Zrodzony z fantastyki

 
Kronos00
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 28
Rejestracja: ndz lut 06, 2011 1:59 pm

Tchórzliwy wojownik

ndz lut 13, 2011 10:55 pm

Witam , otóż wojownik w naszej drużynie jest bardzo *ekhem* tchórzliwy. Boi się że go zabiją , ma o 2 wyższe zwarcie od przeciwnika i boi się że ten mu kark ukręci , ciągle prosi mnie ( druida ) o czary lecznicze itp. Powiedzcie mi , mieliście kiedyś taką sytuacjeh? A jeżeli tak , to czy udało wam się ją "zreperować"?
 
Miya
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 29
Rejestracja: pn wrz 20, 2010 8:40 pm

Re: Tchórzliwy wojownik

ndz lut 13, 2011 11:02 pm

Wojownik tchórz?
Słodki jezu.

Powiedz, że albo zmienia koncepcje (odgrywanie) postaci, albo tworzy nową postać. Chce być tchórzem, może.
Ale nie wojownikiem...
Ja tak powiedziałem swojemu graczowi, gdy zaczął grać magiem, i uznał że nie będzie z magii korzystał bo jest zbyt niebezpieczna.
 
Kronos00
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 28
Rejestracja: ndz lut 06, 2011 1:59 pm

Tchórzliwy wojownik

ndz lut 13, 2011 11:58 pm

To nie jest koncept postaci! To sam gracz jest taki!
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Tchórzliwy wojownik

pn lut 14, 2011 12:00 am

Zatrudnijcie sobie w drużynie NPCa wojownika a postaci gracza podziękujcie za współpracę. Gracz będzie wiedział że aby sobie pograć musi się albo dostosować do potrzeb drużyny albo jego postać będzie chodziła po świecie sama.
 
Awatar użytkownika
Gwjazdor
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1287
Rejestracja: czw sty 25, 2007 10:53 pm

Re: Tchórzliwy wojownik

pn lut 14, 2011 3:09 am

Powiedz mu krótko: "Jak nie ty, to k..... KTO?!" :razz:
 
Awatar użytkownika
von Mansfeld
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1778
Rejestracja: wt lip 29, 2008 7:31 am

Tchórzliwy wojownik

pn lut 14, 2011 7:08 am

Kronos00 pisze:
Boi się że go zabiją , ma o 2 wyższe zwarcie od przeciwnika i boi się że ten mu kark ukręci


O 2? To niewiele. Jakieś 10% więcej szans na pokonanie przeciwnika podczas akcji zwarcia.

Kronos00 pisze:
ciągle prosi mnie ( druida ) o czary lecznicze itp.


Jeśli wojownik chce spełniać swoją rolę (bycie osłoną drużyny) siłą rzeczy powinien być leczony kiedy zajdzie potrzeba.

Strach przed śmiercią postaci jest naturalny dla każdego... gracza, a każda postać ma prawo obawiać się o swoje życie.

Natomiast autor tematu - chyba - ani nie rozumie mechaniki D&D, ani założeń klasy Wojownika czy wyobrażenia profesji wojownika. Po pierwsze, Wojownik umie tylko walczyć (i nie najlepiej w sumie), a potrzebuje wszelkiego wsparcia magicznego (przedmioty, czary leczące, czary wspierające) by był w stanie cokolwiek zrobić na polu bitwy. Wojownik jest po prostu kimś, kto zajmuje przeciwnika aby ten nie doszedł do magów drużynowych. Nie widzę problemu, dlaczego Wojownik może się bać (to naturalna reakcja każdego bohatera). Pewnie ma bardzo niski rzut obronny na Siłę Woli.
 
Awatar użytkownika
Schizofremik
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 633
Rejestracja: czw lut 17, 2005 3:58 pm

Tchórzliwy wojownik

pn lut 14, 2011 11:12 am

The Big Stupid Fighter: This role involves two things: Doing HP damage to BBEG, forcing BBEG to attack you with his viscous weaponry. The Big Stupid Fighter is not always a fighter (though stereotypically he is). He may be a Barbarian, a Summoned Critter, or a Druid. In order to qualify as a Big Stupid Fighter he should be any character that actively tries to be the target of enemy attacks. For those who wonder why I would label this character as "stupid" regardless of their INT score - reread the previous sentence.


Wojownik to bardzo słaba klasa, jeżeli chcecie mieć w drużynie poprawnego "wojownika" niech typek poczyta Tome of Battle i zastanowi się nad Warblade/Crusader oraz nad Barbarzyńcą z odpowiednimi ACF. Nie wiem na jakich poziomach gracie oraz jaki jest skład drużyny więc nie mogę powiedzieć czy ten gracz to faktycznie tchórz czy może drużyna zawiniła.
 
Kronos00
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 28
Rejestracja: ndz lut 06, 2011 1:59 pm

Tchórzliwy wojownik

pn lut 14, 2011 4:02 pm

druid , barbarzyńca , łotrzyk , wojownik , poziom 4
 
Korbel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 458
Rejestracja: sob kwie 03, 2010 2:09 pm

Tchórzliwy wojownik

pn lut 14, 2011 4:27 pm

Mógłby zagrać czarodziejem / zaklinaczem. Takiego brakuje w teamie, a wtedy nie będzie musiał stać z przodu.
Albo po prostu go przekonajcie, że MG wcale nie jest taki zły, na jakiego wygląda, a potwory służą do pokonywania ich (w większości wypadków). I jeśli nie będzie robił głupot, to raczej nie zginie.
Poza tym - bez ryzyka nie ma zabawy :wink: Więcej wiary, Graczu!
 
Kronos00
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 28
Rejestracja: ndz lut 06, 2011 1:59 pm

Tchórzliwy wojownik

pn lut 14, 2011 5:09 pm

koleś nie lubi czarów ale może go przekonam :wink: dzięki za rade :)
 
Awatar użytkownika
Gwjazdor
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1287
Rejestracja: czw sty 25, 2007 10:53 pm

Tchórzliwy wojownik

pn lut 14, 2011 7:16 pm

To może pomóż mu jakoś zrobić postać nastawioną na przetrwanie :P W sensie mniej się skupiać na ataku i obrażeniach (od tego macie pewnie barbarzyńcę) a po prostu wymaksować mu KP, hp, RO na Wytrwałość itd? :) Jeśli nie lubi czarów i chce grać wojownikiem, i taki pomysł by mu pasował, polecam krasnoluda i prestiżówkę Krasnoludzki Obrońca z Przewodnika Mistrza Podziemi.
 
Awatar użytkownika
Schizofremik
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 633
Rejestracja: czw lut 17, 2005 3:58 pm

Tchórzliwy wojownik

wt lut 15, 2011 10:46 am

Kronos00 pisze:
druid , barbarzyńca , łotrzyk , wojownik , poziom 4


Macie całkiem sensowną drużynę.

Druid jeżeli może niech zacznie albo od oplątania albo przyzwania zwierzęcego sojusznika w sam środek grupy przeciwników tak aby później postacie walczące uzyskały bonusy flanki.

Łotrzyk powinien się starać robić zwiad tak aby drużyna nie była zaskakiwana a najlepiej jak wy będziecie zaczynać.

Wojownik musi sobie uświadomić że leczenie podczas walki to strata czasu i powinien się starać nawet bardzo ranny ale leczyć się po walce, na tym poziomie powinien sobie kupić Healing Belt(Magic item Comendium)

Barbarzyńca i jego wielki topór powinni wykorzystać rundę zaskoczenia albo jeżeli wygra z kimś inicjatywę to szarża i maksymalny potężny atak aby na starcie zabić przecinków na flat-footed.
Ostatnio zmieniony wt lut 15, 2011 10:46 am przez Schizofremik, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Kams83
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 60
Rejestracja: śr gru 08, 2010 7:07 pm

Re: Tchórzliwy wojownik

śr lut 16, 2011 1:55 pm

To niech ten wojownik zostanie łucznikiem, będzie mógł zachować dystans i brać czynny udział w walce :)
 
Awatar użytkownika
SkeezaPhrenyak
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: czw wrz 29, 2005 8:46 am

Re: Tchórzliwy wojownik

pn sie 15, 2011 3:39 pm

Jesteście pewni, że rozmawialiście w tym wątku o RPG? Jak można zabraniać czegokolwiek graczowi? Chce grać tchórzliwie, to niech tak gra, a świat gry niech na taką postawę odpowiednio reaguje. Przecież wojownik-tchórz to zaje***szczo fajny motyw rolplejowy, który może tylko wzbogacić sesje. Erpegi to przecież nie planszówki; nikt w nich niczego nie musi; może natomiast wszystko. Taka przynajmniej idea przyświecała niegdyś twórcom tego hobby. Zaś to o czym tu rozmawialiście przywodzi mi na myśl raczej jakieś MMO, a nie rasowe RPG.
Niech wkurzają się na tego wojownika jego towarzysze - Bohaterowie Graczy, a nie sami gracze. Bez sensu...
 
Awatar użytkownika
von Mansfeld
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1778
Rejestracja: wt lip 29, 2008 7:31 am

Tchórzliwy wojownik

pn sie 15, 2011 3:56 pm

SkeezaPhrenyak pisze:
Przecież wojownik-tchórz to zaje***szczo fajny motyw rolplejowy, który może tylko wzbogacić sesje.


Zajefajny dla samego gracza, czasem także dla MG. Dla reszty graczy najczęściej mocno chybiony, a wręcz wkurzający, chyba że cała drużyna BG to tchórze.

SkeezaPhrenyak pisze:
Erpegi to przecież nie planszówki; nikt w nich niczego nie musi; może natomiast wszystko. (...) Zaś to o czym tu rozmawialiście przywodzi mi na myśl raczej jakieś MMO, a nie rasowe RPG.


Problem polega na tym, że jest pewien zestaw porad które się sprawdzają, jak i jest pewien zestaw zachowań które nie sprawdzają się na sesji RPG. Mowa m.in. o notorycznym braku wspierania drużyny przez jakiegoś wojownika, pod pretekstem "tchórzostwa".
 
Awatar użytkownika
Bortasz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 880
Rejestracja: wt paź 10, 2006 4:35 pm

Tchórzliwy wojownik

pn sie 15, 2011 6:20 pm

W sumie SkeezaPhrenyak, ma pewną rację.

Niechaj postacie graczy, powiedzą Tchórzowi (Nie graczowi a jego postaci), nasze drogi się rozchodzą. Jesteś tchórzem. Nie chcemy cię w naszej drużynie.

I w tedy niech gracz zrobi postać pasującą do jego... temperamentu. Bard siedzący na tyłach z Inspirowaniem odwagi... Czy tam inny koleś z trzeciej linii.
 
PPPP
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4823
Rejestracja: śr gru 01, 2004 7:17 pm

Re: Tchórzliwy wojownik

pn sie 15, 2011 6:25 pm

Bortasz pisze:
W sumie SkeezaPhrenyak, ma pewną rację.

Niechaj postacie graczy, powiedzą Tchórzowi (Nie graczowi a jego postaci), nasze drogi się rozchodzą. Jesteś tchórzem. Nie chcemy cię w naszej drużynie.

I w tedy niech gracz zrobi postać pasującą do jego... temperamentu. Bard siedzący na tyłach z Inspirowaniem odwagi... Czy tam inny koleś z trzeciej linii.


A może Warblade/Exemplar z Persuasive Performance (Jump) i dobrą premią do Jump (np. dragonborn, niektóre stances z Tiger's Claw)? Kiedy tylko widzi wroga, tchórzliwie od niego odskakuje (jump), a przeciwnik, będąc pod wrażeniem mistrzostwa tego skoku, natychmiast rezygnuje z walki. Proste i pozwala zachować etos tchórza ;)
Ostatnio zmieniony pn sie 15, 2011 6:25 pm przez PPPP, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Gwjazdor
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1287
Rejestracja: czw sty 25, 2007 10:53 pm

Tchórzliwy wojownik

pn sie 15, 2011 6:29 pm

SkeezaPhrenyak pisze:
Jesteście pewni, że rozmawialiście w tym wątku o RPG? Jak można zabraniać czegokolwiek graczowi? Chce grać tchórzliwie, to niech tak gra, a świat gry niech na taką postawę odpowiednio reaguje. Przecież wojownik-tchórz to zaje***szczo fajny motyw rolplejowy
Fajny motyw, jeśli mówimy o celowym odgrywaniu postaci jako tchórza, a nie jeżeli gracz po prostu boi się że zginie w dowolnym spotkaniu.

BTW fabularnie fajny jest atut Craven (CoR), ale niestety tylko dla łotrzyków :razz:. Dodajesz dmg równe poziomowi postaci do swoich ataków wykonując Sneak Attack. "Like mostly rogues, you're dangerous coward" :)
 
Lord Demastir
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: ndz wrz 16, 2012 3:48 pm

Tchórzliwy wojownik

ndz wrz 16, 2012 5:57 pm

tymczasowe rozdzielenie od reszty bg np mini zawody gladiatorskie (w kturyh dostaje kilku slabszyh npcow do walki i wygrywa) powinno dac mu odrobine wiary w siebie.
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 662
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Re: Tchórzliwy wojownik

ndz wrz 16, 2012 7:09 pm

Lord Demastir, zdanie zaczynamy z dużej litery i nie robimy błędów ortograficznych. Słownik jest wbudowany. Radzę się zastosować do tego.
 
Awatar użytkownika
chubbyloremaster
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: wt sie 21, 2012 7:10 pm

Tchórzliwy wojownik

pn wrz 17, 2012 12:38 pm

Widziałem w akcji i grałem postaciami tchórzliwymi do czasu, aż zrozumiałem, że tego typu postacie, które unikają konfliktów bo boją się umrzeć, są nie dość, że niezdolne do kooperacji z reszta drużyny a wręcz nudne, nieważne czy grasz czarodziejem z 2 punktami życia czy barbarzyńcą z 20.

Jeśli taki gracz ma taki pomysł wtedy świat musi reagować w odpowiedni sposób jak napisano powyżej, ale częściej chyba zdarza się, że bardziej doświadczeni gracze, przywiązani nazbyt do swoich postaci boją się podejmować jakiegokolwiek ryzyka, nawet za cenę złamania osobowości swoich postaci.

Kiedyś to tolerowałem, ale dziś stwierdzam, że po co się męczyć szczególnie, że takie osoby często prowadzą do konfliktów w drużynie i zbijają innych graczy z tropu przygody. "Dorośnij albo odejdź"


Na koniec dodam parę anegdotek żeby lepiej zobrazować problem o jakim mówię.

Trzy miesiące temu rozpocząłem kampanie w Starym Świecie usuwając z niego element chaosu i fanatyzmu poprzez umieszczenie jej na dalekim południu w Tilei i Arabi, gra szła gładko, aż jeden gracz zaczął maniakalnie wręcz kierować drużyną z dala od wszelakich miejsc które insynuowałem, kłamiąc, gwałcąc i zabijając po drodze. Po 3 sesjach takiej gry odwiedzania portu po porcie miałem serdecznie dość. Gracze byli potężni, mieli ukradziony okręt z posłuszną załogą i dałem im szanse naprawdę odcisnąć swoje piętno na świecie, zrobić dobra minę do złej gry i zakończyć z klasą tą serie niepowodzeń i ciągle zmieniających się pomysłów. Przed wielką bitwą ten tchórzliwy @$#%^! postawił żagle gdy reszta drużyny spała i odpłynął w siną dal po czym zakończyłem sesje trwającą 45 min ku wielkiemu zdziwieniu graczy oszczędzając im krakena na odchodne i recytując epilog o tym jak ich tchórzostwo pozwoliło im dożyć sędziwego wieku na małej wyspie.

Teraz niedawno prowadzę miejską kampanie w systemie d20, gracze dobrze się zapoznali wspólnym celem. Pokonali postać z swojej przeszłości, która ich prześladowała i jak to bywa "zabrali jego graty", następną częścią przygody miała być audiencja w zamku gdyż odnaleźli zaginioną broszkę królowej za którą straż wyznaczyła naprawdę godziwą sumę gdyby odnalazł się znalazca. Oczywiście nikt nie ma wiedzy Heraldyka/Szlachta ale na szczęście jubiler wiedział co to za fant i poinformował o tym bohaterów i odezwał się tej jeden #^%$#% pan który natychmiast krzyknął, że nie ma mowy by pokazali się z czymś takim w zamku bo ich powieszą i nie wiem skąd to przeświadczenie skoro nie mieli żadnych negatywnych spotkań z obrońcami prawa. Zaczynam się trochę pocić i mówię, że noszenie tej broszki to też niezbyt mądra myśl bo gdyby przeszukano wasze rzeczy przy jakiejś okazji zaczęłyby się prawdziwe pytania, niemówiąca już o notorycznych nieletnich kieszonkowcach w mieście. Oczywiście drużyna obrała jedyny właściwy kierunek, doradzony przez "tchórza" - zakopać skarb za miastem... i szukać innych przygód.
Ostatnio zmieniony pn wrz 17, 2012 1:08 pm przez chubbyloremaster, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Gedeon

Tchórzliwy wojownik

pn wrz 17, 2012 1:25 pm

Można uzależnić przydział expa za wygraną walkę w zależności do tego, czy gracz się w tą walkę angażował, czy nie.

Przy czym to taka uwag czysto teoretyczna, bo z tego co widzę temat wygasł ponad rok temu, więc raczej Kronos00 już sobie z problemem poradził.

chubbyloremaster - akurat w tym przypadku gracze całkiem racjonalnie (choć błędnie :D) rozumowali. Ale jeśli koniecznie zależało Ci, żeby poszli do tego zamku, łatwo mogłeś to rozwiązać. Np. dać na rynku miasta jakiegoś herolda, który by ogłaszał, że królowej zaginęła pamiątkowa brosza, kto ją zwróci na zamek, dostanie wysoką nagrodę. Albo tak jak piszesz - straże mogły ich przeszukać, znaleźć broszę i cała sprawa tak czy inaczej by wypłynęła.
W ostateczności można było zaryzykować, pozostawić graczom choć odrobinę swobody i pozwolić robić to, co chcą robić. A questa, który miał być związany z broszą wprowadzić w inny sposób.

i nie wiem skąd to przeświadczenie skoro nie mieli żadnych negatywnych spotkań z obrońcami prawa.

Akurat to jest całkiem właściwe podejście :D Kojarzę taką scenę z jakiejś książki gdzie jak żebrak dostaje złotą monetę, pokornie prosi darczyńcę, żeby ją zabrał i zamiast tego dał mu parę miedziaków. Bo jak ktoś zobaczy, że taki obszarpaniec jak on ma złotą monetę, to na pewno uzna, że ją ukradł, kijem obije a monetę zabierze. I jest to scena całkiem prawdopodobna.

Zaczynam się trochę pocić i mówię, że noszenie tej broszki to też niezbyt mądra myśl bo gdyby przeszukano wasze rzeczy przy jakiejś okazji zaczęłyby się prawdziwe pytania, niemówiąca już o notorycznych nieletnich kieszonkowcach w mieście.

A czegoś takiego nie lubię. Gracze podejmują decyzje, jak złe to trudno, ale MG, który im podpowiada, co powinni zrobić?
Coś w stylu:
Gracz: To ja otwieram tą skrzynię.
MG: Czekaj, a może tam jest pułapka?
Gracz: Dobra, to najpierw szukam pułapek.
MG: Pułapka jest, rozbrajasz ją, w skrzyni znajdujesz miecz.
Gracz: Fajnie, biorę.
MG: Nie, nie, tak po prostu bierzesz? A jak jest przeklęty? Niczego nie sugeruję, ale może warto byłoby najpierw zidentyfikować?

I tak dalej :D
Ostatnio zmieniony pn wrz 17, 2012 1:26 pm przez Gedeon, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
chubbyloremaster
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: wt sie 21, 2012 7:10 pm

Re: Tchórzliwy wojownik

pn wrz 17, 2012 2:44 pm

Akurat to jest całkiem właściwe podejście Kojarzę taką scenę z jakiejś książki gdzie jak żebrak dostaje złotą monetę, pokornie prosi darczyńcę, żeby ją zabrał i zamiast tego dał mu parę miedziaków. Bo jak ktoś zobaczy, że taki obszarpaniec jak on ma złotą monetę, to na pewno uzna, że ją ukradł, kijem obije a monetę zabierze. I jest to scena całkiem prawdopodobna.


Według mnie nie istnieje właściwe podejście, które zawsze się sprawdza. W mojej kampanii każde miasto jest inne tak jak w prawdziwym świecie masz polską policje w której Zomowskie tradycje nadal są silne, stróżów prawa z krajów Szwecji którzy podchodzą bardzo pokojowo, wręcz nieefektywnie i amerykańskich gliniarzy którzy zabijają napastnika po 38 sekundach, a także wszystko pomiędzy.

To co mnie odepchnęło to to, że zaczęli myśleć stereotypami mimo, że powiedziałem im że straż wyznaczyła nagrodę dla znalazcy, mimo że zabezpieczyłem się pokazując ciepłą broniącą, uczciwą rękę strażnika, ale ten temat nie mial być o tym jak gracze powinni zachowywać się w stosunku do straży tylko o tchórzliwych bohaterach
Ostatnio zmieniony pn wrz 17, 2012 2:55 pm przez chubbyloremaster, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Gedeon

Tchórzliwy wojownik

pn wrz 17, 2012 9:35 pm

Wiem, wiem, po prostu miałem na myśli, że nie zawsze "tchórzliwe" postępowanie jest złe i nie zawsze MG powinien się z tego powodu spinać.
 
Awatar użytkownika
Gwjazdor
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1287
Rejestracja: czw sty 25, 2007 10:53 pm

Tchórzliwy wojownik

pn wrz 17, 2012 11:04 pm

Ja to uzależniam od opisu postaci, tego co Gracz napisał w historii itd. Jeśli gra mężnym bohaterskim barbarzyńcą a trzęsie portkami przed byle czym, to nici z dodatkowego doświadczenia za odgrywanie postaci, a nawet jakieś ujemne jeśłi naprawdę przegina, i nici z wykonania questa (co za tym idzie - nagrody za niego. Tchórze do końca sesji niech sobie siedzą w karczmie) bo mając w drużynie bohaterów o nie wiem jak epickich historiach, robisz przygody dla bohaterów.

Co innego, gdy Gracz z założenia gra tchórzem, i jest to jego sposób odgrywania - wtedy należałoby trochę przebudować przygody. ^^
 
Gedeon

Tchórzliwy wojownik

wt wrz 18, 2012 9:12 pm

Nawet ciekawa może być rozgrywka ze złymi postaciami, które z definicji cenią własną skórę bardziej niż dobro drużyny i w każdej chwili gotowe są wystawić towarzyszy, by samemu uniknąć jakiejkolwiek szkody. Choć to raczej dla dojrzałych graczy, takich, którzy potrafią oddzielić odgrywanie od prawdziwych relacji.
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2235
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

Tchórzliwy wojownik

śr wrz 26, 2012 10:56 pm

Według mnie nie istnieje właściwe podejście, które zawsze się sprawdza. W mojej kampanii każde miasto jest inne tak jak w prawdziwym świecie masz polską policje w której Zomowskie tradycje nadal są silne, stróżów prawa z krajów Szwecji którzy podchodzą bardzo pokojowo, wręcz nieefektywnie i amerykańskich gliniarzy którzy zabijają napastnika po 38 sekundach, a także wszystko pomiędzy.

Nieuprawnione oczekiwanie, że gracze na pewno zrobią to, co MG wydaje się najbardziej prawdopodobne. Problem po stronie prowadzącego, a nie gracza, o ile ten drugi odgrywa sensownie postać.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości