Zrodzony z fantastyki

 
Kanu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: czw sty 31, 2013 11:20 pm

Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

wt lut 05, 2013 6:06 pm

Witam,

mam pewien problem zwiazany z profesja zabojcy. Profesja Zabojcy Trolli wymaga od gracza, aby uzywal broni dwurecznej poprzez bron specjalna (dwureczna) i posiadanie w ekwipunku. Profesja Zabojcy Gigantow wymaga poslugiwania sie korbaczami poprzez bron specjalna (korbacze) lecz w ekwipunku dalej pojawia sie ta sama bron dwureczna. Przypadek Zabojcy Demonow nie daje nam mozliwosci uzywania nowej kategorii broni, ale dalej wymaga broni dwurecznej. Przeczytalem prawie wszystkie tomy Przygod Felixa i Gotreka, w ktorych pojawiali sie rozni Zabojcy, ale zazwyczaj cechowali sie tym, ze uzywali jednego typu broni, ktory zazwyczaj byl zwiazany z ich przeszloscia (m.i. Malakai Makkaison).

Pytania sa nastepujace: po co zabojcy zdolnosc poslugiwania sie korbaczami, skoro i tak dalej musi miec ta bron dwureczna. Czy waszym zdaniem Zabojca noszacy topor dwureczny + zestaw broni jednoreczny nie odbiega od zalozenia samej profesji, w ktorej takiemu osobnikowi do „zycia” potrzebna jest tylko jedna bron i flaszka gorzalki? Co z innymi typami broni, ktorych bohater uzywal przez cale zycie? Czy stajac sie zabojca ma zapomniec o tym, ze kiedys walczyl inaczej (w moim przypadku byly to bronie z kategorii unieruchamiajace i palne)? Czy ktos z was uzywal kiedys topora poltorarecznego opartego na mechanice miecza poltoraka i czy istnieje taka odmiana toporow/mlotow?
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 665
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Re: Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

wt lut 05, 2013 6:33 pm

To czysta mechanika. Podręcznik zakłada, że korbacze są dwuręczne a o póltoraręcznych toporach nie słyszałem. Ta zmiana broni z dwuręcznego topora na korbacz to w ramach ulepszenia klasy, bo niby korbacz jest bardziej wymagający i egzotyczny.
Z tego, co pamiętam, to w przygodach Gotreka i Felixa był też zabójca z spluwą. Wiec nie, nie musi zapominać o tym że kiedyś walczył inaczej. No chyba że idzie o tarczę, ta chyba odpada, bo służy skutecznej obronie i ma chronić przed śmiercią. Poza tym mechanika chroni zabójce trolli pancerzem (ma go w ekwipunku) podczas gdy opis klasy mówi coś innego. Radzę nie zwracać aż takiej uwagi na mechanikę jak na fabułę.
 
Kanu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: czw sty 31, 2013 11:20 pm

Re: Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

wt lut 05, 2013 11:12 pm

Oczywiscie o tarczy nie ma mowy, ale przyznam sie, ze jeden moich znajomych nie rozumiejac istoty rzeczy cieszyl sie, gdy jego Zabojca biegal w kolczudze ;P

Dalej interesuje mnie co Wy sadzicie na temat odmian broni poltorarecznych lub tez innych, ciekawych zasad dotyczacych uzywania broni dwurecznej w jednej rece itp.
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 665
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

wt lut 05, 2013 11:38 pm

Kanu pisze:
ale przyznam sie, ze jeden moich znajomych nie rozumiejac istoty rzeczy cieszyl sie, gdy jego Zabojca biegal w kolczudze ;P

To pozdrowienia dla niego...


Ja tam się nigdy nie bawiłem w póltoraręczne topory czy młoty. Jak ma chodzić z dwuręcznym toporem to niech chodzi z nim, a jak ma latać z jednorakiem, to niech z nim lata.
 
Awatar użytkownika
Pipboy79
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2881
Rejestracja: śr sty 26, 2011 10:15 am

Re: Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

śr lut 06, 2013 12:08 am

Siemka



Kanu pisze:
po co zabojcy zdolnosc poslugiwania sie korbaczami, skoro i tak dalej musi miec ta bron dwureczna.


-Ugadaj się ze swoim MG. Jak to Ci nie potrebne to może Ci odpuści. Zależy jak na serio traktujecie co w podręczniku stoi nabazgrane. U nas w takich wypadkach MG był do ugadania skoro coś wybitnie nie pasiło do postaci a niby profesesyjnie było wymagane. Bo czasem naprawdę głupoty wychodziły. Zdeje się np. mój fajter miał się zdaje tileańskiego naumieć bo niby najemnika robił... :)



Kanu pisze:
Czy waszym zdaniem Zabojca noszacy topor dwureczny + zestaw broni jednoreczny nie odbiega od zalozenia samej profesji, w ktorej takiemu osobnikowi do „zycia” potrzebna jest tylko jedna bron i flaszka gorzalki?


-Moim zdaniem odbiega i to bardzo. Co więcej jest raczej mało realistyczny. No powiedzmy, że w którejś walce straci ten korbacz czy topór i co dalej? Jest "rozkompletowany"? Ma "przerwę operacyjną" w zabójcowaniu do czasu skompletowania brakującej broni? I po co mu tyle żelastwa do dźwigania? Więc rzecz jak dla mnie zdrowego rozsądku czyli znów ugadania się z MG :)



Kanu pisze:
Co z innymi typami broni, ktorych bohater uzywal przez cale zycie? Czy stajac sie zabojca ma zapomniec o tym, ze kiedys walczyl inaczej (w moim przypadku byly to bronie z kategorii unieruchamiajace i palne)?


-Moja interpretacja jest taka: zabójca al'a Gotrek czyli z toporem to taki utarty wizerunek solidnie zakorzeniony w bitewniaku (tam zabójcy maja topory i tylko topory). Jednak "ideologicznie" to jak dla mnie ma on zginąć w walce a jaka to walka i czym walczy to dość duża swoboda jest. Choć oczywiste jest, że przy używaniu broni zasięgowej ryzyko śmierci a więc i zmazania hańby jest dużo mniejsze niż w zwarciu. Ale na polu walki może być różnie. Jak np. taki strzelec wejdzie w skład oddziału broniacego Bramy Śmierci to myślę, że nikt mu nie będzie miał za złe jak se poczela. Ponadto przy nastawieniu "albo ja ich albo oni mnie" ryzyko poważnych obrażeń i śmierci rośnie ogromnie nawet w "zwykłych" RPGowych przygodach. Wówczas aż tak nie bardzo ma znaczenie jakiej broni sie używa.



Kanu pisze:
Czy ktos z was uzywal kiedys topora poltorarecznego opartego na mechanice miecza poltoraka i czy istnieje taka odmiana toporow/mlotow?


-Nie słyszałem o takim ustrojstwie :)



-Hm... Może trochę zboczę z głównego wątku pytania... Młotek II silnie bazuje na bitewniaku o ile sie jako tako orientuję. W bitewniaku krasiowi zabójcy mają specjalną zasadę co do owych toporów. O ile mnie pamięć nie myli mogą nimi atakować z taką siłą z jaką wytrzymałość przeciwnika. Ponadto mają właśnie do wyboru broń ręczną i można im dokupić drugą broń albo zamienić na broń wielką. Stąd może RPGowe zamiłowanie do broni wszelakiej zabójców. Ale przyznaje, że podręcznik krasiów czytałem lata temu więc absolutnie nie będę się kłócił o te bitewniakowe detale. Może któryś z bardziej bitewniakowych forumowiczów naswietli dokładniej ten aspekt :)
 
Awatar użytkownika
Vukodlak
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1622
Rejestracja: śr maja 11, 2005 4:41 pm

Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

śr lut 06, 2013 7:22 pm

Sprawa z zabójcą jest prosta - ma szukać chwalebnej śmierci i ściągać na siebie uwagę przeciwnika. Wielka bestia ma zaatakować właśnie tego krasnoluda, a nie k10 innych. Stąd pomarańczowe włosy (jako sygnał dla wrogów i innych istot, że ten krasnolud jest niebezpiecznym szaleńcem), dlatego też korbacze, bronie dwuręczne lub dwie bronie. Gigantyczny potwór ma zrozumieć, że spośród kilku małych celów, to ten kąsający najmocniej ma zostać zaatakowany. Zabójca idzie na całość i nie bawi się. Stąd właśnie bronie dwuręczne (lub wymagające obu rąk - jak korbacz, ale halabardę też bym przełknął) i czasami dwie bronie jednoręczne. Chodzi o to żeby pokazać pogardę dla bezpieczeństwa i zadać jak największą ilość obrażeń.

Co do pancerzy - wbrew pozorom to nie jest takie głupie. Ma też podstawę w źródłach. Okładka pierwszej edycji (angielskiej) przedstawia zabójcę w zbroi łuskowej/kolczej, zdaje mi się też, że w którejś starej przygodzie pojawiał się zabójca w jakimś pancerzu. Zabójca ma zginąć w walce, ale dużo osób zapomina, że to ma być chwalebna walka. Zaciukanie przez garstkę goblinów w ciemnym lesie do takowej nie należy, dlatego zabójca trolli/gigantów/demonów ma niekiedy prawo wycofać się z batalii bez ujmy i mógłby czasami korzystać z jakichś form ochrony. Koszulka kolcza świetnie tu wygląda - zdaje się, że dobrze by leżała na wytatuowanym ciele zabójcy trolli, podobnie nagolennice i karwasze. Spójrzcie na wysokolevelowe postacie zabójców z Warhammer Online, mimo wszystko potrafią wyglądać kozacko (o to właśnie chodzi w zabójcach, którzy nie potrafią znaleźć śmierci - obwieszają się biżuterią i żelastwem aż do przesady). Hełmy, nogawice, nagolennice, napierśniki, naramienniki już niekoniecznie.

Kwestia WFB - Slayer atakuje potwory z Siłą wystarczającą, by ranić na 4+ (czyli zazwyczaj S zabójcy = T potwora), domyślnie jest wyposażony w broń jednoręczną, można dokupić drugą lub zamienić na dwuraka. Ze względu na wymienioną zasadę specjalną, praktycznie nikt nie marnuje czasu na dwuręczne i wyposaża wszystkie modele w dwie bronie.
 
Borys68
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 85
Rejestracja: czw lut 09, 2012 7:52 am

Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

pt lut 08, 2013 8:02 am

Zabójca otrzymał dostęp do wszystkiego, co wali najmocniej. A korbacz dwuręczny tak ma :).
W 1-ce chyba +3 do siły (były też i różne minusy).
Zgadza się, brytyjska okładka WFRPG pokazywała Gotreka w koszulce kolczej.
Zgadzam się z przedmówca i lekki pancerz dla zabójcy jest moim zdaniem OK - chroni przed zadrapaniami które mogłyby przeszkodzićc późniejszemu wbiciu w glebę przez trola :)

Przenoszenie zasady rani na 4-kach z WFB uważam za bezsens. A dawanie im broni dwurecznych czasem ma sens jak ze swoją siłą 3 wpadną na kolesi z sejwem 2+ lub 1+.

Borys
 
Kanu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: czw sty 31, 2013 11:20 pm

Re: Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

sob lut 09, 2013 2:02 pm

Rzeczywiscie macie racje. Dzieki waszym postom duzo sobie uswiadomilem na temat Zabojcy. Sam tez juz sie przekonalem, ze bron dwureczna potrafi siac sposutoczenie. Denerwuje mnie jednak kwestia korbacza i jego cechy broni ciezki oraz broni dwurecznej najlepszej jakosci podanej w Zbrojowni. Kto mi wytlumaczy jak to sie dzieje, ze bron dwureczna wraz z jakoscia staje sie gorsza? Dla porownania:

zwykla jakosc: S, druzgocacy, powolny
najlepsza jakosc: S+1, druzgocacy, powolny, ciezki

Podobnie jak w przypadku korbacza bronie te traca na wartosci przez ceche ciezki, a podobno wraz ze wzrostem jakosci maleje ciezar broni, wiec jak to sie dzieje, ze staja sie teorytycznie ciezkie?
 
Awatar użytkownika
Vukodlak
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1622
Rejestracja: śr maja 11, 2005 4:41 pm

Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

sob lut 09, 2013 7:59 pm

Borys68 pisze:
A dawanie im broni dwurecznych czasem ma sens jak ze swoją siłą 3 wpadną na kolesi z sejwem 2+ lub 1+.


Dalej nie ma większego sensu. Slayerzy służą do kasowania dużych potworów. Duże potwory mają duży T, więc klocek Slayerów zaatakuje z wystarczająco dużą S, by ten pancerz zniwelować. Drugi atak daje w tym momencie dodatkową szansę ściągnięcia gada, a skoro armour piercing liczymy nie od normalnej S zabójców - tylko zwiększonej - więc problem z głowy. I chyba nikt tu nie chciał konwertować zasad z Battle na RPG, po prostu padło pytanie jak oni działają w bitewniaku.

Kanu pisze:
Denerwuje mnie jednak kwestia korbacza i jego cechy broni ciezki oraz broni dwurecznej najlepszej jakosci podanej w Zbrojowni. Kto mi wytlumaczy jak to sie dzieje, ze bron dwureczna wraz z jakoscia staje sie gorsza? Dla porownania:

zwykla jakosc: S, druzgocacy, powolny
najlepsza jakosc: S+1, druzgocacy, powolny, ciezki



Możesz podać stronę? W mojej wersji Zbrojowni nie potrafię znaleźć tego babola. Tabela broni dwuręcznych na stronie 37 nie podaje żadnych modyfikatorów do S i nowych cech (za wyjątkiem czekanów i maczug/młotów). Wprowadza za to niezły zamęt w obciążeniu broni, gdzie młot i miecz najlepszej jakości są cięższe od wersji wykonanych bez polotu.
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 665
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Re: Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

sob lut 09, 2013 10:10 pm

Co do pancerzy, to zgodzić się nie mogę. Jeżeli krasnoludzki zabójca miałby zginąć z rąk goblinów to jest gówno a nie zabójca, chyba że z rąk sporej ilości goblinów. Nie nosząc pancerza jeszcze bardziej wyśmiewa swojego przeciwnika, pokazuje jaki on jest silny i jaki odważny. W pancerzu jego szansa na przeżycie się zwiększa, a nie o to chodzi. W Warhammerze Online noszą jedynie właśnie jakieś tam karwasze i bransolety ale nic na klacie. Mi się nie podoba pomysł łuskowej czy kolczej zbroi na klacie.
 
Awatar użytkownika
Vukodlak
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1622
Rejestracja: śr maja 11, 2005 4:41 pm

Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

sob lut 09, 2013 11:29 pm

Twój argument jest inwalidą. Stwierdzenie w stylu "zabójca dający się zaciukać k5 goblinom, to gówno a nie zabójca" jest słabym argumentem z grupy "bo nie". W takim wypadku mogę powiedzieć, że zabójca dający się zabić śnieżnej wichurze podczas głębokiej zimy, to ciul. Przecież mógł zarżnąć parę niedźwiedzi w dziczy i łazić w ich skórze. A, nie - przecież zwierzęce skóry to wedle Zbrojowni mogą być pancerze dające 2 PZ na chronionej lokacji, więc slayer musi cały rok latać z gołą klatą. Sezonowi ci zabójcy.
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 665
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Re: Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

ndz lut 10, 2013 9:23 am

Wcale nie. Mi nie chodzi o to by slayer był idiotą i dał się zamrozić górą, bo łaził na bosaka po nich. Mi chodzi tylko i wyłącznie o pancerze, ich nosić nie powinien. A gdyby został zabity przez śnieżną wichurę to co innego, bo z pogodą trudniej wygrać.
 
Awatar użytkownika
Drengi
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 119
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 2:23 pm

Re: Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

ndz lut 10, 2013 2:35 pm

Z waszych odpowiedzi zrozumiałem tyle, że wraz z zostaniem zabójcą, spada na ciebie klątwa wymuszonej (i tu przepraszam) "zajebistości":
"Lepiej nie będę walczył z tą bandą goblinów to niebezpieczne, jeszcze bym zginął. Ide dalej"..." Czy to olbrzym... CHARGE!!!"

Jak zginie tak zginie, różnie bywa. Nie można zakładać rodzaju swojej śmierci, w szczególności będąc slayer'em, to absurd. Wolisz zginąć z rąk arcydemona, wcześniej wybijając pół jego armii, spoko czemu nie ubierz jakąś zbroje. Ważne że nie odstępujesz od walki.
 
Awatar użytkownika
Aesandill
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1230
Rejestracja: wt mar 27, 2007 8:12 pm

Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

ndz lut 10, 2013 3:04 pm

Mysłe że ktokolwiek wymyślał tą profesje nie zastanawiał się w trakcie nad tym, jak to będzie z bandą goblinów i czym jest zwykłe życie slayera.
Istotny był jedynie coolfactor.
 
Kanu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: czw sty 31, 2013 11:20 pm

Re: Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

ndz lut 10, 2013 3:20 pm

Na stronie 37/38 jest tabelka z opisem broni dwurecznych najlepszych jakosci. Oczywiscie jest tam blad, ktory zostal zamieszczony w erratach, ale dziwi mnie to, ze poprawka tyczy sie chyba tylko topora. Reszta broni "niby" jest taka jak w zbrojowni, czyli praktycznie najlepsza jakosc nic nie zmienia.

http://rpg.polter.pl/Errata-do-WFRP-2-ed-w14630

Opieram swoja wiedze o ta wersje errat.

Co do Zabojcy i smierci od goblinow lub innych nie-potworow. Moim zdaniem profesja Zabojcy oczywiscie zaklada chwalebna smierc, ale tak jak juz stwierdziliscie smierc z reki goblinow nie bedzie chwalebna. Dlatego nie sadze, ze znalazl by sie jakis Zabojca, ktory dal by sie im zabic predzej wzial by nogi za pas i uciekl, aby po wyleczeniu ran powrocic i ich zgladzic. Pamietam z ksiazek, ze jest pare takich sytuacji, w ktorych smierc jest niegodna chociazby smierc od strzaly lub beltu, dlatego trzeba unikac takich sytuacji. Pamietam tez z pierwszego tomu Gotreka jak podczas walki z trollem Gotrek mowil Felixowi, aby ten latarnia podpalil trolla, bo inaczej oboje zgina. Tu pojawia sie kolejna wazna rzeczy odnosnie mentalnosci zabojcy, ze jest on stworzeniem zywym, ktore dalej bedzie sie bac smierci i gdy sytuacja bedzie krytyczna bedzie robil wszystko, aby tego uniknac, mimo ze o ta smierc wlasnie im chodzi. Oczywiscie znajda sie tez tacy Zabojcy, ktorzy rzeczywiscie beda stac do konca nawet z polamana reka i tluc piescia wrogow poki nie padna, ale to wszystko zalezy od charakteru Zabojcy. Podobna sytuacja jest tez z powodem ich przystapienia do kultu. Zdarza sie tak, ze z blahych powodow gola glowy.

Posty scalone. Nie pisz posta zaraz pod drugim, używał opcji edytuj - wysłannik
Ostatnio zmieniony ndz lut 10, 2013 11:02 pm przez wysłannik, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Vukodlak
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1622
Rejestracja: śr maja 11, 2005 4:41 pm

Zabojca - bron dwureczna, korbacze, topor poltorak

pn lut 11, 2013 1:11 am

Drengi, ale gracz ma pewne prawo oczekiwania "klątwy zajebistości" na swoim slayerze, jak również zakładania, że jego postać umrze naprawdę heroiczną śmiercią. W końcu BG to wybrańcy bogów, przeznaczeni do wielkich czynów. Jeśli w Starym Świecie mają być jacyś przekozaccy zabójcy, którzy giną w glorii i chwale, to duża szansa, że to będą właśnie slayerzy BG.

Aesandill pisze:
Mysłe że ktokolwiek wymyślał tą profesje nie zastanawiał się w trakcie nad tym, jak to będzie z bandą goblinów i czym jest zwykłe życie slayera.
Istotny był jedynie coolfactor.


W sumie prawda. Ostatecznie wszystko rozbija się o osobistą definicję coolfactora slayerowego. Jednemu będą przeszkadzać rękawice, karwasze i nagolenniki z gromrilu, innemu już nie. Jednak większość się chyba zgodzi, że badass level zabójcy rośnie wraz z liczbą jego punktów obłędu, bazą historii bitewnych oraz tonami złotej biżuterii i klejnotów, którymi szaleńczo się te świry obwieszają.

Kanu pisze:
Na stronie 37/38 jest tabelka z opisem broni dwurecznych najlepszych jakosci. Oczywiscie jest tam blad, ktory zostal zamieszczony w erratach, ale dziwi mnie to, ze poprawka tyczy sie chyba tylko topora. Reszta broni "niby" jest taka jak w zbrojowni, czyli praktycznie najlepsza jakosc nic nie zmienia.


Zbrojownia to generalnie kiepski dodatek, z którego warte czegokolwiek jest może k20 stron. Reszta nadaje się do spalenia w piecu. Na przykładzie tego poda widać ewidentnie, że pisano go na pałę, tylko po to, żeby wyciągnąć szmal od ludzi i nie dać w zamian nic wartościowego. Do dzisiaj zastanawiają mnie zawrotne ceny tego chłamu, które ludzie są w stanie płacić u Ala Legro. Wyciągnij z niego wszystko, co uznasz za interesujące, a potem wystaw na Alledrogo za 150 PLN i nie przejmuj się tonami zbędnych i nieprzemyślanych zasad.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość