Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Ender
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 53
Rejestracja: pt gru 12, 2003 5:26 pm

śr cze 02, 2004 9:20 pm

Ja myślę, że całkiem ładnie odgrywam swoją chaotyczną i na wskroś złą postać. A kapłanka... cóż, była tylko BN - przewijają się ich setki, to co za różnica - 1 mniej, czy więcej :D

Ja myślę, że życie w tamtych realiach w części składa się z takich "smaczków" - jak średniowiecze. I każda kobieta w tamtych czasach liczyła się z taką możliwością zakończenia życia...
"Nie znasz dnia, ani godziny"
 
Awatar użytkownika
El Gosso
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: pt maja 28, 2004 8:47 am

czw cze 03, 2004 9:56 am

Thorondon pisze:
Gorzej jest, jak dobry kapłan, czy paladyn chce coś nawet ukraść. Obcinać pedeki od razu.


Po pierwsze Dobro i Zło nie mają nic wspólnego z kradzieżą tylko Praworządność i Chaos. Po drugie jesli ktoś jest praworządny to nieznaczy, że nie może zupełnie nic ukraść, tylko żeby nie kradł za często. Po za tym ja bym nie obcinał PD tylko powoli zmieniał charakter.
 
Awatar użytkownika
Neverwinter
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 864
Rejestracja: pn lut 16, 2004 9:34 am

czw cze 03, 2004 10:06 am

El Gosso pisze:

Po pierwsze Dobro i Zło nie mają nic wspólnego z kradzieżą tylko Praworządność i Chaos. Po drugie jesli ktoś jest praworządny to nieznaczy, że nie może zupełnie nic ukraść, tylko żeby nie kradł za często. Po za tym ja bym nie obcinał PD tylko powoli zmieniał charakter.

Jeśli ktoś jest neutralny to może kraść od czasu do czasu lub często np. by wyżywić rodzinę.Ze zmienianiem charakteru się zgadzam, bo co?
Obcinanie pedeków jest nierealistyczne ( A paladyn też powinien dostać PD jak np coś ukradnie.) bo co , zabijasz goblina, kradniesz coś i zapomniałeś, że go zabiłeś?
 
Awatar użytkownika
Rebound
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9343
Rejestracja: czw cze 05, 2003 2:32 pm

czw cze 03, 2004 10:53 am

Kara za nie odgrywanie postaci nie ma nic wspólnego z realizmem. Teoretycznie paladyn powinien czegoś się nauczyć, jeżeli będzie często kradł - jednak nie leży to w zgodzie jego charakterem, dlatego otrzymuje za kradzież o wiele mniej (jeżeli wogóle) PD niż złodziej.

IMHO to własnie postać praworządna nie powinna wogóle kraść - włąsnie tym objawia się jej praworządność. Co innego z postacią dobrą. Jeżeli ta widzi, że okradzenie jakiegoś pazernego kupca przyniesie zysk, który zaowocuje pewnym polepszeniem tego ziemskiego padoły, to nie bedziesię wachać. Praworządnej postaci kradzież nie powinna wogóle przejść przez myśl - wszak to łamanie prawa i na pewno musi być inny sposób...
 
Awatar użytkownika
Thornis Kyrgee
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 414
Rejestracja: pn maja 10, 2004 8:08 pm

czw cze 03, 2004 1:29 pm

Jejku! Jejku! Prawde mówiąc nie rozumiem, o czym tu tak gorąco debatujecie, czyz to nie jest wiadome.

Dobra postać robi to co przynosi korzyść ogółowi innych dobrych postaci
Zła postać czyni to co uznawane jest jako rzecz amoralna
Neutralna postać dba o siebie ew. o swych bliskich
Chaotyczna postać nie uznaje zewnętrznych zasad, robi to co chce
Praworządna postać uznaje ogólnie przyjęte prawo nadane przez władzę

Ale to pewnie tylko moje zdanie :razz: (ironia)
_________________________________________
Nadaj mi wolę, przydaj mi broń
Oświetl mą drogę, przywróć mi wzrok
Bym mógł z honorem ku śmierci biec
I bym odnalazł przez życie mą drogę
 
Awatar użytkownika
Kejmur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1684
Rejestracja: wt cze 15, 2004 4:35 pm

czw cze 03, 2004 4:23 pm

Rebound pisze:
Kara za nie odgrywanie postaci nie ma nic wspólnego z realizmem. Teoretycznie paladyn powinien czegoś się nauczyć, jeżeli będzie często kradł - jednak nie leży to w zgodzie jego charakterem, dlatego otrzymuje za kradzież o wiele mniej (jeżeli wogóle) PD niż złodziej.

IMHO to własnie postać praworządna nie powinna wogóle kraść - włąsnie tym objawia się jej praworządność. Co innego z postacią dobrą. Jeżeli ta widzi, że okradzenie jakiegoś pazernego kupca przyniesie zysk, który zaowocuje pewnym polepszeniem tego ziemskiego padoły, to nie bedziesię wachać. Praworządnej postaci kradzież nie powinna wogóle przejść przez myśl - wszak to łamanie prawa i na pewno musi być inny sposób...


Nie do końca. Postać PN przestrzega prawa, ale najczęściej się kieruje własnym kodeksem moralnym. Jeśli w nim jest np. możesz czasem ukraść, by przeżyć to ukradnie. Przy charakterze PZ też jest podobnie, tylko jak pragnie władzy to kiedy ją zdobędzie to "po chichu" okrada obywateli. Charakter PD tak nie zrobi, gdyż to jest łamanie prawa ustalonego przez jakiegoś króla/księcia lub kogoś innego.
 
Awatar użytkownika
Maivoineor
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 26
Rejestracja: śr maja 12, 2004 11:55 pm

czw cze 03, 2004 7:29 pm

Miałem kilka ciekawych zabójstw z mojej strony... i nigdy, ale to nigdy gracze nie biorą pod uwagę moich słów: "Jeżeli was zabije, to tylko z waszej głupoty"... A oto przykłady, "niesprawiedliwych" śmierci... :
-Modlitwa pewnego Kapłana ziemi (Klasa stworzona na potrzeby sesji, minusem był fakt, że potrzebuje czasu na modlitwe): No więc, około setka luda, gracze z małą pomocą sięczą i rzeźnią, jeden tylko kapłan, wybił się z obronnego kręgu graczy i rzucił się w środek walki, i... pomodlił się...
Efekt był jasny i logiczny...
-No więc jest skrzynia, niepozorna, w małej ciasnej komnacie. Trzech graczy: Barbar, łotrzyk i paladyn. Kiedy powiedziałem o pewnych świetlistych literach na skrzyni, wzieli je za chasło do jej otwarcia... Kto ich nie ukara za takie myślenie, niech rzuci kamieniem :)
To jedne z wielu
Takie chwile, gdy gracze jawnie robią sobie ze mnie jaja jak: Próba ubicia karczmarza za kilka nędznych butelek wina... no i złoty pierścień...
Skłania mnie do niekonwencjonalnych śmierci...
Apropos pewnego łotrzyka: kiedyś został okradziony dlatego, że nie miał czym zapłacić za trening, najgorsze jest to, że gdy leżał nieprzytomny, wspaniali koledzy (Czytaj gracze), wmówili mu, że ów bard, który go uczył... wraz z karczmarzem o którym już wspominałem (półorkiem)...ehm... dopuścili się czynów niegodnych na nim... Chociaż jako MG o tym nie wspomniałem, to on w to uwierzył... Obudził się nagi, co spotęgowało jego obawę i jako godny elf popełnił niegodne samobujstwo bijąc głową w pobliski mur (Nie śmiał zapytać nawet czy to prawda, a słowo wypowiedziane się rzekło)...
Żenujące...
 
Awatar użytkownika
Neverwinter
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 864
Rejestracja: pn lut 16, 2004 9:34 am

czw cze 03, 2004 10:32 pm

Thornis Kyrgee pisze:
Zła postać czyni to co uznawane jest jako rzecz amoralna


Po raz enty powtarzam! walczmy o prawa praworządnych złych postaci :protest: !
Nie wpomniałeś o charakterze neutralnym pomniejszym ( np neutralny dobry) .Poza tym śą jeszcze stęzenia charakterów, czyli postać może być barzo praworządna( pomniejszy charakter) neutralna, ale na granicy dobra.
Ostatnio zmieniony pt cze 11, 2004 10:19 am przez Neverwinter, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Silimarilion
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 325
Rejestracja: wt kwie 06, 2004 6:15 pm

czw cze 03, 2004 11:35 pm

Wchodzimy w OT - to nie jest temat o nazwie charaktery. Chyba nie chcemy zamknięcia tematu...
 
Awatar użytkownika
PoBe
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 61
Rejestracja: pn mar 15, 2004 9:06 am

pt cze 04, 2004 11:54 am

KOńczę OT :)
-------------------------------------------------------------------------------------
U mnie zginął na sesji tylko jeden gracz (no chyba, że brać pod uwagę Slavera któremu co rusz spada na głowę Tarrasque). Było to dlatego, że poszli na coś w stylu areny i zabił go Ogr. Nawet nieźle mu szło, ale wyrzuciłem krytyka i dokładnie tyle obrażeń by miał -10 pż. Było mi z tego powodu bardzo przykro. Ze złośliwości graczy nie zabijam (Slavera na niby) i chcę, by tak pozostało.
 
Awatar użytkownika
Thornis Kyrgee
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 414
Rejestracja: pn maja 10, 2004 8:08 pm

pt cze 04, 2004 2:01 pm

Jeszcze kawałek OT:
neverwinter--> By wyszedł ci charakter pośredni, wystarczy, że zmieszasz dwa inne. I tak ND postać działa dla własnej korzyści i tych, których lubi, ale tym samym nie czyni rzeczy złych.

Jeżeli chodzi o postać praworządną złą. Czy praworządnośc nie oznacza przestrzegania pewnych reguł i hierarchii ważności? Co jednak, jeżeli w tej hierarchii wyżej stoi ktoś, kto każe ci najechać bezbronna woiskę? Czy nie jest to rzecz amoralna ??
_____________________________________________________________
Nadaj mi wolę, przydaj mi broń
Oświetl mą drogę, przywróć mi wzrok
Bym mógł z honorem ku śmierci biec
I bym odnalazł przez życie mą drogę
 
Awatar użytkownika
Marael
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1489
Rejestracja: sob lis 22, 2003 8:31 pm

pt cze 04, 2004 3:17 pm

Ale koniec już tych „kawałków OT”.
Moderator
 
Awatar użytkownika
El Gosso
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: pt maja 28, 2004 8:47 am

wt cze 08, 2004 7:53 am

PoBe pisze:
Ze złośliwości graczy nie zabijam


Tak Trzymać! :spoko:
Ja przeciwny takim sytucjom kiedy MG zabija bohaterów zrzucając im na głowę meteory, błyskawice, czy cokolwiek innego. To nierealne. Za to uważam gdy jak bohater umiera w wyniku uczciwej walki to niepowinno się go ratować.
 
Awatar użytkownika
Olgierd
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 169
Rejestracja: śr kwie 21, 2004 5:39 pm

wt cze 08, 2004 10:01 am

No MG nie powinien zabijac graczy ze złości. Ale trzeba czasem tak zrobić, np ja miałem ostatnio gościa, który zapomniał, że sobie kupił wóz i konie i popłynał bez tego na Moonoshae. Gdy mu przypomniałem to zaczął ciskac kulami ognia w każdego kogo zobaczył, a że rzucał nieuważnie to jedna z jego kul go poczesała i wyrzuciła za burtę.... a tam pożarł go Aboleth...
 
Awatar użytkownika
wielkisifu
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: wt cze 08, 2004 4:36 pm

Prawda

śr cze 09, 2004 3:57 pm

Jestem graczem... na początku też wydawało mi sie że jestem nie śmiertelny...dopóki doputy nie weszliśmy do jamy sowoniedzwiedzi i nie zaatakowało nas ich 6... w ramach dokładnosci mieliśmy 3-4 poziom. Nasz MG darował mi zycie... dzięki czemu juz rozumiem że zabicie gracza to żaden problem
 
Awatar użytkownika
Shogun
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: pn maja 24, 2004 5:56 pm

śr cze 09, 2004 6:21 pm

I teraz masz problem z jajkami :)

Ja mam taką sprawę. Teoretycznie każda migbłystalna broń przy krytyku odcina głowę. Ale ta zasada traci dla mnie sens w momencie, gdy niziołek migbłystalnym kukri odcina głowę smoku (jest wrażliwy na krytyki)... Kukri jes przecież tak małe w stosunku do smoczej szyi, że nizioł musiałby wykonać conajmniej 3 osobne krytyczne cięcia, by głowa została odcięta. w tym momencie zaciera się granica pomiędzy migbłystalnym kukri, a wielkim mieczem.

EDIT: ups... to powinno trafić do tematu o bezsensach w D&D.
 
Awatar użytkownika
Thornis Kyrgee
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 414
Rejestracja: pn maja 10, 2004 8:08 pm

śr cze 09, 2004 7:18 pm

wielkisifu pisze:
juz rozumiem że zabicie gracza to żaden problem


Problem 1: Taaaa.......... to sprobuj zabić naszą drużynę jakimś stworkiem z Księgi Potworów.
Problem 2: Oczywiście można zabić graczy i z pewnością dałoby się zabić naszą druzynę z łatwizną. Ale rzecz polega nie na tym, aby zabijać, tylko aby zabijać z pomyślunkiem i gracją. Nie tyle by pokazać wyższość mocy Mistrza Podziemi nad graczami, ale także wyższość mentalną. czyli w sumie oznajmić, że MP jest wartością ostateczną w ich boahaterskim życiu.
Problem 3: Przeważnie należy pozwolić graczom umrzeć w doskonałych warunkach dla bohaterów (wielka bitwa, ratowanie świata itp). Chyba że lubią ginąć zagryzani przez bezpanskie kundle w jakiejś starej chacie na nikomu nieznanych moczarach.
_____________________________________________________________
Nadaj mi wolę, przydaj mi broń
Oświetl mą drogę, przywróć mi wzrok
Bym mógł z honorem ku śmierci biec
I bym odnalazł przez życie mą drogę
 
Awatar użytkownika
Neverwinter
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 864
Rejestracja: pn lut 16, 2004 9:34 am

śr cze 09, 2004 8:36 pm

Shogun-migbłystalne ostrze jest naprawdę MOCNO umagicniona.Nawet jeśli jednak cieło by według rozmiaru, przeciałoby tętnice szyjną+ pare(naście) innych żył, a to co stanie sie potem to sprawa MP.
Thornis Kyrgee-scenariusz u mnie jest pisany duuuużo wcześniej i na sesji wprowadzam jak najmniejsze zmiany.Jeśli gracze umrą w jakijś nieciekawej sytuacji no to cóż, mogli troche poczekać :wink: .
 
Awatar użytkownika
Ludek
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 128
Rejestracja: czw kwie 08, 2004 6:00 pm

czw cze 10, 2004 1:01 pm

Wlasnie, jak ktos ginie (nie tylko bochaterowie) bardzo wazne jes barwne opisanie smierci. Latwo buduje wtedy klimat i sie wczuwaja gracze. A jak sie opisuje tak smierc szczegolowo jakiegos z graczy to mu sie lezka zakreci z zalu w oku... HAHAHAHAHAHA :hahaha:
 
Awatar użytkownika
Thornis Kyrgee
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 414
Rejestracja: pn maja 10, 2004 8:08 pm

czw cze 10, 2004 3:16 pm

Prawdę mówiąc, niebardzo wiem, jak opisać śmierć, a tym bardziej jak się w nią wczuć.

"Ojej! Uciął mi głowę!! To ja juz chyba mówić nie mogę?" :hahaha:

PS: Czy kiedyś umieraliście :mrgreen:
_____________________________________________________________
Nadaj mi wolę, przydaj mi broń
Oświetl mą drogę, przywróć mi wzrok
Bym mógł z honorem ku śmierci biec
I bym odnalazł przez życie mą drogę
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

czw cze 10, 2004 3:24 pm

No tak naprawde, to jeszcze nie... :razz:

A jako MG, to wielokrotnie. Proadziło się trochę tych przeciwników.
 
Awatar użytkownika
Ludek
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 128
Rejestracja: czw kwie 08, 2004 6:00 pm

czw cze 10, 2004 8:17 pm

WAlisz opis typu:

Kreatura wachnela swym orezem i w jednej sekundzie uslyszales tylko swist stali... to byl twoj ostatni odglos jaki dobiegl twych uszu, poniewaz krew bryzgala litrami dookola z twojego korpusu. Ty bezradnie tylko patrzac jak twoi towarzaysze doznali szoku cali bledzi i zasmarkani twoja wydzielina....

Mozna jeszcze barwniej... No to wtedy mozna sobie wyobrazic, co sie dzialo... :)
 
Awatar użytkownika
Shogun
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: pn maja 24, 2004 5:56 pm

czw cze 10, 2004 8:24 pm

"Walczysz... Ok... poczekaj... [rzuca kością]... Dobra. Umarłeś. To co? Idziemy na lody?"
Pozdro dla Roberta [który i tak tego nie przeczyta :razz: ]
 
Awatar użytkownika
Thornis Kyrgee
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 414
Rejestracja: pn maja 10, 2004 8:08 pm

pt cze 11, 2004 9:41 am

Oh my God! LUdek co ty krew litrami. Men ja bym tego nie przeżył, za wrażliwy jestem :razz: Mozna jeszcze dodać:"Widzisz jak twoja głowa odlatuje odcięta od korpusu" :hahaha:
_____________________________________________________________
Nadaj mi wolę, przydaj mi broń
Oświetl mą drogę, przywróć mi wzrok
Bym mógł z honorem ku śmierci biec
I bym odnalazł przez życie mą drogę
 
Awatar użytkownika
Neverwinter
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 864
Rejestracja: pn lut 16, 2004 9:34 am

pt cze 11, 2004 10:25 am

Albo "wiesz już jak cułaby sie piłka, gdyby miała oczy".
wariant drugi "Przez ułamek chwili czujesz wpaniałą swobodę i całe zycie przelatje ci między oczami.Potem...no cóż, potem się kończysz.
 
Awatar użytkownika
Thornis Kyrgee
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 414
Rejestracja: pn maja 10, 2004 8:08 pm

pt cze 11, 2004 11:10 am

całe zycie może i tak, ale tylko opd poprzedniej śmierci :wink: . No w wypadku naszej druzyny nie bylo tak łatwo :cry:
_____________________________________________________________
Nadaj mi wolę, przydaj mi broń
Oświetl mą drogę, przywróć mi wzrok
Bym mógł z honorem ku śmierci biec
I bym odnalazł przez życie mą drogę
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

pt cze 11, 2004 12:52 pm

Uwierzcie mi, albo nie, ale głowy przez chwilę po odcięciu jeszcze żyją! Widziałem kiedys taki program, gdzie gościu robił doświadczenie z takim czymś. Wziął głowę, która sekunde wcześniej była jeszcze żywa, położył ją na stole i do niej mówił. Powiedział, żeby otworzył oczy i otworzyła (głowa), ale nie mogła nic powiedziać, bo struny głosowe zostały gdzieś indziej. Otworzyła oczy jeszcze dwa razy, ale po ostatnim razie już nia żyła całkowicie. Wszystko trwało jakieś 8-10 sekund.
 
Awatar użytkownika
Shogun
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: pn maja 24, 2004 5:56 pm

pt cze 11, 2004 1:01 pm

Eeee... a czyja była ta głowa? Zabił jakiegoś człowieka? No a mówić ta głowa nie mogła, nie dlatego, że nie miała strun głosowych, tylko dlatego, że nie miała płuc. No bo jak tu prowadzić wymianę gazową samą głową?
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

pt cze 11, 2004 1:24 pm

Gościu był skazany na śmierć przez zgilotynowanie. To był jakiś zwykły więzień. A nawet jakby miał płuca to by nie mógł mówić, bo nie miałby strun. :razz:
 
Awatar użytkownika
Neverwinter
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 864
Rejestracja: pn lut 16, 2004 9:34 am

pt cze 11, 2004 9:28 pm

Głowa żyje tak długo jak starcza krwi by zasilić mózg.Przekładając na DnD, głowa żyje dwie rundy po odcięciu.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości