Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

ndz sty 29, 2006 3:44 pm

Cohen pisze:
z antysemitami

Googlaj "szmalcownik" - 2 posty wyzej.
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

ndz sty 29, 2006 3:54 pm

ZlyPorucznik pisze:
Niektory (zaznaczam,nieliczni) kolaborowali lub podpisywali Volksliste bo tak im kazali oficerowie podziemnego wywiadu Polskiego.


Ja nie mówię o nich, ja mówię o ludziach, którzy z pełną premedytacją wchodzili w kolaboracje z hitlerowcami.

ZlyPorucznik pisze:
Inni chcieli tylko przetrwac, jeszcze innym wydawalo sie , ze tak wojna skonczy sie szybciej.


Ci którzy wystawiają własne życie nad ojczyznę w moim odczuciu też są zdrajcami. Choć szczerze przyznam, że nie wiem czy odważyłbym się wypiąć pierś na szwabskie karainy zamiast podpisać ten ich papierek.

Więc powtarzam, że dla mnie to kwestia sytuacji i okoliczności.

Seji pisze:
Googlaj "szmalcownik" - 2 posty wyzej.


Szmalcownik – gwarowe słowo, które w Polsce przed II wojną światową miało kilka podobnych znaczeń: przemytnik, paser lub łapówkarz.

Podczas okupacji hitlerowskiej słowo to nabrało nowego znaczenia, jako określenie osoby wymuszającej okup na ukrywających się Żydach i pomagającym im Polakach, lub donoszącej na nich za pieniądze do władz okupacyjnych. Zjawisko szmalcownictwa było traktowane przez Armię Krajową jako akt zdrady i karane śmiercią. Artykuł I p. 1 dekretu z 31 sierpnia 1944 szmalcownictwo ściga jako zbrodnie, która nie ulegają przedawnieniu. /wikipedia.pl

I?
Skurwysyństwo takie samo jak antysemityzm. Dla człowieka nie ma różnicy czy ktoś go sprzedał za forsę czy z nienawiści. Na jedno wyjdzie.
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

ndz sty 29, 2006 4:12 pm

Chciałbym zauważyć, że rząd w Londynie ogłosił (który to dekret nie podam, bo sam nie pamiętam), że Ci, którzy podpisali volkslistę by uratować swoje życie, nie są uznani za zdrajców RP.

Dalej, na terenach włączonych do Rzeszy podpisanie volkslisty było obowiązkowe, bez zmiłuj się.
Statystyki? 1,7mln Polaków na volksliście terenów przyłączonych i 120tys z ziem GG. Mówi samo za siebie.

Na terenach GG Polacy którzy mieli podpisać volkslistę z powodu obawy o swoje życie zwykle kontaktowali się w tej sprawie z państwem podziemnym.
Poza tym wszelkie stanowiska obsadzane przez Polaków wymagały podpisu na volksliście. I tak, podziemie wydawało zgody na tego typu działalność (przykład: Młynarski, prezes Banku Emisyjnego w Krakowie).
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

ndz sty 29, 2006 4:13 pm

Cohen pisze:
Skurwysyństwo

Cohen, nie bluzgaj.

Cohen pisze:
Dla człowieka nie ma różnicy czy ktoś go sprzedał za forsę czy z nienawiści.

Bingo.
Seji pisze:
Byli tacy, co donosili Niemcom dla dobra Polski. Zdrajcy?


Sam sobie odpowiedziales.
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

ndz sty 29, 2006 4:18 pm

Seji pisze:
Cohen, nie bluzgaj.


O przepraszam, ale rzeczy należy nazywać po imieniu. Nawet jeżeli miano ładne nie jest.

Gerard Heime pisze:
Chciałbym zauważyć, że rząd w Londynie ogłosił (który to dekret nie podam, bo sam nie pamiętam), że Ci, którzy podpisali volkslistę by uratować swoje życie, nie są uznani za zdrajców RP.


Bo byli w Londynie. Kilometry od Polski, nie mając pojęcia o realiach okupacji hitlerowskiej. Oni sobie mogli wydawać dekrety a de facto nic to nie zmieniało.
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

ndz sty 29, 2006 5:05 pm

Akurat rząd w Londynie był bardzo dobrze poinformowany o sytuacji w kraju.

A co do antysemitów, to nie rozpatruje się tutaj twojego podejścia do danego zachowania, tylko motywy rzeczonych antysemitów. Z ich perspektywy pozbycie się żydów z kraju(w jakikolwiek sposób) było jak najbardziej patriotyczne.
 
Awatar użytkownika
mordrek
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 48
Rejestracja: pt sty 20, 2006 12:08 am

czw lut 02, 2006 11:51 am

Po wojnie w Polsce definicja zdrajcy uległa wielkim przemianom. Byly niekiedy dziwne akcje z tymi wyrokami o zdrade. Ale to byl system stalinowski - kto mogl byc przeciw niemu byl traktowany przez aparat bezpieczenstwa jako zdrajca.

Odnosnie o tym szpiegu najbardziej niewykrytym (znaczy tozsamosci) to nie mial krypotnimu Justus tylko Werther. A wiele poszlak wskazuje na Bormanna. Fakt, byl najpotezniejsza szara eminencja.
 
Awatar użytkownika
Wojewoda
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 902
Rejestracja: wt paź 28, 2003 9:21 pm

czw lut 02, 2006 5:15 pm

O przepraszam, ale rzeczy należy nazywać po imieniu. Nawet jeżeli miano ładne nie jest.


Nie wiem, kto Cię tak nauczył nazywać rzeczy, ale regulamin forum jest jasny.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość