Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Drachu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1617
Rejestracja: sob cze 26, 2004 1:50 pm

sob lip 02, 2005 11:30 pm

Yarghuzzz pisze:
1) Starzy MG kompletują drużyny - być może jest wśród nich nowa osoba? Poprę tezę własnym przykładem - w mojej drużynie jest 5 nowych osób, z czego dwie kupiły podręczniki. Daje to szansę na kolejne rozprzestrzenianie WFRP wśród krewnych i znajomych królika


Ja własnie wróciłem z sesji - dwójka nowych graczy. Co więcej, oboje zachwyceni WFRP. Wcześniej grywali w różne rzeczy, ale z fantasy tylko w DnD... i oboje oczarowani Młotkiem (a podręcznik uznali za śliczny). A nowych graczy będzie coraz więcej.

Myślę, ze WFRP pomoże coś jeszcze - powrót Mg. Bo taki np. ja nie prowadziłem Młotka od dwana - było L5K, 7th sea, Deadlands... i przeglądając podręcznik przypomniałem sobie za co go kochałem.
I to jest własnie szansa WFRP2 - powrót starych graczy i MG, którzy wciągną nowych. Jasne, nie będzie to masowe, ale przez najbliższy czas znów będzie się w WFRP intensywniej grać. I pięknie.

Bo ISA liczę jak najlepiej. Ale konkurencje na rynku to rzecz piękna. Podnosi się standarty i obniża ceny.
 
Tyhagara
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1495
Rejestracja: sob cze 19, 2004 8:19 pm

ndz lip 03, 2005 1:51 am

Ja stawiałbym raczej na nowych graczy.
1. Chyba najważniejsze, bo na to postawiło GW - WFRP jest przeniesieniem WFB do gry fabularnej, a przynajmniej tak to wygląda z punktu widzenia fanów WFB. Co do tego, że WFB jest bardzo popularny chyba nikogo nie muszę przekonywać. Na starcie mamy tabun (kasiastych) młodych ludzi, którzy są potencjalnymi klientami nowego młotka.
Warcry, to karcianka osadzona w świecie Warhammera, czyli kolejna grupa potencjalnych nabywców podręcznika do gry fabularnej.

2. Warhammer jest wydany bardzo dobrze, jego atrakcyjność plasuje się na tym samym poziomie co atrakcyjność dedeków. Kiedy ktoś stanie przed półką z grami fabularnymi, to jest duża szansa, że zainteresuje go podręcznik do Warhammera. Dodatków raczej też nie zabraknie.

3. W naszym kraju (czy na świecie to nie wiem) Warhammer jest legendą RPG, jeśli można o jakimś systemie powiedzieć kultowy, to będzie nim właśnie Warhammer.

4. beletrystyka - mamy sporo książek których akcja rozgrywa się w świecie Warhammera, jesli ktoś czytał, a nie grał, to jest duża szansa, że teraz spróbuje.

Czy to wystarczy by wykopać dedeki na druga pozycję? Raczej nie, ale być konkurencją tak. Warhammer został obsadzony na wszystkich strategicznych pozycjach. Mamy książki (i słynną sage o Gotreku i Felixie), mamy system figurkowy - jeden z najpopularniejszych na świecie. Jest karcianka w klimacie Warhammera. Jest legenda i grono oddanych fanów. Nie ma tylko gry komputerowej, bo projekt Warhammer Online ostatecznie upadł (a o Dark Omen już nikt nie pamięta), no i filmu w świecie Warhammera (jak pamiętamy D&D miało taki film). No cóż, są już chyba wszystkie elementy odpowiedzialne za sukces, teraz wystarczy czekać i zobaczymy jak potoczą się losy WFRP, czy dogoni D20.
 
Awatar użytkownika
Drachu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1617
Rejestracja: sob cze 26, 2004 1:50 pm

ndz lip 03, 2005 11:00 am

Z całym szacunkiem dla DnD, ale w naszym kraju to własnie komputerówki narobiły najwięcej klienteli wydawnictwu ISA. I nie mówię, że to źle. Po prostu rzesze nowych graczy poznały świat DnD. Ktoś mówi, że to także książki, marketing i tym podobne. Jasne, one też, ale spójrzmy prawdzie w oczy - w BG grał prawie każdy, za to książki FR aż tak popularne nie były.

Ja wprawdzie pamiętam Dark Omen, ba wciąż w neigo grywam, ale gdyby powstał dobry cRPG na bazie Warhammera, to nowi gracze waliliby drzwiami i oknami.
 
Awatar użytkownika
Rebound
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9343
Rejestracja: czw cze 05, 2003 2:32 pm

ndz lip 03, 2005 11:28 am

Dokładnie tak. BG to gra kultowa, a wszyscy przecież wiedzą, jaki szum robiło swego czasu, kiepskie IMHO, NWN. Natomiast Dark Omen to niemal odwrotna sprawa. W niego grali w większości Ci, którzy pasjonowali się WFB. Co nie zmienia faktu, że giera jest świetna w trybie Multi ;).

Książki i dodatkowa reklama to rzeczy marginalne. Dopiero w ostatnim czasie ISA wydała większość "ważnych" książek z FR, a przed sobą ma jeszcze mnóstwo klasycznych pozycji dla tgo świata. Najwięcej klienteli ISiE nasunął BG i cała reszta gier na Infinity (o ile dobrze pamiętam nazwę silnika). Warhammer nie miał żadnej gry, która choć w połowie odniosłaby taki sukces. Powiem więcej - chyba nie było (od czasów Dark Omena i, wcześniej, Shadow of the Horned Rat) gry, która byłaby po prostu dobra.
 
pollux
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: sob lip 02, 2005 1:48 pm

pn lip 04, 2005 10:42 pm

Uważam , żę mineły czasy d20 i zaczynają się czasy innych systemów. Faktem jest , że d20 wniosło najwięcej do polskiej kultury RPG , ale te czasy odeszły a nadchodzą nowe, czasy dla nowych systemów. To koniec d20 , przyszły nowe , lepsze i też prostsze systemy a także tańsze! Co uważam , że jest istotne dla graczy bo zamiast wydawać najpierw kase na podręcznik gracza , późnie jna podręcznik MG a potem jeszcze bestiariusz i cała reszta np. podręcznik budowniczego twierdz (na cholere to komu ?) , lepiej kupić podręcznik gdzie wszystko ma się od razu. Choć d29 odchodzi , będziemy pamieta o nim zawsze. R.I.P
 
Awatar użytkownika
zetwues
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 416
Rejestracja: sob kwie 10, 2004 10:32 am

pn lip 04, 2005 11:07 pm

No ale przecież zauwaz ile światów wychodzi na d20 ! Tak szybko nie upadnie jakbys chciał. D20 to nie TYLKO D&D. Jest to masa innych dodatków, suplementów itp. Wiele systemów ze swojej mechaniki przechodzi na d20 (choćby 7th Sea). Dlaczego ? D20 kupią ludzie, którzy znaja jego prostote i zasady.

Wniosek : D20 nie jest złe. To po prostu jedna z możliwości.
 
Awatar użytkownika
Eldred
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 121
Rejestracja: pt cze 25, 2004 2:13 pm

wt lip 05, 2005 1:50 am

Wiele systemów ze swojej mechaniki przechodzi na d20 (choćby 7th Sea).

Wiele systemów odchodzi od d20 (choćby L5K). Taka dyskusja nie ma sensu, bo zawsze znajdzie się kontrargument.
Według mnie d20 zapełniło miejsce w rynku RPG, w którym porzeba było prostej, uniwersalnej i grywalnej mechaniki. Udało się, jednak co za dużo to nie zdrowo.
IMO d20 ma się dobrze i dobrze się mieć będzie jeszcze długo, w Polsce jednak można zaobserwować takie skoki jakby. Wzrost popularności "dark" (WFRP 1ed. i WoD) potem spadek popularności na rzecz Dnd, a teraz znowu wracamy do "dark" (WFRP 2ed., Monastyr i może nWoD). To raczej normalna kolej rzeczy, jednak z d20 i Dnd jest taka sytuacja, że popularność spadnie (czytaj: dalej będzie się sprzedawać zadowalająco :P) a WFRP 2ed. skoczy w grę, a potem zamienią się rolami.
Tyle mam do powiedzenia, wszystko IMHO :P
 
Awatar użytkownika
Drachu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1617
Rejestracja: sob cze 26, 2004 1:50 pm

śr lip 06, 2005 3:23 am

W życiu nie nazwę d20 prostym. Już głupie policzenie modyfikatorów... To jedyna mechanika z którą sobie słabo radzę - za dużo zasad do zarycia.

Faktycznie... ostatnio na zachodzie następuje odpływ systemów od d20. Chyba się przejada. Weird War 2 już zwiało, Deadlands też, L5K również, 7th sea na d20 wogóle nie wypaliło. Jasne, jeszcze kupa innych gier siedzi na d20, ale główny boom d20 już za nami jak sądzę.
 
Awatar użytkownika
ajfel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 333
Rejestracja: czw kwie 01, 2004 9:26 am

śr lip 06, 2005 8:15 am

nie wiem, czy przypadkiem cała ta gadka nie zaczęła się od małej nadinterpretacji słów Trzewika ;-)
- jeżeli IT faktycznie pisze o możliwości detronizacji DeDeków na rynku, to oczywiście buja w obłokach i nawet ciężko stwierdzić na jakiej podstawie wysnuwa takie stwierdzenia
- ja tą wypowiedź odbieram raczej jako stwierdzenie, iż inne erpegi na naszym rynku nie dadzą się stłamsić, również zdobędą spore grono fanów, wydawcy będą w stanie egzystować i rozwijać swoje produkty. Nie sposób się z tym nie zgodzić i nie ukrywam, że mnie również to cieszy.

Oczywiście nie zmienia to faktu, że dominacja DeDeków na rynku jest niezagrożona. Ale mania translacji czego się da na d20 powoli dobiega końca, chociażby wspomniane odejście L5K. Drachu ma tutaj imho rację - boom d20 mamy za sobą.
 
Awatar użytkownika
MadMartigan
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 53
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 12:04 pm

śr lip 06, 2005 8:29 am

Tyhagara pisze:
Nie ma tylko gry komputerowej, bo projekt Warhammer Online ostatecznie upadł (a o Dark Omen już nikt nie pamięta),


A tu widze kolega mocno nie doinformowany :) WarhammerOnline padł, Climax zakonczył jego produkcje, ale Mythic Entertaiment(twórcy Dark Age of Camelot) wykupili licencje i tworzą właśnie władnego MMORPG w świecie Warhammera
http://www.mythicentertainment.com/warhammer/

Pozatym Namco wykupiło licencję Warhammera i planują wiele gier ją wykorzystujących(zakupili WH głownie po to aby rozruszać nowopowstała dywizję PCtową), a na E3 za zamkniętymi drzwiami pokazywali jeden z projektów Warhammerowych(strategia z bitwami w skali podobnej to Rome:TotalWar, czyli grubo ponad 10 tysięcy jednostek w bitwie).

A wracając do tematu, Warhammer to legenda w Polsce i jeśli jakikolwiek system ma realne szanse aby powalczyć z DnD(nie wygrać, na to już zdecydowanie za późno) to tylko WFRP. Oczywiście oczekiwanie, że dorówna popularnością produktom ISA jest totalnym SF, ale zdecydowania wykroi sobie potężną część rynku. Jednak to co Trzewik wypisuje ma według mnie jedną wadę. Nie dostrzego tego co rzuca sie w oczy od razu. WFRP to coś czego substytutem miał być Monastyr. Jeśli WFRP "zarżnie" jakiś system w Polsce to bedzie to Monastyr. Oba uderzają w podobne tony a WFRP to King-kong w porownaniu to biednej małpki Chita, którą jest Monastyr. Jeśli ktoś bedzie chciał prowadzić fantasy w Polsce to ma do wyboru Heroic albo Dark Fantasy, jeśli chce Heroic to wiadomo: DnD, a jeśli chce Dark to ma do wyboru Monastyr albo Warhammer. I postawiony przed takim wyborem prawdopodobnie wybierze Warhammera, bo to legenda. Trzewik podaje dane ze sprzedaży które są całkiem niezłe, problem w tym, że to dane z premiery Monastyra, a wtedy nowego Warhammera jeszcze na rynku nie było. Chciałbym pod koniec roku zobaczyć dane ze sprzedaży Warhammera za sześć miesięcy a potem całoroczne Monastyra i zobaczyć o ile zmalała sprzedaż Mon'a po tym jak WFRP wszedł na rynek.
 
Awatar użytkownika
ajfel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 333
Rejestracja: czw kwie 01, 2004 9:26 am

śr lip 06, 2005 8:49 am

MadMartigan pisze:
Jednak to co Trzewik wypisuje ma według mnie jedną wadę. Nie dostrzego tego co rzuca sie w oczy od razu. WFRP to coś czego substytutem miał być Monastyr. Jeśli WFRP "zarżnie" jakiś system w Polsce to bedzie to Monastyr.

mówiąc szczerze też się zastanawiam, czy towarzystko WFRP Monastyrowi nie zaszkodzi, mimo iż w odczuciu Trzewika będą walczyć na rynku ramię w ramię.

MadMartigan pisze:
jeśli chce Dark to ma do wyboru Monastyr albo Warhammer. I postawiony przed takim wyborem prawdopodobnie wybierze Warhammera, bo to legenda.

nie ma co generalizować w ten sposób. Zaopatrzyłem się w oba systemy, ale jeżeli któryś z nich poprowadzę, to prawdopodobnie będzie to Monastyr. Właśnie dlatego że WFRP jest legendą, a Monastyr daje sympatyczny powiew świeżości ;-)
Jeżeli jednak ktoś miałby decydować się na zakup jednego z w.w. systemów, to faktycznie wiele wskazuje na to, że WFRP będzie słusznym wyborem. Nie szufladkujmy jednak systemów suchymi terminami określającymi konwencję, Monastyr jest innym systemem, imho bardziej wymagającym od grających, przy tym znacznie mniej uszczupli portwel.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

śr lip 06, 2005 9:46 am

ajfel pisze:
nie wiem, czy przypadkiem cała ta gadka nie zaczęła się od małej nadinterpretacji słów Trzewika

Powiedzmy, ze zastanawialem sie, czy on tak na serio. Bo znajac go, to niestety tak.

ajfel pisze:
boom d20 mamy za sobą.

To akurat wiadomo od dawna, choc nie wszyscy z d20 zrezygnowali (HDI wydaje w podwojnej mechanice: swojej i d20). Ale wciaz powstaja male firmy, wydajace glownie d20 w PDF. I skoro powstaja, to znaczy, ze wciaz jest na nie miejsce.

MadMartigan pisze:
Jeśli ktoś bedzie chciał prowadzić fantasy w Polsce to ma do wyboru Heroic albo Dark Fantasy, jeśli chce Heroic to wiadomo: DnD, a jeśli chce Dark to ma do wyboru Monastyr albo Warhammer.

I do darka i do heroica wybierze Warhammera. Ten dark widac w sumie tylko w czeci sieci. Cala reszta tlukla potwory w WFRP az milo i wymyslala magow do 10 poziomu - i dalej bedzie tlukla. WFRP w Polsce to system uniwersalny, do wszystkiego.
 
Awatar użytkownika
Gruszczy
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2775
Rejestracja: wt sty 20, 2004 10:25 pm

śr lip 06, 2005 10:47 am

Mysle, ze proba typowania, kto zwyciezy w pojedynku Monastyr i WFRP jes zupelnie pozbawiona sensu, bo watpie, zeby aspiracja trzewika bylo zwyciezenie z tym drugim. Zwazywszy na to, ze ze Monastyr jest adresowany dla dosc waskiej grupy odbiorcow - rozumiem, ze wiekszosc z Was wybucha smiechem, gdy slyszy, ze Monastyr przeznaczony jest dla dojrzalych i doswiadczonych graczy - ale konstrukcja systemu i postaci sprawia, ze nie nie mozna wen zagrac z marszu dowolnymi postaciami (co na przyklad pozwala WFRP, a dla mnie jest ogromna zaleta systemu).

Mysle, ze Ignacy juz teraz jest ogromnie zadowolony z wyniku, ktory osiagnal Monastyr i bedzie staral sie tylko utrzymac dotychczasowych fanow. To powinno mu wystarczyc, bo glowna sila napedowa jest NS, ktora moze stanac do walki z WFRP jak rowny z rownym. Tez ma niezle zaplecze. A Monastyr wywalczyl swoja nisze, przynosi jako takie dochody i tak ma zostac.

A porazka d20? Ta porazke mozna porownac do porazki Microsoftu - w pismach branzowych pojawily sie teksty o Linuxie. Wow! Gates juz idzie z torbami :wink: d20 nie da sie pokonac i nie ma potrzeby z nim walczyc. Trzeba raczej starac sie, by fani d20 gotowi byli siegnac po cos ambitniejszego niz FR czy GH - albo wymusic promowanie przez Wizards ambitniejszych settingow (Jak wyjdzie Planescape, to z miejsca ide po podrecznik gracza :razz: ) albo przesiadke na inna mechanike.
 
Awatar użytkownika
Ion
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 47
Rejestracja: czw lis 25, 2004 7:40 pm

śr lip 06, 2005 11:45 am

Jak to napisał kiedyś ManJak:"A nim nadejdzie koniec świata, Linux zdetronizuje Windowsa i spadną ceny hamburgerów - ja też mogę być takim sobie prorokiem jak Nostradamus" :razz:

Osobiście nie rozumiem forsowanej strategii Trzewika: "Monastyr następcą Warhammera". Już pisałem, że oba systemy są dla mnie diablo różne, a jedyne co jest pokrewne to to dark fantasy. Mona prowadzi mi się świetnie, ale ciągle nie umiem zrozumieć jak mógłby zastąpić Warhammera na polskim rynku. A szerzej: nie umiem sobie wyobrazić, jak jakikolwiek system może zastąpić inny, podobny. Niby jak by to miało wyglądać? Powiedzmy, że linia wydawnicza L5K została zamknięta w Polsce, ale ktoś wyda system "Historia Sześciu Pierścieni" i reklamuje jako następcę poprzednika. I co, ludzie gromie rzucają się na H6P? Gucio, bo w taki sposób można (moim zdaniem) przyciągnąć nowych graczy. A stara gwardia? Ma podstawki do swojego systemu, a to, że w Polsce nie ukarze się już żaden dodatek? Trudno, niech żyje inwencja własna. Grać i tak będą w to co lubią - czyli w L5K, Warhammera czy cokolwiek innego.

Poza tym nie jestem pewien, czy Trzewik tak na serio myśli o detronizacji WFRP przez Monastyra. No, mogę się mylić, bo nie miałem okazji go poznać.

Nic mnie chyba tak nie zdenerwowało, jak systemy, które ukazywały się pod d20. Jak ukazało się "Cthulhu d20" to zacząłem się poważnie zastanawiać jak długo to jeszcze pociągnie. Jeżeli kupowałem nowego erpega, to poza światem kupowałem też mechanikę. Nigdy jakoś nie kusiło mnie, by używać uniwersalnej mechaniki. Pomijam już fakt, że d20 nigdy jakoś tak dla mnie wybitna mechaniką nie była, a już na pewno nie na tyle, by wydać pod nią L5K czy Cthulhu. Zaletą d20 jest natomiast to, że jest w miarę elastyczna. Piszę "w miarę" jako, że różnie z tym bywa. No, ale tego chyba należy spodziewać się od uniwersalnej mechaniki.
Jakoś też nie widzę tego, żeby Wizzardzi zaczęli promować np. Planescape, mimo że chciałbym by tak się stało. Setting jest naprawdę ciekawy, ale zbyt "inny" jak dla większości graczy. Dosyć wyraźnie odbiega od standardów, klasyki by przyciągnąć taką ilość graczy, jak FR. Albo prościej: ładowanie w niego forsy i oczekiwanie na zyski jest mniej pewne, niż w przypadku FR.
 
Awatar użytkownika
ajfel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 333
Rejestracja: czw kwie 01, 2004 9:26 am

śr lip 06, 2005 12:16 pm

Seji pisze:
nie wszyscy z d20 zrezygnowali (HDI wydaje w podwojnej mechanice: swojej i d20).

no właśnie.. co sądzicie o takich pomysłach? Ma to swoje zady i walety.. ja mówiąc szczerze nie jestem do końca przekonany.
 
Awatar użytkownika
MadMartigan
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 53
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 12:04 pm

śr lip 06, 2005 12:57 pm

Ion pisze:
Poza tym nie jestem pewien, czy Trzewik tak na serio myśli o detronizacji WFRP przez Monastyra. No, mogę się mylić, bo nie miałem okazji go poznać.


Ehhmm..cytat z wstępniaka do Portalu 12

A gdybym dziś powiedział Wam, iż w grudniu Portal wyda gre Dark Fantasy, która w ciągu kilku najbliższych lat stanie się tym dla graczy RPG , czym był dla was jeszcze cztery, czy pięć lat temu Warhammer..., uwierzyylibyscie mi?
...pewnie nie, prawda?

A jednak powiem to, nie będę ukrywał, nie będę szykował zasłon dymnych, wykrzyczę to na całe gardło: w grudniu 2002(LMAO!- przypisek mój ;) ) Portal wyda grę Dark Fantasy, która w przeciągu najbliższych lat stanie się najpopularniejszym systemem RPG nna runku"


:) Wiem, jestem cholernie złośliwy, ale może to pogoda( i ten wariat co od 6:20 rano z uporem maniaka kosi trawę przed moim blokiem taką cholerną ręczna kosiareczką :D)
 
Awatar użytkownika
Rebound
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9343
Rejestracja: czw cze 05, 2003 2:32 pm

śr lip 06, 2005 1:00 pm

A ja jestem jak najbardziej. To dobry krok w stosunku do ludzi takich jak ja - nie mających czasu i specjalnej chęci czytać od deski do deski kolejnych podręczników systemowych, a jednak mającym ochotę zapoznać się z nowymi settingami. W ten sposób moge sobie odpuścić opis mechaniczny (poza jakimiś niewielkimi zmianami) i zagłębić się odrazu w treść świata gry itp. To, że znam mechanikę d20 oszczędza mi po prostu czasu.
 
Awatar użytkownika
MadMartigan
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 53
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 12:04 pm

śr lip 06, 2005 1:03 pm

ajfel pisze:
Seji pisze:
nie wszyscy z d20 zrezygnowali (HDI wydaje w podwojnej mechanice: swojej i d20).

no właśnie.. co sądzicie o takich pomysłach? Ma to swoje zady i walety.. ja mówiąc szczerze nie jestem do końca przekonany.

Coż, zawsze to jakieś rozwiązanie, gorsze od wydawania w oryginalnej mechanice, lepsze od przerzucania wszystkiego na d20. TYlko tych dodatkowych stron szkoda. Choć niestey będe to musiał przełknąc, gdyż tak własnie bedzie wydawany Game of Thrones RPG(chociaz tutaj to osobicieuwarzam, ze zarówno D20 jak i Tri-stat nie nadaja sie wcale do realiów tego settingu).
Ale widać, że znowu aż tak żle z systemami innymi niż d20 nie jest. Poza L5K i innymi, w koncu WoD wciąz się doskonale trzyma, podobnie Exalted. GreenRonin(firma wybitnie d20-tkowa) wydał w końcu Warhammera na usprawnionej starej mechanice, a już całkowicie rozwalił mnie kilka dni temu Mongoose ogłaszając, że wydadzą Runequesta na zmodyfikowanej starej mechanice
 
Awatar użytkownika
MadMartigan
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 53
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 12:04 pm

śr lip 06, 2005 1:07 pm

Rebound pisze:
A ja jestem jak najbardziej. To dobry krok w stosunku do ludzi takich jak ja - nie mających czasu i specjalnej chęci czytać od deski do deski kolejnych podręczników systemowych, a jednak mającym ochotę zapoznać się z nowymi settingami. W ten sposób moge sobie odpuścić opis mechaniczny (poza jakimiś niewielkimi zmianami) i zagłębić się odrazu w treść świata gry itp. To, że znam mechanikę d20 oszczędza mi po prostu czasu.

Ja nic przeciwko d20 nie mam, lubię to mechanikę. Ale mimo to, nie nadaje się ona do wszystkiego, a uważam, że mechanika ma całkiem spory wpływ na klimat systemu. Rożnorodność jest przyprawą życia jak to mawiają :) Sam przymierzam się do prowadzenia Conana na d20, ale nie wyborażam sobie abym prowadził więcej niż jedną gre na tej mechanice, to samo z graniem(jeden system d20 do prowadzenia i jeden do grania..i starczy, wiecej i robiło by się odrobinę nudno)
 
Awatar użytkownika
Rebound
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9343
Rejestracja: czw cze 05, 2003 2:32 pm

śr lip 06, 2005 1:19 pm

Ja z kolei uważam, że mechanika ma na samę grę wpływ niewielki - powiedzmy 5-10% w zależności od konkretnego systemu. Zdecydowanie najważniejszy jest dla mnie świat gry, a nieścisłości mechaniczne zawsze można samemu wyłapać samemu i zmienić w zależności od potrzeb - do tego d20 nadaje się doskonale.

Natomiast Ty nie pisz dwóch postów pod rząd i korzystaj z opcji 'Edytuj" - to notka moderatorska :).
 
Awatar użytkownika
Mr.Ale
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1261
Rejestracja: pn lis 17, 2003 8:08 am

śr lip 06, 2005 1:48 pm

Ja z kolei uważam, że mechanika ma na samę grę wpływ niewielki - powiedzmy 5-10% w zależności od konkretnego systemu. Zdecydowanie najważniejszy jest dla mnie świat gry, a nieścisłości mechaniczne zawsze można samemu wyłapać samemu i zmienić w zależności od potrzeb - do tego d20 nadaje się doskonale.


Mechanika bardzo często pozwala właśnie na urzeczywistnienie świata w kostkach - grając w Zew Cthulhu sama karta postaci pokazuje, ze system nie przejmuje sie gigantycznie walką. W Warhammerze 1ed widac od cholery tych modyfikatorów, przy czym gra jest związana IMO z urealnieniem tego, ze jak cie trzepną w rękę na krytyku to jej nie bedziesz miał :P Za to D20 to mechanika, która ma za zadanie szybko rozwinąć postać, zeby potem mozna bylo zabic jednym ciosem młodego czerwonego smoka :)

I fakt, świat dostosowuje się do mechaniki, a mechanika do świata :)

A jestem ciekawy jakby to było gdyby wyszedł Warhammer na d20. Co o tym sądzicie, jakie by były reakcje? :P
 
Awatar użytkownika
ajfel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 333
Rejestracja: czw kwie 01, 2004 9:26 am

śr lip 06, 2005 1:59 pm

niekiedy konwersja może być trudna, bądź nawet pozbawiona sensu. Jeżeli przy konwersji na d20 miałaby runąć cała litania systemowych założeń, to chyba nie o to nam chodzi? Dlatego nie wyobrażam sobie np WFRP wydanego jako podręcznik z dwoma mechanikami (w tym d20). Z 'nielevelowego' systemu rozwoju postaci wiele wynika. Z drugiej strony taki Earthdawn, mimo awansu postaci na kolejne levele - przy translacji na d20 też posypie się zupełnie. Mechanika EDka jest bardzo mocno i nierozerwalnie związana ze światem, w DeDekach na d20 mamy dość wyraźnie oddzielenie wspomnianych.
Dlatego mam wątpliwości co do systemów z dwoma alternatywnymi mechanikami. Niekiedy można to w miarę elastycznie zrobić, ale chyba nie zawsze jest to możliwe.

btw.. popularne argumenty o prostocie i uniwersalności d20 są IMO chybione. Ani ona prosta, ani uniwersalna :P
 
Awatar użytkownika
Rebound
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9343
Rejestracja: czw cze 05, 2003 2:32 pm

śr lip 06, 2005 2:21 pm

Ee? Prosta jest jak przysłowiowy drut. Calutka opiera się na rzucie d20 + modyfikator (których to wcale, wbrew temu, co tu ktoś pisał) wcale nie ma tak dużo) vs. ST (w takie czy innej formie). Nie wiem, co w tym trudnego. Cała gama zasad opcjonalnych jest, jak sama nazwa wskazuje, opcjonalna, natomiast szczegółowe zasady walki są albo używane sporadycznie (np. celowanie pomiędzy przeciwników różnych rozmiarów), albo w tym momencie mocno uproszczone w edycji 3.5 systemu (jak system osłon).

Natomiast warianty tej mechaniki, jak np. osławione grim-n-gritty mocno dopasowują ją do odpowiednich realiów. Np. rzeczona modyfikacja wyśmiecicie nadaje się do systemów "horrorowych", bądź takich, w których ważna jest możliwość szybkiej śmierci postaci. Ponadto mamy jeszcze funkcjonalną (i co ważne - oficjalną) d20 Modern.

BTW - jednak znów schodzimy na tematykę "dlaczego d20 śmierdzi/nie śmierdzi". A chyba nie o tym mieliśmy tu rozmawiać.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

śr lip 06, 2005 2:34 pm

MadMartigan pisze:
GreenRonin(firma wybitnie d20-tkowa) wydał w końcu Warhammera na usprawnionej starej mechanice,

Nie. Oni go napisali. Nie wydali. Wydawalo Black Industries - imprint GW. I chocby z tego wzgledu d20 tam nie mieli jak wsadzic. A co do RuneQuesta, to tez mysle, ze posiadacze praw autorskich zwyczajnie nie zgodzili sie na d20.
Ostatnio zmieniony śr lip 06, 2005 5:50 pm przez Seji, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
ajfel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 333
Rejestracja: czw kwie 01, 2004 9:26 am

śr lip 06, 2005 2:46 pm

Rebound pisze:
Ee? Prosta jest jak przysłowiowy drut. Calutka opiera się na rzucie d20 + modyfikator (których to wcale, wbrew temu, co tu ktoś pisał) wcale nie ma tak dużo) vs. ST (w takie czy innej formie).

nie mówię, że to mechanika trudna do ogarnięcia, ale na tle wszystkich pozostałych prostota wcale nie jest jej atutem. Modyfikatorów jest sporo, łatwo czasami coś przeoczyć, chociażby premie synchroniczne między skillami.

Rebound pisze:
BTW - jednak znów schodzimy na tematykę "dlaczego d20 śmierdzi/nie śmierdzi". A chyba nie o tym mieliśmy tu rozmawiać.

nie to miałem na celu i wcale mi się nie chce po raz n-ty w takich debatach brać udział. Poprostu w pewnych klimatach d20 sprawdza się idealnie, w innych przestaje działać logicznie. Dla DeDeków z dużą ilością walki i skarbów jest świetna i w takich klimatach z przyjemnością jej używam. W innych działa już różnie.
Wiem, że można użyć rozmaitych modyfikacji i dostosować mechanikę do swoich potrzeb - ale możliwość wprowadzania zmian nie jest argumentem na obronę danej mechaniki.
 
Awatar użytkownika
MadMartigan
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 53
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 12:04 pm

śr lip 06, 2005 3:18 pm

Rebound pisze:
Ja z kolei uważam, że mechanika ma na samę grę wpływ niewielki - powiedzmy 5-10% w zależności od konkretnego systemu. Zdecydowanie najważniejszy jest dla mnie świat gry, a nieścisłości mechaniczne zawsze można samemu wyłapać samemu i zmienić w zależności od potrzeb - do tego d20 nadaje się doskonale.

.

Jednak wielu graczy ma inne podejście do mechaniki. Zapytaj gracza Exalted czy Riddle of Steel czy daliby rade przesiąść sie na d20. Nie daliby, mechanika tych systemów w dużej części odpowiada za to co czyni te gry wyjątkowymi. Nie da się zachować klimatu tych gier na d20, musiałbyś zmodyfikować go tak bardzo, że praktycznie nic by z niego nie zostało a i tak efekt byłby gorszy niż w oryginale. Pozatym, d20 to niezła mechanika, ale wciąż jedna i konkretna. I jest spora grupa ludzi, którym ona po prostu nie podchodzi. I modyfikowanie na niewiele się zda, oni po prostu jej nie lubią i wolą inne rozwiązania. I gdyby wszystko było na d20 gracze ci mieliby kompletenie przeklapane. Ty lubisz d20 i dlatego wygodnie i miło by ci było gdyby wszystko było na tej mechanice. Ale fan Tri-stata, GURPSa czy BRP też lubi swoją mechanike i chciałby aby wszystko chodziło tylko na niej :)



Seji pisze:
MadMartigan pisze:
GreenRonin(firma wybitnie d20-tkowa) wydał w końcu Warhammera na usprawnionej starej mechanice,

Nie. Oni go napisali. Nie wydali. Wydawalo Black Industries - imprint GW. I chocby z tego wzgledu d20 tam nie mieli jak wsadzic. A co do RuneQuesta, to tez mysle, ze posiadacze rpaw autorskich zwyczajnie nie zgodzili sie na d20.

Ba, pewnie, ale gdyby to sie Mongoose nie oplacalo to wogóle by sobie głowy tym nie zawracali. A z Runequstem sprawa jest o tyle charakterystyczna, że settingiem ma byc Gloratha, a przecież funkcjonuje już HeroQuest w tym świecie. Tyle, że on jest nastawiony na heroic i mechanika to odzwierciedla. I to sie starym wyjadaczom nie podoba. Moongosowka wersja ma właśnie trafiać do tych ludzi, z bardzo realistyczną mechanika i duża smiertelnościa walki. A skoro takie wydawnictwo jak Mongoose się za to bierze więc potencjalna grupa odbiorców musi być na tyle duża aby się im to opłaciło. Co dobrze pokazuje, że dla dużej ilości graczy mechanika ma olbrzymie znaczenie.
 
Awatar użytkownika
rincewind bpm
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1931
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 5:24 pm

czw lip 07, 2005 12:22 pm

A ja muszę wam powiedzieć: z nową siłą pokochałem d20, jasne klarowne zasady i krótkie walki. Kupiłem se "dzikie pola"- system jest w porzo, ale nie sądze, bym mógł kiedykolwiek prowadzić walki bez ciągłego jopienia się w podręcznik. Czy złożona mechanika to naprawdę to, co gracze lubią najbardziej? Mechanika d20 jest super.
A Warhamer i tak dalej ma jeden podstawowy świat- i to jest sporą wadą, bo przyciąga tych, którym on się podoba. W dnd naprzykład mozesz grać i mrocznym, i w bajecznym świecie, w każdych czasach. Mnogość światów d20 jest super.
Czy inne systemy wyprą D20? Już o to dbają specjaliści z wielkiej korporacji jaką są Wizardsi, i oni napewno coś wymyślą. Przecież Windows blokuje podobno dużo lepszego Linuxa, to dlaczego D20 ma się dać pokonać nie lepszym według wielu innym systemom?
 
Awatar użytkownika
Bleddyn
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 885
Rejestracja: wt maja 25, 2004 1:25 pm

czw lip 07, 2005 12:41 pm

rincewind bpm pisze:
W dnd naprzykład mozesz grać i mrocznym, i w bajecznym świecie, w każdych czasach. Mnogość światów d20 jest super.


Jakoś u nas nie widzę tej mnogości światów d20. Ot, dwa światy fantasy do D&D i to wszystko. I proszę nie pisać, że można zamówić angielską wersję. Lubię czytać/grać po polsku, więc jak na razie d20 przegrywa u mnie z Monastyrem, czy L5K. Niech ISA wyda Conana lub Midnight, chętnie kupię. :)
 
Awatar użytkownika
rincewind bpm
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1931
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 5:24 pm

czw lip 07, 2005 1:02 pm

Bleddyn pisze:
Jakoś u nas nie widzę tej mnogości światów d20. Ot, dwa światy fantasy do D&D i to wszystko.

To akurat nie jest ujma dla swaitowego d20, a ujma dla ISY.
 
Awatar użytkownika
ajfel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 333
Rejestracja: czw kwie 01, 2004 9:26 am

czw lip 07, 2005 1:59 pm

rincewind bpm pisze:
W dnd naprzykład mozesz grać i mrocznym, i w bajecznym świecie, w każdych czasach. Mnogość światów d20 jest super.
Czy inne systemy wyprą D20? Już o to dbają specjaliści z wielkiej korporacji jaką są Wizardsi,

IMO Wizardzi mnogością światów nie rozpieszczają :) Gdzie masz ten wybór oficjalnych DeDekowych światów, mrocznych i bajecznych? Z całym szacunkiem dla DeDeków - dostępne oficjalne CSettingi mnogości i różnorodności za bardzo nie dostarczają. A jakoś nie zanosi się na wydanie DarkSuna czy Planescape'a przez Wizardów.

rincewind bpm pisze:
Warhamer i tak dalej ma jeden podstawowy świat- i to jest sporą wadą, bo przyciąga tych, którym on się podoba.

To nie jest żadna wada. Tak samo DeDekowiec sięga po te Campaign Settingi, które mu się podobają, a po inne nie. Tyle, że oprócz CSettingów ma już stosik rulebooków do DeDeków - jedyna różnica.
Zamiast rulebooków i kolejnych CSettingów możesz kupować kolejne, niezależne systemy, ze swoją specyfiką, innymi rozwiązaniami mechanicznymi i innymi światami. Jedni wolą grać w D&D na kolejnych Forgottenach, Greyhawkach i innych Eberronach, inni natomiast wolą sięgnąć po Monastyr, WFRP i inne systemy. I kto będzie miał większą różnorodność do dyspozycji Twoim zdaniem?

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości