Zrodzony z fantastyki

 
Galeitha
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: pn lut 09, 2015 9:07 am

Psycholog na kompleksy?

pn lut 09, 2015 9:34 am

Mam problemy z nawiązywaniem relacji z innymi ludźmi, nawet moimi rówieśnikami. Czuję się od nich gorsza, mam wrażenie, że nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Mimo że samodzielnie staram się pozbyć swoich kompleksów i podnieść samoocenę - niewiele to daje. Rozważam wybranie się do psychologa i szukam jakiegoś dobrego, który "specjalizuje się" w pracy z młodzieżą. Orientujecie się czy warto zgłosić się do gabinetu [moderacja] Albo możecie polecić kogoś z Bydgoszczy? Będę też wdzięczna za wskazówki - jak Wy sobie poradziliście z podobnym problemem.

Link wycięty. – Kamulec
Ostatnio zmieniony śr sie 05, 2015 8:02 am przez Kamulec, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Froger
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 560
Rejestracja: wt lut 05, 2008 4:52 pm

Psycholog na kompleksy?

pn lut 16, 2015 12:16 am

Boże tak dawno nie wypowiadałem się na forum, że zapomniałem hasła. No nic. Ciekawe pytanie. Może też zgłębię przemyślenia nad samym sobą, bo tak naprawdę swoją historię można poznać opowiadając ją komuś innemu!

Tyle słowem wstępu. Po pierwsze, ile masz lat. O tyle, o ile pytać niegrzecznie, to zapytać wypada w takiej sytuacji.
Powiem Ci coś o sobie. Może pomoże, może nie. Otóż za gnoja będąc w gimnazjum byłem raczej nieśmiały i strasznie mi to nie pasowało. Bardzo. Wiadomo, "fajne ziomki", gwiazdy telewizji były "cool" i pewne siebie. Zadałem sobie więc pytanie, jaki chce być? Świat należy do odważnych. Chcę być pewny siebie i towarzyski. Zmiana polegała na przekraczaniu kolejnych granic, zmuszania się do zagadywania do ludzi itd. Nie ukrywam, że pomogli mi znajomi, bo pomimo, że byłem nieśmiały, to raczej lubiany. Dobrze było wejść w nowe towarzystwo. Nic cie nie ogranicza, ludzie cie nie znają, możesz "wymyślić siebie" na nowo, więc do liceum już wszedłem pewnym krokiem!
Matura już za mną. Nie owijając w bawełnę, bo to nic nikomu nie da. Mam mnóstwo znajomych, nigdy nie mam problemu, żeby z kimś gdzieś iść. Ba! Ja sam chodzę tylko na siłownie albo biegać. Dzisiaj koleżanka mi powiedziała, że nie wyobraża sobie mnie bez "pewności siebie", weszło mi to tak głęboko w naturę, że stało się dominującym elementem charakteru.
Ale nigdy nie musiałem niczego robić pod kogoś, wychodząc z założenia "nie podoba się? won". Silnym charakterem można sobie zbliżyć ludzi. Wszyscy moi znajomi powiedzą Ci, że mam silny charakter. Ale to ma swoje minusy, np. bardzo trudno nawiązać mi przyjaźń i ją utrzymać. Ale mam dziewczynę, więc aż tak mi to nie przeszkadza.
Aha no i nie będę cię oszukiwał, bo w pracy nad charakterem pomogło mi to, że okazało się, że wyrosłem na całkiem przystojnego faceta. Ku mojemu zdziwieniu. Ale myślę, że to niewiele zmienia, tylko trzeba mieć ciut silniejszy charakter ;)

Co do rad. Znajdź sobie hobby. Skoro tu jesteś to zakładam, że fantasy. Ale znajdź takie, które zmusi Cie do przebywania z ludźmi, zmusi do komunikacji z innymi. Jak mama będzie szła coś załatwić do urzędu, idź z nią. Nie musisz nic tam robić, obędziesz się z czymś nowym.
Właśnie! Nowe wrażenia! Jeździłaś konno? Spróbuj. Zależy jaka stadnina. Koło 30zł już można pojeździć (ze 2 godziny). Jedź na snowboard, jeśli masz możliwość. Nowe wrażenia zmieniają ludzi. Nie zapomina się adrenaliny towarzyszącej sytuacji bliskiej skręcenia karku :D
Kolej na rady socjopatyczne i egocentryczne. Wmawiaj sobie swoją wartość i "fajność". Wmawiaj sobie cechy charakteru, których nie masz. Powtarzaj to sobie i innym. Mi pomogło w pewnym stopniu. Możesz też wchodzić w sytuacje i interakcję, które podnoszą ego, ale to już element charakteru socjopaty :D

A przede wszystkim uwierz w to, że nikt nie jest lepszy od ciebie. Wszyscy są tacy sami. Jeśli będziesz mieć silny charakter, zmienisz wszystko. Wejdź sobie na jakąś stronę gdzie są komentarze i poczytaj. Ręce opadają, ludzie to barany.

Jeśli niewiele ci to pomoże, mam nadzieję, że chociaż docenisz mój czas ;) I nie sądzę, żebyś potrzebowała psychologa. Znam wielu studentów psychologii, ergo przyszłych psychologów i w życiu do nich nie pójdę. Porozmawiać, to mogę z nimi przy piwie. Nie wspominając już o zakładach psychiatrycznych, bo to totalna porażka.
Jeśli będziesz chciała odpowiedzieć. Pisz tu, raczej będę pamiętał, żeby zaglądać. A jak będziesz chciała, to ci dam prywatnego maila, to będziesz pisać. Jeśli nie, to życzę szczęścia i siły charakteru! ;)

Nie chcę, żeby ktoś poczytał mój post jako chwalenie samego siebie.

PS. Skąd pomysł, żeby tutaj szukać pomocy?
I zachęcam do komentowania też mojego wpisu. W ogniu dyskusji może wykluje się coś nowego.
Ostatnio zmieniony pn lut 16, 2015 1:15 pm przez Froger, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
love*buddyzm
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: pn lut 16, 2015 5:58 pm

Psycholog na kompleksy?

pn lut 16, 2015 6:08 pm

@up
Przedmówca ma dużo racji chociaż może nie w każdym akapicie ;)
Ja dodam od siebie, że w dzisiejszych czasach warto skorzystać z usług profesjonalisty - to potrafi oszczędzić mnóstwo czasu, wysiłków i problemów. I od samego początku niech po Tobie spływa co, kto o tym pomyśli i dlaczego ;) powszechnie funkcjonujące stereotypy nie wnoszą nic dobrego - wręcz przeciwnie. Dobry psycholog albo terapeuta to świetna sprawa. Mówię z własnego doświadczenia...

A przede wszystkim uwierz w to, że nikt nie jest lepszy od ciebie. Wszyscy są tacy sami. Jeśli będziesz mieć silny charakter, zmienisz wszystko. Wejdź sobie na jakąś stronę gdzie są komentarze i poczytaj. Ręce opadają, ludzie to barany.
Dokładnie tak.
 
Awatar użytkownika
ojciec mateusz
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 238
Rejestracja: pt paź 14, 2011 8:16 pm

Psycholog na kompleksy?

ndz mar 15, 2015 8:59 pm

mam wrażenie, że głównym celem panny galathei jest wypozycjonowaie stronki podanej powyżej :)

ale jeżeli się mylę:
moja droga, nie polecam psychologów. podobnie jak kolega frogger znam osobiście kilku (nie studentów, ale praktykujących psychologów) i nie dysponują oni żadną tajemną wiedzą. spotkanie z psychologiem czy też terapia wygląda tak, że sobie pogadasz, a potem psycholog udzieli ci takiej samej rady, jaką dać ci może każda koleżanka.

jeżeli chodzi o moje doświadczenia, to zauważyłem, że sport dodaje pewności siebie. chłopakowi poleciłbym sporty walki, kobiecie nie wiem... może taniec? chodzi o to, że a) uczysz się podejmować określone role w życiu (ale w warunkach kontrolowanych); b) lepiej wyglądasz ergo lepiej się czujesz w swoim ciele; c) poznajesz nowych ludzi, to zmusza cię do podejmowania interakcji; d) masz temat do pogadania z innymi (co czyni cię nawet w twoich oczach ciekawszym człowiekiem);

pozdrawiam,
życzę powodzenia :)

PS.
aha, na pewno nie staraj budować swojej samooceny na stwierdzeniu, że "ludzie to barany".
Ostatnio zmieniony ndz mar 15, 2015 9:06 pm przez ojciec mateusz, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Froger
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 560
Rejestracja: wt lut 05, 2008 4:52 pm

Psycholog na kompleksy?

ndz mar 15, 2015 9:32 pm

To nie było w kontekście budowania samooceny, tylko zauważenia co się dzieje wokół. Poza tym, stwierdzałem fakt.

Pozdrawiam, froGer :D

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość