Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 22
 
Awatar użytkownika
wytrazek
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 50
Rejestracja: pn cze 07, 2004 6:17 pm

pn paź 18, 2004 7:34 pm

MG: jedna z tych elfek to elf.
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4282
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

pn paź 18, 2004 7:54 pm

MG (ja) do krasnoluda mającego w magicznym toporze wykrycie magii
-ok dobra rzuć to Wykrycie Topora :)

Graczy atakuja grozy w pancerzu
MG (znów ja) : Widzicie jak kilka pancerzy zaczyna się poruszać. Rozpoczynają na was atak.
MG do G1: Artlonie atakuje cię pierwsza ożywiona...szata
Gracze: :shock:

G1: Wychodze z namiotu i zamykam drzwi
 
Awatar użytkownika
Koran
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: ndz paź 17, 2004 12:52 pm

pn paź 18, 2004 8:19 pm

Przypomniała mi się jeszcze jedna rozmówka z sesji.
Mój kumpel grał długowłosym tropicielem - półelfem.
Pewnego razu wszedł do sklepu. Odezwał się sprzedawca:
- Witam panią!
- Eee... Jestem mężczyzną.
- Ojej! W takim razie najmocniej panią przepraszam.
 
Awatar użytkownika
Lekter
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 309
Rejestracja: ndz paź 10, 2004 7:16 pm

pn paź 18, 2004 8:19 pm

W chińskim barze........

BG(NAJOKROPNIEJSZY GRACZ "golem" POD SŁONCEM")

-EJ JEST TU JAKIŚ KOWAL?

W legowisku jaszczuroczłeków...kopany przez zółniezy i jednego kapłana

BG(ten sam)

-Ej chcecie kupic kastety?
 
Awatar użytkownika
_yame_
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 141
Rejestracja: śr maja 19, 2004 8:11 pm

pn paź 18, 2004 8:31 pm

sinio jeszcze nie dodał, że ten kapłan co miał problemy z przekroczeniem progu karczmy :) popisał się jeszcze inaczej:

gracze są w starej, opuszczonej kaplicy... po przeszukaniu jej i stoczeniu dosyć niegroźnej potyczki (doprawdy nie wiem jaki im się udało przeżyć :mrgreen: ) wiedzą schody w doł (jest tam super ciemno). Wyglądało to jakoś tak:

MG (ja) Schody są spiralne, bardzo wąskie i do tego z dołu; dokąd prowadzą emanuje nadnaturalna ciemność...

Gracze kłócą się kto zużyje pochodnie :mrgreen:
W końcu decyduje się kapłan człowiek, idzie jako pierwszy, za nim elf złodziej i elf wojownik...

kapłan: dobra, schodzimy

schodzą :)
w środku trasy
kapłan: wiecie? jednak nie będe marnował pochodni, sami se zapalcie.
po czym gasi pochodnie
BG1 i 2: no to my też nie zapalamy
MG: ehhh :help: . ok, no to idziecie przez jakieś 3 sekundy po czym słyszycie niesamowity hałas przed wami, który stopniow się oddala, jakby schodzi w dół
BG1: wyciągam rapier i idziemy
BG2: Przygotowuje Wielki Miecz Dwuręczny i ide za nim
MG: Po jakiś 2 min. wreszcie zeszliście, waszym oczom ukazuje się niewielkie pomieszczeni z dzwiami na przeciwko. Na środku leży jakieś ciało... ma na sobie zbroje i buzdygan.
BG1: zaraz, a gdzie sie kapłan podział, co?

Okazało się, że kapłan nie mając widzenia w słabym świetle rypmsnął w dół i on wywołał te hałasy.. dostał jeszcze 10 punktów obr. :papieros: :papieros:
 
Awatar użytkownika
venom_pl
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 36
Rejestracja: pt gru 12, 2003 3:14 pm

wt paź 19, 2004 7:44 am

Na ostatniej sesji:
Gracze płyną łodzią z prądem rzeki, na sternika wynajeli sobie starego zapijaczonego marynarza.
Pewnej nocy ów sternik wykitował. Rano, kiedy zobaczyli sztywnego marynarza:
MG: Kiedy się budzicie widzicie sternika zwieszonego z łodzi z twarzą w wodzie.
G1: Wciągam go na łódź i patrzę co mu jest.
MG: Jest cały blady, nie rusza się.
G1: Pewnie się nie obudził. Daj ktoś bukłak Z WODĄ żeby polać mu twarz.
G2: A może wykitował?
G1: Sprawdzam puls.
MG: Nic nie czujesz.
G1: Pewnie się zalał w trupa. Spróbuję go reanimować. [test leczenia]
MG: Kiedy naciskałeś klatkę piersiową słyszysz dźwięk łamanych kości.
G3: Połamałeś mu żebra!
Postanowili poczekać do następnego dnia, żeby sternik sam się obudził
Następnego dnia rano:
G1: Lukam co z naszym sternikiem.
MG: Dalej to samo: blady i się nie rusza.
G1 do G3: Ty spróbuj pierwszej pomocy.
G3: Dobra.
MG: Reanimujesz go ale bez efektu.
G1,2,3 zgodnie: Pewnie nie żyje!
G4: Spostrzegawczy jesteście.
 
Awatar użytkownika
sinio pierwszy
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 33
Rejestracja: ndz paź 17, 2004 1:27 pm

wt paź 19, 2004 7:19 pm

taa, _yame_, a pamiętasz co dostaliśmy za nurkowanie w szczynach, któreś już wcześniej opisać raczył? Perka (atut), Wybitny Szambonurek! (zgadnijcie z jakiej to gry pochodzi)

a ta potyczka była wprost beznadziejnie prosta, trywialna. woj i kapłan to kretyni, nie wiedzący z której strony za miecz łapać, sw jakieś 9, może 10, a my na 6.

kapł: a mam jakiś czar, żey go (wampira) zabić?
mg:nie, daj spokój, ty leczysz.
kapl: żadnego? (czyta kartę) a co to jest zadawanie lekkich ran?
Mg: gufno!!!!
ja: masz jeden czar
mg: taaaak? niby jaki?
ja: nazywa się ciężki buzdygan +1

Z prywatą na prv proszę. Posty zostały usuniętę. Sinio, uważaj, na język.

Estel
Moderator
 
Awatar użytkownika
sinio pierwszy
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 33
Rejestracja: ndz paź 17, 2004 1:27 pm

pt paź 22, 2004 11:31 pm

"W tym pomieszczeniu nie widzicie nic ciekawego. Jedynie pare pustych skrzyń i DWIE BECZKI WINA"

no coments
 
Awatar użytkownika
Emilo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: pn paź 18, 2004 8:33 pm

sob paź 23, 2004 12:33 am

To bedzie denne to nieczytajcie :?
Moj mistrz najpierw mowi ze rzecz kosztuje 20 a potem tracimy czas na klotnie ze to kosztowalo 20 a nie jak zmienil 45 :evil: tak bylo z batem
Z takim durniem co se nie zapisuje nic to jeszcze nie gralem!!
Kto go uczyl myslec... babcia klozetowa :D
 
Awatar użytkownika
_yame_
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 141
Rejestracja: śr maja 19, 2004 8:11 pm

sob paź 23, 2004 9:29 am

Hej, ale Estel, czemu kasujesz moje posty, a nie siniego? Zawsze tak jest :cry: :cry:
Ostatnio zmieniony pn paź 25, 2004 3:20 pm przez _yame_, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Vister
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 111
Rejestracja: czw lip 29, 2004 12:06 pm

ndz paź 24, 2004 7:25 pm

Następne wspaniałe cytaty:
MP do maga(elfa): Czujesz tu potężną magię
Krasnolud do MP: a ja coś czuję?
MP: Tak,........ czujesz, jak cie hełm uciska


MP do BG: Atakuje Cię 3 łotrzyków, co robisz?
BG: Nową postać :mrgreen:


MP do graczy: Daliście się zaskoczyć szarżującej furmance? Ale z was jełopy....


MP: To co robicie?
BG: Ja zaczynam myśleć!


Walka z galaretowatym sześcianem:
BG: <okrzyk radości> wyrzuciłem krytyka, gin ty okropna galareto!
MP: Odcinasz mu głowę... (poza tym, ze galaretowaty sześcian, nie ma głowy, to jest odporny na krytyki :razz: ) (tamten nawias był dla osób niezorientowanych)
 
Awatar użytkownika
K@myk
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 9:57 am

pn paź 25, 2004 10:26 am

nasz krasnolud znalazł tańczącą tarcze lotu. Jak tylko znalazł napisy uaktywniające, wzniósł sie 18m w góre i wypuścił tarcze. Przeżył cudem , spadł na elfa czarodzieja :)
 
Awatar użytkownika
_yame_
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 141
Rejestracja: śr maja 19, 2004 8:11 pm

pn paź 25, 2004 3:22 pm

Myślę, że 18m to jeszcze nie jest niebezpieczna wysokość (chyba, że 1 poziom ale w takim razie co ty za artefakty rozdajesz, co? :D )
 
Awatar użytkownika
Thornis Kyrgee
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 414
Rejestracja: pn maja 10, 2004 8:08 pm

pn paź 25, 2004 5:04 pm

18 m to jeszcze nic. U nas wój w pełenj płycie raz uczepił sie roka (bo ten mu miecz zabrał, to go gonił) i poleciał na 40 m. Inteligientnie zranił roka w szpon i spadł. Troche go to zabolało :lol: Ale i tak miał szczęście, bo miecz leciał zaraz za nim i (niestety :( ) upadł i wbił się obok :D

Ostatnio walczyliśmy z jakimś żelaznym smokiem. Smok co prawda nie był konstruktem, ale jakoś nikt z nas nie przyjmował tego do wiadomości :razz:
1. Walczymy z tym smokiem i w końcu łotrzykowi świta genialna myśl w glowie:
Ł - Jest gdzieś w tym mieście sklep z narzędziami ??
MP - Po co ci ??
Ja (mnich) - To ja szybko skoczę po największy śrubokręt jaki tam mają
( :hahaha: )
MP - ( :evil: )

W końcu w walce wypadł upragniony podwójny krytyk (z mojej strony :papieros: ) i taka gadka pada:
Ja - No to rozkręciłem dziada :mrgreen:

Ta sama przygoda znowu smoki:
Tuż po powyższym smoczku przyszedl czas na bossa (SW = 42), który perfidnie rozwalił nam naszą wieżę ( :evil: wkurzyłem się, że nie wiem co)
Wieza była trochę daleko i po jakichś 10ciu minutach dobiegłem tam pierwszy. Kulturalnie podszedłem do smoka i zacząłem konwersację (Charyzma - 8 :wink: ):

Ja - Najmocniej cię przepraszam o wielki wszechpotężny panie przestworzy
MP - Okazyjny Atak (smok nie trafia* :mrgreen: )
Ja ciągnę dalej - Ty zawszały oślizgły gadzie, dlaczego rozwaliłes nam naszą piękną twierdzę, ty .....
MP - Okazyjny atak (wredny uśmieszek) - smok jeszcze raz nie trafia :hahaha:
Ja - Cos nie trafiasz patafianie korkowany, gadaj lepioej dlaczego rozwaliłes nam wieżę, bo zaraz moi kumple przylecą i nie będziesz mial odwrotu
Smok - Dlaczego zabiłes moich braci ?!
Ja - Nie byli zbyt przyjaźni. Ale powróćmy do tematu....
MP - Okazyjny atak (smok oczywiście nie trafił :papieros: )

na szczęście ten ieszczęsny kabaret przerwał wój z łotrzykiem, którzy gdy tylko przylecieli zaczęli walkę.
Podczas walki smok chcial podejść do mnie:
Ja - no to 11 okazyjnych ataków
MP - :shock:
Ja (przy rzucaniu na trafienie) - To za twierdzę gadzie, to za okazyjny, to za lekceważenie mnie.....
Oczywiście wszystkie okazyjne trafiły :hahaha:

*Byłem wtedy pod wpływem czaru Lustrzane odbicia (11 odbić)
 
Awatar użytkownika
Diqov
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: czw paź 21, 2004 3:55 pm

pn paź 25, 2004 7:47 pm

BG : Przydały by mi sie miksturki życia :)
MP :Idziesz do miksturki makera :wink:
BG :Po ile jedna miksturka ?
MP :100 sztuk zlota.
BG: Tak drogo ?
MP :Tja
BG: Trodno ... Zajeb...uje mu skrzynke miksturek
MP: Gonia cie Mag 20 Palla 19 .... :D
 
Awatar użytkownika
Lekter
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 309
Rejestracja: ndz paź 10, 2004 7:16 pm

pn paź 25, 2004 8:29 pm

Thornis Kyrgee pisze:
na szczęście ten ieszczęsny kabaret przerwał wój z łotrzykiem, którzy gdy tylko przylecieli zaczęli walkę.
Podczas walki smok chcial podejść do mnie:
Ja - no to 11 okazyjnych ataków
MP -
Ja (przy rzucaniu na trafienie) - To za twierdzę gadzie, to za okazyjny, to za lekceważenie mnie.....
Oczywiście wszystkie okazyjne trafiły

*Byłem wtedy pod wpływem czaru Lustrzane odbicia (11 odbić)


Sorry za OT

ale nie wiem czy wiesz srednio mozna miec ich 11 =/....i atakowac okazyjnymi......fajnie by bylo..........

Ogolnie cala historia jakas taka podejrzana =/
 
Awatar użytkownika
Thornis Kyrgee
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 414
Rejestracja: pn maja 10, 2004 8:08 pm

pn paź 25, 2004 9:35 pm

Lekter pisze:
Sorry za OT

ale nie wiem czy wiesz srednio mozna miec ich 11 =/....i atakowac okazyjnymi......fajnie by bylo..........


Sorry ale nie bardzo wiem o co ci chodzi. Smok miał normalny pojedynczy okazyjny, a ja miałem dodatkowe okazyjne od atutu (nie pamiętam nazwy), który daje dodatkowe okazyjne ataki równe modyfikatorowi zręczności.

Lekter pisze:
Ogolnie cala historia jakas taka podejrzana =/


Nie sądziłem, że każdy musi w nią uwierzyć, ale uwierz mi tak było :)
 
Awatar użytkownika
Lekter
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 309
Rejestracja: ndz paź 10, 2004 7:16 pm

pn paź 25, 2004 10:06 pm

Podejrzana bo dziwna a nie fałszywa =D......

A co do atatyów to pewnie zmysł walki......sorry

Koniec offtopa
 
Awatar użytkownika
sinio pierwszy
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 33
Rejestracja: ndz paź 17, 2004 1:27 pm

wt paź 26, 2004 10:31 am

grałem ostatnio w warmłotka. Drużyna 2 krasnoludów - woj, mag i ranger. Losujemy cechy:
I krasnolud: Krótkie nogi -1szybkości. potem bardzo szybki: +1 do szybkości
II krasnolud Krótkie nogi -1szybkości. potem bardzo szybki: +1 do szybkości, szósty zmysł
mag - szósty zmysł
ranger - szósty zmysł

***

mg- podczas podróży statkiem prawie się zaprzyjaźniliście

***

jechaliśmy wagonikiem kopalnianym, ale krasnal się nie zmieścił, musiał trzymać się burty. Mg robi mu test na to czy wypadnie: nie udało się, wypada. doskaje troszkę obrażeń...
po chwili mg kapnął się, że jeszcze nie ruszyliśmy.

***

MG - strzała wbija się 2 cm od twojego lewego jądra

***

wrzuciliśmy gościa do skrzynki i zamknęliśmy. ja, bojąc się, że sie udusi, zrobiłem mu otwór wentylacyjny toporem dwuręcznym...

***

czy w tych drzwiach jest judasz? no wiecie, taka dziurka do patrzenia? Nie? To ją robie!

***

pukam do drzwi -
mg- nikt nie odpowiada
pukam zzowu
mg- nikt nie odpowiada
walę mocno w dzwi
mg- zero odzewu
pukam toporem...
mg- chłopaki, a próbowaliście klamką?

***

krasnal musiał rzucać, czy znajdzie drzwi w pomieszczeniu, a że rzuty mu nie wychodziły, to wchodził do okoła i macał po ścianie (drzwi były normalne, nieukryte, ale o miał mało inteligencji...)
 
Awatar użytkownika
Lekter
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 309
Rejestracja: ndz paź 10, 2004 7:16 pm

wt paź 26, 2004 8:00 pm

Sesja neuroshimy-opisywana oczami MG debila

Ja:Wystawiam magnum i wale mu w prawą ręke.....trafiłem

MG:więc tak........diler dostaje w ręke,ręka odpada,kolo pada na ziemie, i zaczyna się wić z bólu głosno przeklinając,potem koleś wstaje bierze swoją ręke i idzie w ciemną uliczke

Ja: :shock:

Opis sklepu

MG:widzicie sklep z lekami......sklep z bronią,i sklep zzzz......PIERDOŁAMI

Ja: :shock:

Ja do Bn-a który miał pilnować szefa gangu związanego i dawać raz na dzień jedzenie

Ja: CZEMU GO ROZWIAZALES IDIOTO?!MOWILEM KUR@@ NIE WYRAZNIE?WIESZ CO TERAZ BĘDZIE?.....

BN:Sorry ale musiałem zdjąc mu spodnie......

Ja:Po co?

Mg:...eeeeeeeeeeeeeeeeeeee..........

Ja:Świetna ta sesja......prawie dusze się ze śmiechu =/

Ta sesja jest powtarzana bardzo często w naszych opowieściach o NS-Najbeczniejsza sesja NS =D

P.S Czy to tylko mój mg uważa że każda Wdowa w NS ma AK47?
 
Awatar użytkownika
Athendor
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 53
Rejestracja: wt maja 18, 2004 6:28 pm

wt paź 26, 2004 8:27 pm

Walczyliśmy z kilkoma kolesiami, co chcieli zabić człowieka. Co prawda mówili, że jest likantropem, ale im nie uwieżyliśmy. Był likantropem i seryjnym mordercą dzieci :x . Pod koniec walki ja straciłem przytomność. Po walce czarodziej po obszukaniu wroga, który wszystkich innych leczył miksturkami znalazł miksturkę.
MG: Znajdujesz płyn w butelce
CZR: Hmmm nie będę tracił wykrycia trucizny... wlewam miksturę do ust Winowi (mnie)
MG: Wino, otrzymujesz 5 obrażeń od trucizny
Ja: :shock:
 
Awatar użytkownika
Lekter
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 309
Rejestracja: ndz paź 10, 2004 7:16 pm

wt paź 26, 2004 8:40 pm

..........to musiała być alapaga bramowa albo komandos =D

Aha jeszcze jeden motyw z sesji o NS:

Wchodzicie do metra widzicie pociag i korytarz gdzie wszedzie leżą kupy siki i gazety....

Ja:wchodze do metra

Mg:ok.....w metrze kupy siki i gazety są już poukładane

Ja:......dobra to ja poprowadze =D

Dalej:rozmowa z jakimś menelem,pijany na maksa,ledwo stoji na nogach,z trudem wydobywamy z niego informacje,wkoncu idziemy z nim do samochodu,i kazemy wskoczyc do bagaznika.......Mg chyba nie zrozumial.......

Mg:(nagle wytrzezwial)...k to ja prowadze

Ja:AAAAAAAAA!!!!!!!.........nie rozumiesz o co mi chodzi?

Mg.........nagle menel wyjmuje koktaj monotova (nie wiem jak sie pisze)

Ja:koniec sesji...........

Ten mg jest dosc mlody,ale nawet na swoje 13 lat jego sesje powiny byc lepsze =/.......a jezeli nie umie prowadzic to moglby chociaz tego nie robic =D

Inna sesja....ostatnia dla tego MG =D

Goscie chca mi robic pranie mózgu,umieszczają na 2 godziny w kabinie z wodą i............

JA:Chwila,chwila!........jak ja oddycham? :shock:

Mg:.............aha.............yyyyyy......wszędzie pływają butle z tlenem

Ja:A gumowe kaczki?

JAK KOLWIEK JEST TO GŁUPIE!!!!TO SIĘ DZIAŁO NIESTETY NAPRAWDE!!!
 
Awatar użytkownika
Silimarilion
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 325
Rejestracja: wt kwie 06, 2004 6:15 pm

śr paź 27, 2004 11:30 am

OT

Skoro ten MG nie ma zielonego pojęcia o prowadzeniu ,to czemu z nim grasz ? Przecież to jest umartwianie się na siłe. Niech jeden z graczy z waszej drużyny przejmie role Mg ,albo poszukajcie sobie nowego - dla chcącego nic trudnego.
 
Awatar użytkownika
_yame_
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 141
Rejestracja: śr maja 19, 2004 8:11 pm

śr paź 27, 2004 5:27 pm

Dokładnie, a poza tym to przejdźcie na D&D, chyba wam się forum pomyliło.
 
Awatar użytkownika
Lekter
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 309
Rejestracja: ndz paź 10, 2004 7:16 pm

śr paź 27, 2004 6:26 pm

Ja tam widze smieszne rzeczy w grach RPG a nie DND panie offtopic,a zresztą to że prowadził to był akt dobrej woli z naszej strony(on się tego domagał),który nigdy się nie powtórzył.

Wracajcie do tematu!

Jeszcze jeden kfiatek z sesji:

MG kiedyś w akcie desperacji postanowil pomoc nam w niesamowity sposob,postanowil stworzyc rybe ktora przeprowadzila by nas przez glebiny pewnego jeziora,niestety liniowosc nie zawsze wychodzi na dobre,przy kolejnym rzucie na zauwazanie "1" Mg wkurzyl sie i powiedzial nam ze ryba wplynela w piasek (nie chcial abysmy dalej korzystali z jej pomocy) a my,idioci,na wszelki mozliwe sposoby chcielismy ją odzyskać zdając sobie sprawe z jej ogromnej mocy........wszyscyśmy się potopili ratując rybe przed utonięciem w piasku =D
Ostatnio zmieniony śr paź 27, 2004 6:57 pm przez Lekter, łącznie zmieniany 1 raz.
 
SpeLLbReaKeR
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 260
Rejestracja: pn paź 11, 2004 2:57 pm

śr paź 27, 2004 6:55 pm

hmm ja mialem nieco niemile rzeczy na sesji
Oto jedna z konwersacji gnoma iluzjonisty i czlowieka kaplana/barbarzyncy tempusa:
Gnom: Czesc
Kaplan: *podbiegam do niego i wale mu plaskacza (taki cios otwarta dlonia w twarz)*
MP: *rzuca kostkami* Dostales 7 stluczen.....

Kilka razy sie to powtarzalo no to MP
Nie martw sie jak tak dalej pójdzie to dostaniesz redukcje stluczen 1/-.....
:shock: Eeee.... fajnie.....

A jeszcze grupowy Praworzadny Dobry Kawaler (nie stan cywilny taka klasa) wziol podniosl gnoma i wrzucil na dach budynku.... a MP na to znowu kostkami rzuca no i 7 stluczen. Potem ten kawaler sie tlumaczy ze on jest maly a mu sie nudzilo wiec sie pobawil....

PS: Bez komentarzy tym Gnomem bylem ja.... naszczescie ten Kaplan nie gra z nami a ja mam nowa postac....
 
Awatar użytkownika
Lekter
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 309
Rejestracja: ndz paź 10, 2004 7:16 pm

śr paź 27, 2004 7:00 pm

Takie są problemy kurdupli druzynowych......wiem bo bylem krasnalem,ale po takich jazzach jak rzucanie mną koledzy kończyli z toporem w zębach =D

A tak wogóle to kiedyś wystrzelili mnie z katapulty jak spałem =D
 
Awatar użytkownika
Survifor
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 74
Rejestracja: czw cze 24, 2004 8:28 pm

śr paź 27, 2004 8:06 pm

Czy taka gra sprawia wam przyjemność? Ja wmawiam moim graczom, że nie siedzą przedemną Mikołaj, Edyta, Marcin tylko Valandil, Shamil, Thok.
Ale nadal jak ktoś z drużyny zginie to jest tylko, ej to jak go wprowadzisz??? Niema żadnego pochówku. No czasami jest ej (ktośtam) daj karte postaci żebym sobie twój ekwipunek przepisał. A jak jusz postać wróci do gry- nie znają jej zupełnie (np. Wieźeń w loch goblinów) to jest cześć (ktośtam) masz tu swoje stare magiczne przedmioty. Dzięki, a muj topór+3,a no tak prosze. I tak wygląda gra u mnie. I to wcale nie jest śmieszne, tylko żałosne. Ale inny Mg z którym grałem robił inaczej, np. (3 poz postacie) Rzucam ciemność- dobra ale twuj przeciwnik ma chełm prawdziwego widzenia ( :shock: ) super to jak go pokonamy to... Po walce- Dobra przeszukuje go- nagle jego ciało zamienia się w popiół (razem z przedmiotami) i odlatuje razem z wiatrem. Ale przecież to był zwykły bandyta, i jesteśmy zamknięci w kopule w której wogule nie ma cyrkulacj powietrza. No i co z tego i tak tak się dzieje bo ja jestem MP i ja tak mówię :shock: A i jusz z nim nie gramy.
 
Awatar użytkownika
sinio pierwszy
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 33
Rejestracja: ndz paź 17, 2004 1:27 pm

czw paź 28, 2004 9:50 pm

tomek, do jasnej, przestań się wszystkiego czepiać... ten top jest o zabawnych rzeczach w rpg, a nie konkretnie w dnd, poza tym służy jedynie rozrywce gawiedzi, więc nie trzeba się tak kurczowo trzymać tematu!
 
Awatar użytkownika
_yame_
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 141
Rejestracja: śr maja 19, 2004 8:11 pm

pt paź 29, 2004 11:46 am

rozrywce, gawiedzi? ładnie to ująłeś... ok, no to jesteśmy gawiedź od teraz :)

I tutaj to yame jestem Emilu Wrzosku.... .

Ostatnio na sesji Warha (jak tam se chcecie) lecieliśmy drużyną żyrokopterem nad oceanem, a że nie byłą wystarczająco miejsca w środku to na "płozach" staliśmy trzymając się jakiś uchwytów :)
Po 8h lotu MG mówi, że strasznie chce mi sie sra.... wydalać :) Trzymał mnie za ręce krasnolud... a ja wydalałem.

Obaj spadliśmy :mrgreen:
  • 1
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 22

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości