Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
DrRet
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: wt paź 28, 2008 2:19 pm

Elf i Krasnolud

ndz paź 12, 2014 9:30 pm

Witam

Mam problem jako Mg, otóż Zabójca Trolii mojego gracza, nienawidzi (grozi że go zabije) elfów (nie sprecyzował dlaczego[wcześniej mu dałem książki o Gotreku, może z stąd]), a kolejny gracz który chciał dołączyć stworzył Elfa. Drużyna liczy sobie 2 ludzi i krasnoluda, którzy są znani w mieście i od czasu do czasu pracują dla barona. I Jak mam wprowadzić kolejnego gracza Elfiego łowcę, by każdy mógł sobie pograć ?

Z góry dzięki
Ostatnio zmieniony ndz paź 12, 2014 9:47 pm przez DrRet, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Re: Elf i Krasnolud

ndz paź 12, 2014 9:47 pm

Co to znaczy, że nie nienawidzi elfów?

W ekstremalnych sytuacjach nie rozwiążesz tego w fabule i będziesz musiał pogadać z graczami. Albo ten grający krasnoludem trochę wyluzuje, albo ten który chce grać elfem zachowa sobie postać na następną okazję.

Krasnoludy może i nie lubią elfów, ale bez przesady. Jeśli postać krasnoluda nie ma jakichś bardzo konkretnych osobistych powodów żeby nienawidzić elfów to wytłumaczyłbym to graczowi. Są różne sposoby na okazywanie niechęci, nie musi to być od razu topór wbity w czaszkę ;)

Elf może zostać wprowadzony do drużyny przez BNa - znajomego drużyny, jako zaufany specjalista w swoich fachu. Wiedza i umiejętności elfa mogą być akurat niezbędne do wykonania jakiegoś zadania co zmusi krasnoluda do przyjęcia nowego towarzysza. Jak razem przejdą trochę trudności i powalczą o życie to już będzie z górki ;)

Nic tak nie łączy jak wspólni wrogowie. Może zielonoskórzy, których krasnoludy nienawidzą z pewnością bardziej niż elfów?
 
Awatar użytkownika
Petros
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 242
Rejestracja: wt lis 01, 2011 6:21 pm

Elf i Krasnolud

pn paź 13, 2014 7:22 pm

Współczuję gracza. ;) Proponuję zapoznać go z realiami Warhammera. Tak, jak już towarzysz pneu zaznaczył - elfy i krasnoludy darzą się niechęcią, a nie nienawiścią. Ba, są też na pewno tacy, którzy mają tą całą Wojnę Zemsty głęboko w pupie. Zupełnie nie rozumiem, skąd to się wzięło, że większość graczy powiela przez lata te same schematy, zamiast ruszyć trochę głową. Oh well...
 
Borys68
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 85
Rejestracja: czw lut 09, 2012 7:52 am

Elf i Krasnolud

pn paź 13, 2014 7:31 pm

Do opacznie pojmowanych realiów łorhamera dorzuć wpływ widowiskowych gniotów Petera Jacksona.
Jak Thorin jakiegoś elfa nie skatuje to nie zaśnie ...
Borys
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 665
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Re: Elf i Krasnolud

śr paź 15, 2014 5:25 pm

Ogół krasnoludów może i darzy niechęcią elfy, ale mogą być wyjątki, które ich po prostu nienawidzą, jednak zwykle wiąże się z tym jakaś historia albo przynajmniej solidny powód. Ten jego zabójca trolli to rasista - zdarza się nawet wśród ludzi.

Możesz zapytać się gracza, dlaczego jego krasnolud nienawidzi elfów i to pewnie tobie pomoże. Możesz również nie dopuszczać w takim razie elfa do gry. Przecież do gość dołącza do gry, więc może się nieco dostosować do istniejącej już drużyny i niech zrobi kogoś z kim nie będzie tylu problemów.
Możesz oczywiście wprowadzić elfa i obserwować jak będzie sobie dowalał z krasnoludem (chyba nie pójdą od razu na noże?). To może być nawet ciekawe pod względem fabularnym.
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Re: Elf i Krasnolud

śr paź 15, 2014 8:49 pm

wysłannik pisze:
Możesz oczywiście wprowadzić elfa i obserwować jak będzie sobie dowalał z krasnoludem (chyba nie pójdą od razu na noże?). To może być nawet ciekawe pod względem fabularnym.


Nie polecam takiego rozwiązania. Lepiej takie idiotyczne konflikty dusić w zarodku. Jeszcze gdyby elf i kransolud były jedynymi BG na sesji to Ok. Problem gdy pozostali gracze muszą brać w tym udział.
 
Awatar użytkownika
wysłannik
Moderator
Moderator
Posty: 665
Rejestracja: śr cze 09, 2010 10:54 am

Re: Elf i Krasnolud

czw paź 16, 2014 2:49 pm

pneu, ja też takiego rozwiązania nie polecam i nie bez powodu dałem to na sam koniec, jednak nikt nie może mu zabronić by wprowadził takiego elfa do drużyny, a co się będzie działo dalej... można się tylko domyślać.
 
Eblis
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: śr paź 17, 2012 10:38 am

Re: Elf i Krasnolud

śr paź 22, 2014 3:16 pm

Zgodzę się z przedmówcami, bez żadnego konkretnego powodu nienawiść krasnoluda względem elfów jest w tym uniwersum nie do końca uzasadniona. Co innego wypadku jakiegoś prywatnego zatargu z którego ostatecznie można wykuć całkiem przyjemną fabułę. Tak więc wszystko na dobrą sprawę zależy od MG i od tego jak to wykorzysta. Osobiście próbowałbym porozmawiać z krasnoludem i ustalić jakiś fabularnie wartościowy powód owej nienawiści, ewentualnie jeśli MG nie chce w tą stronę pchnąć fabuły, spróbować załagodzić jego rasizm do poziomu nie powodującego problematycznych i bezsensownych spięć w drużynie;)
 
Awatar użytkownika
usagi01
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pt wrz 25, 2015 6:41 pm

Elf i Krasnolud

sob wrz 26, 2015 10:43 pm

Wątek stary, ale temat (jak dla mnie) rzeka ;) i mi bliski, bo lubię grać elfami.

Nienawiść (a nie tylko niechęć) krasnoludów do elfów w młotku jest wg. mnie akcentowana na każdym kroku - w książkach fabularnych ze świata jak i opracowaniach/artykułach fanowskich w necie.

Moja elfka padła ofiarą tego gdy trafiła do więziennej celi. MG umieścił ją razem z pijanym krasnoludem. Efekt był taki, że ze związanymi rękami umykała po omacku w ciemnej celi przed zataczającym się gościem próbującym ją zaciukać gołymi rękami. Moje kości jak zwykle dały swój popis i MG musiał mnie ratować strażnikami... :(

Mam przeczytane chyba wszystko co wyszło po polsku z czarnej biblioteki. Krasnoludy na ogół zachowują się bardziej wybuchowo (ze swoimi skłonnościami do browców...) i ich "niechęć" przybiera często postać "nienawiści". Elfy, na ogół przedstawiane są jako bardzie powściągliwe w okazywaniu emocji, więc ich "niechęć" nie przyjmuje na ogół agresywnej postaci. Mówię to na podstawie lektury. Na sesji niech każdy sobie robi, co chce, prawda? :)

Ja bym też w takiej sytuacji zrobiła jak mówi pneu - najlepiej by elf był jakimś ekspertem w swoim fachu, a jego umiejętności były drużynie niezbędne.
 
haakwurm
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 10:53 pm

Re: Elf i Krasnolud

ndz wrz 27, 2015 11:22 pm

O ile dobrze pamiętam, a na bank siedzi to w podręczniku pierwszej edycji, krasnoludy (ogólnie rzecz ujmując, mogą być wyjątki) darzą elfy niechęcią - nie oznacza, że rzucą się sobie do gardeł, ale na pewno nie będą od razu najlepszymi znajomymi, w końcu elfie sprawy "śmierdzą elfem". Ta niechęć nie wzięła się bez powodu, wszystko zaczęła zdrada elfów, która była bezpośrednim powodem wybuchu Wojny o Zemstę, o której wspomniał Petros (na bank Krasnoludy nie mają jej w "pupie" - zapewne w Księdze Krzywd jest spory akapit poświęcony temu wydarzeniu); nie będę się rozpisywał, pewnie na forum jest o niej info. Niemniej polecam poczytać.
Nieraz grałem krasnoludem, zdarzało mi się być z długouchym w drużynie. Na początku było nieufnie, lekkie pyskówki, ale okazało się, że jak na elfy, to te sztuki były całkiem w porządku. Nie były to przyjaźnie a'la Gimli i Legolas, ale mogliśmy sobie w chwilach zagrożenia ufać.
Usagi, jeśli jakiś krasnolud miał zamiar pozbawić Twoją elfkę życia (zwłaszcza pod wpływem) to zasługuje, lekko mówiąc, na potępienie. Wiadomym jest, że Khazadowie, ze względu na mniejszą liczbę krasnoludzkich kobiet, a także funkcje jakie pełnią w twierdzach, mają wpajany ogromny szacunek do płci pięknej - bez względu czy jest to człecza kobieta, czy elfka. Będzie się do niej zwracał grzecznie, mówiąc jej "pani", bądź "panienko".
Polecam lekturę dodatku "Dwarfs: Stone and Steel", choć jest jedynie anglojęzyczny i okropnie ciężko go dostać.
 
Awatar użytkownika
Xathrodox86
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 34
Rejestracja: pt sty 27, 2012 7:00 pm

Elf i Krasnolud

wt wrz 29, 2015 9:23 am

Gdyby któryś z moich graczy-krasnoludów rzucił się z pięściami na elfa, bez bardzo dobrego powodu, to dość szybko grałby nową postacią. Nikt nie lubi BG, którzy atakują swoich kolegów z drużyny bez wyraźnego powodu, usprawiedliwiając to argumentem pt. "ale oni w grze się nie lubią". To jest mega słabe. Między moimi graczami rzadko panuje prawdziwa przyjaźń, nawet jeśli to nie są krasnale i długouchy, ale nigdy nikt nie sięgał po broń od pierwszego wejrzenia.
 
Awatar użytkownika
usagi01
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pt wrz 25, 2015 6:41 pm

Elf i Krasnolud

wt wrz 29, 2015 2:09 pm

haakwurm, ciekawe, co by mój MG powiedział na to, co napisałeś ;)
haakwurm pisze:
Usagi, jeśli jakiś krasnolud miał zamiar pozbawić Twoją elfkę życia (zwłaszcza pod wpływem) to zasługuje, lekko mówiąc, na potępienie.


haakwurm, ciekawe, co by mój MG powiedział na to, co powyżej napisałeś ;)

A odnośnie
haakwurm pisze:
Ta niechęć nie wzięła się bez powodu, wszystko zaczęła zdrada elfów, która była bezpośrednim powodem wybuchu Wojny o Zemstę

To wina leżała po dwóch, albo nawet trzech stronach. Krasnoludzkie poselstwo nie złożyło odpowiedniego hołdu (z powodu nieznajomości elfiej etykiety), elfy w ramach "żartu" ścięły im brody, nie do końca zdając sobie sprawę z tego co czynią, bo krasnoludzka broda to przecież honor i te sprawy. Gdy po wstępnej eskalacji konfliktu już już miało dojść do pogodzenia, w grę wplątały się Mroczne Elfy napadając na jakiś konwój krasnoludzki. Krasnoludy nie wiedziały wtedy, że między Elfami doszło do rozłamu i już było za późno na jakiekolwiek wyjaśnienia, bo frakcje nie chciały ze sobą rozmawiać. To z grubsza doprowadziło do Wojny o Zdradę tudzież "o Brodę", jak prześmiewczo nazywają to Elfy.

haakwurm, znam swoją lekturę 8)

Xathrodox86, To był NPC. W sumie tego dnia miałam wrażenie, że MG się na mnie wyżywa ;)
Ostatnio zmieniony wt wrz 29, 2015 2:14 pm przez usagi01, łącznie zmieniany 3 razy.
Powód:
 
haakwurm
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 10:53 pm

Elf i Krasnolud

wt wrz 29, 2015 2:41 pm

Każdy MG prowadzi swoje sesje jak chce, choć z drugiej strony sam jestem ciekaw, co by powiedział.
Jednakże oficjalnie takie zachowanie nie jest regułą, a osobnik, który dopuścił się takiego występku musiałby się liczyć wykluczeniem z własnej, krasnoludzkiej społeczności. Oczywiście mogło być tak, że tamten krasnolud był obłąkany. W końcu nawet wśród krasnoludów zdarzają się przypadki szaleństwa.
Usagi, nie poddaję wątpliwość Twojej wiedzy, sam znam tę historię dokładnie i z każdej strony. Lecz zgodnie z zasadą "gracz z krasnoluda wyjdzie, ale krasnolud z gracza nigdy", jako fan tej rasy będę trzymał "jedyną słuszną" stronę :D
 
Awatar użytkownika
usagi01
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pt wrz 25, 2015 6:41 pm

Elf i Krasnolud

wt wrz 29, 2015 5:21 pm

haakwurm pisze:
nawet wśród krasnoludów zdarzają się przypadki szaleństwa


słodko to brzmi :lol: jestem z drugiej strony barykady :) heh... "nawet" :razz: Mój MG też jest z frakcji krasnoludolubów ;). Co kto woli :)

haakwurm pisze:
zgodnie z zasadą "gracz z krasnoluda wyjdzie, ale krasnolud z gracza nigdy", jako fan tej rasy będę trzymał "jedyną słuszną" stronę


To jesteśmy zgodni - nie zgadzamy się :wink: A tak serio, to zgadzamy się co do tego, że konflikt jest i niechęć też. Branie się jednak na noże na dzień dobry nie jest normalne. Ale czy płeć mojej postaci powinna mieć tu znaczenie? Gdybym grała mężczyzną, to mógłby mnie poturbować?
 
haakwurm
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 10:53 pm

Re: Elf i Krasnolud

wt wrz 29, 2015 6:56 pm

Czy płeć ma aż tak ogromne znaczenie w temacie tej niechęci? Wydaje mi się, że nie. To już po prostu kwestia dobrego wychowania krasnoludów. Tak jak, już wspomniałem bez względu na rasę (no, nie liczmy orków i gobosów) każda kobieta powinna być darzona przez dobrego krasnoluda z odpowiednim szacunkiem i grzecznością. Oczywiście nie można popadać w przesadyzm; oczywistym jest, że nie będzie do padać do stóp np. młodej chłopce, ale mówić do niej "panienko"? Nie widzę problemu.
Mogę powiedzieć, co ja jako krasnolud bym zrobił, gdyby do mojej celi wprowadzono elfa (płci męskiej). Cóż na pewno nie byłbym zachwycony. Możliwe, że zmełłbym w ustach przekleństwo, zapewne w Khazalidzie, a nie Reikspielu. Jednak nie ma zupełnie mowy o uruchamianiu trybu szału, czy o wywoływaniu bójki.
Poruszę jeszcze temat o różnicy płci taką teoretyczną sytuacją: gdybym miał szansę obronić elfa własną piersią - poważnie bym się zastanowił i pewnie bym to zrobił, choć niechętnie (chociaż może to być ciekawy początek niezwykłej przyjaźnie elfa i krasnoluda ;) ). Jeśli cokolwiek groziłoby natomiast elfce - tu już bym się nie zastanawiał, tylko działał.
Twój MG może mieć taką wizję relacji między elfami a krasnoludami, w końcu to on kreuje świat. Mam nadzieję, że nie jest to jednak podyktowane jego osobistą niechęcią do elfów, bo raczej nieładnie karać gracza za to, jaką rasą gra i lubi.
I pamiętaj: nie wszystkie krasnoludy są złe. A większość z nich wiele zyskuje przy bliższym poznaniu! :D
 
Awatar użytkownika
usagi01
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pt wrz 25, 2015 6:41 pm

Elf i Krasnolud

śr wrz 30, 2015 4:27 pm

haakwurm pisze:
Mogę powiedzieć, co ja jako krasnolud bym zrobił, gdyby do mojej celi wprowadzono elfa (płci męskiej). Cóż na pewno nie byłbym zachwycony. Możliwe, że zmełłbym w ustach przekleństwo, zapewne w Khazalidzie, a nie Reikspielu. Jednak nie ma zupełnie mowy o uruchamianiu trybu szału, czy o wywoływaniu bójki.


Tamten krasnolud był wstawiony i ogólnie coś bełkotał niezadowolony. W pewnym momencie (o ile dobrze sobie przypominam) uznał, że to przeze mnie tutaj siedzi (co było nieprawdą), ale pamiętam to jak przez mgłę. To nie było jakoś "od razu", ale w pijackim amoku i bez powodu - owszem.

haakwurm pisze:
Poruszę jeszcze temat o różnicy płci taką teoretyczną sytuacją: gdybym miał szansę obronić elfa własną piersią - poważnie bym się zastanowił i pewnie bym to zrobił, choć niechętnie (chociaż może to być ciekawy początek niezwykłej przyjaźnie elfa i krasnoluda ;) ). Jeśli cokolwiek groziłoby natomiast elfce - tu już bym się nie zastanawiał, tylko działał.


W świecie, w którym każdy walczy o przetrwanie każdego dnia? Ciekawe :). I ciekawie by się pewnie z Tobą grało ;).

haakwurm pisze:
nieładnie karać gracza za to, jaką rasą gra i lubi.


Zgadzam się :).

haakwurm pisze:
I pamiętaj: nie wszystkie krasnoludy są złe. A większość z nich wiele zyskuje przy bliższym poznaniu! :D


Z chęcią się o tym przekonam, bo do tej pory mam inne doświadczenia. Od postawy skrajnie obojętnej po śmiertelnie agresywną :? .
 
Coastbreeze
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: ndz paź 11, 2015 10:25 pm

Elf i Krasnolud

pn paź 12, 2015 9:26 pm

Sprawa, jak już nie raz pisaliście, jest dość złożona. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na inny aspekt sprawy.

Elfy żyją, przede wszystkich w swoich enklawach, w lasach albo na Ulthuanie. Krasnoludy tak samo. Mają swoje twierdze. To są ośrodki kultury, sztuki i obyczajów. Jestem przekonany, że elf w górach czy krasnal w lesie, mogliby spotkać się z typowymi przedstawicielami opozycyjnej rasy i mieć, w związku z tym, liczne problemy.

Zastanówmy się jednak kto, najczęściej, opuszcza zamknięte enklawy. Dość dobrym strzałem, jak sądzę, jest wskazanie na jednostki, któe albo czują się ciut nie na miejscu. Może chcą się wykazać, może nie dogadują się z otoczeniem, może nawet mają dość utartych zwyczajów swej rasy.

Elfy, to, moim zdaniem, pół biedy, ale krasnoludy mają niezaprzeczalnie pełne ręce roboty u siebie w domu. Odpieranie zielonoskórych, tworzenie nowych sztolnii, ciągłe naprawy, doskonalenie kunsztu, odpieranie skavenów... roboty nie jest mało, jeśli więc jakiś krasnolud wyrusza w drogę, powinien mieć jakiś sensowny powód, czyż nie?

Podsumowując - mam wrażenie, że elf, który wyrusza w świat i krasnolud, który czyni tak samo, spotykają sie w pewnym sensie w połowie drogi. Oboje opuszczają swoje siedzimy, są na obczyźnie, wśród licznych zagrożeń, które są ciut poważniejsze niż dawne zatargi. Poza tym więcej ich łączy niż z ludźmi (wbrew pozorom i przymierzu krasnali z Imperium). Co o życiu może wiedzieć chłop, szlachcic, kapłan... ktokolwiek z plemienia ludzkiego, kto w wieku 60 lat jest uważany za mędrca, który już więcej świata nie pozna. Dla krasnoluda czy elfa 60 to wiek dość... mało stateczny, czyż nie?

Miałem kiedyś przyjemność grać krasnoludzkim weteranem, w drużynie z elfią magiczką. Początki nie były łatwe, choć niezmiernym ułatwieneim był fakt, iż ona byłą swego rodzaju wyrzutkiem (własnowolnym) i nie chciała eskalować konfliktów. Większość sprzeczek wyglądała tak, że porywczy krasnolud coś tam sobie mruczał i krytykował, ona wyciągała logiczne, wypracowane argumenty, krasnolud patrzył podejrzliwie, bo kwiecistosć wymowy ciut go konfundowała... i wtedy ona zaczynała tłumaczyć prostymi słowami, co i jak. Z podkreśleniem zalet obu postaw.

Mądra, spokojna elfka i krasnolud podchodzący z dużą dawką sceptycyzmu.

Z czasem nawet ciut złośliwe przekręcanie jej przesadnego imienia (przykład: Arivanna Gwiazda Poranka -> Gwiazdeczka), co początkowo było próbą skrócenia elfiej frywolności nazewniczej i pokazaniem, że uczciwy krasnal nie będzie tyle mielił ozorem by ją wołać... w końcu stało się pieszczotliwym zwrotem.

Potem klasycznie. On jej uratował skórę nie raz dzięki swej tarczy i toporkowi, ona jemu nie raz, spopielając czarami (magia! :x ) wrogów, którzy już, już mieli go otoczyć i zaszlachtować... Jak już pisaliście, nic tak nie zbliża jak wspólny wróg.

Koniec końców elfka się wykosztowała i w celu przypieczetowania przyjaźni podarowała krasnoludowi topór najlepszej jakości z inskrypcją godną prezentu (wygrawerowana dedykacja), a on obiecał towarzyszyć jej (i reszcie drużyny), bo bez niego zginą przecież. Taki to wspólny los, przypieczętowany podarunkiem, wymazał dla jednego krasnoluda krzywdy z księgi, w kontekście tej jednej elfki.

Oczywiście, gdyby elfka nie była tak skora do ugody poszłoby inaczej. Innym razem grajac elfem z kolei, miałem kilkanaście sesji droczenia się z krasnoludem o wyższości kultur, minione krzywdy i nasz kunszt bojowy.

Podsumowując już ostatecznie:

Uważam, że gracze zbyt często przerysowują ten konflikt. Nie jest problemem się dogadać, chyba że ktoś ma życzenie by za wszelką cenę potępiać jedną lub drugą rasę. Czasem tak bywa, ale to już wina (/decyzja) gracza, nie zaś nakaz samej rasy.
 
haakwurm
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 10:53 pm

Elf i Krasnolud

wt paź 13, 2015 12:56 pm

O tym, że elfy odcinają się od reszty (zwłaszcza Wysokie i Leśne) to się zgodzę, ale krasnoludy nie żyją w całkowicie zamkniętej społeczności - w końcu handlują z ludźmi. Zgodzę się też, że elfy wyruszające, by podróżować z przedstawicielami innych ras, są przez swoich ziomków traktowane jak odszczepieńcy, a nawet szaleńcy. W przypadku krasnoludów często się zdarza, że po osiągnięciu pełnoletności młody krasnolud wyrusza na szlak, by zdobyć doświadczenie. Więc nie muszą to być odmieńcy, czy odludkowie.
I tak, jak zawsze, wszystko zależy od kreacji świata. Choć faktem jest, że niechęć między rasami, tak jak powiedziałeś, jest najczęściej przerysowana. Mnie to raczej wygląda tak: krasnoludy się fochają, a elfy mają to gdzieś, bo to nie ich wina.
 
Awatar użytkownika
usagi01
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pt wrz 25, 2015 6:41 pm

Elf i Krasnolud

sob lis 14, 2015 2:11 pm

haakwurm pisze:
O tym, że elfy odcinają się od reszty (zwłaszcza Wysokie i Leśne) to się zgodzę, ale krasnoludy nie żyją w całkowicie zamkniętej społeczności - w końcu handlują z ludźmi.


A co powiesz na to, że w Marienburgu jest cała elfia dzielnica, no i mimo wszystko elfy (i Asur, i Asrai, a co do Druchii to pewnie ich kontakty handlowe są mocno utajnione, ale przypuszczam, że i ich to w pewnym stopniu dotyczy) także handlują z ludźmi (elfia profesja z podręcznika podstawowego 2 ed. - "rzecznik rodu").

Zgadzam się jednak z Twoim podsumowaniem -
haakwurm pisze:
krasnoludy się fochają, a elfy mają to gdzieś, bo to nie ich wina.
 
Awatar użytkownika
Xathrodox86
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 34
Rejestracja: pt sty 27, 2012 7:00 pm

Re: Elf i Krasnolud

sob lis 14, 2015 4:26 pm

usagi01 pisze:
haakwurm pisze:
O tym, że elfy odcinają się od reszty (zwłaszcza Wysokie i Leśne) to się zgodzę, ale krasnoludy nie żyją w całkowicie zamkniętej społeczności - w końcu handlują z ludźmi.


A co powiesz na to, że w Marienburgu jest cała elfia dzielnica, no i mimo wszystko elfy (i Asur, i Asrai, a co do Druchii to pewnie ich kontakty handlowe są mocno utajnione, ale przypuszczam, że i ich to w pewnym stopniu dotyczy) także handlują z ludźmi (elfia profesja z podręcznika podstawowego 2 ed. - "rzecznik rodu").

Zgadzam się jednak z Twoim podsumowaniem -
haakwurm pisze:
krasnoludy się fochają, a elfy mają to gdzieś, bo to nie ich wina.


Druchii nie handlują z "niższymi rasami", czyli każdym, kto nie służy Wiedźmiemu Królowi. Są znienawidzenie przez każdą nację w Starym Świecie i nikt nawet nie pomyślałby, żeby z nimi handlować. To tak, jakby Skaveny prowadziły otwarty handel np. z Imperium.
 
Awatar użytkownika
usagi01
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pt wrz 25, 2015 6:41 pm

Elf i Krasnolud

pn lis 16, 2015 8:26 pm

Xathrodox86, kto mówi o "otwartym" handlu Druchii? Sam mnie cytujesz (całą wypowiedź) a zdajesz się nie zauważać, że napisałam "ich kontakty handlowe są mocno utajnione". Po prostu nie wydaje mi się, by którakolwiek z ras była samowystarczalna. Wiem, że napadają na innych, ale potrafię sobie wyobrazić jakieś konszachty Druchii i wyznawców bogów chaosu. Przypominam, że przedmiotem handlu mogą być nie tylko artykuły ale i uslugi.
 
haakwurm
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 10:53 pm

Elf i Krasnolud

wt lis 17, 2015 12:07 pm

To, że w Marienburgu jest cała elfia dzielnica to wiem ;) Dyplomatycznie powiem, że miałem na myśli, iż krasnoludy są bliżej związane z Imperium i chętniej kontaktują się z ludźmi ze względu na wspólną historię. Elfy zawsze dawały się poznać jako bardziej wycofane, z jednej strony z powodu wysokiego mniemania, oraz przeświadczenia, że interesy krócej żyjących, prymitywniejszych ludzi są co najmniej mało ważne. Nie neguję całkowicie jakiejkolwiek wymiany handlowej. Stwierdzam tylko, że kontakty na linii ludzie-krasnoludy wyglądają inaczej niż ta elfy-ludzie.
Co do Mrocznych Elfów - nie wypowiem się, bo się mało na nich znam :P
 
Awatar użytkownika
usagi01
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pt wrz 25, 2015 6:41 pm

Elf i Krasnolud

wt lis 17, 2015 1:19 pm

haakwurm pisze:
Elfy zawsze dawały się poznać jako bardziej wycofane, z jednej strony z powodu wysokiego mniemania, oraz przeświadczenia, że interesy krócej żyjących, prymitywniejszych ludzi są co najmniej mało ważne.


Wycofały się z "kontynentu" przede wszystkim po "Wojnie o Brodę". Ludzie są dla nich nie tyle prymitywniejsi (bo mniemanie o sobie mają i w sumie na tej podstawie każda rasa jest prymitywniejsza), co za krótko żyją by "opłacały" się elfom próby zrozumienia ich. Pokolenia ludzi tak szybko przemijają, że profesja "rzecznik rodu" jest prawie za karę - kto by chciał próbować się połapać w tych ludziach, żeby jakieś kontakty handlowe nawiązać/utrzymywać??? :stupid:

haakwurm pisze:
Co do Mrocznych Elfów - nie wypowiem się, bo się mało na nich znam
Dobra taktyka ;) Ja trochę interesowałam się nimi ze względu na Asurów i Asrai. Druchii jakoś dopełniały obrazu ;). Ale w ogóle mam wrażenie, że dużo łatwiej znaleźć teksty poświęcone Krasnoludom. Wracając do tematu - u Druchii jest dużo korsarzy. Co chcą to biorą, co może mocno ograniczyć potrzebę handlu. Potrafię sobie jednak wyobrazić (podkeślam - wyobrazić, bo nie pamiętam w tej chwili żadnego przykładu z literatury), że mogą się czasem dogadać z przedstawicielami innej rasy czczącymi Chaos. Druchii mają swoje bóstwa, często wyglądają na mroczne odpowiedniki panteonu Asurów, więc nie połączy ich pewnie z ludźmi oddawanie czci temu samemu bóstwu chaosu, jednak może będzie dla nich do zaakceptowania partner handlowy, o podobnych ideach? Podkreślam, że odnośnie Druchii to są to moje domysły - oparte na literaturze, ale wciąż domysły.

Edit: literówki :)
Ostatnio zmieniony wt lis 17, 2015 1:21 pm przez usagi01, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Xathrodox86
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 34
Rejestracja: pt sty 27, 2012 7:00 pm

Re: Elf i Krasnolud

wt lis 17, 2015 5:03 pm

usagi01 pisze:
Xathrodox86, kto mówi o "otwartym" handlu Druchii? Sam mnie cytujesz (całą wypowiedź) a zdajesz się nie zauważać, że napisałam "ich kontakty handlowe są mocno utajnione". Po prostu nie wydaje mi się, by którakolwiek z ras była samowystarczalna. Wiem, że napadają na innych, ale potrafię sobie wyobrazić jakieś konszachty Druchii i wyznawców bogów chaosu. Przypominam, że przedmiotem handlu mogą być nie tylko artykuły ale i uslugi.


Mroczne Elfy nienawidzą Chaosu (poza członkami Kultów przyjemności). Druchii starają się właśnie być samowystarczalną rasą. Po to napadają na statki, biorą niewolników i łupią inne nacje. Dla mrocznego Elfa jedyną wartościową istotą jest inny mroczny elf. Chociaż potrafię sobie wyobrazić jakiegoś szpiega Druchii, który handlowałby z "elementem" w Marienburgu, żeby osiągnąć swoje cele. Co prawda na końcu przypuszczalnie zabiłby tego człowieka, ale przez pewien czas mógłby uznać go za przydatnego.
Ostatnio zmieniony czw lis 19, 2015 8:46 am przez Xathrodox86, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
usagi01
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pt wrz 25, 2015 6:41 pm

Elf i Krasnolud

śr lis 18, 2015 10:02 pm

Xathrodox86 pisze:
potrafię sobie wyobrazić jakiegoś szpiega Druchii, który handlowałby z "elementem" w Marienburgu, żeby osiągnąć swoje cele. Co prawda na końcu przypuszczalnie zabiłby tego człowieka, ale przez pewien czas mógłby uznać go za przydatnego.


O to to właśnie mi chodziło. Dobrze to ująłeś :spoko:
 
Awatar użytkownika
Xathrodox86
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 34
Rejestracja: pt sty 27, 2012 7:00 pm

Re: Elf i Krasnolud

czw lis 19, 2015 8:47 am

usagi01 pisze:
Xathrodox86 pisze:
potrafię sobie wyobrazić jakiegoś szpiega Druchii, który handlowałby z "elementem" w Marienburgu, żeby osiągnąć swoje cele. Co prawda na końcu przypuszczalnie zabiłby tego człowieka, ale przez pewien czas mógłby uznać go za przydatnego.


O to to właśnie mi chodziło. Dobrze to ująłeś :spoko:


Do usług. :wink:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości