Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Zaciemnienie internetu

wt sty 03, 2012 2:01 pm

Ostatnio zmieniony śr sty 04, 2012 6:38 pm przez gacoperz, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Jean de Lille
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1156
Rejestracja: śr paź 21, 2009 2:21 pm

Zaciemnienei internetu

śr sty 04, 2012 6:31 pm

Przynajmniej ludzie sobie przypomną, jak (przyjemnie) się żyje bez Internetu. Tylko niech mi ktoś powie, co u diabła ma Burberry do tej ustawy??
 
Awatar użytkownika
earl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9046
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:10 pm

Zaciemnienie internetu

śr sty 04, 2012 10:02 pm

Dla wielu pewnie będzie to koszmar, bo poza internetem nie prowadzą życia towarzyskiego a nieraz i zawodowego.
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Zaciemnienie internetu

śr sty 04, 2012 10:13 pm

Jeden dzień bez Googla cywilizacji nie zabije chociaż pewnie gospodarka kilka miliardów straci. Ale to samo zyska przez dzień bez Facebooka ;)

Koszmarem jest natomiast to przeciw czemu protestują, czyli SOPA. W Europie mamy podobny problem w postaci ACTA. Szykuje się poważna cenzura internetu, w sam raz przed większą wojną :/
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Zaciemnienie internetu

śr sty 04, 2012 10:17 pm

O ile pamiętam, to awaria kilku serwerów google trwająca raptem parę godzin spowodowała sporą panikę. 24h na pewno zwróci uwagę.
 
Awatar użytkownika
Feniks
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5008
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 10:34 am

Zaciemnienie internetu

śr sty 04, 2012 10:57 pm

Ja popieram akcje jak najbardziej moze zmusi do dzialani ludzi kompletnie nie w temacie.
 
Awatar użytkownika
Heos
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 74
Rejestracja: sob kwie 29, 2006 11:53 pm

Zaciemnienie internetu

czw sty 05, 2012 7:07 pm

Fajny pomysł, proponuję zrobić tydzień bez internetu. Okaże się, że w Europie żyje znacznie więcej ludzi niż mogłoby się wydawać.
 
Awatar użytkownika
Jean de Lille
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1156
Rejestracja: śr paź 21, 2009 2:21 pm

Zaciemnienie internetu

pt sty 06, 2012 2:30 pm

Feniks pisze:
Ja popieram akcje jak najbardziej moze zmusi do dzialani ludzi kompletnie nie w temacie.
Ich przede wszystkim, bo nieświadomego obywatela łatwiej skusić chwytliwym hasełkiem walki o wolność słowa. Z tym koszmarem też bym nie przesadzał. SOPA jest znacznie mniejszym zagrożeniem dla wolności obywatelskich niż choćby PATRIOT, którego przedłużenie nastąpiło w połowie ubiegłego roku na mocy decyzji pokojowego noblisty Baracka O. Nie oprotestowano tego zbyt widowiskowo. Przede wszystkim stosowanie przepisów SOPA znajduje się w gestii sądów, a nie władzy wykonawczej czy agencji federalnych. Po drugie, podstawą działań jest naruszenie praw autorskich i obrót trefnym towarem. Ustawa nie daje narzędzi umożliwiających bezpośrednie blokowanie materiałów ze względu na prezentowaną treść, w odróżnieniu od wielu innych rozwiązań prawnych do których przyrównują ją rozhisteryzowani apologeci wolności słowa. Jak stwierdził jeden z proponentów ustawy, "pierwsza poprawka nie chroni ludzi napadających na ciężarówki". Jak wiadomo cel oficjalny aktu prawnego nie zawsze jest jego celem właściwym, zwłaszcza gdy zbyt dobrze brzmi. Ale też nie każde posunięcie władzy jest zamachem na wolności.

Podnosi się argument, ze w wyniku ustawy ucierpią serwisy hostingowe, które opierając się dotąd na klauzuli "bezpiecznej przystani" OCILLA nie monitorowały aktywnie własnej zawartości pod kątem zgodności z prawami autorskimi. I bardzo dobrze - niech cierpią, bo pilnowanie legalności własnego contentu jest psim obowiązkiem każdego uczestnika normalnego obrotu i nie ma powodu, by w sieci miało to wyglądać inaczej.

Słuszny wydaje się pogląd, że SOPA stanowi pewne zagrożenie dla sieciowego biznesu, co zresztą tłumaczy zażartą wściekłość Google'a i wszystkich tych, dla których wolność słowa jest przede wszystkim wartością ekonomiczną. Zresztą nie można mieć do nich o to pretensji. Ludzie nie chcą przecież pomagać przedsiębiorcom, tym podłym wyzyskiwaczom, ale zawsze chętnie staną w obronie swojej wolności.

Natomiast hipokryzja jest godna podziwu (że wspomnę tylko o postawie Google'a wobec kwestii wolności słowa w ChRL).
 
Awatar użytkownika
earl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9046
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:10 pm

Zaciemnienie internetu

sob sty 07, 2012 11:48 pm

Jean pisze:
Natomiast hipokryzja jest godna podziwu (że wspomnę tylko o postawie Google'a wobec kwestii wolności słowa w ChRL).


Bo liczą się wyłącznie kasa i władza a mrzonki o wolnościach i prawach są tylko dla naiwnych.
 
Awatar użytkownika
Rukasu
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 737
Rejestracja: wt kwie 26, 2011 10:24 pm

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 10:15 am

...a wystarczyło zatrzymać aplet na stronie klikając na czerwony krzyżyk, zanim np. wikipedia przekierowała ze strony "zwykłej" na "zaciemnioną". ;-)

ACTA i SOPA i tak prędzej czy później wejdą w życie (i mam na myśli anty-liberalne rozwiązania, a nie konkretne projekty/zapisy), bo lobby producentów jest zbyt silne, a każde państwo uwielbia kontrolować swoich obywateli. Kwestią jest jedynie to, czy prawo takie obowiązywać zacznie już *teraz*, czy też poczekać będziemy musieli na komputerowy "9 września"...
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 10:34 am

To nie jest lobby producentów tylko wydawców. Producentami są tu artyści i oni raczej też by zyskali na osłabieniu wydawców i większym prawie do cytowań.

IMHO to nie jest przesądzone bo koncerny medialne to raczej dinozaury walczące o przetrwanie.
 
Awatar użytkownika
Rukasu
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 737
Rejestracja: wt kwie 26, 2011 10:24 pm

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 10:42 am

Cóż... Może jestem uprzedzony, ale przyszłość ludzkości widzę zwykle w Orwellowskich barwach. :-(

Zresztą co za różnica? Za kilkanaście lat każde dziecko będzie w stanie sprawdzić, kto loguje się z jakiego IP, na jakich serwerach był, itp. I anonimowość w I-necie szlak trafi. :-(
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 10:51 am

Mnie denerwuje fakt, że ACTA bardzo szeroko definiuje piractwo. Nielegalne stają się mody, remake'i, nieoficjalne łatki, fanfiki... Wikipedia...
Pomysł dobry, ale definicja zbyt niekonkretna i zbyt szeroka. Teraz sama nie wiem, co z moich tekstów mogę dalej pisać, a co nie...
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 10:58 am

Ale wolność to co innego niż anonimowość. Ja nie ma potrzeby publikować w sieci anonimowo za to wolałbym nie mieć obowiązku trzymania 1000 dokumentów potwierdzających moje prawo do wszystkiego co mam ma stronie , komputerze i w torbie na lotnisku .

Wolałbym też żeby wystawianie filmu by youtube nie wymagało podania do urzędu i miesiąca czekania na ekspertyzę nie licząc kosztów.

Mam też uzasadniona obawę o cenzurę polityczna.

A anonimowość mam gdzieś, łatwo mnie znaleźć i dobrze kiedyś będą z tego klienci ;)
 
Awatar użytkownika
Rukasu
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 737
Rejestracja: wt kwie 26, 2011 10:24 pm

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 11:58 am

Wydaje mi się, że anonimowość, piractwo (komputerowe) oraz inwigilacja to tematy bardzo mocno ze sobą związane.

1. Problemem jest bliżej niezdefiniowane piractwo, które sprawia że niektórzy twórcy tracą pieniądze, które mogliby mieć, gdyby wszyscy płacili za ich twórczość / usługi. Na podobnej zasadzie funkcjonują hakerzy, którzy wdzierają się w miejsca, w których obiekt ich ataku nie chciałby ich widzieć.

2. Piractwo/hakerstwo możnaby ukrócić, gdyby wydawcy mogli inwigilować wszystkich użytkowników. Gdyby jakaś firma *legalnie* prowadziła okresowe skanowanie wszystkich komputerów i wykrywała wszystkie przypadki nieprawidłowości / kradzieży / hakingu; a następnie mogła sama podejmować działania, np. blokować dostęp winowajcy do I-netu; to problem dałoby się rozwiązać. Alternatywne metody są w swym ogóle nieskuteczne. A wynika to...

3. Z anonimowości. Co z tego, że są specjaliści, którzy mogą bez trudu ustalić kto i kiedy, a także co robił na swoim terminalu, skoro i tak *nie wolno* im tego legalnie robić? Co więcej, jeśli white hat robiłby coś takiego *nielegalnie* za pieniądze firmy próbującej zwalczać piractwo/hakerstwo, to mógłby doprowadzić do poważnego kryzysu - ze swoim pracodawcą w roli głównej. A wszystko bierze się stąd, że użytkownicy nie mają zbytniej ochoty, aby każdy mógł bezkarnie zaglądać im przez firanki do domu i oglądać w jaki sposób... podlewają kwiatki.

4. A skoro tak, to daje to olbrzymie pole do nadużyć, bowiem anonimowi użytkownicy mogą bez trudu korzystać ze spiraconych towarów oraz stosunkowo bezkarnie hakować. Czyli wracamy do punktu 1.

Oczywiście jest *nienormalne*, że *koszty* walki z piratami/hakerami ponoszą zwykli, praworządni użytkownicy, których zmusza się do udowadniania legalności swojego oprogramowania i którym blokuje się dostęp do uczciwych w swym zamyśle usług. Ale IMHO w przypadku zjawiska tak ogromnego i trudnego do pojęcia jak wszech-pajęczyna, jest bardzo niewiele innych sposobów walki z patologiami. Z błędnego koła wyjść możemy jedynie zezwalając na a) piractwo; b) inwigilację; c) "upublicznienie" własności intelektualnej.

Ja uważam, że najpredzej nastąpi b, aczkolwiek podejrzewam że dojdzie też z czasem do daleko posuniętego c.
 
Awatar użytkownika
Wiron
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 91
Rejestracja: sob kwie 11, 2009 12:23 pm

Re: Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 12:14 pm

3. Z anonimowości. Co z tego, że są specjaliści, którzy mogą bez trudu ustalić kto i kiedy, a także co robił na swoim terminalu, skoro i tak *nie wolno* im tego legalnie robić? Co więcej, jeśli white hat robiłby coś takiego *nielegalnie* za pieniądze firmy próbującej zwalczać piractwo/hakerstwo, to mógłby doprowadzić do poważnego kryzysu - ze swoim pracodawcą w roli głównej. A wszystko bierze się stąd, że użytkownicy nie mają zbytniej ochoty, aby każdy mógł bezkarnie zaglądać im przez firanki do domu i oglądać w jaki sposób... podlewają kwiatki.


Od anonimowości do inwigilacji jest spora droga. To że czyjś adres można znaleźć w książce telefonicznej nie znaczy że np. policja wejdzie mu do domu i sprawdzi co chowa po szafach.
Nie potrzeba nam anonimowości a prawa które zakazuje inwigilacji komputerów na podstawie niejasnych przesłanek. Po prostu niech przestrzegają zasady domniemania niewinności i będzie spokój.
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

Re: Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 12:24 pm

Analogia do miękkich narkotyków nasuwa się chyba sama. Depenalizacja piractwa niekomercyjnego (z których nikt nie czerpie zysku) i skupienie się na walce z piractwem komercyjnym. Czyli: nikt nie aresztuje Jasia za korzystanie z torrentów, ale jeśli jakaś strona będzie hostowała nielegalne pliki torrentów zarabiając krocie na reklamach/opłatach za pobieranie, to warto dobrać się jej do kupra.

Ale to są te niebezpieczne poglądy copyleftowców takich jak ja ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=IeTybKL1pM4
Ostatnio zmieniony pn sty 23, 2012 12:25 pm przez Gerard Heime, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 12:44 pm

Depenalizacja piractwa niekomercyjnego (z których nikt nie czerpie zysku) i skupienie się na walce z piractwem komercyjnym.


A co to jest "piractwo niekomercyjne"?

W Polsce jest coś takiego, jak "dozwolony użytek osobisty". Innymi słowy, wolno ŚCIĄGAĆ, ale NIE wolno ROZPOWSZECHNIAĆ.

Z błędnego koła wyjść możemy jedynie zezwalając na a) piractwo; b) inwigilację; c) "upublicznienie" własności intelektualnej.

Ja uważam, że najpredzej nastąpi b, aczkolwiek podejrzewam że dojdzie też z czasem do daleko posuniętego c.


Ja mam nadzieję na c). Bez b).
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 1:42 pm

Padnie model biznesowy, gdzie się płaciło za kopię. A raczej straci na atrakcyjności. Za to popularność zyskają różnego rodzaju kickstartery i temu podobne. Ja też jestem za tym by raczej wspierać artystę/twórcę, a nie wielkiego pośrednika pod postacią przemysłu wydawniczego. Szczególnie że ten ostatni robi co może by "poszerzyć" swoje prawa tym samym zarabiając więcej, np ograniczając "fair use".

Sprawa nie idzie tylko o pieniądze ale i o kontrolę. Przemysł wydawniczy jest swoistym cenzorem, decydującym co zostanie wydane, a co nie. Oprócz autorów kiepskich odrzucani są również tacy, którzy są niepoprawni politycznie, albo których twórczość nie pasuje do "targetów" wydawnictw. A chyba wszyscy wiemy, że gdy decyzje podejmuje dział marketingu to dostajemy wciąż tą samą sieczkę, bo lepszy produkt już sprawdzony, niż nowy i świeży, ale ryzykowny.

Co do inwigilacji to problemem nie jest, że informacje są zbierane ale to, do czego będą użyte. Przemysł, szczególnie rozrywkowy, bardzo chętnie pozna nasze preferencje, by tym efektywniej robić nam wodę z mózgu i sprzedawać jeszcze więcej. ACTA jest świetnym wytrychem, bo obliguje dostawców internetu do przekazywania cennych danych o nas na podstawie samego podejrzenia, nawet nieuzasadnionego.

Internet, jakim go obecnie widzimy, jest poważnym wyłomem w kontroli obiegu informacji, a tym samym swoistą oswoją wolności słowa. Jest również wynalazkiem, który czyni powielanie i dystrybucję dzieł zajęciem trywialnym, tanim i ogólnodostępnym. To potężna rzecz, i ktokolwiek położy na nim łapę, będzie posiadał niesamowitą władzę.
 
Awatar użytkownika
earl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9046
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:10 pm

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 2:15 pm

Zireael pisze:
Mnie denerwuje fakt, że ACTA bardzo szeroko definiuje piractwo. Nielegalne stają się mody, remake'i, nieoficjalne łatki, fanfiki.


Na tym właśnie polega przebiegłość - stworzyć taki akt prawny, który władzy da nieograniczone pole manewru i interpretacji, czy dana działalność już jest czy jeszcze nie jest piractwem.

Natomiast jeśli już idzie o piractwo, to pod tę nazwę należałoby podciągnąć także kserowanie książek. Czym kserowanie różni się od ściągnięcia filmu czy gry komputerowej? Przecież twórcy tak jednego jak i drugiego dzieła napracowali się, by je stworzyć, wydać i chcieliby też z tego mieć pieniądze. A kserowanie pozbawia ich wpływów ze sprzedaży. Irytuje mnie taka hipokryzja autorów tego i podobnych jemu dokumentów, którzy dzielą twórców na lepszych i gorszych.
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 3:30 pm

 
Awatar użytkownika
Rukasu
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 737
Rejestracja: wt kwie 26, 2011 10:24 pm

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 4:24 pm

@Wiron

Od anonimowości do inwigilacji jest spora droga. (...) Nie potrzeba nam anonimowości a prawa które zakazuje inwigilacji komputerów na podstawie niejasnych przesłanek.

Ale przesłanka jest jasna: nawet jeśli wiesz, że użytkownik X ma nielegalne oprogramowanie, to *jako firma* nie za wiele możesz zrobić. Bo musiałbyś ujawnić skąd to wiesz. A jeśli odebrać Ci metody "inwigilujące", to nie za bardzo masz jak to sprawdzić. Pozostaje Ci zdać się na policję, która i tak sprawę zlewa, a serwisów typu Torrent czy Megaupload nie ma jak kontrolować (bo "domniemanie niewinności").

Po prostu niech przestrzegają zasady domniemania niewinności i będzie spokój.

W ten sposób *niestety* stawiasz się po stronie piratów. Po prostu nie mamy żadnych skutecznych narzędzi *nie-inwigilujących* pozwalających walczyć z sieciowymi patologiami.

@Gerard Heime

Ale to są te niebezpieczne poglądy copyleftowców takich jak ja

Dlatego uważam, że copyleft będzie z czasem rósł w siłę.

...co nie zmienia faktu, że w szerszej perspektywie jest to droga donikąd. Ja rozumiem, że raz na kilka lat grupa fanów stworzy film/grę dla fanów, niemniej żaden koncern nie będzie ładował grubych pieniędzy w projekt, na którym nie zarobi. A jeśli przyjąć założenie, że *niekomercyjnych* ściągaczy karać nie będziemy, to z czasem dojdzie do tego, że *z pewnością* nie zarobi. Czyli nawet jeśli takie prawo przejdzie, to będzie to dla użytkowników strzał w nogę - będą mogli ściągać "na własny użytek", ale nie będą mieli czego ściągać. :-(

@Zireael

Innymi słowy, wolno ŚCIĄGAĆ, ale NIE wolno ROZPOWSZECHNIAĆ.

Problem polega na tym, że aby ktoś ściągnął, ktoś musi udostępnić. I jak na ten moment: firmy nie mają *jak* legalnie sprawdzić, kto udostępnia. Co więcej, projekt Gerarda zakłada, że udostępniający także nie musieliby bać się kary - tak długo, jak na tym nie zarabiają. A wtedy - patrz wyżej.

@gacoperz

Co do inwigilacji to problemem nie jest, że informacje są zbierane ale to, do czego będą użyte.

Nie żyjemy na szczęście w USA, i nie musimy się bać, że FBI / Majesty wszczepiać nam będzie czipy i śledzić co robimy o której godzinie, prawda? Ale problem oczywiście istnieje. IMHO rozsądniej byłoby dopuścić, aby firmy dopisywały do swoich programów *zarejestrowany* spyware (który musiałby np. zostać zgłoszony i zaakceptowany przez odpowiednie instytucje); niż zmuszać firmy, aby zatrudniały nielegalnych hakerów, organizowały prowokacje, czy też utrudniały nam życie niekopiowalnymi CD / secu-romami / itp. - oraz traciły pieniądze, za które *w normalnej sytuacji* mogłyby rozszerzać swoją produkcję, obcinać koszta, a więc również wprowadzać na rynek tańsze produktu.

Ale to tylko moje zdanie.

Przemysł, szczególnie rozrywkowy, bardzo chętnie pozna nasze preferencje, by tym efektywniej robić nam wodę z mózgu i sprzedawać jeszcze więcej.

I naprawdę uważasz, że koncernom potrzebny jest do tego spyware? Bo IMHO zupełnie dobrze sobie radzą np. analizując trendy sprzedażowe oraz dostając feedback ze sklepów internetowych / sieciówek. Nie mówiąc o tym, że często opcja przekazywania informacji np. o sposobie gry zaimplementowana jest w aplikacji - tyle że pozostaje dobrowolna.

Z pewnością spyware dałby firmom więcej - ale nie dużo więcej. A w końcu użytkownik nie powinien narzekać, że ktoś przygotowuje ofertę spejcalnie dla niego i z uwzględnieniem jego osobistych preferencji, prawda?

@earl

Natomiast jeśli już idzie o piractwo, to pod tę nazwę należałoby podciągnąć także kserowanie książek. Czym kserowanie różni się od ściągnięcia filmu czy gry komputerowej?

Prawo zwyczajowo dopuszcz powielanie fragmentów książek dla celów naukowych. Oczywiście rozsądniej byłoby, gdyby uczelnia/biblioteka posiadała *wystarczającą* ilość egzemplarzy ćwiczeń/skryptów, by kserowanie nie było potrzebne, niemniej grono pedagogiczne już dawno postanowiło przerzucić te koszta na studentów. I jest to IMHO działalność *rzeczywiście* zahaczająca o kradzież - ale jednak ze strony wykładowców. Zwłaszcza kiedy skrypty są stare, nie do kupienia i nie do zdobycia w inny sposób niż poprzez kserowanie.

Kserowanie książek nie-naukowych = kradzież. Aczkolwiek wolałbym jaśniejsze przepisy dotyczące powielania książek niedostępnych, coś w stylu "abandonware".

Kserowanie skryptów, które bez trudu można kupić = szara strefa prawnie, a moralnie *czasami* kradzież (bo z drugiej strony: jak piszesz pracę, to czemu masz cały czas siedzieć w bibliotece, skoro *z założenia* i tak powinieneś mieć dostęp do posiadanych przez bibliotekę artykułów?).
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 5:09 pm

A kto tu mówi o spyware? Spyware to implantują nam teraz. W dodatku przed tym użytkownik jest w stanie się ochronić. ACTA nakłada na dostawce internetu obowiązek gromadzenia stosownych informacji i ich przekazywania DOMNIEMANEMU właścicielowi praw autorskich na podstawie PODEJRZENIA o ich naruszenie. Czyli praktycznie każdej firmie na żądanie.

Nie wiem jak ty, ale ja się nie czuję komfortowo wiedząc, że nieznane mi osoby trzecie mają mieć wgląd do tego co robię prywatnie, jakie strony odwiedzam itp, szczególnie, ze nie mam możliwości weryfikacji jak rzeczone informacje zostaną użyte.

ACTA jest kolejnym krokiem w stronę silniejszego "uprzemysłowienia" copyrighta. Myślę, że fakt, że na rynku prosperują firmy których JEDYNĄ działalnością jest wysyłanie groźnych pism i pozywanie w sądzie małych podmiotów o naruszenie praw autorskich. Najjaskrawszym przykładem jest firma Edge, która rości sobie prawa do tego słowa i pozywa każdego, kto go użyje w nazwie produktu. W efekcie tworzy się jeszcze większy rynek dla dużych wydawców, ale małe podmioty i niezależni artyści ucierpią i zostaną wyeliminowani.

Zresztą spójrzcie na wojnę patentową miedzy MS i Apple a Google. Nawet Open Software Foundation zaczęło masowo skupować patenty, by nie dopuścić do eliminacji wolnego oprogramowania przez dużych rynkowych graczy, którzy kupują całe firmy tylko dla ich patentowego portfolio.

Ta sytuacja jest chora i jeśli się pogłębi stłamsi innowację i rozwój technologiczny na długie lata.
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 5:22 pm

gacoperz pisze:
ACTA nakłada na dostawce internetu obowiązek gromadzenia stosownych informacji i ich przekazywania DOMNIEMANEMU właścicielowi praw autorskich na podstawie PODEJRZENIA o ich naruszenie. Czyli praktycznie każdej firmie na żądanie.

Nie wiem jak ty, ale ja się nie czuję komfortowo wiedząc, że nieznane mi osoby trzecie mają mieć wgląd do tego co robię prywatnie, jakie strony odwiedzam itp, szczególnie, ze nie mam możliwości weryfikacji jak rzeczone informacje zostaną użyte.


Mnie też to się nie podoba.
 
Awatar użytkownika
Wiron
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 91
Rejestracja: sob kwie 11, 2009 12:23 pm

Re: Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 5:36 pm

Po prostu niech przestrzegają zasady domniemania niewinności i będzie spokój.

W ten sposób *niestety* stawiasz się po stronie piratów. Po prostu nie mamy żadnych skutecznych narzędzi *nie-inwigilujących* pozwalających walczyć z sieciowymi patologiami.

Parafrazując - twoim zdaniem to że jestem przeciwko inwigilacji poczty oznacza że popieram terrorystów wysyłających wąglik w kopertach (przesadzam celowo).

...co nie zmienia faktu, że w szerszej perspektywie jest to droga donikąd. Ja rozumiem, że raz na kilka lat grupa fanów stworzy film/grę dla fanów, niemniej żaden koncern nie będzie ładował grubych pieniędzy w projekt, na którym nie zarobi. A jeśli przyjąć założenie, że *niekomercyjnych* ściągaczy karać nie będziemy, to z czasem dojdzie do tego, że *z pewnością* nie zarobi. Czyli nawet jeśli takie prawo przejdzie, to będzie to dla użytkowników strzał w nogę - będą mogli ściągać "na własny użytek", ale nie będą mieli czego ściągać. :-(

Oh nie, to strasznie. Nie będzie już można wydawać 300mln na efekty specjalne i hollywoodzkie gwiazdeczki. Jak opłacić kampanie promocyjną za 100mln? Wydawnictwa będą musiały skupić się na scenariuszu. I nie istnieje żaden alternatywny sposób niż zarabiania sprzedaż biletów/płyt.

A na serio copyleft po prostu przebije bańkę filmów i gier które stawiają jedynie na technologi i machinę marketingową. Twórcy będą musieli kombinować nad nowym sposobem tworzenia dzieł. Będą musieli się przyzwyczaić że nie mają 0,5mln na makijaż dla statystów. Wydawcy zaś będą musieli stworzyć nowy sposób zarabiania.
Ostatnio zmieniony pn sty 23, 2012 5:39 pm przez Wiron, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 7:35 pm

http://forum.mirriel.net/viewtopic.php?f=5&t=17275&start=105

Dyskusja na forum Mirriel. Polecam posty Tallis Keeton z przedostatniej strony.
Ostatnio zmieniony pn sty 23, 2012 7:36 pm przez Zireael, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 9:46 pm

Jestem producentem, posiadaczem i sprzedawcą własności intelektualnej i jak najbardziej za zwalczaniem piractwa - ale nie takimi metodami.

Główna odpowiedzialność i koszty ochrony dóbr intelektualnych powinny przypadać tym, którzy na nich zarabiają. Jak masz z pralkami to sam instalujesz w nim alarm i płacisz za ochronę i ubezpieczenie. Jak sprzedajesz jabłka na rynku to ich pilnujesz. Jak sprzedajesz oprogramowanie - możesz mieć taki tryb dystrybucji żeby piractwo ci nie szkodziło. Państwo powinno wspierać ich tylko wtedy kiedy ma bardzo dobry wskaźnik koszt/efekt. Np: kiedy sprzęt komputerowy jest rekwirowany i sprawdzany z powodów podatkowych lub kryminalnych, nie widzę przeciwwskazań żeby przy okazji sprawdzić licencje oprogramowania na nim. Ale wciskanie się z inwigilacją na łącza to jak atomówka na stonkę. Wymóg sprawdzania towarów przewożonych przez granice, przesyłanych przez sieć, spławianych rzeką albo wysyłanych gołębiem to po pomysł przegięty, nierealny i koszmarny.

Łamanie praw autorskich jest porównywane do kradzieży. Obrońcy wolnego obrotu treścią uważają to porównanie za absurdalne bo właściciel nie traci przedmiotu a jedynie wyciągnięte z nosa potencjalne zyski.
Mam więc porównanie lepsze - łamanie praw autorskich jest podobne do wtargnięcia na czyjąś posesję. Ekonomicznie jest to mocno analogiczne:
1. Niezależnie od tego ilu ludzi wejdzie na Twoją posesję, nie tracisz jej.
2. Jeśli chciałbyś sprzedawać wejścia na swój teren bo to na przykład jest płatny parking, możesz uznać że ludzie wtaczający się tam bez pozwolenia przynoszą Ci straty.

Analogiczna jest ocena moralna różnych działań z obu stron:

Wejście na ogrodzony teren z tablicą "własność prywatna - nie wchodzić" - nieładnie.
Analogicznie - świadomie i z premedytacją złamanie licencji i kopiowanie programu czy filmu - nieładnie.

Wejście na ogrodzony teren z tablicą "własność prywatna - nie wchodzić" i trąbienie że to Twoje moralne prawo w ramach twojej osobistej wolności chodzenia gdzie chcesz i że to twoje buty więc możesz ich używać tak jak chcesz - nieładnie i głupio.
Analogicznie - kopiowanie filmów i programów i głoszenie że to święte prawo wolnych ludzi do robienia co chcą ze swoim własnym dyskiem - nieładnie i głupio.

Wejście na teren tam gdzie nie ma płotu bo ktoś wyrwał go cały kilometr, nie mając pewności czy to teren prywatny czy opuszczony PGR - mniej nieładnie. W sumie człowiek nie powinien mieć obowiązku sprawdzania własności każdego hektaru lasu po którym wybiera się na wycieczkę. A w każdym razie jest mniej winny niż ludzie którzy zniszczyli płot i nie powinny być wobec niego wyciągane poważne konsekwencje za wycieczkę po terenie prywatnym. Bo zadaniem właściciela terenu jest pilnowanie płotu i tablic jeśli chce, żeby nikt mu nie właził.

Ściągnięcie pliku gdzieś z sieci - mniej nieładnie. Człowiek ściągający plik nigdy nie widział jego licencji, nigdy się na nią nie zgadzał więc nie może jej złamać. Moralnie - jest dużo mniej winny niż człowiek który plik wrzucił. Oczywiście w wielu przypadkach jest całkiem oczywiste że to pirat. Ale zasadniczo użytkownika docelowego nie powinno to obchodzić a w szczególności - nie powinny czekać go za to poważne kary. Bo zadaniem dostawcy treści objętych prawem autorskim jest wymyślenie takiego modelu dystrybucji żeby złamanie licencji było problematyczne, trudne lub nieatrakcyjne. Może to zrobić na przykład przez ciągłe wydawanie dodatków i poprawek dostępnych tylko dla legalnych użytkowników lub konieczność rejestracji on-line.

Wykupienie ogromnego terenu, którego z powodów technicznych nie możemy dokładnie ogrodzić płotem, ustalenie że ten teren to luksusowy kurort i oczekiwanie że każdy kogo na nim złapiemy zapłaci nam 1000 złotych za dzień - nieładnie. Właściciel terenu ma co najwyżej moralne prawo wypraszać zabłąkanych gości.
Analogicznie - nieładne jest oczekiwanie wydawców, że ludzie zapłacą horrendalne kary za spiracone oprogramowanie. Właściciel praw ma co najwyżej moralne prawo postarać się, żeby spiracone oprogramowanie nie działało lub zostało usunięte w przypadku znalezienia.

Wykupienie każdego lasu i jeziora jakie się dało na całym świecie, nie postawienie płotu a zamiast tego oczekiwanie, że państwo postawi na naszym terenie policję i czołgi które będą łapać turystów i wsadzać ich do więzienia oraz że państwo przeprowadzi wielką kampanię społeczną przeciw nielegalnym spacerowiczom, będzie ich monitorować systemem satelitarnym i wprowadzi obowązek noszenia GPS celem upewnienia się że nikt nie jest na naszym terenie bezprawnie - to jest już czyste przegięcie.
Analogicznie - ustawy takie jak SOPA - to czyste przegięcie.
Ostatnio zmieniony pn sty 23, 2012 9:47 pm przez Albiorix, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 10:03 pm

Albiorix: mogę cię cytować?
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 10:13 pm

Ten post jest public domain ;)
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Zaciemnienie internetu

pn sty 23, 2012 10:57 pm

@Albiorix Przykład dobrego prawa w działaniu? :)
Zważ jednak, że gacoperz otrzymał pozwolenie, więc to chyba zgodne z ACTA. :wink:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość