Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

pt sie 19, 2005 9:58 am

Aurriel wyruszył jako pierwszy, a wy pare minut po nim. Droga nie jest zbyt dobra. Widać, że nie jest często uczęszczana i koniom dość uciążliwie się jedzie, nie jest to dla was dobra informacja, ponieważ wasze konie nie są przystosowane do jazdy po takim nie równym i piaszczystym gruńcie. Słońce szybko wspięło się na nieboskłon i już po paru godzinach jazdy mieliście jej dość. sami nie widzieliście nigdzie żadnych śladów poszukiwanych osób.
 
Awatar użytkownika
Szymciu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: czw lip 07, 2005 11:25 pm

pt sie 19, 2005 10:10 am

Zatrzymuję się , schodzę z konia . Mówię do Gethiela :
- Leć , i rozejrzyj się . Jeżeli zobaczysz coś interesującego daj znać .
Następnie podrzucam lekko Orła do góry . Po tym , schylam się i zaczynam przyglądać się drodzę , szukająć śladów . Przy tej czynności rózwnież staram się nasłuchiwać otoczenie .
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

pt sie 19, 2005 11:36 am

Przez pewien czas jechałeś niedaleko rzeki, ale później ślady zaczęły zbaczać lekko na południe. Początkowo dość wyraźne teraz zaczęły ci umykać, a po kolejnych stu metrach całkowicie zniknęły i mimo zejścia z konia, nawet przeszukania, okolicy nie znalazłeś już tropu. Nagle gdy już byłeś prawieże zdesperowany zobaczyłeś, że twój orzeł kołuje na niebie jakieś 300m od ciebie, co oznacza, że cos tam zauważył.
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

pt sie 19, 2005 11:37 am

Mediv Stamaraster
Wyjeżdżam na przód "drugiej" drużyny. Naciągam mocniej kaptur na głowę.
- Zastanawiam się, czy tropiciel coś znalazł... - szepcze cicho.
 
Awatar użytkownika
Szymciu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: czw lip 07, 2005 11:25 pm

pt sie 19, 2005 11:40 am

Zdejmuję łuk , poprawiam cięciwe , wyjmuję z kołczanu strzałę , i przygotowany na wszystko , po cichu skradam się w tamtym kierunku , korzystając z zasłony drzew . Konia przywiązuje do drzewa . Dokładnie obserwuję otoczenie w poszukiwaniu jakichś istot .
 
Awatar użytkownika
Hermes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pt cze 17, 2005 1:01 pm

pt sie 19, 2005 11:42 am

Bernard
"Ciekawe, jak nas powiadomi. Ale ja się nie będę wtrącał." - myslę sobie.

Jadę z tyłu kolumny. Od czasu do czasu przegryzam sucharki i popijam wodę.
Ucinam sobie pogawędkę z Izaakiem.
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

pt sie 19, 2005 12:09 pm

Ciągle jadę na przedzie. Jeśli dostrzegę konia Aurriela, informuje o tym towarzyszy i zwalniam tempo.
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2240
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

Evendur Burzowy Wiatr:

pt sie 19, 2005 12:30 pm

W drodze opowiadam towarzyszom swoją historię. Począwszy od opisania rodziców: Matki z Tethyru i ojca z Luskan dorastanie przy świątni po poszukiwanie przygód. Nie pomijam równierz motywacji moich działań.

Gdy zobaczę konia Aurriela chwytam lancę i tarczę, rozglądając się uważnie. Jeśli coś zauważę (nawet jakieś nietypowe według mej wiedzy w tym regionie lub o tej porze zwierzę) informuję cicho towarzyszy.
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

pt sie 19, 2005 6:35 pm

Aurriel, zbliżyłeś sie do miejsca nad którym krążył Gethiel. Okazało się, że stoją tam dwa kryte wozy. Nie widzisz żeby ktokolwiek tam był, poza woznicą ubranym w lnianą tunike. Nic nie wskazuje aby byli tam poszukiwani podróżnicy. jeden z wozów ma zdjęte koło.

Reszta drużyny zauważyła konia tropiciela kilkanaście minut później prawie równo, ponieważ był skryty wśród drzew. Bernardzie od Izaaka dowiedziałeś się, że jedziecie drogą, a praktycznie bedrożami, które prowadzą do wioski.
 
Awatar użytkownika
Szymciu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: czw lip 07, 2005 11:25 pm

pt sie 19, 2005 6:41 pm

Przygladam się wozom , i woźnicy . Nastepnie teren dookoła . Pózniej nadal obserwując i nasłuchiwując , wracam do miejsca w którym pozostawiłem konia . PO spotkaniu z druzyną mówię :
- Zauwazyliscie cos ?? Gethiel zobaczył coś - wskazuję ręką na krążącego orła - Jak się okazało , stoją tam 2 wozy . Obok nich kręci się jakis człowiek , chyba woźnica . Jedziemy to sprawdzić ?? - pytam się towarzyszy .
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

pt sie 19, 2005 7:07 pm

Mediv Stamaraster
- Tak, ruszajmy - popędzam konia w tamtym kierunku. Odwracam się jeszcze w siodle i mówię przez ramię - Tylko nie wyciągajcie broni, nie chcemy nikogo sprowokować.
 
Awatar użytkownika
Noruj
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: czw sie 04, 2005 4:05 pm

pt sie 19, 2005 7:32 pm

Racja poco nam kłopoty..."
 
Awatar użytkownika
Olgierd
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 169
Rejestracja: śr kwie 21, 2004 5:39 pm

pt sie 19, 2005 8:44 pm

Ja nie musze wyciągać broni mówie ironicznie
 
Awatar użytkownika
Szymciu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: czw lip 07, 2005 11:25 pm

pt sie 19, 2005 10:55 pm

Wsiadam na konia , i jadę za wszystkimi .
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

sob sie 20, 2005 2:58 am

Mediv Stamaraster
Jadę na czele drużyny, kierując się do miejsca, które wskazał tropiciel. Gdy dojadę do wozów i kręcącego się tam człowieka zatrzymuje się, zsiadam z konia i rozkładam ręcę w ogółnoprzyjętym geście pokoju - Witaj przyjacielu! Czy można wiedzieć, co robisz w tak niegościnnym miejscu?
 
Awatar użytkownika
Hermes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pt cze 17, 2005 1:01 pm

sob sie 20, 2005 11:02 am

Jadę z tyłu, w pewnej odległości. Odglądam się dookoła. Może nie jesteśmy tu sami?
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2240
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

Evendur Burzowy Wiatr:

sob sie 20, 2005 12:10 pm

Jadę z przodu i trochę z boku, tak by w razie czego mieć połowę drogi w zasięgu szarży.Cały czas rozglądam się uważnie. Jestem przygotowany do walki. W lewej ręce trzymam tarczę. W myślach wypowiadam parę słów modlitwy, podjeżdżając wraz z towarzyszami. Mam przy sobie w pogotowiu święty symbol, by w razie czego szybko go wyciągnąć.
 
Awatar użytkownika
Szymciu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: czw lip 07, 2005 11:25 pm

sob sie 20, 2005 12:22 pm

Jade powoli za wszystkimi , uważnie rozglądając się i nasłuchując . POdczas jazdy wyciągam sztylet z buta , i chowam go w rękaw .
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

ndz sie 21, 2005 12:39 pm

Nie widzicie nikogo w okolicy wozów, jedynie woźnica, który przygląda się zniszczonemu kołu. Gdy usłyszał powitanie paladyna odwrócił sie do was i powiedział:"Witajcie wielmożni panowie! Cóż sprowadza was w te zapomniane strony Calimshanu?" - mówiąc to przyjrzał sie każdemu z was, a miał przy tym nieodgadniony wyraz twarzy.
Aurrielu widzisz tu również ślady innego wozu (a może dwóch - nie jesteś pewien). Wóz był ciężki i zostawił wyraźne ślady, które prowadzą na południowy wschód. Są tam również ślady koni, które pradopodobnie prowadzą wóz (którego już tu nie ma).
Nie widzicie co jest na wozach, poniewaz towary przykryte są płachtami materiału.
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

ndz sie 21, 2005 3:52 pm

Mediv Stamaraster
- Cóż, ja pierwszy zadałem pytanie... cóż Ciebie tu sprowadza? Sam przy wozach?
 
Awatar użytkownika
Hermes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pt cze 17, 2005 1:01 pm

ndz sie 21, 2005 3:57 pm

Bernard
- "Każdego z nas inne sprawy, dobry człowieku, ale w tej chwili pomagamy temu oto Izaakowi. A co Waszmość sam w tej okolicy robisz?" - pytanie me zawisło w powietrzu.
Nie przestaję się tez uśmiechać dobrotliwie.
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

ndz sie 21, 2005 7:11 pm

"Czekam tutaj i tyle! Wóz bez koła nie pojedzie! Inni pojechali po koło, zabrali też co więcej wrte rzeczy więc nic tu po was - nic mi nie ukradniecie bo nie mam nic co by was iteresowało!" - powiedział leko podniesionym, ale spokojnym głosem woźnica.
Aurrielu zauważyłeś, że nie wygląda on na człowieka, który zarabia na życie poworzeniem, jest jakby to ująć, zbyt dostojny inie zachowuje sie jak strachliwi wieśniacy, którzy z pewnie już by uciekali z takimi przypuszczeniami jakie ma ten człowiek.
bernardzie ty zaś zauważyłeś to samo, ale z innego powodu, a mianowicie woźnica ma bardzo zwinne ręce, jak złodzieje, jest czysty jak ktoś, kto często sie myje, a to wśród plebsu nie jest zwykle praktykowane. Ale mimo tych wszystkich rzeczy mógłbyś go uznać za woźnice gdyby nie czyste i zadbane zęby co jest prawie wyłącznie domeną szlachty i bogatych podróżników.
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2240
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

Evendur Burzowy Wiatr:

ndz sie 21, 2005 9:01 pm

Ja cały czas jestem przygotowany na wszystko (jak już napisałem). Patrzę przy okazji, czy woźnica nie ma przy sobie ukrytej broni. Jestem gotów odpowiedzieć na każdą reakcję pytanego "biednego podróżnika", jak równierz jego ewentualnych przyjaciół.
-Oczywście, my nie napadamy na podróżników, którzy tylko legalnie i uczciwie chcą zarobić na życie. Jednakże ciekawość mnie przemaga. Powoli i spokojnie odsłoń waść, proszę, płachtę z wozu. Chętnie ujrzę, coście tak ciężkiego wieźli, że aż z kołami macie kłopoty.
 
Awatar użytkownika
Szymciu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: czw lip 07, 2005 11:25 pm

ndz sie 21, 2005 10:09 pm

Obserwuję dalej .
- A co panie masz na tych wozach ?? Chętnie zajrzymy do środka skoro to nic tak waznego . - mówię do woźnicy - pozatym skoro rozmawiamy , może poznalibyśmy swe imiona ?? Jestem Aurriel . Aaa ... tak pozatym nie boisz się Panie przebywać w tym neibezpiecznym lesie ??
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

ndz sie 21, 2005 10:29 pm

Mediv Stamaraster
Korzystając z tego, że nikt nie zwraca na mnie uwagi, podchodzę trochę bliżej wozów, jednocześnie przysłuchując się rozmowie. Przyglądam się wozom, zwłaszcza interesuje mnie, co mogło uszkodzić koło.
 
Awatar użytkownika
Hermes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pt cze 17, 2005 1:01 pm

pn sie 22, 2005 8:57 am

Bernard
Schodze powoli z konia.
- "A kimże Waść jesteś jesli wolno zapytać. I po co ten niemiły ton? Przeciez my spokojni podróżnicy. Szukamy drogi do.....?" - Odwracam się do gnoma - "Izaaku, jak się nazywa to miejsce?"
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

pn sie 22, 2005 4:12 pm

"Spokojni podróżnicy! To czemu chceci sie dowiedzieć co mam na wozach? Po co wam taka informacja jak nie po to aby wiedzieć czy opłaca sie wam mnie okraść! A kłopoty z kołem mam ddlatego, że tu dziura jest!" - mówi woźnica, a wy rzeczywiście widzicie dołek na którym zniszczyło sie koło.
Evendurze widzisz, że ma sztylet ukryty w bucie.
"Vindorf" - powiedział Izaak - "Zmierzamy do Vindorf."
"Taak?" - właśnie pojechali tam moji przyjaciele, po jakiegoś rzemieślnika i pozostałe dwa wozy odstawić""[/i] - powiedział powoli woźnica.
 
Awatar użytkownika
Szymciu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: czw lip 07, 2005 11:25 pm

pn sie 22, 2005 4:18 pm

- Gdybyśmy chcieli Cie obkraść to już byś leżał martwy - mówię do woźnicy .
Nastepnie gwiżdze by Gethiel wylądował mi na ramieniu . Gestem ręki wskazuje na płachte na wozie , mając nadzieje że orzeł zrozumie by odsłonić ją .
 
Awatar użytkownika
Hermes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pt cze 17, 2005 1:01 pm

pn sie 22, 2005 4:19 pm

- "Oj. To chyba nie załatwią tam nic. Osada została spalona." - obserwuję jego reakcję. Ciekawe czy będzie zaskoczony.
Tak czy inaczej zbliżam się do niego. Ostroznie.
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

pn sie 22, 2005 5:12 pm

"Co? Może przez was skoro tak dbrze o tym wiecie... ale o co dokładnie chodzi? Powiedzcie bo może w niebezpieczństwie są - może moim przyjaciołom coś grozi?" - powiedział lekko zaniepokojony woźnica.
  • 1
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości