P.S. Normalnie odkryłem Amerykę (po 2 latach)

Moderatorzy: kotomaniak, kondiz, Viriel, Administracja forum






Eponhallad napisał(a):Jak mam być szczery to mimo iż bardzo lubię WFRP to idea rozwoju postaci w nim zawarta jest bez sensu.
Zaczynając profesją wojującą 90% postaci taką profesją pozostanie. Istnieje bardzo małe pradopodobieństwo, że najemnik zostanie rycerzem, kapłanem czy magiem; a przecież w Warhammerze jest to możliwe.




rdo napisał(a):W Warhammerze łatwiej przekształcić wojownika w maga niż w DnD... wystarczy 200PD na wykup "dowolnej profesji podstawowej" innej niż szlachcic i cudzoziemiec
Pojawia się oczywiście zasadnicze pytanie "po co" ale fabularnie sensowną odpowiedź znaleźć dość łatwo



rdo napisał(a):Kurde no... troszke fantazji...
1. BG mógł przez większość swojego życia ukrywać swój talent magiczny i wypierać owe uzdolnienia ze świadomości... choćby dlatego, że się swoich umiejętności bał ... a potem pod wpływem jakiegoś zdarzenia pogodzić się z tym niezwykłym darem (przekleństwem?) i postanowić się magicznie rozwinąć
2. BG (n.p. ex kapłan) mógł stracić wiarę i zacząć poszukiwać mocy na własną rękę (wiele ametystowych czarodziejów to ex-kultyści Morra)
3. BG mógł talent magiczny uzyskać na skutek dziwnego zbiegu okoliczności, boskiej (tzeentch?) interwencji lub manifestacji demonicznej
4. BG mógł odkryć naturę magii zgłębiając pradawne księgi (very unlikely...)
5.
6.
I proszę nieodpowiadać, że to są wszystko opcje nieprawdopodobne graniczące z niemożliwością. Magia w starym świecie jest potężna , WFRP to gra a BG jest z definicji postacią nieprzeciętną, i dokonuje wielu rzeczy, o których inni jedynie marzą lub których inni się boją. BG pod żadnym niemal względem nie jest zwyczajny (zwyczajna).
Studia magiczne to rzecz długotrwała a do kolegiów przyjmuje się tylko osoby młode tak więc 25 albo 30 latek może zapomnieć o profesji ucznia czarodzieja.

A dlaczego nie Warhamerowskom?, przejrzyj spec postacie do WFB jest tam kilku wojownków mapgów (np. Wiedźmi Król Malekith, czy dawny patryiarcha kolegium światła Horstman, lub nawet smoczy magowie z Ulthuanu). Zresztą zasady gry temu nie przeczą na 78 str. KM jest ramka pt. Magistrowie, a inne profesje.Rastin napisał(a):A poza tym doprowadza to do pewnego absurdu, mamy wojownika- maga postać wybitnie nie Warhammerowską.


. 
Amdir napisał(a):oza tym kolegialni magowie-wojownicy już istnieją i noszą miano czarodziei bitewnymi


Rastin napisał(a):Pojawia się absurd który choć możliwy do uzasadnienia fabularnie (bo mówiąc niema czegoś takiego czego nie dało by się udowodnić fabularnie) niscy realia świata.








Poza tym trochę chyba przesadzasz z tą ilością ćwiczeń, po przecież "czysty" mag czy "czysty" wojownik nie będą ćwiczyć od rana do wieczora. Oczywiście bedą ćwiczyć w każdym dogodnym momencie ale poza tym chyba jakoś egzystują (jedzą, śpią, bawią się itd itp.) .


Niemniej jednak poczytaj sobie trochę literatury fantasy, nie mówię tutaj o książkach dotyczących WFRP, ponieważ ich jakość merytoryczna jest raczej mała i zawarte w nich informacje często zaprzeczają zasadom z podręcnika RPG, ale o porządnej literaturze.
nie uznaję podręczników po angielsku


Eponhallad napisał(a):Niemniej jednak poczytaj sobie trochę literatury fantasy, nie mówię tutaj o książkach dotyczących WFRP, ponieważ ich jakość merytoryczna jest raczej mała i zawarte w nich informacje często zaprzeczają zasadom z podręcnika RPG, ale o porządnej literaturze. W niej jest jasno powiedziane, że żaden mag nie będzie wojownikiem. Jedynym magiem, który był także dobrym wojownikiem był Vaniel z cyklu o Waldemarze, ale tam, magia była głównie siłą umysłu; a poza tym Vaniel dokonał tego kosztem innych dziedzin życia.




Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości