Zrodzony z fantastyki

 
zamtuz
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 70
Rejestracja: pt lut 06, 2004 8:14 pm

śr maja 11, 2005 6:44 pm

ja tam nie umiem gotowac. Szczytem moich umiejetnosci jest: omlet, jajecznica. Gotowanie pozostawiam kobietą, bo ja sie do tego nie nadaje :razz:
 
Awatar użytkownika
Rincewind
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 747
Rejestracja: pn mar 29, 2004 8:56 pm

śr maja 11, 2005 7:37 pm

Ej czemu. Przecież i tak wszyscy wiedzą że faceci są lepszymi kucharzami :razz:


Coś ode mnie:

Cyklop:

-Tost lub zwykły chleb (ile chcesz)
-jajko sztuk raz na każdą jeden tost
-sól pieprz


Wycinamy z tostu wszystko ze środka. Następnie wrzucamyy na rozgrzaną patelnie z masełkiem (dosyć głębokim) ówcześnie spreparowany tost. Po zarumienieniu się jednej strony przewracamy. Teraz zaczyna się cała zabawa. Musimy wklać jako tak żeby nie wyszło dołem :razz: . Solimy, pieprzymy i zakrywamy patelnie aż do ścięcia się zewnętrznej otoczki jajka.
 
Awatar użytkownika
Dark Star
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 192
Rejestracja: pt mar 25, 2005 8:54 pm

Kuchnia charytatywna

śr maja 11, 2005 9:22 pm

Mam pomysł :D Na jakimś konwencie/zlocie redakcyjnym przygotujcie stoły z jedzieniem waszej roboty i pobierajcie za to kase. Nie za dużo, ale bez przesady. Cały dochód proponuje przeznaczyć w imieniu społeczności fantastycznej na cele charytatywne :) Co Wy na coś takiego :razz:
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

śr maja 11, 2005 9:33 pm

Gotuj z Polterem? ;)

Jest to jakis pomysl. Ale przy masowym gotowaniu potrzebnaby byla albo zgoda sanepidu, albo dostep do szkolnej stolowki. A z jedny i drugim bywa roznie. Chociaz na Klakonie stolowka jest. Hmmm :).
 
Awatar użytkownika
Dark Star
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 192
Rejestracja: pt mar 25, 2005 8:54 pm

Głoduj z Polterem

śr maja 11, 2005 9:40 pm

Głoduj z Polterem :razz:
Myśle, ze na większych konwentach po dyskusjach z orgami nie powinno byc problemu z zapleczem kulinarnym :D Chyba jednak się wybiore w Polske by zasmakowac Polterowskich pyszności :wink:
 
Awatar użytkownika
Azirafael
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 245
Rejestracja: czw mar 25, 2004 11:44 am

śr maja 11, 2005 9:52 pm

A ja przypominam o Ciastkonie ;)

Ale tego typu imprezę "Gotuj z Polterem" faktycznie można by zrobić ^^ BTW - pełnowymiarowy obiad ktoś chce :P ??
 
Awatar użytkownika
Dunadan
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 43
Rejestracja: pt kwie 15, 2005 8:41 pm

śr maja 11, 2005 10:01 pm

głodować raczej nie będziemy - jeśli tylko będą myszy :P
 
Awatar użytkownika
Azirafael
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 245
Rejestracja: czw mar 25, 2004 11:44 am

czw maja 12, 2005 11:45 am

A teraz to, na co czekała większość ludzi.
Ciasto, które podbiło serca (i żołądki) uczestników Kłakonu2004 i ConQuestu 2005.
Jedyny taki "-łak" na zachód od Wisły...

Sernikołak, czyli Sernik Wiedeński (tm)

Składniki:
Ciasto kruche, na spód sernika:
- 15 dag maki
- 12 dag masła
- 5 dag cukru pudru
- 1 surowe żółtko

Zagnieść ciasto, schłodzić, wywałkować i ułożyć na dnie tortownicy, lub na dnie blaszki do pieczenia. Podpiec aż uzyska złocisty kolor. Wyjąć, ostudzić.

Masa serowa:
- 1 kilogram sera białego (odpadają wszelkie produkty typu twarożek, czy inne coś - to się nadaje do sernika na zimno, nie do wiedeńskiego!)
- 10 jaj
- 40 dag cukru pudru; może być kryształ, ale dłużej wtedy trzeba ucierać
- 30 dag masła
- cukier waniliowy
- !5-10 dag kaszki manny!

Ser przetrzeć przez sito. Można przepuścić go przez maszynkę, ale wtedy ciasto po upieczeniu "siądzie" i nie będzie takie ładne ;)
Masło utrzeć na pulchną masę. Kolejno dodawać żółtka, przesiany cukier, ser. Ubić pianę, dodać razem z wanilią do masy, dosypać kaszkę mannę. Wymieszać (nie ucierać!), wyłożyć na podpieczony placek, i wstawić do dobrze nagrzanego piekarnika na 50-60 minut.
Po upieczeniu odstawić do ostygnięcia.

Można dodać też bakalii, ale jeśli zostaną one nieumiejętnie dodane (np. rodzynki nie będą spażone, lub bakalie nie będą "omączone") może powstać zakalec.
 
Awatar użytkownika
zetwues
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 416
Rejestracja: sob kwie 10, 2004 10:32 am

czw maja 12, 2005 10:24 pm

Polter po prostu gotuj ! To jest nazwa ;] Nie mogłem sie powstrzymać :]
 
Awatar użytkownika
JoAnna
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1078
Rejestracja: pt lip 25, 2003 11:57 am

pt maja 13, 2005 11:28 am

Hm.

Chili con carne.

Kilogram mięsa mielonego - teoretycznie wołowiny, ale wieprzowo-wołowe jest lepsze, bo tłustsze
dwie duże puszki pomidorów (dla lubiących hardcore: kilogram pomidorów)
dwie puszki czerwonej fasoli (dla jw: pół kilo suchej czerwonej fasoli)
papryka sztuk trzy
duża cebula
olej
przyprawy (najlepiej kupić gotową mieszankę do potraw meksykańskich)
patelnia
garnek
lub wok


Wersja light
Na dużej patelni (ja używam do robienia tego woka) rozgrzewamy olej i wsypujemy połowę opakowania przyprawy. Prażymy. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę. Szklimy. Dorzucamy paprykę. Pokrojoną w kostkę. I mieso - smażymy to wszystko razem. Przekładamy z patelni do dużego gara, gdzie dodajemy pomidory i fasolę z puszki, reszę przyprawy i dusimy tak około dwudziestu minut. Podajemy z chlebem, ryżem albo i bez.
Oczywiście, używajac woka nie przekładamy niczego do gara. I mamy jedno naczynie mniej do zmywania.

Wersja hardcore, najlepiej stosować przed imprezą.
Dzień wcześniej namaczamy fasolę. Potem gotujemy ją do miękkości. Zajmuje nam to cały dzień. Kiedy jesteśmy już wyjątkowo zdenerwowani, bo ci co obiecali nam przyjść pomóc nie przyszli, postepujemy z mięsem, cebulą i papryką tak, jak w wersji light. Kiedy mięso się smaży, sparzamy pomidory, obieramy je ze skórki, kroimy w kostkę, a potem postępujemy jak w wersji light.

Smacznego.
 
Awatar użytkownika
beacon
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2186
Rejestracja: ndz lis 21, 2004 7:08 pm

pt maja 13, 2005 5:30 pm

No! Jakże bym się sam tu nie dopisał!

Oto przepisik na El kurczako w sezamo!

Los komponentos:

1. El piersio del kurczako
2. Warzywa mrożone de la Hortex, mieszanka chińska, albo jakaś inna (najprzedniejsze)
3. Ryż, oder makaron sojowy
4. Olej do smażenia
5. Sezam
6. Sos sojowy

El przygotowanios:

Wcześniejszego dnia najstosowniej kurczaka pokroić w grubą kostkę i zamarynować w sosie sojowym i dużej ilości sezamu. Kolejnego dnia rozgrzać olej na dwóch patelniach, na jedną wysypać rzeczoną pierś, na drugą świeżo roztwarte warzywa. Smażyć, aż mięso zrobi się włókniste, a warzywa lekko zmiękną. Potem na jedną patelnię, wymieszać, doprawić sosem sojowym, znów wymieszać, oraz przyprawami posypać do smaku. Podawać z ryżem, lub makaronem sojowym. Mniam!
 
Awatar użytkownika
senmara
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 2:42 pm

wt maja 17, 2005 9:59 am

Czosnkiem w nozdrza,
czyli jak skutecznie zniechęcić wampiry, sąsiadów i absztyfikantów

1 główka czosnku (najlepszy jest świeży wyrwany z ogródka)
1/2 kubka kefiru zott (zielony) czyli ok. 1 szklanki
łyżka majonezu
2-3 łyżki mleka, jeśli ktoś lubi mniej gęstą konsystencję
przyprawy: pieprz, sól, pieprz kajeński, słodka papryka (żeby zmylić kolor, bez papryki jest trupioblady), coś zielonego: oregano, bazylia, zioła prowansalskie

Czosnek dokładnie zmasakrować, najlepiej przecisnąć przez praskę, paćkę wymieszać z majonezem i ziołami, dolać kefir i ew. mleko. Spróbować i doprawić.

Zastosowanie: do pizzy, padliny pieczonej, frytek, tostów. Nie popijać gazowanym.
Moja ulubiona wersja: w lewej ręce tost z pieczarami maczany w czosnku, prawa na myszce i Diablo/Heroes. Nawet kot mnie wtedy omija. Idealne na depresję wiosenną.
 
Awatar użytkownika
Tarkis
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 307
Rejestracja: czw kwie 08, 2004 3:54 pm

śr maja 18, 2005 4:19 pm

No to teraz ja jeden przepis przedstawie

"Nalesniki z Ludwikiem" porcja deserowa dla 3 osob

Skaldniki:
Nalesniki:
- 10dg maki
-szklanka mleka
-2 jajka
-2 lyzki cukru
-maslo, olej

Sos:
-4 kostki cukru
-3 lyzki cukru
-100ml likieru pomaranczowego
-cytryna
-pomarancza
-4 lyzki masla

Przygotowanie:

Najpierw robimy nalesniki. Potem parzymy pomarancze wrzatkiem i wyceiramy ja do sucha. Bierzemy kostki cukru i dokladnie pocieamy nimi o skorke pomaranczy az zrobia sie zolte. Rozgrzewamy maslo na patelni, wrzucamy cukier (kostki i sypki) i kiedy juz zbrazowieja dodajemy likier, sok z jednej cytryny i z pomaranczy. Mieszamy kilka minut. Kazdego nalesnika polewamy sosem, zawijamy, reszte sosu dajemy do osobnej salaterki. Gotowe. Mozna podawac na cieplo lub na zimno.

Smacznego. Acha- nazwa stanie sie jasna gdy zobaczycie kolor sosu :-)
 
Awatar użytkownika
Olgierd
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 169
Rejestracja: śr kwie 21, 2004 5:39 pm

śr maja 18, 2005 4:20 pm

Diabolos zapiekankos (pewnie to znacie ale co tam)

- BIerzem makaron, niewarzne jaki i gotujemy go
- potem wrzycamy go na patelnie i troszke podsmazamy
- dorzucamy potartego sera zółtego i smazymy
- po chwili gdy ser sie rozpusci dodajemy 1 lub 2 jajaka w zaleznosci od ilsoci makaronu
- smazymy to i dodajemy przypraw (wszystkie tylko nie sół)

potem polewamy to wszystko duza iloscia pikantnego keczupu i zarzerammy ze smakiem
 
Awatar użytkownika
Garnek
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1469
Rejestracja: wt maja 13, 2003 3:32 pm

śr maja 18, 2005 4:42 pm

Z cyklu potrawy z jednego Garnka: Jambalaya

(potrawa występująca w co najmniej dwóch książkach fantastycznych)

1-2 średnie cebule
opcjonalny czosnek (2 ząbki)
1 papryka żółta
1 papryka czerwona
1 papryka zielona
1 puszka pomidorów (całe, bez skórek)
1 szklanka ryżu (około)
1 litr rosołku z kostki (z jedej kostki)
krewetki
10-20 dg szynki
sól
pieprz
tabasco
ziele angielskie (2 kulki)
liść laurowy (jeden)
sos sojowy
tymianek
szczypta cukru
olej do smażenia

W garnku o grubym dnie rozgrzewamy olej. Cebulę ciachamy w kostkę i szklimy (nie powinna się zrumienić). Wrzucamy pokrojoną w kostkę paprykę, zasypujemy dość obficie tymiankiem (i opcjonalny czosnek) i obsmażamy na mocnym ogniu minutę, dwie, stale mieszając. Zmniejszamy trochę ogień i wrzucamy ryż. Mieszamy chwilę i dodajemy pomidory z puszki. Mieszamy chwilę, przykrywamy i zostawiamy na parę minut (nie przypalamy).
Zalewamy prawie całym rosołkiem, zmniejszamy ogień, dodajemy sól, pieprz, tobasco (parę glupów), szczyptę cukru, liść laurowy i ziele angielskie.
Całość pod przykryciem powinna się pykać na małym ogniu 30-40 minut. Mieszamy od czasu do czasu i ewentualnie uzupełniamy rosołkiem, żeby nie przypalić. W połowie dodajemy sos sojowy - nie za dużo, żeby nie zdominował smaku. Kiedy ryż jest miękki a całość przyjemnie ciapowata, dodajemy pokrojoną w kostkę szynkę i krewetki (te ostatnie, jeśli były mrożone należy wczesniej zalać wrzątkiem z cytryną a potem odcedzić). Parę minut później zdejmujemy z gazu i podajemy głodnej gawiedzi. Sami mądrze czekamy aż trochę wystygnie.
 
Awatar użytkownika
haker
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: śr maja 18, 2005 12:46 pm

czw maja 19, 2005 1:36 pm

przepis na hot-dog'a ala barbarzyńska uczta[b] :)


ugotowane 4 parówki
1 bagietka (fracuska lub nie)
6(lub więcej) liści sałaty
szczypioreczek
pomidorek
ogóreczek
rzodkiewka
na to dużą ilość ketchupu i musztardy

najpierw kładziemy sałate, później parówki i pomidory i ogórki
potem rzodkiewke i ketchup z musztardą, a wszystko posypujemy szczypiorkiem, bagietke przekroić wzdłuż, nie do końca, tak żeby obie się trzymały siebie.

życzę smacznego ! :) :D
 
Awatar użytkownika
Hezor
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3788
Rejestracja: pn lip 23, 2007 10:31 pm

pn maja 23, 2005 8:12 am

haker pisze:
(fracuska lub nie)

Jestem z Łodzi, a tu mamy nieco niestandardowe nazwy pieczywa :) mozesz uscislic co to jest bagietka niefranuska?
 
Awatar użytkownika
Azirafael
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 245
Rejestracja: czw mar 25, 2004 11:44 am

pn maja 23, 2005 11:22 am

Zapiekanka a'la Azi vel zapiekanka sylwestrowa ;)

Pół kilo mięska mielonego (najlepsze jest wieprzowe lub wwieprzowo-wołowe, ale można użyć drobiowego)
Duża cebula (lub dwie mniejsze)
Pęczek pietruszki
Sześć dużych ziemniaków
Czosnek (wg. uznania)
Ser żółty, najlepiej krojony w plastry
Jajko surowe
Bułka tarta
Olej
Pieprz, sól

Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę (im drobniejsza tym lepiej) i podsmażyć na oleju (uważać żeby nie przypalić, bo wtedy będzie gorzka), odstawić żeby ostygła.
Do miski wrzucić mięso, jajo, pokrojoną natkę, ostudzoną cebulę. Dodać bułkę przyprawy, rozgnieciony czosnek i wymieszać, od czasu do czasu dosypując bułki tartej, żeby uzyskać w miarę jednolitą masę.
Ziemniaki obrać, opłukać, pokroić w cienkie plasterki, wyłożyć nimi dno żaroodpornego naczynia, lub blaszki do pieczenia. Posmarować olejem, i podpiec w dobrze nagrzanym (180-190 stopni) piekarniku. Wyjąć, wyłożyć na to masę mięsną, a na nią z kolei - warstwę sera.
Wstawić do piekarnika na około 30-40 minut, od czasu do czasu sprawdzając, czy zapiekanka się nie przypala.
Po tym czasie wyjąć, pokroić i można zajadać się zapiekanką zarówno na ciepło jak i na zimno.
 
Awatar użytkownika
PSJ
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 52
Rejestracja: pt wrz 24, 2004 12:04 pm

czw maja 26, 2005 5:11 pm

sałatka "Boże ciao" czyli jak eksperymentowałem z dzisiejszym obiadkiem

Zostawiony samopas w domu postanowiłem przyrządzić sobie dużą porcję jakiejś sałatki (upał, zmęczenie - to nie sprzyja trawieniu dużych ilości mięsa, kluch czy smażenin...); ponieważ efekt był zadowalający, spisuję relację na bieżąco. Przepis był zupełną improwizacją. ale myślę, że może stanowić dobry punkt wyjścia do dalszych kulinarnych poszukiwań.

SKŁADNIKI:

sałata typu dowolnego, poza pekińską
rukola
wątróbki rybne w sosie własnym lub w oleju
oliwa z oliwek
ocet winny (aceto balsamico najlepiej)
musztarda
miód
oregano, pieprz

ewentualnie:
pikantna, suszona lub podsuszana kiełbaska dowolnego typu (ja używałem chorizo, ale może być np. francuski saucisson)

O CO CHODZI:

Sałatę opłucz, podrzyj* na średniej wielkości kawałki, wyłóż na talerz. Tak samo zrób z rukolą. Skrop cytryną, żeby nie ściemniały**. Otwórz wątróbki, odsącz z oleju, rozdrobnij widelcem, nałóż na sałaty, wymieszaj.

Weźmij naczynie, w którym sos zrobisz. Musztardy dodaj dwie kopiaste łyżeczki, do tego łyżeczkę miodu. Wlej porządnie oliwy (lałem na oko, około 2 łyżek stołowych) i nieco octu winnego (< od łyżki stołowej). Dodaj pieprzu i oregano. Wymieszaj, po czym dodaj wody ciepłej, ale nie wrzącej, mniej więcej drugie tyle ile masz pozostałch składników. Połącz w jednorodny sos. Polej nim sałatkę. Do lodówki na 15 minut. Przed podaniem podsyp jeszcze świeżo zmielonym pieprzem całość.

OPCJE: dla tych, którzy nie są vege, a mają ochotę zaostrzyć smak, proponuję dodać CIEŃKO pokrojoną (a plasterki na połówki lub ćwiartki porozcinać) ostrą kiełbaskę. Dodatkowo "wypełnia" sałatkę i daje fajny, pikantny posmak. Ważne, by była to sucha kiełbaska, bo tłusta może zepsuć smak, jak mniemam.

Do całości dobrze pasuje np. zapieczony ser. Zapieczony ser robimy w 10 min., biorąc w całości camamberta lub brie, kładąc go w jakieś źaroodporne naczynie (bez pokrywki) i do piekarnika na 100 stopni, podlawszy uprzednio i obficie oliwą (żeby nie przywarł) i posypawszy pieprzem. Ser + sałatka dają nam pełnoprawny, lekki posiłek, idealny na upały. Smak sałatki jest głównie kwaskowy, złamany słoną nutą wątróbek, lekką goryczką rukoli (im więcej jej damy w stosunku do sałaty, tym bardziej uwypuklimy tę cechę), dodanie kiełbaski daje pikanterię...

Pasowałoby, jak mniemam, wytrawne białe, ja piłem do obiadku whisky - i muszę powiedzieć, że pasuje w 100%ach. :)

Czekam na opinie i ewentualne uwagi (co zmienić).

* - darcie sałaty, co wypróbowałem dzis po raz pierwszy, ma same przewagi nad jej krojeniem; sałata nie puszcza soków, nie ciemnieje tak łatwo i zachowuje chrupkość. Niniejszym dziękuję swojej lektorce od włoskiego za podsuniecie tej idei.

** - tak się to robi lege artis, aczkolwiek nigdy nie słyszałem, żeby sałata faktycznie mi ściemniała, mówiąc naprzykład "Zostaw mnie, wiesz, kogo ja znam na mieście?" albo "Jestem żoną prezydenta!"
 
Awatar użytkownika
Linka
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 581
Rejestracja: czw wrz 04, 2003 4:42 pm

sob maja 28, 2005 6:52 pm

To teraz coś ode mnie:

Kotleciki jarskie z grzybami
Potrzebne: kasza jęczmienna, wywar z grzybów z wodą (na jedną porcję ok. 4 szklanki), suszone grzyby, średnia cebula, olej, tarta bułka, jakja (przepis mówi, że 2; mnie starcza jedno) tłuszcz do smażenia (ja smażę na oleju lnianym)

Grzyby umyć, ugotować w małej ilości wody, odsączyć i drobno posiekać. Wywar z grzybów posolić, zagotować, wsypać opłikaną i osączoną kaszę i gotować na małym ogniu mieszając. Ugotowaną kaszę włożyć do miski i ostudzić. Obrać cebulę, podsmażyć na tłuszczu. Do kaszy wbić jajka, dodać cebulę, sól, pieprz i, jeśli lubisz, siekany koperek i dokładnie wymieszać. Uformować kotlety, obtoczyć w tartej bułce i usmażyć na rozgrzanym tłuszczu. Smaczne z surówką z kapusty z każdnym sosem opartym na śmietanie.

P.S.
Seji, jak wypróbujesz ten i resztę moich przepisów, to powiedz, czy było smaczne ;)
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

czw cze 09, 2005 4:00 pm

Prosze dalej nadsylac przepisy. W lipcu, pewnie w drugiej polowie, wszytsko poukladam, wsadze w PDF. Moze przed zlotem bedzie :).
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

sob cze 11, 2005 4:56 pm

O! Ale fajowy temat!!! Już ide olśnić was swoją mądrością!!!

Borgacgyliash
(porcja dla 4 osób)
30 dag wołowiny
1 cebula
1-2 ząbki czosnku
1-2 czerwone papryki
2-4 ziemniaków
pół słoiczka przecieru pomidorowego lub 2 sparzone pomidory
2 łyżeczki ostrej papryki
2 łyżeczki kminku
makaron lub (chyba lepiej) lane kluski
2 łyżki smalcu.
kilka suszonych grzybów leśnych lub 2 pieczarki

Bierzemy ten smalec i rzucamy na dno patelni (najlepiej, by była to głęboka patelnia) i topimy.

Cebulę kroimy w drobną kostkę i rzucamy na smalec. Podobnie czynimy z czosnokiem i wołowiną. Gdy wołowina jest już usmażona zalewamy to 1/2l wody (ja mam bardzo głębokom patelnie: prawie wok, zupy w niej gotować mi się zdarza... Jeśli ktoś nie ma, to niech podsmarzone rzeczy przełoży do innego naczynia) .

Dodajemy pocięte w drobną kostkę paprykę, ziemniaki, pomidory (lub przecier) oraz grzyby i przyprawy. Dusimy pod przykryciem jakieś 15-20 minut co jakiś czas mieszając.

W końcowej fazie dodajemy jeszcze makaron i trzymamy na ogniu jeszcze jakieś 5 minut.
Ostatnio zmieniony sob cze 11, 2005 11:05 pm przez zegarmistrz, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
starlift
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3112
Rejestracja: wt mar 18, 2003 12:00 am

sob cze 11, 2005 5:03 pm

zegarmistrz pisze:
ziemniaki


W skladnikach nie ma ile tych ziemniakow ma byc. :)
 
Nielubiepieczarkathor

sob cze 11, 2005 8:33 pm

pewnie tyle kartofli, ile kto lubi :)
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

sob cze 11, 2005 11:04 pm

Przeoczenie... Już poprawiam.
 
Awatar użytkownika
Hezor
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3788
Rejestracja: pn lip 23, 2007 10:31 pm

ndz cze 12, 2005 12:17 am

Czyli moze mi ktos powiedziec co to jest bagietka francuska/niefrancuska?
Z takim rozroznieniem spotykam sie pierwszy raz w zyciu.
 
Awatar użytkownika
TOR
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1188
Rejestracja: wt maja 11, 2004 1:04 pm

ndz cze 12, 2005 1:15 am

Pozwolę sobie wkeić jedynie link do przezpisu na Ser jabłkowy (sic!) w WikiKsiążce Kucharskiej.

Danie pochodzi z litwy i jak czytam przepis to mi ślinka cieknie. Kiedyś było jeszcze zdjęcie, ale niestety musieliśmy je usunąć, bo było podejrzenie naruszenia praw autorskich. Musicie więc uwierzyć na słowo - wygląda pysznie.

Przepis jest nietestowany, próbujcie na własne ryzyko - za ewentualne straty w ludziach nie odpowiadam.
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

wt cze 14, 2005 10:49 am

Zupa Chwan Mushi japońskie.

2 jajka
1,5l rosołu
1ł sosu sojowego
600g. mięsa z kurczaka
4 kawałki białej ryby
4 małe pieczarki (lub - lepiej - grzybku shitake)
4 łodyżki pietruszki

1) Jaja rozbić i rozmieszać
2) Wlać do przestydgłego rosołu, dodać sos sojowy, wymieczać tak, by stworzyły jednolitą ciecz.
3) Przecedzić kilka razy przez sito.
4) Wlać do 4 czarek, dodać mięso, kawałki ryby, grzyby
5) W innym pojemniku doprowadzić do wrzeia wodę
6) Włożyć doń czarki tak, by do połowy wystawały z czarki. Idea wygląda tak, by jajko zakrzepło, tworząc na powierzchni czarki galaretowatą warstewkę. Czekamy aż woda w czarce się zagotuje, zmiejszamy ogień i trzymamy jedzonko na nim jeszcze jakieś 15 minut.

Pietruszka w tym przepisie służy do dekoracji, na koniec ozdabiamy nią zupkę (ozdabianie potraw ma kluczowe znaczenie w kuchni japońskiej).

Szczerze mówiąc potrawa ta (jeśli się uda) wygląda bardzo efektownie, lepiej niż smakuje (ot - rosół z rybą i grzybkiem), a poziom trudności wykonania jej i kombinatoryka przepisu jest - niestety - spora.

Pikantny gulasz rybny - ponoć Rosyjski, ale wygląda na Węgierski

1kg filetów rybnych
5dag boczku
1łyżka smalcu
1 cebula
3łyżki przecieru pomidorowego
sok z cytryny
cukier
1ł. ważywka lub przyprawy do gulaszu
2ł. papryki ostrej

1)Boczek i cebule kroimy w drobną kostkę, smażymy na stopionym smalcu
2)Do garnka wleamy 2 szklanki wody, dodajemy do niej boczek i cebule, ważywko i przecier, doprawiamy.
3)Dodajemy pociętą w kostkę rybę
4)Dusimy przez 15 minut.

Nie jest złe.
Ostatnio zmieniony wt cze 14, 2005 11:04 am przez zegarmistrz, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt cze 14, 2005 10:52 am

60g. mięsa z kurczaka

60 gram? Pewny jestes?
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

wt cze 14, 2005 11:04 am

Klawiatura mi wyjątkowo ciężko chodzi... Jedno 0 nie poszło.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość