Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Jade Elenne
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1264
Rejestracja: pn maja 09, 2005 4:39 pm

Wasza postać w świecie SW

pt wrz 30, 2005 1:59 pm

Wyobraźcie sobie, że możecie wprowadzić w uniwersum Gwiezdnych Wojen własnego bohatera. Kim byłaby taka postać? Popierającym Rebelię szturmowcem? Toydariańskim łowcą nagród, konkurującym z Bosskiem? Twi'lekańską tancerką? Opiszcie tę postać, jej życiorys, imię, pochodzenie, wygląd, jakieś charakterystyczne cechy. Każdy z Was ma dużą wyobraźnię i na pewno potrafiłby urozmaicić uniwersum SW własnym bohaterem. Piszcie, kto żyw:-)
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

pt wrz 30, 2005 2:14 pm

Zadanie godne scenarzysty... którym nie jestem.

To tylko zarys, jak znajdę czas to go uzupełnię. Może zamieszczę nawet statystykę d20/d6? Kto wie... Ale do dzieła.

Młody jak na swoją rasę Kel Dorończyk, który niedawno odziedziczył rodzinny interes i musi stawić wreszcie czoła światu. Teraz będzie szokująco - od pięciu pokoleń jego rodzina zajmuje się dostarczaniem części do droidów i elementów dla farm hydroponicznych w Koloniach. Praca nudna, nienajtrudniejsza (choć konkurencja ze strony dużych korporacji mających tutaj rynki zbytu narasta), dość bezpieczna (bo Kolonie to ustatkowany rejon Galaktyki) i co najważniejsze - zajmująca. A odłożone kilkaset kredytów każdego miesiaca zapewni byt rodzinie, jak tylko bohater znajdzie czas, aby ją założyć :)

Patrząc z perspektywy filmu umiejscowiłbym swojego bohatera gdzieś w tle którejś z kantyn (ale nie na Tatooine), gdzie załatwia kolejną partię części przy jednym ze stolików. Galaktykę niech ratuje kto inny. Zwłaszcza, że żyje w okresie Republiki i choć nadstawia uszu, to o Federacji Handlowej nic nie słyszał.
 
Awatar użytkownika
Jade Elenne
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1264
Rejestracja: pn maja 09, 2005 4:39 pm

pn paź 03, 2005 5:00 pm

Uuuu...mało coś tych postów :(
Coby temat pustkami nie świecił i ja się dopiszę (miałam zamiar zrobić to później, ale cóż...)

Jade Elenne urodziła się 33 lata przed bitwą o Yavin na mało znanej i nieprzyjaznej planecie Orodrooine. Zwiała stamtąd z grupą młodych ludzi mając lat 11. Rok potem poznała hrabiego Dooku, który przez jakiś czas był jej nauczycielem (w ten sposób trafiła na CSM). Wzięła udział w bitwie na Geonosis, wtedy też poznała Bobę Fetta.
Po śmierci Dooku i zakończeniu Wojen Klonów długo nie mogła się pozbierać, w końcu jednak poleciała na Coruscant i spotkała się z Imperatorem. Od tej pory wędrowała po Imperium i systematycznie likwidowała niedobitki Jedi, poszukiwała też śladów po starożytnych Lordach Sithów i ich artefaktów.
Ostrze jej miecza ma chrakterystyczną srebrną barwę, a Galaktykę Jade przemierza zazwyczaj na pokładzie wykonanego na zamówienie Z-10
 
RG

sob sty 07, 2006 2:59 pm

Interesujący temat.

Byłbym młodym chłopakiem z Coruscant. W chwili utworzenia Imperium miałbym ze 22 lata. Wstapiłbym do Imperialnej Marynarki i dołączył do jakiegoś legionu szturmowców. Potem gdybym przeżył, to postarałbym się dostać na szkolenie na Royal Guarda. Zabiłbym przyjaciela w pojedynku przed Imperatorem i zostalbym członkiem jego Gwardii Przybocznej. A potem zginąłbym wraz z nim na DS II.
 
Awatar użytkownika
Jade Elenne
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1264
Rejestracja: pn maja 09, 2005 4:39 pm

sob sty 07, 2006 10:12 pm

Royal Guard pisze:
Interesujący temat.A potem zginąłbym wraz z nim na DS II.


Ooo, a skąd takie ponure zakończenie? Wszak Imperator się odrodził, chciałbyś go pozbawić swej wiernej służby? :)
 
RG

sob sty 07, 2006 10:21 pm

Imperator, Mój Mistrz odrodziłby się, ale już beze mnie niesety. Bo ja zniknąłbym z tego świata wraz z DS II. Ale czego się nie robi, by udowodnić wierność? Byłbym mu wierny, bo wierzyłbym w słuszność jego polityki.
 
Awatar użytkownika
mOrF3u$
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 730
Rejestracja: wt mar 29, 2005 1:27 am

ndz sty 08, 2006 4:05 am

Ja bym z checią został Klonem i walczył podczas Clone Wars. Jakos nie wiem, ale zawsze szturmowcy mnie interesowali do bolu, bardziej niż Jedi/Sith.
 
RG

pn sty 09, 2006 5:53 pm

A w jakiej jednostce chciałbyś służyć mOrF3u$?

Imperialni Szturmowcy - aż miło popatrzeć na nich w akcji. Dla mnie ciekawa jednostką są Blackhole stormtroopers.

Jedno trzeba Palpiemu przyznać - miał szturmowców zdolnych wykonac każde zadanie i w każdych warunkach.
 
Awatar użytkownika
mOrF3u$
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 730
Rejestracja: wt mar 29, 2005 1:27 am

pn sty 09, 2006 6:28 pm

W jakiej jednostce?? Napewno w jednostce naziemnej... być może Swamp Troopers. Chociaż oglądając Clone Wars najlepiej, gdyby sie było Grupą Specjalna aka Szturmową. Naprawde cięzko jest mi się wypowiedzieć w jakiej jednoscte chciałbym slużyć.
 
Awatar użytkownika
KhameirSarin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 966
Rejestracja: czw lut 10, 2005 6:37 pm

pn sty 09, 2006 6:30 pm

Royal Guard pisze:
edno trzeba Palpiemu przyznać - miał szturmowców zdolnych wykonac każde zadanie i w każdych warunkach.

To byli clone trooperzy, Szturmowcy byli nijacy strasznie. Ja wem, że to dla potrzeb filmu ktoś im rozregulował celowniki w blasterach, ale i tak strzelali strasznie. W książkach ich legenda zostaje troszkę podratowana, ale i tak zawsze dostają w zadek.
Ja się nie dziwie, że Imperium padło, skoro jego armia systematyczie słabła.
Można nawet wysunąć tezę, żę najwyższy poziom i umiejętności miała właśnie w okresie klonowym'.
 
RG

pn sty 09, 2006 6:40 pm

Zawsze mnie drażnia sceny w sadze, gdy rebelia daje po tyłku impeium. Gdy Solo sam atakuje oddział szturmowców. Skoro oni tacy "słabi" byli, to dlaczego jednak prez te 20 lat po obaleniu republiki Imperator panował nad galaktyką? Przeciez to zasługa ISD, szturmowców i innego oręża. Nawet Ben Kenobi mówi, że tylko imperialni szturmowcy potrafia byc tak precyzyjni. Ja rozumiem - dobro zawsze wygrywa ze złem, ale to juz lekka przesada robic ze szturmowców niedołęgi. Tak jak absurdem dla mnie jest VI epizod, gdzie banda miśków z łukami rozgramia Doborowy Legion Szturmowców. To mnie wpienia. :x
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

pn sty 09, 2006 6:47 pm

KhameirSarin pisze:
Można nawet wysunąć tezę, żę najwyższy poziom i umiejętności miała właśnie w okresie klonowym'.


Sarin, biorąc pod uwagę, z kogo byli stworzeni Clone Troopers i jak przebiegało ich szkolenie, to mam pewne wątpliwości, czy znajdziesz w SW jakąś inną jednostkę która może się z nimi równać. Mówię oczywiście o regularnej armii, a nie komandzie Page'a, albo komandosach szturmowych...
 
Awatar użytkownika
SethBahl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3331
Rejestracja: sob lip 09, 2005 12:17 am

pn sty 09, 2006 6:55 pm

KhameirSarin pisze:
Można nawet wysunąć tezę, żę najwyższy poziom i umiejętności miała właśnie w okresie klonowym'.

I ja bym się z tą tezą zgodził. W sumie Kaminoanie zafundowali im najlepsze "oprogramowanie" jakie było dostępne w czasach tworzenia armii. Ponadto takiej zaprawy w bojach jak podczas Wojen Klonów później raczej nie mieli. Dalej już tylko starzenie się klonów (w tempie 2 razy szybszym), wycofywanie ich, i zastępowanie średnio wyszkolonymi i zmotywowanymi następcami.

Royal Guard pisze:
Nawet Ben Kenobi mówi, że tylko imperialni szturmowcy potrafia byc tak precyzyjni.

Może mówił to z lekką ironią :P.

Royal Guard pisze:
Tak jak absurdem dla mnie jest VI epizod, gdzie banda miśków z łukami rozgramia Doborowy Legion Szturmowców.

+1. Bezsensowny motyw :?.
 
Awatar użytkownika
KhameirSarin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 966
Rejestracja: czw lut 10, 2005 6:37 pm

pn sty 09, 2006 7:13 pm

Clone Troopers Comando też rekrutowali się z wybitnych jednostek klonów, więc pewnie wymiatali :)

Wnioskuję, że 'Widma' i 'Łotry' nie będą mogły brać udziału w zawodach? :) Moim zdaniem to są 2 najlepsze jednostki wojskowe NR.

Mam dylemat, ale gdybym miał ostać w SW, to chciał bym, żeby wstąpiła Ona do Eskadry Widm.

Hm... pomyślmy...

Ma około 30-stu lat, pochodzi z Alderanu, ojczyznę opuścił, aby wstąpić do imperialnej armii. Szkolony na pilota, został przyjęty do legendarnego 181 dywizjonu myśliwskiego, jednak po zniszczeniu Alderanu zdezerterował i przyłączył sie do bandy gwiezdnych piratów. Mścił się na imperialach atakując ich konwoje zaopatrzeniowe i niewielkie garnizony. Dzięki tym akcjom zdobył olbrzymie doświadczenie w walce partyzanckiej i sabotażu.

Po kilkunastu miesiącach piraci, do których należał przyłączyli się do Rebeliantów. Było to niedługo przed bitwą o Hoth, podczas której większość jego towarzyszy-piratów zginęła. Tym sposobem został wolnym strzelcem związanym z Rebelią. Nienawiść do Imperium sprawiła, że szybko wstąpił do regularnej jednostki myśliwskiej Sojuszu i tam zyskał niesamowity rozgłos dzięki swym umiejętnościom. Szybko został dostrzeżony przez Wedge'a i zaproszony do wstąpienia w szeregi Eskadry Widm...

Aha, nazywał sie Khameir Sarin ;)
Ostatnio zmieniony pn sty 09, 2006 7:29 pm przez KhameirSarin, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Jones
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 54
Rejestracja: śr mar 30, 2005 7:05 pm

pn sty 09, 2006 7:19 pm

Wracając do głównego tematu
Moja postać urodziłabysie w roku 1 ABY na coursant w rodzinie ludzkich kupców.Podczas jednej z wypraw handlowych ok 11 roku ABY jego rodziców zaatakowali szpiegowie YV jemu udało sie uciec lecz to co widział czyli śmierć swych rodziców zamordowanych przez YV zostawiło w nim niezatartą nienawiść do YV. Zaopiekowaqł się nim podstarzały Royal guard i szkolił go , lecz nauki przerwała jego śmieć.Później zainteresował się ciemną stroną i szkolił się u sitha którego zabił kiedy uznał ze nic go już nie nauczy ale umiejetność całkowitego panowania nad uczuciami (której nauczył go prez medytacje Royal G..) pozwoliło mu się uratować przed "oddaniem" sie ciemnej stronie.Podczas walk z YV bym ich najzacieklejszym wrogiem a podpisanie pokóju uzmnał za zdrade i wraz z grópą piratów organizuje ataki na terytorium YV.Jego szczegulną cechą jest miecz poniewaz był szkolony w zapomnianej sztuce echani więc upodobnił swój miecz maksymalnie do piki mocy po swym pierwszym mistżu odziedziczył zgroję royal g..... i pomalował ją na czarno oraz usuną peleryne .Na pasie wieszał głowy YV jako trofea przy sobie nosi 7 zebranych z najlepszych YV jakich spotkał ,reszte ma na swym statku.
Ostatnio zmieniony pn sty 09, 2006 8:30 pm przez Jones, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
NLoriel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 139
Rejestracja: czw gru 02, 2004 12:22 pm

pn sty 09, 2006 10:21 pm

Co do swamp trooperów (jeżeli chodzi o tych oryginalnych, bo nie pamiętam dokładnie, jak to było z tymi od Fyyara), to jeszcze nie dokopałem się do źródła, które twierdziłoby, że jest to formacja Szturmowców, a nie Armii. Stroje mają podejrzanie mało 'szturmowcowe'.
 
Awatar użytkownika
mOrF3u$
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 730
Rejestracja: wt mar 29, 2005 1:27 am

pn sty 09, 2006 10:47 pm

NLoriel pisze:
Stroje mają podejrzanie mało 'szturmowcowe'.


Zbroja szturmowca jest przystosowana do otoczenia, bądź zadania, jakie szturmowiec musi wykonać. Sand Troopers miał inna niż Swamp, gdyż pustynia jest zupełnie innym środowiskiem niż bagna. Dlatego nie można mówić o mało szturmowcowe stroje :).
 
Awatar użytkownika
NLoriel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 139
Rejestracja: czw gru 02, 2004 12:22 pm

pn sty 09, 2006 11:06 pm

mOrF3u$ pisze:
Zbroja szturmowca jest przystosowana do otoczenia, bądź zadania, jakie szturmowiec musi wykonać.

A widziałeś z bliska stroje tych 'oryginalnych' Swamp Trooperów? Z pancerza mają oni raptem napierśnik, hełm i plecaczek... Poza tym piszą o nich (w Planet of the Mists, gdzie zostali wprowadzeni) per 'Imperial Army swamp troopers', co dość mocno sugeruje, że nie byli podformacją szturmowców.
 
Awatar użytkownika
mOrF3u$
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 730
Rejestracja: wt mar 29, 2005 1:27 am

wt sty 10, 2006 12:43 am

Szturmowiec czy Army Trooper - nie ważne. Ważne jest to, że oni i oni byli żołnierzami Imperium ;)
 
Awatar użytkownika
Jones
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 54
Rejestracja: śr mar 30, 2005 7:05 pm

pt lut 17, 2006 8:09 pm

widze że zgodność z tematem nie jest tu ważna ale mam next postać


Jest to człowiek który urodził sie w 10 roku ABY na tatooine od urodzenia
wyrużniał się inżynieryjnymi umiejętnościami. Jednak w wieku 10 lat kiedy był mechanikiem jednego z uczestników wyśgigu i ten przegrał więc uznał że to była wina mechanika i zgotowła mu piekło pżez które stracił nogi i oko oraz spójność czaszki.ale dzięki swoim umiejetnością mógł się poruszać gdzyż przerobił robota astrograwitacyjnego na wożko-proteze. Pewien dostojnik imperium o nim usłyszał i dał mu ultimatum jeśli zdradzi część przemytników z tatooin on da mu do dyspozycji laboratoria , technologie i wykrztałcenie. Jednak był chaczyk..... zamkną go w laboratorium i ten miał pracować dla niego.Prowadził badania nad droidami (oczywiście tymi bojowymi) lecz nie omieszkał wyników badań zastosować w swym "wózku" dzięki nim zabiłł owego dostojnika i uciekł wraz z sprzętem laboratoryjnym a jakąś opuszczona planete i tam kontynułuje swe badania........

Popraw orty!!! Mod Sarin
 
Awatar użytkownika
Keys
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: ndz lut 26, 2006 10:20 am

ndz lut 26, 2006 7:49 pm

Jest to tylko zarys, ale według mnie taka postać byłaby wyjątkowa.
Jest to mężczyzna z rasy Miraluka (wiecie ci bez oczu co widzą przez moc, jedna taka była w KOTOR 2), era w której żyje jest obojętna, pochodzi z jakiejś mało znanej planety należącej do republiki. Istotą tej postaci jest to, czym się zajmuje. Mianowicie jest to artysta, malarz, którego obrazy są wyjątkowo piękne, ale malowane farbą, w której znajdują się sproszkowane, przesycone mocą kryształki, które dla zwykłego niewprawnego oka mają nieciekawe lub wręcz szare kolory. Prawdziwe piękno są w stanie docenić tylko członkowie rasy miraluka oraz osoby wrażliwe na moc.
Po pewnym czasie nasz bohater zostaje odkryty przez jakiegoś Jedi, i w ramach wyjątku rada pozwala go szkolić mimo późnego wieku. Późniejsze losy mogłyby się potoczyć dwojako:
Do tak uczuciowej i ekscentrycznej postaci wyjątkowo dobrze pasuje droga po cienkiej granicy między ciemną a jasną stroną mocy, lub też ze w względu a nadzwyczajną wrażliwość i empatię poświęcenie się całkowicie cierpiącym jako Jedi. Mi jako maniakowi Jasnej Strony Mocy druga możliwość bardziej odpowiada i też jako autor na nią się zdecyduję. :razz:

[WC-2.SB]

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości