Zrodzony z fantastyki

 
krzykr
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 31
Rejestracja: pt cze 13, 2014 11:18 pm

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

sob cze 14, 2014 12:37 am

W jednym z ostatnich tomów przypomniał mi się pogrom w układzie Manticore gdzie sterowany przez wirusy nano dowódca SLN posłał salwę którą przyjęło na siebie głównie lotnictwo.
Jeśli tak mam jedno pytanie.

W paru wcześniejszych książkach wielkim problemem była ilość doświadczonej kadry automatyzacja trochę sytuację poprawiła no i czas robił swoje ale moim zdaniem wprowadzenie lotniskowców sytuację pogorszyło.

Po pierwsze kutry są bardzo wrażliwe na ogień okrętów, z zasady każde trafienie w kuter oznaczało śmierć dziesięciu członków załogi.
Praktycznie każde zastosowanie lotnictwa kończyło się zniszczeniem bardzo wielu kutrów. We wspominanej bitwie zginęło 2000 ludzi głównie z zespołu kutrów. Zresztą przy każdej bitwie odsetek zestrzeleń myśliwców był zawsze bardzo wysoki.

A więc pytanie skąd Manticore wytrzaskało tylu pilotów. Potrafię sobie wyobrazić, że sprzęt to nie problem ale szansa na przeżycie w świecie Honor jako pilot myśliwca jest znikoma.

Ps. Był taki wątek kilku pilotów na pokładzie pierwszego lotniskowca, co wychwalali zalety kutrów. Ciekawe co się z nimi stało.
 
Awatar użytkownika
Doom
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 9:44 am

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

sob cze 14, 2014 5:29 pm

Lotniskowie = dred / super dred = do 6k tradycyjnej załogi na tradycyjnym capitalu, podczas gdy na lotnisku to było jesli dobrze pamietam 1,5-2k załogi plus personel latający w składzie około 7 osób na kuter a nawwjieksze lotniska zabierały ich około setki. Jeden kuter mógł wybebeszyć niszczyciela, eskadra krążownik liniowy. Pełne skrzydło mogło już robić problemy capitalom (chociaż lepiej aby to był pancernik / dred niż najwieksze spaśluchy). Te 2k ludzi które zgieło w kutrach to było jakieś 200-300 kutrów. Podobna salwa która by weszła w tradycyjny sprzet kosztowałaby znacznie wiecej zabitych i najprawdopodobniej kilka kapitali odparowanych / zezłomowanych po podjęciu resztek załóg.
 
krzykr
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 31
Rejestracja: pt cze 13, 2014 11:18 pm

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

sob cze 14, 2014 10:26 pm

Lotniskowiec Minotaur chyba prototyp z tomu "Honor ponad wszystko"
str. ok 50 Załoga w/w to 650 osób + kampania marines (nie mam pojęcia ile to osób) + 300 osób obsługi kutrów. Lotniskowiec mieścił 100 kutrów rakietowych czyli kolejny 1000 osób w tym tomie załoga kutra to 10 osób.

Jednak załoga kutra to specjalnie przeszkoleni specjaliści od reaktorów atomowych.
Wprowadzenie kutra 1912 a w 1922 grupa z gromady T ma już 20 lotniskowców po chyba 100-200 kutrów (trzeba by sięgnąć po oryginał by sprawdzić jak jest po angielsku), więc 20 k -40 k lotników . Nie zapominajmy, że od tego czasu kutry uczestniczyły w praktycznie każdej bitwie co oznaczało ogromne straty załogi kutra zwłaszcza od czasu zastosowali katany w charakterze tarczy przeciwrakietowej. Mam nadzieje w przyszłych tomach parę rozdziałów skupionych będzie na lotnikach, w szczególności akcje wyławiania lotników po bitwie itp.

A przypominały mi się nazwiska Scotty i Harkness od Misji Honor nic o nich nie słychać i od tego tomu przestali być lotnikami czyżby zbyt traumatyczne przeżycia od bitwy z admirał Lester Tourville z tomu Za wszelką cenę?
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

ndz cze 15, 2014 12:19 am

Łatwiej wyszkolić mniejszą ilość osób do uzupełnienia strat w kutrach, niż większą do uzupełnienia stosunkowo większych strat w załogach większych okrętów. Kutry też szybciej można wyprodukować.
Poza tym wszyscy członkowie załóg w RMN muszą być wysokiej klasy specjalistami.

Ja zastanawiam się kiedy pojawi się lotniskowiec wielkości krążownika, nawet liniowego. Lub chociaż kilka kutrów na krążowniku liniowym, jako uzupełnienie uzbrojenia. Przynajmniej 8 sztuk na okręt. Skoro te nowe krążowniki liniowe są takie wielkie, co szkodziłoby dodać parę tysięcy ton odpowiedniego wyposażenia.
Do przeczesania jakiegoś układu i/lub do rajdów, taki okręt nadawałby się idealnie.

Scotty jest dowódcą eskadry krążowników u Henke, zdaje się. Harknes pełni u niego jakąś funkcję w sztabie, mimo braku stopnia oficerskiego.
 
gagaga
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 49
Rejestracja: pn gru 13, 2010 11:14 pm

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

pt sie 01, 2014 10:45 am

Nie ma się co tym martwić, bo straty nie były olbrzymie - one był śmiesznie małe. Nawet gdy Weber opisywał jak to Heaven zaskakuje RMN swoimi kutrami i rakietami, po stronie RMN dowodzi idiota, a heaven ma miażdżącą przewagę liczebną, i tak straty Heaven były sporo wyższe.
To zresztą jeden z powodów dla których seria zaczęła mnie denerwować - bez względu na sytuację straty RMN zawsze musiały być o kilka rzędów mniejsze. Mógłby z definicji odparowywać 20-30% floty republiki dwoma zdaniami na początku opisu bitwy "bo miały jedną nóżkę bardziej", i potem może dalszy opis byłby już jakiś trzymający się kupy i sensowny.
 
Awatar użytkownika
Garumi
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: czw paź 15, 2009 9:48 am

Re: Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

śr sie 06, 2014 3:06 pm

Witam
A mnie zastanawia spadek potencjału bojowego kutrów. W Popiołach zwycięstwa kutry były niewidzialne niemal jak "Ostrygi" Równania.
A potem to już normalka normalka że je WSZYSCY wykrywają nawet SLN (ktoś u Filarety zauważył, że startują z lotniskowców mimo że sond nie wykryli. OCZYWIŚCIE Ghost ridery są o wiele trudniejsze do wykrycia ale mimo to...). Tak jakby Weber przestraszył się ich potencjału. Bo uważam iż został on zmarnowany.
 
Awatar użytkownika
Doom
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 9:44 am

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

śr sie 06, 2014 3:47 pm

Primo republikazrobiła skok w technologi + wymiana techniczna z erthon + wiedzieli czego szukać
secundo SLN dalej może pocałować kutry w pędzel a nie wykryć jeśli te maleństwa są dostatecznie daleko aby ich start nie został wykryty i działały zamaskowane. W przypadku Filarety kutry raz że startowały z lotnisk blisko formacji sln więc impalery i ich aktywacja no i odległość, dwa że podejrzewam miały być widoczne jako coś w rodzaju małych terrorystów, bo do ligi dotarły wieści co wyrabiały z flotą republiki. Jesli miałby atakować podejrzewam ostentacyjnie włączyłby maskowanie zrobiły rozpierdziel taki jak podczas premiery bojowego użycia na pancernikach w ... Henkok?
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

ndz sie 10, 2014 10:39 pm

Hancock.
 
krzykr
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 31
Rejestracja: pt cze 13, 2014 11:18 pm

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

śr sie 13, 2014 1:41 am

Ja dalej nie jestem przekonany. Służba w RMN w kutrach rakietowych bardziej mi przypomina kompanie karną z czasów 2 wojny światowej, gdzie co 3 ruski miał strzelbę i ich ataki na stanowiska maszynowe (zmyślony obrazek z 2 wojny tak jak sobie wyobraziłem), co zaprzecza autor w swoich książkach.

Służąc w takiej marynarce, gdzie ceni się wolność słowa, straty w poszczególnych jednostkach są jawne, wątpię by znalazło się wielu marynarzy chętnych do zaciągu pomijam dowódców czyli 1/10 załogi. Nie zaprzeczam, że zapewne poświęciłbym swoje życie gdybym stawiał na szali załogę mojego kutra a załogę okrętu z tysiącami osób. Ale dobrowolnie do takiej jednostki bym się nie zaciągną. Potwierdzam, że każdy marynarz RMN jest specjalista ale kutry wymagają specjalizacji w energii atomowej która odbiega od podstawowego szkolenia z energii fuzji i ich silników. Dodajmy do tego wymóg tajności projektu siłowni atomowej...

Jeśli rakieta przeciw okrętowa trafi kuter ten po prostu zamienia się w parę, (i z opisów wynika, że nic nie poradzą wprowadzone tarcze energetyczne z katan czy też żagle), systemy katapulty przy rakietach laserowych jest nieskuteczny, gdy światło z eksplodującej rakiety dotrze do kutra ten zamienia się w parę czyli brak czasu na reakcję.

Zmienię swoje zdanie gdy poznamy losy dzielnych pilotów. Jak na razie każda bitwa z udziałem kutrów kończy się na minutę przed uderzeniem w kutry i na statystykach podsumowujących z bitwy jak dla mnie to trochę za mało,
 
Alcarcalimo2
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 70
Rejestracja: ndz gru 12, 2010 8:19 pm

Re: Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

czw sie 14, 2014 7:38 am

Przeciętna oczekiwana długość życia pilota brytyjskiego w czasie I wojny światowej wynosiła w zależności od okresu od 295 do 92 godzin .
W czasie drugiej wojny zaś zginęła połowa załóg bombowców uczestniczących w nalotach i to biorąc pod uwagę aliancką przewagę w powietrzu w drugiej części wojny i wprowadzenie myśliwców eskortujących. Jaka musiała być śmiertelność w pierwszych latach wojny? Podobno szanse na powrót z lotu bojowego oceniano na 1/3 i ogólnie było przyjęte, iż przeżycie 16 lotów bojowych, które były wpisane w kontrakt, była mało prawdopodobne.

Nie mam pojęcie dlaczego mimo tego nie brakowało chętnych do tej formacji. Po prostu obecna nasza mentalność nie jest w stanie tego pojąć.

EDIT:
Tutaj opis działań lotniczych i straty w czasie II wojny
http://air2ww.webd.pl/artykuly/nachtjagd/nj4.htm
Ostatnio zmieniony czw sie 14, 2014 9:15 am przez Alcarcalimo2, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Doom
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 9:44 am

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

czw sie 14, 2014 12:13 pm

i ogólnie było przyjęte, iż przeżycie 16 lotów bojowych, które były wpisane w kontrakt, była mało prawdopodobne.

Że o kreatywnych dowódcach takich jak w Paragrafie 22 nie wspomnę :hahaha:

Jeśli chodzi o kótry to zachęcam do ponownego zapoznania się z parametrami tych małych potworów.
Bardzo mała sygnatura -> ciżko trafić, rakieta która podetonacji "na burcie" dreda wypatroszy go kilkoma promieniami tu ma problem trafć choć jadnym,
Świetna elektronika robiąca różne złe rzeczy z naprowadzaniem tego czym strzelają liniowce
Osłony burtowe o sile tych z capitalshipów na takim kurduplu -> może się strzelać ze wszystkim co nie ma graserów i pokazać temu palec, przynajmniej tak długo jak oponent nie zejdzie do dystansu na kły i pazury gdzie siła osłony już nie gra roli i nawet pelotki przebiją
Opcja postawienia ścian na froncie i dupie o takiej samej mocy jak na burtach też duzo turobi.

Nie zgodze się też z tym ze nie ma opisów walk kutrów. W dwóch kolejnych tomach jak się lotnictwo głębokiej przestrzeni pojawiło było tego sporo
 
krzykr
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 31
Rejestracja: pt cze 13, 2014 11:18 pm

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

czw sie 14, 2014 2:40 pm

Piloci z II wojny światowej mieli do dyspozycji spadochrony, wielu ginęło dopiero po wylądowaniu spadochronem na ziemi, choć nie zdawałem sobie sprawy ze skali faktycznych strat. Dzięki za link poczytam.
Kutry mają szalupę jednak po trafieniu jedną wiązką ulega ona zniszczeniu razem z kutrem. Chociaż gdy wiązki padają tak gęsto nie wiem czy bym się odważył wskoczyć do szalupy.

Zdaje mi się, choć mogę się mylić, że osłony burtowe (żagle) kutra nie osłaniały całkowicie przed impulsem lasera przeznaczonego do zwalczania ciężko opancerzonych okrętów. Tak jak nie są odporne na pociski przeciwrakietowe których główna broń to uderzyć żaglem w żagiel.

Masz racje opisy walk kutrów są, jak patroszyły krążowniki jak atakowały siebie nawzajem itp. Ja mam na myśli brak opisów jak kutry zbierały cięgi gdy przyjmowały na siebie niszczycielskie salwy ognia przeciw-okrętowego, tu opis kończył się gdy kutry mają dopiero dostać porządnego łupnia.

Weber prawie wcale nie poświęca swoich słów na ratowanie rozbitków po bitwie, jeśli oczywiście nie jest to jeden z bohaterów powieści, pomijam kilka rozdziałów o Honor utkniętych w rozbitych okrętach, w ostatniej książce z ratowania skutków ataku niszczycieli poświęcił jedno zdanie. Nie przeszkodzimy waszym cywilnym statkom w poszukiwaniu ocalałych. Bitew było tak wiele a ratowanie rozbitków jakby w domyśle, zapewne są specjalne statki na okrętach do tego celu. Czy ktokolwiek o nich słyszał? Może to pinasy (czy był gdzieś opis?), kto odbiera po walce zbyt uszkodzone kutry?

W jaki sposób na pokład lotniskowca powrócił Harison z ostatniej bitwy myśliwskiej z tomu Za wszelką cenę. Dlaczego nie jest dalej pilotem?

Świetnie się Webera czyta nic go długo nie przebije, przygotowania do bitwy jest perfekcyjnie wymyślone, wypompowanie powietrza by ograniczyć falę uderzeniową, skafandry, czas itp, to wszystko jest tak dopracowane więc dlaczego tak ignoruje to co po bitwie.
 
Awatar użytkownika
Doom
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 9:44 am

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

czw sie 14, 2014 3:58 pm

Zdaje mi się, choć mogę się mylić, że osłony burtowe (żagle) kutra nie osłaniały całkowicie przed impulsem lasera przeznaczonego do zwalczania ciężko opancerzonych okrętów. Tak jak nie są odporne na pociski przeciwrakietowe których główna broń to uderzyć żaglem w żagiel.

Mylisz pojęcia. Żagiel to zrekonfigurowany ekran (normalnie nad i pod jednostką) i jak ekran robi za zagiel to statek na burtach nie ma nic bo w takiej kofiguracji nie można postawić osłon. Osłony są zaczepiane o ekran w normalnej konfiguracji (na poczatku na burtach z powodu tecznicznych problemów związanych ze stawianiem ścian od frontu i tyłu (ładnie wyjasnione np w placówce basylisk). Kutry były pierwszymi jednostkami z przednią ścianą użytą bojowo w ataku na pancerniki admirał Jane Kelet. Po tym jak radosna twórczość załogi Cuthroata udowodniła swoją skuteczność na którach pojawiła się też zadnia ściana.

Osłony burtowe jako takie odbijają / osłabiają / udają że ich nie ma w zalezności co i z jakiej odległości pruje. Maksymalny zasięg artyleri głównej okrętów nizaleznie od klasy i rozmiaru to milion KM, jak cel nie ma osłony a dostanie trafienie to jest pruty (jeszcze ewentualnie z takiej odległości ma coś do powiedzenia pancerz jednostki a dziub i rufa są najcięej opancerzane jako że tam tradycyjnie ekranów nie było i od tamtej strony było najłatwiej wyłapać gonga). Z 400 tysięcy metrów osłony już conajwyżej osłabiają promień i to raczej z tych lżejszych luf. Cel wciąż ma szanse wyjść bez szwanku jeśli biło coś małego a cel to któryś spaśluch z jebitnie grubym pancerzem (oczywiście potem trzeba wymienić pancerz w miejscu trafienia), tu odrazu nadmienię ze kuter RMN mimo że oficjalnie popierdułka to miał graser z gatunku tych montowanych na superach zwykle (graser = laser wersja xl). Republika na swoich jednostkach zazwyczaj poniżej Battlecruzera nie montowała ciężkich graserów, a w Hancock wiekszość trafień zaliczyła prawdopodobnie eskorta z lżejszych dział

Apropo Hancock to właśnie tam masz atak kutrów na jednostki liniowe i jest on opisany do momentu gdzie rozniesiony zostaje kuter pierwszego CAG w historii RMN w ataku na pancernik flagowy Jane Kelet

Weber prawie wcale nie poświęca swoich słów na ratowanie rozbitków po bitwie, jeśli oczywiście nie jest to jeden z bohaterów powieści, pomijam kilka rozdziałów o Honor utkniętych w rozbitych okrętach, w ostatniej książce z ratowania skutków ataku niszczycieli poświęcił jedno zdanie. Nie przeszkodzimy waszym cywilnym statkom w poszukiwaniu ocalałych. Bitew było tak wiele a ratowanie rozbitków jakby w domyśle, zapewne są specjalne statki na okrętach do tego celu. Czy ktokolwiek o nich słyszał? Może to pinasy (czy był gdzieś opis?), kto odbiera po walce zbyt uszkodzone kutry?

Bo to nudne jest, niemniej nie zakładaj że u Webera coś takiego jak pobitewne SAR nie występuje. Pojawia się to okazjonalnie w wielu książkach. Np jak LaFolet tłumaczy komuś dlaczego obstawa Honor jest wredniejsza i bardziej skłonna iść z nią a raczej przed nią do piekła - wszyscy gwardziści mają wobec niej dług życia osobisty albo "w rodzinie" jako przykład jest podany gwardzista którego ktoś z rodziny miał cięzko przesrane bo po starciu z flotą masady przy Blackbirdzie jego kapsuła miała spieprzony nadajnik i zginąłby gdyby Honor nie przeszukała pola walki sprzetem RMN na co zresztą się uparła
W tematyce kutrów, w trakcie walki szalupa to raczej żart, niemniej po walce można odpalić samozniszczenie i wiosłować szalupą poza promien wybuchu, ponadto pewnie kutry miały rózne śluzy itp do których w razie czego coś by przycumowało i pobrało załogę

W jaki sposób na pokład lotniskowca powrócił Harison z ostatniej bitwy myśliwskiej z tomu Za wszelką cenę. Dlaczego nie jest dalej pilotem?

Nie pamietam epizodu, musiałbym poszukać, może kto inny szybciuej odpowie
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

sob sie 16, 2014 9:38 pm

Nie kojarzę Harisona. ^^

Zbieranie rozbitków po bitwie to używanie wszelkiego sprzętu latającego, włącznie ze skafandrami. W 'Sama wśród wrogów' był opis alarmowego startu kutra w ty pie 'człowiek za burtą'. Były też opisy podejmowania ocalałych członków załogi z wraków, nawet w trakcie bitwy.

Wracając do chęci służenia na kutrach; ja nie zginę, inni zginą. :razz:
Poza tym we wszystkich opisach bitew najbardziej obrywały mniejsze jednostki, najbardziej niszczyciele.

I jeszcze jedno - było wspomniane że określenie 'marynarze' jest obraźliwym epitetem, sugerującym brak kompetencji i ogólny burdel na macierzystym statku/okręcie. :wink:
Używane jest załoganci lub członkowie załogi.
 
krzykr
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 31
Rejestracja: pt cze 13, 2014 11:18 pm

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

ndz sie 17, 2014 1:21 am

Ale czy są jednostki które mogłyby podjąć uszkodzone kutry. Bo, że z każdego okrętu przez śluzy załogę może podjąć każdy statek jest oczywiste. Ale czy są lawety dla kutrów zbyt uszkodzonych by wrócić na statek macierzysty czy może katany to jednorazówki po podjęciu załogi niszczone.

Odszukałem i ponownie przeczytałem ostatni epizod ze Scottym i Harknessem w roli załogi kutra, w kilka setek osłaniają okręty Kuzak przed salwami rakiet.
To ostatnia bitwa z tomu II Za wszelką cenę 67 rozdział.
Chociaż przy starciu setek superdre i milionach zabitych te pozostałe 200 kutrów wydaje się nieistotne.
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

wt sie 19, 2014 11:30 am

Pewnie można ściągać innymi kutrami lub promieniami ściągającymi macierzystego okrętu. ^^
Szczegół.
 
rolnik_pl
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 111
Rejestracja: pn sie 29, 2005 1:54 pm

Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

śr sie 20, 2014 6:44 am

"Świetnie się Webera czyta nic go długo nie przebije, przygotowania do bitwy jest perfekcyjnie wymyślone, wypompowanie powietrza by ograniczyć falę uderzeniową, skafandry, czas itp, to wszystko jest tak dopracowane więc dlaczego tak ignoruje to co po bitwie."

Mylisz się co do tego, w świecie HH zapewne jest mało przykładów na ratowanie konkretnych pilotów zaraz po bitwie ale prawie zawszesą wzmianki o ratowaniu rozbitków z okrętów, czy to po bitwie o Basilisk(reakcja admirała ), Manticore, Yeltsin, ofensywa Hawen (chyba w Solon ratowanie rozbitków z krążownika). Z najnowszych to masz coraz częściej o ratowaniu rozbitków zaraz po walce , prawie we wszystkim co się dzieje w Quadrancie Talbot . Natomiast dokładne ratowanie rozbitków w trakcie walki to jest ładnie opisane w serii STARFIRE "OPCJA SZIWY". Miłego szukania odpowiednich wątków. :)
Ostatnio zmieniony śr sie 20, 2014 6:45 am przez rolnik_pl, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
krzykr
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 31
Rejestracja: pt cze 13, 2014 11:18 pm

Re: Lotniskowce piloci. Zwiastuny burzy

śr sie 20, 2014 10:12 pm

rolnik_pl pisze:
Natomiast dokładne ratowanie rozbitków w trakcie walki to jest ładnie opisane w serii STARFIRE "OPCJA SZIWY". Miłego szukania odpowiednich wątków. :)


Mi bardziej zapadły w pamięć akcje SAR za "biegaczami" z serii Star Carrier Iana Douglasa. Z serii Starfire niewiele pamiętam.

Promienie ściągające w tej serii są tak powszechne, że nie zwróciłem uwagi na ich możliwości, drobnica po ataku Równania za ich pomocą odsuwała od planety groźne odłamki. Więc można by za ich pomocą sprowadzić uszkodzone promy w okolicę lotniskowca.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości