Zrodzony z fantastyki

 
lukc
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: czw sie 07, 2014 8:04 pm

Rozbrajenie przeciwników przez magów

ndz sie 10, 2014 8:20 pm

Gramy z przyjaciółmi w 3ed, moja postać jest magiem światła. Dla wojowników istnieje karta rozbrojenia, która pozwala na wytrącenie oręża z rąk przeciwnika. Łucznicy z kolei w tym celu mogą zastosować snajperski strzał aby ranić przeciwnika powiedzmy w dłoń, którą trzyma broń. Odgrywając maga brakuje mi takiego czaru w swoim repertuarze, nie chodzi mi tu o moce z gwiezdnych wojen. Raczej o skupienie światła w jednym punkcie aby zadać przeciwnikowi taki ból, w skutek którego wypuści swoją broń. Moim zdaniem taki czar bardzo by się przydał w repertuarze maga. Wzorując się na snajperskim strzale, używając strange eons stworzyłem kartę która ma takowe zadanie. Zaproponowałem ten pomysł swojemu mistrzowi gry, stwierdził że jak zdołam odpowiednio fabularnie rozegrać naukę takiego czaru to go dopuści. Wrzucam kartę pod linkiem https://drive.google.com/file/d/0BwLrrh ... sp=sharing. Zależy mi na opiniach bardziej doświadczonych graczy oraz na wszelkich pomysłach aby taką kartę mag posiadał. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony ndz sie 10, 2014 8:24 pm przez lukc, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Olorin Rapidedge
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 207
Rejestracja: sob mar 03, 2007 8:47 pm

Rozbrajenie przeciwników przez magów

pn sie 11, 2014 9:54 am

Wybacz, że wypowiadam się, kiedy zupełnie nie grałem w 3 edycję. Ale może to coś pomoże:
W drugiej edycji również mag nie mógł rozbrajać przeciwnika. Ale, istniało takie coś jak telekineza (dotyk mocy się chyba nazywało? "Move" po angielsku), co bylo magia powszechną więc dostępną dla każdego. Dodatkowo na przykład mag metalu mógł korodować broń przeciwnika, jeśli była metalowa.
Dotyk mocy mógł być użyty na niewielkich przedmiotach (czyli na miecz też, chociaż w naszej drużynie jednogłośnie stwierdziliśmy, że broń trzymana w rękach "waży" więcej, więc bez rozluźnienia ręki przeciwnika nie da rady wyrwać miecza).
Nie wiem jak to w 3ed. ale czy to nie będzie zbyt potężne? W 2ed. rozbrojenie to przeciwstawny test, czyli przeciwnik ma na to wpływ. Czar zaś jest jednostronny, albo uda sie albo nie - ale statystyki przeciwnika zupełnie nie mają na to wpływu. Jeżeli w 3ed. jest podobnie, to bym się zastanowił, czy na pewno każdy mag (w szczególności Światła, Pan healer, pogromca demonów, które raczej mieczami nie wojują za często) powinien potrafić coś takiego zrobić :)
Pozdrawiam
 
lukc
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: czw sie 07, 2014 8:04 pm

Re: Rozbrajenie przeciwników przez magów

pn sie 11, 2014 3:01 pm

Ja z kolei nie miałem styczności, niestety z 2ed. Od wielu osób słyszę że była lepsza niż 3ed. W obecnej edycji dla magów powszechnie dostępna jest karta sztuczki, która pozwala na poruszenie drobnych przedmiotów lecz nie ma mowy aby używać tego do większych celów. Zdarzyło się nam, że MG pozwoli na naukę czarów z innych szkół, lecz wtedy mag jak i magia w 3ed jest moim zdanie totalnie przesadzona. Jako mag światła jestem wierny tylko i wyłącznie swojemu kolegium magii. W 3ed istnieją czary które rozpatruje się jako test przeciwstawny do siły woli bądź wytrzymałości przeciwnika. Być może rzeczywiście w tym kierunku można by to rozpatrywać. A czy powinien coś takiego posiadać, rzeczywiście mag mógłby się stać znacznie mocniejszy, lecz bardziej zależało mi na wzmocnieniu umiejętności defensywnych oraz obronnych. Magowie nie są szczególnie odporni na ciosy, dlatego też umiejętność skupienia światła w jednym punkcie oraz zadanie odpowiedniego bólu przeciwnikowi aby ten wypuścił swoją broń była by poważnym wzmocnieniem obronnym maga. No ale zawsze można również wykorzystywać swoje umiejętności oraz spryt alby takich ciosów mieczem było jak najmniej.
 
Aramil_S
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 91
Rejestracja: śr sie 12, 2009 5:37 pm

Re: Rozbrajenie przeciwników przez magów

wt sie 12, 2014 10:53 am

W drugiej edycji jak najbardziej jest możliwość rozbrojenia przeciwnika - zaklęcie magii prostej niezdarność powoduje konieczność wykonania prostego testu SW lub podmiot upuści trzymane w rękach przedmioty. Nie jest to co prawda mocno skuteczne,w następnej turze wystarczy akcja na podniesienie przedmiotu, chyba że mag sam wykorzysta akcję na np. jego odkopnięcie, jednak jest ;)
 
Awatar użytkownika
KRed
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1136
Rejestracja: pt lip 01, 2005 9:12 pm

Rozbrajenie przeciwników przez magów

czw sie 14, 2014 7:23 pm

Nie mogę otworzyć pliku, więc pomysłu nie zrecenzuję. Ja bym to załatwiał sztuczką o trudności 3-4. Samo wytrącenie broni nie będzie bardzo efektywne - w pierwszym manewrze przeciwnik ją przecież podniesie. Jedyne co osiągamy to uniemożliwienie oponentowi parowania.

W małym dodatku z magią ognia jest zaklęcie pozwalające podpalić przedmiot. Jeśli przedmiot jest trzymany przez kogoś to rzucamy Spellcraft vs Discipline (posiadacza). Ranga 1, koszt 3 power, 2 fioletowe kostki trudności. Nie pamiętam czy czar wymusza upuszczenie przedmiotu. Gdybym robił coś takiego jak ty, to wzorowałbym się na tym zaklęciu.

Ale sam pomysł na zaklęcie mi się nie podoba. Parzenie skupionym światłem brzmi nieźle, bo kojarzy się z zabawą soczewką (podpalanie papieru, czy mrówek). Tylko, że ty chcesz zrobić błyskawiczny, działający punktowo i precyzyjnie czar - a to już nie wygląda jak skupiająca światło soczewka. Jeśli chodzi o zwiększenie obrony maga światła, to ja bym sugerował sięgać po jakieś błyski i oślepienia. Przykładowo, czary obronne z drugiej edycji:
Rozbłysk - kara do testów związanych ze wzrokiem dla wszystkich na niewielkim obszarze.
Migotliwa tarcza - świetlista sfera wokół czarodzieja chroni go przed pociskami.

Ja z kolei nie miałem styczności, niestety z 2ed. Od wielu osób słyszę że była lepsza niż 3ed.

Ja to słyszę najczęściej od tych, którzy nigdy nie grali w 3 edycję :)
 
Awatar użytkownika
Lorn
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: czw wrz 04, 2014 10:32 am

Rozbrajenie przeciwników przez magów

czw wrz 04, 2014 1:19 pm

Za bardzo się przejmujecie zasadami. Przecież nigdzie w książce nie jest powiedziane, że zawiera skończoną listę czarów. Mag po to ma dostęp do laboratorium, żeby opracować zaklęcie, które potrzebuje mieć. Akurat strzelanie światłem w dłoń nie jest zbyt dobrym pomysłem i przypomina bardziej strzelanie laserem w Gwiezdnych Wojnach, niż zastosowania mocy światła. Użyj wyobraźni, a wymyślisz 100 lepszych czarów obronnych, niż ten.
Skoro mag może nabyć czar od innego maga, to może też sam go stworzyć. Tylko w WH jest dość słabo opracowana magia, ma duże braki i nie jestem pewien, czy twórcy zadali sobie tyle trudu, żeby opracować zasady tworzenia czarów. W takim wypadku powinien to zrobić MG. (Ja już dawno zrezygnowałem z niej i opracowałem własne zasady, więc nawet nie zagłębiam się w te z podręcznika WH, bo są po prostu cienkie, jak barszcz.)
Pamiętaj o jednej zasadzie: na każdy czar, który działa bezpośrednio na postać (nie ważne, czy na jej umysł, ciało, czy na broń) trzeba zastosować odpowiedni rzut obronny. Natomiast czary, które działają na otoczenie postaci np. Trzęsienie ziemi albo ruchome piaski, nie mogą zostać odparte, ale czasem można próbować uniknąć ich efektu.
Wykraczaj poza zasady i twórz własne, podręcznik jest mocno niedoskonały i jest wiele do ulepszenia. To lepsze rozwiązanie, niż kupowanie coraz nowszych edycji.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości