Dobrze machnę podsumowanie settingu bo akurat mam chwilkę. A w weekend biorę się poważnie za tą pracę.
Ogólnie setting Dzieje się w układzie słonecznym, którego centrum stanowi Ziemia a na orbicie najbardziej od niej oddalonej krąży Słońce. Przestrzeń kosmiczna wypełniona jest cieczą, która ma tam jakieś właściwości

W dodatku Ziemia jest bryła lodu, podobnie jak Merkury, a Osobliwość znajdująca się na Ziemi powoduje zamarzanie Kolejnych planet. Unikalnym tworem są Upiory czyli postaci posiadające kontrolę nad mocami zimna i gorąca.
Sytuacja polityczna wygląda następująco.
Mamy 4 główne potęgi: Niemcy, Japonię, Aliantów oraz Sovietów.
Japończycy są chyba najbardziej jednolici, Zajmują Jowisza i jego księżyc Callisto. Jest to frakcja która obudziła superkomputer zwany Bogiem-Maszyną dzięki czemu uzyskali przewagę technologiczną nad pozostałymi frakcjami. Są jednak dość nieliczni i jak do tej pory nie całkiem zaangażowani w wojnę, przynajmniej nie militarnie. Posiadają też stację bazę w Pasie Asteroid. W ich strukturach dokonuje się pewien rozłam. Mianowicie Bóg-Maszyna przejął kontrolę nad częścią wysokich urzędników, naukowców i wojskowych tworząc swego rodzaju sektę, której celem jest obalenie władzy cesarza Hirohito i oddanie jej w ręce Boga-Maszyny oraz całkowite ubezwłasnowolnienie japończyków. Japończycy nie posiadają upiorów.
Niemcy są również dość jednolici kulturowo, zajmują dwa księżyce Jowisza (Europę i chyba Ganimedesa). Wchłonęli całkowicie struktury włoskie. Część włochów uciekła tworząc później niezależne miasto-państwo Roma. W ich strukturach występują upiory a także mentaci i nekropsionicy. Niemcy używają nauki do ożywiania ciał zmarłych żołnierzy i łączenia ich z elementami mechanicznymi aby znów mogli walczyć. W ich strukturach mogą wystąpić kozacy i inne mniejszości, które faktycznie weszły w skład wermahtu w 2 wojnie.
Sovieci zajmują Marsa. Są najliczniejszą frakcją. W zasadzie słabo opisani. Z założenia mają być czysto komunistyczni i wojowniczy. Stawiają jednak na ilość a nie na jakość.
Alianci to prawdziwy kocioł kulturowy. Są tu anglicy, amerykanie, korpus wolnych francuzów i co tam jeszcze. Z założenia chciałbym aby to była demokracja w najgorszej znanej nam wersji, czyli manipulowanie społeczeństwem na szeroką skalę, ścisła kontrola, tajne służby i takie tam, słowem gorsze niż komuna. Chciałbym ukazać ta frakcję w negatywnym świetle. Co ważne tutaj znajdziemy właśnie Gildię Upiorów, czyli stowarzyszenie upiorów alianckich (oraz polskich) jako taką mała frakcję wchodzacą w skład aliantów. DOdatkowo będzie tutaj korpus wolnych francuzów, kolejna mała frakcja i przede wszystkim korpus First to Fight, czyli Polski akcent w grze. Minifrakcja polskich wojsk. Alianci zajmują Wenus.