Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

Porazka d20?

sob lip 02, 2005 10:42 am

W najnowszym blogu an stronie Portala Ignacy trzewiczek napisal:

"A jak już wstałem, i zacząłem myśleć, wszystko nabrało sensu i całkiem fajnych kolorów. Skontaktowałem się z Piotrkiem Kątnikiem z Rebela i zapytałem, jak to jest z tą sprzedażą. “Sprzedaliśmy 120 sztuk”, mówi, “Dużo.” No dużo, nie ulega kwestii. Wszedłem na Nostromo, sprawdziłem wyniki sprzedaży Monastyru w chwili premiery – 74 podręczniki w dwa tygodnie. Też dużo. Uśmiechnąłem się. To kawał dobrej wiadomości."

"Wygląda na to, że Polska dark fantasy stoi i Pewien System oparty na mechanice d20 może nas kusić i kusić, a w kraju nad Wisłą i tak będą popularne gry dark fantasy. Cieszę się."

"Humorem więc tryskamy. Monastyr w pojedynkę nie miał szans walczyć jak równy z równym z d20. Ramię w ramię z WFRP możemy wziąć na klatę d20 i przywrócić klimatom dark fantasy wielką popularność."

Cytaty z http://www.rpg-portal.pl/index.php?opti ... iew&id=110

Co o tym myslicie? Science-fiction? Pobozne zyczenia? Czy tez d20 podkuli ogon, a ISA zbankrutuje, a te kilkanascie (kilkadziesiat?) tysiecy ludzi, ktorzy kupuja rzeczy do DnD/d20 nagle rzuci wszystko w kat i kupi WFRP 2 i Monastyr?

Swoja droga IT utozsamia d20 chyba tylko i wylacznie z hack'n'slash i kolorowym heroicznym fantasy.
Ostatnio zmieniony sob lip 02, 2005 11:13 am przez Seji, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Mr.Ale
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1261
Rejestracja: pn lis 17, 2003 8:08 am

sob lip 02, 2005 10:53 am

d20 jeszcze długo będzie się trzymało, w końcu sława z dnia na dzień nie mija. Warhammer ma sporą popularność od wielu lat, przeciez na tym erpegu zaczynało pewnie z 50% polskich graczy rpg :P Ale nie widze jakos tego przeskoku, zeby od razu smigac z zakupionych 10 podrecznikow do D&D na jedna ksiazke do Warhammera.

No ale sprzedanych sztuk widac niemalo, wiec ludzie sie zaopatrzyli już ładnie. Pewnie głównie ci, ktorzy kiedys poznali system Warhammer z 1 edycji, reszta kupi jak usłyszy wiecej...
 
Awatar użytkownika
Rebound
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9343
Rejestracja: czw cze 05, 2003 2:32 pm

sob lip 02, 2005 11:13 am

Tak - niewątpliwie d20 już znajduje się w rozpaczliwej defensywie. 120 sztuk sprzedanych podręczników z Monem zwycięzko szarżuje na ponad dziesięciokrotną przewagę PHB i reszty Core Rulebooków...

A tak serio, to mam wrażenie, że Trzewik podobnym gadaniem próbuje zamaskować portalową klapę na polu dodatków do d20. Obie przygody (z planowanych trzech) były, co tu dużo mówić, chałowe. Zbiór map dostał praktycznie same negatywne recki - głównie z racji tego, że wydawcy chcieli za dobrze i ponazywali wszystkie obiekty na mapach. O zasłonce gracza nie warto nawet wspominać. Natomiast Panthara, czy jak jej tam, nie wyszła nawet poza fazę projektu. Tym sposobem cała linia d20 wydawnictwa Portal poniosła drastyczną klęskę. A to naprawdę dziwne, zważywszy na fakt, że ISA w tym momenci ledwo może nadażyć za żądaniami sprawgnionych dodatkow graczy.
Zaległości w pewnym stopniu nadrabia Gwiezdny Pirat, ale coś czuję, że i z niego linia d20 niebawem zniknie. W końcu Portal jej nie wydaje.

Jednym słowem - Portal może się cieszyć z popularności Monastyru. Razem z nową edycją WFRP system ten wykroi dla siebie jakąś część rybku, ale bądźmy szczerzy - d20 nie jest w stosunku do Monu w ofensywie. Nie ma co też marzyć o tym, że rzesze graczy z całej Polski wyrzucą podręczniki do d20 do kosza i zaczną pykać w systemy dark-fantasy (nie mówiąc już o fakcie, że gracze w WFRP też często robią zniego system w konwencji heroicznej). To po prostu niemożliwe i tyle.
 
Awatar użytkownika
ShpaQ
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1387
Rejestracja: wt lis 25, 2003 5:47 pm

sob lip 02, 2005 11:17 am

Mr.Ale pisze:
erpegu zaczynało pewnie z 50% polskich graczy


Nieprawda, znacznie wiecej zaczynalo od D&D, ale mniejsza z tym.

Mam wrazenie ze Trzewik jak zwykle fantazjuje i chyba rzeczywiscie dorabia jakas ideologie do, tak naprawde wcale nie najlepszych, wynikow sprzedarzy Mona i WFRP2. To sa systemy, ktore jakas popularnosc zdobeda, ale nie liczylbym na to ze wygryza z polskiego rynku d20.
D20 ma po prostu lepsza baze, a do tego jest licencja darmowa.

Nie ma szans zeby wygryzc ISE z rynku. Po prostu nie ma.

Zeby nie bylo, Ja naprawde nie cierpie DeDekow i d20, ale to co napisal Trzewik jest juz naprawde totalnym sf. :razz:
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

sob lip 02, 2005 11:26 am

ShpaQ pisze:
Nie ma szans zeby wygryzc ISE z rynku. Po prostu nie ma.

Moze niepotrzbenie napisalem o bankructwie ISA, bo to akurat jest malo prawdopodbne. Chodzilo mi raczje o wydarcie kawalka tortu dla siebie.

W takim razie:spytam inaczej: czy jest szansa, ze sprzedaz WFRP znow pojdzie w (ponoc) kilkanascie tysiecy? To by bylo porownywalne ze sprzedaza DnD.

Ciekawi mne, jak osoby znajace tylko DnD, a WFRP ze slyszenia, reaguja na ponowne ukazanie sie tego systemu na rynku. Jest tu ktos taki?
 
Awatar użytkownika
Drachu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1617
Rejestracja: sob cze 26, 2004 1:50 pm

sob lip 02, 2005 11:27 am

Przyznam szczerze, że straznie się bałem klapy WFRP. Wiecie, wyłożył człowiek kaskę to i za jakiś czas chciałby poczytać coś do systemu. Jak na razie idzie dobrze, wiadomość świetna. WFRP w ciągu jednego dnia stał się najlepiej sprzedającym się systemem Rebela (jedna z tych 120 sztuk jest moja, trzeba wspierać swoje hobby).

Jeśli ponadto W GP pojawi się dział Młotowy, to bardzo dobrze się stanie. pomoże to i GP i młotkowi.

Uważam, że jesli idzie o ludzi i ich zaplecze finansowe, to d20 może spokojnie koegzystować z Dark Fantasy i wszyscy będą szczęśliwi. Bo nie sądzę, aby ktoś kogoś musiał wygryzać.

Zaś co do przywracania kondycji naszemu RPG - ja gram jak gram i mało mnie obchodzi jak grają inni. Niech robią co chcą, więc jakiś "Darkowej oświaty kaganek" też mnie nie obchodzi. Chociaż podoba mi się fakt, ze obecnie mam jakiś wybór - i o to chyba chodzi, aby nie być skazanym na jedyny system fantasy do którego regularnie wychodzą dodatki (czyli na DnD).

Tak, napisałem, że na DnD a przecież topic mówi o d20. Ale u nas praktycznie DnD=d20.
D20 zrobiła dużo dobrego. Wyszły dzięki niej takie projekty, które dały mi wiele zabawy. Obszedłem wprawdzie mechanikę d20 i z projektów brałem głównie światy, ale to nie ważne. Dzięki OGL powstało np. Weird War 2.

Ale u nas d20 to głównie DnD FR. I tu ja, jako Drasiu wyboru nie miałem - gra się w FR (ewentualnie Greyhawk) i tyle, chcesz innego fantasy? To poproś tatę, aby Ci z rejsu przywiózł. Żeby chociaż wydali Planescape, ale nie... tylko FR z Greyhawkiem.

I tu chyba zgodzą się z IT - nie chodzi o rzucenie d20 na kolana i nakopanie mu do d....20. Chodzi o to, aby każdy miał ochotę grać jak chce, w co chce. Czego i Wam i sobie życzę.

Wasz Drasiu
Ostatnio zmieniony ndz lip 03, 2005 1:19 am przez Drachu, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
ShpaQ
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1387
Rejestracja: wt lis 25, 2003 5:47 pm

sob lip 02, 2005 11:34 am

Seji pisze:
czy jest szansa, ze sprzedaz WFRP znow pojdzie w (ponoc) kilkanascie tysiecy


Nie zebym zle wrozylk Copernicusowi, ale mam wrazenie, ze mimo legendy jaka obrosla pierwsza edycja, nie ma wiekszych szans na taki sukces. Mam wrazenie ze o sukcesie bedzie mozna mowic przy kiklu tysiacach sprzedanych egzemplarzy, i to sukcesie naprawde duzym.

Inny scenariusz wydaje mi sie raczej malo prawdopodobny.

Druga sprawa jest taka, ze WFRP IIed na pewno wykroi sobie jakas czesc tortu, ale nie bedzie to zadna wielka rewolucja na polskim rynku. DiDy w dalszym ciagu zostana na topie, czemu wcale sie nie dziwie.

@Drachu - a gdzie widzisz problem zeby zamowic sobie podreczniki angielskie. No chyba ze nie znasz jezyka, wtedy moze byc problem, ale jesli znasz? :wink:

Na d20 wychodzi coraz wiecej systemow, wciaz pojawiaja sie nowe konwersje itepe.
Jest 7th Sea, jest Cthulu i mnostwo innych. Co z tego ze nie w Polsce?
Na razie DD robi kase i dosc dlugo bedzie ja jeszcze robic.
 
Awatar użytkownika
Rebound
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9343
Rejestracja: czw cze 05, 2003 2:32 pm

sob lip 02, 2005 11:50 am

Drachu pisze:
Żeby chociaż wydali Planescape


Planescape nie wydadzą, bo Planescape nie ma oficjalnie w edycji 3.0, ani 3.5. Inna historia jest z Ravenloftem, który jest równie, a może nawet bardziej dark niż Monastyr :).

Co do WFRP - jak narazie promocja tego systemu, w porównaniu do D&D, jest znikoma. System jest ładny i klasyczny... Ale przecież to samo jest z 7th Sea. A wszyscy wiemy, jak wygląda sytuacja tego systemu na polskim rynku...
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

sob lip 02, 2005 11:54 am

Rebound pisze:
Co do WFRP - jak narazie promocja tego systemu, w porównaniu do D&D, jest znikoma

Ale sie sprzedaje. Tak, jak bez reklamy sprzedawal cie CP2020. Ktos to keidys nazwal "fenomenem Copernicusa". Czyli legenda systemu dziala. Pytanie brmzi: jak dlugo podziala i czy nowe dodatki (epic great campaign - polecam opis dodatku Spires of Altdorf) wyjda w Polsce grze na dobre - bo tu sie gra w mrrrrrrrrrrrrrocznego WFRP ;). Wiec ja bym Copernicusa nie lekcewazyl.
 
Awatar użytkownika
Dhaerow
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 495
Rejestracja: wt maja 20, 2003 1:51 pm

sob lip 02, 2005 12:05 pm

Jakoś nie wydaje mi się, żeby ludzie masowo przerzucili się z DnD na Warhammera i Monastyr. Myślę, że duża część odbiorców wfrp2 do fani starej edycji. Może część osób faktycznie znudziła się dedekami i kupi Warha2, ale nie sądzę by było ich zbyt wielu. Dlaczego?

Ano dlatego, że wbrew temu co sobie myślą polscy twórcy RPG, to nie jest rozrywka w której co pół roku kupuje się nowy system. Zadziwiający jest fakt, że mimo kolejnych porażek (Arkona, Poza Czasem, 7th Sea) wychodzą nowe gry (DP2) i zapowiedzi kolejnych. A to Crystalicum, a to Bakemono itd.
Jak myślicie szanowni wydawcy i twórcy polskiego RPG: jak często mam zmieniać system w który gram, jeśli mogę prowadzić jedną grę długie lata bez znudzenia? I naprawdę szału można dostać z systemami do których wychodzi podstawka i koniec. Dziwicie się, że ludzie grają w dedeki? A w co mają grać jeśli do innych gier (poza grami Portala) dodatki wychodzą raz na pół roku (L5K) albo w ogóle (cała reszta). Chcę grać w system który jest rozwijany, wspierany, do którego dostaje materiały źródłowe, nowe zasady i scenariusze. Nie chcę kolejnej nowej super-gry. Choćby i 100 nagród dostała.

IMO w Polsce może się utrzymać maksymalnie kilka różnych tematycznie gier. Inaczej rynek zostanie przepełniony i padnie jak 3 lata temu. W tej chwili mamy już 3 gry fantasy (Monastyr, Warhammer, DnD), jeden postapokaliptyk (Neuroshima) i jedną grę historyczną (DP2). Jest też L5K któa w zasadzie też jest fantasy, ale jest na tyle specyficzna że warto ją wymienić oddzielnie. Zresztą i DP2 i L5K to są gry niszowe z założenia (jak myślicie jaki procent erpegowców chce się wcielać w samurajów lub sarmatów?). Jak dla mnie jest tu jeszcze miejsce na horror i może jakieś dobre sf (chociaż ta konwencja nie jest u nas zbyt popularna).

Ciekawe też czy WFRP2 i Monastyr są dla siebie konkurencją. W końcu teraz osoba która chce kupić RPG fantasy ma do wyboru już nie tylko DnD i Monastyr, ale też Warhammera, który wciąż jest często utożsamiany z RPG. Co o tym sądzicie?

P.S. W Polsce d20 utożsamia się z DnD a DnD z hack n' slash i plastikową fantasy. Nie dziwota zresztą skoro nie ma żadnych "poważniejszych" settingów tylko Forgotteny i Greyhawk.
 
Awatar użytkownika
Ion
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 47
Rejestracja: czw lis 25, 2004 7:40 pm

sob lip 02, 2005 12:15 pm

Czy ISA zbankrutuje? Jeżeli już, to na pewno nie z powodu tego, że Warhammer i Monastyr dobrze się sprzedały. D&D też się dobrze sprzedało.
Tak trochę o moim stosunku dnd, żeby moja wypowiedz została dobrze odczytana: Od D&D zacząłem na dobre grać (grać, a nie interesować się się - rpg zajmowało poczytne miejsce w moim sercu jeszcze z pięc lat nim dorwałem się do jakiegokolwiek podręcznika). Przez jakiś tam okres czasu prowadziłem moim gracza Dungeona, kupiłem kilka dodatków. Teraz jednak zajmuję się Moanstyrem, Chtuhlu i paroma innymi systemami, a do dnd na razie nie mam zamiaru wracać. Jeżeli miałbym na nowo zaczynać, to zainwestowałbym w np. Warhammera.
Obecnie dnd dla mnie po prostu istnieje. Jakoś już nie kocham specjalnie tego systemu.

Ale Trzewik jak to raczej ma w zwyczaju uogólnia - i to dosyć mocno. Może się mylę, ale z jego wypowiedzi raczej wynika to co napisał Seji: utozsamianie d20 tylko i wyłącznie z hack'n'slash i kolorowym heroicznym fantasy. Jakoś tak w naszym kraju dosyć popularne stało się mówienie że d20 to, tamto i w ogóle takie nijakie. Uniwersalna mechanika, która może być naprawdę ciekawa (mówię to po przejrzeniu d20 Modern) stała się w oczach wielu czymś co zasługuje na zrzucenie w dziewiąty krąg piekieł.
A że Wizzardzi mają taką hurtową politykę podręcznikową i wielu się ona nie podoba - co z tego? Ja też jej nie lubię. Naprawdę można olać resztę podręczników i jechać na jednym - trzech. Własna inwencja górą panowie i panie. I jeżeli chodzi o produkty Portala dla d20 -... hmm, albo lepiej nic nie mówić. Napiszę tylko, ze to akurat panom z wydawnictwa nie wychodziło.

Było to mówione wiele razy na tym forum: DnD miało najlepszą reklamę z możliwych - w postaci gier komputerowych. Czy ludzie którzy pod ich wpływami kupili i zaczęli grać w Dungeona oleją heroiczny faerun i przejdą na ciemniejszą stronę fantastyki? Niby po co, jak większości dobrze w tym czym siedzi?

Co do samej sprzedaży Warmłotka - pierwsza edycja ukazała się na rynku wtedy gdy ilość systemów u nas była nieporównywalnie mniejsza niż dzisiaj. Sukcesu jak kiedyś, moim zdaniem nie będzie. Ale, jak już ktoś napisał: i tak będzie wesoło.

Cieszy mnie, że GP będzie zawierał więcej artykułów które mnie zainteresują. Cieszy mnie to, że zainteresuję większą ilość ludzi. Drachu słusznie napisał - pomoże to i GP i Warhammerowi.

Rewolucji na naszym rynku raczej nie będzie. A jeśli chodzi o graczy, to coś mi się widzi że część pójdzie grać w DnD i zniszczy faeurn,a część obrośnie w chwale, bogactwo, dobrobyt i szczęście w Warhammerze, ratując kolejne królestwa od upadku. A wszyscy i tak będą grali w międzyczasie w 7th Sea czy inne Deadlands. Albo na odwrót zresztą.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

sob lip 02, 2005 12:25 pm

Ion pisze:
Niby po co, jak większości dobrze w tym czym siedzi?

Ok, a co z nowymi ludzmi? Beda miec od wyboru: DnD, w ktore graja koledzy, Monastyr, ktory jest trudny i wymagajacy oraz WFRP 2, w ktore gral starszy brat i znajomosc ktorego daje prestiz. Kiedys zauwazylem cos takiego, jak legenda WFRP. Niewazne, czy gralo sie w Warhammera 10 lat temu, czy nie gralo sie nigdy. O Warhammerze wypadalo mowic i Warhammera wypadalo miec. Bo to dawalo jakas dziwna otroczke weterana czy cos w tym stylu (mowa o ostatnich latach, kiedy WFRP na rynku nie bylo).

Co wiec wybiora nowi? System* popularny, ambitny czy legendarny?

* - operuje stereotypami i uogolnieniami zaslyszanymi tu i owdzie, prosze sie nie czepiac ;)
 
Awatar użytkownika
Swarog
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: czw lis 27, 2003 8:33 pm

sob lip 02, 2005 12:48 pm

seji pisze:
"Humorem więc tryskamy. Monastyr w pojedynkę nie miał szans walczyć jak równy z równym z d20. Ramię w ramię z WFRP możemy wziąć na klatę d20 i przywrócić klimatom dark fantasy wielką popularność."

Moze mi ktos wytlumaczyc o co w tym fragmencie Trzewikowi chodzilo? Ni w zab go nie rozumiem.
Chcel "obalic hegemonie" d20 w Polsce? :lol: A moze mysli, ze Mon do spolki z Warhem przewyzsza sprzedarza chocby same Forgotteny? :lol:

Seji pisze:
Ok, a co z nowymi ludzmi? Beda miec od wyboru: DnD, w ktore graja koledzy, Monastyr, ktory jest trudny i wymagajacy oraz WFRP 2(...)

Wybiora DDeki- bo beda mieli z kim grac, system jest dosc prosty do przyswojenia, i na dluzsza mete wiekszosc mlodych ludzi woli ratowac swiat, dziewice i zdobywac skarby,niz przez rok grania ciulac na onuce i nowy niezardewialy topor. Lub kombinowac jak sie tu zachowac zgodnie z etykieta i wydobyc kulturalnie inofmacje od starej matranskiej hrabiny nie narazajac sie przy okazji karyjskiej Inkwizycji.
 
Awatar użytkownika
Ion
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 47
Rejestracja: czw lis 25, 2004 7:40 pm

sob lip 02, 2005 12:53 pm

Jeżeli mamy się trzymać tych trzech wymienionych przez ciebie systemów, to w teorii, jak mawiają - mamy wała. Ale odpowiedź nasuwa się szybko: zależy czy mieli starszego brata, czy grali w Baldur's Gate. Jako że strasznie w tym momencie uogólniam, małe wyjaśnienie: WFRP faktycznie w naszym kraju obrósł legendą. I na tej legendzie obecnie bazuje wciąż zdobywając nowych graczy.
W to, co będą grali nowi ludzie, zależy od tego jak rozpoczną. Jeżeli będzie to za sprawą np. starszych znajomych lub rodziny - obstawiam WFRP, właśnie ze względu na legendę. D&D widzę u ludzi, którzy grali np. w wspomnianego już BG i usłyszeli, że rpg to nie tylko gry na kompa. Pragnąc grać w papierowe RPG, wybiorą system o którym już mają jako takie pojęcie (albo raczej orientują się w świecie. Tu znowu dochodzimy do tego, że w naszym kraju DnD praktycznie = FR).
Ha, i tu jest jeszcze trzeci do tanga - Monastyr. Kto zacznie grać w Mona, Chtuhlu, 7th Sea czy jaki jakikolwiek inny tego typu system? Moim zdaniem ludzie, którzy już od jakiegoś czasu "siedzą" mniej więcej w fantastyce i RPG, czytali już dosyć dużo magów, przejrzeli kilka forów dyskusyjnych i są jako tako zorientowani, ale jeszcze nie mieli okazji pograć bo "coś tam tego". Jeżeli taka osoba ma ochotę na odmienną konwencję od w miarę standardowego świata a'la Tolkien und Sapkowski, to kupi system pasujący do jej gustów(bo będzie chciała być kowbojem, piratem, szlachcicem z przeszłością czy skończonym wariatem w zakładzie psychiatrycznym - słowem jak za starych dobrych lat kiedy ten ktoś bawił się będąc dzieckiem)

I taka offtopicowa dygresja z mojej strony na temat tego, czy Mon jest dla WDRP konkurencją i vice versa. Może ja jakiś głupi jestem albo coś, ale poza tym że oba systemy to dark fantasy, to ja tu innego podobieństwa nie widzę. Może to właśnie o tą konwencje chodzi, ale osobiście nie mogę się zgodzić, by ktoś zastanawiał się nad wyborem grania zabójcą trolii a księdzem. Hmm, a może ja upadłem o jeden raz za dużo na głowę jak byłem mały? :razz:
 
Awatar użytkownika
tymon
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pt lip 01, 2005 2:33 pm

sob lip 02, 2005 1:03 pm

Osobiście rónież nie wierze aby była szansa na wygryzienie d20 z rynku. system ten oferuje rozrywkę odpowiadającą dużej części miłośników rpg. Bo nie okłamujmy się ale w dnd 3ed. gra się głównie w hack`n`slash , prowadzi w forgottenie albo greyhawku( innych światów po prostu nie ma na polskim rynku- ja bym dla przykładu z chęcią pograł w scarred lands ale podręczników nie ma nawet w rebelu a sprowadzać z zachodnich sklepów jest drogo i długo...[jak ktoś chce sprzedac to mówić!!]). Oba światy dają tą mozliwość na którą liczy większośc początkujacych - bohaterskie ratowanie królestw , magiczny miecz w dłoni i zaklęcie na ustach -> przecież wielu z nas tak zaczynało! A jak taki 13 latek otwiera podręcznik do mona i widzi że jego bohater ma np. 48 lat i 15 lat temu go wydalono z wojska za tchórzostwo( mam tu na myśli "tajemnice") to odrazu ma negatywne nastawienie . Poza tym wydanie dnd złożyło się mniej wiecej wraz z premierami "Władcy pierścieni" dlatego nie ma co się dziwić że najpierw sięgano po system gdzie możesz pograć sobie elfim łucznikiem czy khazadem wojownikiem . A jak masz zacząć od warhammera 2ed. gdzie większość bohaterów ma jakieś skazy albo zaczyna jako ratcather albo bonepicker to ręce same opadają .... Sam uwielbiam młotka i z rozkoszą zamówiłem englisz version w rebelu ( mam również mona, l5k i 7th sea-buuu czemu nikt nie lubi tego systemu????)Po prostu musimy zrozumieć że pewne systemy są zarezerwowane dla określonej grupy która doceni klimat dark a nie heroic.
 
Awatar użytkownika
Swarog
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: czw lis 27, 2003 8:33 pm

sob lip 02, 2005 1:04 pm

Ion pisze:
I taka offtopicowa dygresja z mojej strony na temat tego, czy Mon jest dla WDRP konkurencją i vice versa.

Nie sa, ale Trzewk wrzucil je do jednego wora jako "dark fantasy", nie przejal sie tym, ze skierowane sa raczej do zupelnie innych odbiorcow. I chcialby dzieki tym "tru dark" systemom wygonic zla ISE i jej D20 :lol: .

Ion pisze:
Hmm, a może ja upadłem o jeden raz za dużo na głowę jak byłem mały? :razz:

Nie moze tylko napewno, pozatym ostatnie 3-dniowe WoD...zislawsko-norweskie spotkania z Jezusem napewno nie poprawily Ci kondycji psychicznej! :mrgreen:

tymon pisze:
buuu

SLAP!
Ostatnio zmieniony sob lip 02, 2005 1:06 pm przez Swarog, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Mr.Ale
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1261
Rejestracja: pn lis 17, 2003 8:08 am

sob lip 02, 2005 1:06 pm

Seji pisze:
Kiedys zauwazylem cos takiego, jak legenda WFRP. Niewazne, czy gralo sie w Warhammera 10 lat temu, czy nie gralo sie nigdy. O Warhammerze wypadalo mowic i Warhammera wypadalo miec.


To było łatwo zauwazyc :D W sumie to Warhammer do czasu, gdy zaczęły się rzekome plotki o 2 edycji był systemem "dla wtajemniczonych". I cały czas pozostawał wszystkim w umysłach, oczywiście tym ktorzy cos o nim wiedzieli/grali.

SzpaQ pisze:
Mr.Ale napisał:
erpegu zaczynało pewnie z 50% polskich graczy

Nieprawda, znacznie wiecej zaczynalo od D&D, ale mniejsza z tym.


Mozliwe, nie korzystalem z danych OBOPu :D Zauwazylem jedynie prawidlowosc, ze bardzo duzo moich znajomych zaczelo grac w Warhammera wpierwej, a potem z braku ksiegi przerzucilo sie na DeDeka :P To byl niestety problem...

A polski rynek rpg obfituje w bardzo ładne zagrania - systemy, które są mniejszością w świecie gier fabularnych rzucają się na d20, mówiąc ze jest złe. D20 wypiera sie, mowiac ze nie ma sensu rozmawiac o takim czyms bo to kwestia gustu. Zimna wojna w ten sposob trwa w wielu miejscach, bylem swiadkiem tegoz na tym forum rowniez :) A tak czy inaczej sprzedaz jest wieksza D&D niz reszty systemow, a to, ze młodszy braciszek usłyszał od brata ze Warhammer to legenda zmusi jedynie tego braciszka, zeby kupil nowy podrecznik. Setki są na takie coś nieczułe :D
 
Awatar użytkownika
Ion
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 47
Rejestracja: czw lis 25, 2004 7:40 pm

sob lip 02, 2005 1:21 pm

Swarog pisze:
Wybiora DDeki- bo beda mieli z kim grac, system jest dosc prosty do przyswojenia, i na dluzsza mete wiekszosc mlodych ludzi woli ratowac swiat, dziewice i zdobywac skarby,niz przez rok grania ciulac na onuce i nowy niezardewialy topor. Lub kombinowac jak sie tu zachowac zgodnie z etykieta i wydobyc kulturalnie inofmacje od starej matranskiej hrabiny nie narazajac sie przy okazji karyjskiej Inkwizycji.


Heh, a kto wybierze WoDa w takim układzie? :)

tymon pisze:
7th sea-buuu czemu nikt nie lubi tego systemu????)

lubią, lubią. Poszukaj choćby na tym forum.

Ha, Swarog - true, true. Ale cukierki kondycję poprawiły :razz:
 
Awatar użytkownika
Teukros
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 475
Rejestracja: pt maja 16, 2003 11:39 am

sob lip 02, 2005 2:13 pm

Heh, a kto wybierze WoDa w takim układzie?

WoD to znowu kawałek historii, pewien etap w polskim środowisku erpegowym. Przyznam, że sam jestem bardzo ciekaw, jaka będzie reakcja rynku na NWoDa. Czy zadziała stara legenda ? A może system przyciągnie nowych graczy ?
Naprawdę trudno powiedzieć, kto kupi ten system. Sam tego nie uczynię - mam już angielskie podręczniki, a za tłumaczeniami nie przepadam. W kraju jest jeszcze sporo starych podstawek do ŚM; czy ich właściciele zechcą zainwestować kolejne 100 zł ?
 
Awatar użytkownika
Swarog
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: czw lis 27, 2003 8:33 pm

sob lip 02, 2005 2:44 pm

Teukros pisze:
WoD to znowu kawałek historii, pewien etap w polskim środowisku erpegowym. Przyznam, że sam jestem bardzo ciekaw, jaka będzie reakcja rynku na NWoDa. Czy zadziała stara legenda ? A może system przyciągnie nowych graczy ?

W przeciwienstwie do legendy WFRP legenda WoDa przeistoczyla sie w jego trumne- z czasem ludzie postrzegali te systemy jako zybt trudne /Mag/, albo w ktorego graja jakies zblazwane mroczniaki /Wampir/, a granie opiera sie na cierpieniu.
Po boomie na WoDa zostali przy nim starzy wyjadacze, lub zaczeli w niego grac jacys pojedynczy odmiency /np. ja/, ktorym odpowiadal klimat i dopiero "wychowywali" sobie graczy.
nWoD jest bardzo drogi, pozatym jego polska wersja nie ukarze sie zbyt predko- to beda powody dlaktorych nWoD nie stanie sie popularny.
 
Awatar użytkownika
Ion
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 47
Rejestracja: czw lis 25, 2004 7:40 pm

sob lip 02, 2005 3:07 pm

I tu masz rację. Sam pamiętam, że jakies pół roku temu kupiłem przyjacielowi na urodziny trzecią edycję Wampira:Maskarady. Był to wydatek około 100 złoty, czyli rzecz w sumie niemała. Nie siedzę na tyle w WoDzie by wytknąć teraz różnice między nową edycją (nie miałem jeszcze w łapach żadnego z nowych podręczników). W sklepach są dostepne jeszcze podstawki do drugiej edycji, więc raczej nie wyczerpia sie one prędko. Ale też nie za miesiąc ukarzą sie tłumaczenia nowej edycji - trochę sobie poczekamy. Może sie zdażyć, że kiedy podstawek do 3 edycji będzie już mało, ISA zacznie obniżać jej ceny (tak jak np z księgami klanowymi do Wampira) a jak wiadomo nie ma to jak kupić tanio dobry system (sam przymierzam sie obecnie do zakupu Gasnących Słońc ze strony Maga. Kto nie orientuje się w obecnych cenach tych podręczników, niech wejdzie na stronę wydawnictwa). Więc kiedy nWoD się ukarze, to kto go kupi? Lub inaczej - czy kupi go duża liczba osób, a przede wszystkim ci, któzy mają stare edycje? Chociaż w wypadku tych ostatnich, to nie mamy już takiej sytuacji jak np. przy 2 i 3 edycji Wampira, gdzie różnic nie było aż tak wiele. A cała obecnia seria WoDa to zupełnie inny system. Dlatego też jeszcze inna forma mojego pytania: która edycja WoDa przyciągnie więcej ludzi? Patrząc w przyszłość, zgadzam się z Swarogiem, nWoD nie stanie się popularny. Ale i tak się za niego zabiorę, hehe.
 
Awatar użytkownika
Swarog
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: czw lis 27, 2003 8:33 pm

sob lip 02, 2005 3:19 pm

Ion pisze:
Dlatego też jeszcze inna forma mojego pytania: która edycja WoDa przyciągnie więcej ludzi? Patrząc w przyszłość, zgadzam się z Swarogiem, nWoD nie stanie się popularny.

W Polsce czy w ogole? W ogole wydaje mi sie, ze nWoD- jest ciekawszy, bardziej lekkostrawny, a mimo to nie traci nic z dobrego klimatu sWoDa, dodajac do niego odrobine wlasnego.
W Polsce wydaje mi sie, ze ogolnie wiecej osob bedzie kojarzyc sWoDa- nWoD nie bedzie popularny z powodow przedstawionych predzej, a i czesc starych graczy bedzie krecic nosem an nowe odslony Wilka, Pijawy i Magusa zostajac przy starych systemach.

Ion pisze:
Ale i tak się za niego zabiorę, hehe.

No wiedzialem, ze beda z Ciebie ludzie- jak sie juz zabierzesz, to daj znac, alboo zglos sie do mnie bo moja ekipa wyjechala i szukam ludzi zeby poprowadzic przez wakacje. :wink:
 
Awatar użytkownika
karp
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3116
Rejestracja: sob cze 07, 2003 1:31 pm

sob lip 02, 2005 3:31 pm

Oczywiście mogę się mylic, ale na zasadzie reklama dźwignią handlu mozan chyba jeszcze uwzględnić taki element jak bitewniaki, a tutaj króluje WFB. Co z tego? Ano to, ze część ludzi grających w bitewniaki zahacza o rpg (i odwrotnie zresztą), a tutaj takie miłe ułatwienie: znamy świat, który w rpg moze być wzbogacony. Zdecydowaną większość rzeczy, które kupuję w sklepach rpg dostaję zapakowane w reklamówki GW - niby nic, a jednak.
Nie, nie sądzę, zę młotek przeskoczy D&D, ale myślę, że znajdzie sobie na naszym rynku miejsce. Co do Monastyru, dziwię się, ze Trzewik dopiero w dwóch ostatnich GP wypuścił do niego teksty, logicznym wydawałoby się, ze pismo i system tego samego wydawcy powinny się nawzajem napędzać.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

sob lip 02, 2005 4:40 pm

Mr.Ale pisze:
Mozliwe, nie korzystalem z danych OBOPu

W Polsce zdecydowana wiekszosc zaczynala od WFRP. Kiedys. Dzis juz chyba od DnD :).
 
Awatar użytkownika
szelest
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1680
Rejestracja: sob lis 15, 2003 7:29 pm

sob lip 02, 2005 6:13 pm

A ja sie ciesze. Moim zdaniem D20 nie zostanie "zmasakrowane" przez WFRP:) Ani tymbardziej na oodwrót. Niemniej jednak DnD zyskało potężnego konkurenta, który być może spowoduje, że do obu "systemów" zaczną sie ukazywać szybko wartościowe podręczniki.

"Starzy" powrócą do WFRP choćby z sentymentu - a że, moim zdaniem, WFRP jest całkiem fajny - WFRP odżyje:) "Młodzi" którzy słyszeli od "Starych" że WFRP był piękny, z chęcią przyglądną się nowej wersji, która również może spodoba się osobom związanym z DnD:)

Czas pokaze. Jednak nie chciałbym, zeby z powodu "Jednego" upadło "Drugie".
 
Awatar użytkownika
Mr.Ale
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1261
Rejestracja: pn lis 17, 2003 8:08 am

sob lip 02, 2005 6:50 pm

Noo, bo wtedy nie bedzie na czym sie wyzywac w dyskusjach "DnD vs. inne systemy" :D
 
Awatar użytkownika
sharpshooter
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pn gru 27, 2004 8:40 pm

sob lip 02, 2005 8:07 pm

Seji pisze:
Ciekawi mnie, jak osoby znające tylko DnD, a WFRP ze słyszenia, reagują na ponowne ukazanie się tego systemu na rynku. Jest tu ktoś taki?

I oto wezwany zgłaszam się. Ja Warhammer'a znam tylko jako bitewniaka, czyli stół, figurki, masa kostek, strategia i zabawa. A o tym, że istnieje cos takiego jak WFRP to słyszałem tylko raz, od koleżanki, która mi zaproponowała grę w ten system. Odmówiłem, bo już z kumplami graliśmy w DnD i nie chciałem mieszać tych dwóch systemów by nie powstało zamieszanie i żebym ja nie stracił kasy. I tu jest pies pogrzebany. Kasa. Ja, który z RPG zaczynałem od "Zew Cthulhu" (poprawić), przez "Earthdawn" (też poprawić), a skończyłem czyli gram w DnD kasa to główny problem. Otóż, na podręczniki i dodatki wydałem trochę kasy więc nie za bardzo jestem zainteresowany nowy systemem, bo muszę kupić 1 książkę i wydać kolejne 50 zł (?) i bym stracił pieniądze które wydałem na DnD a książki to kupuję ja i ja ponoszę wszelkie koszta. Ktoś powie, że zawsze mogę odrzucić WFRP, książkę sprzedać na allegro i po sprawie. Lecz dochodzi tu też element lenistwa moje i moich graczy. Otóż my nie gramy za często, wręcz rzadko. Szkoła, za rok maturka, teraz wakacje, ludzie wyjeżdżają a moją zasadą jest to by wszyscy gracze byli obecni. Więc dochodzi czas zamówienia podręcznika, wydania pieniędzy, poznania zasad, znalezienia czasu. Jeśli by WFRP się spodobał, no to co zrobić z DnD. Sprzedać? To powoli będzie trudne, bo przecież wchodzi DnD 3.5 i ludzie ( młodsi, co mają więcej czasu) będą woleli zaczekać te parę miesięcy. A jak nam się odwidzi? Wrócić do DnD.

Podsumowują. Przynajmniej z mojego punktu widzenia była by to strata czasu i pieniędzy na kupno WFRP. Za dużo zamieszania. Przykłady wyżej. Choć nie powiem, żeby bym nie sprawdził, o co w tym chodzi. Ale kupić na pewno nie. To jest mój punkt widzenia, każdy może mieć inny, lecz wydaje mi się, że ludzi którzy już trochę kasy wydali na DnD raczej nie zmienią systemu. Chodź prawdziwi zapaleńcy, do których, niestety się nie zaliczam, mogą poświęcić parę złotych na coś nowego.

Trochę zamieszałem, zresztą jak zwykle. Jak coś nie zrozumiałego jest dla kogoś, to pisać. Wyjaśnię. :razz:

Ion- thx, już poprawione.
Ostatnio zmieniony sob lip 02, 2005 10:52 pm przez sharpshooter, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Ion
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 47
Rejestracja: czw lis 25, 2004 7:40 pm

sob lip 02, 2005 10:34 pm

sharpshooter pisze:
(poprawić)


Cthulhu i Earthdawn jak już tak bardzo prosisz :razz:

Tak czytając twoją wypowiedź, naszła mnie jeszcze jedna dygresja. Piszesz, że nie jesteś zainteresowany kupnem innych systemów, z powodu kasy. Cóż, pieniądze to problem każdego z nas, sam choć lubię kupować nowe systemy nie zawsze (a raczej rzadko) znajduje na nie pieniądze. Rozumiem z twojego postu, że trochę dodatków do DnD kupiłeś - a więc (potencjalnie) na nie poszła kasa, choć w przypływie chęci spróbowania czegoś innego mogła pójść na np. L5K? Widzicie, w naszym kraju w sumie ukazało się bardzo mało dodatków do DnD, ale i tak wyszło ich dużo. Tu nasuwa się pytanie: ile osób grających w Dungeona będzie wolało zamiast nowego systemu kupić Poradnik Budowniczego Twierdz? Z tego co się orientuję, to Księga Broni i Ekwipunku kosztuje 49 zeta. Za tyle można dostać Mona, za niewiele więcej Deadlands. Co kto lubi, ale gracze często nie mają ochoty rozpoczynać nowego systemu, a kupić właśnie jakiś dodatek.
 
Awatar użytkownika
sharpshooter
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pn gru 27, 2004 8:40 pm

sob lip 02, 2005 11:09 pm

Ion pisze:
Rozumiem z twojego postu, że trochę dodatków do DnD kupiłeś - a więc (potencjalnie) na nie poszła kasa, choć w przypływie chęci spróbowania czegoś innego mogła pójść na np. L5K?


Ten przypływ chęci musiałby zostać poparty czyimś doświadczeniem w graniu w dany system. Gdyby WFRP2 - bo o tym teraz mowa, jeśli dobrze mówię, zostal wydany gdy miałem jeszcze tylko podstawki i ktoś mi jeszcze opowiedział co nieco o tym systemie, to kto wie, może bym się skusił. Ale w tej sutuacji to już nie.

Jak dla mnie kupienie nowego dodatku do starego systemu jest "łatwiejsze" niż kupno nowego systemu. Łatwiejsze, bo do rozgrywki w ktorą się juz bawimy jakiś czas i którą najwyraźniej lubimy, możemy dodać nowe możliwości urozmaicenia gry. A kupując nowy systeme, narażamy się na to że może on nam się nie spodobać, że znowu będziemy musieli uczyć się nowych zasad, że ktoś nie bedzie w to grać itp. W sumie to wychodzi też na jaw nasze lenistwo, bo przecież łatwiej zamówić coś co przynajmniej w przybliżeniu bedziemy wiedzieli jak wygłada, z czym to się je, niż cos zupelnie nowego - mozna to podciągnąc pod pewien rodzaj strachu przed utratą kasy.

W sumie to chyba zeszliśmy trochę z tematu, ale tylko trochę :wink:
 
Awatar użytkownika
Yarghuzzz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: sob sty 17, 2004 9:38 pm

sob lip 02, 2005 11:17 pm

Od razu zastrzegam, że nei przebrnąłem przez całą debatę, ale jestem po dniu noszenia klamotów (przeprowadzka teściowej ;) ).

+1 dla wszystkich, którzy wieszczą ugruntowaną pozycję ISA - tu nie ma co debatować, cudu nie będzie, w każdym razie nie w najbliższym czasie.

Jest jednak inna możliwość. Pojawienie się 2 edycji Młota daje realną szansę na odrodzenie.
1) Starzy MG kompletują drużyny - być może jest wśród nich nowa osoba? Poprę tezę własnym przykładem - w mojej drużynie jest 5 nowych osób, z czego dwie kupiły podręczniki. Daje to szansę na kolejne rozprzestrzenianie WFRP wśród krewnych i znajomych królika
2) Gwiezdny Pirat - jeśli ukaże się dział młotkowy (właśnie, jeśli :) ) to będzie to dodatkowa reklama. Możliwe, że ktoś się skusi.
3) I ostatni punkt to pójście za tą osławioną legendą. Może znudzeni innymi systemami gracze sięgną po WFRP?

Że WFRP odżyje - tego jestem pewny. Czy na taką samą skalę?

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości