Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
azef
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 200
Rejestracja: pt kwie 04, 2008 5:17 pm

Incepcja

pn sie 02, 2010 1:21 pm

Bez spoilerowania. Głośny (przynajmniej na Zachodzie) film o snach i podświadomości w reżyserii Christophera Nolana. Po prostu świetne kino rozrywkowe z jajem i ambicjami, coś zupełnie innego niż typowy letni blockbuster w reżyserii Rattnera czy innego Sommersa. Mam nadzieję, że stanie się on twórczym przykładem dla innych reżyserów jak należy tworzyć filmy, które zapadają w pamięci.
A poza tym interesuje mnie fakt jakim cudem Nolan zdołał dobrać tak świetną obsadę (DiCaprio, Cottiliard, Watanabe, Murphy, Page , Tom Berenger :shock: i Michael Caine ) i poprowadzić każdego w perfekcyjny sposób.
 
Awatar użytkownika
Dr_Greenthumb
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 231
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:26 pm

Re: Incepcja

wt sie 03, 2010 11:01 pm

Film faktycznie przedni - dawno mnie tak nic w napięciu nie trzymało; ciekawa historia, dobrze wykorzystany "senny" potencjał, aktorzy dali radę, wizualia również. Nawet się do boskiego Leo w końcu przekonałem :P Tylko Gordon-Levitt mi się ciągle z H. Ledgerem kojarzył...
 
Awatar użytkownika
the czart
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1705
Rejestracja: pn lis 21, 2005 1:52 pm

Incepcja

pn sie 09, 2010 11:12 am

Bylem wczoraj na filmie. Można go podsumować jednym zdaniem - "Mind over Matter" :) ! Nie zawiodlo nic - ani aktorzy, ani fabula, ani efekty. Film trzyma w napięciu do ostatniej klatki, a sam pomysl wykorzystania motywu snu jest wykonany oblędnie :D !

Koniecznie trzeba zobaczyć !
 
Awatar użytkownika
New_One
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 521
Rejestracja: pn lip 19, 2010 10:31 pm

Re: Incepcja

pn sie 09, 2010 10:20 pm

Aby się zbytnio nie powtarzać za recenzją w serwisie, krótko i zwięźle:

Film bardzo dobry, wart powtórnego obejrzenia. Po seansie w gronie znajomych jest o czym pogadać, bo zapewne każdy zobaczy w nim coś nieco innego. Dobre zbalansowanie akcji i dramatu, do tego technicznie bez zarzutów.

Kawał solidnego kina made in USA i nawet wakacyjna premiera nie jest tym razem spowodowana chęcią zrobienia "taniego, wakacyjnego hiciora" - raczej porządnego hitu godnego miana jednego z filmów roku.

Polecam.
 
Awatar użytkownika
Lord Koniu
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 275
Rejestracja: czw lip 29, 2010 1:30 pm

Incepcja

pn sie 09, 2010 11:22 pm

Szedłem na ten film oczekując emocjonującego kina akcji bez krzty fabuły, ale za to kilogramem ołowiu.
Wyszedłem z emocjonującego filmu z dużą dawką akcji, ciekawą fabułą, ciekawie zarysowanymi charakterami i strasznie zagmatwanym wątkiem snu w śnie, snu w śnie w śnie itd. Obejrzę go sobie na pewno jeszcze raz choćby po to, by uporządkować sobie wszystkie kwestie "techniczne".
W dwóch słowach: bardzo polecam.
 
Awatar użytkownika
earl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9046
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:10 pm

Incepcja

śr sie 11, 2010 11:46 pm

Jedyne co nie podobało mi się w filmie, to niewykorzystanie talentów aktorskich Berengera i Caine'a. Ten drugi pojawia się epizodycznie 2 razy a ten pierwszy też ma drugo- czy trzeciorzędną rolę. Czyżby obaj gwiazdorzy mieli za zadanie robić za kwiatki do kożucha i swoimi nazwiskami przyciągnąć widzów? Bo, jak dla mnie, żaden z pozostałych aktorów nie ma takiej siły przyciągania.

Poza tym zgadzam się z przedmówcami, że film wciąga. I mnie wciągnął, może nie od pierwszych minut (pierwszy kwadrans trochę przysypiałem po męczącej nocy przy procentach i zmaganiu się z tym, o co dokładnie chodzi w całej akcji), ale potem trzymał w napięciu aż do końca. Zarówno od strony akcji, która była wartka i nie pozwalała widzowi nawet na chwilę oderwać oczu od ekranu, jak też od strony emocjonalnej - sceny z żoną i dziećmi Cobba naprawdę potrafiły wzruszyć i zmusić odbiorcę do identyfikacji z bohaterem i kibicowania mu, by udało się wyprostować jego życie rodzinne. Warto, naprawdę warto pójść i obejrzeć.
 
Awatar użytkownika
Morel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4566
Rejestracja: śr mar 03, 2010 10:59 am

Incepcja

czw sie 12, 2010 2:35 pm

Lord Koniu pisze:
Szedłem na ten film oczekując emocjonującego kina akcji bez krzty fabuły, ale za to kilogramem ołowiu.

Takie wrażenie się odnosi po trailerze. Dobrze, że potrafią jeszcze zrobić zajawkę, po której film bardzo mile zaskakuje :)
 
Kotylion
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 209
Rejestracja: pn wrz 03, 2007 5:25 pm

Incepcja

czw sie 12, 2010 3:17 pm

Kawał dobrego kina akcji. Nolan znowu pokazał, że umie robić świetne filmy i oby tak dalej. Rozrywka jest oczywiście na pierwszym planie, ale miło, że udało się zmieścić tu też naprawdę solidną historię i kilka ciekawych charakterów. Incepcja to idealny przykład na to, jak należy robić naprawdę bardzo dobre, kompletne filmy. Są pościgi, wybuchy i strzelaniny, ale nie brakuje też dialogów z jajem (You mustn't be afraid to dream a little bigger, darling. albo I bought the airline. It seemed neater. ;)) i wciągającej historii.

Jedyne, czego żałuję, to że ten film jest tylko bardzo dobry, a nie rewelacyjny. Ta historia miała potencjał, by zrobić z niej arcydzieło tego typu kina, nowego Matriksa, a tak, mamy coś pomiędzy właśnie Matriksem a Ocean's Eleven, ale nie sięgające poziomu tego pierwszego :)
 
Awatar użytkownika
sito
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: śr sie 01, 2007 8:53 pm

Incepcja

śr sie 18, 2010 3:01 pm

Serce człowiekowi rośnie, gdy widzi, że po powrocie z kina nie jest osamotniony w swoich zachwytach :D
Rzeczywiście trzeba mi będzie obejrzeć jeszcze raz, bo troszkę kaszka mi się z mózgu zrobiła pod koniec i pogubiłam kilka informacji, które ponoć były podane na początku.

Film bardzo fajny, nie zrobiony na siłę, trzyma się kupy, a fragmenty, które mają być śmieszne rzeczywiście są śmieszne :)

Jedyne, czego żałuję, to że ten film jest tylko bardzo dobry, a nie rewelacyjny. Ta historia miała potencjał, by zrobić z niej arcydzieło tego typu kina, nowego Matriksa

Zgadzam się co do zmarnowanego potencjału. Pomysł taki jak ten mógł być rozpracowywany w tysiącach odcinków, jak na mój gust trochę za mało fantazji było w tych snach.
Nie zgadzam się natomiast co do Matrixa - co prawda Matrix był chyba pierwszym tego typu filmem, ale koncept Incepcji podoba mi się bardziej :) No i mnie osobiście Matrix nie trzymał w napięciu (może tylko miejscami), za to Incepcja bardzo.

A, i jeszcze dostałam linka do komiksu o Sknerusie, który jest podejrzanie podobny do filmu http://disneycomics.free.fr/Ducks/Rosa/ ... m=1&s=date :DD
Ale w Kaczorze Donaldzie było już wszystko...
 
marian_ja
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: wt mar 16, 2010 8:10 pm

Re: Incepcja

czw sie 26, 2010 10:27 am

film dobry Leo, jak zawsze świetny aktor się sprawdził co do filmu o śnie, pierwszy który mi się skojarzył to "Zakochany bez pamięci" polecam świetny film, zaś jeśli ktoś nie lubi Leosia polecam film z jego "dzieciństwa :"Chłopięcy świat" na pewno go polubi :D dla prawdziwych kinomanów lubiących nietuzinkowe kino :D
 
Awatar użytkownika
Fixer
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 33
Rejestracja: sob lut 03, 2007 8:23 pm

Incepcja

czw sie 26, 2010 2:06 pm

Na seansie "Incepcji" napięcie można kroić w grube plastry nożem kuchennym. Praktycznie od początku obraz ten wywiera na widzu presję, jaka powinna być w każdym filmie akcji. Zagmatwana sceneria snów, ale to sprawiło, że dzieło Nolana nie było kolejną, nudnawą relacją ze skoku złodziejskiego - bo tak można byłoby streścić, iż bohaterowie "włamują się".

Na uwagę zasługują też, często pojawiające się, błyskotliwe dialogi. Jedyne, co mnie zdenerwowało w filmie, to zakończenie - po prostu już widzę plakaty "Incepcja 2". :D
 
Awatar użytkownika
the czart
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1705
Rejestracja: pn lis 21, 2005 1:52 pm

Incepcja

czw sie 26, 2010 5:16 pm

Ponoć wersja reżyserska jest dłuższa o parę sekund i zakończenie jaśniejsze :) .
 
Awatar użytkownika
sito
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: śr sie 01, 2007 8:53 pm

Incepcja

wt sie 31, 2010 1:17 am

Ponoć wersja reżyserska jest dłuższa o parę sekund i zakończenie jaśniejsze :) .

Łaaaa! Zaspojluj! :)
 
Awatar użytkownika
the czart
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1705
Rejestracja: pn lis 21, 2005 1:52 pm

Incepcja

wt sie 31, 2010 12:58 pm

Jak obejrzę to dam spoilera :razz: . Zresztą część druga - o ile powstanie - to i tak nie obejrzymy jej przed 2013 :mrgreen: .
 
Awatar użytkownika
sito
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: śr sie 01, 2007 8:53 pm

Re: Incepcja

sob wrz 04, 2010 12:02 pm

A tak apropos rozszerzonego zakończenia Incepcji: http://www.youtube.com/watch?v=7LC5GU28txs :D
 
Awatar użytkownika
Erykz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1235
Rejestracja: pt lip 06, 2007 12:02 pm

Incepcja

ndz paź 17, 2010 1:27 pm

http://www.youtube.com/watch?v=3wsNLJb5 ... re=related

Coś w temacie, aczkolwiek wolę nadal pozostać przy kompozycji otwartej i indywidualnej interpretacji zakończenia filmu. Co do samego obrazu to jeden z najlepszych jakie oglądałem od roku chyba.
 
Awatar użytkownika
Umbra
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1154
Rejestracja: wt paź 07, 2003 10:59 am

Re: Incepcja

ndz paź 17, 2010 1:50 pm

Lord Koniu pisze:
Szedłem na ten film oczekując emocjonującego kina akcji bez krzty fabuły, ale za to kilogramem ołowiu.

Jak można było iść z takim nastawieniem (piszę o fragmencie "bez krzty fabuły") na film człowieka, który stworzył Memento...
 
Awatar użytkownika
earl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9046
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:10 pm

Incepcja

wt paź 26, 2010 11:30 pm

Fixer pisze:
Jedyne, co mnie zdenerwowało w filmie, to zakończenie - po prostu już widzę plakaty "Incepcja 2".


Nic na to nie poradzisz - jeśli ktoś produkuje film, mający być hitem, musi zostawić sobie furtkę, aby nakręcić kolejną część, gdy jego założenia się ziszczą. A w takim przypadku koncepcja otwartego zakończenia pasuje jak ulał.
 
Awatar użytkownika
Lazlo
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 132
Rejestracja: pt paź 22, 2010 8:14 pm

Incepcja

śr paź 27, 2010 4:33 pm

Erykz pisze:
Coś w temacie, aczkolwiek wolę nadal pozostać przy kompozycji otwartej i indywidualnej interpretacji zakończenia filmu.



Ja ewidentnie pod koniec filmu zauważyłem, że
totem Leo zaczął się chybotać. Nolan nie skończyłby tego filmu aż tak smutno.



Film, który trzeba zobaczyć; nic dodać, nic ująć
 
Awatar użytkownika
New_One
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 521
Rejestracja: pn lip 19, 2010 10:31 pm

Re: Incepcja

czw paź 28, 2010 4:35 pm

Co do zakończenia, moim zdaniem Lazlo ma rację, a ucięto je w takim momencie właśnie po to, by o nim dyskutowano. Dodatkowy marketing za free. Aczkolwiek, gdyby zakończenie potraktować jako otwarte, to nie zawsze musi oznaczać kontynuację filmową. Na przykład, może być tak, że Nolan planuje uczynić z Incepcji opowiadanie transmedialne. Już zresztą informowaliśmy o powstającej grze na Poltku, więc kto wie... ;) Albo, kolejna koncepcja - może być po prostu mocnym akcentem na koniec, który być może nie doczeka się kontynuacji (vide - hamerykhańska Gojira a.k.a. Godzilla). Podobno nowa odsłona nijak ma się wiązać z "hitem" 1998 roku. ;) Uszy do góry!
 
Awatar użytkownika
earl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9046
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:10 pm

Incepcja

czw paź 28, 2010 6:22 pm

@ New_One

Może masz rację, może nie. W tej chwili trudno się wypowiedzieć a i pewnie sami twórcy filmu, gdyby ich o to zapytać, zaczęliby kręcić z odpowiedzią, skąd pomysł na otwarte zakończenie. Pożyjemy i zobaczymu co czas pokaże.
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

Incepcja

pt paź 29, 2010 10:40 pm

Nastawiałem się na niewiadomo jakie cuda niewidy no i był to błąd, bo przez to film mi się nie podobał tak jak myslałem, że będzie. Dodatkowo uważam, że Nolan zupełnie nie wykorzystał potencjału kryjącego się w tematyce snów, zamiast zrobić cos ciekawego serwował przydługie i nudne sceny akcji, a sama fabuła średnio angażowała. Zdaje się, że Shutter Island (tez z Leo) wypadło od Incepcji lepiej.

Jedno z wiekszych tegorocznych rozczarowań.
 
Awatar użytkownika
Erykz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1235
Rejestracja: pt lip 06, 2007 12:02 pm

Incepcja

ndz paź 31, 2010 10:54 am

Gieferg pisze:
przydługie i nudne sceny akcji


Chyba oglądaliśmy inne filmy, która scena AKCJI, była nudna i przydługa?
 
Awatar użytkownika
Lazlo
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 132
Rejestracja: pt paź 22, 2010 8:14 pm

Incepcja

ndz paź 31, 2010 11:12 am

Myślę, że chodzi mu o np. spadanie samochodu xD Najdłuższe 10 sek w historii kina?
 
Awatar użytkownika
Erykz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1235
Rejestracja: pt lip 06, 2007 12:02 pm

Incepcja

ndz paź 31, 2010 11:27 am

Jak wyobrażasz sobie zmieszczenie SPOILER tylu wydarzeń (we śnie te 10 sekund odpowiadało paru godzinom) w mniejszym czasie? SPOILER. Zresztą nie ma na co narzekać, samochód spadał urywkami a w zamian dostawaliśmy szybką, fajną akcję w snach.
Ostatnio zmieniony ndz paź 31, 2010 11:27 am przez Erykz, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Lazlo
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 132
Rejestracja: pt paź 22, 2010 8:14 pm

Incepcja

ndz paź 31, 2010 12:15 pm

W BBCode powinny być znaczniki [ironia][/ironia] :?
 
Awatar użytkownika
Erykz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1235
Rejestracja: pt lip 06, 2007 12:02 pm

Incepcja

ndz paź 31, 2010 12:34 pm

Irony detector fail.
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

Re: Incepcja

pn lis 01, 2010 1:46 pm

która scena AKCJI, była nudna i przydługa?


Choćby sekwencja w śnieżnej scenerii.

W ogóle Nolan za bardzo poszedł w kino akcji (i nawet to mu kiepsko wyszło), podczas gdy podjęta tematyka dawała o wiele lepsze możliwości. Po twórcy Memento I prestiżu oczekiwałem czegoś ciekawszego pod względem fabuły jak i bardziej angażującego. Zamiast tego dostajemy film nadający się do postawienia na półce obok Matrix Reloaded :neutral: w którym w dodatku ciągle coś jest wyjaśniane, ciągle pojawiają się jakieś nowe zasady funkcjonowania przedstawionego świata wprowadzane "w biegu", a głowne zadanie jakie stoi przed ekipą bohaterów nie jest w ogóle angażujące, wątek żony Cobba zresztą równiez, to już Shutter Island wypada od Incepcji o niebo lepiej pod względem sprawienia by widza obchodził główny bohater.

Pierwszy raz się srodze zawiodłem na Nolanie.
Ostatnio zmieniony pn lis 01, 2010 1:47 pm przez Gieferg, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
AN4RCH
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 301
Rejestracja: sob lip 30, 2005 6:42 pm

Incepcja

wt lis 02, 2010 10:41 am

Film naprawde niezly. Jedyny zarzu to glowna rola. Di Caprio jakos mnie nie przekonal. Moim zdaniem zagral dosc plasko. Poza tym jednym minusem film naprawde wart zobaczenia - swietny pomysl i wykonanie. Wchodzenie w kolejne warstwy snu troche mi przypominalo kolejne warstwy Zmroku z serii Nocna Straz.
 
Awatar użytkownika
New_One
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 521
Rejestracja: pn lip 19, 2010 10:31 pm

Re: Incepcja

wt lis 02, 2010 10:46 am

Gieferg pisze:
która scena AKCJI, była nudna i przydługa?


Choćby sekwencja w śnieżnej scenerii.

W ogóle Nolan za bardzo poszedł w kino akcji (i nawet to mu kiepsko wyszło) (...) Po twórcy Memento I prestiżu oczekiwałem czegoś ciekawszego pod względem fabuły jak i bardziej angażującego. (...) a głowne zadanie jakie stoi przed ekipą bohaterów nie jest w ogóle angażujące, wątek żony Cobba zresztą równiez,


A widzisz, to chyba rzecz gustu (w najczystszej postaci). Moim zdaniem ta akcja wypadła nad wyraz porządnie. Jeśli potraktować, upraszczając zgodnie z Twoją optyką, Incepcję jako film akcji, to według mnie (zresztą, chyba nie tylko) jest on w ścisłej czołówce w swojej klasie.

Mnogość dyskusji dotyczących fabuły zdaje się potwierdzać fakt, że jest ona jednak interesująca dla wielu osób (abstrahując już zupełnie od kwestii jej złożoności - dość konfliktogenny temat). O immersyjności/atrakcyjności/sile angażowania widza już nie wspominając. Wielu widzów (w tym mnie, kilku znajomych filmoznawców, literaturoznawców, moją mamę i wiele wiele innych osób, z którymi miałem styczność) Incepcja wciągnęła do tego stopnia, że obejrzeliśmy film więcej niż raz.

Gieferg pisze:
Zamiast tego dostajemy film nadający się do postawienia na półce obok Matrix Reloaded :neutral: w którym w dodatku ciągle coś jest wyjaśniane, ciągle pojawiają się jakieś nowe zasady funkcjonowania przedstawionego świata wprowadzane "w biegu"


Oj, gdyby to z Matrixem było to prawdą, podniósłbym Incepcji ocenę. Wprawdzie gra stanowi jakąś przesłankę, jakoby Incepcja miała być przykładem opowieści transmedialnej (jaką Matrix Reloaded był), ale niestety nie żywię z tym aż tak dużych nadziei. Aczkolwiek już teraz wpisuje się w kontekst tzw. kultury konwergencji (a to za sprawą fanowskich {i antyfanowskich zresztą też} dyskusji itd.), co również można Nolanowi zapisać na plus. Rzecz nastawienia.

Co do informacji "w biegu" zaś... Narracja filmowa (nie tylko w stylu zerowym) ma to do siebie, że każda istotna informacja, jaka się w danym obrazie pojawia, musi zostać przynajmniej raz powtórzona. Informacje, które widz ma sobie dopowiedzieć, a nie pojawią się w "literze tekstu", mogą być oparte na wiedzy, którą widz może sobie zrekonstruować/skonstruować na postawie danych, które się w niej pojawiły. <No, chyba że już padła w innym tekście należącym do danego uniwersum (vide Matrix-Animatrix-Enter the Matrix {i inne gry}-komiksy Matrix).> Stąd przy konceptach takich, jak ten z Incepcji, konieczne jest wprowadzenie wystarczającej ilości informacji, by znaczna część widzów nie odczuwała dyskomfortu związanego ze zbyt wielką ilością "niedopowiedzeń". W każdym razie jest to zasada przy filmach głównego nurtu, które jednak mają przynosić duże zyski. Mając to wszystko na uwadze i tak nie uważam, by Nolan nie pozostawił wystarczającej ilości "luk", które widzowie lubujący się w ich "uzupełnianiu" nie mieli nic do roboty. Dobrze to zbalansował (tudzież zbilansował).

Gieferg pisze:
to już Shutter Island wypada od Incepcji o niebo lepiej pod względem sprawienia by widza obchodził główny bohater.

Pierwszy raz się srodze zawiodłem na Nolanie.


Po raz kolejny - rzecz optyki. Jakkolwiek Shutter Island nie był moim zdaniem wcale słabym filmem, to jednak daleko mu do Incepcji - owszem - ale na korzyść tej ostatniej. Widzisz, dla mnie z kolei film Scorsesego był jednym z największych rozczarowań, zarówno jeśli wziąć pod uwagę całokształt twórczości Scorsesego (podobnie, jak Incepcja a Nolan u Ciebie), jak i głośne filmy tej dekady. Podkreślam - mówię o swoich wrażeniach i zgaduję, że to kwestia naszego nastawienia, oczekiwań.



Nie chciałbym, aby ten post i moja ocena w nim zawarta wybrzmiewały jakoś złośliwie, jakbym na siłę chciał przekonywać, że tylko jedna, jedyna, moja optyka jest tutaj słuszna, jakbym za wszelką cenę chciał pokazać, że wszelka krytyka adresowana w stronę tego filmu była zła. Po prostu chyba zbyt rzadko akcentuje się istotną dla odbioru tekstów kultury kwestię, jaką jest nastawienie widza. Film tworzony zgodnie z pewnymi założeniami, w konkretnych normach produkcyjnych, czy też w relacji (afirmacyjnej, subwersywnej, czy tez jakiejkolwiek innej) do pewnych schematów narracyjnych (etc.) musi trafić na podatny grunt, by doceniono poszczególne jego aspekty. Nie bagatelizujmy wagi naszych oczekiwań.

Dlatego cieszę się, że we wcześniejszym komentarzu napisałeś o wygórowanych oczekiwaniach, ale z kolei ubolewam, że w tej wypowiedzi odnosiłeś się do wartościowania, a nie do konkretów.
Ostatnio zmieniony wt lis 02, 2010 11:02 am przez New_One, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości