Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

śr sie 24, 2005 4:42 pm

Szczur pisze:
P.S. Patrząc na niektóre podane metody to sugeruje zastosować się do parafrazy pewnego cytaciku i zabijać każdego jak leci, żeby znaleźć wampira

Ja tam bym raczej wolal zadawac ludziom na ulicy pytanie czy "teorie" glow'a wydaja sie im prawdopodobne i zabijac tych, ktorzy stwierdza, ze tak. Nie za wampiryzm zreszta... kazdy wie za co. Innym testem mogloby byc jawne robienie z kolesia balona i po upewnieniu sie, ze zupelnie nie lapie kiedy sie z niego nabijaja strzelac bez ostrzezenia. Prawdopodobienstwo wylowienia delikwenta zdecydowanie wyzsze niz przy sposobach na wykrycie wapierza, przy ktorych tak upieraja sie niektorzy koledzy.
Pozdrowka
Dox
P.S. Dzieki Garnek za ten krotki wywod z fizyki, ja sie na nauczyciela nie nadaje zdecydowanie, od razu walilbym po lbie jakby mi ktos powyzej szostej klasy podstawowki z takimi bredniami wyjechal.
 
Awatar użytkownika
Kozmoor
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 346
Rejestracja: wt mar 09, 2004 1:33 am

czw sie 25, 2005 12:23 am

the glow pisze:
BTW, dosc zlosliwa i okrutna metoda pozbycia sie wampira: zdominowac go, zwiazac, zmusic by polozyl sie w sniegu i spalil punkty na ogrzanie organizmu, potem pozwolic mu sie wyziebic i przymarznac do podloza. A potem juz tylko czekac na swit. (Dla maga jest to do zrobienia)

czytajac to mam wrazenie, ze straszne cie w dziecinstwie rzeczy spotkaly.
A na powaznie, rozpisz mi to tutaj prosze na konkretne roty i efeekty
(tak zreszta dox postulowal zakladajc ten temat)
A potem udowodnij prosze, dlavzego mag dysponujacy takim poziomem sfer i arete nie ukatrupil rzeczonego wampira wczesniej, szybciej i skuteczniej, dodatkowo z wieksza korzyscia dla siebie.

szczegolnie rozbawiles mnie tym wiazaniem. skoro zakladamy potznego przebudzonego, ktoy ot tak wjezdza w umysl wampira i robi z niego marionetke to po co ma ga wiazac?

P.S.
Mag zmuszajac wampira do takiego wydatku vitae, w krotkim czasie uzysklaby wampira w Szale,ktory zostal przejety przez Bestie,zywy koszmar do zabijania laknacy za wszelka cene krwii.
Taki spokrwniony, dysponujacy dodatkowo dyscyplinami takimi jak Potence i Fortitude jest bez mala tak straszny jak werewolf w swym Szale.
Powstrzymanie Szalu takiego wampira za pomoca Umyslu wymagaloby wielu, wielu sukcesow uzyskanych natychmiast, jednorazowym aktem magyi, wiec rytual odpada.
W rezultacie masz najrawdopodobniej glupiego maga wlasnego pomyslu, ktorego po prostu zabila jego (lub tego pomyslu, a wiec czyja?) glupota.
Przemysl to jeszcze raz. Doglebnie.
 
Awatar użytkownika
Johny
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 102
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 7:46 pm

Wszyscy wykrywaja wampiry, niektorzy wilkolaki

czw sie 25, 2005 2:53 pm

Teoretycznie do wykrywania wampirow i wilkolakow znakomicie nadaja sie odpowiednio wytresowane zwierzeta.
Wampiry nie poca sie, inaczej pachna niz ludzie, nie oddychaja, wiekszosc z nich wzbudza w zwierzakach strach lub agresje. W poblizu wilkolakow czworonogi tez instynktownie wyczuwaja, ze cos jest nie tak. Moglyby wiec stac sie swietnymi wykrywaczami istot mroku.

Szkopul w tym, ze wczesniej trzeba takiego np. psa odpowiednio wyszkolic...
Nie kazdy trzyma w piwnicy wilkolaka (lepiej kilka) by moc pokazac swemu burkowi jak to pachnie i jakie wywoluje wrazenia.
W przypadku wampirow mozna psiaka nauczyc wyszukiwac swiezych zwlok, ktore nie ulegly jeszcze rozkladowi. Na komende "szukaj" nasz futrzak moze wskazac takie, ktore sie ruszaja ;).
Ogolnie rzecz biorac grajac smiertelnikami caly problem w tresurze zwierzaka polegalby na tym, ze trzebaby go nauczyc roznicowac zwyklych ludzi od tych troche innych, czesto nie posiadajac tych innych w magazynie by moc je zademonstrowac. Moze ktos ma jakis pomysl czym zastapic psu wilkolaka? To czy w postaci Homid garou zachowuje choc troche wilczego zapachu jest dla mnie problematyczne (gdyby tak bylo, moznaby nauczyc psa szukac wilki).
Oczywiscie nadnaturalom jest latwiej zwazywszy na to, ze moga rozmawiac ze zwierzetami i maja czestsze kontakty z innymi nadnaturalami.

Pozdrawiam
Borsuk
 
Awatar użytkownika
Kot
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2551
Rejestracja: wt lut 03, 2004 11:20 am

czw sie 25, 2005 3:18 pm

Inkayon: Jak juz Szczur wpsomnia, ow Ksiaze byl stary i juz sie "konczyl" - byl do tylu o jakies 200 lat. Nie potrafil sie przystosowac. A Auspexa nie mial. Za duzo "zainwestowal" w "Umyslowa Trojke" i Dominacje.

Sposob z "mgielka" jesst swietny, ale sprobuj w ten spsob wykryc sprytnego Ravnosa. Poza tym, o ile sie nie myle wampir moze sprawic, ze jego cialo staje sie cieple i zachowuje sie jak zywe, a nawet oddychac. Vide podrecznik, gdzie zapisano, ze dla wampira z Czlowieczenstwem 7+ to darmowe, a pozostali musza spalic tyle krwi, ile brakuje im Czlowieczenstwa do "ludzkiej" 7.
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

czw sie 25, 2005 5:08 pm

Garou w homid pachna inaczej niz ludzie, nie pamietam tylko jak subtelna jest to roznica. Na pewno inny Garou ja wyczuje, ale wech to maja oni lepszy niz psy.
Instynktowne wyczuwanie drapieznika (fachowo, pietno drapiezcy) w osobie Garou przez zwierzaki latwo moze zostac zniwelowane darem "Zapach Czlowieka", ktory dostepny jest niemalze dla kazdego szczeniaka.
Pamietajmy tez o istnieniu atawizmow, ktore niekoniecznie objawiaja sie przez nadmierne owlosienie czy nadmiar sutkow, ale rowniez przez zapach wlasnie.
Jak juz o takich cechach Garou rozmawiamy to wspomne o zwierzecym magnetyzmie, przyciagajacym plec przeciwna do osobnikow niekoniecznie atrakcyjnych fizycznie (w homidzie rzecz jasna :)). Jako podstawowy sposob wykrycia wilkolaka bym nie polecal, ale przy dluzszej obserwacji, jako jedna z przeslanek, ujdzie w tloku.
Przypomnialo mi sie cos jeszcze, taka bzdurka z podrecznika. Mianowicie Zmiennoksztaltni zobowiazani sa do zachowania tzw. Zaslony, ktorej "podniesienie" karane jest podobnie do zlamania Maskarady. Zaslone najprosciej podniesc przechodzac w Crinos w miejscu publicznym. Natomiast wejscie do Umbry w centrum supermarketu, podrecznikowo, jest w porzadku (z tego co pamietam). Spore niedociagniecie biorac pod uwage, iz Crino wywoluje przynajmniej delirium sprawiajace, ze umysl czlowieka na wszelkie sposoby stara sie wypchnac obraz Garou w sfere rzeczy naturalnych, zrozumialych. Ewentualnie delikwent traci przytomnosc, a po przebudzeniu kompletnie nie ma pojecia cos sie stalo, zemdlal czy jak? Przekroczenie Bariery nie wywoluje zadnych tego typu efektow. No to jak to jest? Ludzie sa w stanie uwierzyc w znikajacych ludzi, a w Wilkolaka nie? Tak sie tylko zastanawiam, bo przeciez sciezki statycznej magii wijace sie przez Gobelin sa niezbadane. Tym niemniej uwazam to za niedociagniecie i karalbym smiercia kazdego kto dopuscilby sie numeru z Umbra tak samo jak za shiftowanie.
Pozdrowka
Dox
P.S. Swoja droga, to taki lowca musialby sie niezle zalamac gdyby po wysledzeniu wilkolaka i doprowadzeniu do sytuacji, w ktorej moglby probowac go zlikwidowac, Garusek przeszedlby w Crino, a lowca w sliniaca sie galaretke. Albo cel zniknalby na jego oczach :)
 
Awatar użytkownika
Inkayon
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 294
Rejestracja: sob lut 14, 2004 12:51 pm

czw sie 25, 2005 7:38 pm

Heyah.

Mackotek;) Miał dużo w trójcy i dał się zastrzelić z shotguna? Stał i się patrzył, jak koleś wyciąga obrzyna, odbezpiecza, podnosi i naciska spust?! Ok, ja nie znam dokładnie sytuacji;) Ale mi to dziwnie brzmi:) No i Książe sam, na ulicy? I właśnie na niego trafia Łowca?:) Dziiiwne;) No, ale...przypadki losowe;)
I nawet Odporność nie zadziałała???:)

Borsuk, a to jest zajebisty pomysł i muszę przyznać, że wstyd mi, że nie wpadłem na to sam:) Mimo trudności technicznych.

Pozdrawiam

Inkayon
 
Awatar użytkownika
Johny
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 102
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 7:46 pm

pt sie 26, 2005 8:58 am

Dox pisze:
Garou w homid pachna inaczej niz ludzie, nie pamietam tylko jak subtelna jest to roznica. Na pewno inny Garou ja wyczuje, ale wech to maja oni lepszy niz psy.

Pamietajmy tez o istnieniu atawizmow, ktore niekoniecznie objawiaja sie przez nadmierne owlosienie czy nadmiar sutkow, ale rowniez przez zapach wlasnie.


Jesli sa roznice, to pies powinien je wyczuc, psi nos jest naprawde bardzo czuly.
Mialem pewne watpliwosci z powodu daru Wyczucie prawdziwej postaci, ktory miedzy innymi pozwalal wykrywac wilkolaki. No ale garou w ludzkiej formie nie posiada swego wilczego wechu, wiec wtedy moze sie wspomoc darem.

Dox pisze:
Instynktowne wyczuwanie drapieznika (fachowo, pietno drapiezcy) w osobie Garou przez zwierzaki latwo moze zostac zniwelowane darem "Zapach Czlowieka", ktory dostepny jest niemalze dla kazdego szczeniaka.


Ten dar sluzyl wlasnie do odstraszania zwierzat. Przynajmniej w drugiej edycji. Zreszta i tak chyba nikt z moich graczy nigdy go nie bral, bo jakim zagrozeniem jest zwierze dla prawie 3 metrowej bestii? Jesliby zalozyc, ze moglby on ukryc Garou przed zwierzakami i wyposazyc Fomory Pentexu oraz Ghule chroniace strategicznych dla Wampirow miejsc w psy wykrywajace wilkolaki, to moze w koncu ta moc stalaby sie bardziej przydatna.

Dox pisze:
Jak juz o takich cechach Garou rozmawiamy to wspomne o zwierzecym magnetyzmie, przyciagajacym plec przeciwna do osobnikow niekoniecznie atrakcyjnych fizycznie (w homidzie rzecz jasna :)). Jako podstawowy sposob wykrycia wilkolaka bym nie polecal, ale przy dluzszej obserwacji, jako jedna z przeslanek, ujdzie w tloku.


W ten sposob mozna by natrafic na kazda istote nadnaturalna. Moglby to byc mag, ktory wykorzystuje sfere umyslu by sie zabawic, albo wampir, nawet Nosferatu, ktory lubi miec ladne Ghule :).
Jesli mowimy o przeslankach uchodzacych w tloku, to wspolna cecha wszystkich nadnaturali jest to, ze maja wieksze badz mniejsze klopoty z dopasowaniem sie do ludzkiego spoleczenstwa. W ten sposob wszystko co sie troche bardziej wyroznia, badz jest niezgodnoscia moze byc tropem ;). I zeby bylo zabawniej kazda taka przeslanke patrzac na nia osobno mozna zracjonalizowac :).
Ten gosciu, mimo ciezkich warunkow mieszkaniowych, od lat nie chodzil do lekarza -konskie zdrowie , a moze wilkolak? Tamten jezdzi drogim samochodem, a ciezko sie dowiedziec gdzie pracuje -nalezy do jakiejs organizacji przestepczej a moze jest wampirem (jedno nie wyklucza drugiego)? Ta kobieta jest najpiekniejsza laska jaka w zyciu widzialem ale jej rodzice wygladaja na zdjeciach, jak ostatnie nieszczescie -adoptowana? Operacja plastyczna? Mag, ktory sie ulepszyl? Drzwi do tego domu otworzyly sie same -wiatr? Jakis mechanizm z fotokomorka? Duchy? Horror :). Nie dziwota, ze standardowy lowca ma paranoje :).

Dox pisze:
No to jak to jest? Ludzie sa w stanie uwierzyc w znikajacych ludzi, a w Wilkolaka nie? Tak sie tylko zastanawiam, bo przeciez sciezki statycznej magii wijace sie przez Gobelin sa niezbadane. Tym niemniej uwazam to za niedociagniecie i karalbym smiercia kazdego kto dopuscilby sie numeru z Umbra tak samo jak za shiftowanie.


Tu chodzi o to, ze widok Wilkolaka w postaci Crinos jest przypominajacym ludziom lata impergium, traumatycznym przezyciem, ktore woleliby oni zapomniec. A widok znikajacego goscia? No coz mieszkancy swiata mroku narazeni sa na ogladanie dziwniejszych rzeczy :).

Dox pisze:
P.S. Swoja droga, to taki lowca musialby sie niezle zalamac gdyby po wysledzeniu wilkolaka i doprowadzeniu do sytuacji, w ktorej moglby probowac go zlikwidowac, Garusek przeszedlby w Crino, a lowca w sliniaca sie galaretke. Albo cel zniknalby na jego oczach :)


Wlasnie przez delirium i gabaryty wilkow o wiele latwiej jest mi sobie wyobrazic lowcow wampirow niz lowcow wilkolakow. Smiertelnikow, ktorzy by polowali na magow, majac wokol tyle innych straszniejszych (i latwiejszych do wykrycia) potworow wogole sobie nie wyobrazam. No chyba, ze jakis totalnych fanatykow.

Pozdrawiam
Borsuk
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

pt sie 26, 2005 9:31 am

Borsuk pisze:
Wlasnie przez delirium i gabaryty wilkow o wiele latwiej jest mi sobie wyobrazic lowcow wampirow niz lowcow wilkolakow.


Dla przygotowanego (broń palna ze srebrnymi kulami) łowcy z sensownym willpowerem nie jest to jakieś straszne - zwłaszcza, że jakoś nie wyobrażam sobie większości łowców jako debili stawających do pojedynku 1:1 z 3-metrowym futrzakiem a strzelających raczej z zasadzki :)
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

pt sie 26, 2005 4:02 pm

Borsuk pisze:
Ten dar sluzyl wlasnie do odstraszania zwierzat.

Hiehie, ale gafa. Szczerze powiedziawszy to kiedy juz pisalem to zdanie nie bylem pewien. Tak czy inaczej sa dary dzialajace w druga manke typu Won Plynacej Wody.
A uzytecznosc tego daru nie jest wcale taka problematyczna, zwlaszcza kiedy masz potrzebe ukrycia sie wsrod ludzi. Albo jesli chcesz uchronic/ostrzec zwierzeta o zblizajacym sie niebezpieczenstwie, typu mysliwi w lesie, w koncu jestes obronca Gai i jest to Twoj swiety obowiazek. Ja wiem, ze nie po to gra sie w Wilka zeby ratowac umierajace gatunki :), ale takie jest zalozenie systemu.

Szczur pisze:
Dla przygotowanego (broń palna ze srebrnymi kulami) łowcy z sensownym willpowerem nie jest to jakieś straszne - zwłaszcza, że jakoś nie wyobrażam sobie większości łowców jako debili stawających do pojedynku 1:1 z 3-metrowym futrzakiem a strzelających raczej z zasadzki

Sredni willpower czlowieka to 2-3 o ile pamietam, zatem zbyt wielu lowcow z iloscia wystarczajaca do wytrzymania oddzialywania delirium nie znajdziesz. W kwestii debilizmu potencjalnych lowcow Wilkolakow polemizowalbym mocno. Nie mozna byc zbyt inteligentnym jesli w ogole na pomysl zostania takowym sie wpada :) W kwestii ataku z zasadzki... musialby chyba szalec ze snajperka zeby nie zostac wyczutym, a kulki odlewac sobie samemu. Na dodatek Garou prowadza tak usystemowany tryb zycia, ze juz ustalenie miejsca zasadzki jest sporym problemem.
Zreszta, w podreczniku chyba stoi, ze to przypadki sporadyczne i raczej nie odnoszace sukcesow. Zdecydowanie sie zgadzam, to raczej niewdzieczna fucha.

Borsuk pisze:
Tu chodzi o to, ze widok Wilkolaka w postaci Crinos jest przypominajacym ludziom lata impergium, traumatycznym przezyciem, ktore woleliby oni zapomniec. A widok znikajacego goscia? No coz mieszkancy swiata mroku narazeni sa na ogladanie dziwniejszych rzeczy .

Alez ja to wszystko wiem, tyle, ze wcale mnie to nie przekonuje. Jest taka Tradycja (poza Rada) zwana Taftani. Kolesie Ci w pewnym wieku (choc zadko dozywaja :)) odstawiaja ostateczny akt poswiecenia dynamice wchodzac na przyklad na targ w Bombaju i wykonujac najbardziej wulgarny efekt jaki sa sobie w stanie wyobrazic na oczach tylu Spiacych ilu sie tylko da. Rzecz jasna nie ma mozliwosci zeby ten numer przezyli, ale za to nie ma tez opcji zeby, ktoremukolwiek z gapiow udalo sie kiedys przetlumaczyc, ze magya nie istnieje.
To tylko przyklad, nie postuluje wprowadzenia paradoxu do Wilka (zwlaszcza, ze uwazam go za w ogole zbedny). Tym niemniej wulgarne jest zarowno zademonstrowanie sie w Crino co znikniecie, zatem obydwa czyny powinny byc traktowane jako podniesienie Zaslony, a nie sa :)
Pozdrowka
Dox
Jedynym lowca, ktory swietnie sobie radzil byl niejaki Samuel Height :razz: . Z tym, ze mial przewage, bo urodzil sie kinfolkiem i delirium nie bylo problemem. No ale etat the ultra, pagan, satan, munchkin ma w WoD zarezerwowany po wsze czasy, wiec drugiego takiego byc nie moze :)
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

pt sie 26, 2005 5:10 pm

Dox pisze:
Sredni willpower czlowieka to 2-3 o ile pamietam, zatem zbyt wielu lowcow z iloscia wystarczajaca do wytrzymania oddzialywania delirium nie znajdziesz.


Masz nawet w WoDzie tabelkę procentową określającą ile % ludzi mieści się w kategoriach w efektywny sposób odpornych na delirkę. A łowca (nawet wampirów) nie będzie się wywodził z osób z niskim willpem - takim nie starczy samozaparcia do podjęcia się takiej ciężkiej i niebezpiecznej fuchy (drobna złośliwość - zawsze pozostaje nasłanie łowcy z podręcznika o łowcach i wilkołaka możemy zbierać ;) ).

Dox pisze:
Nie mozna byc zbyt inteligentnym jesli w ogole na pomysl zostania takowym sie wpada :)


Czemu? Wilkołaki chociażby zabiły twoją rodzinę albo w jakikolwiek inny sposób weszły w drogę i zemszczenie się nie zależy od inteligencji.
Brak instynktu samozachowawczego - może. Ale intelekt ma tu niewiele do rzeczy.

Dox pisze:
W kwestii ataku z zasadzki... musialby chyba szalec ze snajperka zeby nie zostac wyczutym, a kulki odlewac sobie samemu. Na dodatek Garou prowadza tak usystemowany tryb zycia, ze juz ustalenie miejsca zasadzki jest sporym problemem.


Jeśli ukrywają się wśród ludzi to są tak samo łatwi do wyśledzenia (albo nawet łatwiejsi) jak każdy inny cel dla zabójcy. Chyba, że mają paranoję i komplet darów do ukrywania się nieustannie włączonych.
Wyczucie? W tłumie? Przez szerokość ulicy? Chyba niezbyt. Nie każdy poluje na wilkołaki w lesie - żeby to robić to trzeba być rzeczywiście debilem.
Oczywiście, że to niewdzięczna i niebezpieczna fucha. Ale raczej nie po to zostają łowcami, żeby wieść lekkie życie.

Dox pisze:
Jedynym lowca, ktory swietnie sobie radzil byl niejaki Samuel Height :razz: . Z tym, ze mial przewage, bo urodzil sie kinfolkiem i delirium nie bylo problemem.


I znalazł komplet naśladowców nawet ;)
 
Rovigo
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pn lip 18, 2005 3:48 pm

pt sie 26, 2005 6:30 pm

Dla wampira na lupiny:
za pomocą animalizmu na 1 wyszczekujemy na ulicy komendę "padnij". Śmiertelni zaczną oglądać się za jakimś psem. Reakcja wilkołaka będzie natomiast cokolwiek nerwowa...
 
Rovigo
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pn lip 18, 2005 3:48 pm

pt sie 26, 2005 6:39 pm

Dla wampira na praktycznie wszystko:
używając niewidoczności na 4 przechodzimy pod nosem potencjalnemu nadanaturalowi-śmiertelni za cholerę tego nie przejrzą. Sfery, czy roty być może to umożliwią. Niestety to bardzo zawodny sposób-wiele istot spod znaku WoD nie dysponuje odpowiednimi mocami, a te, któer dysponują mogą nie dać po sobie znać, że wiedzą, iż coś jest nie tak(pomijam możliwość stwierdzenia tego nadwrażliwością-wszak posiadając tą dyscyplinę można stwierdzić obecność niemal wszystkiego bez żadnych ceremonii.
 
Weaver
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 39
Rejestracja: czw lip 22, 2004 4:11 pm

pt sie 26, 2005 7:25 pm

Wystarczy cecha Tajemniczość w wypadku maga, by skutecznie się ukryć. Ze sferami na bardzo niskim poziomie można zapewnić sobie anonimowość prawie 100%. No ale tak naprawdę jeśli chodzi o ukrywanie się, to przeważa spryt i zdrowy rozsądek, którego nie brak żadnej z grup wymienionych powyżej. Naprawdę mało potrzeba, by być anonimowym. I równie mało potrzeba, by znaleść głupca :)
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

sob sie 27, 2005 11:00 am

Rovigo - nie pisz dwóch postów pod rząd, od tego jest funkcja edytuj.

Co do metody na wilkołaki - z tego co pamiętam działa na zwierzęta, wilkołak nawet w wilczej postaci zwierzęciem nie jest.
Co do metody drugiej - bardzo dobra. Pokazujesz każdemu kto może patrzeć 'hej, jestem wampirem, odstrzel mnie' i w ten sposób dokonujesz selekcji naturalnej. Idioci z obfem na 4 giną w ciągu kilku dni jej stosowania :P
 
Rovigo
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pn lip 18, 2005 3:48 pm

sob sie 27, 2005 12:08 pm

Wilkołak zwierzęciem nie jest, jednak zdaje się, że potrafi się ze zwierzętami dogadać. Animalizm na 1 to tylko umiejętnośc rozmawiania z fauną wszelaką. Zakładam, iż lupin odruchowo zareaguje na ostrzeżenie, które zrozumiał. Tak jakby wykrywać osoby znające angielski krzycząc "watch out".
Druga metoda ma charakter ostatecznej próby. Nie jest bynajmniej subtelna. Spokrewniony, który używa czegoś takiego ma niemal całkowitą pewność z kim ma do czynienia. Nie jest to wbrewe pozorom zbyt niebezpieczne. bo jeśli ktoś zareaguje, to i tak zaskoczony da się pokonać wampirowi. Niemniej jednak, druga metoda pozostaje szalenie zawodna. Nie będę jej bronił specjalnie zaciekle.
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

sob sie 27, 2005 12:44 pm

Współczuje takim wilkołakom, muszą być strasznie nerwowe jak tylko pies przebiegnie obok uciekając przez większym psem ;) Jak dla mnie taka reakcja wcale nie będzie odruchowa - po pierwsze 'padnij' nie jest żadnym ostrzeżeniem dla zwierzęcia, po drugie wilki reagują (w uproszczeniu) na trzy sposoby - ucieczką, poddaniem się lub atakiem. A do żadnego słowną komendą ich raczej nie skłonisz.

Co do drugiej metody - jeśli masz niemal pewność, że ktoś jest nadnaturalem to atakujesz go pierwszy albo uciekasz. Taka sztuczka da mu tylko tyle, że stracisz wszelką potencjalną przewagę zaskoczenia zamiast ją zyskać. I to Ty oberwiesz, bo będziesz zgadywał czy cię zauważył podczas gdy niedoszła ofiara zmieni formę/odpali dyscypliny/rotę. Żadnego zastosowania oprócz 'wabia' w takiej formie dla niej nie widze.
No chyba że wiesz, że przeciwnik nie ma możliwości Cię wykryć (co jest wątpliwe), tylko że wtedy obf służy do czegoś zupełnie innego ;)
 
Rovigo
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: pn lip 18, 2005 3:48 pm

sob sie 27, 2005 12:57 pm

Hmm...zdaje mi się, że nie zrozumieliśmy się w przypadku pierwszego sposobu. Zakładam, że wilkołak w ludzkiej formie wciąż potrafi się z wilkami dogadać. Animalizm na 1 nikogo do niczego nie zmusza-to tylko umiejętnośc rozmawiania ze zwierzętami. Wampir wyszczekuje za pomocą tej dyscypliny komendę "padnij", czy jakiekolwiek inne ostrzeżenie. Wydaje mi się, że reakcja-nawet opanowanego delikwenta-na wykrzyczane "uważaj", "padnij" lub coś w tym stylu będzie się znacząco różnić od reakcji przechodnia na usłyszane szczekanie psa.
 
Awatar użytkownika
Inkayon
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 294
Rejestracja: sob lut 14, 2004 12:51 pm

sob sie 27, 2005 7:04 pm

Rovigo, una kropka di Animalismo działa tylko, jeśli się zwierzakowi patrzy w oczęta. A to sprowadza ową moc do chodzenia po ludziach i pytania, warcząc:
- Rozumiesz mnie?

Hrr, hr.

Finito, kaputo i inne *to.

:)

Inkayon
 
Awatar użytkownika
Johny
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 102
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 7:46 pm

ndz sie 28, 2005 11:29 am

Rovigo -metoda z niewidzialnoscia ma jeszcze te wade ze niektorzy smiertelnicy tez widza wapierze ukryte Obfuscate. Ta zaleta nazywala sie chyba Czyste spojrzenie czy jakos tak.

Skoro jestesmy przy okultystycznych metodach, to magowie i wilkolaki moga po prostu wynajac (za gnoze/kwintesencje) badz zaprzyjaznic sie z odpowiednim duchem, ktory by dla nich wykrywal inne nadnaturale.

Przykladowe duchy:
Zywiolak szkla -przez szybe wszystko widac.
Wrobel -Wrobelki cwierkaja, ze sasiadka z pod piatki jest wampirem.
Duch ryby -niektore widza to co ukrywa sie w glebi :).

Do szczura: Tak jak pisal Dox ludzi o odpowiednio duzej sile woli by wytrzymac Delirium i zapamietac co sie wtedy dzialo jest bardzo malo. Dodatkowo taki kandydat musi posiadac takze inne predyspozycje takie jak sprawnosc fizyczna, umiejetnosc obslugi broni, odpowiednio duze srodki finansowe. No i przede wszystkim naprawde bardzo wazny powod by porzucac cale swoje dotychczasowe zycie dla polowania. Smierc ukochanych osob z rak garou moze nim byc, ale nie musi. Jesli w naszym swiecie komus rekin zabije kogos bliskiego nie znaczy to, ze poszkodowany od razu zacznie na nie polowac. Moze po prostu nauczyc sie zyc ze strata.

Przypuscmy jednak, ze na skutek zbiegu okolicznosci nasz bohater o stalowej woli zostal lowca. Trzeba sobie teraz przypomniec o niesamowitym instynkcie stadnym wilkolakow -jesli zadzierasz z jednym, zadzierasz ze wszystkimi. Nawet gdyby mu sie udalo zabic jakiegos Garou, to kumple z watachy denata z pewnoscia zatroszczyliby sie o to by lowiecka kariera owego smiertelnika byla krotka. Nie ukrywaliby sie tylko szukali go by pomscic towarzysza a z takim darem jak wyczucie zdobyczy i pomoca duchow nie byloby to trudne.

Nic dziwnego, ze lowca wilkolakow to zjawisko bardzo rzadkie, a najwieksze prawdopodobienstwo jest, ze bedzie nim jakis krewniak (odporni na delirium, posiadaja wiedze o Garou), co jest dosc waznym powodem, dla ktorego trzeba o tych ostatnich dbac lub uwazac na nich :).

Pozdrawiam
Borsuk
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

pn sie 29, 2005 8:55 am

Widzisz Brosuk, to wszystko prawda, tylko, ze jak ktos sie uprze, ze Garou maja ginac to na kazdym frzewie w lesie czy parku bedzie siedzial lowca z bronia snajperska nabita srebrnymi kulami i przystosowana do prowadzenia ognia automatycznego :) Kolezka, ktory w dawnych czasach prowadzil nam Wilka przedstawil nam na przyklad watahe Milczacych Wedrowcow, w ktorej wszyscy czlonkowie mieli powyzej 4 ranku, i kazdy taszczyl miniguna z zakletym duchem wojny. Z razji bycia talizmanem nigdy sie to nei psulo, nie przegrzewalo, nie konczyla sie amunicja i oczywiscie zadawalo prawdziwe obrazenia wszystkim nadnaturalom, bo to przeciez bron magiczna. Nie wiem skad on to wytrzasnal, ale obrazuje to fakt, ze kazda ronowage, ustalona pozycje, mozna wywalic do smieci kiedy na przeciwko Ciebie staje szesciu takich pacjentow zdolnych prowadzic ciagly ogien przez kilka dni i nocy bez ustanku :)
Pozdrowka
Dox
P.S. A jakby jakis lowca ubil jednego z tej watahy? Mogliby pol kontynentu zrownac z ziemia w zemscie na malpach :)
 
Awatar użytkownika
Johny
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 102
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 7:46 pm

pn sie 29, 2005 11:38 am

:hahaha:

Lowcy wilkolakow to zadkosc. Ale istnieja.
Wieksze szanse takiemu delikwentowi daje przylaczenie sie do jakiejs grupy. Jesli jakis garou padnie z rak czlonka inkwizycji to jego kumple beda mieli niezla zagwozdke. Pomszczenie brata z watahy w tych warunkach to narazenie zaslony.

Pojedynczy lowca tez ma szanse. Moze np. bezustannie podrozowac po kraju. Ciagly ruch utrudnia wytropienie, pozatym wiekszosc wilkolakow musi siedziec na swoim terytorium, pilnujac swych swietych miejsc.
Moze tez zaczac pisac bloga ;). I modlic sie, ze czytaja go odpowiednie osoby. Moglby zapowiedziec, ze bedzie robil codziennie jeden wpis. A jak przestanie tzn, ze cos mu sie stalo. Jesliby zjednal sobie wielu czytelnikow, to wilkolakom wrecz oplacaloby sie chronic takiego goscia ;).
Oczywiscie, gdyby to byl scenariusz, to moja druzyna pewnie by wymyslila cos by to obejsc :). I jak najbardziej da sie. Nikt nie jest niepokonany (jakze przydatne sa truizmy :)).

A co do Watahy Milczacych Wedrowcow, to powinno sie ich oskarzyc o sluzenie zmijowi :)! Nikt mi nie powie, ze ktos o takiej sile ognia nie sluzy entropii :). Synowie Fenrisa, ktorym owa wataha psuje reputacje najwiekszych pakerow i Wladcy Cieni, ktorzy chcieliby polozyc lapy na tej broni chociazby dla zasady, na pewno poparliby to oskarzenie. Przypomnijmy filozofie tych ostatnich -"Jesli przywodca zginal zabity we snie, to znaczy ze nie byl dosc dobrym przywodca bo temu nie zapobiegl" ;). I wszystko jasne 8)

Mowiac o rownowadze -w Swiecie Mroku cos latwo popasc w skrajnosci. Niepokonane wilkolaki, wszechobecna Technokracja, wszechmocni Magowie, Niezrownane w swych intrygach Wampiry. W praktyce to wszystko tylko hasla reklamowe danej frakcji :).
Wilkolaki sa twarde, ale wymiekaja przy niektorych abominacjach zmija. No i oczywiscie srebro.
Wampiry -wedlug podrecznika lowcy SIA udanie nimi manipulowala.
Magowie -jak gralem i prowadzilem, to mistycy po prostu rzadzili. Do czasu az jakis NPC nie wyciagnal rewolweru. Zwlaszcza gdy nie bylo dostepu do leczacej magii zycia.
Technokracja -nie wiem czy psuc opinie tej organizacji :). No dobra, powiedzmy tylko, ze nawet jesli ktorys z agentow spotka maga tradycji, to jego standardowym rozkazem jest OBSERWACJA napotkanego obiektu. O ile jakis mag nie jest za bardzo wulgarny, to moze sobie calkiem niezle z technokratymi zyc, gdyz ci ostatni interweniuja tylko w specyficznych warunkach. Nie maja srodkow by wybic wszystkich "INNYCH", czy wysylac Hit Markow na kazdego, ktory sobie wyczarowal lody na patyku.

Pozdrawiam
Borsuk
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

pn sie 29, 2005 12:57 pm

Borsuk pisze:
Pojedynczy lowca tez ma szanse. Moze np. bezustannie podrozowac po kraju. Ciagly ruch utrudnia wytropienie, pozatym wiekszosc wilkolakow musi siedziec na swoim terytorium, pilnujac swych swietych miejsc. Moze tez zaczac pisac bloga . I modlic sie, ze czytaja go odpowiednie osoby. Moglby zapowiedziec, ze bedzie robil codziennie jeden wpis. A jak przestanie tzn, ze cos mu sie stalo. Jesliby zjednal sobie wielu czytelnikow, to wilkolakom wrecz oplacaloby sie chronic takiego goscia

Mowimy o Garou. Przywolujesz ducha psa, a ten juz tropi do upadlego. Garou w pewnym momencie po prostu wstaje, wchodzi do umbry i wychodzi tuz przed gosciem kiedy ten ja spokojnie sniadanie..., ostatnie w zyciu :)
A jak pisze bloga... to trzeba pogadac z Losowymi Przerwaniami :)

Borsuk pisze:
Technokracja -nie wiem czy psuc opinie tej organizacji . No dobra, powiedzmy tylko, ze nawet jesli ktorys z agentow spotka maga tradycji, to jego standardowym rozkazem jest OBSERWACJA napotkanego obiektu. O ile jakis mag nie jest za bardzo wulgarny, to moze sobie calkiem niezle z technokratymi zyc, gdyz ci ostatni interweniuja tylko w specyficznych warunkach. Nie maja srodkow by wybic wszystkich "INNYCH", czy wysylac Hit Markow na kazdego, ktory sobie wyczarowal lody na patyku.

To tylko po czesci prawda. Technokracja zawsze najpierw stara sie przeciagnac Maga do siebie. Poza tym istnieje cos takiego jak Most Wanted Reality Deviant List. Tak dlugo jak klepiesz na niej doly pozostajesz niemalze dla Unii nieznany, bo chyba tylko HIT Marki pamietaja pelna liste. Podskocz wyzej, a zalapiesz sie na nawias oznaczony jako "do likwidacji". A wypasc poza niego jest juz trudno. Co do zasobow i wszechobecnosci Unii to nawet patrzac podrecznikowo jest to tylko i wylacznie wybor danej trupy. Mozna uznac, ze trzyma swiat w zelaznym uscisku, a mozna uznac, ze jedyna jej przewaga nad tradycjami jest stapien zorganizowania. Oczywiscie ja jestem zwolennikiem zlotego srodka i uznaje, ze zasobow starcza na sciganie tylko wierchuszki z listy, a reszta musi sie ostro wystawic zeby dostac czapke.
Pozdrowka
Dox
Borsuk pisze:
Wilkolaki sa twarde, ale wymiekaja przy niektorych abominacjach zmija. No i oczywiscie srebro.

To nie wiesz, ze podstawowa zaleta wybierana przez wszystkich nastoletnich graczy jest Odpornosc na Srebro? :)
 
Awatar użytkownika
Johny
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 102
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 7:46 pm

pn sie 29, 2005 3:11 pm

Dox pisze:

Mowimy o Garou. Przywolujesz ducha psa, a ten juz tropi do upadlego. Garou w pewnym momencie po prostu wstaje, wchodzi do umbry i wychodzi tuz przed gosciem kiedy ten ja spokojnie sniadanie..., ostatnie w zyciu :)


Podroze moga utrudnic nawet takie tropienie (choc fakt, ze lowca raczej nie umrze ze starosci). Zwlaszcza w USA, gdzie niektorzy puszczaja takie hasla jak "mieszkam niedaleko od Nowego Yorku, tylko godzine lotu samolotem";). Jesli Lowca sie postara, to by go znalezc moze byc potrzebny silniejszy duch. A do takich potrzebny jest potezniejszy Teurg, badz przyslugi.

"Majacy pecha nie zyje. Wezwalismy ducha psa, by pomogl wytropic morderce".

Lowca przebywa w Bostonie.

"Wielki duch psa przemowil! Kazal nam uwolnic wszystkie szczekajace czworonogi z miejskiego schroniska dla zwierzat. Na Gaje, tak sie stanie!"

Lowca przebywa gdzies na terenie Kaliforni.

"Schronisko lezy w gruzach. Nikt z malp nie przezyl. Duch psa kazal nam znalezc dom, dla kazdego z uwolnionych wilczych kuzynow......

Lowca zalatwil jednego Garou gdzies na granicy z Meksykiem.

"W koncu odnalezlismy wszystkie psy, ktore rozbiegly sie po miescie, po zniszczeniu schroniska. Jak teraz znalezc im wlascicieli?"

"Zabijajacy setki Wrogow Spojrzal niepewnie na domek jednorodzinny. Podrapal sie po swej nieogolonej brodzie zastanawiajac sie. W koncu poprawil swego Klaiva by nie byl tak widoczny pod plaszczem i ruszyl do drzwi. Zapukal, otworzyla lekko przygarbiona staruszka. Usmiechnal sie, starajac sie wygladac jak najbardziej przyjaznie. Sadzac, po przerazeniu w oczach babci, nie wychodzilo mu. -Eeeee czy chcialaby pani moze przygarnac malego kundelka?" :lol:

Sorry ponioslo mnie :).

Dox pisze:
To nie wiesz, ze podstawowa zaleta wybierana przez wszystkich nastoletnich graczy jest Odpornosc na Srebro? :)


Kiedys u mnie cala wataha hurtem chciala sobie wziac te zalete. Byli juz po 20 (chyba, bo to dawno bylo). Nie wiedzieli, ze to pierwsza rzecz jaka banuja prowadzacy Wilkolaka :).

Pozdrawiam
Borsuk

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości