Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Hejtman
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: śr lip 30, 2014 10:48 pm

Powroty, wspomnienia, wynurzenia i marudzenia

śr lip 30, 2014 11:40 pm

Dość długo się zbierałem, żeby znów się zarejestrować, od jakiegoś czasu przeglądałem forum i serwis, ale nie uczestniczyłem w dyskusjach. Wróciłem ostatecznie na forum po paru ładnych latach nieobecności i pod innym nickiem,kilka rzeczy mnie przy tym uderzyło, więc postanowiłem się z tym uzewnętrznić.

Pierwsza sprawa to wygląd samego portalu, ostatnio, gdy tu zaglądałem, był dużo bardziej toporny- były to czasy, kiedy Valkiria była równorzędnym "przeciwnikiem" dla Poltera,więc bardzo dawno temu ;) To niestety chyba jedyna pozytywna zmiana ( w sensie layout, nie upadek v-ki ;).

Jako się rzekło, wchodzę więc na forum, żeby sprawdzić co aktualnie jest na tapecie i co widzę?
-Systemy autorskie- ostatni post czerwiec 2014
-Teoria rpg- ostatni post czerwiec 2013
-Zew Cthulhu- ostatni post styczeń 2013
-Wod- ostatni post czerwiec 2014
-Wampir Requiem- ostatni post styczeń 2014
itp

Mam wrażenie czy w momencie gdy większość starszej ekipy ograniczyła lub całkiem zarzuciła udzielanie się na forum, to zaczęło ono zdychać ? Może ktoś z aktywnych i z dłuższym czasem potwierdzić tę obserwację?

Kolejna sprawa to dziwne i niepotrzebne flejmy- kiedyś był od tego głównie flejm polityczny (pamiętam jak gdzieś z początku Seji organizował zrzutę na naboje i ogłaszał sezon polowania na kaczki ;) ). Teraz przenosi się to nawet na artykuły na głównej, vide http://rpg.polter.pl/Kufel-wyniki-konkursu-w69623.
Może to po prostu braki w pamięci, ale mam wrażenie, że 8-10 lat temu ludzie na polterze nie hejtowali dla hejtowania i nie flejmowali dla flejmowania. No tak,zapomniałem, wtedy trolowanie nie było dżezi i trendi.

W każdym razie mam nieodparte wrażenie, że albo większość dyskusji na forum zdycha, albo zmienia się w konkurs kto komu bardziej pojedzie i kto kogo przekona że jego erpegowanie jest najlepsze. Wygląda na to,że dyskusje najbardziej ożywiają obecnie nie merytoryczne kwestie, ale wzajemne wycieczki osobiste.

Gdzieś się w tych dyskusjach imo zatracił dystans do hobby jakim jest rpg. Z naciskiem na "hobby" i wszelkimi implikacjami jakie niesie ze sobą to słowo.
 
Awatar użytkownika
Olorin Rapidedge
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 207
Rejestracja: sob mar 03, 2007 8:47 pm

Powroty, wspomnienia, wynurzenia i marudzenia

sob sie 02, 2014 1:41 pm

Nie mogę się nazwać mocno aktywnym użytkownikiem, ale biernie obserwuję Poltergeista od długiego już czasu (z tym że ograniczam się do WFRP i działu ogólnego RPG).
Forum umiera, chciałoby się rzec. Już samo to, że czekasz 4 dni na odpowiedź jest tego dobrym przykładem, tak sądzę. Nie wiem czy to z powodu, że wszystko zostało już powiedziane? Czy może nie ma "świeżej krwi", albo jeśli jest to grają w nowsze tytuły typu WFRP 3ed, gdzie może nie ma wystarczającej ilości niedopowiedzeń, by szukać odpowiedzi na forum? (wątpię).
Wydaje mi się, że to kwestia zmiany mentalności i "całego internetu". Ludzie coraz gorzej potrafią wypowiadać się, a co dopiero pisać. Jeśli wejdziesz na poltera i napiszesz:
"Siema, wie ktos moze czy Bhaal [cenzura] Thrainowi lol? Idk, a chce wiedzieć, yolo" (właśnie się zorientowałem, że naprawdę słabo imituję internetowy bełkot, to pewien rodzaj porażki życiowej, czy sukcesu? :P)
To nikt ci nie odpowie, dodatkowo zostaniesz zaatakowany przez moderatorów. Nie ważne, czy to dobrze czy nie - aktualni "webowcy" mogą znieść wszystko, ale nie krytykę. Brak umiejętności mówienia i pisania, ciągnie za sobą brak umiejętności prowadzenia sesji, może nowych RPGowców już naprawdę brak?
Coraz mniej ludzi również korzysta z takiego czegoś jak "forum internetowe". Reddit wygrał, jego struktura sprzyja krótkim wypowiedziom (faworyzowanym również przez SMSy, czy facebooka/twittera), to już nie są czasy, w których ludziom chciałoby się tworzyć zdania złożone, czy metafory.
Karcianki, cRPGi, filmy, nawet książki - może to wszystko już wystarczy. Baldur's gate miał słabą grafikę i zostawiał wiele wyobraźni, jest szansa że Dragons Age czy inne Skyrimy zupełnie wystarczają ludziom. Nie wiem.

Zostaje bawić się w gronie znajomych, patrząc jak umiera społeczność RPGwców?
Pozdrawiam.
______________________________
Bez wulgaryzmów proszę.
Kamulec
Ostatnio zmieniony pn lis 03, 2014 9:01 pm przez Kamulec, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Hejtman
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: śr lip 30, 2014 10:48 pm

Powroty, wspomnienia, wynurzenia i marudzenia

pn sie 04, 2014 9:02 pm

Hmm,od pewnego czasu zacząłem z całą świadomością olewać nowo pojawiające się zwroty typu yolo, więc nawet nie wiem co to oznacza ;) (że niby coś o matce? bo w ryj dać mogę dać! :P)

Ale poważnie- zawsze mi się wydawało, że erpegowcy, bez względu na to czy udzielający się na Polterze, V-ce, czy gdziekolwiek indziej, to mimo wszystko osoby dość elokwentne i mające coś niecoś do powiedzenia w wielu tematach, a już zwłaszcza w kwestii swego hobby. Wydaje mi się przy tym, że bycie bucem nie koniecznie jest w pakiecie erpegowca i nie każdy temat musi się kończyć kłótnią z modami/userami (btw nawet nie wiem kto tu teraz jest modem, a kto szefem, pewnie i tak nie znam, więc nie daję szitu :] ).

Wydaje mi się też, że nowe crpgi nie muszą negatywnie działać na wyobraźnię ani tym bardziej sprawiać, że ludzie odchodzą od klasycznych rpgów. Wręcz przeciwnie, grając w takiego np Wiedźmina 2 często miałem z jakiegoś powodu ochotę powrócić do WFRP :)

Tak więc albo wszyscy wymarli,albo zdziadzieli albo im się nie chce,ale coś za proste te wytłumaczenia. Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak marudzenie zgreda,ale aż szkoda, że to (i inne fora) tak wymierają. Tym bardziej mnie to dziwi, bo jakoś po konwentach nie widać za bardzo, że frekwencja niska, a samych konwentów jest sporo więcej niż jeszcze z 10 lat temu.
Ostatnio zmieniony wt sie 05, 2014 7:42 pm przez Hejtman, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
von Mansfeld
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1778
Rejestracja: wt lip 29, 2008 7:31 am

Powroty, wspomnienia, wynurzenia i marudzenia

pn sie 04, 2014 9:37 pm

Przede wszystkim ludzie powynosili się z Poltera. Część wyniosła się z fandomu internetowego w ogóle, reszta zawędrowała na "zewnętrzną" blogosferę erpegową, grupy na Facebooku, społeczności na Google+.
 
Awatar użytkownika
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 97
Rejestracja: śr cze 17, 2009 1:13 pm

Powroty, wspomnienia, wynurzenia i marudzenia

sob paź 18, 2014 4:26 pm

Po kilku miesiącach nieobecności wróciłem na forum i zdaje się, że właśnie potwierdziłem przypuszczenia inicjatora tego tematu. Jak widać, na odpowiedź czeka się nie kilka dni, a kilka miesięcy.

Z forum poltera korzystam bodaj od 2000 roku. To kawał życia, naprawdę. Ale nie będę narzekał, jak to kiedyś dobrze było. Przez większość tego czasu przyglądałem się dyskusjom. Czy powiedziano już tutaj wszystko? Chyba tak. Ale powiedziano wszystko 15, 10, 5 lat temu. Kilka razy spotkałem się z irytującymi praktykami. Gdy ktoś zaczynał ciekawy temat, inny fan lub moderator wklejał link sprzed mniej więcej 5-ciu lat i mówił: "ale to już było i ma nie wracać więcej". Wychodziłem raczej z przeświadczenia, że to forum służy wymianie poglądów, opinii, również suchych informacji, ale nie jest encyklopedią, bo być nią nie może. Czy warto więc odgrzać kilka starych spraw dla młodych użytkowników?

Inną nieciekawą praktyką jest już nakreślona niezdolność do posługiwania się poprawną polszczyzną. O mores, o tempora! No i trudno. Forum to nie książka. Jeśli ktoś jest niekomunikatywny, przynajmniej wiadomo, czy trzeba go traktować poważnie.

Wydaje mi się, że problem leży w czym innym, a mianowicie w zastoju. Samej specyfice forum i praktykach poltera. Jeśli zakładam temat, a wśród odpowiedzi będę miał poprawkę moderacji, bo nie dałem przecinka, pięć postów o tym, że temat już był i 14 lat temu już wszystko powiedziano, a kolejne pięć postów nawet nie próbuje insynuować, ale wprost mówi - aleś ty głupi, to po co miałbym tu wracać? Część ludzi przywykła do anonimowości i nieprzeciętnie się rozchamiła, to fakt, część traktuje fora, to oraz inne, za poważnie, a powinno ono służyć, podkreślam, że według mnie, bieżącej wymianie myśli. Jeśli wrzucę tutaj kfiatki (najwięcej postów mam właśnie tego typu), chciałbym zobaczyć pod spodem komentarz: "podobało mi się, miałem podobną sytuację..." Na to pozwala FB itp. platformy. Stąd taki komentarz zostanie usunięty jako OT.

Teraz pójdę w radykalizm. Nie twierdzę, że to moje zdanie, a tylko propozycja. Może wyjściem jest obniżenie standardów? Chętnie bym wracał do poltera częściej, gdybym wiedział, że coś mnie tutaj czeka. Na FB mam aktualizacje codziennie i wiem kto z kim, gdzie i ile razy - prawie wszystkie posty znajomych to chłam, ale przynajmniej codziennie coś jest. Na forum Zewa od dwóch lat nikt mi nie odpowiedział, nomen omen, w temacie: "Cze Zew Cthulhu jeszcze żyje?". Nie czekam na eseje. Niech ktoś się pochwali, że gra i fajnie jest, i "Maski" albo "Dzień Bestii" przechodzi. Od zeszłego roku nawet kwestia kfiatków ist tot. Nie wiem, czy da się z powrotem przyciągnąć ludzi do poltera.
 
Awatar użytkownika
Olorin Rapidedge
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 207
Rejestracja: sob mar 03, 2007 8:47 pm

Powroty, wspomnienia, wynurzenia i marudzenia

pn paź 20, 2014 5:20 pm

Adam Adilew pisze:
Jeśli wrzucę tutaj kfiatki (najwięcej postów mam właśnie tego typu), chciałbym zobaczyć pod spodem komentarz: "podobało mi się, miałem podobną sytuację..." Na to pozwala FB itp. platformy. Stąd taki komentarz zostanie usunięty jako OT.


Tak chciałbym jedynie nadmienić, że między innymi w takich sprawach góruje system znany z reddita (wykorzystywany też w innych miejscach oczywiście, lepszy imho od tego z FB). Istnienie "głównych odpowiedzi" oraz "odpowiedzi do odpowiedzi" gwarantuje dużo lepszą przejrzystość i możliwość wewnętrznego dialogu nie psującego wzoru temat->odpowiedź. Forum jest już dość przestarzałą formą. Nie wiem jak wam, ale mnie na przykład przeszkadzają 150 stronicowe tematy. Nawet jeżeli gdzieś tam czai się odpowiedź na zadane pytanie, to wygrzebanie jej trwa latami.
Ma to swój urok, ale nie wiem czy przypadkiem nie jedynie sentymentalny. Poza tym krytyczne podejście do "nekromantów" odkopujących stare tematy i ogólne przeświadczenie, że w zasadzie "wszystko już zostało powiedziane" samoistnie zabija Poltera.

Modernizacja forum, przemiana w coś zupełnie innego - swego rodzaju forum z możliwością semi-offtopowych dialogów. Wydaje mi się że to mogłoby wskrzesić Poltera. Nawiasem mówiąc, bardzo mocno mnie irytuje to, że nie mogę wypowiedzieć się na temat czyjegoś kfiatka. Niektóre są naprawdę komiczne, aż chciałoby się dać plusik, okejke, upvote, czy chociaż napisać "ale mieliście ubaw".
Tylko czy komuś jeszcze chciałoby się zmieniać to forum? Nie wiem jak bardzo aktywni są sami "właściciele" szczerze mówiąc.
Pozdrawiam.
 
Awatar użytkownika
Ptakuba
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: wt sty 26, 2010 1:45 pm

Re: Powroty, wspomnienia, wynurzenia i marudzenia

wt paź 21, 2014 12:14 pm

Wiem, że nie jestem rozpoznawalny na Polterze, bo odzywam się raz na ruski rok, ale pozwolę sobie na wypowiedź, bo temat dotyczy nie tylko tego portalu, ale całej kultury internetowych for dyskusyjnych, a już szczególnie tych w tematyce fantasy.

Spostrzeżenie jest takie, że to media społecznościowe zabiły fora. Nie głupota, ignorancja czy brak zainteresowań, bo to były problemy odwieczne. Nie uważam, żeby powodem wymierania for dyskusyjnych była niepoprawna ortografia gimbusiarni czy cokolwiek podobnego. Źródłem wszelkiego zła jest znów po prostu Facebook. Pierwotnym powodem jest brak anonimowości, co wywołało wielkie parcie na autopromocję i chwalenie się swoim osobistym życiem, to z kolei doprowadziło do tego, że FB zmonopolizował internet. Obecnie, gdy ktoś chce podyskutować - dyskutuje na Facebooku. Bo może i wie, że znajdzie odzew. Fora zaś mają pewną dozę anonimowości - nie taką jak wszelkie kuraheny itp., ale jednak coś takiego istnieje, dlatego dla wielu są mniej atrakcyjne.

Ponadto wszelka tematyka jest zdominowana przez nadmierny pragmatyzm, praktycyzm. Zresztą to dlatego na Polterze rzadko się odzywam, bo niewiele jest dyskusji, które by mnie interesowały. Lubię teoretyczne deliberacje o niebieskich migdałach, tu zaś do czynienia mam głównie z informacjami na temat konkretnych aktualności czy wydawnictw albo z celnym rozwiązywaniem konkretnych, dotyczących jednej niszy problemów. I ma to sens. Ale przyznacie, że przeróżne fora padły właśnie z tego powodu, że ludziom odechciało się w pewnym momencie dyskutować o różnych mniej praktycznych i mniej konkretnych sprawach. Bez takiej ochoty nie ma potrzeby, żeby fora istniały, bo lepsze są same wyłącznie artykuły i niusy, które celnie trafią do odbiorcy, a najlepiej do szerokiego grona... I znów mamy monopol Facebooka, który idealnie się do tego nadaje, lepiej niż tworzenie własnego serwisu, a już na pewno lepiej niż forum.
 
Awatar użytkownika
Podtxt
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 303
Rejestracja: wt lut 06, 2007 9:26 am

Powroty, wspomnienia, wynurzenia i marudzenia

pt paź 24, 2014 3:54 pm

Podpisuję się pod postem Adama Adilewa. Poluźnienie etykiety to dobry pomysł.

Przy okazji: mamy mechanizm oceniania komentarzy, dajmy możliwość plusowania konkretnych postów. Pozwoli to na łatwe znalezienie wartościowych postów w tematach.
Ostatnio zmieniony pt paź 24, 2014 3:57 pm przez Podtxt, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Adam Adilew
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 97
Rejestracja: śr cze 17, 2009 1:13 pm

Powroty, wspomnienia, wynurzenia i marudzenia

pn lis 03, 2014 8:05 pm

Podtxt pisze:
Przy okazji: mamy mechanizm oceniania komentarzy, dajmy możliwość plusowania konkretnych postów. Pozwoli to na łatwe znalezienie wartościowych postów w tematach.


Sam o tym myślałem, ale dopiero po napisaniu poprzedniego posta. Wiele dyskusji przeniosło się na stronę główną, pod zamieszczane tam materiały, w tym po prostu sporo notek reklamowych, tymczasem system - powiedzmy - ocen mógłby się tutaj sprawdzić. Ale co ja mogę?

Ptakuba pisze:
Fora zaś mają pewną dozę anonimowości - nie taką jak wszelkie kuraheny itp., ale jednak coś takiego istnieje, dlatego dla wielu są mniej atrakcyjne.


Zająłbym się problemem od drugiej strony. Anonimowość nie oznacza anarchizmu i osoba pisząca wulgarnie, bezmyślnie czy obraźliwie spotka się z ostrzeżeniem czy w ostateczności zlikwidowaniem konta. To są pozytywy autokratyzmu forumowej etykiety. Nie popisywanie się zdjęciami, ale słowem. Ba, ale ważne, żeby plusy dodatnie nie przysłoniły nam plusów ujemnych, o których już wspominałem. Ludzie grający w erpegi to pewnego rodzaju elita; bo czytają, bo myślą, bo ich zainteresowania wykraczają poza piwko i meczyk. Od tej elity nie można jednak wymagać rozprawek filozoficznych, a jednocześnie ileż można mówić (w moim przypadku raczej czytać), a propos pragmatyzmu, np. o spisie treści nowego MiM-a? Gdzieś się na forum zagubił złoty środek; to jest tylko i wyłącznie moja opinia.

Lubię zerknąć czasami do starego tematu, jeśli mi to potrzebne, ale z zasady ich nie odkopuję, choćbym chciał napisać, czy coś się u mnie sprawdziło, szwankuje albo zapytać, co inni myślą. I tak pojawiła się kwestia nekromancji.

Olorin Rapidedge pisze:
Poza tym krytyczne podejście do "nekromantów" odkopujących stare tematy i ogólne przeświadczenie, że w zasadzie "wszystko już zostało powiedziane" samoistnie zabija Poltera.


Użytkownicy odchodzą i przychodzą. Część trwa tu latami (wyżej pisałem, że tkwię w tym skomplikowanym związku gdzieś od 2000 roku, ale zacząłem czytywać Poltera w tym samym czasie, co św.p. "Clicka Fantasy" - artykuł z pierwszego numeru, wprowadzający do RPG, pożyczałem potem znajomym na zachętę. Sprawdziłem, to i tak niewiele krócej, bo bite 12 lat). Nie wierzę, że nasze opinie, poglądy czy doświadczenia się nie zmieniają. Również dlatego, że dosłownie zmienili się użytkownicy. Może by więc coś odkopać?

Sam po części zaprzeczyłem sobie pisząc takiego giganta... Cóż. I tak czekam na lajka.
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2240
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

Powroty, wspomnienia, wynurzenia i marudzenia

pn lis 03, 2014 9:14 pm

Poza tym krytyczne podejście do "nekromantów" odkopujących stare tematy i ogólne przeświadczenie, że w zasadzie "wszystko już zostało powiedziane" samoistnie zabija Poltera.

Jeżeli chcecie coś napisać w starym temacie – zachęcam. Możecie uzupełnić to, co w nim napisano, możecie wznowić dyskusję.

Do reszty celowo się aktualnie nie odnoszę, chętnie poczytam Wasze opinie.
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: Powroty, wspomnienia, wynurzenia i marudzenia

śr lis 05, 2014 9:15 pm

Zgodzę się, że spora część dyskusji przeniosła się na blogi Polterowe/na FB.

Niedawna reorganizacja była jedną z prób ożywienia forum, jest również nadzieja na lepsze zintegrowanie z resztą serwisu.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość