Zrodzony z fantastyki

 
Solmyr
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 25
Rejestracja: ndz kwie 24, 2016 8:08 pm

mechanika "dystansu"

pt sie 12, 2016 4:08 am

witam,

chciałbym zapytać o to jak wygląda kwestia dystansu napastnik - ofiara
Wyjaśnię o co mnie się rozchodzi na przykładzie sytuacji, które mi jako graczowi się przytrafiły i chciałbym, żeby ktoś mi powiedział czy są to sprawy zgodne z mechaniką gry

scena nr. 1.

moja postać - czarodziej - używa ulepszonej niewidzialności, skrada się do wroga od tyłu, wyciąga rękę kilka centymetrów od głowy ofiary i "KABOOOM"
ale MG powiedział, że trafiłem na łotrzyka, który ma atut "Uchylanie", więc wg def. nawet go nie drasnąłem mimo, że kula ognista ma promień 6 m. Jeszcze bym to machnął ręką gdyby to był czar - promień, ale kula?
a więc taki łotrzyk musiałby uskoczyć te 6 metrów + ot tak. Natychmiast. Z miejsca. To jakby w ułamku sekundy wskoczyć na 2 piętro...

Z analogii do życia, gdy ktoś przykłada pistolet do potylicy ofiary, fizycznie nie jest możliwe uchylenie się przed kulą.

Dlatego też moje pytanie brzmi o dystans, bo nie ma tego nigdzie sprecyzowane.
Rozumiem gdyby taka kula leciała kilkanaście metrów, ale nie 5cm od celu.
Zmienia się czas reakcji no i oczywiście możliwość przygotowania się do uniku.

Druga sprawa, jak wygląda "uchylanie" gdy mamy do czynienia z falą?
To również jest absurdem, ponieważ gdy rozchodzi się fala o szerokości powiedzmy 20-30 metrów, gdzie taki łotrzyk ma się uchylić?
to tak jakby uciekać przed załamującą się morską falę bez ogranczeń tylko dlatego, że ma się taką zdolność...


dzięki za odpowiedzi
 
Joth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 110
Rejestracja: ndz lis 02, 2008 7:14 pm

mechanika "dystansu"

sob sie 13, 2016 1:56 am

W dnd gralem baaardzo dawno, ale jak sobie przypominam to:

Mechanika okresla jasno: jesli lotrzyk ma uchylanie i wyjdzie mu rzut obronny to uniknie nawet strzalu plutonu egzekucyjnego. (O ile nie jest unieruchomiony) To poprostu tak dziala w tej grze. Mozna zmienic system, albo lykac jak pelikan takie smaczki. :) Wojownik na wyzszych levelach moze sie wspinac po gladkich pionowych scianach w zbroi plytowej bo ma wspinaczke.
Sorry taki mamy balans klas postaci.

Tak rpgowo rozpatrujac to lotrzyk mogl poczuc cieplo, zobaczyc blask, uslyszec dzwiek szeptanego zaklecia itp itd i poprostu odskoczyc w odpowiednim momencie. Jakby mg byl wredny to moglby powiedziec ze ta kula wybuchla przy tobie w koncu celowales na bardzo bliska odleglosc.
Moim zdaniem przecwaniaczyles i sie skarzysz. :)


A i jeszcze edit:
Zeby przypadek byl analogiczny to zamien pistolet na granat i pomysl jak madra rzecz zrobiles. :)
Ostatnio zmieniony sob sie 13, 2016 1:58 am przez Joth, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Solmyr
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 25
Rejestracja: ndz kwie 24, 2016 8:08 pm

mechanika "dystansu"

ndz sie 14, 2016 2:51 am

hie hie hie

mam prestiżówkę Fire Elemental Savant - jestem już w sumie żywiołakiem ognia :)
także jedyne co to muszę kupować częściej nowe ciuchy :)
Mogę więc walić Kamehamę gdzie tylko mi się zamarzy

ale takie zasady jak unik w kosmos, z d*py irytuje mnie bo jednak wykosztowałem się
straciłem dwa zaklęcia, żeby załatwić wroga

a po drugie - jak mógł wyczuć odpowiedni moment skoro inkantacja zawiera dwa słowa

poza tym to rodzi pytanie o czas reakcji, i o czas ogólnie, skoro łotrzyk jest szybszy niż zaklęcie, a barber skacze szybciej niż czarodziej z lotem to coś tu kurna nie gra...

a to, że barber w płytówie skaczący jak żaba to nic, a co gdy taki barber znajduje się wodzie :) albo na pustyni
No sense! everywhere no sense!


http://orig09.deviantart.net/6619/f/201 ... 8srean.gif
 
Łodzianin
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 77
Rejestracja: sob lut 16, 2013 10:34 pm

mechanika "dystansu"

ndz sie 14, 2016 3:23 pm

Jest to kwestia balansu i działania mechaniki. Jeśli łotrzyk (z "Uchylaniem", które jest zdolnością a nie atutem) miał prawo do wykonania rzutu na refleks i udał mu się on, to nie otrzymuje żadnych obrażeń. Nie zawsze jest to możliwe do wytłumaczenia (spróbuj wytłumaczyć działanie np. "Nieświadomego uniku")
 
Solmyr
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 25
Rejestracja: ndz kwie 24, 2016 8:08 pm

mechanika "dystansu"

ndz sie 14, 2016 7:16 pm

no właśnie nieświadomy unik jest łatwiejszy do wytłumaczenia, gdyż jest to 6. zmysł, coś jak to co posiadał Spiderman, czyli zanim nastąpiło zagrożenie przewiduje się co się stanie,
w uchylaniu jest odwrotnie, zagrożenie już wystąpiło, natomiast "uchylanie" jak sama nazwa wskazuje - uchyla się przed ciosem, a nie znaczy to że wypada z pola zagrożenia.

takie niuanse są, i błedy moim zdaniem w mechanice psują jakoś rozgrywki
raz, że czarodzieje mają ograniczoną liczbę "strzałów" wszystko idzie jak po grudzie...mało życia itd
to w takiej sytuacji jak opisałem poszerzenie czaru i maksymalizację można stracić na samym początku walki,
potem sneak attack łotrzyka i czarodziej leży...

no jest po prostu nieuczciwe!
 
Aesthevizzt
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: pn sty 19, 2015 10:23 pm

mechanika "dystansu"

ndz sie 14, 2016 7:36 pm

Swego czasu mój MG podczas sesji 4e starał się racjonalizować takie sytuacje, odpuścił sobie jak przytoczyłem mu fragment dyskusji, w którym jasno wskazano, że MG nie powinien na siłę zmieniać/racjonalizować zaistniałej sytuacji, tylko dopasować jej opis do tego co wynika z rzutów. Innymi słowy:
a) Twoja postać w momencie wypowiadania zaklęcia kichnęła przez co źle wymierzyła czar, albo
b) jeśli stałeś obok łotrzyka, to ten błyskawicznie odwrócił się i odepchnął Twoją rękę, dlatego Twój czar nie wypalił/poleciał w innymi kierunku niż planowałeś, albo
c) w tracie rzucania czaru coś rozproszyło Twoją postać (przelatujące ptaki, nietoperze, jakiś hałas, cegła, która spadła tuż obok Twojej postaci etc), albo
d) łotrzyk, którego śledziłeś tak naprawdę doskonale zdawał sobie sprawę z tego, ze za nim podążasz i chciał wciągnąć Cie w zasadzkę.

O balansie miedzy klasami w 3,5e można by książki pisać. Czarodziej/kapłan/druid ma ograniczoną ilość zaklęć, ale może zdziałać cuda, o których postać nieczarująca nie moze sobie nawet pomarzyć. Łotrzyk może jednym ciosem ubić pojedynczego przeciwnika, o ile nie okaże się on konstruktem/nieumarłym albo posiadaczem atutu, którego nazwy teraz nie jestem sobie w stanie przypomnieć i będzie miał nie lada problem jeśli przeciwnik nie był sam, tylko z kumplami ;)

W 3,5e jest wystarczająco wyjątków od wyjątków, więc tworzenie zasad mających urealnić rozgrywkę w ściśle określonych sytuacjach mija się z celem, to tylko jeszcze bardziej zagmatwa zasady.

W każdym razie nie ma sensu dyskutować z zasadami, kośćmi i MG, tak samo policjantami wypisującymi mandat za niedostosowanie się do znaku. Dura lex sed lex. :)
Ostatnio zmieniony ndz sie 14, 2016 7:39 pm przez Aesthevizzt, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Solmyr
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 25
Rejestracja: ndz kwie 24, 2016 8:08 pm

mechanika "dystansu"

ndz sie 14, 2016 8:24 pm

jest tylko jedno ale -

byłem kompletnie niewidzialny.
używałem lotu

poza tym MG nic nie wspominał że ktokolwiek kichnął, czy ptak nasrał
a to czego nie wspomni MG nie istnieje

no i mamy wtedy pat
 
Aesthevizzt
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: pn sty 19, 2015 10:23 pm

mechanika "dystansu"

ndz sie 14, 2016 11:56 pm

Czy w opisie czarów jest wprost wskazane, że mają one wpływ na statystyki atakowanego celu?

Mistrz po przeanalizowaniu testu na szybko powinien przedstawić co zaszło i tyle dopasowując ją do wyników rzutów, a nie zastanawiać się czy to logiczne/realistyczne. Nie możesz mieć pretensji, że przeciwnikowi wyszedł rzut ;) BTW - czy poza tym co napisałeś MG coś więcej powiedział?

Weź pod uwagę jeszcze 2 sytuacje:
1) Twoja postać idzie spać (powoli zasypia) i do jej posłania podczas "biwaku" zakrada się skrytobójca, (bo MG chce pozbyć się irytującego gracza ;) ). Zabójca wykonuje test ataku, ale na kości krytyczne pudło. Czy protestowałbyś gdyby MG powiedział, że Twoja postać i tak jest martwa?

2) analogiczna sytuacja do tej, którą przedstawiłeś w opisie, tylko, ze to Ty grasz tym nieszczęsnym łotrzykiem. Zaakceptowałbyś, że MG nie pozwala Ci wykorzystać Twoich specjalistycznych umiejek by uniknąć niechybnej śmierci?
 
Solmyr
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 25
Rejestracja: ndz kwie 24, 2016 8:08 pm

mechanika "dystansu"

pn sie 15, 2016 2:07 am

nie każdy czar ma w opisie wprost wskazane.

ale mimo wszystko, uważam że pewien realizm musi być!
np. kwestia wrogowie w wodzie i czar błyskawica

podobnie jak czar krzyk - powinna to być fala w kształcie kuli - tak jak rozchodzi się dźwięk

- w zasadzie powiedział tylko tyle, że łotrzyk uskoczył i na ślepo mnie "zestrzelił" i padłem nieprzytomny

1. raz już zginąłem właśnie z ręki skrytobójcy - nie było to miłe, ale dałem się podejść, więc zasłużyłem sobie
2. oczywiście, że tak - patrz wyżej - bo muszą być jakieś granice rozsądku i fantazji.
"złoty środek"
A powiedz mi, czy jeśli grasz super łotrzykiem i masz super skilla, to nikt nie jest w stanie Cię okraść?
poza tym, gracz nie ma pewnością z kim przyjdzie mu się mierzyć, i taki czarodziej nie może optymalnie przygotować sobie zaklęć, a kula ognia jako obszarówka jest zawsze przydatna.
Bo promieniem można zwyczajnie spudłować...
 
Aesthevizzt
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: pn sty 19, 2015 10:23 pm

mechanika "dystansu"

pn sie 15, 2016 1:59 pm

Wg mnie skoro coś nie wynika wprost nie należy tego wyinterpretowywać/tworzyć racjonalizatorskich zasad specjalnych.

Szukanie w D&D to tak jak szukanie dziewicy w burdelu. Powinieneś albo poszukać innego MG albo innej mechaniki.

A powiedz mi czy jeśli grasz super magiem, to nie możesz trafić na przeciwnika z kluczem cech sprawiających, że Twoje czary są bezużyteczne?

Dobór czarów do temat rzeka. Znam osoby, które wyśmiałyby taktykę opartą na kuli ognia twierdząc, ze unieruchomienie/zauroczenie/uśpienie jest o niebo skuteczniejsze.
 
Łodzianin
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 77
Rejestracja: sob lut 16, 2013 10:34 pm

mechanika "dystansu"

pn sie 15, 2016 4:56 pm

1) Twoja postać idzie spać (powoli zasypia) i do jej posłania podczas "biwaku" zakrada się skrytobójca, (bo MG chce pozbyć się irytującego gracza ;) ). Zabójca wykonuje test ataku, ale na kości krytyczne pudło. Czy protestowałbyś gdyby MG powiedział, że Twoja postać i tak jest martwa?


A czy śpiącej postaci nie należałoby traktować jako bezradnej, co umożliwiłoby wykonanie Coup de Grace?

EDIT: Sprawdziłem i mam rację:

Bezradny: Bohater jest sparaliżowany, związany, unieruchomiony, nieprzytomny, śpi lub z innego powodu pozostaje zdany na łaskę wroga. Bezradny cel ma Zręczność 0 (modyfikator –5). Ataki wręcz wymierzone w taką osobę korzystają z premii +4 (odpowiednik atakowania leżącego). W przypadku ataków dystansowych wymierzonych w bezradnego nie ma żadnych specjalnych premii. Łotrzyk może w taki cel wyprowadzić podstępny atak.
Wróg ma prawo w akcji całorundowej wykorzystać względem bezradnej istoty coup de grace. Może użyć do tego celu broni do walki wręcz albo też łuku lub kuszy, pod warunkiem jednak, iż stoi obok ofiary. Trafienie jest automatyczne i krytyczne (łotrzyk otrzymuje również premię do obrażeń wynikającą z podstępnego ataku, jeśli stosuje coup de grace względem bezradnej istoty). Jeżeli ofiara przeżyje, musi wykonać rzut obronny na Wytrwałość (ST 10 + zadane obrażenia) – nieudany oznacza, że i tak czeka ją śmierć.


Wg mnie skoro coś nie wynika wprost nie należy tego wyinterpretowywać/tworzyć racjonalizatorskich zasad specjalnych.


Zdecydowanie popieram to stanowisko.
Ostatnio zmieniony pn sie 15, 2016 4:59 pm przez Łodzianin, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości