Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 8
 
Awatar użytkownika
Magnolia
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: wt gru 21, 2004 3:07 pm

pn kwie 18, 2005 9:09 am

Rivv pisze:
Zapoznałem się ze wszystkim źródłami dot. E III. Soundtrack, komiks i dużo trailerów. Nie da się, żeby tego filmu nie polubiono. Zero Jar Jarów czy tym podobnych chuamów. Po nim, można na nowo obejrzeć starą trylogię i pojąc wszystkie wątki.


Aż tak zero Jar Jara to nie będzie... :mrgreen:

Co do komiksu to był on niepełny, ale całkiem dobry... :mrgreen: (nie ma to jak przejść na Ciemną Stronę Komiksu)

Pisząc soundtrack, miałeś na myśli te cztery i pół utworu, które można ściągnąć z Bastionu i ICO, czy może tę piracką wersję soundtracku, która podobno jest gdzieś w sieci?
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

wt kwie 19, 2005 12:38 am

Seji pisze:
Century-Child pisze:
Co sądzicie o fakcie, iż Lucas w nowej trylogii niemal zupełnie olewa fakty z książek, albumów i innych kompendiów

Chwala mu za to, czesc i slawa wieczna. Bo jakby te tony bzdur uwzglednil, to bym sie zalamal.

Century-Child pisze:
które sam zatwiedził był

Ale nie uznal za kanon. Zatwierdzil udzielajac znaczka SW i tylko tyle. Jakby musial trzymac sie tych wszystkich wypocin, to nakrecilby najwieksza szmire od czasu wynalezienia kina.

Kanonem sa filmy i mam nadzieje, ze tak zostanie na zawsze. :).


Nie zgadzam się w całej(no prawie) rozciągłości.
Lucas stworzył nową trylogią mając w głębokim poważaniu nie tylko książki, które on sam(albo jego ludzie, na jedno wychodzi) ale także oryginalną trylogię.
Książki:
- Brak Z-95 Head Hunterów. Zamiast nich w trailerze EIII widziałem jakieś sześciopłatowe myśliwce, wyglądające jak wersja rozwojowa X-winga, a nie jego archaiczny przodek. Czemu Lucas nie użył znanego, lubianego i logicznie(pod względem chronologii i technologii) wyglądającego myśliwca, hę?
- Brak Capital Shipów, które znane są z kart książek. Gdzie są pancerniki klasy drednot?! Co to za wciskanie ludziom kitu, że Stara Republika nie miała swojej floty?! A flota katańska to co? Wynikałoby z tego, że Lucasowi nie chciało się(albo zignorował) nawet trylogię Thrawna.
- Głupoty na temat Jedi, w rodzaju "nie znają miłości". To skąd się biorą nowi Jedi? Mnożą się przez pączkowanie?
- Wookie, Mon Calamari i inni. Te rasy, do ukazania się nowej trylogii, wg oficjalnej lini fabularnej zostały odkryte i zniewolone przez Imperium. A co okazuje się w filmach? Że Wookie to jacyś kosmiczni piraci, a Mon Calamari walczą przeciw Jedi i Republice po stronie Separatystów.

Co do filmów, to mam jeden przykład: Imperial Star Destroyer. Dotychczas znaliśmy go jako najpotężniejszy seryjny okręt liniowy universum SW, zdolny samodzielnie spopielić całą planetę, bla bla bla.
A w Epizodzie I, ni stąd, ni z owąd, nad Naboo orbitują sobie statki o średnicy trzech kilometrów. Na dodatek, okazuje się, że są to zwykłe statki handlowe/transportowce, którym dorzucono działka :? I teraz spróbujcie udowodnić, że ISD ciągle jest silniejszy...
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt kwie 19, 2005 1:01 am

Xeloss pisze:
le także oryginalną trylogię.

Tak? Gdzie?

Nie wiesz, co bedzie w 3 epizodzie. Nie wiesz, ile trwala wojna domowa i na jaka skale. Moze dowiesz sie z filmu. A porzadna wojna domowa to bardzo mily powod do zastoju technologicznego, czy nawet wrecz pewnego regresu i przesiadki na technologie tansze i latwiej dostepne/prostsze do uzyskania.

Co do reszty, to Lucas nie ma obowiazku uwzgledniac wszytskich durnot, jakie nawymyslali autorzy ksiazek, komiksow, wkladek do platkow sniadaniowych. Bylbym mocno zdziwiony, gdyby to zrobil. To, ze pozwolil komus uzywac znaku towarowego SW nie oznacza, ze pozwolil komus wplywac na jego wlasna historie. Bo SW sa Lucasa, nie tysiaca chalturnikow klepiacych nieskladne historyjki pod szyldem SW.

Xeloss pisze:
To skąd się biorą nowi Jedi? Mnożą się przez pączkowanie?

Polecam powtorke z pierwszego epizodu. BIora sie albo z dzieworodztwa (jeden znany wypadek), albo - wnioskujac logicznie - z polaczenia komorek meskich i zenskich w tradycyjnym akcie zaplodnienia. Nigdzie nie jest powiedziane, ze bycie Jedi jest dziedziczne. Moze byc, jak wynika z TOT, ale najwyrazniej nie musi. I w druga strone: silna moc w "genach" nie oznacza, ze trzeba zostac Jedi. Moze tylko ci, co nimi zostaja, nie powinni przekazywac genow dalej? Tyle wnioskow z E1,2,4-6.

Sugeruje zapomniec o tym, co czytales na papierze/grales na kompie i proponuje skupic sie na filmach. One tworza SW, one sa kanoniczne. Reszta to klauzula Lucasa do kontraktu na 4 epizod i marketing.
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

wt kwie 19, 2005 1:08 am

Seji pisze:
A ostatnia scena wgniata w fotel (jak i zreszta kawalek z Gwiazda smierci)


Znaczy się ten kawałek, gdy okazuje się, że to Genoshianie zaprojektowali Gwiazdę Śmierci, a nie Bevel Lemelisk? Ściema i równie toporna próba łączenia starej i nowej trylogii, jak R2-D2, Threepio czy Chewbacca w nowych epizodach. :?

A co do samego E III, to przyjemność z oglądania będą mi psuć min. te dziwne, sześciopłatowe myśliwce, które można zobaczyć w trailerze. Lucasowi kaptur imperatora by z głowy nie spadł, jakby użył Z-95 Headhunterów. Zresztą nie tylko ich...
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt kwie 19, 2005 1:13 am

Xeloss pisze:
Bevel Lemelisk

Kto? ;)
Na szczescie do tego etapu ksiazek SW nie dotarlem.
Powtorze sie za innym topiciem: SW to Lucas. On decyduje, co jest kanonem. A kanon to filmy. Expanded Universe to wynik jego zagrywki finansowej przy E4 i marketing. Mic wiecej.
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

wt kwie 19, 2005 1:33 am

Seji pisze:
Xeloss pisze:
le także oryginalną trylogię.

Tak? Gdzie?

Nie wiesz, co bedzie w 3 epizodzie. Nie wiesz, ile trwala wojna domowa i na jaka skale. Moze dowiesz sie z filmu. A porzadna wojna domowa to bardzo mily powod do zastoju technologicznego, czy nawet wrecz pewnego regresu i przesiadki na technologie tansze i latwiej dostepne/prostsze do uzyskania.


Z tego co wiem, to jest akurat odwrotnie. Wojna powoduje, że technologia rozwija się w zastraszającym tempie... Zresztą widzieliśmy też okres przed wojną klonów(Epizod I). Nie wmówisz mi, że Imperium, które zastąpiło Republikę, postanowiło się cofnąć technologicznie, bo wojna była ciężka... :?
A ile trwała wojna to akurat wiem dokładnie, przecież jest oficjalna chronologia, nie?

Seji pisze:
Co do reszty, to Lucas nie ma obowiazku uwzgledniac wszytskich durnot, jakie nawymyslali autorzy ksiazek, komiksow, wkladek do platkow sniadaniowych. Bylbym mocno zdziwiony, gdyby to zrobil. To, ze pozwolil komus uzywac znaku towarowego SW nie oznacza, ze pozwolil komus wplywac na jego wlasna historie. Bo SW sa Lucasa, nie tysiaca chalturnikow klepiacych nieskladne historyjki pod szyldem SW.


Seji, wiesz co to uogólnienie? właśnie je stosujesz. Nie porównuj mi tu wkładek z płatków do książek Zahna albo Stackpole'a, co? To własnie min. Ci ludzie swoimi książkami zapewnili Lucasowi widzów jego nowych filmów. Chociażby dlatego powinien zwrócić uwagę na ich twórczość...

Seji pisze:
Xeloss pisze:
To skąd się biorą nowi Jedi? Mnożą się przez pączkowanie?

Polecam powtorke z pierwszego epizodu. BIora sie albo z dzieworodztwa (jeden znany wypadek), albo - wnioskujac logicznie - z polaczenia komorek meskich i zenskich w tradycyjnym akcie zaplodnienia. Nigdzie nie jest powiedziane, ze bycie Jedi jest dziedziczne. Moze byc, jak wynika z TOT, ale najwyrazniej nie musi. I w druga strone: silna moc w "genach" nie oznacza, ze trzeba zostac Jedi. Moze tylko ci, co nimi zostaja, nie powinni przekazywac genow dalej? Tyle wnioskow z E1,2,4-6.


Czyli zakładasz, że wszyscy Jedi to dzieła przypadku, a geny ich rodziców nie mają znaczenia... Podyskutowałbym o tym z tobą, ale skoro uznajesz tylko filmy to nie ma o czym. Innymi słowy, w twojej wizji Jedi to wyprani z emocji i uczuć strażnicy galakycznego porządku...

Seji pisze:
Sugeruje zapomniec o tym, co czytales na papierze/grales na kompie i proponuje skupic sie na filmach. One tworza SW, one sa kanoniczne. Reszta to klauzula Lucasa do kontraktu na 4 epizod i marketing.


Obawiam się Seji, że mimo twoich sugestii, ani Ja, ani wiele innych osób nie ma zamiaru zapomnieć, że przez 16 lat to właśnie książki, komiksy i gry ciągnęły wszechświat Gwiezdnych Wojen do przodu... One utrzymały fandom na całym świecie, żeby Lucas mógł wrócić z nowymi filmami... W zamian otrzymaliśmy wizję jednego człowieka, w wielu miejscach sprzeczną z tą tworzoną i uznawaną przez owe 16 lat...
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

wt kwie 19, 2005 1:47 am

Seji pisze:
Powtorze sie za innym topiciem: SW to Lucas. On decyduje, co jest kanonem. A kanon to filmy. Expanded Universe to wynik jego zagrywki finansowej przy E4 i marketing. Mic wiecej.


Jakoś Juggernauta(poprzednika AT-AT) władował do Epizodu III. Mimo jego "pochodzenia" z Expanded Universe, którym tak pogardzasz...

A brak powiązań z Expanded Uniwerse wynika wg. mnie też po części z faktu, że zapewne większość artystów pracujących przy Epizodach 1,2 i 3 w życiu na oczy Z-95 albo Pancernika klasy Drednot nie widziała...
 
Awatar użytkownika
KhameirSarin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 966
Rejestracja: czw lut 10, 2005 6:37 pm

wt kwie 19, 2005 10:35 am

Xeloss pisze:
Obawiam się Seji, że mimo twoich sugestii, ani Ja, ani wiele innych osób nie ma zamiaru zapomnieć, że przez 16 lat to właśnie książki, komiksy i gry ciągnęły wszechświat Gwiezdnych Wojen do przodu...


Seji, ja się zgadzam Xelossem. Swiat SW,gdyby ograniczyć go do filmów wyłącznie, był by pusty i dużo mneij atrakcyjny dla każdego fana. Dzięki niech będą Mocy, za twórców takich jak Zahn, Stackpole, Crispin i kilku innych, którzy sprawili, że SW EU żyje i rozwija się. Uważam, że klasyfikowanie SW EU do kategorii "nic nie znaczących" jest dużym błędem. A fakt, że Lucas nie skorzystał z fundamentów, jakie stworzyli dla niego naprawdę świetni pisarze, źle świadczy o nim, a nie o pisarzach.

Jeśli E III będzie utrzymywao tendencję bardzo marnego poziomu filmów, to boję się, że na następne stulecia pozostanie nam wyłącznie EU, a o NT szybko zapomnimy....

Obym się mylił...



EDIT: wątek przeniesiony za offtopic...
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt kwie 19, 2005 2:35 pm

Xeloss pisze:
Wojna powoduje,

Napisalem wyraznie "wojna domowa". Konflikt wewnetrzny to zupelnie inna bajka niz taki, w ktorym caly narod pracuje na zwyciestwo. Dlugotrwaly konflikt wewnetrzny wyniszcza gospodarke az milo. Popatrz na Afganistan.

Xeloss pisze:
postanowiło się cofnąć technologicznie, bo wojna była ciężka..

Nie postanowilo. Jesli konflikt byl na duza skale - a tak mozna wnioskowac, prawde moze zobaczymy w E3 - to Imperium nie mialo wyboru.

Xeloss pisze:
Innymi słowy, w twojej wizji Jedi to wyprani z emocji i uczuć strażnicy galakycznego porządku...

Skoro twierdzisz, ze Yoda czy Kenobi byli wyprani z emocji...

Xeloss pisze:
W zamian otrzymaliśmy wizję jednego człowieka, w wielu miejscach sprzeczną z tą tworzoną i uznawaną przez owe 16 lat...

Pora na cytaty:

The Expanded Universe is considered canonical by Lucasfilm Ltd., though _subordinate_ to the movie canon.

http://en.wikipedia.org/wiki/Star_Wars_ ... d_Universe

Wiec Lucasfilm uznaje EU za oficjalny (co mi sie nie podba) ale podrzedny wzgledem filmow. Kloc sie z Lucasfilm.

SW to zawsze byla wizja jednego czlowieka i nia pozostala.

Xeloss pisze:
Jakoś Juggernauta(poprzednika AT-AT) władował do Epizodu III. Mimo jego "pochodzenia" z Expanded Universe, którym tak pogardzasz...

Juggernaut jest z TOT, choc do niej nie wszedl, a nie z EU.

The Juggernaut first appeared in design sketches for Star Wars Episode V: The Empire Strikes Back, but never made it to film. It was then adapted for EU stories and statistics and finally appeared in Star Wars Episode III: Revenge of the Sith, as the A6-model.

http://en.wikipedia.org/wiki/A5_Juggernaut

(pewnie info o tym jest w SW: Behind the Magic, ale nie mam przy sobie zeby sprawdzic).

Xeloss pisze:
zapewne większość artystów pracujących przy Epizodach 1,2 i 3 w życiu na oczy Z-95 albo Pancernika klasy Drednot nie widziała...

A ja mysle, ze Lucas nadzorowal scenariusz, zeby to byly jego GW, a nie czyjes inne.

KhameirSarin pisze:
Swiat SW,gdyby ograniczyć go do filmów wyłącznie, był by pusty i dużo mneij atrakcyjny dla każdego fana.

Komiksy SW fajnie sie czyta. Owszem. Ale co z tego? Star Trek tez ma swoj EU, a ze Roddenberry nie zyje, pewne pomysly z rzeczy nawet fanowskich wlaza w zycie i robia mega zamieszanie, bo nikt nie pilnuje spojnosci calej wizji.

KhameirSarin pisze:
A fakt, że Lucas nie skorzystał z fundamentów, jakie stworzyli dla niego naprawdę świetni pisarze, źle świadczy o nim, a nie o pisarzach.

Jedyna zle swiadczaca rzecza moze by to, ze Lucas nie pilnowal, zeby wszystkie tresci EU byly zgodne z jego pomyslami. Korzystac z nich nie musial, bo mial swoja wizje. Zapominasz, ze GW to Lucas, a nie Foster, Zahn czy inni.
 
Awatar użytkownika
KhameirSarin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 966
Rejestracja: czw lut 10, 2005 6:37 pm

wt kwie 19, 2005 2:53 pm

Seji... jełśi Lucas zamiast dbać o spójność treści książek i komiksów ze swoją wizją SW leciał na ilość to za przeproszeniem zachowął się jak dziwka i sprzedał to co miał najlepsze- świetny pomysł i naprawdę fantastyczną realizację OT.

sprzedał się i nic z tego nie wyniknęło poza sporym zamieszaniem wśród fanów, bo jak raz się wyraża zgodę na napisanie czegoś, to nie powinno się potem tego zmieniać, a o ile wiem, to pisarz nie ma wolnej ręki na pisanie czego chce i jak mu sie chce... dostaje wytyczne, co ma być w książce i o czym ma być mniej więcej, a że ludzie z Lucasbooks nie potrafią myśleć i lucas nie wymaga od nich nabycia tej umiejętności, to jego wina.

Przez kilkanaście lat to EU tworzyło i rozwijało wszechświat SW. miliony fanów (hm,czyję się jak o.rydzyk) wychowały się nie tylko na filmach, ale przede wszystkim na ksiażkach, dlatego sądze, że NT jest tak mierna w naszych oczach, bo po informacjach z książek mieliśmy jakąś wizję

ZATWIERDZONĄ PRZEZ LUCASA, BO PRZECIEZ TO ON ZATWIERDZIŁ KSIĄŻKI NA KTÓRYCH SIĘ OPIERALIŚMY.

A argument, że Lucas nie musi czytać całego bałaganu jaki zatwierdza...cóz, faktycznie nie musi tego czytać, tylko, że w takim razie wracamy do punktu wyjścia i do tego, że george się sprzedaje na prawo i lewo... i poza trzepaniem kasy nic mu to nie daje... a fanów ma w poważaniu. Taki wnioski ja wyciągam z jego zachowania... i jesli mam być szczery, to wolał bym, żeby zamiast tych trzech filmów jakiś naprawde dobry autor napisął fajną powieść z tej tematyki i tego okresu. i tyle.
Ostatnio zmieniony sob maja 28, 2005 10:45 am przez KhameirSarin, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt kwie 19, 2005 3:06 pm

KhameirSarin pisze:
eji... jełśi Lucas zamiast dbać o spójność treści książek i komiksów ze swoją wizją SW leciał na ilość to za przeproszeniem zachowął się jak dziwka i sprzedał to co miał najlepsze- świetny pomysł i naprawdę fantastyczną realizację OT.

Dziwka? Dla mnie jego umowa na E4 to bylo olbrzymie ryzyko, ale jendoczesnie niesamowite wyczucie rynku. Geniusz marketingu, nie dziwka. Masz spaczone spojrzenie na rzeczywistosc.

Ludzie chcieli kupowac ksiazki, wiec ksiazki sie pojawily. Co mial zorbic? Olac zloty interes? Chyba bylby niespelna rozumu.

KhameirSarin pisze:
sprzedał się

Ot, polska mentalnosc. Ktos zrobil pieniadze, i od razu wrzaski o sprzedawaniu sie i komercji.

KhameirSarin pisze:
ludzie z Lucasbooks nie potrafią myśleć i lucas nie wymaga od nich nabycia tej umiejętności, to jego wina.

Myslisz, ze Lucas ma osobiscie czas na czytanie ton papieru? O ile wiem, on wydaje ogolne zalecenia (jak np. zakaz pisania o Wojnach klonow). A nie siedzi nad kazdym detalem z autorem. Poza tym on zdaje sobie sprawe z tego, ze EU to EU, a kanon filmowy to kanon.

KhameirSarin pisze:
ychowały się nie tylko na filmach

Ja sie wchowalem na filmach, bo mnie reszta odrzucila. Jakos zyje.

KhameirSarin pisze:
NT jest tak mierna w naszych oczach, bo po informacjach z książek mieliśmy jakąś wizję

Szesliwy wiec jestem slepym bedac. Choc z tego, co EU liznalem, moge powiedziec, ze NT jest swietna.

KhameirSarin pisze:

ZATWIERDZONĄ PRZEZ LUCASA, BO PRZECIEZ TO ON ZATWIERDZIŁ KSIĄŻKI NA KTÓRYCH SIĘ OPIERALIŚMY.

1. Nie drzyj sie.
2. Juz pisalem. Marketing. Myslisz, ze skad mial kase na NT?

KhameirSarin pisze:
george się sprzedaje na prawo i lewo... i poza trzepaniem kasy nic mu to nie daje... a fanów ma w D.. za przeproszeniem. Taki wnioski jawyciągam z jego zachowania.

Wiec bojkotuj SW ile wlezie, oflaguj sie, zrob glodowke. Skoro dla Ciebie fakt, ze gosc mial pomysl jak zarobic na realizacje _swojej_ wizji _swojego_ pomyslu to sprzedawanie sie, to ja nie mam wiecej pytan.
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

wt kwie 19, 2005 4:02 pm

KhameirSarin pisze:
Swiat SW,gdyby ograniczyć go do filmów wyłącznie, był by pusty i dużo mneij atrakcyjny dla każdego fana.


Czyzby? Jestem fanem. Uwazam ksiazki za beznadziejne i ograniczam sie wylacznie do filmow. Zareczam Ci, ze z mojej perspektywy uniwersum SW wcale nie wydaje sie puste i nieatrakcyjne. Wrecz przeciwnie, zyskuje na spojnosci (nie mam problemow np. z rozbieznoscia sposobu otrzymywania klonow :) ).

Jeśli E III będzie utrzymywalo tendencję bardzo marnego poziomu filmów, to boję się, że na następne stulecia pozostanie nam wyłącznie EU, a o NT szybko zapomnimy....


O, czyzby zwiastun "Frontu wyzwolenia prawdziwego oblicza GW"? :)

"My Star Wars are better then yours" :)

wizję ZATWIERDZONĄ PRZEZ LUCASA, BO PRZECIEZ TO ON ZATWIERDZIŁ KSIĄŻKI NA KTÓRYCH SIĘ OPIERALIŚMY.


Co to znaczy zatwierdzona? Tylko tyle, ze autor dostal zgode na wykorzystanie elementow Uniwersum.Ja nie przypominam sobie, zeby gdziekolwiek bylo oglaszane, ze to "oficjalna historia" GW.

w takim razie wracamy do punktu wyjścia i do tego, że george się sprzedaje na prawo i lewo...


Patrz, lobuz nie chce dawac nic za darmo :)

Mam nadzieje, ze dostrzegasz smiesznosc swojego stwierdzenia?

i jełsi mam być szczery, to wolał bym, żeby zamiast tych trzech filmów jakiś naprawde dobry autor napisął fajną powieść z tej tematyki. i tyle.


Z tego co wiem obecnie nikt nikogo na sile nie ciaga do kina, nie musisz sie obawiac :)
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

wt kwie 19, 2005 4:08 pm

Seji pisze:
Xeloss pisze:
Wojna powoduje,

Napisalem wyraznie "wojna domowa". Konflikt wewnetrzny to zupelnie inna bajka niz taki, w ktorym caly narod pracuje na zwyciestwo. Dlugotrwaly konflikt wewnetrzny wyniszcza gospodarke az milo. Popatrz na Afganistan.


Seji, każda wojna wywołuje postęp technologiczny. Także domowa. Wiesz cokolwiek o wojnie secesyjnej? Chyba nie, bo byś tych głupot nie pisał.

A Afganistan to(był i jest) górzysty, zacofany kraj bez surowców strategicznych, tożsamości narodowej i czegoś co by można nazwać gospodarką... Któremu tak po prawdzie, pod względem techniki te wojny pomogły. Zresztą na Afganistan najpierw najechali Rosjanie. ciężko podciągnąć ich inwazję pod wojnę domową...

Seji pisze:
Nie postanowilo. Jesli konflikt byl na duza skale - a tak mozna wnioskowac, prawde moze zobaczymy w E3 - to Imperium nie mialo wyboru.


Aha, czyli Imperium flotę sobie rozbudowało do 20 tyś. niszczycieli, ale technologicznie postanowiło się cofnąć? Seji, takiego kitu to mi nikt od dawna nie wciskał.

Seji pisze:
Xeloss pisze:
Innymi słowy, w twojej wizji Jedi to wyprani z emocji i uczuć strażnicy galakycznego porządku...

Skoro twierdzisz, ze Yoda czy Kenobi byli wyprani z emocji...


Twierdzę to na podstawie tego dziwnego kodeksu Jedi, który Lucas stworzył na potrzeby Epizodu II, żeby było bardziej łzawo i dramatycznie.
Bodajże na plakatach stało, że "Jedi nie powinien odczuwać emocji", prawda?

Seji pisze:
Xeloss pisze:
W zamian otrzymaliśmy wizję jednego człowieka, w wielu miejscach sprzeczną z tą tworzoną i uznawaną przez owe 16 lat...

Pora na cytaty:

The Expanded Universe is considered canonical by Lucasfilm Ltd., though _subordinate_ to the movie canon.

http://en.wikipedia.org/wiki/Star_Wars_ ... d_Universe

Wiec Lucasfilm uznaje EU za oficjalny (co mi sie nie podba) ale podrzedny wzgledem filmow. Kloc sie z Lucasfilm.

SW to zawsze byla wizja jednego czlowieka i nia pozostala.


Seji, a nie uważasz, że to lekka hipokryzja, podejście w stylu: "Tak to jest prawda, do momentu kiedy nie wpadnę na pomysł jak to zmienić."
A SW było wizją jednego człowieka, do momentu gdy oddał swoje universum w ręce pisarzy i twórców gier. Od tego momentu on jest już tylko twórcą tej wizji, która rozwija się sama, a on kasuje za to kasę.(Restrykcyjnie kontrolowana przez Lucasfilm, Lucasart, Lucasbooks itd.)

Swoją drogą nie uważasz, że to czysty kretynizm, kiedy coś(Expanded Universe) podlegało czemuś, co dopiero miało powstać?(Nowa trylogia)

Seji pisze:
Xeloss pisze:
Jakoś Juggernauta(poprzednika AT-AT) władował do Epizodu III. Mimo jego "pochodzenia" z Expanded Universe, którym tak pogardzasz...

Juggernaut jest z TOT, choc do niej nie wszedl, a nie z EU.

The Juggernaut first appeared in design sketches for Star Wars Episode V: The Empire Strikes Back, but never made it to film. It was then adapted for EU stories and statistics and finally appeared in Star Wars Episode III: Revenge of the Sith, as the A6-model.

http://en.wikipedia.org/wiki/A5_Juggernaut

(pewnie info o tym jest w SW: Behind the Magic, ale nie mam przy sobie zeby sprawdzic).


Seji, Juggernaut był tylko szkicem, jak sam powiedziałeś. Nie występował w filmach, które uznajesz za jedyną wyrocznię. Pierwsze szkice postaci też uważasz za kanoniczne? Te na których zamiast Hana Solo i Luke'a jest jeden koleś, a Chewbacca ma takie wyłupiaste gały?

Seji pisze:
Xeloss pisze:
zapewne większość artystów pracujących przy Epizodach 1,2 i 3 w życiu na oczy Z-95 albo Pancernika klasy Drednot nie widziała...

A ja mysle, ze Lucas nadzorowal scenariusz, zeby to byly jego GW, a nie czyjes inne.

To tłumaczy czemu wyglądają zupełnie inaczej niż stara trylogia, której dwie najlepsze części reżyserował kto inny niż Lucas, a scenariusze pisali zawodowi pisarze. Wiesz co łączy starą i nową trylogię? Miecze świetlne, Joda, i kilka na siłę wepchniętych postaci, jak R2-D2, Threepio i Chewbacca. I to wszystko.

Seji pisze:
KhameirSarin pisze:
Swiat SW,gdyby ograniczyć go do filmów wyłącznie, był by pusty i dużo mneij atrakcyjny dla każdego fana.

Komiksy SW fajnie sie czyta. Owszem. Ale co z tego? Star Trek tez ma swoj EU, a ze Roddenberry nie zyje, pewne pomysly z rzeczy nawet fanowskich wlaza w zycie i robia mega zamieszanie, bo nikt nie pilnuje spojnosci calej wizji.


A zauważyłeś, że Lucas ma ileś tam oddziałów które nadzorują pisarzy, gry, komiksy i cały Expanded Universe?

Seji pisze:
KhameirSarin pisze:
A fakt, że Lucas nie skorzystał z fundamentów, jakie stworzyli dla niego naprawdę świetni pisarze, źle świadczy o nim, a nie o pisarzach.

Jedyna zle swiadczaca rzecza moze by to, ze Lucas nie pilnowal, zeby wszystkie tresci EU byly zgodne z jego pomyslami. Korzystac z nich nie musial, bo mial swoja wizje. Zapominasz, ze GW to Lucas, a nie Foster, Zahn czy inni.

O ile miał jakąkolwiek wizję na robienie prequeli w momencie gdy ci pisarze ożywiali swoimi książkami fanów i nabijali mu kasę...


zgreg pisze:
Co to znaczy zatwierdzona? Tylko tyle, ze autor dostal zgode na wykorzystanie elementow Uniwersum.Ja nie przypominam sobie, zeby gdziekolwiek bylo oglaszane, ze to "oficjalna historia" GW.


A wiesz, pojawiły się różne takie zatwierdzone przez Lucasa albumy-chronologie, na stronie internetowej Star Wars prawie wszystko stoi jako oficjalna historia SW... Mało?
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt kwie 19, 2005 4:33 pm

Xeloss pisze:
Chyba nie, bo byś tych głupot nie pisał.

Ile trwala? Jaki postep technologiczny sie dokonal (pomijajac pierwszy okret podwodny) i jak wygladala po tej wojnie gospodarka Poludnia, ktore wystartowalo z niewolnikami i bawelna? Zreszta, Polnocy tez lekko nie bylo.

Xeloss pisze:
zegoś co by można nazwać gospodarką

Sugeruje poczytac o historii Afganistanu. To raz.

Dwa, Afganistanu malo? Prosze bardzo. Konflikt w bylej Jugoslawi. Czekam na rewelacje dotyczace postepu technicznego i zdumiewajacego rozwoju gospodarki.

Dalej polecam konflikty w Kolumbii i Somalii. takoz czekam na rewelacje dotyczace wzrostu gospodarczego i nowych wynalazkow.

Xeloss pisze:
technologicznie postanowiło się cofnąć

Po raz drugi: gdzie napisalem, ze postanowilo?

Wiesz, jak wyglada gospodarka surowcami w czasie wojny? Polecam poczytac o III Rzeszy, jakie cuda wymyslali z braku zasobow, zeby tylko bron produkowac. A to byl zwykly konflikt, nie zewnetrzny.

Xeloss pisze:
żeby było bardziej łzawo i dramatycznie.

Sam Ci to powiedzial, czy tylko zmyslasz na potrzeby chwili?

Xeloss pisze:
odajże na plakatach stało, że "Jedi nie powinien odczuwać emocji", prawda?

A zastanowiles sie kiedys, dlaczego?

Xeloss pisze:
dy oddał swoje universum w ręce pisarzy i twórców gier.

Nie oddal. Pozwolil im korzystac z jego elementow. Wlascicielem jest Lucas.

Swoją drogą nie uważasz, że to czysty kretynizm, kiedy coś(Expanded Universe) podlegało czemuś, co dopiero miało powstać?(Nowa trylogia)

Jesli prawda jest, ze Lucas mial rozpisana cala sage w momencie robienia E4, to nie jest to kretyniznem. Jesli rozpisal ja po sukcesie E4, takoz nie, bo wtedy EU nie istnialo jeszcze, a saga juz tak.

Xeloss pisze:
Nie występował w filmach,

W E6 nie ma dialogu o vaderze wpadajacym do lawy, ale znalazl sie on w SW: Behind the Magic, nowelizacji E6 oraz samo zdarzenie jest w E3. Pierwsze szkice postaci to nie efekt koncowy - jesli takowy byl. Tak samo Coruscant mialo byc w TOT, ale wypadlo. Mimo to istnialo w kanonie - bylo w paru wersjach scenariusza. Kanonem sa pomysly Lucasa. Proste.

Xeloss pisze:
Wiesz co łączy starą i nową trylogię? Miecze świetlne, Joda, i kilka na siłę wepchniętych postaci, jak R2-D2, Threepio i Chewbacca. I to wszystko.

W/g Ciebie.

Xeloss pisze:
A zauważyłeś, że Lucas ma ileś tam oddziałów które nadzorują pisarzy, gry, komiksy i cały Expanded Universe?


A zauwazyles, ze Majel Roddenberry ma ptawa do ST po mezu plus jest masa fachowcow pracujaca nad EU Star Treka? Co z tego, ze sa dzialy, skoro robia taka sieczke.

Xeloss pisze:
A wiesz, pojawiły się różne takie zatwierdzone przez Lucasa albumy-chronologie, na stronie internetowej Star Wars prawie wszystko stoi jako oficjalna historia SW... Mało?

Powtorze sie: kanon filmowy nadpisuje kanon EU. Proste? Proste.
 
Awatar użytkownika
KhameirSarin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 966
Rejestracja: czw lut 10, 2005 6:37 pm

wt kwie 19, 2005 4:45 pm

Seji pisze:
KhameirSarin napisał:
eji... jełśi Lucas zamiast dbać o spójność treści książek i komiksów ze swoją wizją SW leciał na ilość to za przeproszeniem zachowął się jak dziwka i sprzedał to co miał najlepsze- świetny pomysł i naprawdę fantastyczną realizację OT.

Dziwka? Dla mnie jego umowa na E4 to bylo olbrzymie ryzyko, ale jendoczesnie niesamowite wyczucie rynku. Geniusz marketingu, nie dziwka. Masz spaczone spojrzenie na rzeczywistosc.


Seji, czy w szkole nie uczyli czytać całości wypowiedzi, a nie wyciągać jedno śłowo z kontekstu??
Napisałem, że zachowął się jak dziwka, bo bez zastanowienia rozdawął prawa do pisania o SW i nie robiło mu różnicy czy będzie się to zgadzało z JEGO WIZJA SW. a to jest qrestwo pierwszej wody jak dla mnie.
A teraz ma jeszcze czelnoś marudzić, że EU to nie to co on chciał przedstawić :/

Seji pisze:
KhameirSarin napisał:
sprzedał się

Ot, polska mentalnosc. Ktos zrobil pieniadze, i od razu wrzaski o sprzedawaniu sie i komercji.


Czy ja coś mówie o komercji? Ja nie pisze, że źłe, że się na Swoim GENIALNYM pomyśle dorobił, Ja mówie, że źle, że zamiast myśleć o swojej wizji to sprzedał ją i teraz MY- FANI musimy na tym cierpieć.

Seji pisze:
KhameirSarin napisał:
ludzie z Lucasbooks nie potrafią myśleć i lucas nie wymaga od nich nabycia tej umiejętności, to jego wina.

Myslisz, ze Lucas ma osobiscie czas na czytanie ton papieru? O ile wiem, on wydaje ogolne zalecenia (jak np. zakaz pisania o Wojnach klonow). A nie siedzi nad kazdym detalem z autorem. Poza tym on zdaje sobie sprawe z tego, ze EU to EU, a kanon filmowy to kanon.


Tyle, że jak juz się zatrudnia SZTAB ludzi do nadzorowania pisarzy rysowników i diabli wiedzą kogo jeszcze, topowinno się to robić w taki sposób żeby potem nie było z tym problemów, bo to coteraz robi Lucas- odcinanie się od EU, bo to nie jego wrsja i nie jego pomysł na SW to porażka i źle świadczy o Lucasie- nie potrafił sam wymyśleć nić przez 20 lat, to pozwalał myśleć innym, a teraz zebrało mu się na nakręcenie czegoś i marudzi, ze przywiązaliśmy się do czegoś, co On uznaje za błąd po 20 latach :/

Seji pisze:
KhameirSarin napisał:
ychowały się nie tylko na filmach

Ja sie wchowalem na filmach, bo mnie reszta odrzucila. Jakos zyje.


No wiesz Seji, niektórzy mają potrzebę poznaćtorchę więcej faktów niż tylko to co byłow 3 filmach, poza tym, jeśi uważasz się za fana SW(uważasz??) to jakos nie wierzę, ze nie zastanawaiałęś się nigdy i nie chciałeś dowiedziec co było potem....co było po Endorze....



Seji pisze:
Szesliwy wiec jestem slepym bedac. Choc z tego, co EU liznalem, moge powiedziec, ze NT jest swietna.


z tą Twojąślepotąto się zgadzam... a kończąć wycieczki osobiste, to nie wiem co z EU musiałęś poznać, zeby pisać, że NT jest świetna, hm??

Seji pisze:
1. Nie drzyj sie.
2. Juz pisalem. Marketing. Myslisz, ze skad mial kase na NT?


ad1.Nie dre się, tylko PODKREŚLAM to co mam do powiedzenia.
ad2.no wiesz, jełśi na NT dorabiał się z zysków z OT i EU to ja mu współczuję i braku kreatywności i zdolności marketingowych.

zgreg pisze:
KhameirSarin napisał:
Swiat SW,gdyby ograniczyć go do filmów wyłącznie, był by pusty i dużo mneij atrakcyjny dla każdego fana.

Czyzby? Jestem fanem. Uwazam ksiazki za beznadziejne i ograniczam sie wylacznie do filmow. Zareczam Ci, ze z mojej perspektywy uniwersum SW wcale nie wydaje sie puste i nieatrakcyjne. Wrecz przeciwnie, zyskuje na spojnosci (nie mam problemow np. z rozbieznoscia sposobu otrzymywania klonow ).


Skoro jako fan, nie zagłębiłeś się nigdy w ciąg dalszy historii bohaterów z OT to ja nie wiem co z cieibe za fan. Wybacz, ale fanostwo moim zdaniem polega na poznawaniu dogłębnym wszystkiego cotylko mozłiwe na temat UKOCHANEGO obiektu/dzieła....

zgreg pisze:
O, czyzby zwiastun "Frontu wyzwolenia prawdziwego oblicza GW"?

"My Star Wars are better then yours"


Nie lepsze, lecz pełniejsze i bardzije rozbudowane...


zgreg pisze:
Cytat:
wizję ZATWIERDZONĄ PRZEZ LUCASA, BO PRZECIEZ TO ON ZATWIERDZIŁ KSIĄŻKI NA KTÓRYCH SIĘ OPIERALIŚMY.


Co to znaczy zatwierdzona? Tylko tyle, ze autor dostal zgode na wykorzystanie elementow Uniwersum.Ja nie przypominam sobie, zeby gdziekolwiek bylo oglaszane, ze to "oficjalna historia" GW.


skoro dostał zgodę na wykożystanie elementów SW, to równoczeńsie dostał zgodę na swój projekt redakcyjny i na to jak chce napisać powieść.

zgreg pisze:
Z tego co wiem obecnie nikt nikogo na sile nie ciaga do kina, nie musisz sie obawiac


moze i na siłę nie ciąga, ale Moc i nadzieja mnei poprowadzą przed wielki ekran, moze papcio Lucas nie zepsuje wszystkiego...

Xeloss pisze:
O ile miał jakąkolwiek wizję na robienie prequeli w momencie gdy ci pisarze ożywiali swoimi książkami fanów i nabijali mu kasę...

Xeloss pisze:
A wiesz, pojawiły się różne takie zatwierdzone przez Lucasa albumy-chronologie, na stronie internetowej Star Wars prawie wszystko stoi jako oficjalna historia SW... Mało?


Xeloss... ja poza tym, że w całej rozciągłości się z Tobą zgadzam to nic więcej nie moge napisać... :)
 
Awatar użytkownika
KhameirSarin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 966
Rejestracja: czw lut 10, 2005 6:37 pm

wt kwie 19, 2005 4:49 pm

Seji pisze:
Sugeruje poczytac o historii Afganistanu. To raz.

Dwa, Afganistanu malo? Prosze bardzo. Konflikt w bylej Jugoslawi. Czekam na rewelacje dotyczace postepu technicznego i zdumiewajacego rozwoju gospodarki.

Dalej polecam konflikty w Kolumbii i Somalii. takoz czekam na rewelacje dotyczace wzrostu gospodarczego i nowych wynalazkow.


Ty Seji, a przed wojną domową to te kraje były istnymi potentatami zarówno gospodarczymi, jak i technologicznymi... to wojna ich tak zniszczyła... zgadzam się z tak chybaionymi argumentami w całej rozciągłości, bo poza tym, że ośmieszasz siebei nimi, to ułatwiasz nam (mi i Xelossowi) obronę naszego punktu widzenia... wielkie dzięki za wspłpracę :)
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt kwie 19, 2005 5:03 pm

KhameirSarin pisze:
Napisałem, że zachowął się jak dziwka, bo bez zastanowienia rozdawął prawa do pisania o SW i nie robiło mu różnicy czy będzie się to zgadzało z JEGO WIZJA SW.

To sie wlasnie nazywa dobre sprzedanie produktu. Nie dosc, ze zleca prace innym, zarabia na tym, to jeszcze od czasu do czasu sam cos zrobi, zgarnie kase, a kolejni chalturnicy w jeszcze wiekszej liczbie przybiegna don blagac o mozliwosc napisania jakiejs ksiazeczki. Nobel z ekonomii sie nalezy, a nie dziwka.

KhameirSarin pisze:
MY- FANI musimy na tym cierpieć.

Chyba "Wy". Ja nie cierpie.

KhameirSarin]marudzi,[/quote]
Lucas gdzies marudzil? Daj cytat. Bo na razie Ty marudzisz, ze Ci sie nie podoba.

[quote="KhameirSarin pisze:
nie chciałeś dowiedziec co było potem....co było po Endorze....

Masz na mysli te popluczyny z Thrawnem, slubem z MJ itp? Ble. Zyje nadzieja, ze Lucas nakreci cos kanonicznego po E6. Moze byc serial TV.

KhameirSarin pisze:
NT jest świetna

Jest swietna. A co? Chociazby tak wychwalanego Thrawna. Plus mase komiksow - ulubiona bzdura to klony Palpatine'a.

ad1.Nie dre się, tylko PODKREŚLAM to co mam do powiedzenia.

Wielkie litery w sieci to krzyk. Podkreslaj inaczej.

ad2.no wiesz, jełśi na NT dorabiał się z zysków z OT i EU to ja mu współczuję i braku kreatywności i zdolności marketingowych.

Ma kure znoszaca zlote jaja. Po co mu cos wiecej?

KhameirSarin pisze:
y Seji, a przed wojną domową to te kraje były istnymi potentatami zarówno gospodarczymi, jak i technologicznymi.

1. Nie pisz postow jeden pod drugim. Nie wolno.

2. Poczytaj o gospodarce Jugoslawii. Jak ci sie nie chce, to powiem z autopsji, ze przed 1989 roku Jugoslawia wygladala jak RFN.

Kolumbia - poczytaj o zasobach naturalnych.

Poza tym WY twierdzicie, ze wojna domowa daje postep technologiczny i rozwoj gospodarki. Ja twierdze, ze je niszczy. A gospodarke mialy i Afganistan, i Somalia - o jej skali nie rozmawiamy, bo nie ma to znaczenia.

Zreszta, jak sie chcesz spierac o posiadanie gospodarki rpzed wojna, to polecam ponownie Jugoslawie. Najbardziej wspolczesny przyklad.
Ostatnio zmieniony wt kwie 19, 2005 7:10 pm przez Seji, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
KhameirSarin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 966
Rejestracja: czw lut 10, 2005 6:37 pm

wt kwie 19, 2005 5:09 pm

Seji pisze:
Wiesz, jak wyglada gospodarka surowcami w czasie wojny? Polecam poczytac o III Rzeszy, jakie cuda wymyslali z braku zasobow, zeby tylko bron produkowac. A to byl zwykly konflikt, nie zewnetrzny.

nie no faktucznie, wojna z III rzeszą to był zwykły konflikt nie zewnętrzny(znaczy wewnętrzny?? czy może poza wewnętrznym i zewnętrznym wyróżniasz jeszcze jakieś konflikty??)...

Seji pisze:
A zauwazyles, ze Majel Roddenberry ma ptawa do ST po mezu plus jest masa fachowcow pracujaca nad EU Star Treka? Co z tego, ze sa dzialy, skoro robia taka sieczke.

Seji, ja Cie przepraszam, ale badziewnego EU ST nie porównuj do EU SW, które jest dosyć sesnowne i mimo tego, że część książek i komiksów jest słaba, to jako całość SW EU jest świetny...

Seji do powyższej wypowiedzi mozesz dodać wnioski z poprzednich 2 no i odpuść juz soibe, bo się pogrążasz argumentami o afganistanie, III rzeszy i somalii...
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt kwie 19, 2005 5:17 pm

KhameirSarin pisze:
zy może poza wewnętrznym i zewnętrznym wyróżniasz jeszcze jakieś konflikty??)...

Mialo byc:

"A to byl zwykly konflikt, nie wewnetrzny."

KhameirSarin pisze:
badziewnego EU ST

Powiedzial, co wiedzial :P

KhameirSarin pisze:
bo się pogrążasz argumentami o afganistanie, III rzeszy i somalii...

LOL
Obal moje argumenty. Bo Twoje to jedynie krzyczenie, ze Lucas to dziwka.

Jesli pokazesz mi jedna (slownie jedna) wojne domowa, trwajaca, jak w SW, ponad 10 lat, dzieki ktorej kraj poszedl gospodarczo i technologicznie do przodu, to przynam Ci racje.
 
Awatar użytkownika
mOrF3u$
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 730
Rejestracja: wt mar 29, 2005 1:27 am

wt kwie 19, 2005 5:33 pm

Wojna na Kubie =\ zaczeli od tamtego czasu lepsze cygara wyrabiac :P
 
Awatar użytkownika
KhameirSarin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 966
Rejestracja: czw lut 10, 2005 6:37 pm

wt kwie 19, 2005 5:36 pm

po pierwsze to wojna domowa w SW trwała ponad 10 lat.... cos około 18 jak sądze...
po drugie, cóż...

Seji pisze:
Obal moje argumenty

Seji pisze:
Kolumbia - poczytaj o zasobach naturalnych.

no i co z tego, że mieli zasoby naturalne, jełsi jedyne co pordukują i na większą skale exportują to prochy?? ich gospodarka na tym się włąsnie oparła, to taei drugie Kessel, o przepraszam, wszystko co wiesz o Kessel to to, że Sokół doleciał tam poniżej 12 perseków... wiec i tak nie będziesz wiedział o co mi chodzi...

Seji pisze:
Poczytaj o gospodarce Jugoslawii. Jak ci sie nie chce, to powiem z autopsji, ze przed 1898 roku Jugoslawia wygladala jak RFN.


Seji, jheśłi mówisz to z autopsji, to ja Ci gratuluje długowiecznośći... dobrze Cie zakonserwowali...

dobra, Seji, mi się naprawde nie cche tracic czasu na jałowe dyskusje z Tobą, niech Ci będzie, że krzyczę, ale naprawde, Twoje śmieszne argumenty już mnei nie bawią, poza tym musze wracać do pracy :) więc przykro mi, ale na dziś kończe dyskusje :) papa :)
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

wt kwie 19, 2005 5:36 pm

Seji pisze:
Xeloss pisze:
Chyba nie, bo byś tych głupot nie pisał.

Ile trwala? Jaki postep technologiczny sie dokonal (pomijajac pierwszy okret podwodny) i jak wygladala po tej wojnie gospodarka Poludnia, ktore wystartowalo z niewolnikami i bawelna? Zreszta, Polnocy tez lekko nie bylo.

Xeloss pisze:
zegoś co by można nazwać gospodarką

Sugeruje poczytac o historii Afganistanu. To raz.

Dwa, Afganistanu malo? Prosze bardzo. Konflikt w bylej Jugoslawi. Czekam na rewelacje dotyczace postepu technicznego i zdumiewajacego rozwoju gospodarki.

Dalej polecam konflikty w Kolumbii i Somalii. takoz czekam na rewelacje dotyczace wzrostu gospodarczego i nowych wynalazkow.


Okey, po kolei.

I. Wojna secesyjna:
Po pierwsze, CSS "Hunley" nie był pierwszą łodzią podwodną. Pierwsza łódź podwodna(nazywająca się bodajże "żółw") została stworzona w czasie amerykańskiej wojny o niepodleglość".
- Gwałtowny rozwój przemysłu w stanach północnych, spowodowany stałym i zwiększającym się zapotrzebowaniem armii niebieskich.
- Zamiana broni gładkolufowej na gwintowaną
- Rozwój artylerii(działa ładowane odtylcowo, moździerze, różne rodzaje pocisków)
- Rozwój broni osobistej(karabiny ładowane przez magazynek, a nie lufę, Gatling, rewolwery jakie znamy z westernów)
- Rozwój kolei spowodowany działaniami wojennymi(docenienie jej przez wojskowych planistów jako środka transportu ludzi i zaopatrzenia)
- Pierwsze pancerniki, kanonierki, miny zbliżeniowe.
- Doprowadzenie do upadku feudalno-niewolniczego typu gospodarki na południu na rzecz nowocznego rolnictwa.
- Rozwój kultury i myśli politycznej. Abolacjonizm. Demokratyzacja.
Tyle przychodzi mi na myśl ot, tak. Jak naprawdę chcesz, to mogę pogrzebać jeszcze bardziej.

Afganistan. Co to znaczy "poczytaj sobie historię Afganistanu"? Proszę o jakieś naprowadzenie na czym mam się skupić? Białych Hunach zwanych Heftalitami? Podboju Timura Wielkiego? Walkach z Brytyjczykami w XIX wieku? Radzieckiej inwazji pod koniec lat 70-tych XX w? Ahmedzie Massudzie? Reżimie Talibów?

A teraz deser czyli twoje argumenty na temat krajów byłej Jugosławii, Kolumbii i Somalii. Czemu deser? Bo nie masz żadnych argumentów. absolutnie żadnych. Pokaż mi, które z tych państw cofnęło się technologicznie? Słucham Seji, pokaż mi, jak bardzo jest zacofana Chorwacja albo Słowenia. SŁUCHAM.

Seji pisze:
Xeloss pisze:
technologicznie postanowiło się cofnąć

Po raz drugi: gdzie napisalem, ze postanowilo?

Wiesz, jak wyglada gospodarka surowcami w czasie wojny? Polecam poczytac o III Rzeszy, jakie cuda wymyslali z braku zasobow, zeby tylko bron produkowac. A to byl zwykly konflikt, nie zewnetrzny.


Tak się składa, że wiem. A o III Rzeszy czytałem więcej niż mnie podejrzewasz, i poza ich problemami surowcowymi widzę też jakie cacka potrafili wymyślić i wyprodukować. A Speer był w stanie wycisnąć z ich gospodarki więcej niż przed wojną.

Seji pisze:
Xeloss pisze:
żeby było bardziej łzawo i dramatycznie.

Sam Ci to powiedzial, czy tylko zmyslasz na potrzeby chwili?


Wyciągam wnioski. Na tym polega życie, a nie na pustym spojrzeniu w przestrzeń i kiwaniu głową w rytm słów "tak mistrzu".

Seji pisze:
Xeloss pisze:
odajże na plakatach stało, że "Jedi nie powinien odczuwać emocji", prawda?

A zastanowiles sie kiedys, dlaczego?


Tak, i wyszło mi to co już powiedziałem: żeby było bardziej łzawo i dramatycznie. Podobnie ma się sprawa z dziwnym rozbiciem wiekowym Anakina i Amidali.


Podsumowując, nie wiem czy jest o czym rozmawiać. Seji, tniesz moje wypowiedzi tak, że to nawet nie są zdania wyrwane z kontekstu. To są słowa wyrwane z kontekstu.
Nie odpowiedziałeś mi jak Imperium było sobie w stanie zafundować wielką flotę niszczycieli gwiezdnych i Gwiazdę Śmierci, jednocześnie będąc zmuszone cofnąć się technicznie.
Zamiast tego walisz jakieś głodne kawałki o III Rzeszy i jej braku surowców. Jaką ty tu widzisz analogię do Imperium/Republiki nie mam pojęcia i nawet nie liczę, że mi wyjaśnisz...
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt kwie 19, 2005 8:07 pm

KhameirSarin pisze:
i na większą skale exportują to prochy?

Jak mowilem, poczytaj. Tam jest masa kawy i masa ropy.

KhameirSarin pisze:
Kessel to to, że Sokół doleciał tam poniżej 12 perseków... wiec i tak nie będziesz wiedział o co mi chodzi...

Moze nie uznaje EU, ale nie jestem ignorantem (jak Solo w przypadku parsekow :P).

KhameirSarin pisze:
Seji, jheśłi mówisz to z autopsji, to ja Ci gratuluje długowiecznośći... dobrze Cie zakonserwowali...

1989. Dobrze wiesz, ze to litrowka. Pisze dzis caly dzien rozne rzeczy na kompie i juz mi sie mozg lasuje. Zmeczenie.

KhameirSarin pisze:
ięc przykro mi, ale na dziś kończe dyskusje

Poddajesz sie, czy prosisz o rozejm? :)



Xeloss pisze:
Pierwsza łódź podwodna(nazywająca się bodajże "żółw") została stworzona w czasie amerykańskiej wojny o niepodleglość".

Ty sie wysypales i ja. PIerwsza byla w 1620 - zbudowal Cornelius Jacobszoon van Drebbel. ;)

Gatling - uzyty pierwszy raz w 1885 pod Petersburgiem w Virginii. Niech bedzie.

Pancerniki - idea, ale nie okrety. Chyba, ze oblozenie zelazem zwyklego parowca uznac za nowa klase okretu.

Xeloss pisze:
- Gwałtowny rozwój przemysłu w stanach północnych, spowodowany stałym i zwiększającym się zapotrzebowaniem armii niebieskich.

Ktory to przemysl i tak byl tam silny. A co sie dzialo na poludniu?

Rewolwer - patent Colta z 1836 roku. Pewny jestes? :)

Gwintowanie luf - zgoda, ale nie oni to wymyslili. Idea stosowana w artylerii eurpejskiej od 1850.

Ladowanie odtylcowe - tez przed 1860 znane i stosowane w Europie.
Mozdzierze i rozne rodzaje amunicji takoz znane wczesniej.

Tak wiec z nowych pomyslow gatling i, od biedy, pancernik. reszta stara i znana.

Cofniecie technologiczne? Prosze bardzo. Nawet znajde Ci bardziej swojski przyklad i to bez wojny domowej w tle: Polska w latach 45-89. Porownaj z Japonia.

Chorwacja? A Serbii nie wymienisz? Ciekawe czemu. Pewnie dlatego, ze ten kraj sie wciaz zbiera do kupy.

Zdaje sie, ze Ty rozumiesz regres jako powrot do sredniowiecza. Wiec zle rozumiesz. A zastoj i cofniecie sie w Kolumbii? Prosze bardzo. Chociazby walka z kartelami i lewicowa partyzantka - te same metody i srodki od lat, brak jakichkolwiek zmian na froncie, poza rozbiciem kartelu z Madelin (bodaj 1992) - a przeciez na swiecie tyle weszlo nowych technologii, ze juz dawno pol koki powinno nie byc (zwlaszcza przy wspolrpacyz USA). Kraj jest na liscie panstw 3-ciego swiata z represyjnym modelem rzadow. Studenci ginacy bez wiesci za domaganie sie praw czlowieka. Kulke mozna dostac za nic (jak w Rio na ulicy zreszta). Tugurios dookola miast (odpowiednik brazylijskich favelas). bez wody, elektrycznosci, kanalizacji. Gospodarka rolnicza. Czesc obszarow wiejskich bez elektrycznosci. 1 radio an 6 osob, 1 telewizor na 9 osob. Mniej niz 3% ludnosci posiada samochod.

A wszystko dlatego, ze sie tam tluka. A teraz porownaj to sobie z dzisiejsza Francja, Japonia - ba, nawet opozniona Polska.

Xeloss pisze:
A Speer był w stanie wycisnąć z ich gospodarki więcej niż przed wojną.

A i owszem. Wzrost produkcji _wojskowej_ byl AFAIR do konca 44 roku. Cuda wymyslali, ktore im wygrac wojny nie pomogly. W koncowej fazie wojny bylo to jzu marnotrawienie zasobow, ktorych i tak prawie nie mieli. Wiec musieli sie przesiac na syntetyczna benzyne i szukac substytutow, jak silniki strumieniowe samolotow napedzane weglem, bo lotniczej wachy juz nie bylo.

A poza produkcja wojskowa cywilna lezala i kwiczala.

Moznaby sie pokusic o analogie, ze gdyby Imperium skupilo sie na rozwoju technicznym, a nie rebelii, to by padlo pare lat wczesniej.

Wyciągam wnioski. Na tym polega życie, a nie na pustym spojrzeniu w przestrzeń i kiwaniu głową w rytm słów "tak mistrzu".

Skoro Jedi to zakon pelniacy funkcje "porzadkowe", ze tak powiem, nie dziwi, ze jego czlonkowie musza myslec na chlodno. Jak wyglada Jedi-narwaniec (i jak moze skonczyc), wiadomo.

Wiec koniecznosc, a nie lzawosc i romantycznosc.

Xeloss pisze:
Podobnie ma się sprawa z dziwnym rozbiciem wiekowym Anakina i Amidali.

Dziwnym? Coz, tez mnie roznica wieku zaskoczyla. Ale nic w tym zlego nie widze.

Xeloss pisze:

Nie odpowiedziałeś mi jak Imperium było sobie w stanie zafundować wielką flotę niszczycieli gwiezdnych i Gwiazdę Śmierci, jednocześnie będąc zmuszone cofnąć się technicznie.

Niszczyciele - coz, osmiele sie powiedziec, jako ze widzialem AotC, ze je przejelo po Republice, a potem zmodyfikowalo design. Na jego bazie moglo produkowac nowe. Licze ze E3 rzuci na to nieco swiatla.

Xeloss pisze:
Gwiazdę Śmierci,

Byla jedna (E4). Jedna, jedyna. Nie produkcja seryjna, to raz. A dwa, sadzac z AotC byla przygotowywana od dawna. Wiec takoz mogla po RotS zostac po prostu dokonczona, a nie budowana od podstaw.

Druga DS - podobnie, z tym, ze stawiana od zera (z problemami z oddaniem ukonczonej - a nie sprawnej - w terminie).

Xeloss pisze:
Jaką ty tu widzisz analogię do Imperium/Republiki nie mam pojęcia i nawet nie liczę, że mi wyjaśnisz...

Wyjasnilem.

A co do analogii, to jest oczywiste, ze Lucas wzorowal Imperium na totalitaryzmach XX wieku, a Republike/Rebelie na demokratycznych panstwach bloku zachodniego. Wiec mozna sobie podywagowac.
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

wt kwie 19, 2005 10:44 pm

Z tą łodzią podwodną fakt, obaj się myliliśmy. :(

Pancerniki - Nie zgadzam się twoim twierdzeniem. Amerykanie tworzyli pancerniki od podstaw, na pewno nie obkładali zwykłych parowców żelazem. Zresztą taka jest idea okrętu pancernego- pokryć go pancerzem, prawda?
Oficjalnie w historii marynistyki uznaje się takie konstrukcje jak CSS "Virginia" i USS "Monitor" za pierwsze pancerniki, więc proszę, nie kłóć się z tym.

Owszem, przemysł był na północy silny już przed wojną, ale nie zaprzeczysz, że wojna go rozwinęła jeszcze bardziej.

O zmianach na południu pisałem w poprzednim poście. Swoją drogą, konfederaci przegrali, więc siłą rzeczy ciężko było oczekiwać z ich strony jakichś super pozytywnych zmian tuż po wojnie, którą przerżnęli, prawda?

Rewolwer. Owszem patent Colta z 1836 roku. Tyle że na mechanizm obrotowy magazynka. Do wojny secesyjnej w każdej z 6(początkowo 5) komór był po prostu ładunek prochu i kula, taki jak w muszkiecie. Rewolwer jaki znamy zawdzięczamy wojnie secesyjnej.

Co do dość zabawnego porównania Polski i Japoni po WW II. Nie wiem czy zauważyłeś, ale japończkom pomagał taki duży kraj za oceanem, który miał wobec nich poczucie winy za te dwie bomby atomowe i spalenie większości miast. No i nie mogli pozwolić, żeby Japonia wpadła w orbitę wływów ZSRR, więc pompowali w nich kasy i technologi co niemiara do połowy lat 60-tych. Polsce nikt nie pomagał(Plan Marshalla nasi komuniści odrzucili) a nasz wielki brat nie dość że nie pozwolił nam skorzystać z zachodniej pomocy i nas okradł, to potem jeszcze kazał sobie słono za swoją "bratnią pomoc" płacić. Znasz dowcip o Mao, Chruszczowie i Gomułce? Jest bardzo trafny...

Serbii nie wymieniam, bo to kraj który przegrał tą wojnę, a potem został jeszcze skopany w następnej z powodu własnej głupoty. Nie takie przypadki rozpatrujemy, Seji. Nadal nie odpowidziałeś na moje pytanie dotyczące Chorwacji i Słowenii. Czemu?

Co do Kolumbii... Nie wiem czy wiesz, ale oni tam mają od kilku lat demokratycznie wybranego prezydenta, który aktywnie i co ważne skutecznie walczy o swój kraj. A metody walki z kartelami i partyzantką też się zmieniły i zmieniają, wbrew temu co mówisz. A pola koki są ciężkie do zniszczenia, bo to dżungla jest mój drogi. Na zdjęciu satelitarnym nie odróżnisz krzaczków koki od zwykłych krzaczków. Zwłaszcza jak są posadzone pod osłoną drzew. Rozpisujesz się o problemach z przestrzeganiem praw człowieka, przemocy, dzielnicach slumsów itd. Jakbyś nie zauważył, to nie jest tylko problem Kolumbii, ale też demokratycznych Brazylii, Urugwaju, Argentyny i wszystkich innych państw Ameryki Południowej. Taka ichnia specyfika, jak u nas dresiarze, a nie efekt wojny domowej. Swoją drogą, skąd masz te dane o 3% ludzi z samochodami, itd.? A 1 radio na 6 i jeden telewizor na 9 osób to nie jest taki straszny rezultat, wierz mi...
A tłuką się, owszem. Małe lokalne wojenki graniczne albo wewnętrzne. Pokaż mi proszę analogię do wielkiej wojny galaktycznej. Wojny światowe jakoś bardziej się nasuwają na myśl, nieprawdaż? To teraz spróbuj mi powiedzieć, że podczas wojen światowych się technika nie rozwijała.

Twoje porównania Imperium do III Rzeszy nie mają sensu, bo Imperium nie miało problemów surowcowych, ciągle niszczonej przez wroga infrastruktury, partyzantów.(Rebelia jest na śmieszną skalę i uaktywniła się dopiero po pewnym czasie)
I co najważniejsze, Imperium nie walczy równoczenie z kilkoma silniejszymi militarnie i wielokrotnie potężniejszymi gospodarczo państwami, jak to robiła III Rzesza. A Palpatine chciał rządzić galaktyką, a nie zajmować się pierdołami w rodzaju chorej ideologii.

Nie wiem co ma miłość do bycia narwanym. Normalne, pozytywne ludzkie uczucie. Daj mi racjonalny powód, z powodu którego Jedi nie mogli kochać, żenić się, mieć dzieci itd.

Jedna Gwiazda Śmierci = zajebiści wielka i droga flota. Jakoś nie widzę państwa doprowadzonego do takiej ostateczności, że musi się cofnąć technologicznie, które buduje sobie taką zabawkę.

Swoją drogą, co ma do rzeczy fakt iż Lucas wzorował się na dyktaturach totalitarnych XX wieku? Na czym miał się wzorować? Władzy absolutnej Faraonów?
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

śr kwie 20, 2005 10:08 am

Ok co do pancernikow. Choc pierwsze okrety, ktore jako tako przypominaly klasycznepancernik zbudowano okolo 1870 w UK (Devastation Class).

Rewolwery - tzn. wprowadzono naboj zespolony? Ale on juz byl od 1853 w rewolwerach (system Lefaucheux). Ale nie klocmy sie o pierdoly.

Co do Sesesyjnej to ok, nie do konca trafilem z porownaniem. Polnoc startowala z o wiele mocniejszej pozycji.

Co do Chorwacji i Slowenii - w pierwszej wojna trwala rok w drugiej 10 dni. Zupelnie nieadekwatne. Co innego wojna serbsko-bosniacka - ponad 4 lata.

Kolumbia - demokratyczny prezydent ne pomaga, bo zachowuje sie on zupelnie niedemokratycznie. A prawicowe bojowki maja wolna reke. W lutym mialem okazjie poznac dziwczyny z Asociación Colombiana de Estudiantes Universitarios (ACEU_, kolumbijskiej organizacji studenckiej. Opowiadaly o represjach wobec studentow i wykladowcow. Rzad ich sciga za "nieporawomyslnosc". Lewicowi partyzanci, bo uwazaja, ze studenci wspieraja rzad. Z kolei prawicowe bojowki za to, ze np. uznaja kogos za wpsolrpacownika FARC. Studenci sa porywani, znikaja bez wiesci. ACEU prowadzi akcje przesiedlania zagrozonych studentow i wykladowcow do innych miast/na inne uniwersytety. Wiec nie jest tam wesolo.

I ja wiem, ze 1 TV na 9 osob to nie jest zle, ale zyjemy w XXI wieku. A tam ludzie zyja w slumsach wokol miast i dla nich jest to stan "normalny".

Linki: http://members.peakinet.net/agcsret/Colombia.htm
A tu jeszcze, choc z 2000, raport o poziomie biedy w Kolumbnii http://wbln0018.worldbank.org/dg/povert ... enDocument

Co do pomocy - owszem. Ale kto pomaga krajom, w ktorych trwa wojna domowa? Popatrz na Portugalie. Byla dyktatura i miala przechlapane. Skonczyla sie dyktatura, pomoc weszla. Nikt nie pcha sie tam, gdzie moze dostac w leb za pomaganie niewlasciwej stronie.

I wracajac do SW :). Sek w tym, ze na razie nie mamy danych. Ty sie opierasz na ksiazkach - ktore juz w tym momencie moga byc nieaktualne, ja ekstrapoluje na bazie filmow. Stad moje wnioski sa takie, a nie inne. I Rebelia moim zdaniem jest o wiele potezniejsza, niz sie wydaje.

Jedi - milosc to jedno z najsilniejszych uczuc. Do tego bedac zakochanym reaguje sie irracjonalnie. Osoba, ktora sie kocha, to idealny cel dla Twoich wrogow. A Jedi jako np. dyplomaci musza byc wolni od naciskow zewnetrznych. Najlatwiej atakuje sie kogos poprzez zagrozenie jego rodzinie.

Jakby Lucas sie wzorowal na Faraonach, wyszloby mu Stargate ;). Byl pod wplywem tych ustrojow, bo jeden sie wlasnie skonczyl, a drugi grozil USA atomowa zaglada. Tam mialo sie lek rpzed totalitaryzmem we krwi. A Imperium to doskonaly tego przyklad. Rzady (podstepnie przejete zreszta) strachu, agresji, (a nawet "technologicznego terroru" ;)).

A co do panstwa z high-tech i reszta w tyle, to mamy ZSRR. Gonili USA w wyscigu zbrojen i kosmicznym. Przegrali oba. Gospodarka pracowala glownie na te dwa aspekty, zapozniajac ZSRR w innych dziedzinach, co potem odbilo sie na calym panstwie. Owszem, wymyslali doskonale samoloty i inny sprzet wojskowy, ale co z tego, kiedy juz nie byli w stanie go nawet zbudowac (amerykanski F22 powstal dlatego, ze USA podejrzalo plany super-hiper radzieckiego - potem rosyjskiego - mysliwca; tyle, ze Rosjan nie bylo juz wtedy stac nawet na budowe prototypu). W tym momencie Rosja, spadkobierca ZSRR - stojacego technologicznie bardzo wysoko - spadla kilka pozycji nizej. ZSRR nie wyrobilo gospodarczo, ciagnac w gore technologie kosmiczna i wojskowa (prm Buran - nigdy nie polecial, a wpakowano wen mnostwo kasy - a byl lepszy od promow amerykanskich).
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

śr kwie 20, 2005 12:55 pm

KhameirSarin pisze:
Skoro jako fan, nie zagłębiłeś się nigdy w ciąg dalszy historii bohaterów z OT to ja nie wiem co z cieibe za fan. Wybacz, ale fanostwo moim zdaniem polega na poznawaniu dogłębnym wszystkiego cotylko mozłiwe na temat UKOCHANEGO obiektu/dzieła....


Aha, wiec jako fan Metalliki mam masowo wykupywac plyty zespolow, ktore sie ich tworczoscia inspiruja? :)

Co do dalszych losow bohaterow OT: dalem sobie spokoj z ksiazkami z GW bodajze po tym jak przeczytalem na okladce jednej z nich, ze "Luke Skywalker przeszedl na ciemna strone mocy i jego syn stara sie go uratowac". Jak dla mnie zenada. Zreszta nie cierpie "wenezualskich" cykli, dla mnie OT mozna bezbolesnie traktowac jako zamknieta calosc. Jakos nie mam zalu np. do Tolkiena, ze nie opisal dziejow Aragorna, Arweny, ich potomstwa i walki z kilkoma hobbitami u boku z jakims sluga Saurona (a niewatpliwie jestem fanem). Wrecz go za to blogoslawie :)

W moim przypadku dzielo to filmy. I tylko filmy, bo to one stanowia o swiecie GW. Zreszta moim zdaniem doglebne poznawanie wszystkiego co tylko mozliwe to przejawy obsesji, nie bycia fanem :)

Nie lepsze, lecz pełniejsze i bardzije rozbudowane...


Ale masz "swoje" GW. Wiesz lepiej co w nich powinno byc niz sam autor :)

zgreg pisze:
skoro dostał zgodę na wykożystanie elementów SW, to równoczeńsie dostał zgodę na swój projekt redakcyjny i na to jak chce napisać powieść.


Zgoda. Ale tylko na to. Wykorzystanie elementow, a aktywne kreowanie swiata to dwie rozne rzeczy.

Grales kiedys w "TIE Fightera"? On jest umiejscowiony pomiedzy E5, a E6. Widziales gdzies w E6 TIE Defendery czy Missle Boaty? Imperium nie wykorzystaloby swojej najpotezniejszej broni w zasadzce, ktora miala polozyc kres Rebelii? Dla mnie ksiazki czy gry sa bardziej produktami z kategorii "oparte na" niz "kreujace oficjalna wizje swiata".
 
Awatar użytkownika
Prozac
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 141
Rejestracja: pn mar 15, 2004 12:41 am

pn maja 09, 2005 3:42 pm

Bardzo ciekawa dyskusja panowie, a ja tylko tak nieśmale odpowiem na pytanie zadane w temacie...

Po E3 nie spodziewam się już niczego dobrego. Poprzednie dwa epizody utwierdziły mnie w przekonaniu, że Drugiej Trylogii już nie będzie. Nie wiązałem z nowymi epizodami większych nadziei, ale nie byłem też nastawiony źle. "Mroczne Widmo" i "Atak klonów" zupełnie mi się nie podobały, poczułem się skrzywdzony :razz: wręcz, jako fan trylogii.

Nie będę mówił, że Lucas się sprzedał :mrgreen:, bo gdybym był właścicielem takiego skarbca, jakim jest świat Gwiezdnych Wojen, też czerpałbym z niego pełnymi garściami. W każdym razie, George nie zrobił czegoś, co wyjątkowo by mnie odrzuciło. Nie popełnił żadnej *wielkiej* pomyłki.

(No, może po za Jar-Jar Binksem, którego udusiłbym gołymi rękoma :( )

Smuci mnie jednak fakt, że baardzo dużo ludzi zapamięta Gwiezdne Wojny właśnie jako Epizody 1,2 i (najprawdopodobniej) 3, które filmami są słabymi, w porównaniu do pierwszej trylogii. Tyle.

pozdrawiam
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

[mozliwe spoilery] Zemsta Sithow - veni, vidi...

czw maja 19, 2005 4:13 am

SUPER

Tyle powiem na razie, bo ledwo sie trzymam na nogach ;). Film swietny. masa smaczkow i odwolan, pare fajnych tekstow. Po prostu trzeba zobaczyc.

UWAGA!
PONIZSZE POSTY MOGA ZAWIERAC SPOILERY I POPSUC ZABAWE!!!
Ostatnio zmieniony pt maja 20, 2005 9:43 am przez Seji, łącznie zmieniany 2 razy.
 
SZaqAL
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 198
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:00 pm

czw maja 19, 2005 6:27 am

Dobra, draniu, gdzie ten film widziałeś? : P
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

czw maja 19, 2005 9:49 am

Mulrikino Krakow. GGFF pomagal przy premierze.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 8

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości