Zrodzony z fantastyki

 
Nabuchodonozor
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 66
Rejestracja: pn lis 11, 2013 1:18 pm

MG od kuchni- Jak ogarnąć upływający czas

ndz sty 26, 2014 11:30 am

Jestem początkującym graczem (jakieś kilkanaście sesji za mną). Wciąż dowiaduję się nowych rzeczy o mechanice, wciąż zapominam o jakichś niuansach związanych z zasadami gry. MG musi mieć to wszystko opanowane, a w dodatku musi mieć świetne wyczucie tego co się w świecie dzieje. Oczywiście to on decyduje o tym "zewnętrzu" graczy, ale musi to działać płynnie i logicznie. Jestem więc pewien, że profesjonalni prowadzący mają swoje sposoby na ogarnięcie takich niby dowolnych aspektów gry. Na moim celowniku rozważań w tym kierunku znalazł się ostatnio CZAS.

Gdy dochodzi do bitwy sprawa jest prosta: jedna tura=6 sekund (choć jak wszyscy wiemy w D&D w te 6 sekund można zadziwiająco wiele zrobić, o czym jest tu z resztą temat). Sprawa jest już trudniejsza gdy gracze wędrują i trzeba ustalić jak długo w danych warunkach idą od punktu A do punktu B. Oczywiście MG może tu palnąć cokolwiek np "szliście 3 godziny", ale jeśli dojdą do celu za późno lub za wcześnie to sami gracze zaczną się kłócić, że to jakiś "Time vortex" powstał.

Jeszcze gorzej gdy w międzyczasie wiele się dzieje i trzeba te wszystkie akcje, walki, zarabianie, szukanie informacji, tropienie, polowanie, rozmowy wziąć pod uwagę przy obliczaniu czasu. Albo w lochach, gdzie czasem zostają po walce długotrwałe bufy, albo klątwy, pali się pochodnia, albo działa czar "Światło" czy "Światło dnia", albo do wszystko na raz i trzeba pilnować kiedy komu zgasło, albo czy w nagłej zasadzce bufy/ klątwy jeszcze działają i czy przez całą walkę, a często te wszystkie rzeczy na raz u każdego gracza osobno.

A najgorzej gdy w takich lochach, gdzie ciężko orientować się w upływającym czasie (chyba że ma się w drużynie krasnoluda), gracze rozdzielą się i jedni będą walczyć, inni przeszukiwać i trzeba zgrać czy ci poszukiwacze usłyszeli odgłosy walki i w którym momencie, a jeszcze tak jak ostatnio miało miejsce na mojej sesji, jeden z graczy dopiero dochodził do jaskini w której się rozdzieliliśmy z miasta, a drugi szedł do obozowiska przed jaskinią bo czegoś tam potrzebował i trzeba wymierzyć kiedy tamten doszedł do jaskini, kiedy ten doszedł do obozu, czy się spotkai/ minęli, w którym momencie, kiedy spotkają się z resztą drużyny i czy CI w jaskini spotkają się w trakcie, czy po walce i czy któremuś pochodnia nie zgasła, buf nie zniknął, czy kapłan nie powinien za chwilę odmawiać swojej medytacji, kiedy ostatnio spali (bo gracze mogą o tym zwyczajnie zapomnieć i trzeba to wziać pod uwagę), kiedy jedli, pili, karmili zwierzaki i nie wiem już co jeszcze.

PRZECIEŻ TO JAKIŚ OBŁĘD!

Nie widzę absolutnie takiego prowadzenia, by wziąć te rzeczy pod uwagę i jakoś logicznie to działało bez jakiejś specjalnie zrobionej skomplikowanej aplikacji, albo przynajmniej zakręconego arkusza w Excelu. Drodzy MG jak wy to ogarniacie?!
Ostatnio zmieniony ndz sty 26, 2014 4:10 pm przez Nabuchodonozor, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Squid
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 706
Rejestracja: wt maja 09, 2006 2:22 pm

MG od kuchni- Jak ogarnąć upływający czas

ndz sty 26, 2014 3:35 pm

(dwa entery rozdzielające akapit na mniejsze części są fajne, bo tekst się lepiej czyta)

Kiedy prowadzę, zwykle idę na uproszczenia, żeby się mniej więcej zgadzało; gracze zwykle wybaczają mi, kiedy mówię o kolejnych mijających godzinach - wiedzą, że trzymanie się wszystkiego z zegarkiem w ręku byłoby faktycznie trudne, i doceniają rosnące napięcie i posuwającą się do przodu akcję. Równocześnie w chwilach naprawdę krytycznych zdarza mi się trochę naciągać czas, żeby gracze zdążyli zrobić dużo z tego, co planują.

Przy podróży na długie dystanse można sobie pomagać mapą i tabelkami z prędkością. Pomniejsze wydarzenia można olewać (jedna walka, która trwała minutę, nie powinna opóźniać marszu - byłaby ważna jedynie w jakimś erpegowym odpowiedniku 24 godzin z Jackiem Bauerem), czas trwania większych (polowanie, tropienie) można sprawdzić przed grą (w podręczniku, w internecie, u znajomych) albo zaimprowizować w trakcie sesji, najlepiej w zgodzie z graczami.

W lochach można skreślać sobie kolejne kratki na papierze, z których każda oznaczałaby 5/10/15 minut (robiłem tak kiedyś, o ile dobrze pamiętam, kiedy bawiłem się w bardzo szczegółowe dungeon crawle), można by też zaznaczać w ten sposób czas trwania magii czy wypalanie się pochodni. W wielu wypadkach można przyjąć uproszczenia - gdyby gracze badali podziemia, pewnie przyjąłbym, że dokładne przeszukanie przeciętnej komnaty zajmuje z 15 minut, i nie próbował notować dokładniej.

Sporo rzeczy robi się mniej ważnych w skali całego dnia lub całego scenariusza. Jeśli bohaterowie schodzą do podziemi nie większych od przeciętnej polskiej szkoły, powinni zwiedzić je dość dokładnie w czasie krótszym niż dzień (o ile nie wyrywają desek z podłogi, nie opukują wszystkich ścian itp). W tym wypadku nie jest więc ważne np. to, kiedy ostatni raz spali - i tak konsekwencje braku snu nie wejdą w życie.

Zaletą mistrzowania jest to, że nie musisz kojarzyć wszystkich detali idealnie, starczy, że kojarzysz je lepiej niż gracze :). A jeśli gracze okazują się lepsi, zawsze można ich się spytać "no dobra, to jak myślicie, w którym momencie spotkacie się przy jaskini?"
 
Nabuchodonozor
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 66
Rejestracja: pn lis 11, 2013 1:18 pm

MG od kuchni- Jak ogarnąć upływający czas

ndz sty 26, 2014 4:13 pm

Czyli mimo wszystko przede wszystkim zdajesz się na wyczucie. Jednak technika z kartką ciekawa.

Czekam na inne ciekawe sposoby

PS: dzięki też za sugestię dot. akapitów ;)
 
Mirasek
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 64
Rejestracja: sob sty 29, 2011 12:13 am

MG od kuchni- Jak ogarnąć upływający czas

pn sty 27, 2014 6:05 pm

Gracze mogą (według mnie nawet powinni) pomagać MG w prowadzeniu sesji. W kontekście przytoczonych przez ciebie przykładów to postacie czarujące powinny wiedzieć jaki jest czas trwania ich zaklęć i powinny się starać go na bieżąco śledzić. Pytanie: "MG, ile czasu minęło bo czar X trwa Y minut i chyba mógł się już wyczerpać" jest jak najbardziej na miejscu w każdym momencie sesji.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości