Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Ruffle
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 481
Rejestracja: pt lip 13, 2007 10:21 am

Holnara Waleczna [3.5]

pn gru 05, 2016 11:15 pm

W kuchni panowała cisza, którą mąciły jedynie dźwięki palącego się drewna. Kominek był jednym z niewielu źródeł światła - oprócz niego półmrok rozjaśniały niedopalone świece. W ciepłym powietrzu unosiła się woń grzybów i ziół. Pomieszczenie było przytulne, choć opustoszałe - kucharki udały się już na spoczynek. Holnara o tym wiedziała i dlatego postanowiła tu wejść. Jej rozedrgane wnętrze nie wytrzymałoby kontaktu z kimkolwiek, krasnoludzica zamierzała zostać w kuchni do rana. Drewno, które prawie zmieniło się w popiół i krótkie świece dawały chwilę na zastanowienie, a po tej chwili miały ją ukryć w braku światła. Tylko nad czym tu się zastanawiać? Kierownik kuchni i jego perwersyjne zachcianki. Dziwne, że nie rozpłakała się jeszcze.
- Czhy szhie czhymś martfiszh? - wyseplenił chobołd, który wylazł spod stołu
Holnara zadrżała i niemal krzyknęła:
- Nie interesuj się!
"Dziwne, że się odezwał. Zazwyczaj spełniał funkcję niemego pomocnika." Pomyślała.
- Po prostu mnie zostaw, nie chcę nikogo widzieć. - Powiedziała po chwili, po czym spuściła głowę i zmarszczyła czoło, zasłoniła też oczy ręką, by chobołd nie widział, jak zbiera się jej na płacz.
Stworek, słysząc jej lekko rozpaczliwy ton, wlazł pod stół i wrócił do robienia tego, w czym był najlepszy - samą swoją obecnością odstraszał szkodniki.
Drewno i świece się wypaliły, a Holnara zapadła w sen.

***

Dzień za dniem jako kucharka wśród nielubianych (i to z wzajemnością) koleżanek oraz kierownika kuchni, który wtajemniczał swoje nowicjuszki w arkana cielesnej przyjemności - dość wątpliwej zresztą. Z każdą dobą Holnara odczuwała w sobie coraz większe pokłady agresji. Niedawno ten lubieżny, obleśny knur wziął na przyuczenie czeladnika i chwalił się przed nim swoimi kolekcjonerskimi sukcesami. Podsłuchała ich rozmowę, a raczej usłyszała, bo przełożony nawet nie miał ochoty zbytnio tego tuszować: "Ta ostatnia miała więcej pierwiastka chłopskiego. Che, che, che! No ale trzeba mieć zasady - żadnej nowej nie przepuszczę". Na twarzy krasnoludzicy, gdy usłyszała te słowa, rozmalował się grymas obrzydzenia. "Niech się weźmie za tego nieopierzonego młodzieniaszka" - pomyślała, mając ochotę powiedzieć to kiedyś głośno. Poza tym wszystko toczyło się stałym, miarowym rytmem, i to, że oprócz incydentu z czeladnikiem panowała jakaś dziwna zmowa milczenia, doprowadzało najmłodszą kucharkę do wewnętrznej furii. "Jak gdyby nigdy nic, jakby nic się nie stało" - powtarzała w myślach.

- Musziszh stąd szhię ruszycz, takie życie czię zamęczhy! - Wyseplenił chobołd, gdy Holnara kończyła właśnie myć naczynia.
- Nadal nie pojmuję, dlaczego się w to mieszasz - odpowiedziała mu, nie dając po sobie poznać, że jego zainteresowanie ją cieszy
Stworek wylazł spod stołu, a kucharka mogła mu się dobrze przyjrzeć. Wyglądał jak szczenię, które jeszcze nie przejrzało na oczy - jego powieki były opuszczone, ale oczy miał duże. Na głowie rosły mu dwa rogi, jak u bardzo niewielkiej kozy. Z tyłu posiadał ogon z sierścią tworzącą coś na kształt pomponu oraz pazurki - ciemne i błyszczące. Chobołd miał też bliznę na pysku, przez co nie potrafił wyraźnie się wypowiadać.
Nic nie powiedział, ale dał jej niewielki pergamin.
- Co to jest? - Zapytała zdziwiona Holnara
- Sspiss kśąszek. O bohaterkhach waszhej rasy.
- I na co mi się to ma przydać?
Chobołd nie odpowiedział. Przybrał widmową postać (to znaczy: stał się niewidzialny) i podreptał pod stół, co można było wywnioskować z dźwięków małych kroków.

Tak zaczęła się historia walecznej krasnoludzkiej kobiety, jaka wzgardziła tym, że to głównie mężczyźni stają na polu bitwy, a kobiety są wyśmiewane za męską urodę (jaka cechuje krasnoludów obojga płci).

Holnara to dość wrażliwa, lecz także nieco choleryczna postać. Nie znosi drwin ze swojej blond brody, którą wiąże w warkocz (podobny warkocz wiąże także z włosów, nie zarostu). Broda jest tak bujna, że nawet jak na krasnoludzką kobietę wygląda "zbyt" męsko. Nie ma nic przeciwko innym rasom i akceptuje wielu, nie patrząc na ich wygląd zewnętrzny czy pochodzenie. Ciężko ją wyprowadzić z równowagi, ale gdy już do tego dojdzie, to biada prowokującym! Jest negatywnie nastawiona do spraw takich jak próżność i przesadne dbanie o wygląd. Nie przepada za mężczyznami, odrobinę tylko przychylniej patrzy na mężczyzn-krasnoludów, lecz ludzie, elfy czy półelfy, jacy lubują się w pięknym, ale często pustym wyglądzie kobiet swojej rasy, są dla niej odpychający.

Holnara nie tylko zarostem przypomina mężczyznę swojej rasy - ma także masywniejszą muskulaturę i dość niski głos, poza tym ma również dość ostre rysy twarzy. (Nazwalibyśmy to nadwyżką testosteronu i zarazem niedoborem estrogenu). Ta kobieta najchętniej przyłączyłaby się do drużyny innych kobiet, a jeszcze ściślej - kobiet karłów. Z pewnością będzie jej lżej przy jakiejś gnomce, niż przy człowiekowi czy elfowi, który może ją zranić niewybrednym żartem. Niestety, takim żartem mogą próbować ją ugodzić także piękne kobiety, jakie żartując sobie z Holnary chcą się dowartościować.
Jest małomówna, uczynna i konkretna. W tym także ma nieco z mężczyzny. Jednak są rzeczy, jakie ją od mężczyzny różnią - większa wrażliwość i brak zamiłowania do alkoholu.

Po wydostaniu się ze swojego rodzinnego domu (może to być jakiekolwiek krasnoludzkie miasto, np. Tibold) postanowiła udowodnić coś światu. Osiągnąć to, co osiągają najlepsi poszukiwacze przygód - sławę, chwałę i przejście do legendy. Jako początkująca wojowniczka chętnie przyłączy się do jakiejś drużyny, by wprawić się w fachu i zdobyć doświadczenie.

UWAGA: Statystyki niedokończone na dziś, wstępne i byłbym wdzięczny za pomoc.
Holnara Kobieta Wojownik 1, SW 1; średni humanoid (krasnolud), KW 1k10 +1, PW 12, Inic +2, Szyb 6 m; KP 18, dotyk 14, nieprzygotowany 16, Atak wręcz 1k10 + 3 Topór bojowy, krasnoludzki (krytyk 19-20x2); Char CN; SA , SC -; MRO Wytr +6, Ref +3, Wola +1; S 15, Zr 14, Bd 18, Int 10, Rzt 11, Cha 10.

Umiejętności i atuty: Jeździectwo + 2, Pływanie +2, Zastraszanie +4; Krzepa.

Wzrost: 96 cm, Waga: 77 kg.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości