Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 9
 
Awatar użytkownika
Wojteq
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1934
Rejestracja: ndz lut 08, 2004 12:00 am

czw maja 06, 2004 7:21 pm

Nie doszło właściwie nie z mojej winy... Fantastyczna ma rodzinka bardzo potrzebowała, żebym na domek poleciał w sobotę, tak że byłem na CQ w piątek do oporu i w sobotę do południa!!! Aż nawett mi się kląć nie chce. Nie chcieli powiedzieć o co chodzi - dowiedziałem wie w domu... Pierwsza Komunia - Wojteq - kierowca. Gulp!!

Chciałbym serdecznie przeprosić Was wszystkich a szczególnie Corpusa za zawracanie głowy i brak obiecanej "wareczki"... :-( Zawsze się musi coś (przepraszam za wyrażenie) usrać.
 
Awatar użytkownika
Wojteq
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1934
Rejestracja: ndz lut 08, 2004 12:00 am

czw maja 06, 2004 7:29 pm

Przepraszam za drugi post pod rząd, ale specjalnie tak uczyniłem, by znaczącą zmianę w dyskusji zaproponować. :-) (hie hie - złamałem zasadę!! :evil: )

Mógłby ktoś pokrótce wyjaśnić ogólne założenia systemów World Of Darkness?? Oczywiście nie pytam tutaj o Wampira, Wilkołaka i Maga, gdyż te można powiedzieć "poznałem" przesiadując w najrozmaitszych sklepach i (sic!) bibliotekach.

Chodzi mianowicie o:
Wraith
Changeling
to jeszcze jedno co nazwy nie pamiętam... :-) (jest takowe?)
 
Awatar użytkownika
Kozmoor
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 346
Rejestracja: wt mar 09, 2004 1:33 am

pt maja 07, 2004 9:59 am

Wojteq pisze:
Mógłby ktoś pokrótce wyjaśnić ogólne założenia systemów World Of Darkness?? Oczywiście nie pytam tutaj o Wampira, Wilkołaka i Maga, gdyż te można powiedzieć "poznałem" przesiadując w najrozmaitszych sklepach i (sic!) bibliotekach.

Chodzi mianowicie o:
Wraith
Changeling
to jeszcze jedno co nazwy nie pamiętam... :-) (jest takowe?)

Ech to może ja troszkę o Changelingu.Wedlug mnie to najmniej mroczny
(choć nie da mu się odmówić smutku i pewnej "jesiennej deprechy").
w tym settingu nacisk polożony jest na baśniowość.Wcielasz się bowiem
za Odmieńca - hybrydę "zwyklego" czlowieka i jednej z baśniowych istot
,których archetypy można spotkać pośród baśni legend i podań różnych
"zachodnich" kultur.
W czym tkwi konflikt?W zasadzie brak wyraźnej "linii frontu".Chodzi o przeżycie,umknięcie wszechobecnej Banalności (to glówny negatywny aspekt rzeczywistości w Changelingu,odzwierciedla to, co w Magu nazywa się statycznym paradygmatem tworzonym i forsowanym przez Unię Technokratyczną) i o wesole i kreatywne życie na pograniczu dwóch światów.(Changeling bowiem postrzega dwie rzeczywistości - tę zwyklą,
Tellurię jak i Dreaming - to częśc Umbry,w sprawie szczególów powinien
się tu wypowiedzieć ktoś lepiej znający Ubralną Geaografią niż ja, ja się
boję strzelić jakiegoś babola.)
To by bylo tyle w telegraficznym skrócie
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

pn maja 10, 2004 4:58 pm

Dreamin dzieli sie zasadniczo na Close Dreaming i Far Dreaming. W Far Dreaming leazy brama do Arkadii czyli swiata Faerie (Wrozek), basniowych istot stanowiacych ta ciekawsza czesc hybrydy zwanej changelingiem. Dreaming nie jest niczym innym jak magowskie Maya, Dziedziny snow, dostepne dla Mowcow Marzen (i zadnych innych magow). Jesli chodzi o geografie umbralna to sprawa jest o tyle prosta co skomplikowana. Dziedziny te bowiem leza wszedzie i nigdzie. Nie maja konkretnego polozenia, nie przechodzi sie do nich z konkrentgo miejsca, ani nic z tych rzeczy. Zamiast tego przenikaja one wszystkie pozostale czesci umbry podobnie jak Inferno. O samym Changelingu rozpisywac sie nie bede, bo znam sie na nim zdecydowanie mniej niz bym chcial. Od lat obiecuje sobie to nadrobic.

Wraith z kolei to najmroczniejszy system Swiata Mroku. Zasadniczo gra sie duchem czlowieka. Wiekszosc istot uniwersum WoD doskonale wie, z duchow ludzi nie ma. Dlaczego tak sie dzieje? Dlatego, ze Upiory (wraith) zamieszkuja tzw. Niska Umbre (inna nazwa Mroczna Umbra), z jej zewnetrzna powloka tzw. Shadowlands. Jest to odpowiednik Hadesu, to krolestwo umarlych jest chyba najbardziej znane. Od samego poczatku do samego konca bohater ma przerabane. Przede wszystkim trafia tam ludzie, ktorzy umarli w sposob gwaltowny i tragiczny. Czesto wygladaja tak jak w momencie smierci. Wyobrazcie sobie granie postacia, ktorej wybuchl w twarz piecyk gazowy, albo rozjechal ja samochod. Przy odrobinie szczescia swiezo zmarly upior nie zostanie przerobiony na monete, przy jego braku zostanie i jedyne co bedzie robil przez wiecznosc to pojekiwanie, ktorym i tak nikt nie bedzie sie przejmowal. Dusze to jedyny budulec tego swiata, a sa tam cale budynki, fabryki przetapiajace dusze na przedmioty codziennego uzytku. Wszystko szare, ponure, jeczace. Kazdy upior egzystuje dlatego, ze w realnym swiecie pozostawil niezalatwione sprawy. Jest tak naprawde klebkiem uczuc, najczesciej bolesnych, typu tesknota, milosc, ktora nie moze byc spelniana, nienawisc, bezradnosc. Kazdy tez upior ma swoj cien (Shadow), stanowiacy jego alterego, najczesciej kompletne przeciwienstwo. Shadow ten jest non-stop obecny, nieustannie probuje przeszkadzac upiorowi ciagnac go w strone przeciwna niz jego tesknoty. Sila woli narazana jest ciagle na ciezkie proby, gdyz w przypadku podazenia za Shadowem grozi oddzielenie sie od ostatnich istotnych rzeczy i pozostanie szalejacym Spectrem, czyli tym zlym upiorem (jesli mozna mowic o tych dobrych). Teraz najwazniejsze, Shadow jest grany przez innego gracza, nie mistrza gry, niby szczegol organizacyjny, ale jak sie nad tym zastanowic... brrrr. Przy Cieniu, Wampirza bestia to kotek kanapowy. Zaznacze, ze nie mialem okazji zagrac w Wraith'a, choc stoi u mnie na polce juz dlugi czas. Ciezko mi powiedziec jak wyglada sesja, moge tylko napisac jak ja ja widze. A widze ja jako ostra psychodrame, w ktorej gracze na rowni z MG babraja sie w mrocznych zakamarkach swoich dusz.
Oczywiscie Upiory maja swoje moce, zwane Arcanoi. Wszystkich, ktorzy juz sie ciesza, ze nie jest tak zle, od razu oswiece. Moce te nie sa specjalnie potezne, wystarczaja przy odrobinie sprytu do podtrzymywania wlasnej egzystencji.
System nie bez powodu nazywa sie Wraith: the Oblivion. Oblivion bowiem to kres wedrowki upiora, ostateczny wir prowadzacy (bedacy?) najpierwotniejszym chaosem, koncem (i zarazem poczatkiem) wszystkiego. W jakim stanie Wraith sie w takowym znajdzie zalezy od zbyt wielu rzeczy aby dalo sie to opisac w jednym tylko poscie.
Smutne, ze WW dawno juz zamknal te linie wydawnicza. W moim osobistym odczuciu system ten byl po prostu zbyt ambitny aby mogl sie dobrze sprzedawac.

Niejako na jego miejsce wprowadzone zostalo cos co nazywa sie Hunter: the Reckoning, ale niewiele znam osob, ktore uznaja ten system za WoD. W kazdym razie ja sie do nich nie zaliczam.

Chwile pozniej wydano Mummy: the Ressurection. Byl to uzupelniony i uwspolczesniony dodatek o nazwie World of Darkness: Mummy (1 i 2 ed.) wydany jako odrebny system. Wyszlo do tego podobno pare dodatkow, ale poza podrecznikiem podstawowym nie interesowalem sie. Ogolne zalozenie systemu bylo takie, aby troszke "przytemperowac" napakowane postaci mumii ze wspomnianego dodatku i dac tym ludziom pograc (te z dodatku nadawaly sie raczej na NPC niz dla graczy). Na forum znajduje sie temat traktujacy o tym systemie, ale w moim odczuciu niewiele konkretnych informacji tam znajdziesz, na poacztek mozesz spojrzec jesli Cie to interesuje. (dla zachety powiem, ze Swiatomrokowe Mumie nie zasuwaja w bandarzach z rekoma wyciagnietymi przed siebie pod katem 90 stopni w stosunku do ciala :)

Kolejnym systemem ze stajnie WW byl Demon: the Fallen. Jak latwo sie domyslic gra sie Demonem. W sumie te demony sa dosyc Spawnowe (zna ktos postac Spawn'a?). Niby maja gigantyczne mozliwosci, ale tak naprawde jesli chcialyby z nich skorzystac szybko spotkalo by je ostateczne potepienie, a one walcza o odkupienie. To celowy paradoks, aby mogly czynic dobro maja do pomocy swoje moce, jesli jednak z nich korzystaja przyblizaja sie do ostecznej przegranej. Mi zalozenie sie podoba, jest mroczne i nastawione na cierpienie, pewne rozerwanie, niektorzy nazwa to personal horror, unikam tego, bo kojarzy sie z Wampirem, a to system zgola odmienny. "Problemem" tego systemu jest jego niewielkie tylko pokrewienstwo z pozostalymi settingami uniwersum. Nacje nadnaturali sa zaledwie wspomniane, brak z nimi punktow styku. Niby ten sam swiat, ale interakcje niemalze nie zachodza. Z tego rowniez powodu czesto ludzie wyrzucaja Demona poza nawias WoD. Czy slusznie czy nie pozostawiam tym ludziom. Ja uwazam, ze jesli ktos nie robi cross-overow (ktore w WoD sa mimo wszystko trudne do wykonania) to system pozostale zalozenia spelnia. Jest konflikt interesow wewnetrznych z zewnetrznymi, sa nadnaturale itd.

Nie jestem pewien czy system, ktory WW wydalo z pol roku temu o nazwie Orpheus rowniez lezy w tym uniwersum, bo nie mialem okazji sie z nim zapoznac (ale chyba wiem kto zakupil, wiec jest szansa, ze nadrobie).

Nie poloze glowy pod topor, ze przedstawilem wszystko chronologicznie, nie jestem tez na 100% pewnei czy cos mi sie nie pokickalo przy tych krotkich opisach systemu. Tak juz bywa keidy gra sie w dwa systemy, a reszta lezy na polce, przeczytana raz, dawno temu.
Pozdrowka
Dox
 
Awatar użytkownika
Wojteq
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1934
Rejestracja: ndz lut 08, 2004 12:00 am

pn maja 10, 2004 9:45 pm

Hmmm. Wyszło na jaw jak niewiele jeszcze o WoD wiem.
A czy dobrze zakładam, że posród tych wszystkich "nadnaturali" żyją sobie tacy zwykli ludzie?? Znaczy się, ze wszystkie systemy WoD-u są w mniejszym lub większym stopniu ze światem "rzeczywistym": powiązane??

--> DoX
Wiem wiem, że WoD-na mumia to nei bandaże i ręce pod kątem 90 stopni. To chyba strach przed zapominamiem?? :-P
 
Awatar użytkownika
Mateusz Zaród
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 125
Rejestracja: sob sty 03, 2004 10:38 pm

pn maja 10, 2004 11:31 pm

Nie wiem jak Wampir rozni sie od innych systemow. To ze jest storytellingowy?? Dla mnie bzdura, kazdy system jest storytellingowy, zalezy tylko i wylacznie od graczy/mg. W DnD da sie grac storytelling i tez moze byc swietnie. To ze w "zwyklych" rpgach sa cyfry a w Wodzie kropki?? Sam nie wiem. Nie mam nic do Woda osobiscie (i nikogo nie chce obrazac) ale tworzenie mitow, ze jest inny niz wszystkie i wyjatkowy jest dla mnie uzurpacja.

Ale woda rzeczywiscie polecam, bo na sam poczatek jest to na pewno lepsze wyjscie niz dnd. Po wodzie bedziesz mogl pozniej swobodnie przechodzic na inne systemy. A z wyborem swiatow to ci sie nie dziwie, tych mroczniakow jest jak grzybow po deszczu :wink: .
 
Awatar użytkownika
Corpus
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 351
Rejestracja: czw maja 22, 2003 5:14 pm

wt maja 11, 2004 9:11 am

Mhm nowy system promujemy, Upiór: Wyzwanie. Ja rowniez nie gralem, a jedyna stycznosc jaka mialem to przy grze w Maga. Dokladniej moja Diksha, czyli rytual inicjacyjny Eutanatosow. Dwie sesje w Shadowlandach zrobione przez Ishtar. Zeby przygotowac sie do nich przeczytala caly podrecznik do Wraitha, po to tylko, by jak najwierniej oddac realia Niskiej Umbry. Mysle ze udalo jej sie to i choc nie byl to Wraith to wrazenie robilo.

A storytelling do wszystkiego sie nadaje. Gralem w ten sposob i w DnD (FR) i w Warhammera i w Maga oraz Wampira. Wszedzie sie da i czesto dobrze robi (hmm dziwne zdanie :wink: )
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

wt maja 11, 2004 9:41 am

Smiertelnicy w WoD sa podstawa swiata. World of Darkness to troszke wykrzywiony obraz naszej rzeczywistosci plus nadnaturale. W pewnym momencie WW wydalo tyle systemow, ze ludzie zaczeli sie smiac, ze niedlugo wyjdzie system pt. Mortal: the Survival. Byli nawet tacy co wyliczali, ze na swiecie jest zaledwie kilku zwyklych ludzi, a reszta to w mniejszym lub wiekszym stopniu nadnaturale. Oczywiscie to wszystko przesada i rodzaj zartu. Nie zniechecaj sie Wojteq. WoD to cala masa roznego rodzaju podrecznikow, ladnych kilka odrebnych settingow. Wiekszosc informacji i tak zupelnie nie przydaje sie w grze i zbierane jest przez fascynatow, glownie po to zeby pozniej siedziec na forum i chrzanic takie wlasnie przydlugie wywody. Tym niemniej jest to ciekawy swiat, z masa smaczkow, ale i niestety tez z masa glupot. Wazne zeby glupoty odfiltrowywac i dobrze sie bawic (gdzie zabawa wcale nie musi oznaczac wyrzynki ponad umiar itp.).

Mateusz,
W paru slowach. WoD jest inny, bo przedstawia zupelnie inan wizje swiata niz pozostale systemy. Przede wszystkim gra sie w terazniejszosci i ciezko zaliczyc to do Fantasy czy SF. Nazwijmy to rzeczywistoscia magiczna. Storytelling? W zalozeniu takie wlasnie te systemy sa. Co oznacza jednak storytelling? Opowiadanie historii. Oczywiscie, ze w kazdym rpg mniej lub bardziej kladzie sie na to nacisk. WW nadalo temu slowy troche inny wydzwiek. Uwazam, ze tlumaczenie tego nie jest konieczne, ale w skrocie chodzi o to, ze historia jest ponad wszystko. Jesli dla dobra historii trzeba zabic postac, to zabija sie ja, jesli ma przezyc dla dobra historii to przezywa chocby zostala przecieta na pol. Jesli trzeba zlamac wszystkie zasady obowiazujace w systemie dla dobra historii to sie je lamie. Godza sie na to i gracze i MG (zwany rowniez narratorem). WoD ma swoj klimat, a wlasciwie klimaty, w zaleznosci od tego, w ktory system sie gra. Nie sa one radosne, rozpoczynajac gre juz wiesz, ze Twoja postac ma jakis ostro przerastajacy ja problem do pokonania i z gory skazana jest na porazke. NIC w tym swiecie nie jest czarno-biale. Nie wypowiem sie co do mechaniki, bo znam ja tylko po lebkach. Nie jest dla mnie istotne czy ktos zapisze sobie wartosc danej cechy w postaci cyferek czy kropek. Jego sprawa, jak mu wygodniej.
Na pytanie na temat tego czym sie rozni WoD od D&D odpowiadac nie bede. Pytanie jest bez sensu w swoim zalozeniu. Albo nie masz bladego pojecia o WoD i rzuciles pare slow zaslyszanych od znajomych, albo celowo sie wydurniasz. Taki czy inny powod, wystarczajaco duzo napisane zostalo na tym forum abys zorientowal sie, ze te systemy nie maja ze soba nic wspolnego, poza tym, ze obydwa sa RPG.
Na temat hasla o tym, ze w D&D mozna grac storytelling odpowiem pytaniem, po jaka cholere? (strasznie sie powtarzam, przezentowalem moje stanowisko w sprawie chyba z dziesiec razy). Jesli mam ochote poganiac orki i byc bohaterski do usrywu to gram w heroic fantasy. Jesli mam ochote dostac wdupe na kazdym kroku i cieszyc sie, ze przezylem dzien bez kulki miedzy oczami, albo nowej cybernetycznej reki, to gram w CP czy innego Shadowruna. A jak mam ochote pokombinowac, pocierpiec, pobladzic, wpisac sie w klimat chocby na sesji nie dzialo sie absolutnie nic to gram w WoD. Jak sie uprzesz to z miotly tez gitare zrobisz, ale po jaka cholere? D&D zostalo napisane jako system heroic fantasy, po to aby grac bohaterami co druga sesje ratujacymi swiat (oczywiscie wyolbrzymiam) no to niech sie w niego tak gra. Ma najwiecej udogodnien do tego typu rozgrywki. Po co sie meczyc robiac z tego cos czym w zalozeniu byc nie mialo?
Na temat tego co jest dobre na poczatek, tudziez bzdura o tym, ze do D&D trzeba dorosnac odesle Cie do poczatku tego tematu, ktorego jak widze w calosci nie przeczytales, a jedynie wszedles sobie w srodku dyskusji wcinajac sie z niesmiesznym offtopikiem, przedstawiajacym Twoje przemyslenia. Autor tego watku, Wojteq, napisal tam "Jak tak czytam topiki na tym forum zaczynam uswiadamiac sobie ubogosc D&D w porownaniu z WoD-em. To jest sluszna decyzja...". Decyzja, o ktorej tutaj mowa to decyzja o zmianie systemu.
Jeszcze w kwestii mroczniakow i grzybow. Jestes czlowieku ostro nie na czasie. WoD w tym kraju najlepsze lata ma juz dawno za soba. Wiekszosc populacji graczy aktualnie stanowia fani D&D (chyba okolo 9 tys. sztuk sprzedanego podrecznika podstawowego przez polskiego wydawce). Nawet to ostatnie zdanie w Twojej wypowiedzi nie mialo sensu i bylo wyssane z palca. I nie nazywaj mnie mroczniakiem, ani tym podobnymi. To rownie mile jak nazywanie graczy D&D turlaczami? Czy ja nazwalem Cie turlaczem?
Powodzenia na forum dla Ciebie wlasciwym, tutaj nie masz nic do powiedzenia.
Pozdrowka
Dox
 
Awatar użytkownika
Calix
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: pn paź 27, 2003 11:54 pm

śr maja 12, 2004 3:23 am

Uzupelnie wypowiedz Kozmoora i Doxa a propo Changelinga.
Changeling postrzega dwie rzeczywistosci ta zwykla szara Rzeczywistosc i rzeczywistosc Chimeryczna czyli odpowiednio podkolorowana. I n ie jest to Bliska Umbra a conajwyzej inna jej Faza? Zreszta bardzo ciezko jest jako tako umiejscowic cokolwiek z Changelinga w ogolnej wizji SM. Co zas sie tyczy bram Arkadii to gdzie One sa dokladnie niewiedza nawet Changelingi, poza drobnymi wyjatkami. Swoja droga ciekawe jak ma sie to do dziedziny umbralnej zwanej Bramami Arkadii do ktorej wedrowali Fianna i w ktorej schowali sie kolesie z House Diedne.
O spoleczenstwie Changelingow slow kilka:
Wszystkie Changelingi dziela sie na 2 dwory
1)Dwor Letni czyli Seelie. Przynaleznosc do tego dworu oznacza holdowanie honorowi, pieknu, milosci. Prawdziwa ostoja tradycji rodem z eposow rycerskich sredniowiecza.
2)Dwor Zimowy czyli Unseelie. Lamacze wszystkich tabu, impulsywni, zmienni. Wojna i szalenstwo sa dobrymi drogami do pozbycia sie slabych i nieprzystosowanych.
Dodatkow istnieje podzial na Kithy czyli cos w rodzaju ras:
Bogganie - opiekunowie domow, zawsze chetni do pomocy i niebojacy sie ciezkiej pracy. To Oni pucuja brudne buty zostawione na noc pod lozkiem :wink:
Eshu - Wedrowcy, bardowie poslancy. W wiecznym ruchu w pogoni za przygoda ktora pozniej bedzie mozna przekuc na piekna piesn.
Nocker - Szaleni Inzynierowie rodem z basni. Potrafia stworzyc najbardziej absurdalna maszyne jaka tylko mozna sobie wymyslec, a nastepnie sprawic ze zadziala.
Pookah - Male radosne istoty uwielbiajace psoty. Ciekawostka jest fakt ze potrafia sie zmieniac w zwierzeta. Np sa Pooki wiewiorki, chomiki, wilki, niedzwiedzie. Jednak cecha charakterystyczna takich stworzen jest fakt ze maja w wygladzie cos co nasuwa na mysl pluszowe zwierzaki. (Sprobujcie jednak przytulic Pooke-Rosomaka :wink: )
Redcap - Postacie z koszmarow. Potrafia zerzrec Wszystko i sa tymi istotami ktore po chwili perswazji i prezentacji uzebienia potrafia przekonac kamien by ten rozpowiadal ze jest clonem Pameli Anderson. Acha i nikt nigdy niewidzial Redcapa ktory by niebyl wkurzony. Oni wkurzenie maja na standardzie, dalej moze byc tylko gorzej.
Satyr - Dzicy i namietni. Znani z tego ze zaspokajaja swoje czesto nieograniczone rzadze ot tak sobie mimochodem. Sa jednak twardzi i maja opinie jednych z najmadrzejszych wsrod Odmiencow (Cos dla Ciebie Doxie :razz: ).
Sidhe - Wladcy i najszlachetniejsi ze wszystkich Changelingow. Najblizej im do fantazowych elfow. Wysocy piekni dystyngowani.
Sluagh - Mroczni powykrecani, tajemniczy. Maja obsesje na pukcie prywatnosci i tajemnic... swoich tajemnic.
Trolle - Wielcy szlachetni silni i honorowi az do bolu. Trolla ktory sklamal lub zlamal przysiege poznaje sie po czarnych oczach. Nic wiec dziwnego ze Sidhe uznali trolle jako najlepszych straznikow pod sloncem.

Calix

PS:wiecj informacji na:
http://neko.rpg.pl/changeling/Changeling.htm
 
Awatar użytkownika
Erpegis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1095
Rejestracja: sob cze 28, 2003 9:18 am

śr maja 12, 2004 7:36 am

To ja się dołączę. Jest jeszcze Exalted (choć podobnie jak Łowca, wielu nie uznaje tego za WoD), akcja tego systemu rozgrywa się w starożytności, przed magowskim Mitycznym Wiekiem. Podręcznik czytałem dawno temu, więc poprawiajcie.
Dawno temu światem rządzili Solarianie, rasa wojowników wywodzących się od słońca. W jakiś sposób (czytaj: 'nie pamiętam') władzę przejął lud księżyca, a samych solarian zaczęto wybijać. Pozbawienie Solów władzy doprowadziło do zachwiania równowagi między pięcioma biegunami żywiołów, na szczęście pojawiła się Szkarłatna Cesarzowa, która zdołała te bramy ustabilizować. Od niedawna zniknęła, a imperium powoli upada (Charon się kłania :), czego najlepszym dowodem jest to, że znów rodzą się Solarianie, w których wcielają się gracze. Oczywiście poluje na nich Wyld Hunt, czyli taka Inkwizycja. Poza Solami, i tymi drugimi (e...) istnieją chyba jeszcze dwie kasty nadnaturali: jakieś smoki, i ludzie śmierci (?).
Ogólnie system jest bardzo heroic fantasy, nie pozbawiony jednak elementów dramatycznych - gra się zazwyczaj zwykłym obywatelem, który odkrył, że jest jedną z najbardziej nienawidzonych istot świata.
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

pt maja 14, 2004 12:36 pm

Erpegis, tak nie jestem na 100% pewien, ale Exalted oficjalnie chyba WoD nie jest. O ile pamietam zajawki to chyba bylo "Long time before the World of Darkness" jako umiejscowienie Exalted w czasie, nie?
Pozdrowka
Dox
 
Awatar użytkownika
Erpegis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1095
Rejestracja: sob cze 28, 2003 9:18 am

pt maja 14, 2004 4:42 pm

Bym sobie musiał przypomnieć, ale myślę, że jednak jest w odległej prehistorii, pojawiają się tam faerie w jakiś sposób związane z WoDem, maelfani, Wyld. Zresztą, zbyt wiele to nie zmienia, bo system rozgrywa się tysiące lat przed naszą erą. Nie do końca pamiętam jakie jest podejście do Umbry, więc tutaj mogą wystąpić poważne zmiany.
Poza tym, podręcznik miałem tylko przez tydzień...
 
Awatar użytkownika
Ghandi
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: ndz mar 14, 2004 9:45 pm

czw cze 10, 2004 12:52 pm

 
Awatar użytkownika
zion83
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 126
Rejestracja: śr cze 16, 2004 6:37 pm

śr cze 16, 2004 7:03 pm

Początek i koniec to W. Koniec i basta !!! Mag jest OK,Wilkołek też,ale potęga WoD to właśnie Wąpierz:Howanego !!!
1. Nie pisz postow nie wnoszacych niczego do dyskusji.
2. Jesli juz piszesz to rob to poprawnie.
Kolejne takie posty beda kasowane bez ostrzezenia.
Moderator Corpus.
 
Awatar użytkownika
Erpegis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1095
Rejestracja: sob cze 28, 2003 9:18 am

pn lip 05, 2004 8:59 pm

Sytuacja przykładowa: Wirtualny Adept ma za zadanie chronić Śpiącą zakonnicę. Idą ulicami miasta, i zza rogu wyskakuje na nich twór Progenitorów: wielki pies w barwach maskujących.
Siostrzyczka krzyczy "Szatan", a Adept mówi: "spokojnie, to tylko holograficzna projekcja", wyciąga spluwę, i rozwala rzutnik_którego_tam_przed_chwilą_nie_było. Mutant znika.

I pytanie: Co, mechanicznie rzecz ujmując zrobił Adept? Czy była to akcja przypadkowa?
 
Awatar użytkownika
Kozmoor
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 346
Rejestracja: wt mar 09, 2004 1:33 am

pn lip 05, 2004 10:17 pm

Średnio.
Cała sytuacja piękna i sliczna,ale wulgarnym efektem było użycie Magyi
w celu "stworzenia" owego rzutnika (czy była to rota bazująca na Korespondencji, czy na Materii i Pierwszej nie ma znaczenia ).Nie było go, i pojawił się bez żadnej sensownej przyczyny.
Teraz kwestia dyskusyjna.Skoro rota osłaniająca samą teleportację mutanta była wulgarna, to czy możemy za przypadkową uznać teleportację paskudstwa Progenitorów.Nawet jeśli uznamy,że pingwinica "kupiła" tłumaczenie , to i tak będzie to wulgar bez światków.
Czyli kombinacja dwóch rot - wulgar ze świadkiem i wulgar bez świadka.
Rota fajna, tyle że osobiście nie bawiłbym się w pistolety, tylko jakims "promiennikiem" wycelował w mutanta, a uzycie Korespondencji okrasił Umysłem, aby zakonnica doznała halucynacji obrazu mutanta,takich, jakie towarzysza zakłóceniiom telewizyjnym i innym projekcjom (na przykład przy awarii rzutnika wyswietlającego religijne pieśni na ścianę kościoła ).Dzięki temu obeszłoby się bez sprowadzania na siłę "dowodów rzeczowych" typu rzutnik.wystarczyłoby "Ech, czego te dziaciaki z pobliskiej polibudy nie wymyslą..."
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

wt lip 06, 2004 9:01 am

Troche cholera za malo jasno opisales sytuacje erpegis. Z tego co skrobnales mozna wyciagnac wiele wnioskow i wiele rozwiazan problemu.
1. Twor Progenitorow jest prawdziwy. Adept twierdzi, ze to tylko projekcja holograficzna, w tym momencie rzuca rote zmieniajaca wzorzec Zycia we wzorzec Sil i faktycznie piesek przestaje byc materialny. Pistoletu uzywa tylko jako rekwizytu do roty. Strzalem rozwala rzutnik, ktorego nie bylo, najpierw go wizualizujac (Umyslem?, Silami?, Materia?). Zabieg nie ma znaczenia dla samego efektu, ale staje sie bardziej przypadkowy. Zakladajac oczywiscie, ze zakonnica potrafi zmiescic w swojej bance fakt istnienia rzutnikow holograficznych.
2. Nie ma psa, nie ma rzutnika, jest tylko efekt Umyslu, ktory nasz Adept rozprasza.
3. Piesek jest projekcja, a rzutnik jest calkiem realny tyle, ze zakamuflowany. Wowczas Adept odpala rote lokalizujaca (tak naprawde to nawet nie musi, bo jesli jest to kamuflarz wizualny to i tak Adept wie, ze cos tam jest, Korespondencja nie klamie), po czym zupelnie bez uzycia Magyi rozwala ustrojstwo ze spluwy i swieto lasu :)

Sorki jak namieszalem, ale naprawde nie calkiem jasno opisales wydarzenia.
Pozdrowka
Dox
 
Awatar użytkownika
Erpegis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1095
Rejestracja: sob cze 28, 2003 9:18 am

wt lip 06, 2004 11:08 am

To nie jest autentyczna sytuacja, ale podobne wydarzenie o mało co nie zdarzyło się.

Pies jest jak najbardziej prawdziwy, czający się tam od kilku minut, a rzutnik (w sumie dowolne ustrojstwo wyglądające na rzutnik) zostaje wykreowany Materią przez adepta (wystarczy kilka części elektronicznych).
I patrząc pod kątem mechaniki
Do stworzenia psa wystarczy efekt Życia 4, może też Siły3 do maskowania, i materia do jakichś cyborgizacji, ale Życie jest najistotniejsze.
Atept użył Materii3 do stworzenia części elektronicznych, i jakiejś innej sfery (Siły+Życie?) do zniszczenia, ew. Korespondencji do odteleportowania. Ale, i to jest ważne, mogłaby być to kontrmagia, czy antymagia - użycie Pierwszej.
Pistolet służy do uprzypadkowienia. Oczywiście, mógłby pokazać palcem
Chodzi mi m.in. o to, że siostra jest oczywiście wierząca, ale w telewizor i naukę wierzy równie mocno, jak anioły.
 
Awatar użytkownika
Kot
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2551
Rejestracja: wt lut 03, 2004 11:20 am

śr lip 14, 2004 9:07 am

Przede wszystkim, coby stworzyc cos z niczego, potrzebujesz Pierwszej na 2.
 
Awatar użytkownika
Azirafael
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 245
Rejestracja: czw mar 25, 2004 11:44 am

pt wrz 03, 2004 9:27 pm

A ja mam pytanie związane z Wampirem - dlaczego pijawki tak panicznie boją się ognia??(prosze się nie śmiać!)
Bo dzisiaj kumpel mi zadał takie pytanie.... i po pięciu minutach próbowania uświadomienia mu moje logiczne wytłumaczenia nic nie dały, a i ja sama się pogubiiłam zdziebko :(
 
Awatar użytkownika
Sting
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3287
Rejestracja: czw lip 29, 2004 7:27 pm

pt wrz 03, 2004 11:20 pm

Wampiry tak bardzo boją się ognia bo jest to zaraz po słońcu największe zagrożenie potrafiące zniszczyć je w przeciągu kilku sekund. Zastanów się nad tym czy czułabyś się komfortowo w pobliżu czegoś co może cię w każdej chwili uśmiercić? Dlatego wampiry unikają ognia jak...ognia :razz: . Chociaż moim zdaniem popadanie w katatonię od tego, że chce się odpalić fajkę jest troszeczkę głupie, dlatego nie stosuje aż tak restrycyjnych zasad (jednak żaden wampir nie będzie spacerował mi blisko ogniska, no chyba że to sabatnik :razz: ).
Pamiętaj Azirafael wampiry mogą wytrzymać wiele, przeżyć upadek z 30 piętra, spać w letargu tysiące lat, regenerować utracone kończyny itd., jednak nawet najdrobniejsze zaprószenie ognia może je spalić na popiół (chociaż te z odpornością bardzo wysoką zapewne z biegiem lat będą kpić ze swoich bardziej strachliwszych braci). Poza tym, wampiry to nie istoty ludzkie i w ich psychice (instynktach) strach przed ogniem jest niejako wrodzony. Trzeba naprawdę wielu lat, aby go w sobie przełamać. Pomyśl o tym jak o paniczym strachu przed pająkami. W obliczu tych małych stworzonek człowiek, który się ich panicznie boi zaczyna zachowywać się irracjonalnie. Tak samo dzieje się z wampirem, bowiem ta jego mroczna część (Bestia) panicznie boi się ognia. Wtedy to właśnie instynkty przejmują władzę nad umysłem, a w głowie wampierza jest tylko jeden cel: "uciec jak najdalej od tego co mnie może zniszczyc". Tak to działa.
Uff, ale się rozpisałem. Mam nadzieję, że w sposób zrozumiały :) .

Pozdrawiam!
 
Awatar użytkownika
Kozmoor
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 346
Rejestracja: wt mar 09, 2004 1:33 am

pn wrz 06, 2004 5:28 pm

Sting667 pisze:
(jednak żaden wampir nie będzie spacerował mi blisko ogniska, no chyba że to sabatnik ).

Albo Malkavian, piroman ;););)
A na powaznie, masz conieco racji na temat przegięcia strachu przed ogniem.Moim zdaniem jednak Rotshreck powinien wchodzić w gre w dośc ekstremalnych sytuacjach, kiedy ogień rzeczywiście zagraża nieżyciu nieumarłego...
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

wt wrz 07, 2004 9:15 am

Strach przed ogniem to czesc ichniejszej klatwy. Bog okladajac Kaina klatwa zyczyl sobie zeby ten zyl po wsze czasy w ciemnosci. Nie przewidzal, ze powstanie swiatlo sztuczne i tyle :)
A serio. Na temat Wampira slyszalem juz tyle glupich pytan,ze to wcale mnie nie dziwi. Wyjasnianie logiczne (moze jeszcze naukowe?) pewnych ich cech mija sie z celem. Przyjmij po prostu, ze to czesc klatwy. Albo przyjmij, ze natura Wampira wymusza na nim tego typu dzialania, ktore pozwola mu przetrwac za wszelka cene (chyba, ze jest kompletnym wynaturzeniem). Skoro ogien mu zagraza, skoro panicznie sie go boi to po prostu nie jest w stanie wykonywac akcji, ktore niosa ze soba ryzyko dotkniecia do ognia.
A z pytan glupawych, moje ulubione:
Czy Wampir zostawia odciski palcow? ...przeciez sie nie poci :) (oryginalnie pytanie zostalo zadane przez Inkayona (aktualnie TrueInkayon :) redaktorce MiM PoisonIvy)
Pozdrowka
Dox
 
Awatar użytkownika
Calix
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: pn paź 27, 2003 11:54 pm

wt wrz 07, 2004 10:32 am

Dawniej na liscie Wodziarskiej krolowal temat czy: wampirowi staje
I to pytanie definitywnie zalicza sie do kanonu The Best Off...

C.
 
Awatar użytkownika
Garnek
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1469
Rejestracja: wt maja 13, 2003 3:32 pm

wt wrz 07, 2004 11:44 am

Calix pisze:
Dawniej na liscie Wodziarskiej krolowal temat czy: wampirowi staje
I to pytanie definitywnie zalicza sie do kanonu The Best Off...


To uprzedzając :-) Kanoniczna odpowiedź brzmi - wampiry z Człowieczeństwem kosztem od jednego do kilku PK mogą symulować życiowe funkcje organizmu :-)
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

wt wrz 07, 2004 12:18 pm

Kanoniczna :hahaha: no dobra zarty na bok. A w pytaniu chodzi o to czy staje mu samoistnie. S(t)ymulowac to mozna i orgazm :mrgreen:
 
Awatar użytkownika
Kot
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2551
Rejestracja: wt lut 03, 2004 11:20 am

śr wrz 08, 2004 2:50 pm

Robi sie glupawo. Wampiry, o ile sie orientuje moga ogolnie symulowac wiekszosc funkcji zyciowych normalnego czlowieka, jednak niektore (zalety: Jedzenie, Niewinny Wyglad) nie musza. Po prostu ich organizm funkcjonuje nadal jak dawniej, mimo iz jest martwy. Z reszta to zalezy od waszego podejscia. Dla mnie Rotschrek jest mocno przesadzony a same wampiry powinny miec tylko troche problemow ze zmuszeniem swojego organizmu do dzialania.
 
Awatar użytkownika
TeD
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 77
Rejestracja: śr mar 12, 2003 8:33 pm

poczatkujacy pyta o WoD

wt paź 19, 2004 9:30 pm

Witam!
Jestem poczatkujacym, a raczej powinienem powiedziec czlowiekiem, ktory nie gral, ale chcialby. Od kilku lat gram w DnD i ostatnie reklamy nowego WoD mnie bardzo zainteresowaly.
Chcialbym poznac nieco bardziej ten system, czym rozni sie od DnD, czym wlasciwie jest storytelling? Jak mniej wiecej wyglada mechanika, czy kladziony jest na nia duzy nacisk podczas gry?
Rowniez chcialbym poznac roznice miedzy Wampirem: Maskarada, a WoD jedyne co wiem (i o ile sie nie myle) to Wampir: maskarada to tak jakby wczesneijsza edycja WoD. Czy rozni się bardzo jedno od drugiego, gdyz problemem dla mnei sa pieniadze, a jak wiadomo podrecznik do WoD nei nalezy do najtanszych, dlatego w pierwszej kolejnosci rozpatrywalbym kupno wczesniejszej edycji.
I ostatnie, czy 'scena' WoD jest dobrze rozwinieta w Polsce, nie ma problemu z szukaniem graczy, mistrzów gry?
Dzieki z gory za wszelkie informacje, oraz linki (probowalem szukac czegos na Polskim necie, ale nie udalo mi sie).
Pozdrawiam
TeD
 
Awatar użytkownika
Kiaryn'Veil Duskryn
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 46
Rejestracja: pn paź 18, 2004 2:32 pm

wt paź 19, 2004 9:39 pm

Świat Wampira jest częścią WoD - World of Darkness.

Z tego co wiem to istnieje dość moczna społeczność graczy - WoDziarzy ;).
 
Awatar użytkownika
Finn
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 478
Rejestracja: sob cze 28, 2003 10:08 pm

wt paź 19, 2004 10:00 pm

NOWY WOD

Postaram się odpowiedzieć. Jeśli pytasz o nowy WoD, to żeby pograć w sam World of Darkness, wystarczy Ci podręcznik WoD Rulebook. Będziesz wtedy miał możliwość grania TYLKO I WYŁĄCZNIE śmiertelnikami. Jeśli zaś chcesz pograć/poprowadzić wampirom, będziesz niestety potrzebował zarówno World of Darkness Rulebook jak i Vampire: The Requiem, gdyż w pierwszej wymienionej przeze mnie pozycji zawarte są wszystkie podstawowe reguły; Wampir to dodatek zawierający zasady rządzące Nieumarłymi. Pomyśl o Requiem jak o przerośniętym dodatku, grubszym nawet od podstawki.

Mechanika w WoD w porównaniu z d20 jest mało skomplikowana. Jest to również dość prosta mechanika, pozwalająca na szybkie rozstrzyganie testów, choć (co możesz uznać za wadę) wymaga rozwiązań fabularnych w niektórych momentach zamiast rozwiązań mechanicznych. Generalną zasadą w WoDzie jest to, by rzucać jak najmniej, to znaczy tylko wtedy gdy jest to koniecznie i to jest właśnie ten słynny storytelling. Krótko mówiąc- więcej odgrywania postaci, więcej fabuły, sytuacji społecznych, polityki i intryg, mniej walki i rzutów kośćmi.

Środowisko, z tego co wiem, jest rozwiniete dość dobrze i nie powinno być problemu ze znalezieniem współgraczy. Żeby uściślić- w nowy WoD gra na razie bardzo mało ludzi, gdyż jest to wyjątkowo świeży system, który nie ukazał się jeszcze po polsku. Ale jest wielu graczy znających stary WoD, którzy z pewnością z wielką chęcią pograją w najnowszy wypust White Wolfa.

------------------------------------------------------------------------------------

STARY WOD

Jeśli zaś pytasz o Maskaradę... Hmm... Jest to zakończona już linia starego WoD, która ma jedną niepodważalną zaletę- do gry wystarczy jedynie podręcznik podstawowy do Wampira: Maskarady. Nie będzie za to do niej żadnych więcej dodatków, a zdobycie jakiegokolwiek może za rok-dwa nastręczać sporo problemów. Już w tej chwili czasami jest ciężko. Mechanika jest trochę inna, moim zdaniem gorsza niż w nWoD. Przy prostych sytuacjach nie nastręcza problemu, jednakże przy komplikacjach i rozwiniętych postaciach potrafi w czasie walki cholernie nieprzyjemnie zwolnić. Dla przykładu- starcie 6 mocno rozwiniętych wampirów rozgrywaliśmy przez mniej więcej 2 godziny. 2 godziny turlania kostkami i przerzucania się nazwami mocy.

-------------------------------------------------------------------------------------

RÓŻNICE MIĘDZY WOD A DnD

Gry z serii WoDu rozgrywają się przede wszystkim w czasach współczesnych i są niespecjalnie fantasy. Mniejszy jest nacisk na mechanikę, walkę, skarby i stawanie się wielkim herosem, większy na psychikę postaci, odgrywanie i intrygi. Inna jest mechanika- zamiast zestawu kości takiego jak w DnD będziesz potrzebował mniej więcej dziesięciu kości dziesięciościennych. W mechanice WoD znajdziesz mniej "kombosów" niż w DnD. No i odgrywasz raczej te paskudy, które zarzynałeś w DnD :) Inny jest też klimat- mniej radości, kwiecistych łąk i pięknych księżniczek, więcej paskudnych morderstw, mroku, okultyzmu tudzież tego wszystkiego co w życiu niedobre.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 9

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość