Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
the czart
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1705
Rejestracja: pn lis 21, 2005 1:52 pm

Początkujący w Warhammera 40k

wt paź 16, 2012 3:41 pm

Możesz wystawiać dowolnego sojusznika z listy tobie dostępnych, tylko nie możesz wystawiać psioników. Takie rozwiazanie wydaje mi się najbardziej bliskie RAI.
 
Awatar użytkownika
Largus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 899
Rejestracja: wt lut 08, 2005 10:39 pm

Początkujący w Warhammera 40k

wt paź 16, 2012 9:12 pm

Dzięki za odpowiedź!

Mam jeszcze inną sprawę.
Czy miał okazję ktoś już sprawdzić jak sprawują się assaultowe oddziały oraz motorki w 6ed. (rzecz jasna o SM chodzi ;) )? W poprzedniej niby były to marne jednostki (przynajmniej taka opinia panowała w kręgu moich znajomych i za wyjątkiem Orków, u innych armii nigdy się takowe nie pojawiały). A jak jest teraz?
 
Awatar użytkownika
the czart
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1705
Rejestracja: pn lis 21, 2005 1:52 pm

Początkujący w Warhammera 40k

śr paź 17, 2012 3:04 pm

Zależy. Motorki u SM zasadniczo są niezłe ( nie wiem, jak z nimi u BT ), ale teraz w chaosie dostały spoorą obniżkę cen, stoją teraz raptem 20 pkt za model, wiec u SM można się spodziewać podobnych obniżek.

Asoultowcy zyskali większym ruchem - moga teraz szybciej dosc do wroga, więc w sumie zyskali. U BT są co prawda za drodzy by ich używać ( chyba że w wersji z storm shieldami, ale wtedy będzie im brakowało siły przebicia ), ale u SM prawdopodobnie mogą być spoko.
 
Awatar użytkownika
Largus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 899
Rejestracja: wt lut 08, 2005 10:39 pm

Początkujący w Warhammera 40k

śr paź 17, 2012 5:15 pm

U mnie zwykły motór (Initiate Biker) to koszt 32pts (plus dodatkowo sprzęt), więc nie aż tak źle, ale lepiej wychodzi chyba inwestować w Attack Bike'i, które z kolei stoją po 50pts.
Niemniej, słyszałem opinie, że jeśli nie doda się do motorów HQ (który miałby za zadanie m.in. zbierać woundy) to nie warto ich nawet wystawiać bo znikną szybciej niż się pojawiły.
W każdym razie, IMO opcja do przetestowania, a jeśli rzeczywiście dodatkowo by potaniały to w sumie czemu by ich nie brać na stałe do ekipy. Tylko z jakim uzbrojeniem? Ja osobiście myślałem nad opcją Power Axe + Meltagun, choć podobno lepiej sprawdza się Flamer.

Co do assaultowców to rzeczywiście są drodzy bo aż 22pts za model, ale w końcu normalny marines kosztuje 16pts, więc wychodzi ekstra 6pts za plecak, większy zasięg ruchu, oraz większy zasięg szarży (?) no i Hammer of Wrath (sprawdza się w ogóle ta umiejętność? ). Oczywiście trzeba jeszcze dobrać odpowiednio bronie: może 1x Power Axe i 2x Plasmagun?
Myślałem nad tym aby do takiego oddziału dorzucić Chaplain'a Reclusiarch'a (którego dopiero w tej edycji opłaca się w ogóle brać) który dawałby przerzuty na trafienia, dodatkowo, oprócz Power Maula, wyposażyłbym go w Power Fista. Łącząc to z modlitwą od Czempiona dająca Rage... Myśle, że w szarży możnaby coś zdziałać takim oddziałem.

Ale to są tylko moje gdybania, ponieważ nie miałem jeszcze okazji ani razu zagrać na nowych zasadach także nie mam pojęcia jak się to wszystko sprawdza w praktyce.
 
Awatar użytkownika
the czart
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1705
Rejestracja: pn lis 21, 2005 1:52 pm

Re: Początkujący w Warhammera 40k

czw paź 18, 2012 3:04 pm

Dopłacasz 6 pkt tam gdzie zwykli SM dopłacają 2 ( bo assultowiec stoi teraz 18 pkt, rapror zaś staniał do 17 i dostał jeszcze feara). Zupełnie źle nie jest, ale generanie średni deal IMHO. Szturmowcy lepiej sprawdzają się w armiach które mogą im zapewnić solidne wsparcie, psioniką czy ostrzałem. U BT najlepszym oddziałem do walki wręcz i tak pozostają terminatorzy z FC.

A czy hammer of werath się sprawdza ? Na miękkie cele typu orki/gwardzisci/małe tyranidy w cumie całkiem tak. Dycha jump packowców, jeżli nie uzyje plecaków dla zwiększonego ruchu może tym atakiem zabić 4-5 modeli, co bywa w sumie całkiem użyteczne, szczególnie na oddziały z wyższą od ciebie inicjatywą.

Motorki w armiach imperialnych to raczej oddziały wsparcia niż do przełamywania. Jasne, gdy może je brać jako TR robią się nader fajne, ale tredycyjnie ich rolą jest raczej noszenie melt - dzięki swojej szybkości i wytrzymałości zazwyczaj dostarczą je w pobliże celu i prawidłowo ich użyją. Motocylkiści chaosu mają łatwiej, bo raz, że są tańsi (20 pkt), dwa, że mają dodatkowy atak za kombinację, co pozwala z nich złożyć, szczególnie z określonymi znamionami, całkiem mocno kopiacy oddział.
 
Awatar użytkownika
Largus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 899
Rejestracja: wt lut 08, 2005 10:39 pm

Początkujący w Warhammera 40k

ndz paź 21, 2012 10:51 pm

Zastanawia mnie jeszcze kwestia sojuszy. Jak to z nimi wygląda w praktyce? Warto w nie inwestowac? Domyślam się, że owszem, ale czy z kolei warto interesować się i rozwarzać jakąkolwiek inną armię niż te, które są wymienione jako najlepsi sojusznicy?

Ja np chętnie dodałbym do swojej armii Templarów jako sojusznika Eldarów (albo i nawet Dark Eldarów) bo po prostu ta armia mi się bardzo podoba i chciałbym ją kolekcjonować jako drugą, co w myśl zasad wydaje mi się kompletnie nieopłacalne. Niedość, że to neutralny sojusznik, który nie daje mi żadnych profitów, to również nie mógłbym wystawić żadnych czarujących jednostek, a jak wiadomo to dość mocna strona "kosmicznych elfów" ;P

Jak to wygląda w praktyce? Stosuje z was ktoś takie dziwne mieszanki albo widział u kogoś innego? Sprawdza się takie coś?
 
Awatar użytkownika
the czart
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1705
Rejestracja: pn lis 21, 2005 1:52 pm

Początkujący w Warhammera 40k

pn paź 22, 2012 9:40 am

Sojusze są zawsze zabawne - pozwalają na wyrównanie własnych braków i dają dostęp do zabawnych kombosów.

Z dopuszczeniem ich, cóż, bywa różnie. Na pierwszym dużym turnieju w 6 ed ( Arenie bodajże ) obowiązywało ograniczenie sojusz lub fortyfikacja lub więcej latajek, i jak sądzę coś w podobnym stylu będzie dość powszechnie.

Poza tym...Kosmo-elfy ? Weź :razz: ...Gwardia :) ! IMBA vendetty, hydry, dużo taniej piechoty i bombowych czołgów.
 
Awatar użytkownika
Largus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 899
Rejestracja: wt lut 08, 2005 10:39 pm

Początkujący w Warhammera 40k

śr paź 24, 2012 7:29 pm

Wiadomo, wiadomo. Gwardia pojawi się u mnie jako sojusznik :) rozmyślałem nad oddziałami weteranów w chimerach no i jakieś vendetta dodatkowo. Raczej bardziej wolałbym się skupić na moim pierwotnym zakonie, ale dodatek w postaci latajek od gwardii się przyda, bo mają je niezłe ;)

Zastanawiam się jeszcze jak ma się sprawa z Drednotami w 6 edycji? Słyszałem, że są słabe.
 
Awatar użytkownika
the czart
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1705
Rejestracja: pn lis 21, 2005 1:52 pm

Początkujący w Warhammera 40k

śr paź 24, 2012 8:10 pm

Dredy trochę straciły ( 3 HP bolą każdy pojazd ), ale mogą robić overwachta, a dakka wersja z 2 autocanonami jest tania i całkiem skuteczna na popularny spam lekkich pojazdów w stylu chimer/razorów/raiderów i td. Mogą glanować nawet AV 13, a z 4 bardzo pewne strzały dają całkiem sensowną szanse na zwyczajne zapestkowanie takiego celu. Wersja Gk która ma z psy-boltów na działkach siłę 8 jest wręcz przegięta.

Słabsza jest teraz odmiana kombatowa - przeciwnik który nie może dreda zranić może po prostu mu uciec, a ryzyko zarobienia jakiejś zbłąkanej melty z overwachta w szarży, mimo iż niewielkie, też bywa bolesne.
 
Awatar użytkownika
Largus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 899
Rejestracja: wt lut 08, 2005 10:39 pm

Początkujący w Warhammera 40k

śr paź 24, 2012 8:54 pm

No to kiepsko, bo lubiłem Venerykową wersję Dreda używać zrzucając go na tyły wroga, najpierw ostrzeliwać, a później przechodzić do CC. Myślę, że wart jest przetestowania w tej edycji i sprawdzenie czy da się coś jeszcze wykrzesać... Akurat wersja strzelająca w moim zakonie jakoś specjalnie nie imponuje moim zdaniem i warto go typowo do CC używać.
Może wersja z multimeltą miałaby potencjał, również zrzucana na tył przeciwnika.

Ogólnie to rozmyślam nad używaniem nowouzyskanej zdolności zrzucania połowy dropów na samym starcie, tylko problem w tym co do takowych dropów warto wkładać. Jako, że w turze zrzutu można tylko strzelać to ciekawą opcją wydawały mi się właśnie dredy. Ewentualnie myślałem o termosach (tyle, że ich trzeba już teleportować) którzy mogą zadać jakieś obrażenia z dwóch cyklonów na początek, przeżywalność jako taką mają, także możnaby przejść do szarży w następnej turze i coś namieszać, tylko taki, kurcze, oddział drogi strasznie.

Jeszcze myślałem nad opcją oddzialiku z multimeltą i plasmagunem, który miałby za zadanie po zleceniu strzelić w przeciwnika. Przeżywalność daje mu w tym wypadku właściwie żadną :P dlatego też może lepszym rozwiązaniem byłoby jednak wrzucić taki oddzialik do razorbacka.
 
Awatar użytkownika
the czart
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1705
Rejestracja: pn lis 21, 2005 1:52 pm

Początkujący w Warhammera 40k

czw paź 25, 2012 4:48 pm

Largus pisze:
(tyle, że ich trzeba już teleportować)

Nie trzeba. Zawsze możesz wystawić ich po prostu na stole, czy też w np. landku. Dwa cyklony z tank hunterem są dość mordercze.

Jeszcze myślałem nad opcją oddzialiku z multimeltą i plasmagunem, który miałby za zadanie po zleceniu strzelić w przeciwnika. Przeżywalność daje mu w tym wypadku właściwie żadną :P dlatego też może lepszym rozwiązaniem byłoby jednak wrzucić taki oddzialik do razorbacka.

Przeżywalność 5 marines i tak jest marna. Lepiej już dać im 2 melty ( małą i dużą ), to całkiem niezły ppanc.
 
Awatar użytkownika
Largus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 899
Rejestracja: wt lut 08, 2005 10:39 pm

Początkujący w Warhammera 40k

czw paź 25, 2012 7:35 pm

the czart pisze:
Nie trzeba. Zawsze możesz wystawić ich po prostu na stole, czy też w np. landku. Dwa cyklony z tank hunterem są dość mordercze.

Tak robiłem do tej pory (btw nie mam szcześcia do kości i raczej słabo u mnie cyklony się sprawdzały, czasem lepiej, czasem gorzej) ale stwierdzam, ze troche szkoda potencjalu terminatorów aby stały bezczynnie i tylko strzelały co turę, dlatego też myślałem aby od razu ich w wir walki wrzucić.

Powoli już jako takie pojęcie o 6 edycji mam, także przyszła najwyższa pora zagrać na nowych zasadach. Wtedy będę mógł się podzielić wrażeniami i dokładniejszą opinią o najnowszej edycji w odpowiednim wątku ;)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości