Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Szatany
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 583
Rejestracja: ndz kwie 30, 2006 7:58 pm

Dystrykt 9

czw wrz 24, 2009 5:34 pm

Kto oglądał, jakie wrażenia?

Mi się osobiście podobał jak cholera. Nie spodziewałem się tak dobrego i trzymającego w napięciu filmu. Szczególne brawa należą się aktorowi odgrywającemu główną rolę Witusa. Film ma wprawdzie oparty jest na pewnych założeniach które w rzeczywistości nie miałby raczej prawa bytu, ale są to drobiazgi które w żaden sposób nie umniejszają przyjemności z oglądania.
 
Awatar użytkownika
AN4RCH
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 301
Rejestracja: sob lip 30, 2005 6:42 pm

Re: Dystrykt 9

czw wrz 24, 2009 6:33 pm

Naprawde swietny pseudo dokument. Coz piekna opowiesc o emigrantach. W wydaniu iscie epickim. Swietnie dobrane efekty, niezbyt ich duzo, nie malo, po prostu w sam raz. Sama fabula spojna i wciagajaca. Po koncowce mozna sie spodziewac czesci drugiej ale mam nadzieje ze nie powstanie. Z czystym sumieniem mozna polecic. No i przedewszystkim marsz do kina na kompie nie bedzie to samo.
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

Re: Dystrykt 9

sob wrz 26, 2009 10:20 pm

Świetne tło. Łamie hollywoodzkie stereotypy o kontakcie z obcymi. Obcy nie są agresorami itp. Cała otoczka dla fabuły podobała mi się. Jednak poza tłem Dystrykt to zwyczajny średni film SF z USA, nieprzemyślany od początku do końca i pełen niedociągnięć,. Moim zdanie to niezły kroczek do przodu, ale jak dla mnie jeden kroczek to za mało.
 
Awatar użytkownika
Streider
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: pn maja 05, 2003 9:41 pm

Dystrykt 9

pn wrz 28, 2009 2:05 pm

Świetny. Polecam z czystym sercem ;]
 
GabiRe
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: śr paź 07, 2009 1:27 am

Re: Dystrykt 9

śr paź 07, 2009 1:31 am

Film świetny, ale mnie gryzie co innego. Jaki jest sens, rola filmików z youtube czy na stronie:
http://operacjamnu.pl/
Widać, że pełna garscią czerpią z Dystryktu 9, można tak? Widzieliście je?
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

Re: Dystrykt 9

czw paź 08, 2009 4:10 pm

MIAZGA

Dopiero niedawno dowiedziałem się o tym filmie, zwiastun mnie nawet zainteresował, a po obejrzeniu stwierdzam że to najlepsze SF od lat. Film jest zrobiony na stosunkowo niskim budżecie, a efektami specjalnymi w niczym nie ustępuje blockbusterom. Z początku może soę to dziwnie oglądac, bo mamy tu dośc mocną stylizcję na dokument, ale im dalej tym lepiej, raz że się przyzwyczajamy, dwa, że w dalszej części jest już tego mniej. Świetnie przedstawieni są kosmici i ich broń, smerfy z avatara mogą się schowac i nie wychodzić, tutaj mamy realizm pełną gębą. Do tego film ma kategorię R co oznacza miłe dla oka fruwające flaki i odpowiednio wyrazisty język. Opowiedziana historia jest bardzo ciekawa i przy tym oryginalna. Czekam na DVD, które obowiązkowo musi się znaleźc w mojej kolekcji, a potem na sequel.

Obok Watchmen najlepszy tegoroczny film jaki widziałem.

10/10
 
Kapitan Psisko
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 27
Rejestracja: pt sie 10, 2007 10:39 pm

Re: Dystrykt 9

pn paź 12, 2009 12:40 am

Film zniszczył mnie absurdem. Parę dobrych scen było, dało się obejrzeć.
Społeczeństwo obcych - bieeeda. Ich zachowanie było bardzo dziwne, tym bardziej że ten obcy z którym zadawał się główny bohater był bardzo ludzki. Był inteligentny. Dlaczego nie poszedł pogadać z kimkolwiek. Dlaczego nie zaczął organizować obcych w jakąś strukturę.
Jak następowała komunikacja ludzie-obcy bo tego nie skumałem. Ludzie też mieli hardsuby?
Jeśli była możliwość dialogu czemu nie ma ani słowa o nawiązanym dialogu ludzie-obcy? Jest raczej info o braku takowego jednak ten główny obcy przeczy temu.
Skąd oni mieli broń sf( jak ludzie ich zgarnęli pozwolili im wziąć pare przydatnych gadżetów?), a może ściągnęli ze statku? Skąd się tam wziął ten mech, czemu nikt go nie zabrał, przez dwadzieścia lat... Czemu kosmici nie bronili się posiadając tak mega wypasioną technologie, tylko kupowali kałachy od nigeryjczyków.
Pacyfistami to nie byli, ręce chętnie urywali, ale z mecha to nikt nie wypalił. Bo po co. Można skakać jak małpa.
Czemu nikt nie poleciał helikopterem do statku. Czemu ten statek sobie wisiał po prostu.
Jak to możliwe że nikt nie znalazł tego oderwanego modułu?
Miszmasz prymitywnych obcych z super mega technologią absolutnie nie trzymał się kupy.
 
Awatar użytkownika
szelest
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: sob lis 15, 2003 7:29 pm

Re: Dystrykt 9

śr paź 14, 2009 7:18 pm

Dobry film, nie jest rewelacją jaką myślałem ale oglądało się go dobrze.

Może i były jakieś niedociągnięcia, ale można wiele sobie dopowiedzieć. Cały czas mi się wydaje, że u obcych to był podział - większość to taki "plebs" i wśród nich osamotniony przywódca Christoper, który próbował się wyrwać stamtąd i coś kombinować. Reszta to zwykła hołota, zdezorganizowana i niezdolna do niechaotycnzych działań.

Mecha ludzie mogli jednego wziąć już wcześniej - tak jak z bronią, ale bez możliwości jego współdziałania z ludźmi nie byłoby zbyt przydatne. A dogadywanie się - cóż, może przez te dwadzieścia lat się rozumieli jakoś między sobą. Na zasadzie jak dzisiaj jestem w stanie w miarę zrozumieć słowaka - tak po słowacku mówić nie potrafię...

Przemiana Wikusa z tchórza (nawet kiedy był w mechu na początku uciekał a nie walczył) wypadłą rewelacyjnie. Mocne, dobre kino s-f!
 
Awatar użytkownika
Erykz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1235
Rejestracja: pt lip 06, 2007 12:02 pm

Dystrykt 9

sob paź 17, 2009 10:58 am

szelest pisze:
Może i były jakieś niedociągnięcia, ale można wiele sobie dopowiedzieć. Cały czas mi się wydaje, że u obcych to był podział - większość to taki "plebs" i wśród nich osamotniony przywódca Christoper, który próbował się wyrwać stamtąd i coś kombinować. Reszta to zwykła hołota, zdezorganizowana i niezdolna do niechaotycnzych działań.


Zgadzam się. Miałem nadzieję, że obcy będą trzymali się razem, inteligentni, broniący tajemnicy swojej broni. A tu, dostałem dzikusów i jednego (dwóch licząc dzieciaka) inteligentnych. Bardzo podoba mi się pomysł z niepowodzeniem eskapady. Chyba pierwszy raz widzę obcych, którzy po przybyciu na Ziemię są "niedożywieni i wyczerpani". Duży plus dla filmu.
 
Awatar użytkownika
azef
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 200
Rejestracja: pt kwie 04, 2008 5:17 pm

Dystrykt 9

sob paź 17, 2009 9:31 pm

Film świetny na tle Transformersów i idealny jak debiut. To prawdziwy cud, że w ogóle się pojawił akurat w momencie gdy szansa na pełnokrwiste rozrywkowe sf powoli odchodziła w nieznane. Można powiedzieć, że rok 2009 to rok filmów science fiction. Star Trek, District 9, Moon czy nadchodzący Avatar, takiego wysypu obrazów w tym gatunku dawno nie było.
 
Awatar użytkownika
Szatany
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 583
Rejestracja: ndz kwie 30, 2006 7:58 pm

Dystrykt 9

sob paź 17, 2009 10:09 pm

Skoro liczyć nadchodzące to jeszcze 2012. Można też dodać Terminatora i TF2 które, choć najwyższych lotów nie były, to jednak były filmami wysokobudżetowymi i są częściami znanych franczajsów.
 
Awatar użytkownika
sirDuch
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 129
Rejestracja: pn sie 21, 2006 9:50 pm

Dystrykt 9

pn paź 19, 2009 11:54 am

Ten post to niepełna kopia mojej wypowiedzi pod recenzją Cravena. Niepełny, bo jak się okazało tu na forum część zarzutów które wysnułem przedstawił już Kapitan Psisko.
Ta produkcja leży daleko od porządnego hard SF. Film ogląda się dobrze, jednak trzeba co chwila przymykać oczy na różnego typu bullshity:
{Spoilery}

- Na dzień dobry oczywiście pełna kompatybilność obcych organizmów do ziemskiej atmosfery

- Nie ma słowa wzmianki o tym czy miasto nad którym wisi potężny, megatonowy kolos było kiedykolwiek ewakuowane. Nie ma najmniejszej wzmianki skąd taki spokój i wiara w wieloletnią stabilizację i nieszkodliwość obcego statku. Matki dalej karmią niemowlęta w cieniu silników gigantycznego pojazdu obcej cywilizacji, której pojawienie się na naszym globie jest nadal nie do końca jasne. Proszę, tylko to sobie wyobraźcie.

- Gdzie są obozy wszystkich ważnych mocarstw, które zaraz by się tam pojawiły, by się bliżej dopchać do badań nad alienami? Wszak kontakt z obcą cywilizacją to sprawa całej ludzkości, zwłaszcza USA, Rosji, UE, Chin i kogo tam jeszcze, a nie tylko jednego afrykańskiego kraju. W ciągu 20 lat dawno by tam siedzieli, mieli pobudowane bazy i wychowywali by już następne pokolenie. A ogrodzenia dystryktu 9 to na pewno nie była by siatka kijem podparta.

- Międzygatunkowa prostytucja to jakiś śmiech na sali. Nawet jeśli wśród ludzi znalazł by się jakiś mega perwer który za puszkę z kocim żarciem namówił by aliena do seksu (buchacha), to na pewno nie urosło by to do rangi zjawiska o którym się wspomina w kronikach. Nawet jeśli alieny kręcił by seks z ludźmi (buchacha), to czym by płaciły? Znów bronią, braną - jak zauważył Kapitan Psisko- nie wiadomo skąd przez DWIE DEKADY!?

- Główny bohater wsiada do mecha stworzonego przez obcą cywilizację. Różnice anatomiczne w budowie fizycznej nie mają znaczenia (spójrzmy na wzrost, talię, budowę nóg przeciętnej Krewetki), wszystko pasi jak ulał. BIEGŁA obsługa mecha zajęła człowiekowi który pierwszy raz siedzi w takiej maszynie 5 minut. To łudząco przypomina bullshit z Dnia Niepodległości i pilota F-16 który z marszu mistrzowsko steruje myśliwcem obcej rasy. Tylko przynajmniej tamten film puszczał wyraźnie oko do widza.

- Pomysł zbierania podpisów to bzdura do kwadratu, żadne tłumaczenia twórców filmu nie są w stanie tego zapudrować.

Naprawdę szkoda, takim produkcjom niewiele brakowało by do poziomu czołówki. Wystarczyło by 10 minut filmu więcej z wyjaśnieniami pewnych niejasności, przemyślenie kilku scen. A tak - ogląda się niby nieźle, ale goryczka pozostaje...
Ja bym dał max 7/10, w to wliczony jest punkt za kapitalnie zagraną rolę głównego bohatera.
 
Awatar użytkownika
Blanche
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: pn sie 11, 2008 1:42 pm

Re: Dystrykt 9

pn paź 19, 2009 7:36 pm

Szatany pisze:
Skoro liczyć nadchodzące to jeszcze 2012.

To niestety, sądząc z trailerów, wygląda jak nic ponad zlepek ładnie zrobionych scen.
 
Awatar użytkownika
azef
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 200
Rejestracja: pt kwie 04, 2008 5:17 pm

Dystrykt 9

wt paź 20, 2009 8:54 pm

2012 to raczej film katastroficzny a nie pełnoprawne sci fi, zresztą nauka nie uprawdopodobniła by tego steku bzdur na jaki wygląda po zapowiedziach. Jakby jednak nie była przejdę się na niego chociażby dla ciekawośći coż to znowu wysmażył nam "master of disaster".
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Dystrykt 9

śr paź 21, 2009 8:18 pm

Doskonały pomysł, miejscami wspaniałe tło wydarzeń, ale rzeczywiście kupy się nie trzyma. Końcówka spaprana i od razu widać że pewnie kręcą już "dwójkę". Gdyby dłużej popracować nad scenariuszem, skupić się na przykład nad kwestiami współistnienia obydwu ras, stosunków obco-ludzkich... a tak, to widzę tu syndrom "Hancocka". Świetny pomysł, chociaż nie został tu zabity, jak w tym ostatnim, to nie został należycie wyeksploatowany.

Co do kreacji głównego bohatera... koleś mnie strasznie wkurzał (bohater, bo aktor sprawił się pierwsza klasa), najpierw totalnie bezmyślnym podejściem do obcych, bez cienia wyobraźni lub refleksji, a na koniec zgranym amerykańskofilmowym "tyuciekajmamtucośdozrobienizmem" :P.
 
Awatar użytkownika
Snake
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 500
Rejestracja: ndz lis 14, 2004 10:47 pm

Dystrykt 9

pt lis 27, 2009 2:37 pm

Film mnie naprawde wciagnal i szczerze przyznam, ze po przeczytaniu recenzji spodziewalem sie wiecej dokumentu w tym filmie i mniej akcji, calosc jednak wyszla, jak ktos juz wczesniej ujal - w sam raz. Film zdecydowanie odmienny od najnowszych filmow s f, ktore swoim bytem zaczely zniechecac mnie do tego gatunku. Naprawde porzadny, interesujacy film ze swietnym watkiem i wspaniale przedstawionymi realiami. Do tego wspaniale efekty i swietna gra aktorska.
 
Awatar użytkownika
JUNONIS
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: śr lut 10, 2010 2:01 pm

Dystrykt 9

pt lut 26, 2010 8:43 pm

Muszę powiedzieć, że film był w porządku. Zawsze zwracam uwagę na detale fabuły, jak właśnie sens i logikę następujących po sobie wydarzeń. W Dniu Niepodległości, faktycznie odpalenie przez człowieka maszyny obcych było słaaabe, ale jakoś podobna sytuacja w Dystrykcie nie rzucała się tak w oczy. Można było to sobie wytłumaczyć, może tym, że kiedy główny bohater "opryskał" się tym czymś;p oprócz zmian fizycznych (ręka, oczy) posiadł także jakieś namiastki wiedzy. Albo po prostu tym, że technologia obcych jest tak nowoczesna i tak intuicyjna, że nie wymaga wielkich umiejętności.

Ogólnie film polecam:)
 
Awatar użytkownika
Dr_Greenthumb
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 231
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:26 pm

Dystrykt 9

pn mar 15, 2010 11:16 pm

Kupiłem w ciemno na DVD i jestem jak najbardziej zadowolony. Konwencja, przebieg fabuły (nawet na jej istotne uproszczenia przymknąłem oko), efekty, aktorstwo - wszystko to dało radę. Tylko muzyka mi jakoś w pamięć nie zapadła...

Kapitan Psisko pisze:
Miszmasz prymitywnych obcych z super mega technologią absolutnie nie trzymał się kupy.


Bo błędnie zakładasz, że każdy przedstawiciel obcej rasy powinien znać się na owej "super mega technologi". Gdybym dał mój telefon przeciętnemu mieszkańcowi Zimbabwe i kazał mu połączyć się z internetem, to zapewne nie potrafiłby tego zrobić - czy to też nie trzyma się kupy?
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Re: Dystrykt 9

śr mar 17, 2010 6:46 pm

Nawet, o dziwo, podobał się mi ten film. Mimo że nie znoszę umieszczania akcji w slumsach czy innych ruinach. Reakcje ludzi i firm są za to bardzo prawdopodobne. :wink:
Kapitan Psisko pisze:
Jak to możliwe że nikt nie znalazł tego oderwanego modułu?
Miszmasz prymitywnych obcych z super mega technologią absolutnie nie trzymał się kupy.

Bez zasilania jakiś superlaser jest tylko kosztowną i niezbyt poręczną maczugą. Poza tym znalazł się i taki który potrafił uruchomić sprzęt, tyle że z powodu braków materiałowych dopiero po dwudziestu latach.
Nie jest powiedziane tylko czy ten pracowity to pojedyńczy przypadek, czy też pierwszy któremu się udało. A może najbardziej zapobiegliwy, bo umieścił swój baraczek nad modułem dowodzenia?
Końcowa zagadka też jest frapująca. Znaczy chodzi mi czy i po co ewentualnie wróci ten obcy.
 
Awatar użytkownika
sirDuch
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 129
Rejestracja: pn sie 21, 2006 9:50 pm

Dystrykt 9

czw mar 18, 2010 4:58 am

@Yabu
Nadal nie podałeś odpowiedzi na pytanie które sam umieściłeś w cytacie: Jak to się stało że nikt nie znalazł przez 20 lat modułu? Nikt nie szukał? No proszę Was...
Film jest dość dobry, ale jako się rzekło - od hard Sf leży dość daleko. Tak naprawdę w ogóle fantastyka w tym filmie jest tylko pretekstowa, tzn. obywając się bez niej da się opowiedzieć podobną historię, powiedzmy: "Hitlerowski służbista oddaje się swym obowiązkom segregacji Żydów. W pewnym momencie odkrywa, że sam ma żydowskie korzenie, wkrótce też nie daje się już zataić tego faktu, a ci których prześladował stają się jego braćmi. Mimo że dla swej rasy zmienił się nieodwracalnie ciągle jednak tęskni za swą niemiecką rodziną, do której jednak nie może już wrócić."
I gdzie tu potrzeba wciskania fantastyki?
Porządny SF ma fikcyjne, fantastyczne założenia (np.paradoks czasowy podróży kosmicznych, wynalazek pozwalający na zmianę ciała przez jaźń itp. itd) , bez których intryga filmu nie może się rozegrać, nie da się jej przełożyć na inne realia. W D9 tego brakuje.
 
Awatar użytkownika
Hyareil
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 145
Rejestracja: śr wrz 22, 2004 5:26 pm

Dystrykt 9

czw mar 18, 2010 9:41 am

Tak naprawdę w ogóle fantastyka w tym filmie jest tylko pretekstowa, tzn. obywając się bez niej da się opowiedzieć podobną historię, powiedzmy: "Hitlerowski służbista oddaje się swym obowiązkom segregacji Żydów. W pewnym momencie odkrywa, że sam ma żydowskie korzenie, wkrótce też nie daje się już zataić tego faktu, a ci których prześladował stają się jego braćmi. Mimo że dla swej rasy zmienił się nieodwracalnie ciągle jednak tęskni za swą niemiecką rodziną, do której jednak nie może już wrócić."
I gdzie tu potrzeba wciskania fantastyki?


sirDuch, oczywiście, że podobną historię można by opowiedzieć w zupełnie innych realiach - ale po co? Moim zdaniem w "Dystrykt 9" interesująca jest ta zabawa konwencjami, pokazanie obcych w zupełnie inny sposób i połączenie tego z reportażem. To jest oryginalne, interesujące - mnie osobiście zaintrygowało.

Uważam to za ciekawy eksperyment (właśnie, ciekawy eksperyment - nie sf!) - ponadto czasem łącząc gatunki i motywy w nieoczekiwany sposób można uzyskać nową jakość. Bywa że umiejscowienie typowej historii w nietypowym środowisku wywiera znacznie mocniejszy efekt na widzu i wydobywa z opowieści inne tony.

Można się zastanawiać, na ile "Dystryk 9" dobrze wykorzystał te założenia - sam jednak pomysł jest dla mnie świetny.
 
Awatar użytkownika
sirDuch
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 129
Rejestracja: pn sie 21, 2006 9:50 pm

Dystrykt 9

czw mar 18, 2010 2:30 pm

oczywiście, że podobną historię można by opowiedzieć w zupełnie innych realiach - ale po co?


To tylko odwrócenie mojego pytania :)
Ok, wiadomo że są ludzie którzy nie trawią fantastyki w ogóle, inni z kolei za jej pomocą są skłonni przyjąć treści, które by olali podane w niefantastycznej formie. Pierwsi dostaną film o hitlerowcu-Żydzie, drudzy o człowieku który zmienił się w gadającą krewetkę. I wszyscy są szczęśliwi.

Ogólny pomysł na formę filmu faktycznie nie jest zły. Tylko właśnie ta strona paradokumentu tutaj zgrzyta. Chodzi mi o to, że paradokument ma uwiarygodnić zdarzenia, mamy poczuć, że tak, gdzieś tam w Afryce coś takiego wisi i dzieją się te rzeczy.
Ale jak mam to kupić przy tylu błędach logicznych. Przy nieprawdopodobieństwach nie wynikających z tego faktu, że jest UFO, ale z faktu, że cały rozwój historii od jego pojawienia się aż do startu akcji filmu jest nie do przyjęcia. Nie w świecie, w którym żyjemy. I tak paradokument w D9 wydaje się być tylko pudrowaniem tych dziur, niczym więcej.

Jak się pominie tego typu przemyślenia to ogląda się całkiem zacnie.
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Re: Dystrykt 9

czw mar 25, 2010 7:15 pm

sirDuch pisze:
Nikt nie szukał?

Obcy nie musieli, a ludzie musieliby wiedzieć co szukać. :razz:
Jak dla mnie film jest wystarczająco wiarygodny. Czy nie jest możliwe takie postępowanie ludzi i organizacji ludzkich jak pokazane w filmie?
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Dystrykt 9

czw mar 25, 2010 9:10 pm

Niemożliwe jest, żeby taka impreza odbyła się bez udziału Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych. Nie ma szans. Przy najmniejszym podejrzeniu, że jakaś nieznana obca broń znajduje się na terenie RPA, w ciągu dwóch tygodni byłby tam drugi Irak.

Niemożliwe, żeby nikt nie wyciągnął rąk po taką masę pozaziemskiej techniki, jak latający statek wielkości Nowego Jorku.

To mnie bolało najbardziej.

Bo działania tej śmiesznej misji międzynarodowej, jakieś przesiedlenia, kontrola obcych... Śmiech na sali.
Ostatnio zmieniony czw mar 25, 2010 9:23 pm przez NoOne3, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Re: Dystrykt 9

pt mar 26, 2010 6:51 pm

NoOne3 pisze:
Niemożliwe jest, żeby taka impreza odbyła się bez udziału Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych.

Dlaczego? To byłaby raczej impreza wywiadowcza, nie wojskowa. Nie w raczej stabilnym państwie, takim jak RPA. :wink:
NoOne3 pisze:
Niemożliwe, żeby nikt nie wyciągnął rąk po taką masę pozaziemskiej techniki

Możliwe, jeśli w rękach ludzi ta technika nie działa. Prób uruchomienia raczej by nie zaprzestano, ale pod korcem. Po co kłuć wrogów w oczy ewentualnym sukcesem? :razz:
Zaś organizacje, przesiedlenia i tym podobne bzdury; Jeśli Krewetki nie radziłyby sobie same, ktoś na pewno zacząłby piać o ich prawach, a potem powołał organizację tych praw broniącą. Mało jest takich organizacji?
 
Awatar użytkownika
sirDuch
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 129
Rejestracja: pn sie 21, 2006 9:50 pm

Dystrykt 9

pt mar 26, 2010 7:41 pm

ludzie musieliby wiedzieć co szukać


Ludzie dysponowali filmem, na którym widać jak coś odczepia się od statku i opada. Przy dzisiejszych możliwościach mozżna by bez problemu na jego podstawie określić gabaryt, przybliżoną wagę, i zostałoby powołanych piętnaście komisji do wysnucia teorii czym jest ten element. A przede wszystkim ryły by tam dniami i nocami kopary i buldożery aby odnaleźć ten fragment.
Przylecieli OBCY. Nikt by tego nie zbagatelizował, nawet gdyby to nie było RPA, tylko republika bananowa.

Twierdzę, zresztą , że w obliczu takiego wydarzenia RPA mogłoby tylko "dobrowolnie" oddać pole mocarstwom, które wepchałyby się tam bez pardonu. Pod pozorem lepszego przygotowania, lepszego sprzętu itp, no i - to przecież sprawa całej LUDZKOŚCI! A kto ludzkość? MY !-( US Marines, KGB, Chiny, NATO, ONZ itd...) No chyba naiwnie nie twierdzisz Yabu, że oni wszyscy by odpuścili - nawet gdyby RPA orzekło: "nasze podwórko, nasz kłopot".

Dzielnica ALIENÓW otoczona siatką podpartą kijem. Każdy byle wyrostek może tam wejść, obcy w zasadzie też mogliby wyjść. I uprawiać np. prostytucję ( :hahaha: ).

Krewety były wycieńczone po nieudanej podróży i to ludzie je przetransportowali z pojazdu na powierzchnię. Na pewno pozwolili każdej krewetce zabrać po kilka sztuk broni, aby przez najbliższe 20lat te miały się czym zająć (handlem).

Mega kolos wisi nad miastem. Ludzkość nie wie, jaka siła go utrzymuje. Ale wszyscy są spokojni - wszak wisi tak i wisi, pewnie nie spadnie. W cieniu olbrzymiej masy obcej supertechnologii mieszkańcy miasta żyją spokojnie i cięższe są im dylematy jaką potrawę wybrać w restauracji. Nie wiem, jarają tam wszyscy coś masowo w tym RPA, czy co, bo na serio nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić...
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Dystrykt 9

pt mar 26, 2010 11:38 pm

Nie w raczej stabilnym państwie, takim jak RPA.
Irak był wręcz skrajnie stabilną dyktaturą, a jak już zauważył kolega Duch, to nie jakiś lokalny festiwal kartofla, tylko lądowanie obcych cywilizantów. Bardziej prawdopodobna byłaby wojna światowa, niż pełne marazmu i zadumy podejście reszty świata, prezentowane w filmie. O sam dostęp do statku powinny się toczyć regularne walki.
I chyba za bardzo chcieli upodobnić akcję "sił ziemskich" do tych błękitnych hełmów. Za dużo prostej dydaktyki, zamiast tego przydałby się przy filmie ktoś od "political fiction".
 
Awatar użytkownika
Dr_Greenthumb
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 231
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:26 pm

Dystrykt 9

sob mar 27, 2010 1:54 pm

sirDuch pisze:
Mega kolos wisi nad miastem. Ludzkość nie wie, jaka siła go utrzymuje. Ale wszyscy są spokojni - wszak wisi tak i wisi, pewnie nie spadnie. W cieniu olbrzymiej masy obcej supertechnologii mieszkańcy miasta żyją spokojnie i cięższe są im dylematy jaką potrawę wybrać w restauracji. Nie wiem, jarają tam wszyscy coś masowo w tym RPA, czy co, bo na serio nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić...


NoOne3 pisze:
Niemożliwe, żeby nikt nie wyciągnął rąk po taką masę pozaziemskiej techniki, jak latający statek wielkości Nowego Jorku.


Skoro wisi od 28 lat (przyleciał w 1982, akcja dzieje się w 2010), to nie trzeba niczego jarać, żeby się do niego przyzwyczaić. Skoro wisi od 28 lat, to być może wszystkie organizacje wojskowe wszystkich państw świata zdążyły tam powęszyć, wywieźć co ciekawsze moduły i bronie i zacząć analizy i eksperymenty w zaciszu własnych laboratoriów (co akurat było pokazane w filmie).

Jedyne, co mi nie pasuje, to posiadanie przez obcych ich broni. Jedynym sensownym wytłumaczeniem jest dla mnie ukryty pod ziemią moduł (w którym mogłoby się zachować kilka podręcznych giwerek), ale ten z kolei wydawał się zbyt ciasny...
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Re: Dystrykt 9

sob mar 27, 2010 7:38 pm

W większości macie rację. Przynajmniej co do transportu broni na powierzchnię i, po zastanowieniu, jeśli chodzi o światowe mocarstwa i wpychanie nosa. Ale tylko w białych rękawiczkach, oraz nie upokarzając oficjalnie RPA. To oznacza nominalne zwierzchnictwo lokalnej władzy. :razz:
Co do modułu, to jeśli dysponuje taką techniką, mógł być ukryty. Cały statek badany bez jakiś spektakularnych efektów po paru dziesiątkach lat zszedłby na dalszy plan, decydenci nie topiliby dalszych środków.
Znowu jeśli chodzi o przyzwyczajenie, to chyba Twain powiedział; Człowiek to takie bydlę które się przyzwyczaja. :wink: Na pewno po pewnym czasie
W cieniu olbrzymiej masy obcej supertechnologii mieszkańcy miasta żyją spokojnie i cięższe są im dylematy jaką potrawę wybrać w restauracji.

Dzielnica ALIENÓW otoczona siatką podpartą kijem. Każdy byle wyrostek może tam wejść, obcy w zasadzie też mogliby wyjść.
:razz:
Racja, prostytucja w wykonaniu krewetek to raczej przegięcie. :hahaha:
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Dystrykt 9

ndz mar 28, 2010 4:25 pm

Hmm... Jeżeli wszyscy już powęszyli, a statek dalej wisi i nijak nie można go ruszyć, to powinien tam być wielki, drogi hotel dla snobów i największe na świecie kasyno.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości