Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Fingrin
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 214
Rejestracja: śr maja 19, 2004 11:16 pm

czw lis 25, 2004 10:51 am

Ale po co magowie mają wchłaniać cudze avatary? Nie zapewni im to większej mocy, przysporzy tylko więcej problemów. Avatarowie prowadzą Maga na ścieżce ku wstąpieniu, a więc zależy im na tym i późniejszym momencie. Czyli to raczej po wstąpieniu może następować jakieś łączenie avatarów. Teza o wampiryźmie avatarów nie wynika z żadnych założeń tego systemu.

Spodobała mi się opinia o tym, że człowiek dysponuje wieloma rodzajami dusz. W tym przypadku avatar czuwa w każdym śpiącym, przy oświeceniu zostaje odkryty przez maga, a po wstąpieniu jest być może elementem łączącym dusze. Wreszcie jakieś spojrzenie oparte na innym kręgu kulturowym!
na razie tyle;)
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

pt lis 26, 2004 12:49 pm

Kurcze. Jutro zasune Wam lekcje pogladowa na temat wielosci Dusz. Glownie wedlug Huny, aczkolwiek podobny schemat organizacyjny czlowieka adoptowany zostal przez Freuda, wiec posrednio i przez wspolczesna psychologie/psychiatrie. Ojejku, jak mnie korci zeby cisnac wszystko i napisac dlugasnego posta. Niestety praca nie zajac i nie chce ode mnie uciekac, a wrecz przeciwnie.
Pozdrowka
Dox
P.S. Dzieki Kozi..., za skierowanie dyskusji we "wlasciwa" strone :)
 
Awatar użytkownika
Fingrin
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 214
Rejestracja: śr maja 19, 2004 11:16 pm

sob lis 27, 2004 10:08 pm

Do Swaroga:

AD.5 Dlaczego niby człowiek ma być bardziej oświecony od innych istot? Dlatego że stworzył cywilizację po tej stronie rękawicy. Proszę o więcej argumentów na udowodnienie tej tezy. Jak dla mnie człowiek nie stoi wyżej od zwierząt w pewnym sensie;) Spójrzmy na takich zwierzoludzi, osiągnęli pewną formę piękna i doskonałości niedostępną zwykłym ludziom, czy też magom. (tak wiem sfera życia, ale to nie to samo co bycie futrzakiem) A same zwierzęta, jak koty, wilki itd. czyż ich duchy nie są wielkie, czy nie zdają sobie sprawy z rzeczy niedostępnych człowiekowi? Spójrzmy na ten problem z perspektywy Mówcy Marzeń. Zwierzęta totemiczne, źródło targających człowiekiem namiętności. To nie jest takie proste Swarogu.
AD.6 Jedyny wyśpiewała? Powinno być Jedyna wyśpiewała;) Polski to nie angielski i nie ma tu takich wątpliwości co do płci;)

Acha i nie jesteś Swarogu na z góry przegranej pozycji;)

P.S. Czekam na odpowiedź Doxie coraz bardziej niecierpliwie:D
 
Awatar użytkownika
Swarog
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: czw lis 27, 2003 8:33 pm

ndz lis 28, 2004 11:31 am

Fingrin pisze:
Dlaczego niby człowiek ma być bardziej oświecony od innych istot? Dlatego że stworzył cywilizację po tej stronie rękawicy. Proszę o więcej argumentów na udowodnienie tej tezy (...) Spójrzmy na ten problem z perspektywy Mówcy Marzeń. Zwierzęta totemiczne, źródło targających człowiekiem namiętności. To nie jest takie proste Swarogu.

Ludzie sa bardziej niz inne stworzenia w Tellurii /ostatnio nie uscisliem mea culpa!/ uduchowieni, a najlepszym na to przykladem jest to ze posiadaja Avatary. Czy prastary dab posiada Avatara? Nie. Czy wilk mimo ze piekny i silny posiada Avatara? Nie. Bynajmniej w w/w przykladach nie chodzi o "jakies tam" duchy istot tylko o Avatary wlasnie. Tematem duchow totemicznych sie nie zajmowalem- tyle tylko zeby wybrac mojemu Gnatozujowi totem Szczura :) . Jednakowoz z mojego punktu widzenia zwierzeta totemiczne to nie jakis jeden wybrany wilk, szakal, szczur czy-co-tam-jeszcze. Te totemy to hmmm... no wlasnie co to? Mysle ze jest to jakis zbiorowy avatar gatunku czy moze jakas jego inkarnacja, ale w zadnym wypadku nie jest to taki Avatar jakim dysponuja ludzie czy Magowie.

Fingrin pisze:
Jedyny wyśpiewała? Powinno być Jedyna wyśpiewała Polski to nie angielski i nie ma tu takich wątpliwości co do płci

Nie czepiaj mi sie tu skladni Fingrinie, pozatym przyjelo sie mowic Jedyny chc wiadomo ze tak naprawde to Ona. Pozatym odsylam chocby do podrecznika glownego Maga po polsku nawet tam w opisie Choru jest napisane: "Jedyny". Tak wiec twoja slowna prowokacja spelzla na niczym :wink: .

Fingrin pisze:
Acha i nie jesteś Swarogu na z góry przegranej pozycji

Nawet gdybym byl dalej obstawal bym przy tych tezach- w koncu jestem Chorzysta :razz: .

P.S Doxie czekamy na Freuda i Huny!
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

ndz lis 28, 2004 3:47 pm

Na Freuda i Hune nie moge wygospodarowac czasu, ale co sie odwlecze to nie uciecze.
Za to mam takie male pytanko. A z czego Swarogu wnosisz, iz Spiacy maja Avatary w tym samym sensie co Przebudzeni? Widzial ktos kiedys takowego? Przeciez to tylko teoria. Naprawde nie rozumiem dlaczego sie upierasz. Co takiego nie do przyjecia jest w zalozeniu, ze Spiacy maja Dusza, a Magowie Avatary? Czy to w jakis szczegolny sposob rozni sie od stwierdzenia, ze Spiacy maja Spiace Avatary, a Przebudzeni maja Przebudzone Avatary?
Pozdrowka
Dox
 
Awatar użytkownika
Swarog
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: czw lis 27, 2003 8:33 pm

ndz lis 28, 2004 4:42 pm

Doxie upieram sie przy tym ze Spiacy takze maja Avatary bo tak jest napisane w podstawce do Maga :mrgreen: . Pozatym z jakiego powodu Magowie maja miec Avatara i nie posiadac Duszy- Avatar jako "zastepca" Duszy poprostu mi sie nie podoba... Znowu to, ze Spiacy mieliby nie miec Avatarow tylko same Dusze tez jest moim zdaniem "dziurawe"- bo niby skad sie ten Avatar potem bierze u Przebudzonych?

Dox pisze:
Spiacy maja Dusza, a Magowie Avatary? Czy to w jakis szczegolny sposob rozni sie od stwierdzenia, ze Spiacy maja Spiace Avatary, a Przebudzeni maja Przebudzone Avatary?

Moim zdaniem to spora roznica- Dusza to jakas czesc ciebie i niewazne czy jestes Przebudzony czy Spiacy, wiezacy czy nie to poprostu czesc ciebie, to twoje sumienie, wartosci moralne etc. etc. Avatar zas to manifestacja twojej Swiadomej Woli, nie zawsze zgadza sie z twoim pogladem na swiat, czasami holduje innym wartoscia moralnym- dlatego IMHO nie mozna utozsamiac tego w sposob ktory przedstawiles.
 
Awatar użytkownika
Ice_w
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 262
Rejestracja: ndz cze 13, 2004 10:10 pm

ndz lis 28, 2004 6:30 pm

Chcialem zwrocic uwage na jedesz szczegol dotyczacy tej skonczonej iloscii avatarow. Ktos napisal ze jak sie skoncza, to nna ziemi pojawia sie ludzie bezwolni jak maszyny czy cos takiego. Jak przy tym wytlumaczyc istnienie wampirow, nieposiadajacych avatara a jednak myslacych?

Mag ma dusze zamiast avatara... w takim wypadku avatar jest rodziajem duszy, obdarzony zdolnoscia wplywania na rzeczywistosc. W takim wypadku dusze nie rozni sie zbytnio od avatar, wiec czemu nie poaiwedziec ze wszyscy maja avatary (dusze), ale tylko niektore potrafia czynic magyje (albo raczej niektore nie maja potencjalu i swiadomosci)? W sumie roznica bedzie tylko w tym czemu nadasz imie - duszy, czy jednej z ich odmian.
Co do tego ze Spiacy nie maja Avatarow w tym samym sensie co Spiacy, to racja. Niewazne jaka teorie sie przyjmie, Avatary, czy tez dusze Spiacych, sa... spiace<lol> Pozbawione swiadomosci, lub p prostu niezdolne w zaden sposob sie ujawinic i udwonic swoja swiadomosc. To juz jest niewiarygodna roznica. A to, czy maja mozliwosc uzyskania, lub przebuddzenia swiadomosci i czy moga wplywac na Gobelin, do momentu przebiudzenia, nie ma to najmniejszego znaczenia
 
Awatar użytkownika
Swarog
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: czw lis 27, 2003 8:33 pm

ndz lis 28, 2004 8:25 pm

Ice_w pisze:
Chcialem zwrocic uwage na jedesz szczegol dotyczacy tej skonczonej iloscii avatarow. Ktos napisal ze jak sie skoncza, to nna ziemi pojawia sie ludzie bezwolni jak maszyny czy cos takiego. Jak przy tym wytlumaczyc istnienie wampirow, nieposiadajacych avatara a jednak myslacych?

Chodzilo o Spiacych czyli zwyklych ludzi rodzacych sie bez Avatarow i bedacych pustymi skorupami, tzw "czysta biologia" :razz: . Wampiry to Nadnaturale- one sa "animowane" przez Vitae ktora jest nadprzyrodzona. Prosta i w miare logiczna odpowiedz.

Ice_w pisze:
Mag ma dusze zamiast avatara... w takim wypadku avatar jest rodziajem duszy, obdarzony zdolnoscia wplywania na rzeczywistosc

Jakis czas temu napisalem cos bardzo podobnego, tyle ze wg mnie Avatar jest czescia Duszy- choc czekam na ta szumnie zapowiadana wypowiedz Dox`a- moze zdola mnie przekonac ze Avatar to jakby druga Dusza...
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

pn lis 29, 2004 3:08 pm

Swarog, Ice_w, przeciez ja juz dawno napisalem odpowiedz na pytania, ktore teraz zadajecie. No dobra, raz jeszcze. Nie bede nikogo przekonywal, ze Avatar to druga Dusza. W to mozna albo wierzyc albo nie, powiem tylko, ze jest to zdecydowanie bardziej logiczne niz stwierdzenie, ze Avatar jest czescia Duszy. Skoro bowiem Avatar jest odrebna czescia wiekszej calosci (Duszy) to rownie dobrze moze byc calkiem odrebny. Ta kwestia podejscia, nic wiecej.
Napisalem kilka postow temu, ze Dusza to PODSTAWOWA istota duchowa czlowieka (Spiacy Duch). Moment Przebudzenia to moment przejscia tej podstawowej istoty na wyzszy poziom. Nastepnym poziomem jest oczywiscie Avatar (Przebudzony Duch). Avatar i Cialo, jako swiadoma ze wszech miar, podwojna (a moim zdaniem i wiecej), istota zmierza ku kolejnemu poziomowi egzystencji. Wynika to z tego, iz doswiadczyla ona juz jednego przejscia i widzi, iz transcendencja to to nie jest. W naturalny sposob zatem zaklada, iz musi byc kolejny punkt przelomowy (oczywiscie chodzi tutaj o Wstapienie). Avatar i Cialo (to tylko robocza nazwa) staraja sie prowadzic sie nawzajem, pomagac sobie, bo (swiadomie czy nie) rozumieja, iz dzialanie na "wlasna" reke, bez udzialu, a czesto i wbrew drugiej czesci zatrzymuje rozwoj, na ktorym obydwu istotom przeciez zalezy.

W kwestii szczegolu, na ktory uwage zwrocil Ice_w.
W momencie smierci nastepuje rozpad wiloczesciowej istoty jaka jest czlowiek. Jedno przestaje karmic drugie i dalsza egzystencja przestaje byc mozliwa. Vitae to nie krew, to krew mistyczna/magiczna. W momecie padania pierwszych kropli Vitae na usta przeistaczanego, zatrzymuje on swa Dusze przy sobie, wiezi zostaly jednak juz naderwane, a Dusza stracila prawie cala swoja energie. Wampir bowiem pijac krew czlowieka pije tez i jego dusze. Otrzymuje zatem obydwa pierwiastki, ktore umozliwiaja istnienie. To wlasnie magia Wampirow, wpijajac sie fizycznie w cialo ofiary, siegaja tez do ducha. Podczas przeistoczenia, esencja duszy przeistaczanego zostaje zatem skonsumowana przez ojca. To co pozostaje przy nowopowstalym Wampirze to cien duszy, sztucznie zatrzymywany przy nim poprzez dostarczanie esencji z zewnatrz.

Co jednak z przykra kwestia przeistoczenia Maga? Przeciez wtedy traci on moc czynienia magyi, bo jego Avatar "umiera". No coz, swiadoma czy nie, to jednak przeciez Dusza. Nie od dzis wiadomo, ze Wampir pijac Maga naraza sie na calkiem nieprzewidziane konsekwencje. Coz, w koncu esencja Avatara to calkiem inna jakosc niz esencja nieprzebudzonej Duszy. Tak czy inaczej, jesli Wampira szlag nie trafi przy pierwszym kontakcie z cialem i dusza maga, to zapewne wyssie Avatara tak doszczetnie, ze straci on swa moc, pozbawiony esencji "usypia".

No nie wiem, mi wydaje sie to logiczne, ale trzeci raz juz sie nie rozwine na ten temat.
Pozdrowka
Dox
A wedlug Huny, kazdy czlowiek sklada sie z trzech osob, a kazda z tych trzech osob operuje na trzech planach, co czasem blednie rozumiane jest, iz osob jest dziewiec :)
 
Awatar użytkownika
Kozmoor
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 346
Rejestracja: wt mar 09, 2004 1:33 am

wt lis 30, 2004 8:53 am

Dox pisze:
To wlasnie magia Wampirow, wpijajac sie fizycznie w cialo ofiary, siegaja tez do ducha. Podczas przeistoczenia, esencja duszy przeistaczanego zostaje zatem skonsumowana przez ojca. To co pozostaje przy nowopowstalym Wampirze to cien duszy, sztucznie zatrzymywany przy nim poprzez dostarczanie esencji z zewnatrz.

Conieco się zagalopowałeś Dox.Nie podczas przeistoczenia, a podczas Diabolizacji jeden Wampir dosłownie pozera dusze drugiego, nie podczas przeistoczenia.Zasadniczo wampir czerpie z człowieka mistyczna energię,
ale nie pożera mu duszy.Człowiek potrafi jak wiadomo regenerowac energię, uzupełniać "manę", ale duszy już by nie zregenerował.
Człowiek wyssany do cna przez wampira umiera po prostu z braku krwi,
a nie z powodu zeżartej duszy.
Nie da sie ukryć, ze z dusza wampira rózni się od duszy zwykłego śmiertelnika.Ale posługując się analogią , to katwa wampirza jest rodzajem nowotworu,pożerającego duszę przeistoczonego, pozostawiając swoją zrakowaciałą tkanke zwaną Bestią.Awatar nie umiera, ale pada złozony tym "choróbskiem" - Przeistoczenie zakłada mu kajdany, odcina go od Maga, ale nie zabija....
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

śr gru 01, 2004 3:05 pm

Kozmoor pisze:
Conieco się zagalopowałeś Dox.Nie podczas przeistoczenia, a podczas Diabolizacji jeden Wampir dosłownie pozera dusze drugiego, nie podczas przeistoczenia.


Nie sadze zebym sie zagalopowal. Mowisz o sytuacji Wampir-Wampir, a ja o Wampir-Czlowiek (Mag). Nie napisalem tez o tym, iz Wampir wypijajac kogokolwiek (do dna czy tez nie) pozera jego dusze, a jedynie o tym, iz wchlania jej energie (esencje). (energie duszy w tym rozumowaniu to analogia do krwi dla ciala).

Kozmoor pisze:
Zasadniczo wampir czerpie z człowieka mistyczna energię,
ale nie pożera mu duszy.Człowiek potrafi jak wiadomo regenerowac energię, uzupełniać "manę", ale duszy już by nie zregenerował.


A ta mistyczna energia to niby czym jest? (jesli myslisz o Kwintesencji, to przemysl znaczenie tego slowa i postaraj sie znalezc odpowiedz na pytanie - Co jest kwintesencja czlowieka?)
Czy czlowiek potrafi regenerowac "mane"? Hmm, potrafi to chyba zle slowo. Czlowiek regeneruje "mane", bo taki jest, nie ma tutaj jego aktywnego dzialania. Jest bytem, ktory funkcjonuje w okreslony sposob, zadna w tym jego zasluga. To w kwestii formalnej. W kwestii merytorycznej, po kolei.
Nie wiem dlaczego rozdzielasz czlowieka (cialo) od duszy (duch). Istota podwojna to nie to samo co dwie oddzielne istoty. Pomysl o Czlowieku jako o calosci skladajacej sie z ciala i ducha. ("Czlowiek" z duzej litery jako rozroznienie od czlowieka jako ciala)
W swietle powyzszego powiedz mi, z czego wnosisz, ze Czlowiek nie regeneruje duszy (w sensie jej esencji)? Przeciez Avatar regeneruje Kwintesencje, a wedlug postawionej przeze mnie tezy jest wlasnie Dusza tyle, ze na wyzszym poziomie rozwoju/swiadomosci? (to stwierdzenie jest uproszczeniem tak naprawde, bo uwazam, ze "wolna" Kwintesencja jest produkowana przez calosc istoty zwanej Czlowiekiem, a nie przez ktorakolwiek ze skladowych, ale to nie jest w tej chwili istotne dla dyskusji).

Kozmoor pisze:
Człowiek wyssany do cna przez wampira umiera po prostu z braku krwi,
a nie z powodu zeżartej duszy.


I kolejne oddzielenie ciala od ducha. I powtorzenie hasla z pochlanianiem duszy. Wampir nie moze wypic, albo krwi, albo esencji duszy, bo sa one ze soba nierozerwalnie polaczone. Czlowiek umiera wiec z braku Krwi (Krew z duzej litery w analogicznym znaczeniu co Czlowiek z duzej litery).

Kozmoor pisze:
Nie da sie ukryć, ze z dusza wampira rózni się od duszy zwykłego śmiertelnika.Ale posługując się analogią , to katwa wampirza jest rodzajem nowotworu,pożerającego duszę przeistoczonego, pozostawiając swoją zrakowaciałą tkanke zwaną Bestią.Awatar nie umiera, ale pada złozony tym "choróbskiem" - Przeistoczenie zakłada mu kajdany, odcina go od Maga, ale nie zabija....


Chrzanisz Kozi, jakiego nowotworu, nie imputuj nowych tworow :)
Bestia to ta sama Dusza, która w druga strone moze stac sie Avatarem.
W druga strone dlatego, ze Przeistoczenie to gwalt, cofniecie w rozwoju. A Przebudzenie to objawienie, krok do przodu. Wypijajac Krew Czlowieka (Ponizej poziomu, do ktorego mozliwa jest regeneracja. Skrajnym przykladem jest Przeistoczenie) wampir pozbawia dusze takiej ilosci esencji, iz spada ona na nizszy poziom istnienia. Tak jak cialo po utracie zbyt duzej ilosci krwi nie jest w stanie sie regenerowac (nie wspominajac o poruszaniu sie) tak duch w stadium Bestii nie jest w stanie zregenrowac sie do poziomu umozliwiajacego powrot do poprzedniej formy, czyli Duszy. Mysle, ze tak naprawde natura Bestii jest opuscic zmarle cialo, ale klatwa utrzymuje ja na miejscu. Przeistaczanie Przebudzonego zasadniczo sie nie rozni, tyle ze teoretycznie wieksza strata, bo dusza spada o dwa poziomy w dol, a nie o jeden jak w w przypadku zwyklego czlowieka. W przypadku Diabolizacji, "pozarcie" nastepuje poprzez pozbawienie duszy na poziomie Bestii resztek esencji co sprowadzi ja do poziomu, ktorego nie mozna juz nazwac Dusza, a co najwyzej duchem. Co to bedzie za poziom to juz kwestia na inna dyskusje. Oczywiscie sa mechanizmy umozliwiajace "awans" z poziomu Bestii do poziomu Duszy. Znam dwa, "sztuczny" (zewnetrzny) czyli magia w rodzaju "Piesni Orfeusza" i "naturalny" (wewnetrzny) czyli Golkonda.

Nie ukrywam, ze moje tezy sporo czerpia z Huny. Zatem kilka podstawowych informacji, dla dobra dyskusji.
Podstawowym zalozeniem Huny jest troistosc istoty ludzkiej. Czlowiek sklada się z tzw. Trzech Ja.
- Niskie Ja - zwierzece, instynktowne, nielogiczne, uczuciowe, nieswiadome - to czym byliśmy zanim stalismy się czlowiekiem
- Srednie Ja - ludzkie, inteligentne, logiczne, rozumowe, swiadome - to czym jestesmy, nasze czlowieczenstwo
- Wysokie Ja - nadnaturalne, wszechwiedne, niepojmowalne, oswiecone - to czym się staniemy, nasz stan docelowy

Jak już wspominalem wczesniej, wszystkie te istoty funkcjonuja na trzech plaszczyznach - materialnej, duchowej i astralnej. Stad często rozni ludzie twierdza, iż w Hunie wystepuje dziewiec dusz. Żeby jednak się w to zaglebiac trzeba by pogadac z kims lepiej ode mnie zorientowanym w temacie. Ja rozumiem, ze te same istoty sa w stanie dzialac na trzech roznych plaszczyznach i tyle. Dla naszych tutaj pogadanek takie szczegoly nie sa konieczne.

Jesli chcielibysmy odnosic sie to tego systemu bardziej doslownie trzeba by tylko zmienic zalozenie, ze dusza zmienia swoj stan pozostajac jednostka (pojedynczym duchem w dwoistej istocie Czlowieka), na zalozenie, ze trzy dusze sa ciagle obecne a zmienia sie tylko to, ktora ma bezposredni wplyw na jestestwo Czlowieka.

To na razie tyle, jesli ktos zauwazyl jakies niespojnosci w przedstawionych tezach, chetnie poslucham. Swoja droga, kiedy pierwszy raz zetknalem sie z Huna gralem juz w Maga od dluzszego czasu. System wskoczyl w moja wizje Maga automatycznie, zastanawiam sie nawet czy Panowie z WW przypadkiem nie naczytali sie jej zbyt duzo przed lub w trakcie tworzenia systemu.

Pozdrowka
Dox
P.S. Chyba zamiast jednego dlugasnego posta o Hunie, Kahunach i ewolucji "Ja", bede umieszczal informacje w trakcie dyskusji, kiedy beda potrzebne. Chyba, ze ktos koniecznie chce poznac konkretny aspekt w celach innych niz polemika z moim alternatywnym spojrzeniem na uniwersum Maga :wink:
 
Awatar użytkownika
Kozmoor
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 346
Rejestracja: wt mar 09, 2004 1:33 am

sob gru 04, 2004 11:27 pm

Dox pisze:
Nie sadze zebym sie zagalopowal. Mowisz o sytuacji Wampir-Wampir, a ja o Wampir-Czlowiek (Mag). Nie napisalem tez o tym, iz Wampir wypijajac kogokolwiek (do dna czy tez nie) pozera jego dusze, a jedynie o tym, iz wchlania jej energie (esencje). (energie duszy w tym rozumowaniu to analogia do krwi dla ciala).

Doprawdy?
Dox pisze:
Wampir bowiem pijac krew czlowieka pije tez i jego dusze [...]
To wlasnie magia Wampirow, wpijajac sie fizycznie w cialo ofiary, siegaja tez do ducha. Podczas przeistoczenia, esencja duszy przeistaczanego zostaje zatem skonsumowana przez ojca

To Twoje własne słowa i to na ich podstawie się wypowiadałem:)
I nadal będę twierdził,że nie masz racji.Moim skromnym zdaniem
Kwintesencja czeprana przez wampira z ludzkiej krwi nijak ma się do jego duszy, do Wzorca duchowego tego człowieka.Bardzo podobny myk z czerpaniem Kwintesencji stosują Progenitorzy.Tylko zamiast dziabac ludzi w szyje zebami zakładają po prostu kroplówki i podłaczają maszyny, które robią "ping".Wysysaja jedynie wolną Kwisntesencję potrzebą do życia, do egzystowania.Ale nie duszę.
Dox pisze:
Kozmoor pisze:
Człowiek wyssany do cna przez wampira umiera po prostu z braku krwi,
a nie z powodu zeżartej duszy.

I kolejne oddzielenie ciala od ducha. I powtorzenie hasla z pochlanianiem duszy. Wampir nie moze wypic, albo krwi, albo esencji duszy, bo sa one ze soba nierozerwalnie polaczone. Czlowiek umiera wiec z braku Krwi (Krew z duzej litery w analogicznym znaczeniu co Czlowiek z duzej litery).

Widzisz Dox, moim zdaniem oddzielenie duszy od ciała jest jaknajbardziej mozliwe.Szczegołnie w WoD.Dowody? Byl kiedys taki system - Wraith się nazywał:)
Dox pisze:
Chrzanisz Kozi, jakiego nowotworu, nie imputuj nowych tworow :)
Bestia to ta sama Dusza, która w druga strone moze stac sie Avatarem.

Nie Dox, nie chrzanię.
Po pierwsze,zwaz,ze używałem słowa analogia w stosunku do słowa nowotwór.
Po drugie, wyrazam tylko swoje pomysły.tak samo mółgbym Twoje teorie
nazywac chrzanieniem, nieprawdaż?;)
Po trzecie
Bestia to nie ta sama dusza, która może stać sie Awatarem.
to nasze kochane ID powiekszone, zwyrodniałe pod wpływem Klątwy.
Przebudzeniu po pierwsze ulega nasze Ego, i to jego przebudzonymi zmysłami dotykamy Magyi.Ale to dzięki Przebudzonemu Superego możemy tak naprawde jej dotknac.I czasami nasze Superego przybiera fatałaszki z naszych snów i przemawia do nas.A my nazywamy je Awatarem.

Dox pisze:
Nie ukrywam, ze moje tezy sporo czerpia z Huny.

No to dorzućmy troszkę Freuda.
A co do Huny, to jednak machnij jakies streszczenie przed
dyskusją.Bo inaczej znów ktoś może usłyszeć że chrzani, ponieważ...;) ;) ;)
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

wt gru 07, 2004 11:33 am

Kozi, moglbym polemizowac, ale wczoraj obgadalismy kilka spraw na zywca i mysle, ze wiekszosc kwestii jest juz jasna. Klepanie wywodow na forum tylko po to zebys Ty mogl je przeczytac w moim pojeciu mija sie z celem. Ja wiem co mi po glowie chodzi, z Toba wole sie spotkac (przynajmniej jest pretekst), a wyglada na to, ze nikogo innego to nie interesuje. Drogi moderatorze, mozna juz chyba trupka do szafy wcisnac :)
Pozdrowka
Dox
 
juzbek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: pn kwie 05, 2004 5:16 pm

...

wt gru 07, 2004 4:26 pm

To, że nikt się nie odzywa, to jeszcze nie znaczy, że nikt nie jest zainteresowany :P Ja na przykład bardzo lubię takie wywody czytać, ale na ogół nie czuję się na siłach, żeby podjąć dyskusję. Myślę, że osób, które traktują fora bardziej jak składowisko artykułów, niż miejsce do dyskusji, jest więcej. Dlatego nie myśl Dox, że Twoja pisanina idzie na marne; być może ktoś jeszcze za parę lat tutaj zajrzy i będzie miał materiał do przemyśleń.
 
Awatar użytkownika
Swarog
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: czw lis 27, 2003 8:33 pm

wt gru 07, 2004 4:41 pm

Hola, Hola... Mikk, Corpus ani mi sie wazcie wbijac gwozdz do trumny! Poprostu nie przyuwazylem w galopie ostatnich dni, ze w koncu Dox "wywalil" post o Hunie, a Kozi uzupelnil Freudem... Jak tylko dojde do siebie i odpoczne /czytac- jutro rano/ to napisze cos niecos bo w obu postach kilka argumnetow mi sie nie podoba :razz: . I bardzom rad, ze dyskusja odzyla.

P.S Chor nie powiedzial jeszcze ostatniego Slowa :wink: .

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość