Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

wt sie 21, 2012 10:35 am

Pashin


Słońce powoli zachodziło za murami małego miasteczka na Stepach, położonego na skrzyżowaniu szlaków handlowych między bogatą w kruszce szlachetne miasto Biały Róg i portami na południu, oraz Cytadeli Kruka na zachodzie z Ilinvur na wschodzie. Pashin, bo tak nazywało się małe miasteczko, mogło poszczycić się całkiem pokaźnym murem obronnym, na którym dodatkowo wybudowano palisadę. Całość mierzyła około 4-5 metrów i zakrywała przed wzrokiem wędrowców większość zabudowy. Okolica nie była bezpieczna po zmroku, więc wędrowcy zmierzali do miasta przyśpieszonym krokiem starając się zdążyć nim ostatnie promienie Słońca schowają się za widnokręgiem.
Była zima, choć tu, na północy, w pobliżu pustyni i morza, nie oznaczało to metrowych zasp i skutej lodem przestrzeni jak w Dolinach Lodowego Wichru. Pogoda raczej nie dopieszczała. Było mroźno, temperatura oscylowała w okolicy kilku stopni na plusie i szybko spadała. Na domiar złego, zaczął wiać bardzo nieprzyjemny wiatr przenikający grube, podróżne płaszcze.

Patrząc w niebo, można było dostrzec wschodzący księżyc między chmurami, który dziarsko przesuwał się wysoko po nieboskłonie za nic sobie mając fakt, że Słońce jeszcze nie rozstało się z tą częścią Torilu.

Drobne smugi pary wydobywają się z nosów i ust strażników przy bramie gdy sprawdzali nadjeżdżające wozy. Głęboki wdech dostarcza mroźnego, czystego powietrza, oraz mieszaninę zapachów - ognisk, grillowanych mięs, koni, siana i świeżości.

Przechodząc przez bramę, strażnicy pobieżnie sprawdzili twarze, broń, wypytali o cel podróży raczej z wymogu służbowego i wpuścili przez bramy nie słuchawszy odpowiedzi. Wewnątrz murów wiatr tak nie doskwierał, jednak mroźne powietrze nadal nie pozwalało na zdjęcie, lub poluzowanie płaszczy. Samo Pashin prezentowało się dość skromnie. Wokół bramy i głównej ulicy uliczni kupcy właśnie zamykali swoje kramy, gasili ogniska i zbierali się do domów. Zabudowa w dalszej części miasta była głównie jednopoziomowa, prosta i klasycznie kwadratowa. Głównie biała- gipsowa, czasem pożółkła. Gdy rodziny rozrastały się, albo przenosiły się do nowego miejsca, albo dobudowywały kolejne piętra. Rzadko jednak widać było więcej niż 2-3 piętra. Ulica ciągnęła się trochę w górę i znikała za załomem większego budynku...



 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

czw sie 23, 2012 4:22 pm

- Imię, nazwisko i takie - mruczał strażnik ze znudzeniem
- Tak - Odpowiedziała drobna dziewczyna. Na pierwszy rzut oka była dosyć atrakcyjną półelfką, choć ciemna cera wskazywała na domieszkę calimszańskiej krwi. Miała zielona włosy, spomiędzy których można było zobaczyć ciemniejsze, jakby rudawe włosy. Oczy były fioletowe, lecz wydawały się mieć nieco czerwonawe zabarwienie. Wyglądała się 20 lat, a usta miała nieustanie zaciśnięte. Ubrana była w brązowy płaszcz, a na dłoniach miała rękawiczki. Przy pasie nosiła krótki miecz.
- Co tak?
- No to co pan mówił.
- Imię, nazwisko....
- A tak to wołają na mnie ruda
- Ciekawe... To tyle?
- A co innego mogłoby być?. - popatrzyła nać niepewnie.
- No nie wiem, rasa....
- A niby po ci? Nie pytałam, czy miał pan orki w rodzinie! A może powinnam
Zirytowany strażnik przepuścił ją, a ta poszła szukać jakiejś fajnej karczmy.
Ostatnio zmieniony czw sie 23, 2012 5:54 pm przez slann, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Arvelus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 815
Rejestracja: sob maja 12, 2012 7:50 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

czw sie 23, 2012 11:05 pm

Cormac

- Imię?
- Cormac’ki... - padła odpowiedź, która brzmiała na niedokończoną. Jak ktoś kto w połowie słowa uświadamia sobie, że za dużo mówi.
- Tylko tyle?
Przybysz kiwną głową, a strażnik przewrócił oczami. Nie chciało mu się dopytywać. Jakie to ma znaczenie?
- Broń?
Człowiek poklepał się po pochwie na krótki miecz, przytroczonej do biodra, strażnik wychylił się odrobinę by mieć lepszy wgląd, na co Cormac zareagował samemu też skręcając biodro aby zaprezentować.
- Coś jeszcze?
Człowiek pokręcił głową
- Cel wizyty?
Odpowiedź padła dopiero po chwili
- Przejazdem mni...
Strażnik uniósł brew znów nie słysząc to przerwanie w połowie
- Rooozumiem... Trzymaj się pan z dala od Wyższej Dzielnicy i Przyczółka. Te dwie dzielnice nie są dla nowych. Bazar masz pan w północno - zachodniej. Tą ulicą, jak w mordę strzelił aż do strażnicy, potem jeszcze dwie przecznice i skręcasz w prawo. Szlajanie się po nocach nie jest zabronione, ale niemile na to patrzymy, a jeśli widzimy, że jakiś przybłęda śpi nam na ulicy robimy się niemili...
Mało subtelna groźba zdała się niezauważona przez człowieka
- Taaak... w tej masz pan dość karczm by znaleźć pokój na własną kiesę.
Kiwnięcie głowy odpowiedziało, a gest ręki, wskazujący miasto, zapytał czy już wszystko. Strażnik potrzebował chwili by zrozumieć.
- Tak tak. Idź pan już. - machnął ręką - Tam masz tablicę z prawami - wskazał kciukiem w mniej więcej nieokreślonym kierunku - Przeczytaj i stosuj się, albo kolejny kurs przez tą bramę przebędziesz niesiony.
Cormac kiwnął głową i pokłonił się delikatnie w ramach “dowidzenia” i odszedł wgłąb miasta.
No... nie poszło tak źle.


- Piwa dzbanek... Jagnięcego udźca kawałek... Chleba... i pokój, by uniknąć rozwałek. - pierwszy raz zdanie zdawało się skończone, a Cormac ugryzł się w język. Karczmarz patrzał na niego ni to z powątpiewaniem ni to obojętnością.
- Dziesienć miedziów... - rzucił beznamiętnie, cóż... Cormac nie budzi zaufania przy pierwszym kontakcie - A jeśliś mi tu... “rozwałkę” urządzi wiencej bendziom - stwierdził nalewając piwa znajomemu klientowi, co właśnie szedł je zamówić. Człowiek kiwnął głową, położył kwotę, zabrał klucz i poszedł do swojego pokoju. Plan prosty. Zjeść, wyspać się, a jutro w dalszą podróż.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pn sie 27, 2012 10:51 am

Eleril



"Ruda" przeszła przez bramę dość wolno, wstrzymując nieco niecierpliwiących się za nią kupców i podróżnych. Wszyscy chcieli znaleźć się za murami przed zmrokiem i nie uśmiechało im się, że musieli czekać zbyt długo na "odprawę". Wreszcie formalności zostały zakończone i kobieta weszła do miasta. Od razu było widać, że tłum kieruje się albo do swoich domów, czyli na lewo, albo prosto w kierunku centrum. Dziewczyna po chwili zastanowienia ruszyła w kierunku centrum. Małe, jednopiętrowe chałupy nie dawały nadziei na nocleg dla przyjezdnych. Idąc dalej główną ulicą, potok ludzi stopniowo się rozmywał, gdy ludzie rozchodzili się do domów.

Gdy kobieta doszła do skrzyżowania, zauważyła grupkę ludzi pokrzykującą na coś, co działo się przed nimi....


Cormac


Mężczyzna wszedł do miasta bez większych problemów. Strażnik opisał pokrótce co robić i gdzie iść, więc Cormac bez większych problemów ruszył w stronę knajpy. Mijał po drodze kilku kupców, którzy właśnie chowali swoje towary. Mężczyzna mógł zauważyć sporo różnego rodzaju tkanin, egzotycznych owoców, a nawet, choć niewiele, ryb, co wydawało się o tyle dziwne, że do morza był co najmniej półtora dnia drogi. Gdy przechodził tak między straganami doszły go krzyki tłumu.
Za rogiem dostrzegł grupkę ludzi obserwujących akrobatów.


Wszyscy


Przed waszymi oczami, dostrzegliści troje akrobatów, starających się zarobić w ten zimowy wieczór na ciepły posiłek i dach nad głową. Swoje pokazy miała pólelfka żonglująca płomieniami (w rzeczywistości były to kulki z zimnym ogniem), niziołek fikający salta w powietrzu i mężczyzna chodzący na rękach. Występ w pierwszej chwili wyglądał na udany, jednak reakcja tłumu była zgoła inna. Ludzie śmiali się z trójki i szydzili. Blizsze spojrzenie pozwoliło dostrzec kilka potłuczonych kul na ziemi. Akurat w jedną z nich wskoczył niziołek i przewrócił się, nie złapawszy w porę równowagi.
Tłum skwitował to głośnym śmiechem. Chcieliście już ruszać dalej, gdy mężczyzna starając się ratować przedstawienie, zaczął podrzucać niziołkiem, który w powietrzu starał się przybierać fantazyjne pozy. Było jednak ciemno i ewidentnie grupa była zmęczona, bowiem mężczyzna nie złapał w porę swojego towarzysza, a w zasadzie złapał twarzą. Na domiar złego, akrobata zatoczył się do przodu posyłając niziołka w tłum. To wystarczyło, by tłum zaczął turbować biednego niziołka. Nie trudno było domyślić się, że ludzie wzięli to za wysublimowany plan na zdobycie ich miedziaków przez "przypadkowe" wrzucenie zwinnego, małego złodzieja w tłum.

Dostrzegliście kilka kopnięć, zaciśnięte zęby i pięści. Zaraz dojdzie do rękoczynu, a przestraszeni akrobaci byli otoczeni...
 
Awatar użytkownika
Arvelus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 815
Rejestracja: sob maja 12, 2012 7:50 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pn sie 27, 2012 12:14 pm

Cormac

Cormac maszerował miastem, kierując się do karczmy, gdy śmiechy i drwiny zwróciły jego uwagę. Oglądał przez chwilę występ, z niejakim żalem. Potem się zaczęło. Pokręcił głową, masując skronie palcami jednej dłoni. Ciamajdy ciamajdami, ale nie jest to przestępstwo. Przemknął się przez tłum do niziołka, uchwycił za kark mężczyznę któremu najbardziej buzowała krew i pociągnął, rzucając w tył, na tłum. Drugi w kolejności nagle się spostrzegł, że na jego piersi postawiono stopę. Delikatnie, niemal jej nie poczuł, puki Cormac nie naparł całym ciałem, z siłą końskiego zaprzęgu, odpychając go w tył. Przyklękł obserwując czy nie rozpoczął bójki i zaraz nie oberwie w potylicę i uchwycił niziołka za pas podnosząc go na nogi i pchając w resztę trupy.
Wyprostował się i poprawił skórzany kaftan.
- Na samosądy nie daję wam przyzwolenia,
jeśli problem macie to zgłoście go do straży.
Jeśli ktoś z was rozpoznał utratę mienia
rozpatrzą sprawę każdego kto się poskarży.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

wt sie 28, 2012 3:47 pm

Ruda przechadzała się po miasteczku, rozglądając się uważnie. Kupiła pieczone Jabułko w lurze, które zjadła zasłaniając usta. Miała dosyć długie włosy, które wystawały spod kaptura. Potem przyglądała się występowi cyrkowców. Nie lubiła cyrków, bo przez jeden taki jej kolega wpadł kiedyś w kłopoty.,,, Nagle rzucono niziołkiem, a potem zobaczyła, że chcą go zlinczować. Wyskoczyła przed tłum z mieczem w dłoni i zawołała
- [/i] Tak nie wolno! Zostawcie go! [/i]
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

śr sie 29, 2012 11:22 am

Pashin


Wyciągnięcie miecza przez dziewczynę wyraźnie zelektryzowało tłum, który nie miał najmniejszej chęci posłuchać kobiety. Co więcej, kilku twardszych mężczyzn zrobiło parę kroków do przodu zachodząc ją od boków. Zanim jednak sytuacja zaogniła się jeszcze bardziej, do akcji wkroczył Cormac, który przecisnął się przez tłum i poderwał niziołka na nogi. Jego pewność siebie i słowa o straży widocznie poskutkowały, bo tłum opanował się i czuć było jak napięcie uchodzi. Ludzie pomacali się po swoich sakwach i zobaczywszy, że niczego nie brakuje grzecznie wycofali się przepraszając cyrkowców. Niejeden dorzucił na przeproszenie kilka miedziaków. Kilkoro osób minęło Eleril z błyskiem w oku, jednak najwyraźniej nie chcieli zadzierać z uzbrojoną dziewczyną, bądź ze strażą.

- Dziękujemy - odezwała się półelfka, gdy zostali w piątkę na placu - Jestem Blythe, a to moi towarzysze, Grace i Stallion - dziewczyna przedstawiła swoich towarzyszy - niziołka i człowieka - Coraz trudniej tutaj o zarobek. Odkąd w mieście swój posterunek urządzili Zhentowie, ludzie przestali być tacy otwarci. - powiedziała.
- Jeszcze raz dzięki za ratunek. Te pieniądze wam się należą - powiedziała kobieta biorąc z kapelusza garść - sporą część zawartości - i dając Cormacowi. - Jeśli będziemy mogli Wam jakoś się zrewanżować, możecie nas znaleźć jeszcze przez dwie noce w karczmie Pod Smokiem .

Grupa szybko zaczęła zbierać swoje manatki, nałożyła cieplejsze ubranie i skierowała się do centrum miasta.



Ostatnio zmieniony śr sie 29, 2012 11:23 am przez Suldarr'essalar, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Arvelus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 815
Rejestracja: sob maja 12, 2012 7:50 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

śr sie 29, 2012 2:10 pm

Cormac

Człowiek wyciągnął rękę, ale nie pod dłoń Blythe, by dać sobie wysypać monety, ale położył na jej dłoni. Pokręcił głową i odsunął spowrotem do niej.
- Srebro już mam i za miedź podziękuję.
Nie dla nagrody to uczyniłem czy wszelakiej sławy
lecz takiegoż zachowania od człeka prawego oczekuję.
Wasze święte prawo zarabiać nie szukając zwady.

Pożegnał się gestem dłoni z pogranicza machnięcia ręki i salutu, po czym odszedł w swoją stronę, by znaleźć jakiś pokoik przed zapadnięciem zmroku.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

śr sie 29, 2012 3:25 pm

Widząc rozstępujący się tłum, Ruda prawie się uśmiechnęła . Na szczęście w porę ugryzła się w język. W gruncie rzeczy źle robiła, bo nie powinna na siebie zwracać uwagi ale to było takie... Tajemnicznikowe!.
Gdy półelfka się do niej zwróciło, cofnęła się zmieszana.
- [i] Nie, nie trzeba pieniędzy! Ale może zaprowadzicie nas do jakiejś karczmy miłej... tak jakby? [/p]
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

czw sie 30, 2012 9:40 am

- Ależ oczywiście, chodźcie z nami Pod Smoka - powiedziała Grace, która pozbierawszy swoje manatki zarzuciła plecak na plecy i była gotowa do drogi. - To niedaleko, a dają jedne z najlepszych piw w tej okolicy - dodał Stallion.

Zauważyliście, że grupa czujnie rozgląda się podczas zbierania manatków, jakby obawiała się że ktoś może wrócić, albo co? Eleril złapała kątem oka jakiś ciemny kształt w alejce, ale gdy tam spojrzała nie dostrzegła nikogo. Za to wyczulone zmysły Cormaca dosłyszały tupot czterech, może pięciu istot. Ich krok był miarowy i w miarę szybki. - Zhentowie - szepnęła Grace - Zbierajmy się stąd!

Z tego co dowiedzieliście się od strażników przy bramie, Zhentowie jakiś czas temu założyli w mieście swój posterunek i urządzili swoją straż miejską. Chyba właśnie mieliście trafić na jeden z owych patroli.

Akrobaci pociągnęli was za rękaw, żebyście nie stali i patrzyli, więc ruszyliście za nimi.
Blythe prowadziła skręciła zaraz w węższą uliczkę i przemkneliście szybko na inną, równoległą do głównej ulicę. Tu domostwa były nieco większe, choć nadal jednopiętrowe. Od frontu mieszkania stykały się ze sobą, ale bez wątpienia otwierały się na ogródek z tyłu. Były brudno szare z brązowymi dachami i okiennicami. Zmysły Cormaca, wyłapały miarowy krok patrolu. Chyba ich nie zauważyli.

Razem z trupą akrobatów ruszyli uliczkami i po dziesięciu minutach znaleźli się przed całkiem pokaźną karczmą. Jest to stara i wysłużona budowla, trzypiętrowa pamiętająca czasy budowy świątyni Shandakula widocznej nieopodal. Zbudowana na planie litery "L", posiada jakby dwa skrzydła, lewe - mniejsze, będące stajnią i prawe - zdecydowanie większe, służące za właściwą karczmę. Bliżej środka znajdują się duże podwójne drzwi. Z bliska widać było, że szyld przed wejściem na podwórze przedstawia głowy pięciu smoków, każdy w innym kolorze - czerwony, czarny, niebieski, zielony i żółty. Wnikliwe przyjrzenie się zdradza starą, złotą farbę, jaką pomalowany był wcześniej żółty smok.

Przeszliście przez wrota, która skierowały was do dużej sieni. Na wprost znajdowała się portiernia, na lewo wejście do stajni, na prawo do izby głównej. Zameldowaliście się szybko i ruszyliście w prawo. Wasi towarzysze od razu skierowali się na górę.

Izba była o tej porze pełna ludzi, krasnoludów, niziołków i wszelkiej maści mieszańców. Marynarze pili w jednym kącie, krasnoludy przy barze, a na środku tańcowali tragarze i robotnicy fizyczni.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pt sie 31, 2012 8:54 am

Pod Smokiem


Izba główna karczmy była niewielka, jak na rozmiary budynku rzecz jasna. Sala miała około 30, może 40 metrów kwadratowych, na których mieściły się drewniane stoły i ławy. Ściany były z białego wapna, udekorowane obrazami przedstawiającymi Stepy. Oświetlenie zapewniał wielki, stary żyrandol na którym tlił się magiczny ogień oświetlając całą salę. Drewniana podłoga skrzypiała pod nogami tańcujących na środku ludzi. Wchodząc głębiej zauważyliście mały podest, na którym dwóch bardów podgrywało skoczną muzykę, a na przeciwko nich przy barze karczmarz uwijał się z wydawaniem trunków. Mieliście pokoje na trzecim piętrze, więc ruszyliście po schodach w górę. Drugie piętro zaskoczyło kolejną ladą i kilkoma stolikami. Sala co najmniej połowę mniejsza, małe drewniane okrągłe stoliki i krzesła, przy których kupcy siedzieli i przy lampkach wina rozmawiali o interesach. Niektórzy zaszczycili was nawet wzrokiem, gdy przechodziliście obok, jednak większość nie zwracała uwagi. Tutaj też nie dobiegała tak bardzo muzyka i hałasy z dołu, co sugerowało dobrze wyciszony i gruby sufit. Wreszcie znaleźliście się na trzecim piętrze. Tu było cicho i ciemno. Paliły się ogarki na schodach i to w zasadzie tyle. Wyostrzonym zmysłom Cormaca wystarczyło to, by trafić do swojego pokoju, Eleril też nie miała problemów. Brak światła nigdy nie stanowił dla niej kłopotu. Większość pokoi mieściła się nad stajnią i była małymi jedynkami. Ot, jedno łóżko, szafka nocna, komoda. Urządzone minimalistycznie, ale przytulnie. Tutaj drewno dochodziło do linii okien, zaś kolory ścian nie raziły surowością. Przez uchylone okno, do pokoju wpadała rześka bryza. Zanim pójdziecie spać, wypadało by chociaż ogrzać pokój.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pt sie 31, 2012 4:19 pm

- A to jesteście bardzo myli Idę z wami - rzekł diablica ukłoniwszy się dwornie.
Nie podobało jej się, że w mieście są Zhenci. Byli znacznie bardziej niebezpieczni niż złodzieje cienia...albo raczej brutalni.
W środku jej się nawet podobało.. Zamówiła garniec piwa i pokuj i przysiadła przy artystach...
 
Awatar użytkownika
Arvelus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 815
Rejestracja: sob maja 12, 2012 7:50 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pt sie 31, 2012 5:12 pm

Cormac

Zmrużył oczy słysząc o Zhentach i dostrzegając strach w głosie Grace. Zacisnął pięść, po czym ją otworzył i obkręcił lekko zesztywniałe nadgarstki przywracając w nich porządne krążenie.
- Jakim prawem w stróżów się bawią?
Czyż nie ma w tym mieście straży?
Czy może, jak dzieci, rozrabiają,
i czynią wszystko co im się marzy?

Zapytał i postanowił, że lepiej się trzymać z miejscowymi, skoro oferują towarzystwo, a i wiedzą co i jak w mieście.
- Przejęli legalnie część miasta. Burmistrz zaszył się w swoim domu, więc panoszą się. Podobno nawet wystosowali oficjalną prośbę do władz o ustanowienie patronatu nad miastem. Póki co nie ma odpowiedzi, ale jedno trzeba przyznać - konkurencji nie lubią - odpowiedziała Grace
- Wybaczcie mój pośpiech i brak ogłady,
że się nie przedstawiłem to moja wina
lecz zwijcie mnie Cormackiem, tak dla zasady.
Ostatnio zmieniony pt sie 31, 2012 6:00 pm przez Arvelus, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Feniks
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5008
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 10:34 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pt sie 31, 2012 11:40 pm



Młody mężczyzna siedział przy barze uważnie obserwując zebranych.Zarejestrował pojawienie się grupy cyrkowców w towarzystwie jakiś nowych ludzi. Dopił swoje piwo na pierwszym piętrze i udał się na drugie licząc, że tam dowie się czegoś więcej. Nie wiele przymierzając podszedł do lady, zamówił kolejne piwo i zagadnął do karczmarza.

- Spory macie tutaj ruch karczmarzu, więc pewnie i wiecie co się dzieje w okolicy. Od jakiegoś czasu podróżuję i powoli finanse się kurczą i rozglądam się za jakąś robotą. Nie wiesz gdzie człowiek obeznany z mieczem i łukiem, a do tego niezły tropiciel może zarobić nieco grosza w waszej mieścinie. Jednak od razu mówię, że mam swoje zasady i podejmę tylko przyzwoitej roboty.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pn wrz 03, 2012 8:48 am

Izro


W barku na piętrze podawane było tylko wino, miody i nalewki dla bardziej zamożnej klienteli. Barman spojrzał na ciebie z ukosa i podał coś pomiędzy piwem, a miodową nalewką. Domyślasz się, że ma to specjalnie dla takich zgubionych dusz.
Na twoje pytanie wzruszył lekko ramionami taksując cię wzrokiem i powiedział
- Zawsze możesz zaciągnąć się do jednej z karawan. Codziennie przyjeżdżają i odjeżdżają, na pewno szukają ochroniarzy. W normalnych okolicznościach doradziłbym wizytę u burmistrza - on zawsze miał kupę roboty dla chętnych, ale od czasu pojawienia się Zhentów, - tu mężczyzna splunął na ziemię - ten tchórz zamknął się w swoim domu i nosa nie wyściubia. Wyznaczył jakiś czas temu nagrodę za ujecie szajki rabusiów napadających na karawany jadące z południa. Może jak ją rozbijesz to ci coś da? Tyle, że będziesz potrzebował do tego jakieś drużyny. - Mężczyzna odszedł podać wino kolejnemu klientowi. Zanim do ciebie wrócił mogłeś przyjrzeć się jemu dokładnie. Był dość dobrze zbudowanym młodym półelfem, w czystej białej koszuli i modnie zaczesanych włosach. Obsługiwał w tej chwili dwóch ludzkich kupców, którzy zamówili do swojego stolika cały antałek wina dla siebie i swoich dwóch pięknych towarzyszek. Półelf wrócił do ciebie. - Możesz jeszcze popytać w świątyni. Kiedyś była sercem kultu Shandakulla, ale w tej chwili opiekę sprawują kapłani Waukeen. Pewnie i tak skierują cię do kupców, ale co szkodzi spytać?.
Mężczyzna zawiesił na Tobie wzrok czekając aż zagadasz, lub odejdziesz.


Cormac


Akrobaci spojrzeli się po sobie, w końcu Stallion odpowiedział - Od kiedy ich karawany zaczęły częściej przemierzać Stepy i częściej padać ofiarami ataków, Zhentowie wypuścili więcej patroli. Pashim to doskonałe miejsce na bazę wypadową, więc organizacja po prostu kupiła połowę dzielnicy i się tam urządziła. Mają porównywalną siłę do straży miejskiej, ale są skuteczniejsi i bardziej brutalni. Nikt nie chce z nimi zadzierać, więc nieformalnie mamy jakby dwie straże. -
- Przy czym czarni nie zapuszczają się daleko poza swoją dzielnicę - dorzuciła Grace.


Wieczór w karczmie mijał spokojnie i radośnie. Był spory ruch, sporo przyjezdnych, w szczególności ochroniarzy karawan, ale także kupców i posłańców. Na scenę po kolei wchodzili trefnisie, żartownisie, bardowie. Był nawet jeden połykacz ognia. Publiczność bawiła się dobrze i co najważniejsze grzecznie. Nie zauważyliście na miejscu żadnych wikidajłów, choć niewątpliwie miejsce musiało mieć jakąś ochronę.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pn wrz 03, 2012 11:13 am

Ruda obejrzała z zadowoleniem kilka występów. Porozmawiała chwilę z Grace, ale zaczeła się głupio czuć. Nie wiedziała, jak tamta może zareagować, więc dosiadła się do Cormaka i zapytała.
- Cześć, czemu mówisz wierszem
 
Awatar użytkownika
Arvelus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 815
Rejestracja: sob maja 12, 2012 7:50 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

wt wrz 04, 2012 1:56 pm

Cormac

Cormac spojrzał na Rudą znad kufla cienkiego piwa pitego raczej z wiedzy, że jest zdrowe niż ulubienia jego smaku. Przymknał oczy, upijając jeszcze łyk, po czym odłożył kufel przecierając usta.
- Umysł ludzki labirynt przypomina,
Ścieżek magii też nie zgłębiłem.
Nie dam głowy za co ta danina,
Lecz prostotę własnych słów straciłem.
Chciał chyba jeszcze coś powiedzieć, ale powstrzymał się i znów upił piwa.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

śr wrz 05, 2012 12:46 pm

Ruda zrobiła wielkie oczy.
- Czyli ciebie zaczarowano... To wspaniale! Eee znaczy się, tragiczne, ale wspaniale, że ciebie spotkałam. Moi przyjaciele mówią , że takich rzeczy nie powinno być... Ale tu jest prawie jak w tajemniczikach... Choć w niektórych to Zhentowie byli tymi dobrymi... ale to dlatego że były pisane na ich zlecenie, jako propaganda. Tak mi mówiono. Chcesz więcej piwa. - przysunęła doń dzbanek.
 
Awatar użytkownika
Feniks
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5008
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 10:34 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

śr wrz 05, 2012 3:33 pm



- Zhentowie to rzeczywiście nie za ciekawa sprawa, sam ich nie kocham ale obawiam się, że jestem za mały na to by w tej sprawie pomóc. Co się zaś tyczy karawany to wygląda na przyzwoitą robotę, przez karczmę na pewno przewija się sporo ludzi może zatrzymali się jacyś poszukiwacze przygód, którzy mogliby sformować drużynę?

Zaczerpnął powietrza i kontynuował dalej.

- Do kupców i świątyni udam się z rana, po nocy i tak mnie nie przyjmą. Mam nadzieję, że masz jakiś wolny pokój choćby i we wspólnej izbie dobry karczmarzu, chętnie spędzę noc w twoim przybytku, jeżeli cena przyzwoita.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

czw wrz 06, 2012 8:41 am

Izro


- Normalnie nie proponowałbym tego, ale zhentowie też mogą mieć jakąś robotę - barman uśmiechnął się ironicznie. - Kupców ci u nas dostatek, ale nie radzę zawracać im głowy dzisiaj. Ci tutaj gadają o interesach, ale może rano, jak będą organizować wyjazd będą kogoś potrzebować. - Uśmiechnął się. Tym razem chyba szczerze. - Awanturnicy zwykle siedzą na dole, bo tam podajemy piwo i wódkę. Poznasz ich bez trudu. Tacy jak wy zawsze wyróżniają się niecodziennością. -
Barman odszedł obsłużyć kolejnego klienta. Stałeś przez chwilę sam przy barze obserwując grupki kupców.
 
Awatar użytkownika
Arvelus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 815
Rejestracja: sob maja 12, 2012 7:50 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pn wrz 10, 2012 6:27 pm

Cormac

Spojrzał na towarzyszkę i uśmiechnął się uznając, że całkiem ładna z niej dziewczyna. Wygadana i w ogóle... Nie przepadał za piwem i pił je, bo, na pewno, było czystsze niż woda w studniach, a pić trzeba, jednak ten jeden kufel całkowicie wystarczał by na wieczór, ale... uznał, że napije się dla samego towarzystwa, więc kiwną głową i nalał sobie kolejny kufel.
- Skąd ten pomysł, by dziewczyna jak ty
ruszyła chronić grupę ludzi obcych?
Wszak niezbyt pocieszają te fakty,
że na ludu kupę nie ma mocnych.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

wt wrz 11, 2012 6:24 pm

Ruda się zmieszała
- Trzeba sobie pomagać i chronić ludzi, których fałszywie oskarżają. Nie wiesz jak to boli... - poczuła, że za duża powiedziała
- A tłum nie straszny. Wujek mówił, że takie walki wygrywa s7ę siłą charakteru, a on się na tak7ch sprawach znał... Nie chcesz na pewno tego piwa? Mogę wino przynieść.
 
Awatar użytkownika
Arvelus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 815
Rejestracja: sob maja 12, 2012 7:50 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

ndz wrz 16, 2012 9:45 pm

Cormac

Rozmowa nie lepiła się za bardzo. Cormac okazał się raczej ciężkim towarzyszem rozmów. Jego słowa nie zawsze były jasne, a wyjaśnienia bywały gorsze. Szybko skończono dyskusję i zarówno blondyn jak i ruda zaszyli się, na noc, w swoich pokojach.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pn wrz 17, 2012 1:16 pm

Rozmowa dwójki podróżników nie kleiła się zbytnio. Rymowany styl mówienia Cormaca był ciężki do zaczepienia kolejnych wątków rozmowy, a i on sam niechętnie wypowiadał się sam z siebie. Z kolei diabelstwo też nie miała tak naprawdę zbyt dużej wiedzy o okolicy i umiejętności zagadywania, więc wkrótce poddała się. Siedzieli jeszcze przez chwilę w milczeniu dopijając swoje piwa i obserwując gości, by po niespełna pół godzinie ruszyć na górę, do swoich pokoi.


Noc w Pashin przebiegała spokojnie. Czujny zmysł Cormaca ostrzegał go kilka razy przed grupą patrolującą ulice, ale za trzecim razem wiedział już, że to gwardia Zhentów patroluje ulice nocą. Eleril budziła się słysząc alarm trąbki gdzieś z daleka, jednak oprócz tego większych sensacji nie było.
Poranek przywitał ich zapachem świeżego chleba i jajcówy na mięsie, jaką serwowano na dole, oraz zmartwione miny kupców. Trójka z nich siedziała w rogu pustej sali i z zaniepokojeniem rozprawiała o braku towarzysza. Będąc przy barze usłyszeliście, że Frank, kupiec o którym toczyła się dyskusja, nie przybył wczoraj do Pashin. Siedząca przy stole trójka była tym faktem zaniepokojona, bo przewoził jakieś istotne dobra. Psioczyli trochę na burmistrza, który najwyraźniej zaszył się w swoim domu i nosa nie wyściubiał, interesantów odsyłał, a kupców to w ogóle nie chciał widzieć.

W końcu mężczyźni zauważyli was (co nie było trudne, biorąc pod uwagę, że nikogo innego w karczmie nie było) i ściszyli głosy spoglądając raz po raz na diabelstwo. Wreszcie jeden z nich wstał, poprawił pas na opasłym brzuchu i podszedł do Rudej. Był niski, miał może metr sześćdziesiąt, w barwnym i wyszukanym kubraku. Na barkach miał płaszcz z arktycznych lisów, lub wilków. Przeczesał długi wąs i zwrócił się do Eleril
- Wyglądacie mi na wojowniczkę - powiedział wyniośle, jednak pod wzrokiem pozostałej dwójki spasował nieco, zaczerwienił się i kontynuował, nieco klucząc - To znaczy, nic mi do tego, ale macie posturę zaprawionej w wojaczce ... ee... kobiety, więc myśmy tędy pomyśleli, że może...., aj tam, chcesz zarobić diabelstwo, czy nie? Mamy problem z naszym wspólnikiem, a okolica niebezpieczna. Potrzebujemy ten tego... no, ochrony -
Mężczyźni pokiwali główami unikając patrzenia na robiącego z siebie idiotę kolegi. Wreszcie jeden z nich wstał i podszedł do rozmówców. - Mój nieco mniej elokwentny przyjaciel chciał się zapytać, czy panienka nie poszukuje pracy. Jesteśmy w potrzebie zaprawionych w bojach ochroniarzy, którzy pozwoliliby nam bezpiecznie przewieść towar do południowych portów. Dobrze zapłacimy, a jak znajdziesz jeszcze kilku chętnych, to dorzucimy nieco grosza - Mężczyźni uśmiechnęli się w oczekiwaniu na reakcję.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pn wrz 17, 2012 6:46 pm

Eleril spała smacznie choć czujnie, mimo wypitego alkoholu. Rano zadowolona zjadła śniadanie i zastanowiła się co robić dalej. Miała mieć oko na Zhentów, ale nie za bardzo wiedziała jak. "Może się do nich przyłączyć?" Skrzywiła się. To byłoby trudne nawet dla doświadczonego szpiega.
A potem odezwali się kupcy. Zerwała się na równe nogi.
- Nie jestem diabelstwem! Jestem Elfką. Nie mam nawet rogów. - pokazała swoją głowę. Nie obrażajcie mnie! - Jedną ręką wskazała Cormaka, drugą chwyciła rękość ostrza
- On może zaświadczyć, że nie jestem diabelstwem.

-
 
Awatar użytkownika
Arvelus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 815
Rejestracja: sob maja 12, 2012 7:50 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pt wrz 21, 2012 3:25 pm

Cormac

- Diablęcia w tobie nie dostrzegam... - i tak dalej. Choć nie powiedział wprost by nie miała związku z niższymi sferami. Jedynie tyle, że nie dostrzega w niej zła, a na pewno pewną niewinność karzącą wierzyć, że trzeba stawać w obronie słabszych i fałszywie oskarżanych. To, że sam staną by bronić cyrkowców uznawał zupełnie co innego, bo był przekonany, że on by sobie poradził z nie-dostaniem bęcków.
Do portów niewiele drogi będę nadkładał.
Moja podróż w okolice wiedzie.
A co wam będę dużo gadał?
Mogę się przyłączyć jeśli ochroniarza chcecie.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

ndz paź 07, 2012 5:41 pm

- Widzicie! On też nie widzi we mnie diabelstwa! to tylko głupie gadanie! A jak chcecie mnie zwerbować, to przeproście za te kalumnie. - Odparła ostrym tonem.
 
Awatar użytkownika
Arvelus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 815
Rejestracja: sob maja 12, 2012 7:50 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

sob paź 27, 2012 8:39 pm

Cormac

Cormac spojrzał na dziewczynę
- Ile masz, dziewczę drogie, lat?
Bo chyba dziecko tu słychać.
Nie tak działa ten cholerny świat.
Nie gardź, gdy chcą srebra posypać.

Stwierdził, dokończył śniadanie, wstał i podszedł kilka kroków, stając tak, że mógł wszystkich łatwo objąć spojrzeniem.

- Cormaciem jestem, adeptem zakonu.
Wojownikiem pokoju, pacyfistą z mieczem.
Chcecie mnie nająć do ochrony powozu?
Porozmawiajmy więc o srebrze...

Zakończył bez rymu, aczkolwiek bardzo treściwie. Zdecydowanie bardziej niż pierwsze dwa wersy.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

[M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

pn paź 29, 2012 9:47 am

- Świetnie! - ucieszył się młodszy kupiec. - Jeszcze raz najmocniej przepraszam za mojego wspólnika, jest... eee.. nietutejszy. - Spojrzeli na siebie, a potem na Cormaca. - O poeta. I to wierszem białym mówi. Zacnie, zacnie. Ale wyglądasz też na woja, a to dobrze się składa, bo my takich właśnie szukamy. Powiedzcie, jakie są wasze warunki? -
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: [M&M3][Forgotten Realms] Klucz Przeznaczenia - Sesja

wt paź 30, 2012 1:54 pm

Ruda podrapała się po policzku.
- Nooo w rodzinnych stronach to jestem niepełnoletnia... tak jakby ale tu jestem dorosła... a pieniądze... czy dwieście sztuk srebra starczy?

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości