Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
27383
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3267
Rejestracja: śr sie 01, 2007 5:44 pm

[T2]Elves

pn mar 01, 2010 10:04 pm

Format: Standard [SoA_M10_Zen]
Date: 20. Feb 2010
Number of Players: 88
2 Master of the Wild Hunt
4 Wolfbriar Elemental
2 Joraga Warcaller
3 Eldrazi Monument
4 Nissa Revane
4 Leatherback Baloth
4 Elvish Archdruid
4 Elvish Visionary
4 Arbor Elf
4 Llanowar Elves
4 Nissa's Chosen
13 Forest
2 Dread Statuary
2 Garruk Wildspeaker
4 Oran-Rief, the Vastwood

Sideboard:
4 Great Sable Stag
3 Mold Shambler
4 Acidic Slime
1 Master of the Wild Hunt
3 Windstorm


Zakupiłem sobie większość tego decku i spisałem małą relacyjkę z FNMu. Mam nadzieję, że da to ogólny pogląd na deck i pomożecie usprawnić co nieco i wyeliminować moje błędy :)

Zagrałem takim czymś:
4x Oran-Rief, the Vastwood
19x Forest
4x Arbor Elf
4x Llanowar Elf
4x Joraga Warcaller
4x Elvish Visionary
4x Nissa's Chosen
4x Elvish Archdruid
2x Leatherback Baloth
4x Wolfbriar Elemental
4x Nissa Revane
2x Garruk Wildspeaker
2x Eldrazi Monument

Sideboard:
3x Great Sable Stag
4x Mold Shambler
1x Acidic Slime
2x Fog
1x Garruk Wildspeaker
1x Eldrazi Monument
2x Pithing Needle
1x Bestial Menace

Krótka relacyjka, spisana w ten sam wieczór (na gorąco, więc pewnie sporo błędów się wkradło).

Pierwszy mecz: RG Valakut
MU 50-50, ale przy mądrej grze do wygrania 2:0. W pierwszej dość dobra ręka, a przeciwnik mulliganuje do sześciu. Gra idzie dość opornie, ciężko mi się rozwinąć, jednak dwie Nissy przechylają szalę zwycięstwa na moją stronę. Druga gra miała być ciężka, jednak sajdbord był gotowy. Przed meczem udało mi się pozyczyć 4 Mold Shamblery i Acidic Slime, więc nie bylo źle. Jak zawsze miałem problem z wyjęciem czegoś z decku i do dziś nie wiem, co powinienem wysajdować. W końcu zdecydowałem się na wyjęcie 2x Leatherback Baloth (źle zrobiłem, oj źle...) i 3x Joraga Warcaller (a nad tym cały czas rozmyślam). W tym momencie na sto procent wyjąłbym ze dwa Wolfbriary. Na ręku ujrzałem Llanowara, Foresta, Oran-Riefa, dwa Shamblery oraz Archdruida, więc postanowiłem zagrać. Ta rozgrywka miała być znacznie dłuższa niż poprzednia - dodałem sobie kilka razy życia, zniszczyłem mu Ekspedycję, ale opp zresetował stół za pomocą Caldera Hellion. Mimo to udało mi się jakoś rozbudować i przeciwnik chciał ratować się ostatnią deską nadziei - Warp World. Na ręcę miałem Monument, a czar pozwolil mi na zagranie: 2x Elvish Archdruid, 1x Llanowar Elves, 4x Forest i jakiegoś tam jeszcze krita. Cóż, w swojej turze wjechałem za dużooo...

Drugi mecz: Turbofog
Beznadziejne MU, możemy mieć tylko nadzieję, że przeciwnik będzie mulliganował do dwóch-trzech. W pierwszej grze opp wygrał dzięki Mine'owi, Jackowi bronionemu przez Angelsongi oraz dwa Time Warpy i Archive Trap rzuconemu z kosztu. Z sajdu weszły: Monument, Shamblery, Acidic Slime oraz igły, a wyrzuciłem bezużyteczne Nissy i Wizjonariuszy. W drugiej grze przeciwnik keepnął rękę z dwoma lądami i Howling Mine - na jego nieszczęście lądy nie podeszły, a jak już podeszły i miał manę na Jacka, to wrzuciłem Igłę, a turę potem zaatakowałem za dużo. Trzecia gra nie była najszczęśliwsza - wczesne Kopalnie i Fonty, połączone z mądrym żonglowaniem preventami, dały przeciwnikowi zwycięstwo, pomimo mojego monumentu i hordy krit na stole.

Trzeci mecz: BG Rock
W pierwszej grze zabiły mnie szybkie Pijawki i Nighthawki, właściwie gra bez historii i szczególnych lam z mojej strony. Niestety, po chwili zaczął się festiwal z mojej strony. Początkiem głupich decyzji było sajdowanie - coś zablokowało mi się w głowie, bałem się po prostu przeciwnika i stwierdziłem, że lepiej nie będzie, więc nie sajdowałem się. A szkoda - Stagi za dwa Wolfbriary i jeszcze coś wygrałyby mi grę. A tak - było słabo... Zacząłem z niezłą ręką, ale kolejne drawy nie były za szczęśliwe - w końcu miałem komplet Wolfbriar Elementali na ręku, ale przeciwnik miał Deathmarki, Pulse'y oraz Infesty, więc spokojnie wybronił się, atakując z powietrza Nighthawkami... Moja głupota nie zna granic ;/

Czwarty mecz: Jund
MU takie sobie, ale byłem zmotywowany błędami w poprzednim spotkaniu. Tutaj też nie ustrzegłem się drobnych lam (nie zaatakowanie Llanowarem, gdy miał drogę czystą), ale było zdecydowanie lepiej. W pierwszej grze typowy pat (ta gra trwała 30 minut!) na stole, Nissa dodawała mi życie i stworki, a opp miał sporo kritów. W końcu dwa klasyczne zagrania: Elf-->Blightning i Blast--->Elf--->Thrinax połączone z Garrukiem, którego nie miałem jak ściągnąć, dały mu zwycięstwo. W drugiej grze wsajdowałem Stagi za wolfbriary (kolejne głupie zagranie - przeciwnik ma przewagę dzięki kaskadzie, a my dzięki tokenom), ale nie miałem pomysłu co mógłbym wyrzucić. Zacząłem cholernie agresywnie i mimo nie zaatakowania Llanowarem, gdy miał okazję, wygrałem w piatej turze po rzuceniu monumentu. Trzecia gra była powtórką z drugiej - grałem agresywnie. Tylko tym razem nieco inaczej. Grę wygrały mi Llanowary i Arbor Elfy, będące 3/3 dzięki obecności dwóch Oran-Riefów :)


Ogólnie rzecz biorąc źle nie było - przy lepszej grze i bardziej dopracowanemu deckowi (część kart musiałem pożyczać) mógłbym dojść do Top 4. Drobnym pocieszeniem może być fakt, że dwóch moich przeciwników (ten od Rocka i ten od Foga) weszło do ścisłego finału, zdobywając odpowiednio 9 i 12 pkt. Po turnieju miałem już rozeznanie co się sprawdza, a co trzeba zamienić. Na chwilę obecną talia wygląda następująco:
4x Oran-Rief, the Vastwood
17x Forest
2x Dread Statuary - karta dyskusyjna, ale w grze z kontrolą może przeważyć szalę zwycięstwa na naszą stronę, przemycając kilka ważnych obrażeń. Dodatkowo jest zawsze manlandem - kritą w slocie ląda, czego zalet nie trzeba chyba tlumaczyć.
3x Arbor Elf - brak miejsca na czwarte, siedem manodajek musi wystarczyć.
4x Llanowar Elf
3x Joraga Warcaller - nie miałem miejsca na czwarte.
4x Elvish Visionary
4x Nissa's Chosen
4x Elvish Archdruid
4x Leatherback Baloth - fantasyczna karta, trzy-cztery sztuki cholernie potrzebne.
2x Wolfbriar Elemental - tylko dwie sztuki, bo za często dochodzi gdy nie jest potrzebny, a poza tym nie jest tak fantastyczny jak na papierze. Często gęsto Bestial Menace byłoby lepszą opcją.
4x Nissa Revane
2x Garruk Wildspeaker
3x Eldrazi Monument - trzy to chyba must have, rzadko mamy sytuację, w której nie byłaby potrzebna.

Sideboard:
4x Great Sable Stag - Jund ofkoz :)
3x Acidic Slime - u mnie Valakuty stanowią dość duży procent meta.
3x Mold Shambler - j.w.
2x Pithing Needle - na denerwujących Planeswalkerów
2x Fog - RDW
1x Wolfbriar Elemental - Jund może i ogólnie fajna karta :)
 
Awatar użytkownika
WilliamWolfes
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1308
Rejestracja: sob lis 13, 2004 1:29 pm

[T2]Elves

wt mar 02, 2010 2:00 am

Thoctar pisze:
2x Wolfbriar Elemental


Ja bym tym albo nie gral w ogóle, albo dal na SB. Ty tu potrzebujesz Master of Wild Hunt. Direct Dmg potrzebny na hamskie krity oppa + pieknie sie kombi z monumentem.

Powinienes tez dozucic zamiast Foga Basilisk Collar, a najlepiej jak bys znalazl miejsce w mainie na conajmniej jedna sztuke i kolejne dwie/jedna w SB.

Gwarantuje to zadziala :)
 
Awatar użytkownika
27383
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3267
Rejestracja: śr sie 01, 2007 5:44 pm

[T2]Elves

wt mar 02, 2010 7:17 am

Wiem, że jest potrzebny Master of the Wild Hunt, dam go za jednego Warcallera (nie działa tak super jak na papierze) i jednego Foresta (wiem, że nie można na manie oszczędzać, ale miejsce musi się znaleźć). A tenże Elemental świetnie będzie działał z Masterem - to zawsze więcej removalu. Co do Basilisk Collar - również o nim myślałem, ale primo, że ciężko go wogle znaleźć, a secundo ciężko go będzie zmieścic in main :)
 
Awatar użytkownika
WilliamWolfes
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1308
Rejestracja: sob lis 13, 2004 1:29 pm

[T2]Elves

wt mar 02, 2010 10:53 am

Jak dla mnie to ten wolfbrair jest lipny, wolałbym mieć garruki za nich, kosztuje mniej i również kombi się z monumentem.

Zobacz jak Ci się będzie bez nich grać. Jak długo gram przeciw eldrazi G to nie sporkałem się z tym elementalem na stole. Poza tym jest niemiłosiernie drogi i może coś zrobić w lategame ewentualnie.

No i zgadzam się eldrazi G to nie jest prosty deck, trzeba naprawdę sporo doświadczenia z nim aby móc dobrze wykorzystać. Zobaczysz z każdym meczem będziesz lepiej grać, a deck jest mocno satysfakcjonujący bo masz kombinacji bez końca w nim. Ja takie decki bardzo lubię, które wymagają oraz dają sporo możliwości.

Powodzenia :)

P.S. Basilisk Collar musisz mieć, jak już Ci pójdzie to miodzio -wygrana partia.
 
Awatar użytkownika
27383
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3267
Rejestracja: śr sie 01, 2007 5:44 pm

[T2]Elves

wt mar 02, 2010 4:25 pm

Zobacz jak Ci się będzie bez nich grać. Jak długo gram przeciw eldrazi G to nie sporkałem się z tym elementalem na stole. Poza tym jest niemiłosiernie drogi i może coś zrobić w lategame ewentualnie.

Bez nich nie da się grać. W late game to chyba najlepszy topdeck oprócz monumentu - jest świetny gdy mamy 6-7 many, dostajemy za to krita 4/4 i dwa-trzy wilki 2/2. A z Archdruidem i gromadką elfów robi prawdziwą rzeźnię.

Jednak fakt faktem, w ramach cięć ograniczam go do dwóch sztuk, wolę mieć w dwóch sztukach najlepszy pseudo-removal Master of the Wild Hunt.

Poza tym zachęcam do spojrzenia na deckchecka - wszystkie elfy po WWK grają na nim. Dodatkowo ta wersja co była w decktechu na PT San Diego też grała na bodajże czterech Wolfbriarach, więc coś w tej karcie musi byc :)
 
StaryHawaj
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 189
Rejestracja: ndz lis 29, 2009 1:51 am

[T2]Elves

wt mar 02, 2010 5:30 pm

Sam gram na komplecie elementali w rampie (co prawda casualowo, czyli troszke inna akceleracja many) ale masz rację. Gość jest niesamowity. U mnie zazwyczaj wchodzi w 4-5 turze z 3-4 taksami a dobrany w lategame nie raz dał ok. 7 toksów. Do tego Master~ i zadne wysypy nie są nam straszne ;P
 
Awatar użytkownika
27383
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3267
Rejestracja: śr sie 01, 2007 5:44 pm

[T2]Elves

pn mar 22, 2010 4:30 pm

Żeby rozruszać trochę dyskusję zapodam krótkie relacyjki z dwóch ostatnich turniejów, w jakich brałem udział - NQ oraz zwykłym turnieju.

Turniej "za dychę", na 9 osób niestety, bali się inni zasilic mi poola.
14x Forest
3x Tectonic Edge
2x Dread Statuary
4x Oran-Rief, the Vastwood
4x Arbor Elf
4x Llanowar Elves
2x Joraga Warcaller
4x Nissa's Chosen
4x Leatherback Baloth
4x Elvish Archdruid
2x Wolfbriar Elemental
4x Acidic Slime
4x Nissa Revane
2x Garruk Wildspeaker
3x Eldrazi Monument
1x Bestial Menace

Sideboard:
2x Pithing Needle
1x Bestial Menace
1x Joraga Warcaller
2x Mold Shambler
4x Great Sable Stag
1x Wolfbriar Elemental
1x Overrun
1x Garruk
2x nie pamiętam

Nie taguję całości, bo większość kart była wymieniana wcześniej. Z Master of the Wild Hunt musiałem zrezygnować, bo mam tylko jedną sztukę, która nigdy nie dochodziła, kiedy była potrzebna. Acidic Slime'y świetnie spisują się w mainie, jednak jedną sztukę wepchnę do sajdu, żeby włożyć MVP tego decku - Bestial Menace. Karta działą wprost fantastycznie i mimo dowcipów komentujących: "tak, ta karta świetnie kombi się z twoimi elfami, szczególnie Archdruidem", jest to bardzo spoko opcja - taka, której nam potrzeba. Acidic Slime'y robią w mainie rzeź, bardzo przyjemna opcja.

Runda pierwsza - bye

Runda druga - White Weenie. W pierwszej grze byłem po prostu szybszy i sprawdziły się mainowe Acidic Slime'y - w odpowiednim momencie wszedł, niszcząc Basilisk Collar, które mogłoby mnie znacznie opóźnić. Turę później Garruk, potem w cholerę tokenów wilków z Wolfbriara + Oran-Rief i do bazy. Druga gra miała być nieco trudniejsza, ale właściwie wszelkie odpowiedzi miałem w sajdzie, więc postanowilem nic nie wyjmować ani nie wkładać, chociaż ostro kminiłem nad Slime'ami. W czwartej turze siadł oppowi DoJ, było dość nieciekawie, na rękę trafiły się dwa Monumenty, w stole jedna krita, a opp miał fruwaka z Sigil of Distinction. Nic to, spróbujemy coś pograć. Dochodzi Garruk, zagrywam go, odtapowuje lądy i Monument. Miałem czym bronić Planeswalkera, więc nie było źle. Gdy ziom był na jednym counterze doszedł na szczęście Archdruid, opp doczubił Emerię (a miał w stole 7 plainsów), jednak ja czubiłem lepiej - Acidic Slime i już potem systematycznie powiększałem przewagę, nie widząc ze strony oppa Oblivion Ringa, który robił mu gre (byłem na niewielu życiach i jakby zaatakował lataczem, to miałbym ciężko).

Runda trzecia - Red Deck Wins. Przeciwnik gra w Magica bardziej casualowo, raz na pół roku. Nie chciałem na niego trafić, bo dobry kumpel, ale cóż - los to los, niech wygra ten, kto bardziej będzie czubił. W pierwszej dociągnąłem w odpowiednim momencie Nisse i zdążyłem się uleczyć, potem systematycznie napierając i robiąc sobie przewagę. Druga gra to przede wszystkim mulligan oppa i trudne dla mnie początki - trzy Searing Blaze zrobiło swoje, na szczęście dość szybkie aggro pozwoliło zabić przeciwnika, zanim znalazłem się w zasięgu paleń.

Runda czwarta - split z Jundem, dosyć niekorzystny dla mnie, ale wolałem miec kasę i promkę w kieszeni na pewno, niż nie miec nic: w przypadku przegranej byłbym na trzecim miejscu, za które nic się nie dostawało, a ja musiałem miec jeszcze na pizze i na powrót do domu :)

NQ Olsztyn
Obsys przede wszystkim ze względu na zmęczenie, nie spałem prawie 40 godzin i musiało to się odbić na mojej grze.
14x Forest
4x Oran-Rief, the Vastwood
3x Tectonic Edge
2x Dread Statuary
4x Llanowar Elves
3x Arbor Elf
3x Joraga Warcaller
4x Elvish Visionary
4x Nissa's Chosen
4x Leatherback Baloth
4x Elvish Archdruid
2x Wolfbriar Elemental
1x Master of the Wild Hunt
4x Nissa Revane
2x Garruk Wildspeaker
3x Eldrazi Monument

Sideboard:
4x Acidic Slime
4x Great Sable Stag
2x Pithing Needle
1x Wolfbriar Elemental
2x Fog
2x Mold Shambler

Mecz pierwszy: Wampiry, dosyć dobre MU. Pierwsza gra wygrana bez problemu, byłoby trudniej, gdyby przeciwnik po zagraniu Urge to Feed odtapował jednak tego swojego wampirka i dał mu countera. W drugiej grze postanowiłem napierać wszystkim, myśląc, że przy następnym ataku zostanę na jednym życiu. Niestety, topdeck oppa przyniósł Sign in Blood. Gra trzecia to dwa Stagi i olbrzymie problemy z maną. Potem opp dostał dwa Nighthawki i dodawał sobie życia. W końcu mam monument na ręku, cztery lądy w stole i dwa Stagi z counterami, opp nighthawki i 10 życia. Dociągnąłem tego ląda, rzuciłęm monument i zamiast naprzeć Stagami ja zrobiłęm radosny napór wszystkim. Opp zablokował nighthawkiem to co mógł i został na czterech życiach, w następnej mnie zabijając.

Mecz drugi: Super, wezwanie od sędziego, zła decklista (nie wpisałem monumentów). Game loss, ale nie było źle. Nie było źle, dopóki nie zobaczyłem z kim gram. Ziom, nie pamiętam jak się nazywał, ale był spoko, grał sobie Turbofogiem, najgorszym MU mojego decku. Na szczęście Monument w trzeciej turze zrobił swoje i w końcu go zajechałem. Druga gra to samo - monument w trzeciej i nie pomógł Oblivion Ring + DoJ, bo miałem Dread Statuary do ataku, Acidic Slime'y na denerwujące artefakty drawodajne i Igłę na Jacka. W końcu go zajechałem :)

Mecz trzeci: Junk. W pierwszej grze szybki napór wygrał. W drugiej opp miał screw i zajechałem go, gdy siedzial na dwóch lądach i kobrze. Zastanawiam się tylko odnośnie sajdowania - z sajdu wrzuciłem w tym momencie Acidic Slime na lądy i Igły na fetche. Zagranie dyskusyjne, ale Junk ma dosyć poważne problemy z maną czasami, a fetchy gra sporo :)

Mecz czwarty: Jund. Dosyć łatwa przeprawa, w pierwszej zajechałem go Llanowarami i Arborami z counterkami z ORan-Riefa (były jeszcze Nissa i Garruk i masa tokenów, ale one nieważne). Drugi mecz jeszcze łatwiejszy, bo przeciwnik keepnął (grając Jundem!) tylko Mountaina i Foresta, co nie mogło skończyć się dobrze.

Mecz piąty: tutaj trafiłem na bardzo mocnego przeciwnika, który bardzo fajnie rozkminiał i długo graliśmy. W pierwszej grze keepnąłem rękę z jednym lądem, ale w czwartej turze mogłem już rzucic Monument. Potem oppa zajechałem. Druga gra to festiwal topdecków - nie mam na ręku nic. Z rzędu idą: Nissa, Joraga Warcaller, Wybraniec. Potem dociągałem same lądy, a przeciwnik zarzucił chyba cztery SGC. Trzecia gra to kapryśność decku. Na ręku miałem 2x Dread Statuary i dwa Llanowary. Gdyby był tam chociaż jeden forest :) Mulligan do sześciu nie przyniósł żadnych lądów, więc do pięciu się mulliganujemy. Mimo wszystko grałem jak najlepiej potrafiłem, ale przeciwnik w końcu dał radę mnie zajechać (chyba czwarta albo piąta tura terminacji). Mimo że przegrałem, byłem bardzo zadowolny z tego meczu, bo sporo się nakminiłem i grało się ogólnie bardzo przyjemnie :)

Mecz szósty zaczął się od game lossa za niewysajdowanie (zobaczyłem dopiero jak dociągłem), a druga gra to była koncertowa gra w wykonaniu Boss Naya - pierwsza tura fetch, Hierarch. Druga fetch rycerz. Trzecia fetch, Mistyk, Nacatl. Czwarta fetch, Oblivion Ring w mojego Archdruida i ogólnie naparł zaraz na smierc.

A i fakt, singlowy Basilisk Collar byłby świetny, tylko nie mógłbym znaleźć na niego miejsca :) Ogólnie to zapraszam do dyskusji, a jeśli kogoś moje raporciki nużą, to ma wała, bo:
1. Piszę to dlatego, zę komuś może się jednak przydać.
2. Piszę to dlatego, że to lubię.
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

[T2]Elves

sob cze 26, 2010 1:22 pm

Mnie się podobają Twoje raporty, szczególnie, że powoli wybieram się na jakiegoś FNMa więc to zawsze jakiś zarys mi daje jak wygląda poważniejszy od osiedlowego turniej.
 
Kowaldo
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 31
Rejestracja: pt maja 06, 2011 5:10 pm

Re: [T2]Elves

śr cze 08, 2011 9:23 pm

bardzo fajne, czekam na następne raporty ;)
 
Awatar użytkownika
p4v
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1052
Rejestracja: pn kwie 06, 2009 10:03 pm

Re: [T2]Elves

śr cze 08, 2011 10:00 pm

Kowaldo pisze:
bardzo fajne, czekam na następne raporty ;)

Te raporty mają już rok i raczej się nie doczekasz następnych.
 
Awatar użytkownika
27383
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3267
Rejestracja: śr sie 01, 2007 5:44 pm

[T2]Elves

śr cze 08, 2011 10:50 pm

No z Elfów w obecnym T2 zrezygnowałem. Za czasów Junda to był deck "wygraj z Jundem", reszta jak najdzie i to było fajne. W obecnej wersji Elfów za dużo trzeba myśleć, to już nie jest prosty deck Llanowar---->Druid---->elf + Monument----->wolfbriar Elemental gg ;)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości