Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Silimarilion
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 325
Rejestracja: wt kwie 06, 2004 6:15 pm

pt wrz 17, 2004 6:21 pm

Hmm to czemu twoja postać z nimi podrużuje? Oni chyba nie zmienili tak nagle zachowania i takie akcje to dla nich nie pierwszyzna. Jeśli to twojej postaci nie pasuje to niech się od nich odłączy. Będzie realistyczniej .
 
Awatar użytkownika
Zed Kraken
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1020
Rejestracja: czw cze 24, 2004 7:00 pm

pt wrz 17, 2004 6:26 pm

Tak, przez twój prawdziwie dobry charakter, nie możemy z Taklinem rozwinąć skrzydeł, mógłbyś nas tak nie hamować!
 
Awatar użytkownika
Silimarilion
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 325
Rejestracja: wt kwie 06, 2004 6:15 pm

pt wrz 17, 2004 6:32 pm

Powiniście się zastanowić czemu ze sobą podróżujecie. Nikt nie wytrzyma długo z kimś kto jest całkowitym jego przeciwieństwem. Doprowadzi to tylko do kłótni ,bójek i byc może zatargów w real life (spotkałem się z takimi przypadkami i nie przesadzam). Pogadajcie między sobą i ustalcie co nie pasuje. Żaden paladyn Hejrołniasa :p nie będzie podróżował z jakimś kapłanem Nerulla (chyba ,że jest wyższy cel).
 
Awatar użytkownika
Zed Kraken
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1020
Rejestracja: czw cze 24, 2004 7:00 pm

pt wrz 17, 2004 6:56 pm

Ale te żadkie spory dodają tylko wszechstronności i ciekawości grze. :)
 
Awatar użytkownika
NIGDZIEJ
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 46
Rejestracja: pt wrz 17, 2004 2:49 pm

pt wrz 17, 2004 10:07 pm

Źle jest kiedy drużyna chce się nawzajem wymordować ale chyba gorzej jest jeśli MG wtedy kogoś Ratuję NA SIŁĘ.
 
Awatar użytkownika
Maedhros
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 150
Rejestracja: czw wrz 16, 2004 2:54 pm

ndz wrz 19, 2004 8:47 pm

Taa, mieliśmy kiedyś praworządnego złego maga... na nieszczęście drużyny znalazł księgę Nerulla... z tego co pamiętam, chciał wymordowania drużyny, a potem robiliśmy nowe postacie. Ciekawe dlaczego (;
 
Awatar użytkownika
Ramirez Kel Ruth
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 526
Rejestracja: ndz sty 23, 2005 4:18 pm

wt sty 25, 2005 10:39 pm

Jak już gdzieś wspomniałem, w mojej drużynie gdy ktoś się nie lubi to najpierw daje to dobitnie do zrozumienia tej drugiej postaci (np. mam zamiar rozsypać pajączki wokół mojego "kolegi" by ten dowiedział się co do niego czuję)

W sytuacjach skrajnych jeden eliminuje drugiego.( to na szczęście zdarzyło się tylko raz a efekt był taki, że obaj zginęli)

Wiem CZYSTA APATIA I PATOLOGIA
 
Awatar użytkownika
PoPoT
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 262
Rejestracja: śr sty 26, 2005 2:14 pm

ndz sty 30, 2005 2:07 pm

Ja na razie mam tylko ochotę zabić kogoś z drużyny .... Jest bardem (czyż to już nie wystarczy :razz: ) A w dodatku grał mi z parę razy na uchem... Wtedy kiedy nie chciałem... W końcu się chłopak doigra...
 
Awatar użytkownika
Queia
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 118
Rejestracja: śr lut 16, 2005 8:49 pm

sob lut 19, 2005 9:57 pm

Ja mam w drużynie druida NZ, ja jestem neutralna, a trop. ND.
Wykazywaliśmy się pełną tolerancją dopóki nas druid nie zdradził i nie pojechał do wroga aby ściągnąć wojsko na nasz klan. Teraz gdy go spodkamy nie będzie już tak spokojnie...

ale przynajmniej będzie realistycznie :wink:
 
Awatar użytkownika
Chrzaniak
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 454
Rejestracja: ndz sty 16, 2005 5:08 pm

ndz lut 20, 2005 12:41 pm

My nienawidzimy barba, który stworzył tą postać tylko dla brechty i gadania samymi bezokolicznikami (zwykle też tak mówi ;) ). Nigdy nie wpada w szał, ciągle tylko wrzeszczy. Raz po walce zostało mu 1 HP i tak mówi do zaklinacza: "ty mnie nie rozwścieczać, bo ja cie zniszczyć!"
a zaklinacz: " Z 1 HP to raczej bym nie próbował"

No i jak tu takiego nie kochać? Raz nie chciał pomóc BG w krytycznej sytuacji, bo nie dali mu całego skarbu, tylko dzielili go po równo. Po prostu bałwan...
 
Awatar użytkownika
little_diner
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 575
Rejestracja: ndz cze 13, 2004 6:27 pm

ndz lut 20, 2005 5:44 pm

W naszej drużynie jest jeden gracz, któremu wyłącza się mózg w czasie sesji (ogólnie tez nie jest strasznie inteligentny ale to co wyprawia na sesji to przesada). MP potrafi do niego gadać i gaać a on potem wyskakuje z legendarnym "CO?!" i wszyscy w śmiech. Czasami nawet nie słucha dokładnie opisów pomieszczeń i wychodzą kwiatki typu:
MP: jesteście w ogrągłej komnacie w której widzicie cos bardzo podobnego do Beholdera (pocałunek śmierci)
GRACZ: To ja biegne do kąta
RESZTA GRACZY I MO: :shock:
Wiem że moglibyśmy się go pozbyć, ale wtedy mamy za mało graczy, a on sie będzie upierał, że podręczniki sa eż jego i on chce kase spowrotem itp.
 
Awatar użytkownika
Chrzaniak
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 454
Rejestracja: ndz sty 16, 2005 5:08 pm

ndz lut 20, 2005 5:59 pm

No to złóżcie się na kasę dla niego i powiedzcie, że mu dajecie i niech się od was odczepi. Zablefujcie, że znależliście kogoś innego i, że go nie chcecie. Napewno się zmieni. Nawet nie będziecie mu musieli dawać kasy, wystarczy, że powiecie to. Wzbudzi to w nim strach i lepiej się bedzie zachowywał.

Gorzej u nas, bo ten typ ma wszystkie podręczniki - sam kupił.
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

pt lut 25, 2005 5:41 pm

Kiedy kogoś z drużyny się nie lubi... to się z nim nie gra. Chyba, że to niegroźny idiota który robi z siebie błazna ale jeżeli rozwala sesje to ja nie widzę sensu gry z takim inwiduum. A jeżeli podręczniki częściowo lub w całości są jego to lepiej się zrzucić i oddać mu hajs/kupić samemu ponieważ gra się po to ażeby mieć z tej gry przyjemnośc, a nie użerać się przez pół sesji z jakimś ulomem.

No, to tyle odemnie :wink:
 
Awatar użytkownika
TST
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 877
Rejestracja: wt gru 07, 2004 4:06 pm

pt lut 25, 2005 7:39 pm

Zależy jaki jest powód owego nielubienia. Na sesji wcielamy sie w odgrywane postacie i nie dopuszczam (jako MG) do sytuacji w której gracz jest przyjacielem gracza , więc ich postaci ównierz-mimo iż są np. nekromantą i paladynem.
Do sytuacji gdy gracze nie lubią się nawzajemw ril lajfie. Heh, po prostu tak dobieram graczy że nei ma o tymmowy.
Raz jednak wynikł mały konflikt gdyz dwójka moich garczy narzekała u mnie na to iż trzeci zupełnie od siebie jakby przejmuje dowodzenie, wpisuje się w rolę lidera grupy i próbuje ich prowadzić mimo że nikt go o to nie prosił. Psuło to im zabawę. Rozmowa pomogła. W tej chwili będą odgrywać postaci skrajnie różne (na 60 % :wink: , na razie to tylko projekty) , więc na pewno bedzie ciekawie bo doswiadczenia jz trochę nabrali.
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

pt lut 25, 2005 7:51 pm

The Small Ticket pisze:
Zależy jaki jest powód owego nielubienia.


Zgadzam sie z Tobą iż ważny jest powód nielubienia. Jeżeli jest to konflikt postaci, czyli niezgodność celów, chrakteru czy coś w tym rodzaju to wporządku, ja nawet popierałbym coś takiego gdyż dodatkowo urozmaica to grę. Jeśli jednak konflikt jest w realu to vide mój wcześniejszy post. Można oczywicie próbować mediacji z tym "innym", niestety z doświadczenia wiem, że to rzadko pomaga. Chociaż nie twierdzę, że to bezsensu. Może się udać i nie zaprzeczam, że takiego delikwenta da się zreformować.
 
Awatar użytkownika
TST
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 877
Rejestracja: wt gru 07, 2004 4:06 pm

pt lut 25, 2005 7:57 pm

Jeżeli garcz jest początkujący w RPG,do druzyuny dobieram mu równie zielonych kumpli. Zawsze to raźniej wygłupiać się z kimś kogo sie lubi. Nie ma sensu bawić sie z kimś kto cię denerwuje. W RPG chodzi przecież własnie o dobrą zabawę.
 
Awatar użytkownika
Var Kezeel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 140
Rejestracja: pt lis 26, 2004 11:07 pm

pt lut 25, 2005 8:56 pm

Ja mam w drużynie jednego kolesia denerwującego czasem swoim zachowaniem. Efekt ten potęguje to, że został palladynem, a zupełnie na palladyna się nie nadaje :x Ale teraz zmieniają postacie, będzie luz... mam nadzieję :)
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

pt lut 25, 2005 9:39 pm

The Small Ticket naprawdę możesz dobierać graczy? Ja narazie znam jedynie 6 :cry: osób z którymi da się grać, a i tak nie grają razem.
 
Awatar użytkownika
rincewind bpm
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1931
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 5:24 pm

sob lut 26, 2005 2:49 pm

U mnie kiedyś, gdy zaczęła się gra, gracz z największą inicjatywą zaatakował ghule, a reszta BG dała dyla i zamknęła za sobą drzwi :-) potem czekali, aż powstanie jako ghul- i zabili go, tłumacząc w realu, że oni tylko atakują ghula :-)
 
mcz
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 217
Rejestracja: pt gru 17, 2004 8:01 pm

sob lut 26, 2005 3:11 pm

Var Kezeel pisze:
Ja mam w drużynie jednego kolesia denerwującego czasem swoim zachowaniem. Efekt ten potęguje to, że został palladynem, a zupełnie na palladyna się nie nadaje
tez mam takich, u mnie koles ktory zazwyczaj robi sieczke i jest mu obojetny charakter i bostwo zostaje kaplanem :x
rincewind bpm pisze:
U mnie kiedyś, gdy zaczęła się gra, gracz z największą inicjatywą zaatakował ghule, a reszta BG dała dyla i zamknęła za sobą drzwi potem czekali, aż powstanie jako ghul- i zabili go, tłumacząc w realu, że oni tylko atakują ghula
heh, jezeli kogos sie nie lubi to powinno zapomniec sie o tym podczas gry i utrzymywac stosunki takie jakie rzeczywiscie sa miedzy BG
 
Awatar użytkownika
TST
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 877
Rejestracja: wt gru 07, 2004 4:06 pm

sob lut 26, 2005 3:31 pm

Cohen pisze:
The Small Ticket naprawdę możesz dobierać graczy? Ja narazie znam jedynie 6 osób z którymi da się grać, a i tak nie grają razem.

Heh, może źle się wyraziłem. Nie przebieram w graczach. Pozostaję wierny swojej druzynie, ale gdy ktoś chciałby liznąć trochę RPG , a nigdy wcześniej nie grał to do drużyny "dobieram" tzn. namawiam do gry kogoś o podobnym (czyli żadnym) doświadczeniu. W ten sposób nie ma irytacji, a niezamierzony humor jaki zawsze leje się strumieniami na takich sesjach , śmieszy graczy , zamiast wywoływać pogardliwe usmieszki na twarzach obytych z RPG graczy.
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

sob lut 26, 2005 7:56 pm

To dobrze, wierność jest cnotą :razz:

Ale i tak masz to szczęście, że możesz kogoś namówić. Ja nawet na taki luksus nie mogę sobie pozwolić (wiesz, towar deficytowy...).
 
Awatar użytkownika
TST
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 877
Rejestracja: wt gru 07, 2004 4:06 pm

sob lut 26, 2005 8:22 pm

Wiadomo -ogólnie ludzie się do tego nie garną bo do załapania bacykla RPG "samopas" trzeba być jak to określiła Poison Ivy "typem poszukiwacza". Ludzi nigdy wcześniej o tym nie słyszących ciężko namówić na grę bo zwykle nie wyobrażają oni sobie sesji jako czegoś poważnego.

U mnie jeden z graczy wcześniej grał w RPG ,( a ja jako MG byłem zieloniutki, tzn nigdy w życiu sesji na oczy nawwet nie widziałem) drugi myślał że grał ("A taaak wiem, znam to. Czekaj to się nazywało ...jakoś tak...Dreszcz? :D ) a trzeci nie kumał nic. Ech , o RPG nie można opowiadać próbując wyutłumaczyć co to jest -przynajmniej u mnie tak ejst ze gdy o tym opowiadam wydaje sie to dziwne, zaś po uczestniczeniu w sesji garcze zwykle są w cięzskim pozytywnym szoku.

Swoja drogą pochwalę się , ten "doświadczony" gracz z kilkusesjowym stażem wyszedł z sesji z taką :o szczeką . Księga bajarza zrobiła swoje 8) Nie ma co, takie reakcje to chyba najprzyjemniejsze co można otrzymać od graczy jako MG.
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

sob lut 26, 2005 8:41 pm

Może się mylę, ale chodzi Ci o Poison Ivy z MiM-a?

Jednak zgodzę się z tobą, że trudno znaleźć prawdziwego "poszukiwacza".(może to jednak dobrze, przynajmniej w ten sposób fantastyka ogranicza idiotów w swoich szeregach)
 
Awatar użytkownika
TST
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 877
Rejestracja: wt gru 07, 2004 4:06 pm

sob lut 26, 2005 8:57 pm

Cohen pisze:
Może się mylę, ale chodzi Ci o Poison Ivy z MiM-a?



Masz rację.

Cohen pisze:
Jednak zgodzę się z tobą, że trudno znaleźć prawdziwego "poszukiwacza".(może to jednak dobrze, przynajmniej w ten sposób fantastyka ogranicza idiotów w swoich szeregach)



Ja na te swoje trudności na początku erpegowej drogi wspominam teraz jako dobre czasy (rok kupowania Mima, zastanawiania sie "O co tu chodzi?" , wybór systemu (WGW) , wybór scenariusza no i jazda).
W ogóle RPG to u mnie z początku była randka w ciemno. Aż mnie ciarki przechodzą jak pomyślę jak malo brakowało a bym się nie dowiedział że coś takiego istnieje W bibliotece zobczyłem otwartego Mima, musiał być naprawdę stary bo był formatu A4, poczytałem troszkę , spodobało sie. Pare lat później oglądając reklamę w jakimś starym komksie TM-Semic przypomniało mi sie i spróbowałem w kiosku zapytać. Zdziwiłem się gdy dostałem coś co wyglądało jak zeszyt,ale zawartosć mnie nie rozczarowała. Tzn. dowiedziałbym się ale ładnych pare lat później.

Sorki za big off topic. :)
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

sob lut 26, 2005 9:04 pm

Heh, ja też bardzo miło wspominam początki swojej erpegowej przygody, jednak ja już od hmm..., powiedzmy dość młodego wieku interesowałem się fantastyką( ah jak ja się ekscytowałem oglądając figurki do Warhammera Fantasy Battle, taak to były czasy...)

Sorki za OT
 
Awatar użytkownika
Re(p)ca(k)
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 36
Rejestracja: pn sty 10, 2005 12:21 pm

wt mar 22, 2005 12:41 am

Ja opowiem wam o szalonym ziomku. Ja grywam z kuzynem i jego kolegą oni od 9 lat grają w RPG (sami mają 16 :) ) i oni mają jeszcze jednego kolege imieniem DAWID ja tylko słyszalem o nim jakie rzeczy wyprawia, że niby zabija wszystkich swoich zawsze i ze nigdy nie gra w Team.No kiedyś więc kuzyn sie zgodził zebym z nim zagrał i to było tak:

(zaczne od środka akcji która dziala sie w systemie Earth Dawn)
Zatrzymaliśmy sie na nocleg w lesie.Ja gralem Fechmistrzem,DAWID JAK ZAWSZE!!!! Barbarianem (jak to ja ich nazywam :) )a 3 kolega Bardem.
I Znikąd Dawid stwirdził:
-jest nas tu za duzo !!!!!!(ZNIKĄD to wzioł ja rozpalalem ognisko a Bard rozkładał namiot a on taki tekst) No i sie zaczyna Bard wskakuje na Konia i zaczyna uciekać(juz grał z Dawidem i znał jego zachowanie :) )Ja niewiedząc co sie dzieje uciekam razem z Bardem do lasu, a Dawid wskakuje na grzmotorozdca (a taki tam dinozaur z 2 rogami) i leci za nami i bard w pewnej chwili mówi:
-jak mu powiesz gdzie jestem zabije cie!!!! i robną mnie w krzaki.
Dawid mnie dogonił i pyta gdzie uciekł Bard.Ja w pełni ZPANIKOWANY POKAZAŁEM PALCEM gdzie uciekl :) Tam potem Dawid Odrąbał łeb Bardowi i wrócił do mnie i po niedługich zmaganiach i mnie zbaił!!

Wniosek z tego taki ze ten dawid ZAWSZE ALE TO ZAWSZE idealnie zrobi postać!! on w jedną sesje 9 godziną nabił 4 poziomy w DnD(kiedys grywaliśmy w Earth Dawn ale teraz zmieniliśmy na Dnd)

Powiem wam ze zawsze przed spaniem :) (bo my mamy kilku dniowe sesje) od kuzyna słysze Historie o Dawida wyczynach on Uratuje mnie z paszczy smoka tylko poto zeby mnie własnoręcznie zabić!! On jest szalony i tyle :) :)
 
Awatar użytkownika
Hezor
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3788
Rejestracja: pn lip 23, 2007 10:31 pm

wt mar 22, 2005 7:15 am

Re(p)ca(k) pisze:
oni od 9 lat grają w RPG (sami mają 16 )

Wow, chcialbym zobaczyc 7 latka grajaego w RPG, to by chyba byl WoD bo tam sie tylko kropeczki robi :)


Re(p)ca(k) pisze:
on w jedną sesje 9 godziną nabił 4 poziomy w DnD

To nie jest kwestia Dawidka. To jest kwestia MG, ktory daje chore ilosci expa i pozwala graczom na wszystko.

A szanowny Dawidek poprostu nie powinien grac w gry RPG - jezeli dla kogos ten skrot oznacza rabowac, palic, gwalcic to nie jest raczej najlepszym partnerem do takiej rozrywki. Mistrz gry powinien poprostu albo z nim powaznie pogadac, albo zabronic grac, kolezenstwo sobie, ale jesli ktos leczy kompleksy niszczac radosc innym, to trzeba z tym skonczyc.
 
Ertan
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: pt sty 14, 2005 5:21 pm

wt mar 22, 2005 9:14 pm

Repcak: A moze oni maja tak naprawde po 3 lata i graja w dnd od lat 12 z gora? Bo wydaje mi sie ze to wlasnie tak bylo.

Jozzo: Uwierz, wcale nie trzeba dawac chorych ilosci expa zeby w sesji jednej nabic tyle poziomow. Wystarczy ze gracz bedzie zabijal duza ilosc BNow i bestji, czyniac to z rozwaga, by nie zginac, bowiem w systemie d&d dosyc szybko mozna nabic doswiadczenie na takich praktykach.
 
Awatar użytkownika
Hezor
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3788
Rejestracja: pn lip 23, 2007 10:31 pm

śr mar 23, 2005 10:34 am

Ertan pisze:
Jozzo: Uwierz, wcale nie trzeba dawac chorych ilosci expa zeby w sesji jednej nabic tyle poziomow. Wystarczy ze gracz bedzie zabijal duza ilosc BNow i bestji, czyniac to z rozwaga, by nie zginac, bowiem w systemie d&d dosyc szybko mozna nabic doswiadczenie na takich praktykach.


Dawanie EXP za mordowanie wszystkich spotkanych BNow, ktorych postac jest w stanie pokonac tez jest duza glupota ze strony MG. Badzmy szczerzy - to, ze w MM przy kazdej istoie jest podana ilosc expa moze sie sprawdzac tylko w grach cprg oraz sesjach typu "wy jestescie tu, macie przejsc 45 sal z coraz lepszymi wrogami" a nie ma sensu przy porzadnej grze.
"Za chlopa w wychodku jest 200 pd" Czy to jest dobre podejscie do gry?

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość