Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2240
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

pn sie 22, 2005 6:54 pm

Okrążmy go. Jeśli to rozumiesz, to stuj nierychomo. Jestem paladnem Tyra i nie musisz obawiać się napadu. -mówię w illuskańskim, a następnie leśnym. Zajeżdżam mu drogę tak, by wiedział, że nie ucieknie.
-nie chcemy cię napaść, ale nie wiem dwuch rzeczy i chcę się ich dowiedzieć: Co masz na wozie i po co ci ten sztylet w bucie? Proszę, spełń moją prośbę i zaspokój ciekawość. -mówię z naciskiem. Trzymając w rękach tarczę i lancę.
 
Awatar użytkownika
Hermes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pt cze 17, 2005 1:01 pm

pn sie 22, 2005 6:56 pm

- "Coś mi tu nie pasuje. Pozwolisz, że zajrzymy co tam wieziecie? Mam nadzieję, że nic nielegalnego. Inaczej miałbyś kłopoty." - Przestaję się uśmiechać i przyjmuję srogi wyraz twarzy. Jeśli nie przeszkodzi mi to podchodzę do tyłu wozu (nie odwracam się do niego plecami!) i odchylam płachtę (ale tak, żebym tylko ja mógł zobaczyć co jest w środku). Uważam też, żeby mnie ktoś ze środka nie zaskoczył.
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

pn sie 22, 2005 7:38 pm

"Zostaw ten wóz! Zadałem wam pytanie... kto zaatakował tą wioskę? Nie ufam wam i domyślcie sie po co mi ten nóż..." - powiedział spokojnie woźnica gdy Bernard zaczął podhcodzić do wozu.
"JUŻ WIEM! - Wykrzyknął nagle Izaak po chwili zadumy - "Pamiętam tego człowieka! Przyjeżdżał do wioski co roku z kupcami... chyba od... trzech czy czterech lat... przywozili najróżniejsze rzeczy - niektóre ciekawe i egzotyczne, a niektóre tak zwyczajne jak garnki."
"No pewnie, że co roku jestem w Vindorf, jak i w setce innych miast i miasteczek w których handlujemy." - zapewnił woźnica.
 
Awatar użytkownika
Hermes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pt cze 17, 2005 1:01 pm

pn sie 22, 2005 7:50 pm

Kontunuuję akcję poprzednią.
 
Awatar użytkownika
Szymciu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: czw lip 07, 2005 11:25 pm

pn sie 22, 2005 7:55 pm

POdjezdzam bliżej , by wrazie czego włączyc się do akcji .
- A więc mówisz , że o niczym nie wiesz ?? Niestety twoje słowa nam nie wystarczają . Bernardzie , zajrzyj co on tam ma . - mówię .
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2240
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

pn sie 22, 2005 8:45 pm

Nie musisz się przecież obawiać nas, jako zbójców. Przed nimi byśmy cię raczej bronili. A zapewne ja, sługa Tyra. A teraz zdejmij tą płachtę i będzie po kłopocie. Jakbyś mógł następnie powiedzieć o swych towarzyszach.
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

pn sie 22, 2005 10:28 pm

Mediv Stamaraster
Ciągle w ciszy przyglądam się całej sytuacji. Spokojnie obseruje reakcje woźnicy na każde ze zdań wypowiadanych przez towarzyszy.
 
Awatar użytkownika
Olgierd
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 169
Rejestracja: śr kwie 21, 2004 5:39 pm

wt sie 23, 2005 9:00 pm

Shin Artedeis

Słuchaj kupcu, gdybym chciał to juz dawno bym skręcił ci kark. To żaden problem. Więc nie martw sie, że cos ci zrobimy. Pozwól nam obejrzęć swoje towary, może pohandlujemy... Podjężdżam na koni do wozu i czekam na rozwój zdarzeń.


Czy właściciel tematu mógł by sie zastosować do ogłoszenia.
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

śr sie 24, 2005 10:23 am

Gdy Bernard zaczyna podnosic płachtę, woźnica nagłeym ruchem ręki łapie za materiał przykrywający wóz i z okrzykiem [/i]"No to patrzcie!"[i] Podrzuca płachtę.


Czy właściciel tematu mógł by sie zastosować do ogłoszenia. Proszę po raz drugi. Jeszcze raz i temat poleci
http://forum.polter.pl/wyglad-tematu-vt20863.html
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

śr sie 24, 2005 12:50 pm

Mediv Stamaraster
Z zaciekawieniem przglądam się wydarzeniu i mruczę pod nosem - no to zobaczymy.
Przyglądam się temu, co jest pod płachtą.
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

śr sie 24, 2005 2:28 pm

Przyglądasz sie kilku dość dużym workom, jednej skrzyni i kupie garnków.
[i]"I co to takie straszne? A może opłaca wam sie to ukraść? Hę?" - powiedział z wyższością woźnica.
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

śr sie 24, 2005 3:14 pm

Mediv Stamaraster
Odwracam się w stronę człowieka jednocześnie ściągając z pleców miecz - jeszcze raz nazwij nas złodziejami, a staniesz się pożywką dla robaków!
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2240
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

Evendur Burzowy Wiatr:

śr sie 24, 2005 4:45 pm

Słysząc słowa Mediva, mimo, że także jestem trochę urażony epitetem "złodziej", krzyczę do niego zdenerwowany:
-Nie waż się grozić temu człowiekowi, bo twe słowa mają wymiar złodziejskich! W razie czego będę zmuszony go bronić! -po czym spokojniejszym głosem, nieco jednak drgającym po krzyku -prosiłbym waść o otwarcie pojemników. Jeśli mamy waści całkowicie ufać -po czym już spokojnie zwracam się do towarzyszy -czy ktoś z was, bystry i zwinny, mógłby przeszukać wóz i sprawdzić, co jest w śród pojemników i podspodem? -sam zaś rzucam wykrycie zła na woźnice i jeśli nic się specjalnego nie stanie podjeżdżam do wozu i oglądam jego konstrukcję, czy też nie dało by się coś ukryć w niej ukryć.
 
Awatar użytkownika
Hermes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pt cze 17, 2005 1:01 pm

śr sie 24, 2005 4:53 pm

- "Medivie, po co ten miecz. Wydaje mi się, że nie będzie potrzebny." - na me usta wraca znów ten słodki i świętoszkowaty uśmiech.
- "Evanderze, zgadzam się z Tobą całkowicie. Powinniśmy dawac przykład."

Rozglądam się i spokojnie obchodzę wóz. Może coś ciekawego zauważę na ziemi? Może ślady walki? Bo woźnica jest zbyt podejrzany, żeby to tak zostawić.
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

śr sie 24, 2005 5:30 pm

Mediv Stamarster
Opuszczam broń, ale nie umieszczam ostrza spowrotem w pochwie - nie chcę cię człowieku skrzywdzić, ale ostrzegam, że jeżeli jeszcze raz nazwiesz nas złodziejami, pożałujesz tego.
Następnie podchodzę do tropiciela i pytam - Aurrielu możesz przeszukać wóz? Wydaje mi się że masz najbystrzejsze oczy - mój głos zniża się do szeptu słyszalnego tylko dla tropiciela - Nie ufam temu człowiekowi, miejmy go na oku.
 
Awatar użytkownika
Olgierd
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 169
Rejestracja: śr kwie 21, 2004 5:39 pm

śr sie 24, 2005 6:23 pm

Shin Artedeis

Podchodze do Mediva Drogi Medivie, odłuż ten scyzoryk, bo zrobisz jeszcze komuś krzywdę. Trzymaj emocje na wodzy towarzyszu, a dalko zajdziesz. Pamietaj OPANOWANIE to podstawa. Poklepuje Mediva po ramieniu i daje susa na wóz. Pozwólcie, że ja się tym zajme. Zwracam sie też do kupca nie bój się waść o swoje towary, nic nie ukradne, ani nie uszkodze
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

śr sie 24, 2005 6:47 pm

Mediv Stamaraster
-Gdybym nie był spokojny, ten człowiek pewnie niemiałby już języka - mrucze pod nosem, jednak słuchając Shina wkładam ostrze do pochwy na plecach.
 
Awatar użytkownika
Szymciu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: czw lip 07, 2005 11:25 pm

śr sie 24, 2005 10:18 pm

- Dobrze , przeszukam wóz . I Medivie podzielam ich zdanie . Opanowanie to podstawa . Bez nerwów . - mówię - Mam dziwne przeczucia co do twoich przyjaciół - zwracam się do kupca - I do tego czy nadal są w jednym kawałku . Jak tylko przeszukam wóz , wuruszaymy w poszukiwania . Nie są bezpieczni . - kończę , po czym zeskakuje z konia , wchodze na wóz i zaczynam przeszukiwania . Sztylet staram się nadal trzymać w rękawie .
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

czw sie 25, 2005 12:33 pm

"Ej! Co wy se za jaja robicie? Może jeszcze mnie przeszukacie jak nic tam nie znajdziecie wartościowego?schowków szukają! Mówiłem wam że dwa wozy pojechały z tym co wartościowe!" - woła woźnica -"Ale przeszukujcie sobie ale jeśli nic nie znajdziecie co by was interesowało, nieważne czy jestescie praworządnymi wrogami przemytu czy niegodziwymi złodziejami to zapłacicie mi 100 sztuk złota. Zgoda?"
 
Awatar użytkownika
Hermes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pt cze 17, 2005 1:01 pm

czw sie 25, 2005 12:52 pm

Zatrzymuję się. Spoglądam na niego, kręcę głową.
- "Ech, dajmy mu spokój."

Dokładnie rozglądam się po okolicy. Może jednak ślady walki jakieś są. A może to co uszkodziło koło to nie jest twór naturalny?
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2240
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

czw sie 25, 2005 2:01 pm

Ja użyawam (jeśli jeszcze tego nie zrobiłem) wykrycia zła.
Następnie nie przerywając przeszukiwania wozu zwracam się do kupca:
-I tak nie masz, waszmość, nic do zrobienia , więc nie zabieramy ci cennego czasu. Jeśli coś zniszczymy, to zapłacimy. Nie prędzej. -mówię bardzo spokojnie, z lekkim uśmiechm na twarzy.
Po obejżeniu konstrukcji zaglądam do pojemników.
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

czw sie 25, 2005 3:42 pm

Po urzyciu wiesz, że nie jest jednoznacznie złym człowiekiem, jednak ma duże skłonności do zła, wydaje ci sie, że może to być nieuczciwość w interesach, kłamliwość złośliwość, ale nie wygląda jeszcze najgożej. Nie wiesz czemu ale byłeś lekko zdezorientowany przy używaniu swej mocy.

Na wozie nie odnazeżliście nic ciekawego, ani dla was ani dla potencjalnych złodzieji, co oznacza, że woźnica miał racje. Były tam różne niewiele warte towary, jak proso, kipskiej jakości pasza dla zwierząt, suszone mięso nie pierwszej świerzości, grrnki, gliniane kubki i łyżki. Była również jedna skrytka, a wniej 23sz (odnalazł ją Shin).
"No i co?" - powiedział z wyższością woźnica po waszych nieudanych próbach odnalezienia czegoś go obciążającego na wozach. - "To teraz dawać moje 100 sztuk!"
 
Awatar użytkownika
Kamulec
Administrator, Koordynator społeczności
Administrator, Koordynator społeczności
Posty: 2240
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:32 pm

czw sie 25, 2005 4:59 pm

Nicc nie uszkodziliśmy. Nie będziemy ci płacić. Muszę zamienić pare słów z towarzyszami. -mówię spokojnym i łagodnym uśmiechając się lekko. Po tych słowach odciągam na chwilę Shina Artedeisa i Mediva Stamarastera na bok, po czym, jeśli nie zaprotestują mówię im szeptem o tym, co wykyłem przy użyciu magii po czym dodaję:
-mam wrażenie, że niedawno były tu bardzo silne złe istoty. Przy używaniu mocy czułem się troche zdezorientowany. Możliw, że osoby o których mówi ten człowiek pozostawiły po sobie taką aurę.
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

czw sie 25, 2005 5:01 pm

Mediv Stamaraster
Spokjnie słucham paladyna, a następnie odwracam się w stronę człowieka i podniesionym głosem mówię:
- Ha! Najpierw ubliżasz nam od złodzieji, a teraz rządasz złota? I kto tu jest złodziejem? - wypowiadam te słowa z pogardą w głosie. Następnie odwracam się, podchodzę i wskakuje na konia i mówię do towarzyszy - Myślę, że ten człowiek nam nie pomoże w poszukiwaniach ofiar z wioski Izaaka. Powinniśmy ruszać, szkoda czasu.
 
Awatar użytkownika
GrimReaper
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 03, 2005 12:57 pm

czw sie 25, 2005 5:22 pm

"Poczekajcie! A moje pieniądze? Ehh... no dobra powiedzmy... mówiliście o jakowychś niebezpieczeństwach... może poczekacie tu ze mną, moi towarzysze mogli mieć problemy, jak do wieczora nie wrócą to znaczy, że musze iść im pomóc... nie wypada tak przyjaciół w potrzebie zostawiać... a wy może powiecie mi coś więcej o tych niebezpieczeństwach?" - powiedział spokojnie woźnica.
 
Awatar użytkownika
Szymciu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: czw lip 07, 2005 11:25 pm

czw sie 25, 2005 5:26 pm

Nie mamy czasu na gadanie . - mówię - Powinniśmy wyrszyć natychmiast . Gethielu , leć rozejrzyj się . Jeżeli tylko cos zobaczysz natychmiast wracaj . - kończę , po czym podrzucam orła do góry .
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

czw sie 25, 2005 5:36 pm

Mediv Stamaraster
- Nie mamy czasu, by z tobą czekać - mówię z grzbietu konia - jeśli bardzo ci zależy na ochronie, to rusz z nami - sam przecież mówiłeś, że nie masz tu nic wartościowego - przy tym zdaniu na moich wargach pojawia cię cyniczny uśmiech - czego ci więc szkoda?
 
Weaver
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 39
Rejestracja: czw lip 22, 2004 4:11 pm

czw sie 25, 2005 9:02 pm

Pers

Nie lubię podróżować konno. (zapłaciłem wcześniej za konia i jedzenie) Cała ta wyprawa zaczyna mnie odstręczać od niej. Ech, zawsze tak jest, jednak jestem zbyt wygodnicki. Towarzysze dziwnie się zachowują. Chyba zacznę spisywać pamiętnik. A więc kupiec i dwóch jego towarzyszy. Koła nie znajdą. Towarzyszy swoich też pewnie nie. Nikt nie mówi, by zawracali? Czemu? Zapiszę w pamiętniku. Chyba jednak można się z nimi porozumieć. To nie plebs.
- Orkowie grasują w okolicy. Olbrzymy, giganty, istoty związane z ge, zwięrzęta. Twoi towarzysze, jeśli pojechali dawno po koło, prawdopobnie leżą teraz martwi bądź są jeńcami orków. Nie jedź w tamtą stronę, zostaw wóz, weź konie i wracaj do najbliższego osiedla ludzkiego. W wiosce nic nie znajdziesz oprócz śmierci. My spróbujemy znaleść twoich towarzyszy, powiesz nam tylko, jak wyglądali - mówię, wyprostowany w siodle. Dlatego warto być magiem, by słać spojrzenia aristokratów, niszczyć cudze Formy. Ale on był aristokratą. Wiem to, ludzie takiej samej Formy poznają siebie od razu. Zamożny człowiek, ciekawe, czy często podróżuje. Izaak...dlaczego się z nami zabrał? Mało mu śmierci? Serce mu pęknie. Cóż. Ludzie sami są kowalami własnych losów. Zwracam głowę ku towarzyszom - Nie gotujcie w sobie niepotrzebnie krwii, nie odmienimy losu bliskich Izaaka ani towarzyszy naszego "przyjaciela", teraz nim pogardzając ni z tego, ni z owego. Myślcie chłodem mądrości, a raczej - nie zapalajcie się. Co nagle, to po diable, choć cel dobry wam przświeca, Inferno wybrukowane jest dobrymi chęciami. Pomóżcie odczepić mu konie od wozu.
 
Awatar użytkownika
Hermes
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: pt cze 17, 2005 1:01 pm

pt sie 26, 2005 8:52 am

- "Pers ma rację. Musimy ruszać. Tu nic nie załatwimy. A może chesz jechac z nami, przyjacielu?" - odwracam się do woźnicy.
Co by nie powiedział ruszam w strone konia i wsiadam na niego.
- "Komu w drogę....."
 
Awatar użytkownika
Razzed
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 7:11 pm

pt sie 26, 2005 1:38 pm

Mediv Stamaraster
- ...temu strzała w noge - mówie ironicznie. - Nie ma czasu do stracenia, ruszajmy.
  • 1
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości