Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Forumowicz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 623
Rejestracja: śr cze 02, 2010 5:41 pm

Specyficzne RPG

wt sie 31, 2010 1:09 pm

Ostatnio grałem w Risen'a i bardzo mi się podobał. Do czasu. Na początku (według mnie) było super. Byłem nikim i powoli, robiąc zadania, które najczęściej wymagały zastanowienia się, a nie zabicia kogoś/czegoś, awansowałem w hierarchii społeczeństwa. Czasem była walka, ale były zadania, w których trzeba się zastanowić i problem nie jest rozwiązywany walką. Nie mówię, że były to bardzo skomplikowane rzeczy, ale to właśnie sprawiało mi przyjemność. Jednak, kiedy uzyskało się pełną przynależność do jednej z organizacji, to IMO gra zamieniła się w hack'n'slaha. Tylko łaziło się po świątyniach i zabijało się tam wszystko. Jak już się wyczyściło całą świątynie z potworów, szło się do drugiej i dla mnie to było nudne. Teraz mam pytanie do Was. Czy znacie jakąś dobrą grę (najlepiej RPG), gdzie nie lata się z mieczem i nie zabija się orków, tylko przez całą grę robi się to, co na początku w gothicach i Risenie? Może to brzmieć śmiesznie, ale dobra gra w stylu przynieś, podaj, pozamiataj. Ma ktoś jakieś propozycje?
 
EmperorShard
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 88
Rejestracja: pt cze 06, 2008 9:03 am

Specyficzne RPG

wt sie 31, 2010 10:23 pm

Morrowind, jest wiele organizacji, które dają dużo zadań, plus sporo zadań pobocznych i otwarty świat.
 
Awatar użytkownika
Schpeelah#144
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 939
Rejestracja: pn sie 21, 2006 8:26 pm

Specyficzne RPG

wt sie 31, 2010 10:40 pm

Morrowind, jest wiele organizacji, które dają dużo zadań, plus sporo zadań pobocznych i otwarty świat.
Nominuję to określenie do nagrody Understatement of the Week.

W Panescape: Tormencie większość questów to gadanie - do tego stopnie że pierwszy raz przeszedłem Wojownikiem nie wydając ani punktu na atrybuty fizyczne. Oczywiście, wielkiego wyzwania nie można się spodziewać, zwłaszcza że czasem można nawet bez czytania wskazać najlepszą odpowiedź, bo jest znacznie dłuższa od reszty i na 100% jest odblokowana dzięki wysokiemu atrybutowi umysłowemu. Tak w ogóle pozycja obowiązkowa za klimat, świat i fabułę.

W Wiedźminie kojarzę że było nawet sporo biegania po mieście z questami PPP (przynieś, podaj...) które były nawet trochę bardziej zróżnicowane/nietypowe niż przeciętnie. Nie wiem jednak jak z tym jest w późniejszej części gry, z nudów odpadłem w 3 akcie.
Ostatnio zmieniony śr wrz 01, 2010 12:28 pm przez Schpeelah#144, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Hyareil
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 145
Rejestracja: śr wrz 22, 2004 5:26 pm

Re: Specyficzne RPG

śr wrz 01, 2010 12:59 pm

To prawda, że w kategorii cRPG "gadanego" i o świetnej fabule triumfuje Planescape: Torment. Całą grę można by przejść prawie bez walki, a wiele problemów rozwiązuje się wysoką charyzmą i inteligencją ;) Tu całkowicie zgadzam się ze Schpeelah. Ma jednak dość specyficzny klimat, który dla jednych może być wielką zaletą, dla innych zaś wadą.

Jeśli najbardziej zależy Ci na wspaniałej fabule, członkach drużyny, którzy mają własne historie, ukrytych wątkach i smaczkach (odkrycie wszystkiego przy pierwszym przejściu byłoby chyba niemożliwe), rozbudowanych rozmowach, kilku różnych zakończeniach i rozmaitych sposobach dojścia do nich, Torment będzie najlepszym wyborem. Dla mnie osobiście - jeden z najlepszych cRPG.

Morrowind jest jednak także dobrą opcją, choć z zupełnie innych powodów - wydaje mi się o wiele bliższy serii Gothic niż Torment. Właśnie ze względu na otwartość - możliwość wybrania tych questów, które chce się zrobić, zignorowania fabuły albo tylko "odłożenia jej na potem", swobodnego zwiedzania świata - nawet jeśli miałoby się to zakończyć przypadkowym wpakowaniem się świeżej postaci na potężną, demoniczną daedrę.

Jeśli lubisz wszystko, co wyżej wymienione, a ponadto cieszysz się, kiedy Twoja postać przebywa drogę od "duży szczur... muszę uważać" do "skopałem tuzin daedr! yeah!" i pociąga Cię powolne awansowanie w hierarchii różnych gildii i organizacji, Morrowind będzie idealny. Kariera od świeżo wypuszczonego więźnia do... nie, nie będę spoilerować ;)

Bez walki jednak się nie obędzie. Czasem będzie to zlikwidowanie groźnego przestępcy, kiedy indziej eksploracja starożytnych ruin Dwemerów. Dla odmiany - przyniesienie trochę ziółek dla alchemiczki. Albo pielgrzymka po świętych miejscach Dunmerów.

Słyszałam, że kolejna gra z cyklu The Elder Scrolls - Oblivion - jest jeszcze lepsza od Morrowinda. Nie miałam jednak możliwości w nią zagrać.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości