizacja: Krotoszyn
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Borysław » Wt lut 16, 2010 12:40 am

Dzikie Pola,
Czech w przebraniu próbuje uzyskać w obozie konia od stajennego:

Stajenny: Czego?
Gracz: Konia twego!
---
Autorka
Gracze wydostają na zewnątrz kompana rannego od wybuchu granatu [który sam odpalił :spoko: ] z kościoła.
Podbiega do nich Straż Kościelna [SK]

SK: co tu się stało?! [wyciągają broń]
G1: mamy rannego! mamy rannego! yyy...
G2: to znaczy już sie nim zajmujemy! Jesteśmy z pogotowia!
SK: A gdzie macie karetke?! [rozglądając się dookoła]
G2: Ciiii, jesteśmy incognito...
Ostatnio edytowano Wt lut 16, 2010 12:45 am przez Borysław, łącznie edytowano 1 raz
Borysław
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
 
Posty: 3
Dołączył(a): N gru 20, 2009 1:31 pm
Lokalizacja: Katowice
Płeć: Płeć nieokreślone

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez erman » Wt lut 16, 2010 6:40 pm

GM (początkujący - pierwsza sesja) - W nocy słyszycie wycie wilków, na skraju polany widać kilka z nich. Zaciekawione ogniem podchodzą bliżej
BG (druid) - Gaśmy to cholerstwo!
GM - Wilki ośmielone brakiem ogniska podchodzą bliżej
Avatar użytkownika
erman
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 258
Dołączył(a): Pt wrz 04, 2009 4:28 pm
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Adam Adilew » Pt lut 19, 2010 2:04 pm

Warhammer:

MG - Mariusz
G1 - Elf, imperialny zluzowany żołnierz
G2 - ja, estalijski bard i poeta

MG opisuje mnicha: Ma czarne włosy, tylko takie paski ma szare.
G1: Pasemka.

MG opisuje właścicielkę zajazdu: (chwyta się za piersi) To to to ma spore. Aż jej zwisa. Aż nie wie, co z tym zrobić.

MG opisuje wioskowego chłopaka: Młody, w luźnej koszuli. Ma takie wąsy nigdy nie golone. Takie piczkodrapki.
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 29
Dołączył(a): Śr cze 17, 2009 1:13 pm
Płeć: Płeć nieokreślone

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Adam Adilew » So lut 20, 2010 4:58 pm

Zew Cthulhu:

MG - ja

Badacze tajemnic zeszli do piwnic pod afrykańskim sklepem z pamiątkami.
MG: Gdy podchodzisz do alkierza, słyszysz jakby szuranie. Nagle zza zasłony wychodzą blade postacie i wyciągają w twoją stronę ręce.
(Gracze zamiast uciec, bezskutecznie wypróbowują na napastnikach pistolety, strzelbę i afrykańską maczetę - pangę. MG zastanawia się jak uratować graczy)
MG: Wtem widzicie jak Billy "Semafor" wkłada dłoń pod płaszcz i wyjmuje... Hmm. Dynamit.

MG: Owa dziwna maska jest zrobiona z drewna, ma otwory na oczy i usta, wydaje się pasować do ludzkiej twarzy.
G1: Zakładam ją.
MG: Hmm. Tak?
G1; Tak.
MG: Hmm. Czujesz jakby maska była wilgotna, jakby stopiła się z twoją skórą. Oczy rozszerzają ci się i wypełniają całe szpary w drewnie. Z braku sił padasz na ziemię.
(MG opisuje wizje zesłane przez maskę, po czym wyjmuje dwie kostki, których nigdy wcześniej nie musiał używać. Kostki są DZIESIĘĆ razy większe niż normalne.)
MG: Chciałbym, żebyś sprawdził jak to tobą wstrząsnęło, jak to wpłynęło na twoją poczytalność.
G2: Ile wypadło?
G1: Sto. Najwięcej. I co teraz?
(przez minutę nikt nic nie mówi)
MG: Właśnie.
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 29
Dołączył(a): Śr cze 17, 2009 1:13 pm
Płeć: Płeć nieokreślone

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Eliash » N lut 21, 2010 1:13 pm

Graczka (G1) na sesji nagle chwyta za notatnik gracza obok i zaczyna mu przewracać kartki. Gracz (G2) zaczyna się bronić, zamykając to co otworzyła i przytrzymując notatnik na stronie którą miał otwartą.

G2: Tutaj masz notatki jak coś chcesz!
G1 dalej przewraca mu kartki bez słowa
G2: Słyszysz?! Tutaj są notatki! Tam jest tylko moja karta postaci!
Szarpią się tak chwilę, w końcu gracz ustępuje, G1 przewraca kartki w notatniku na jego kartę postaci, patrzy chwilę i..
G1: Co o tym sądzisz, Trian?

(Dla wyjaśnienia: graczka zapomniała imienia postaci kumpla i chciała po prostu znaleźć je na jego karcie ^^")
Avatar użytkownika
Eliash
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 401
Dołączył(a): Wt lut 26, 2008 5:34 pm
Lokalizacja: Dębno
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez shaman_tm » Pn lut 22, 2010 9:03 am

Mi się zdarzyło wczoraj w kluczowym momencie zapomnieć nazwiska ważnego NPCa:

Noc, nadbrzeże portowe w Carroburgu (WFRP). BG naprzeciw bandy paskudnych, zakazanych mord. BG dokonują wymiany dwóch pojmanych wcześniej przez nich zbirów za uprowadzonego dzieciaka, syna szlachcianki. BG nie widzieli wcześniej chłopaka, nie wiedzą dokładnie jak wygląda. Podejrzewają podstęp.
BG: Jak się nazywasz synku? (do chłopaka)
MG: Sigismund.
BG: A twoja matka jak ma na imię?
MG: Eee.... (wertuje notatki)

:)

Ta sama sesja. BG oddali na początku przygody kościołowi Sigmara czarną księgę, notatnik pewnego szalonego maga, który niezbyt dobrze skończył za sprawą przypadkiem wywołanej przezeń abominacji Chaosu. Na koniec przygody Święte Oficjum wzywa ich na standardowe przesłuchanie w tej sprawie. Szlachcicowi przedstawiają jego wcześniejsze zeznania, teraz spisane, podpisuje się pod nimi. Przepytują jeszcze rutynowo służbę szlachcica (pozostali BG). Aha - u mnie w WFRP jest monoteizm, a kościół Sigmara pełni podobną rolę co chrześcijaństwo w Średniowieczu.
MG: Imię... nazwisko... imię twego ojca... skąd pochodzisz... czy jesteś prawym wyznawcą Ojca Kościoła naszego, Sigmara Młotodziercy, Boga - Imperatora?
BG: Tak... niespecjalnie....

Tutaj padłem :)
Fate is my servant.
Avatar użytkownika
shaman_tm
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 455
Dołączył(a): Śr lis 05, 2008 3:41 pm
Lokalizacja: Bełchatów
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Cubuk » Cz lut 25, 2010 10:10 pm

Zew Cthulhu. Już po sesji. Rzuty na Poczytalność:

MG (ja): To teraz aktualną wartość zaznacznie kółkeem.... kółką... kó... kó.... k***a! Okręgiem!

Wiem, że na polterze nie można stosować przekleństw nawet 'wygwiazdkowanych', ale zdajecie sobie sprawę, że inaczej to nie ma sensu. :)
Avatar użytkownika
Cubuk
Redaktor działu gier PC
Redaktor działu gier PC
 
Posty: 604
Dołączył(a): Pt maja 25, 2007 2:31 pm
Lokalizacja: Biłgoraj / Outlands
Płeć: Płeć określona - męska

Re: Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez kaduceusz » Pt lut 26, 2010 10:03 am

Klimaty fantasy.

1.
BN wróżbita miał wywróżyc przyszłośc jednego z BG, w wizji ukazała mu się jednak jego (wróżbity) śmierć. Komentarz gracza:
- Miał wywróżyć moją przyszłość, a wywrózył swoją śmierć. No to chyba źle wróży, nie?

2.
BG krasnolud został schwytany - przytrzymuje go dwóch strażników. Jego wróg, BN elf triumfuje.
BG: :stek wyzwisk w kierunku BNa elfa:
BN: :wymierza BG karaskowi siarczysty policzek:
BG, niezrażony: "Mama mnie mocniej biła".
Tomasz Pudło
kaduFATE - prosta mechanika do jednostrzałów
Star Wars Trikus - autorska mechanika do Star Wars
Avatar użytkownika
kaduceusz
Redaktor działu RPG
Redaktor działu RPG
 
Posty: 2465
Dołączył(a): Śr lut 11, 2004 1:15 am
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Płeć określona - męska

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez steelin » N lut 28, 2010 10:46 pm

Warhammer 2ed. Nie wiem, czy to takie zabawne, ale współgraczy rozbawiło. W związku z "zawodową" porażką mojego bohatera (jako sierżant wojsk imperialnych nie potrafił wywrzeć wpływu i ogarnąć bandy wiejskich głupców - co zaowocowało ich bezmyślną śmiercią i paroma ranami u mojej postaci) MG postanowił nagrodzić go gangreną. Oczywiście byłem tego zupełnie nieświadomy, do czasu, gdy leczący mnie towarzysz wykonał nieudany rzut na spostrzegawczość, łatając rękę mojego BG. Gracz "out of character" wygadał się wówczas, że chodzi właśnie o gangrenę. Jego bohater wspomniał tylko, że później jeszcze zajrzy, czy wszystko się dobrze zabliźnia.

Jeszcze tego samego dnia opuściliśmy obóz wiejskich głupców, a jakiś czas później, gdy zapadał już wieczór, napotkaliśmy w lesie wędrowną grupę biczujących się fanatyków.
BG1(ja): Hmmm, ten widok coś mi przypomniał...
BG2(kolega): Co takiego?
BG1: Miałeś zajrzeć do mojej rany.

Dzięki pokręconej logice pamięci oględziny rany miały miejsce zanim konieczna byłaby całkowita amputacja ręki. Jednak to nie był koniec "ciekawych" rzeczy. Bohater kolegi, medyk, miał okazję do wykazania się, bo zdecydowaliśmy się na operację. Rzut na leczenie: 97. Przecięta tętnica... Na szczęście był z nami mag ognia (BN), który natychmiast zasklepił ranę ogniem. Próba druga na -10. Rzut: 93. Kolejny raz przecięta tętnica. Kolejna interwencja maga. Trzeci rzut, na -20, decydujący, czy uda się zachować rękę. 77. Jak dobrze mieć healera w drużynie...
steelin
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 15
Dołączył(a): Śr sie 12, 2009 1:53 am
Płeć: Płeć nieokreślone

Kfiatki z Sesji - reaktywacja

Postprzez Adam Adilew » Pt mar 05, 2010 11:42 am

D&D x edycji:

Zasłyszane o sesji znajomych.
G1 - Paweł
G2 - Marcin

MG: Powiedz nam nam, poszukiwaczu przygód, kim jesteś i co robisz?
G1: Jestem poszukiwaczem przygód i szukam... przygód.

G2 o G1: Pawełek nie potrzebuje tarana, żeby otwierać drzwi. On jest taranem.
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
 
Posty: 29
Dołączył(a): Śr cze 17, 2009 1:13 pm
Płeć: Płeć nieokreślone

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do RPG - ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości