Zrodzony z fantastyki

 
Lucas Draco
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 80
Rejestracja: pt maja 23, 2003 4:19 pm

Broń dystansowa - czym to się je?

wt maja 27, 2003 2:55 pm

Czy broń dystansowa nie wydajew się wam trochę okaleczona w D'n'D?
Obrażenia k8 długiego łuku przy obrażeniach x3 przy krytyku to trochę śmieszna rzecz jeżeli przyjmiemy że wyrzucenie 20 to trafienie przeciwnika w oko. Przy "szczęśliwych" rzutach to nie ma szans ubić nawet 1-poziomowego woja.

Sam próbowałem zmienić to w taki sosób:
przy łuku: 18 - 3x; 19 - 5x; 20 - 7x
itp.

Ale przy takim naliczaniu obrażeń trochę łatwo przychodziło zatłuc silniejszych przeciwników.

Poradźcie co z tym zrobić (w WFRP też nie było lepiej z dystansową).
 
Awatar użytkownika
ercon
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 115
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 9:17 pm

wt maja 27, 2003 4:08 pm

to co zaproponowali wizardzi jest quite good bron dystansowa to raczej nie jest to czyms co wymiata przeciwnikow :) ale ma za to niezaprzeczalne walory mianowicie dystans np. mozna strzelac z niedostepnej pozycji nie narazajac sie bezposrednio stad te minusy w stosunku do broni recznej poza tym nie do wyobrazenia jest sytuacja by lucznik jednym dwoma strzalami powalil pol-orka barbarzynce (a juz napewno nie w fantasy) stad te ograniczenia moim zdaniem sluszne
 
Awatar użytkownika
bjorn
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: wt mar 18, 2003 7:32 pm

wt maja 27, 2003 6:20 pm

łuk walijski na dystansie 100 metrow byl w stanie przeszysc konska szyje (w ladrach) i jezdzca (w zbroi), a lucznik mogl wystrzelic do 10 strzal na minute (nie celujac). We wszytskich rpg-ach sila broni dystansowej jest obnizona kilkakrtoie, ale jest to zrozumiale - przy dokladnym odwzorowaniu historycznej prawdy starcie z dwoma lucznikami byloby dla druzyny bardzo frustrujace:) Dlatego radze juz nic nie gmerac, nie koncentrowac sie na zgodnosci z realiami a na dobrej zabawie:)
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt maja 27, 2003 9:49 pm

Opowiesci o tym, ze jedna strzala zabija, sa mocno przesadzone. Polecam archiwa grupy usenetowej pl.rec.gry.rpg - posty Thanatosa o lukach.
 
Awatar użytkownika
bjorn
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: wt mar 18, 2003 7:32 pm

wt maja 27, 2003 10:11 pm

nie zgodze sie z Toba.. sam niedawno przygotowywalem referat o broni sredniowiecza i bazujac na materialach zrodlowych i ksiazkach historycznych moge zapewnic, ze strzala z dlugiego luku - nie mowiac o belcie wystrzelonym z dobrej kuszy ze stalowa cieciwa i odpowiednim mechanizmem naciagajacym - jest w stanie przebic tak jezdzca, jak i zbroje.

Angielskie np. zrodla podaja, ze zablakana strzala podczas oblezenia przebila debowe drzwi grubosci okolo 6 cm. papiez Innocenty III wydal edykt potepiajacy kusze jako bron diabelska, a kazdy (!) krol angielski od XIV do XVI przy kazdym swoim (!) edykcie wspominal, by poddani regularnie cwiczyli strzelanie z luku (w krytycznym momencie lucznicy stanowili 60% armii agnieslkiej). Do tego mozna by jeszcze dorzucic masakre konnicy francuskiej pod Crecy przez oddzial lucznikow z Anglii. To chyba wsytarczy, by stwierdzic, ze luk i kusza mialy wystarczajaca sile razenia, by w koncu doprowadzic - wraz z bronia prochowa - do upadku kultury rycerskiej..

Jedna strzala zabija - jesli oczywiscie zostala wsytrzelona z odpowiednia sila, w odpowiednie miejsce (np. postrzal w stope konekwencji smiertelnych nie ma...) i ma odpowiednio dobrany grot. I tyle:)
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt maja 27, 2003 10:16 pm

1. Przeczytaj wspomniane przeze mnie posty z p.r.g.r.
2. Przebijalnosc to nie smiertelnosc. Strzalki z dmuchawki przebijaja kamizelki kuloodporne, a same w sobie nie sa zabojcze. Dopiero zawarta w nich trucizna zabija.
 
Awatar użytkownika
ercon
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 115
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 9:17 pm

śr maja 28, 2003 1:37 pm

Racja przebijalnosc wynika z wysokiego cisnienia na malej powierchni (ostry grot strzaly) w czasie swietnosci lucznikow nie zapominajmy ze nie zawsze miala tak wielkie zastosowanie

co do przebijalnosci to strzala wystrzelona z 30kg luku (o takim naciagu) przebija karoserie poloneza na wylot (sprawdzalem) a luki znane z fantasy maja czasem i po 120funtow naciagu jak gdzies wyczytalem (te najlepsze) co nie zmienia faktu ze pojedyncza strzala w korpus raczej nie zabije (z wyjatkiem strzalu w serce inne newralgiczne miejsce) ale kazdy kto ogladal braveharta widzial jak sie strzelalo co innego strzal w cel idacy na przeciwko a co innego starcie zbrojne gdzie strzelalo sie pod dosc sporym katem co wydatnie zabiera sile strzalowi i nie zapominajmy ze strzaly byly sporym wydatkiem a szybkostrzelnosc podana przez bjorna jest wartoscia abstrakcyjna jak myslisz jak dlugo ktos utrzyma taka srednia ? mi sie wydaje ze krotko jak tak postrzela 5 minut to pozniej luku nie naciagnie :D
 
Awatar użytkownika
bjorn
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: wt mar 18, 2003 7:32 pm

czw maja 29, 2003 10:10 pm

Seji: moze zrobimy doswiadczenie? Ty staniesz tak z 30 krokow ode mnie, ja wezme moj luk o smiesznym (w porownaniu do sredniowiecza) naciagu 25 kg, strzele Ci w klatke piersiowa i zobaczymy, czy bedziesz jeszcze w stanie opsiac swoje wrazenia..

Stzraly z dmuchawki a strzaly (zwlaszcza te z lukow walijskich) roznia sie miej wiecej tak, jak mysikrolik od indyka. Zapewniam Cie, ze jesli kawal drewna dlugosci ponad metra przebije brzuch / klatke piersiowa / szyje/ glowe, to jest to juz koniec przygody..

Luk, z ktorego czasem strzelam- naciag, jak juz mowilem, 25 kg - jest w stanie przebic drewniana deskegrubosci 1 - 1,5 cm. Naciag krytyczny w dlugim luku to 80 kg (!)

Wbrew temu, co moze sie wydawac, taka szybkostrzelnosc - przez pewien czas, i to bez mierzenia - jest mozliwa. Walijscy lucznicy byli skzoleni juz do malego. Niketore zrodla podaja -nie wiem, na ile sa wiarygodne, niekotrzy historycy maja sklonnosc do przesadzania czy wrecz konfabulacji - ze juz trzyletnim chlopcom przywiazywalo sie kilogramowy odwaznik do prawej raczki, zeby sie cwiczyla.. Poza tym lucznicy meili specjalne ochraniacze na palce prawej (najczesciej) reki, ktore umozliwialy wytzrymanie tak wielkiego nacisku. Poza tym trzeba pamietac, ze lucznicy nie strzelali w ciagu calej bitwy, byli aktywnie jedynie w moemnatch, kiedy wojska nieprzyjaciela byly latwym celem - np. podczas szarzy tychze. Lucznicy walijscy (nie wiem, jak to bylo gdzie indziej) dostawali przed starciem 48 stzral (24 w kolczanie, 24 zwiazane w peczek), zazwyczaj calego zestawu nie wykrozystywali..
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

pt maja 30, 2003 6:41 am

1. Czy uwazasz, ze lucznicy zawsze strzelali do nieruchomych celow z odleglosci 30 krokow?

2. Czy czytales archiwum pl.rec.gry.rpg?

Jesli 1 = Tak, 2 = nie, to nie widze sensu rozmawiania na ten temat.
 
Lucas Draco
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 80
Rejestracja: pt maja 23, 2003 4:19 pm

pt maja 30, 2003 3:08 pm

Niestety nie czytałem wspomnianego archiwum (nie to odpowiedź również na pierwsze pytanie), ale sądzę że jeśli chodzi o łuki i kusze to nawet jeżeli jedną strzałą/bełtem nie uśmiercisz przeciwnika/Gracza to równie duże kłopoty może sprawić wyjęcie strzały (konkretniej jej przepchnięcie tak żeby grot nie ostał się w środku).

Jeśli chodzi o przykład Półorka Barbarzyńcy to zgadzam się pod warunkiem, że półorki mogą chodzić ze strzałami powbijanymi w ciało bez żadnych konsekwencji. Jedna strzała nie równa się jednemu trupowi ale gdy strzelec ma dosyć dobre oko to jego skuteczność będzie większa niż to jest przewidziane w podręczniku.
Woj 20poziomowy z kondychą 18 ma od 109 do 280 HP no przepraszam ale ile to strzał z łuku o obrażeniach K8???

Seji: Zaznaczam, że wszelkie moje wypowiedzi są moimi Własnymi osądami (względnie kolegi/koleżanki, z którym rozmawiałem dziś/wczoraj/rok temu).
 
Awatar użytkownika
Rebound
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9343
Rejestracja: czw cze 05, 2003 2:32 pm

ndz cze 01, 2003 10:44 am

Chciałem przypomnieć, że D&D to heroic, a herosa nie można zabić jedną strzałą. Co innego zwykli ludzie (4 hp), którzy już po jednym pocisku bedą umierający. Pozatym - mamy jeszcze łuki refleksyjne, do obrażeń od których dodajemu mod. od siły.
 
Lucas Draco
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 80
Rejestracja: pt maja 23, 2003 4:19 pm

pn cze 02, 2003 12:51 pm

Rebound: zgadzam się, że D'n'D to heroic ale czy jeżeli postawimy na przeciw siebie jednego woja 20lev z mieczem dajmy na to dwuręcznym i kolczugą a przeciw niemu 20 pierwszopoziomowych łuczników to kto wyjdzie z tego cało a kto powinien wyjść? Moim zdaniem woj nie powinien mieć większych szans. Chociaż mogę się mylić.
 
Awatar użytkownika
Rebound
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9343
Rejestracja: czw cze 05, 2003 2:32 pm

Heh.

pn cze 02, 2003 2:19 pm

20 levelowy wój mógłby kandydować na półboga. Dodam, że takich postaci nie spotyka się z reguły paradujących po świecie i rozmawiających z byle kim. Oni mają, że tak powiem, inne rzeczy do roboty :). Co do 20 łuczników, to myślę że Ftr20 z featem Great Cleave zająłby się nimi w czasie jednej tury :).
 
Lucas Draco
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 80
Rejestracja: pt maja 23, 2003 4:19 pm

czw cze 05, 2003 1:06 pm

Zgadzam się co do woja i łuczników. Ale pojawia się jeden problem (znowu): jak traktować HP. Czy jako rzeczywistą "żywotność" czy jako "doświadczenie w przeżywaniu". W piewszym przypadku mamy woja naszpikowanego strzałami dobijającego kolejnego łucznika w drugim zaś postać powiedzmy unika strzał i np. w przypadku ostatnich 10 do -9 HP otrzymuje rany. Pytanie moje brzmi czy takie tłumaczenie ma sens? Co mam powiedzieć Graczowi, który po krytycznym trafieniu i wyżuceniu odpowiednio wysokiej (7, 7 ,8) liczby "oczek" dowiaduje się, że przeciwnik nadal biegnie na niego w pełni sił.
 
Awatar użytkownika
Rebound
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9343
Rejestracja: czw cze 05, 2003 2:32 pm

czw cze 05, 2003 2:15 pm

To już zależy od sposobu twojego mistrzowania. Jeśli stawiasz na realizm, to proste jest, że przeciwnik z trzema strzałami w piersi (które zadały mu takie obrażenia) na pewno zwolni, a może nawet się przewróci. Wszystko zależy od ciebie.
 
Lucas Draco
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 80
Rejestracja: pt maja 23, 2003 4:19 pm

pt cze 06, 2003 11:23 am

No i właśnie o to mi chodzi. Jak można sprawić żeby walka strzelecka stała się bardziej realistyczna? Miałem kilka swoich pomysłów ale chciałem zapytać się Ogółu czy macie swoje pomysły na zwiększenie realistyczności walki dystansowej.
 
Pinek
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: czw lip 24, 2003 9:29 pm

pt sie 01, 2003 10:59 pm

w jednym ze starszych DRAGONOW byla sugestia, zeby podniesc obrazenia od kusz

i tak ciezka kusza powinna miec 1d8/1d8
lekka 1d6/1d6
 
faerun
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: wt sie 05, 2003 1:38 pm

Zależy

wt sie 05, 2003 4:30 pm

Faktycznie łuki są trochę za słabe. Jak grałem elfem to waliłem kolesiowi w bebechy pół godziny a on nic :D, chociaż co chwile miałem krytyka.
 
Awatar użytkownika
Neverwinter
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 864
Rejestracja: pn lut 16, 2004 9:34 am

śr lut 18, 2004 11:36 am

Po pierwsze, myślę że chodziło tu ( obrazenia broni dystansowych )
nie tyle o realizm co o zrownowazenie.Gdyby długas zadawał 1k10, to nikt nie chciał by walczyć wręcz, bo rzeczywiście nie opłacało by się.
Po drugie, jak nie mozesz znalezc dobrej broni, to kup miecz i pięść.
Tam masz np wielką kuszę ( 1k12 obr), abo harpun, 1k10 + 1,5 premi z siły bo rzucasz z dwóch łap i tyle samo jak oponent go z siebie wyciąga (jak tego nie zrobi togo kontrolujesz na lince). Po prostu :minigun:
 
Awatar użytkownika
kuki
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr gru 03, 2003 9:57 am

śr lut 18, 2004 6:57 pm

Można też zawsze coś od D&D dodać... Nie widziałem nigdzie np. łuków bloczkowych, pewnie dlatego, że są "stosunkowo nowe" (w średniowieczu się o nich ludziom raczej nie śniło :razz: ). W łuku takim ramiona "praktycznie się nie uginają, a znaczną siłę naciągu uzyskuje się przy pomocy systemu trzykrotnego połączenia końców ramion łęczysk przez cięciwę z użyciem bloczków (kołowych lub krzywkowych) zastępujących gryfy". :)
W każdym razie siła ich naciągu to zazwyczaj 30-45 kg. (czasmi więcej). Słynne łuki angielskie miały od 45 do 80 kilogramów :razz:... ale ich długość wynosiła aż 2m. podczas gdy można znaleść łuki bloczkowe mające tylko 70cm.!! Najczęściej stosuje się je przy polowaniach - jednym strzałem są w stanie powalić, przy udanym trafieniu, łosia czy niedźwiedzia...
Może wasz mistrz gry pozwoli wam z czymś takim zagrać... :razz:
 
Awatar użytkownika
Elek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 344
Rejestracja: wt mar 02, 2004 9:43 pm

czw mar 04, 2004 6:33 pm

Moim zdaniem to łuki w d&d są trochę nie uczciwie zrobione. Weśmy prosty przykład woj. 6lev z mieczem i tarczą lub z każdą sensowną bronią nie zasięgową i woj. 6lev ale z kuszą lub łukiem. I co? Koleś z łukiem jeżeli nie skampował się w jakiejś wieży z otworami strzelniczymi to jest bardzo zimnym trupem, drugi woj ma 1/2 PŻ (trzeba to poprostu ureguować w własnym zakresie).

Taka jest prawda i innej prawdy nie ma...
 
Awatar użytkownika
Llewelyn_MT
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1178
Rejestracja: sob sty 31, 2004 7:06 pm

pt mar 05, 2004 11:24 am

Elek pisze:
Moim zdaniem to łuki w d&d są trochę nie uczciwie zrobione. Weśmy prosty przykład woj. 6lev z mieczem i tarczą lub z każdą sensowną bronią nie zasięgową i woj. 6lev ale z kuszą lub łukiem. I co? Koleś z łukiem jeżeli nie skampował się w jakiejś wieży z otworami strzelniczymi to jest bardzo zimnym trupem, drugi woj ma 1/2 PŻ (trzeba to poprostu ureguować w własnym zakresie).

Taka jest prawda i innej prawdy nie ma...
No nie wiem... Gdyby głupota mogła uskrzydlać, to byś latał ze świetną zwrotnością.
Mamusia ci nie mówiła, że broń dystansowa służy do walki na dystans?

Analiza:
Wojownik - strzelec na 6 poz. ma: Zogniskowanie, Specjalizację, Szybki strzał, Bezpośredni strzał, Finezję, Szybkie wyciąganie broni i Wyspecjalizowanie lub Bieg (zależy czy walczy, czy raczej ucieka). Przyjmując szarżę ze swoim łukiem +1 ataki +8/+8/+3 (Zr+2) - czyli 2 trafienia w szarżującego w kolczudze (KP15). Zadaje 1k8+4 obrażeń (średnio w sumie 17). Ponieważ ten od walki wręcz ma premię zbudowy np. o 2 większą miał 12pw więcej. Teraz ma mniej, a strzelec jest już uzbrojony. :) Jak ma Bieg to ucieka. Jak nie, to też może, bo szarżujący ma średnią zbroję. Jak ma Wyspecjalizowanie to daje obronę tak długo aż trafi (i zatłucze) gada. :) Moim zdaniem będzie to widowisko zdecydowanie jednostronne.
 
Awatar użytkownika
Seth160
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: pt sty 23, 2004 9:31 pm

pt mar 05, 2004 11:23 pm

zapomniałeś tylko że ten z mieczem terz może mieć np miecz długi +1
zogniskowanie finezje itp więc szala zwycięstwa przechyla sie na drugą strone
 
Awatar użytkownika
Kairon Askariotto
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 145
Rejestracja: sob lut 21, 2004 9:51 pm

sob mar 06, 2004 7:10 am

Seth160 pisze:
zapomniałeś tylko że ten z mieczem terz może mieć np miecz długi +1
zogniskowanie finezje itp więc szala zwycięstwa przechyla sie na drugą strone

No nie wiem w każdym badź razie ja bym raczej stawiał na tego z łukiem bo zanim tamten do niego by doszedł to by nową ksywe dostał "JEŻYK" :razz:
 
Awatar użytkownika
Troskliwy Miś
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 146
Rejestracja: czw lut 05, 2004 9:27 am

sob mar 06, 2004 8:22 am

A ja na miejscu tego biednego wojaka, z którego wszyscy robią jężyka (albo przynajmniej by chcieli) zakupiłbym pawęż. I tak 6lev w strzelcu można wyrzucić do kosza...
 
Awatar użytkownika
Elek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 344
Rejestracja: wt mar 02, 2004 9:43 pm

Racja

sob mar 06, 2004 11:35 am

Łucznik obsiusia się zimnym moczem, gdy wojak będzie miał pawęż :razz: . A tak poza tym to wojownik z mieczem też może wziąć sobie atuty takie jak bieg :razz: . I co jak dostanie 1k8+6 i to kilka razy pod rząd to, co w tedy? :mrgreen:
Drugi przykład:
Ja wojownik,pół-smok Level4 z oburęcznym mieczem rtęciowym 2k6+17! /19-20 X4 ( premia wynika z: wysokiej siły, tego, że jest to broń oburęczna+1,spec,zogniskowanie i może jeszcze z czegoś...) To, co zrobi? :razz: :mrgreen:.
Tylko miecz jest przedmiotem magicznym...


Teraz musisz przyznać, że łuki są gorsze (może jeszcze nie są takie złe, ale gorsze są) i, że trzeba je poprawić...
 
Awatar użytkownika
Nightmare
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 182
Rejestracja: czw sty 29, 2004 7:59 pm

sob mar 06, 2004 12:19 pm

Llewelyn_MT możesz wytłumaczyć mi po co łucznikowi atut finezja?A i tak wiekszość osób zapomniała że do poeżnych łuków dodaje sie modyfikator z siły
 
Awatar użytkownika
Estel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 437
Rejestracja: sob lis 29, 2003 10:29 pm

sob mar 06, 2004 12:21 pm

Dobry łucznik rozwali wojownika z pawężą czy bez. I o tym decyduje mechanika a nie to, że wyobrażacie sobie tarczę,która zasłania całą sylwetkę człowieka.
 
Awatar użytkownika
Nightmare
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 182
Rejestracja: czw sty 29, 2004 7:59 pm

sob mar 06, 2004 12:31 pm

W rzeczywistości tak a w d&d można podyskutować np. łucznik ma strzały śmierci jest szansa lub jakieś inne sposoby

Estel masz fajne motto kabaretu Ani mru mru czyż nie?
 
Awatar użytkownika
Estel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 437
Rejestracja: sob lis 29, 2003 10:29 pm

sob mar 06, 2004 12:39 pm

Rzeczywistość znacznie odbiega od tego co jest w dedkach i dlatego nie zawsze lubię ten system. Ogólnie całe porównanie łucznika z wojownikiem jest bez sensu.
Po pierwsze, wygra ten któremu sprzyjają okoliczność lub ma więcej sprytu. Co zrobisz mieczem łucznikowi na wysokim drzewie?
Po drugie, różnica w premi do trafienia wojownika i łucznika(też wojownika tylko nastawionego na broń dystansową) w walce wręcz nie jest aż tak duża żeby pechowy rzut k20 nie mógł przesądzić o zwycięstwie któregoś z nich

Oczywiście, że fajne :)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości