Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Bortasz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 880
Rejestracja: wt paź 10, 2006 4:35 pm

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

sob cze 23, 2012 6:05 pm

Wiesz mi zgrzyta patronat magii w sensie wiatrów magii, mnie chodziło o magii wynikającej z wiedzy. Jak egipscy kapłani "czarowali" wylewy nilu, czy zaciemnienia słońca. Oni to czarowali, bo wiedzieli o astronomii i porach roku, leczyli swą mocą, bo znali zioła i anatomię człowieka. Coś w ten deseń a nie że zna się na splataniu magii. Coś bardziej subtelnego. Ja go widzę jako mędrca, wiedząca wiele, nauczyciela, który dla przyjemności gra i śpiewa. Nie błazna a artystę.

Bo jak ci pisaliśmy, prawdziwą naturę wszystkich wiatrów magii zna jedynie Tzenth :P

Ps. Jaki post pod postem? :P 8) :P
Ostatnio zmieniony sob cze 23, 2012 6:10 pm przez Bortasz, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Albreht Meyer
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 183
Rejestracja: czw lut 18, 2010 11:02 am

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

sob cze 23, 2012 8:53 pm

Hmmm... Czy ja wiem.... Wszystko rozbija się o naturę magii. Wychodzę z założenia że Eter/Chaos to zmiana, nieskończona liczba możliwości gdzie wszystko jest prawdopodobne. Dlatego widzę to trochę inaczej.
Jak JA to widzę to mamy 2 bramy przez które Chaos, czysta energia, wpływa do naszego świata. Po przekroczeniu granic fizyczności Eter manifestuje się w fizycznym świecie rozdzielając się na 8 kolorów. Eteru było jednak zbyt dużo i wystarczyła odrobina ingerencji czyli sama świadomość żeby nieświadomie ją kształtować. W ten sposób na świecie pojawiły się demony, czyli najgorsze świadome i nieświadome lęki i koszmary. Jak by tego było mało Eter do tego stopnia zaczął nasycać świat materialny że zaczęły się mutacje. W tym samym czasie pojawili się bogowie czyli byty(demony) o pewnych cechach, najczęściej niosące pomoc lub władające pewnymi zjawiskami takimi jak morza, burze itd....
Na tej samej zasadzie powstali bogowie chaosu czyli demony uosabiające najgorsze cechy świadomych istnień. I tak Nurgle ucieleśniał się plagi i zarazy, Khorne rządzę krwi, Slaanesh dekadencję, perwersje i żądze, a Tzeench uosabiał chaotyczną naturę ciągłych zmian. Wtedy elfy stworzyły sieć geomancyjną i Wielki Wir a wszystkie te potężne byty(uznane za bogów) przestały istnieć w świecie fizycznym z powody zbyt małego nasycenia Eterem. Wykorzystując moc płynącą z wiary istot świadomych, kształtują otaczający ich Eter tworząc własne dominia w których mogą "żyć" w Domenie Chaosu i wpływają na świat fizyczny odpowiadając na modlitwy i tworząc tzw "cuda".
Tzeench NIE jest bogiem całej magii w sensie, że cała magia płynie od niego. Tzeench wykorzystuje wiarę(bo któż w niego nie wierzy) by wzmacniać wypaczający i mutagenny wpływ Eteru na świat fizyczny a jego potęga polega na tym że jego dominium jest cały Eter(Domena Chaosu). Na tej samej zasadzie Manann nie jest morzami/oceanami ale wpływa na nie wykorzystując Eter ukształtowany w jego dominium(dziedzinę).

Tyle przynajmniej wyczytałem z mądrych podręczników i artykułów do 2ed.

Tak na dobrą sprawę, gdyby zgromadzić gigantyczną ilość magów i doprawdy niewyobrażalną ilości magii to TEORETYCZNIE można by wezwać i spętać boga tak jak zwykłego demona.


MOIM(i tylko moim; to moja własna teoria) zdaniem wiara potrzeba jest bogom(demonom) by kształtować Eter we własne dziedziny, rodzaj stabilnej bańki w Domenie Chaosu. Dlatego gdyby wszystkie istoty świadome przestały wierzyć w bogów i demony to po jakimś czasie przestaliby oni istnieć.

Dlatego sama idea boga magii, bytu z Domeny Chaosu, który ukształtował własne dominium i używa jego mocy do np(i to tylko jedna z możliwości!) badania składowych eteru w świecie fizycznym(kolory) a w zamian za wiarę wykorzystuje swoje odkrycia i wiedzę do niewielkiej pomocy swoim wyznawcom wydaje mi się prawdopodobna.

EDIT
To co proponujesz Bortasz wydaje mi się bardziej oszustwem niż bogiem. Potrzebuję boga, który odarty ze swoich wyznawców i zapomniany, nie miał dość mocy by utrzymać własne dominium i stał się porównywalny z demonem.

Thebias idealnie by mi pasował do tej roli. Mam już jako-tako jego wizję.
Bóg tych, którzy rozumieją i wykorzystują prawdziwą naturę magii, gromadzący i propagujący magiczne oświecenie, wiedzę, rzemiosło i umiejętności. Znienawidzony przez Ormazda sam nienawidzący Khain'a, którego obwinia o swój obecny stan. Każda magia jest bezcennym zjawiskiem ale trzeba umieć i wiedzieć kiedy z niej skorzystać bo może być niebezpieczna. Jego symbol to zapalona świeca z ośmioma większymi promieniami światła. Thebias preferuje aktywną wiarę a nie cześć dlatego nie chce kapłanów a wyznawców. Obecnie osłabiony i zapomniany, mocy wystarcza mu co najwyżej na pobłogosławienie 2-3 miejsc kultu(rytuał Consecrate str 240 Tome of Salvation) i doprawdy niewielkie objawienia swojej mocy.


Prosiłbym o pomysły na próby, błogosławieństwa, umiejętności i zdolności, dni świąteczne.... mam kilka własnych pomysłów ale im więcej do wyboru tym będzie miało to więcej sensu.
Ostatnio zmieniony sob cze 23, 2012 9:54 pm przez Albreht Meyer, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Bortasz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 880
Rejestracja: wt paź 10, 2006 4:35 pm

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

sob cze 23, 2012 9:39 pm

Tylko widzisz. Chaos w swej "czystej" formie to zmienność tak jak ty go widzisz. Tylko w Warhamerze niema "czystego" chaosu. Chaos to plugastwo, to zło. Został ukształtowany terrorem, bólem i złem. Tylko byt naprawdę szalony, potrafi zrozumieć Wiatry Magii. Ani Nurgle, ani Slaanesh ani Khorne nie roszczą sobie praw do władania magią. Każdy z nich ma moc, jednak żaden nie rości sobie praw do domeny Tzentha.

Wyobraź sobie że chaos to źrudło magii, które zostało splugawione. Nic dobrego nie może z niego wypłynąć. Fakt że ether się filtruje i rozdziela na 8 kolorów, sprawia że i stężenie szaleństwa/zła w nim słabnie. Nadaje się ono do obróbki do splatania czarów. Ty wciąż próbujesz wrzucić w ten świat Boga magii, podczas gdy to jest nie tyle niezgodne co kompletnie przeciwne lore warhammera. Jeśli koniecznie to chcesz zrobić, śmiało. Ja ci tu próbuje przedstawić, to co dla mnie uchodzi za kanoniczne.

A bóg Wiedzy, może być naprawdę ciekawą osobą dla piromanty.
Piromanta Mój przyjaciel umiera!
Wiedzący Oczywiście że umiera, przecież się wykrwawia. Złap tu, ściśnij tam, a teraz delikatnie przypal wzdłuż tej linii. I gotowe. Teraz widzisz ta roślinkę? Zgadza się tą. Sprawimy by się zakażenie nie dostało. Swoją drogą tamten strumyk sugeruje podziemne jaskinie, jak byś tam rozniecił trochę ognia, albo dostawił ten wasz czarny proszek mury by tej twierdzy runęłyby bez problemu.

Ktoś taki byłby zgodny z kanonem. Pozwalał by też piromancie nie tyle lepiej panować nad swą magią, ale może wykorzystać ją w bardziej inteligentny sposób. I co ważniejsze nie postawił by podstawowej zasady magii w warhamerze na głowie. Magia pochodzi od chaosu. Nic cię przed tym nie obroni. Chaos naznacza nas wszystkich. Jeśli nie będziesz uważał, chaos cię zniszczy.

Bóg magii, nawet według twojej logiki niema racji bytu. Skoro stracił wyznawców niema bańki ochronnej, i w oczach Tzentha jest uzurpatorem. Zmieniający drogi, bez problemu dostrzegłby go i zniszczył, gdyby zechciał. Nie wracaj do punktu wyjścia bo o tym już pisaliśmy :P piszemy ci jak jest co z tym zrobisz twoja sprawa. Ja bym poszedł w demona wiedzy, bez wiatrów magii. Ty możesz pójść w boga magii. Dla mnie nie będzie mieć to sensu i mocno by podkopało by to świat dla mnie (W koncu wszyscy obeznani z magią, musieliby zacząc go czcić, skoro chroni on przed chaosem, a to by ściągneło uwagę Tzentha, który zrobiłby wszystko by zabić uzurpatora, a jako jeden z mrocznych potęg wygrałby.)
 
Awatar użytkownika
Albreht Meyer
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 183
Rejestracja: czw lut 18, 2010 11:02 am

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

sob cze 23, 2012 10:14 pm

Bortasz pisze:
W koncu wszyscy obeznani z magią, musieliby zacząc go czcić, skoro chroni on przed chaosem, a to by ściągneło uwagę Tzentha, który zrobiłby wszystko by zabić uzurpatora, a jako jeden z mrocznych potęg wygrałby.


A skąd ci się to wzięło?? :shock: Już nie mówię o tym że wszyscy musieliby go czcić ale skąd na Sigmara wzięło ci się że chroni przed chaosem??!! :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

Magia działa jak dotychczas. A niby z jakiej racji miałoby być inaczej?? Toż to by było sprzeczne z całą kosmologią świata??!!!! To ma być przede wszystkim bóg wiedzy!!!! Tak, wiedzy magicznej ale przecież WIEDZY a nie MOCY. Przykład: jestem magiem wyznawcą, wierzę i propaguję. Wypełniam przykazania. Chce stworzyć nowy czar/rytuał/przedmiot magiczny. Chcę zapewnić sobie przychylność boga więc dobę modlę się w świątyni, składam ofiarę.... Po czym biorę się do roboty. Tworzę. [MECHANIKA: jak opisano w podręczniku. każda modlitwa to 1% szans na zwrócenie uwagi bóstwa. Czas modlitwy, pobożność, wypełnianie przykazań, ofiary mogą to modyfikować.]
SYTUACJA 1:
Mam szczęście bóg usłyszał moje prośby i postanowił ich wysłuchać. Podczas tworzenia nowego czary/rytuału/przedmiotu/czegokolwiek magicznego czuje przypływ boskiego natchnienia. Mam modyfikator +10 do wszystkich testów wiedzy związanych z tym co tworzę. Albo zajmuje mi to połowę czasu. Albo bóg pokazał mi jakichś sprytny splot dzięki czemu Wymagany Poziom Mocy zmniejszy się o 1-2...
SYTUACJA 2: Niestety bóg nie wysłuchał moich próśb. Widocznie czymś zawiniłem albo bóg chce, żebym sam do wszystkiego doszedł. Trudno. Zakasam rękawy i biorę się do żmudnej pracy.

I tyle. Żadna odporność, na chaos, żadne naginanie zasad. ŻADNEGO ZMIENIANIA KOSMOLOGII ŚWIATA.
Ostatnio zmieniony sob cze 23, 2012 10:16 pm przez Albreht Meyer, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 665
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

sob cze 23, 2012 10:18 pm

Albreht Meyer pisze:
Prosiłbym o pomysły na próby, błogosławieństwa, umiejętności i zdolności, dni świąteczne.... mam kilka własnych pomysłów ale im więcej do wyboru tym będzie miało to więcej sensu.

Ciężko o te rzeczy dla boga, który nie powinien istnieć.

Może pobaw się z tym co już jest. Co gdybyś wykorzystał Pana Przemian do niecnych celów? Mógłbyś się nim posłużyć. Gracz wcale nie wiedziałby, że to właśnie ta istota się nim interesuje. Pomyślałby, że to właśnie bóg, którego tak zaciekle szukał a ty mógłbyś go (mowa o jego czarodzieju) zwodzić powoli w stronę jaką tam byś chciał do tego stopnia, że owy czarodziej nawet nie będzie miał pojęcia z tego, że spełnia zachcianki Obserwatora. Pierzasty Władca może podsuwać mu takie myśli, zlecać takie zadania, nakazywać takie obrzędy i rytuały, które ten wykonywać będzie z wielką gorliwością myśląc, że wypełnia wolę swego boga, a w rzeczywistości przyczyni się do zwiększenia potęgi Pana Przemian. W rezultacie czarodziej może się nigdy nie dowiedzieć komu oddaje cześć.
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Re: Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

sob cze 23, 2012 10:27 pm

@ wysłannik

W tej całej sytuacji Twoja ostatnia sugestia jest najlepsza. Popieram ją wszystkimi mackami ;) Bardzo... warhammerowe. ;)
 
Awatar użytkownika
Bortasz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 880
Rejestracja: wt paź 10, 2006 4:35 pm

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

sob cze 23, 2012 10:37 pm

Oraz ograne i tanie. Zwłaszcza jeśli to gracz o to prosił. W takiej sytuacji jasne że gracz się nie będzie bronił bo myśli że dostał o co prosił. To karanie gracza za dobrą grę. Co innego gdyby gracz nie prosił o to i by się dał nabrać. W tedy jak najbardziej.

Albreht Meyer, Bóg magii, pomagający jedynie w tworzeniu nowych czarów, ale nie w ich rzucaniu? Co to za bóg magii? O_o W dodatku to implikuje że on rozumie wiatry magii, co dla nie szalonego umysłu winno być awykonalne.

No ale jak pisałem chcesz to to zrób.
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

ndz cze 24, 2012 2:49 am

Chaos nie jest zły i niemiły, chaos to zjawisko w przyrodzie jak każde inne. Czterech bogów chaosu jest dość złych, ale to raczej dlatego, że pochodzą ze złej ludzkiej zbiorowej podświadomości a nie dlatego że Chaos jest paskudny. Inni bogowie chaosu mogą być sympatyczni i uroczy gdyby pochodzili z umysłów jakichś miłych gatunków :)
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 665
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

ndz cze 24, 2012 9:03 am

Bortasz pisze:
Oraz ograne i tanie. Zwłaszcza jeśli to gracz o to prosił. W takiej sytuacji jasne że gracz się nie będzie bronił bo myśli że dostał o co prosił. To karanie gracza za dobrą grę. Co innego gdyby gracz nie prosił o to i by się dał nabrać. W tedy jak najbardziej.

To dobrze, że nie będzie wiedział jaka jest prawdziwa natura swojego bóstwa. Ile z kapłanów wie, że ich bogowie wykorzystują moc chaosu? Gracz i jego postać nigdy nie musi się dowiedzieć, kto jest jego bogiem. Pan Przemian nie musi go obdarowywać darami chaosu. Żadną karą to nie będzie. Mistrzowi Gry pozostanie świadomość, że reali świata nie nagiął a gracz będzie miał swojego "boga". W żadnym razie nie będzie to kara.
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Re: Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

ndz cze 24, 2012 10:12 am

Oraz ograne i tanie. Zwłaszcza jeśli to gracz o to prosił. W takiej sytuacji jasne że gracz się nie będzie bronił bo myśli że dostał o co prosił. To karanie gracza za dobrą grę. Co innego gdyby gracz nie prosił o to i by się dał nabrać. W tedy jak najbardziej.


Zależy jak to rozegrasz. Myślę, że przy odrobinie przemyślenia sprawy można zrobić z tego bardzo ciekawy motyw.

BTW też trzeba mieć umiar w spełnianiu życzeń graczy. Sam piszesz, że dodatkowy bóg patronujący magii nie odpowiada dotychczasowym realiom świata. Wykorzystanie Tzeentcha, żeby trochę się z postacią gracza pobawić uważam za najlepsze rozwiązanie.
 
Awatar użytkownika
Bortasz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 880
Rejestracja: wt paź 10, 2006 4:35 pm

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

ndz cze 24, 2012 10:48 am

Dlatego w takiej sytuacji, albo bym powiedział "Stary wybacz ale to nie pasuje do tego świata. Boga magii ci nie załatwię, ale możemy pogadać o bogu wiedzy." albo dał mu boga magii. Nie widzę powodu by go karać za angażowanie się w grę. I jeśli się dowie że służy Tzenthowi to będzie odebrane jako karanie. Chcąc czy nie chcąc stał się sługą chaosu, i nie przez to że był gupi, tylko dlatego że się zaangażował w grę. Dlatego dla mnie rzucenie na tego gracza demona Tzentha jest nie dopuszczalne.
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Re: Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

ndz cze 24, 2012 3:24 pm

Dlatego napisałem, że konieczne jest odpowiednio rozważne rozegranie tej sprawy.

Czy w sytuacji, w której wewnątrz gry postać poszukująca takiego bóstwa jest kilka razy ostrzegana (przez kapłanów, innych magistrów, uczonych itp) przed możliwościami i ryzykiem stojącym za takim poszukiwaniem też uważałbyś to za niesłuszne karanie postaci?

Myślę, że taki motyw można ciągnąć przez całą kampanię, a nie na jednostrzałówce wprowadzić nieznane bóstwo i oznajmić BG, że jest wyznawcą chaosu. To rzeczywiście byłoby niesprawiedliwe i nieciekawe. Ja tym bóstwem uczyniłbym jakiegoś większego demona Tzeentcha (tego typu podszepty wydają mi się idealnie wpasowywać w charakter takiego bytu). Po objawieniu prawdy wyrwanie się spod wpływu demona może być kolejnym ciekawym ciągnącym się długo motywem. To, że postać dała się nabrać nie znaczy moim zdaniem, że nie ma już odwrotu choć powrót do status quo byłby pewnie trudny i bolesny.
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 665
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Re: Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

ndz cze 24, 2012 3:44 pm

Dokładnie tak, jak napisał pneu. Wyrwanie się z łap demona może być motywem długim na całą kampanie, podobnie z resztą jak jego odszukanie i spełnianie jego zachcianek.
Nie ma się karać gracza, bo pomysł który przedstawiłem nie jest karą, ale nie spełnia się też każdej zachcianki graczy, więc można połączyć chęć znalezienia boga z Panem Przemian. Tak jak mówiłem, czarodziej wcale nie musi się nigdy dowiedzieć komu służy, nie musi dostać żadnej mutacji, choroby czy komety zesłanej przez Sigmara. Zabawa w szukanie pradawnych bogów nie jest tym samym co zabawa klockami. Gdyby czarodziej kiedyś odkrył jednak prawdziwą naturę swojego boga mógłby dojść do wniosku, że mimo swojej mocy, wiedzy i inteligencji jako arcymaga, nadal istnieją stworzenia o bardziej przebiegłym umyśle szukające osób, którym znudziło się to, co oferuje Stary Świat.


Albreht Meyer pisze:
boga magicznego rzemiosła, zaklęć i rytuałów

Pierzasty Władca spełnia te wymagania.
 
Awatar użytkownika
Albreht Meyer
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 183
Rejestracja: czw lut 18, 2010 11:02 am

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

ndz cze 24, 2012 5:06 pm

Kurczę, ludzie. Serio. Pisze mi to już któraś osoba że spełniam każdą zachciankę graczy. Toż to bzdura jest kompletna. Napisałem że staram się iść graczom na rękę i to prawda. O ile nie narusza to zasad świata, nie robi z nich super-uber-hiper przepaków albo bez wysiłku robi z nich wielkich bogaczy. Przyszedł do mnie gracz z pomysłem. Pomysł mi się spodobał. Pomysł nie narusza zasad świata. Poprosiłem o kilka wskazówek.

Motyw na kampanię kiedy MG podsuwa graczowi nowego boga, zakamuflowanego Pierzastego Węża jest jak najbardziej OK. Natomiast kiedy gracz o to prosi to byłoby wg zwykłe sk*********wo. Po pierwsze jak bym chciał zrobić go chaostyą to jest tysiąc innych sposobów. A po drugie to dopiero nie ma żadnego sensu. Tzeench który nie mutuje i nie wypacza?? Toż to on jest ucieleśnieniem Chaosu. To jego cel i misja. W momencie kiedy mag zetknąłby się z magią takiego "boga" wszystko stałoby się jasne. Pan Zmian po prostu nie potrafi i nie może nie wypaczać. To poza jego naturą. On jest ucieleśnieniem chaosu i porządek to jego przeciwieństwo. To tak jak by kazać Wielorybowi biegać po lądzie. Po prostu niemożliwe. Owszem może zwodzić i udawać ale kiedy tylko weszłaby do tego jakakolwiek "boska" magia to wszytko byłoby oczywiste.

Wszyscy mi mówią, że bóg magii to Pan Zmian. A to uproszczenie. Przecież nie chcę stworzyć jakiegoś bezpiecznego źródła nieograniczonej mocy czy nowego koloru. Qrcze ja nawet nowej magii nie wprowadzam. Chce wprowadzić boga którego nie znają w Imperium.

Weźmy taką Verenę. Odbierzmy jej dążenie do sprawiedliwości a jej zainteresowanie ukierunkujmy na zaklęcia i już mamy takiego boga. To samo z elfickim Heoth'em. Jemu nawet nie trzeba nic odbierać. Ukierunkować toto na wiedzę magiczną i już. I takiego boga chcę wprowadzić. Boga WIEDZY ukierunkowanego na wszystko co z magiczne. Już mi się taka masa kampanii w okół tego nazbierała w głowie że nie wiem od której zacząć.

Zgodnie z niektórymi sugestiami i własnym pomysłem przyjąłem że bóg ten obecnie z powodu braku wiary stał się demonem. I wszystko cacy. Zgodnie z zasadami świata. Tłumaczyłem to wcześniej. Idea jest taka, że skoro teraz jest demonem to nie potrzeba mu kapłanów bo nie mam mocy żeby zsyłać czary. Ewentualnie tylko tyle żeby mag mógł poświęcić kapliczkę/świątynię. Jako bóg WIEDZY chce czarodziejów i tych którzy ŚWIADOMIE korzystają z eteru. Chce aktywnej wiary i wyznawców a nie oddających mu cześć kapłanów którzy nic nie rozumieją.

Jedyny problem teraz jaki mam to jak taki demon/bóg ma nawiązać kontakt z graczem. Przecież sam jest w Domenie Chaosu(Eterze). To samo z próbami i błogosławieństwami. Mam kilka pomysłów ale chętnie poczytałbym wasze, może ktoś wymyśli coś bardziej sensownego niż ja.
Ostatnio zmieniony ndz cze 24, 2012 5:07 pm przez Albreht Meyer, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

ndz cze 24, 2012 5:32 pm

Niekoniecznie. Demon tzeentcha nie MUSI mutować i wypaczać wszystko i wszystkich na swojej drodze. Tzeentch prowadzi swoje intrygi wykraczające poza pojmowanie śmiertelników. Może wykorzystywać postać gracza w bliżej nieokreślonym, bardzo odległym celu. Być może potrzebny mu taki "użyteczny idiota", który nie będzie nosił śladów mutacji? W takim wypadku gracz miałby dużo czasu na odkrycie prawdy i wycofanie się z bagna, w które sam wdepnął. To tyle, bo widzę, że i tak zrobisz po swojemu i pomysł z Tzeentchem ci nie odpowiada.

Co do pomysłów na sam kontakt z bóstwem/demonem. Może BG tropi pewnego demonologa. Podczas śledztwa odkrywa, że jego cel ma podobne zainteresowania. Demonolog też szuka dawnego, zapomnianego bóstwa - patrona wiedzy magicznej, ale posługuje się przy tym metodami niemożliwymi do zaakceptowania dla twojego BG. Demonolog trafia w końcu na stos/ginie z rąk BG, a BG ma szansę wykradnięcia z jego pracowni kilku pism opisujących interesujące go dawne bóstwo/artefaktu związanego z bóstwem zanim wszystko przejmie inkwizycja.
 
Awatar użytkownika
Bortasz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 880
Rejestracja: wt paź 10, 2006 4:35 pm

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

ndz cze 24, 2012 5:33 pm

Albreht Meyer, Niech gracze wpadną do jego prastarej świątyni. Demon jest zaklęty w jakimś diamencie, głęboko schowanym. Może tylko telepatycznie, próbować się skontaktować z piromantą, dając mu wskazówki podczas gdy drużyna będzie eksplorować zrujnowaną świątynie, w której zamieszkały jakieś stwory.
Żyje w diamencie, bo to relikwia jego kultu. Ostatnie święte miejsce łączące go z planem materialnym. Miejsce gdzie skrył się przed stuleciami by Tzenth go nie wyłapał, a chować się musi bo niema siły przeciwstawić się korumpującej naturze mrocznych potęg. brakuje mu wiernych.

Wywal że nie chcę kapłanów. Daj raczej że preferuje ludzi oświeconych, a taki kapłan może być. Niechcę bezrozumnych fanatyków. Jego kapłani znali prawdę o wiatrach magii, ale kochali WIEDZĘ i ją promowali przez nauczanie innych, dlatego spełniał ich modły.

Jak ci się to widzi?

PS.stwór może być jakimś na wpół magicznym tworem żerującym na magii demona, jak chcesz by na początku był naprawdę słaby a potem trochę podskoczył w mocy.
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 665
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Re: Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

ndz cze 24, 2012 6:44 pm

Albreht Meyer, co do mojej myśli i pomysłu; mniej na uwadze, że ja nie mówię o Tzeentch'u tylko o jego pupilku, jakim jest Pan Przemian. Nigdzie nie napisałem, że czarodziej zmutuje lub coś innego złego się z nim stanie. Pan Przemian nie musi go obdarowywać chaosem, artefaktami lub innym syfem związanym z chaosem. Owy Obserwator może wykorzystać trochę czarodzieja ale czarodziej nigdy się o tym nie musi dowiedzieć przecież. Pan Przemian może zaatakować za 100 lat i w żaden sposób nie musi to wpływać na postać. To bardziej dla twojej jako Mg wiedzy niż gracza. Ty możesz mieć tego świadomość, gracz żadnej. Nikogo nie oszukasz, nie ukażesz nikogo.
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

pn cze 25, 2012 1:16 am

Motyw z egipskawym bogiem który dostał łomot od nekrusiów jest najlepszy.
 
Awatar użytkownika
Albreht Meyer
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 183
Rejestracja: czw lut 18, 2010 11:02 am

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

pn lip 02, 2012 2:23 pm

Dobra mam już cały koncept. Mam już też dopracowanych wiele szczegółów. Jeszcze trochę pracy i wypocę artykulik na Poltera.

Ma ktoś jakieś pomysły na magiczną technologię?? Maszyny wykorzystujące magię i technikę żeby osiągnąć zamierzony efekt?? Coś co nie naruszyłoby zbytnio równowagi świata....Obecnie myślę nad jakąś prostą wersją silnika Stirlinga. To proste urządzenie całkowicie w możliwościach SŚ. A jeśli dodać do tego magię jako czynnik podgrzewający.....

Może jakaś wielka maszyna kondensująca magię.... Jest tak wiele możliwości....
 
Awatar użytkownika
Bortasz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 880
Rejestracja: wt paź 10, 2006 4:35 pm

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

pn lip 02, 2012 2:28 pm

Albreht Meyer, Ja zawsze lubiłem sterowce. A zważywszy że SŚ ma czołgi parowe to i sterowiec będzie fajną opcją.

Plus zerknij Eberron Campaign Setting to mocno magiczny świat D&D jest tam sporo dziwnych wynalazków.

Co do równowagi świata wiesz. Jak tobie i twoim graczom nie przeszkadza to rozwalcie równowagę. To wasza gra w końcu ;] Popchnijcie świat na przód ;]
 
Rozti
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 82
Rejestracja: pn cze 07, 2010 8:14 pm

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

wt lip 03, 2012 2:18 am

Równowagę świata można spróbować regulować za pomocą przekleństw Tzeentcha dla przedmiotów albo przedmioty działające na spaczeń lub potrzebujące spaczenia(lub czegoś innego) do ich wytworzenia(ale to się chyba kłóci z Twoją koncepcją boga wiedzy magicznej)
 
Awatar użytkownika
Tullaris II
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 580
Rejestracja: czw cze 26, 2008 10:11 am

Re: Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

wt lip 03, 2012 10:01 am

Jak to nie ma dobrych bogów magii, a Elfi Bóg Magii Hoeth???
W I ed. był sobie taki Praworządny Bóg Alluminus, Pan Niezmiennego Światła. Jego przeciwnikiem był właśnie Tzeench który wszystko zmienia. Alluminus (tak jak reszta praworządnych bogów -Solkan, Arianka) stawiał sobie za cel pokonanie Tzeencha i reszty chałaśników, oraz zmianę natury magii tak, aby zamiast wszystko zmieniać, utrwalała jeden niezmienny stan świata.
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 665
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

wt lip 03, 2012 10:54 pm

Tullaris II pisze:
Jak to nie ma dobrych bogów magii, a Elfi Bóg Magii Hoeth???

Fakt, Hoeth jest patronem elfich czarodziei i mistrzów wiedzy, ale jest bogiem wiedzy, nauczania i mądrości, nie magii.
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

śr lip 04, 2012 12:07 am

Trzeba też pamiętać o pewnym relatywizmie. O ile większość narodów i ras zgadza się co do 4 bogów, że są "źli", o tyle np. kult elfiego boga Khorrne'a jest w imperium zakazany, mimo iż jego wyznawcy to nie tylko mroczne elfy. A różnice w doktrynie np Ulryka i Khorne'a dość dobrze oddają różną filozofię walki ludzi i elfów.

No i każdy kultysta chaosu ci powie, że to Potęgi są dobre, a inni bogowie źli, bo każą swoim wyznawcom przestrzegać jakichś surowych zasad, a obdarzają darami o wiele mniej efektownymi i efektywnymi.

Co do magii utrwalającej stan świata, to efektywnie byłby to świat bez magii. A raczej bez możliwości korzystania z niej. Właśnie siła sprawcza magii polegająca na zmianie jest jej użytecznością. Bez niej profesja magistra nie ma sensu. I w sumie w obronie przed czym miałaby ten świat utrwalać, skoro sama go nie zmienia? Choć z drugiej strony istnienie takiego boga nie byłoby ze strony GW pierwszą niekonsekwencją :P
 
Awatar użytkownika
Tullaris II
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 580
Rejestracja: czw cze 26, 2008 10:11 am

Re: Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

śr lip 04, 2012 3:25 pm

wysłannik pisze:
Tullaris II pisze:
Jak to nie ma dobrych bogów magii, a Elfi Bóg Magii Hoeth???

Fakt, Hoeth jest patronem elfich czarodziei i mistrzów wiedzy, ale jest bogiem wiedzy, nauczania i mądrości, nie magii.

No tak, ale Elfy magie traktują, właśnie jaką część wiedzy i nauki, one tego nie rozróżniają tak jak ludzie, więc Hoeth jest jak najbardziej bogiem magii.

gacoperz pisze:
o tyle np. kult elfiego boga Khorrne'a jest w imperium zakazany

Elfiego Khorna??? Chyba Khaina,(chyba,że to jakaś sugestia, że Khain to aspekt Khora), ale Khain w Imperium jest utożsamiany z elfami tylko przez niektórych uczonych i tych Łowców Czarownic którzy dogłębnie zajęli się jego kultem (czyli tych związanych z kultem Morra) . zwykły lud zalicza go natomiast do bogów staroświatowych i uważa go za złego brata Morra. Większość Łowców (niezależnie czy świeckich, czy świątynnych) uważa go za aspekt Khorna.

gacoperz pisze:
Co do magii utrwalającej stan świata, to efektywnie byłby to świat bez magii. A raczej bez możliwości korzystania z niej

He he, ale Alluminusowi właśnie o to chodzi. Z tym, że nie jest bóg magii, ale chce się nim stać, jednak wcześniej musi pokonać Tzeencha.
Według pierwszej edycji celem bogów praworządnych jest:
Jeśli bogowie praworządni kiedykolwiek pokonają bogów Chaosu, wtedy świat przestanie się zmieniać, ludzie przestaną się starzeć i umierać, ale i rodzić, pory roku zmieniać itp.

W realiach II i III ed. taki stan można osiągnąć tylko poprzez odwrócenie działania wiatrów magii. Ale to ostatecznie doprowadziło by nie tylko do niemożność korzystania z magii, ale i (po pewnym czasie działania takich wiatrów) do zastygnięcia świata w całkowitym bezruchu, czyli też oznaczało by jego koniec.
Tak na marginesie to ciekawe jaki koniec był by lepszy zastygnięcie z bezruchu, czy rozpłyniecie się świata w Warpie po ostatecznej wygranie Chaosu???
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

śr lip 04, 2012 3:40 pm

Fakt, pomyliło mi się, Khaine'a :P
 
bunio
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 418
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 5:16 pm

Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

pn lip 16, 2012 5:39 pm

Chciałbym tylko zauważyć, że w Warhammerze istnieją "aspekty" bóstwa. Także taki Ranald ma 3 twarze i trzy "osobowości", tak samo bóg mórz Manann posiada osobny aspekt w postaci boga sztormów Stromfelsa oraz Karoga boga rybaków.
Aspekty posiadają także bogowie natury, nie pamiętam dokładnie nazwy ale był jakiś odłam wyznawców Taala który chlubił się w krwi i składaniu ofiar z myślących istot. Kapłani oczywiście dysponowali magią bóstwa.
Wszystko zależy od koncepcji świata. Ja w Warhammerze widzę bogów i demony jako byty stworzone z magii i będące w pewnym sensie magią. Oni nie mają wolnej woli, oni są tym czym stworzyła ich wiara wyznawców.
Tak samo demony są upersonifikowaniem strachów/lęków.
Jeśli przyjąłbyś wersję w której demony i bogowie nie mają wolnej woli to możesz stworzyć demona który powstał w realnym świecie i zrobi wszystko, by tu zostać, bowiem tu posiada świadomość. Jak wróci do domeny chaosu to stanie się na powrót jedynie elementem wielkiej energii chaosu.
 
Teobald
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: pt lip 13, 2012 12:30 pm

Re: Bóstwo dla maga czyli o zapomnianym bogu dyskusja.

sob sie 18, 2012 6:53 pm

Polecam jako boga Hoetha. Elfi bóg mądrości i magii. Przy wprowadzaniu wiary może być popierany przez elfów. Problem z tym, że jego wyznawcy cenią sobie spokój, a piromanta...

Drugi kandydat to Sigmar pod postacią Valtena, kowala. O jego ponownym przyjściu opowiadał Luthor Huss (sigmaryta). Rola proroka jest więc już zajęta, a piromanta może mu pomóc. Więcej w Księdze Zasad na 192 lub Dziedzictwie Sigmara na 44.

Od razu piszę, że poprzednich postów nie czytałem.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości