Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
 
Awatar użytkownika
Orrendil
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: sob lis 15, 2008 10:53 pm

Rozmnażanie bestii

pn mar 15, 2010 10:39 pm

W bestiariuszu też nic nie zdradzają. Tam jest o zwierzoludziach i mutantach razem nawet (trochę dziwne, nie każdy mutant, a nawet nie jakiś sensowny procent może mutować się w kierunku zwierzoczłeka - rogi, zwierzęcy wygląd, zwierzęce nogi). Mutant prędzej stanie się pomiotem niźli zwierzoczłekiem.

Lothor Mordredsson pisze:
ja zawsze stawiam mocną granicę miedzy DnD i młotkiem, nigdy nie wprowadzam żadnych nowinek z tego systemu- poprostu rozmija się to z moją wizją warhammera

W porządku, ale jeśli nie taki sposób rozmnażania, to jaki?
 
Awatar użytkownika
Amdir
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 567
Rejestracja: ndz gru 25, 2005 11:51 am

Re: Fabuła - pytania

wt mar 16, 2010 1:01 am

Skoro Bestiariusz daje wolna rękę może warto z niej skorzystać. :wink:
U mnie zwierzoludzie są jakby osobna rasą łącząca że sobą cechy ludzi i zwierząt, hybrydą analogiczna do gryfa. Niektórzy ludzcy mutanci mogą przypominać zwierzoludzi i nawet się do nich przyłączać ale nimi nie są i zawsze będą na najniższym szczeblu hierarchii.
Tak w ogóle patrząc na najnowsze figurki zwierzoludzi do VIIed bitewniaka widać ze autorzy zmienili koncepcje tych stworzeń (wnioskuje ze zdjęć bo nie wiem co jest w najnowszym armybooku). Nie ma już róznych zwierzat tzn ta głowa psa tu kozy tu barana, teraz zwerzoczłek wygląda trochę ja satyr (szczególnie ungor). :wink: Oczywiście poszczególne figsy różnią się od siebie ale ungory wyglądaj tak, gory tak a bestigory tak. Jak widać hierarchia jest zachowana bo im są "lepsi" tym maja większe rogi i są lepiej uzbrojeni. Mnie to pasuje.

Pozdro
 
Awatar użytkownika
SSe.
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 94
Rejestracja: wt gru 23, 2008 3:26 pm

Re: Fabuła - pytania

wt mar 16, 2010 2:30 pm

Przyznaję szczerze i bez przymusu, iż ciężko mi sobie wyobrazić akt miłosny zwierzoludzi, choć ostatecznie rozmnażają się wg mnie płciowo. Jeszcze trudniej wyobrazić mi sobie jest namiętne chwile pary trolli. Zdecydowanie natomiast najbardziej akrobatyczną jest kopulacja centaurów i bykocentaurów. No bo jak to zrobić żeby się kopytami wzajemnie nie zabić?
O ile jednak, jak wspomniałem, zwierzoludzi myślę można podzielić na samice i samce o tyle co do trolli miałbym już wątpliwości. Przecież mogą być jednopłciowe jajorodne, zakopywać jaja gdzieś głęboko i po iluś tam dniach, miesiącach wyłazi z takiego jajca całkiem postawny troll. Na odludziu żywi się jakimiś szczurami itp, aż, gdy podrośnie rusza przed siebie siejąc smród i zniszczenie.
 
Awatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 503
Rejestracja: śr cze 10, 2009 12:54 pm

Re: Fabuła - pytania

wt mar 16, 2010 2:41 pm

Wątpie by jakikolwiek twórca stworów mitycznych projektował je tak dokładnie by przewidywać takie "błahostki". Skoro stwory są humanoidalne to rozmnażają się raczej jak każde humanoidy czyli drogą płciową(tak sądze). Najlepiej jakby rozpatrzył to ktoś z wiedzą biologiczną co nie zmienia faktu że to tylko spekulacje.
 
Awatar użytkownika
Amdir
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 567
Rejestracja: ndz gru 25, 2005 11:51 am

Re: Fabuła - pytania

wt mar 16, 2010 5:39 pm

Nie wiem w czym wiedza biologiczna miałaby pomóc w rozstrzygnięciu pytania "jak się rozmarzają trolle?. :razz:
Na (nie)szczęście twórcy pominęli kwestie rozmarzania w opisach wszelakich ras wiec mamy wolne pole dla wyobraźnie (chodź wyobraźnie sobie spółkujących trolli może być wstrząsające :wink:).
Była kiedyś dyskusja o pochodzeniu i rozmnażaniu goblonoidów, i w sumie wnioski były takie że każdy może sobie wybrać sposób i wmontować go w swój SŚ.
SSe. myślę że wszelkie cetauropodobne zwierzoludzie będą spółkowały jak nie przymierzając konie czy inne woły (one jakoś z kopytami problemu nie mają).

Pozdro
 
Awatar użytkownika
Orrendil
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: sob lis 15, 2008 10:53 pm

Rozmnażanie bestii

wt mar 16, 2010 8:09 pm

Ja całkowicie właściwie zgadzam się z Amdirem.
Amdir pisze:
Niektórzy ludzcy mutanci mogą przypominać zwierzoludzi i nawet się do nich przyłączać ale nimi nie są i zawsze będą na najniższym szczeblu hierarchii.
Też tak sobie to wyobrażam. No, może w wyniku powiększania rogów mutant zajmie pozycję równą gorowi, ale to będzie wyjątek potwierdzający regułę.

SSe. pisze:
Przyznaję szczerze i bez przymusu, iż ciężko mi sobie wyobrazić akt miłosny zwierzoludzi

No tak, podobnie jak świń w miłosnym uniesieniu. :wink: Nie nazwałbym tego aktem miłosnym, ani namiętnością. Mają rządzę, chęć przedłużenia gatunku i "użycia" sobie.

Więc właściwie sprawa rozmnażania chaośnych stworów rozwiązana. Gdyby ktoś miał jakieś przemyślenia - śmiało. Podsumowując:
Amdir pisze:
Skoro Bestiariusz daje wolna rękę może warto z niej skorzystać.:wink:


PS Nowe figurki ładne, acz brakuje mi tych kozich głów. Bestigory bardzo mi się podobają.

PPS Nikt nie ma pomysłu, czemu "szaman rykowców"?

Przepraszam, już wykasowane. 8)

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony wt mar 16, 2010 10:08 pm przez Orrendil, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

Re: Rozmnażanie bestii

wt mar 16, 2010 9:10 pm

Orrendil pisze:
PPS Nikt nie ma pomysłu, czemu do ch... "szaman rykowców"? :)

Ponieważ po angielsku jest to "Bray-Shaman". A dlaczego tak nazywają się w oryginale? Najlepiej zapytać o to autorów gry.

Regulamin 2.1.2. [Zabrania się] Używania wyrazów uznawanych powszechnie za wulgarne, pogardliwe bądź obraźliwe - także w formie wygwiazdkowanej czy wykropkowanej. Wszystko da się powiedzieć bez tego typu określeń.
Ostatnio zmieniony wt mar 16, 2010 9:10 pm przez Siriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Orrendil
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: sob lis 15, 2008 10:53 pm

Bray-Shaman

wt mar 16, 2010 10:20 pm

No, do twórców nie będę pisał, "za wysokie progi". No, ale nie rozumiem, czemu nazwano szamana rykowcem, skoro wygląda i charakterystykę ma niemal jak gor (różnica polega na nieco mniejszej K i Odp dla większej Int, Ogd, Magii itp). Dziwne to to.

Co do zwierzoludzkich sposobów na powiększanie stada, to znalazłem stary temat na forum: dawni-zwierzoludzie-teraz-gory-vt28707.html , gdzie
zegarmistrz pisze:
Pierwszoedycyjne Realms of Chaos w społeczeństwie zwierzoludzi wyróżnia kategorie "Turnes" i "Gifted". Ci drudzy, to zmutowane, ludzkie dzieci porzucone w lesie i przygarnięte przez szczepy zwierzoludzi. Wedle tegoż dodatku najczęściej trafiają na ruszt, rzadziej są akceptowane w plemieniu na pełnych prawach.

Turnes to dorośli mutanci, którzy przyłączyli się do plemienia. Stanowią społeczne dno gatunku, pomiatani są nawet przez Barye (Rykowców?).

Czyli mamy pierwszoedycyjną wizję. Tylko nie ma tu określone, czy to jedyne sposoby pozyskiwania nowych członków stada. Także nie wyklucza to rozmnażania płciowego.
 
Awatar użytkownika
SSe.
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 94
Rejestracja: wt gru 23, 2008 3:26 pm

Re: Fabuła - pytania

śr mar 17, 2010 9:13 am

Amdir pisze:
(...)
SSe. myślę, że wszelkie cetauropodobne zwierzoludzie będą spółkowały jak nie przymierzając konie czy inne woły (one jakoś z kopytami problemu nie mają). (...)

Owszem nie mają, jednocześnie pragnę zauważyć, iż nie mają też rąk, rozumu, uczuć oraz... biustów :) generalnie więc gramolenie się jedngo centaura na drugiego jest dość niepraktycznie nieporęczne :) No chyba że samice gatunków są istotnie mniejsze niż samce, wtedy jest szansa na kontakt "ludzkich" części ich ciał.
Wracając natomiast do trolli, to jak uważacie, czy taki młody troll, nieważne czy wykluty z jajka, wypączkowany z ucha czy urodzony jest od razu przystosowany w pełni do życia, czy raczej jest jak ludzkie niemowlę, które samo sobie nie poradzi w żden sposób?
Tak na marginesie jajordoność trolli wydaje mi się bardzo ciekawym pomyslem. Te stwory wyglądają trochę jak gady. Ich skóra, oczy, trucizny w żołądku, zdolności regeneracyjne.... A to że akurat mają postać humanoida... Troglodycie też taką mają a są gadami. Może trolle to jakieś stadium pośrednie pomiędzy gadem, a ssakiem? Oczywiście co do głównego założenia, pomijają mordercze wpływy chaosu.
 
Awatar użytkownika
shaman_tm
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 541
Rejestracja: śr lis 05, 2008 2:41 pm

Fabuła - pytania

śr mar 17, 2010 10:50 am

A wyobrażasz sobie trolla opiekującego się młodym? Chyba tylko przez trzymanie go w marynacie z przeznaczeniem na kolację... Nie, trolle prawie na pewno rodzą się samowystarczalne.
 
steelin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: śr sie 12, 2009 1:53 am

Re: Fabuła - pytania

śr mar 17, 2010 10:51 am

SSe. pisze:
pragnę zauważyć, iż nie mają też (...) rozumu, uczuć
Baaaaardzo dyskusyjne.
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

Re: Fabuła - pytania

śr mar 17, 2010 11:40 am

SSe. pisze:
Owszem nie mają, jednocześnie pragnę zauważyć, iż nie mają też rąk, rozumu, uczuć oraz... biustów :) generalnie więc gramolenie się jedngo centaura na drugiego jest dość niepraktycznie nieporęczne :)
Centigory (a także centaury) mają ręce.

Mają też cechę Inteligencję -> a więc są stworzeniami rozumnymi -> mają więc także rozum.

A jeśli chodzi o uczucia... Nienawiść i pogarda to także uczucia. Czy zwierzoludzie nie znają miłości... Otóż znają. Miłość do zabijania, walki między sobą i z wszystkimi innymi... ;) Zatem mają też uczucia. A można nawet powiedzieć, że są bardzo uczuciowe. ;)
Ostatnio zmieniony śr mar 17, 2010 11:41 am przez Siriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 503
Rejestracja: śr cze 10, 2009 12:54 pm

Re: Fabuła - pytania

śr mar 17, 2010 11:41 am

Amdir pisze:
Nie wiem w czym wiedza biologiczna miałaby pomóc w rozstrzygnięciu pytania "jak się rozmarzają trolle?.


Bo wydaje mi się że na podstawie cech wyglądu oraz budowy da się określić sposób w jaki gatunek się rozmnaża. W sumie niektóre bestie to pomioty chaosu, czyli są jak istoty pokoniunkcyjne z wiedźmina- nie mają swojej niszy w naturzeh prawach.

SSe. pisze:
Tak na marginesie jajordoność trolli wydaje mi się bardzo ciekawym pomyslem. Te stwory wyglądają trochę jak gady. Ich skóra, oczy, trucizny w żołądku, zdolności regeneracyjne.... A to że akurat mają postać humanoida... Troglodycie też taką mają a są gadami. Może trolle to jakieś stadium pośrednie pomiędzy gadem, a ssakiem? Oczywiście co do głównego założenia, pomijają mordercze wpływy chaosu.


Mnie również wydaje się ciekawe, myślę że trolle są obojnakami i składają już zapłodnione jaja(gdzieś tam, może do ziemii).
 
Awatar użytkownika
SSe.
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 94
Rejestracja: wt gru 23, 2008 3:26 pm

Re: Fabuła - pytania

śr mar 17, 2010 2:02 pm

steelin pisze:
SSe. pisze:
pragnę zauważyć, iż nie mają też (...) rozumu, uczuć
Baaaaardzo dyskusyjne.


Gdy pisałem o braku uczuć i rozumu odnosiłem się do koni i wołów z postu wcześniejszego. Pod pojęciem uczucia i rozum miałem na myśli uczucia wyższe niż tylko podstawowe instynkty jak przetrwanie gatunku czy poszukiwanie żywności. W akcie miłosnym wszelkie centauroidy nie mogą patrzeć sobie prosto w oczy, z uwagi na budowę ich ciał. Kopulacja jest w takiej konfiguracji jak u koni czy innych wołów. Zwierzęta jednak, nie potrzebują kontaku wzrokowego, nie potrzebują pocałunków; ujmijmy to psychologicznej bliskości partnera. U nich liczy się samo przedłużanie gatunku. Dlatego zastanawiam się jak dochodzi do kontaktów między istotami rozumnymi, ze świadomością uczuć wyższych, które byłby skazane na brutalną kopulację w zwierzęcej formie.

shaman_tm pisze:
A wyobrażasz sobie trolla opiekującego się młodym? Chyba tylko przez trzymanie go w marynacie z przeznaczeniem na kolację... Nie, trolle prawie na pewno rodzą się samowystarczalne.


Gdyby pełna samowystarczalność trolli od narodzin była dla mnie oczywista nie zadałbym pytania. Marynat? Może, ale żeby taki troll był od początku wstanie się obronić/uciec przed drapieżnikami, ludźmi czy innym trollami musiałby od początku być całkiem spory (z tego, co pamiętam trolle nie są zbyt stadnymi zwierzętami prawda). Troll jest potężną dużą i silną istotą, ale nawet najdorodniejszy z nich nie złoży jaja, z którego wykluje się co najmniej (młody) 2 m troll. Dlatego się zastanawiam, czy są w pełni sprawne, czy np. istnieje jakis okres opieki nad nimi, albo jakieś trolle przedszkole np. 4 miesiące życia w jaskini gdzie dorosłe osobniki przynoszą pożywienie?

Lothor Mordredsson pisze:
Mnie również wydaje się ciekawe, myślę że trolle są obojnakami i składają już zapłodnione jaja(gdzieś tam, może do ziemii).


Obojnakie, składające jaj do ziemi trolle wg mnie są bardzo warhammerowe. Wykrzywione, pokrętne, obce i obleśne. Szarobrunatne jajo oblepione zielonkawym szlamem, z którego właśnie wyłazi niewielki troll, żrąc wszystko wokół zaraz po wyjściu...
Ostatnio zmieniony śr mar 17, 2010 2:03 pm przez SSe., łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Albreht Meyer
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 183
Rejestracja: czw lut 18, 2010 11:02 am

Re: Fabuła - pytania

śr mar 17, 2010 4:30 pm

Jajorodność trolli... Ja to kupuję!!!! To jest ten klimat... Mhoczny i bahdzo warhammerowy... Moim zdaniem taki świeżo wykluty troll jest w pełni samowystarczalny tyle że mały. Nie wiem. - połowa statystyk???? W ciągu X czasu i przy Y ilości pożywienia taki osobnik urośnie do "dorosłych" rozmiarów...

Co do uczuć wyższych i anatomicznych...problemów.. Nie przyrównujmy takich istot do naszego świata i życia... Mogą oni rozmnażać się w zrytualizowany i bardzo oficjalny sposób, mogą używać jakich środków pobudzająco-podniecająco-oszałamiających.. Mogą odróżniać miłość i sex, istnieje tak wiele możliwości...

Poczytajcie sobie o niektórych rytuałach godowych prymitywnych plemion... Jeśli zaproponowalibyście coś takiego swoim partnerom, przeżyliby oni prawdopodobnie poważny szok... A przecież mówimy o ludziach... A co dopiero takie fantastyczne stworzenia... Przetrwanie gatunku wymaga czasem najdziwniejszych środków....

wydaje mi się że zarówno Bestiariusz... jak i Księga Spaczenia wspominają, że istnieją zwierzoludzie jako osobny gatunek(gory, rykowcy itd...) jak też i ludzie ze zwierzęcymi mutacjami... I mogą oni tworzyć w miarę spójne stado...

O ile zwierzoludzie jako rasa mogą rozmnażać się płciowo, o tyle posiadacze zwierzęcych mutacji...kaprys MG:P
 
steelin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: śr sie 12, 2009 1:53 am

Re: Fabuła - pytania

śr mar 17, 2010 6:57 pm

SSe. pisze:
Gdy pisałem o braku uczuć i rozumu odnosiłem się do koni i wołów z postu wcześniejszego. Pod pojęciem uczucia i rozum miałem na myśli uczucia wyższe niż tylko podstawowe instynkty jak przetrwanie gatunku czy poszukiwanie żywności. W akcie miłosnym wszelkie centauroidy nie mogą patrzeć sobie prosto w oczy, z uwagi na budowę ich ciał. Kopulacja jest w takiej konfiguracji jak u koni czy innych wołów. Zwierzęta jednak, nie potrzebują kontaku wzrokowego, nie potrzebują pocałunków; ujmijmy to psychologicznej bliskości partnera. U nich liczy się samo przedłużanie gatunku. Dlatego zastanawiam się jak dochodzi do kontaktów między istotami rozumnymi, ze świadomością uczuć wyższych, które byłby skazane na brutalną kopulację w zwierzęcej formie.
Ja również nie potrzebuję "psychologicznej bliskości partnera", pocałunków i spojrzeń, żeby być zdolnym do kopulacji. Czy to czyni ze mnie zwierzę (abstrahując, czy człowiek to zwierzę)? Oczywiście jest to pewien element seksu, ale bodźców pobudzających w czasie aktu miłosnego mogą być miliardy - a każdego podnieca i cieszy co innego. Zresztą pocałunki zaobserwowano i u zwierząt, spojrzenia pewnie też - więc nie przyjmowałbym tego za jakiś szczególny znak "ludzkiego" spółkowania. Wszelkie bardziej wyrafinowane formy i elementy kontaktów miłosnych nie wynikają z budowy ciała człowieka (który, notabene, nie jest najzgrabniejszą istotą pod słońcem), a z jego rozwoju intelektualnego, który prowadzi do wyrafinowania emocjonalnego. Dlatego my słuchamy muzyki, a psy nie, a niemal każdy ludzki instynkt jest rozbudowany do tego stopnia, że zaciera się "zwierzęcy" charakter tego instynktu - dla przykładu ty nazwiesz niektóre zachowania poszukiwaniem platonicznej więzi między partnerami, a ja efektem działania instynktu stadnego mającym na celu stworzenie wąskiej grupy stadnej poprzez wzajemną analizę sygnałów niewerbalnych, prowadząc w efekcie do poczucia bezpieczeństwa. I jestem pewien, że centauroidy, jako istoty o podobnym potencjale intelektualnym do ludzi, miałyby swoje własne elementy wzbogacające pożycie seksualne.
 
Awatar użytkownika
Orrendil
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: sob lis 15, 2008 10:53 pm

Rozmnażanie trolli

śr mar 17, 2010 7:27 pm

Ciekawa bardzo jest koncepcja składania jaj. A kiedy to taki troll mógłby sobie złożyć jajo? Mógłby się opiekować młodym trollem, a z drugiej strony może składanie jaja byłoby cykliczne, mimowolne i wcale by się troll, któremu się przydarza zniesienie jaja, nie musiało podobać. Traktowałby to może jako potrzebę, którą musi zaspokoić, jak wydalanie - napręża się, trochę to trwa, boli go może i zostawia po sobie jajo. I w ogóle na nie nie zwraca uwagi, np. kładzie się i je miażdży... Ale część jaj pozostawionych nie zostaje zniszczonych, mają dobre warunki i wykluwają się z nich trolle młode. Instynktownie zjadają cokolwiek, rosną, no i mamy po kilku latach dojrzałego, niebezpiecznego trolla.

Zielonoskórzy mogliby zakładać wylęgarnie i w ten sposób hodować trolle.

Co myślicie o takiej koncepcji?
 
Awatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 503
Rejestracja: śr cze 10, 2009 12:54 pm

Fabuła - pytania

czw mar 18, 2010 1:26 pm

Wg. mnie troll powinien rodzić się mniej więcej samowystarczalny, bardzo szybko rosnąć. Sam rozwój powinien być jak u krokodyli- po wyjściu z jaja młode jest całkowicie zdane na siebie a i rodzic może później je pożreć jak spotka swoją pociechę(łatwy łup). Ogólnie zdane tylko na siebie.
 
Awatar użytkownika
Deval
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: sob mar 10, 2007 8:27 pm

Re: Fabuła - pytania

pt mar 19, 2010 3:19 am

Lothor Mordredsson pisze:
Wg. mnie troll powinien rodzić się mniej więcej samowystarczalny, bardzo szybko rosnąć. Sam rozwój powinien być jak u krokodyli- po wyjściu z jaja młode jest całkowicie zdane na siebie a i rodzic może później je pożreć jak spotka swoją pociechę(łatwy łup). Ogólnie zdane tylko na siebie.

Ekhm- samica krokodyla od wyklucia chroni małe - przenosi je w pysku, broni przed drapieżnikami i samcami.
 
Awatar użytkownika
Armoks
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 342
Rejestracja: pn lip 07, 2008 3:26 pm

Fabuła - pytania

pn kwie 19, 2010 10:37 pm

Mam pytanie. Jak mieszkańcy SŚ, ci mniej wyedukowani i ci z wykształceniem, podchodzą do zaćmienia słońca?

Tak na marginesie. Skoro istnieją dwa księżyce, z czego ruch jednego jest praktycznie nie do przewidzenia, to zaćmienia pewnie zdarzają się dość często, no nie?

PS: Elfy wiedzą o tym, że Ziemia jest okrągła, prawda? :)
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

Re: Fabuła - pytania

pn kwie 19, 2010 11:48 pm

Armoks pisze:
PS: Elfy wiedzą o tym, że Ziemia jest okrągła, prawda? :)
Świat Warhammera to nie Ziemia. ;)

Zaćmienie - jak u nas. Część uznaje to za normalne zjawisko astronomiczne. Inni - za ingerencję bogów (klątwę albo błogosławieństwo), inni za straszne złe "mzimu" :) i czarną magię.

Zdarzają się częściej niż na Ziemi, ale nie aż tak, a do tego nie sposób części z nich wyliczyć, kiedy się przytrafią (tzn. gdy Morrslieb zasłania słońce).
 
Awatar użytkownika
nerv0
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: pt cze 06, 2008 2:13 pm

Re: Fabuła - pytania

pn kwie 26, 2010 2:55 pm

Będzie króko bo muszę się strzeszczać.

Jak byście widzieli taki czysto szpiegowski scenariusz w świecie warhammera? Rozumiecie o co chodzi: tajemne spotkania, hasła, podsłuchiwanie, zbieranie haków na niemilców, tudzież ich ciche eliminowanie. Podszywanie się pod kogoś innego, konflikty polityczne, prowadzone przez władze śledztwa. Chciał bym po prostu wiedzieć jak u was wygląda to jakże zacne zajęcie jakim jest szpiegostwo, i jak ono wyglądało w naszej kochanej europie na przełomie średniowiecza i renesansu.
 
Awatar użytkownika
fenwind
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 112
Rejestracja: pn lis 30, 2009 11:01 am

Re: Fabuła - pytania

pn kwie 26, 2010 5:55 pm

Magowie-szczególnie kolegium niebios i cienia. Kapłani Vereny. Przesłuchiwania i tortury w jakimś niepozornym miejscu. Tzn. niepozorne miejsce i duuuuże podziemia. Uczeni i skomplikowane szyfry. Nawet jeśli ktoś okaże się niewinny zabijany bo już zbyt dużo widział, ew zsyłany do shalayanek jako chory psychicznie i zawiązany szczelnie w kaftan dla jego własnego dobra. Zakneblowany gratis. Szpiedzy "wykonywający" zwykłe profesje. Zaprzyjaźniony karczmarz w zawsze pełnej karczmie zbiera dane. Burdel w którym znamienici jegomoście zdradzają podczas stosunku tajemnice żaląc się dziwkom jakie to ich życie jest ciężkie.
Potężne organizacje, "nieszczęśliwe wypadki", śmierć w zasadzce zwierzoludzi...

Coś w ten deseń myślę. Dużo powiązań z religiami starego świata... itd :P


Mam nadzieję, że się na coś przydałem :D
 
Awatar użytkownika
>Theodorus<
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 120
Rejestracja: pt sie 07, 2009 2:06 am

Fabuła - pytania

pn kwie 26, 2010 7:16 pm

Tzeentch, nie zapominajmy o Tzeentchu. On i jego kultyści maczają palce w każdej intrydze :P
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

Re: Fabuła - pytania

pn kwie 26, 2010 7:31 pm

No i wszech obecna trzymająca ręka na pulsie inkwizycja.
Mogą być też słudzy wampirów (żywi). I ich bezpulsowi panowie. Lub sprzedajmi ludzie i skaveni.
Ostatnio zmieniony pn kwie 26, 2010 7:33 pm przez Khemlish Val'Drach, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Got
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 123
Rejestracja: pt sie 18, 2006 11:35 am

Re: Fabuła - pytania

pn kwie 26, 2010 8:21 pm

Zgadzam się ze wszystkim co powyżej napisali szanowni koledzy, aczkolwiek od siebie dodałbym jeszcze jedno Wiedzmin. Mam na myśli dodatki które wydawane były do tego systemu, te gazetki "Bialy wilk" bodajże? I w jednej z nich był opis tajnych służb całego świata, łącznie z uwzględnieniem magów i kapłanów. Przydatne także w wypadku wiedzmina po małej konwersji.
 
Awatar użytkownika
nerv0
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: pt cze 06, 2008 2:13 pm

Re: Fabuła - pytania

wt kwie 27, 2010 2:15 pm

Ok, zapytam jeszcze o jedno, bo z tym zawsze mam problem. Co mogło by być bardzo dobrym motywem kampanii szpiegowskiej? Innymi słowy o co mogła by się toczyć cała afera? To powinno być coś o sporym znaczeniu politycznym, bądź wojskowym, co i tak często idzie w parze.
 
Awatar użytkownika
>Theodorus<
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 120
Rejestracja: pt sie 07, 2009 2:06 am

Fabuła - pytania

wt kwie 27, 2010 2:53 pm

Wchłonięcie przez sąsiednie prowincje osłabionego Hochlandu?

Zdobycie jakiejś wpływowej pozycji, np członka Rady Stanu?
A może wręcz pozycji Imperatora? W "Dziedzictwie Sigmara" są przedstawione zasady dotyczące wyboru nowego władcy, aż szkoda ich nie wykorzystać :P. Przekonywanie (przekupywanie?) innych elektorów, może nawet ich eliminacja w celu podstawienia własnego? Mogą w to być także zaangażowane sąsiednie kraje, nie mówiąc o skavenach, mrocznych elfach, wampirach, zielonoskórych, zwierzoludziach i zmutowanych szczurach o futrze w ciapki. I o Tzeentchu.
Ostatnio zmieniony wt kwie 27, 2010 2:54 pm przez >Theodorus<, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
nerv0
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: pt cze 06, 2008 2:13 pm

Re: Fabuła - pytania

pn maja 10, 2010 1:50 pm

Mam pytanie odnośnie postaci Fritza von Halstadt'a, zmarłego szefa tajnej policji z Nuln, zwanego także "młotem na mutantów." Czy gdzieś jest o nim napisane coś więcej? Powyższy opis wyciągnąłem z Kuźni Nuln, ale nie jest on zbyt wyczerpujący. Było tam wspomniane, że Fritz został zabity, a jego dom spłonął. Mógł w tym maczać palce pewien krasnolud, i jakiś młodzieniec. Nie jestem pewien, czy to nie jest puszczenie oka do tych, którzy czytali opowiadania o Gotreku i Felixie, ale dopuszczam taką możliwość.

A więc, ktoś wie coś więcej na ten temat?
 
Awatar użytkownika
Lothor Mordredsson
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 503
Rejestracja: śr cze 10, 2009 12:54 pm

Fabuła - pytania

pn maja 10, 2010 2:00 pm

To jest puszczenie i to dość wyraźne, zdaje mi się że chodzi tu o akcję książki "Łowca Skavenów".
  • 1
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości