Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
 
Awatar użytkownika
Aramis
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 112
Rejestracja: ndz sie 07, 2005 11:30 pm

sob sie 13, 2005 4:06 pm

Czy na prawdę w WFB rodzina Imperatora nosi nazwisko "Franz"????

Kiedy zobaczyłem w opisie Imperium (str. 228) tekst:

"Książęta Reiklandu, przedstawiciele rodu Franzów..." coś mnie trafiło.

Gdzie pierwszoedycyjny ród Holswig-Schliestein??? Aż tak zdegradowali rodzinę Imperatora i jego samego? Przecież w tym momencie Imperator to "jakiś kiepski szlachcic, ma tylko jedno imię"...

Jeśli macie możliwość, sprawdźcie w kodeksie do Imperium jak to tam wygląda...
 
Awatar użytkownika
Tancred_de_Beauville
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 214
Rejestracja: śr sie 10, 2005 9:17 pm

sob sie 13, 2005 5:32 pm

Holswig-Schliestein to stara dobra nazwa, warto przy niej pozostać. Przecież wcale nie trzeba się słuchać podręczników, można, ale czasami warto to sobie darować.

Pozdrawiam
 
Awatar użytkownika
Aramis
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 112
Rejestracja: ndz sie 07, 2005 11:30 pm

sob sie 13, 2005 6:06 pm

Ja i tak zostanę przy starej, ciekaw jestem po prostu jak to wygląda w Kodeksie Imperium.
 
Awatar użytkownika
Tancred_de_Beauville
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 214
Rejestracja: śr sie 10, 2005 9:17 pm

sob sie 13, 2005 8:41 pm

Szukałem po podręczniku do Imperium i nie ma, szukałem w White Dwarfie z opisem Karl Franza i też nie ma, może mam problemy ze wzrokiem :? , albo twórcy gry podarowali sobie dawną nazwę rodu cesarskiego. Choć dziadka Wilhelma wspomnieli w army booku. Ja oczywiście także zostanę przy nazwie z tamtej edycji.

Pozdrawiam
 
Awatar użytkownika
MichChudz
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 62
Rejestracja: pt cze 24, 2005 4:00 pm

ndz sie 14, 2005 12:33 pm

Wygląda mi to na błąd edytorski 2 ed rpg, może ktoś wie jak jest napisane w angielskiej wersji (może już tam popełniono ten błąd). W kodeksie imperium napisane jest jedynie "obecnie rządzącym jest imperator Karl-Franz..." ,nie z rodu Franzów, ot zdawkowo wymieniony z imienia, podobnie jak inni bohaterowie (Magnus,Volkmar,Ludwig itd)
 
Awatar użytkownika
Aramis
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 112
Rejestracja: ndz sie 07, 2005 11:30 pm

ndz sie 14, 2005 1:42 pm

No, jeżeli tam jest napisane Karl-Franz (z myślnikiem), to to jest tylko imię (chć podwójne).

Sting zdaje mi się ma podstawkę do WFRP 2ed. w wersji angielskiej. Mógłbyś sprawdzić?
 
Awatar użytkownika
MichChudz
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 62
Rejestracja: pt cze 24, 2005 4:00 pm

wt sie 16, 2005 6:35 pm

Trochę popędziłem z tym myślnikiem (pisałem z pamięci), oryginalnie jest pisane Emperor Karl Franz. Chodzi mi tylko o to że w kodeksach opisy są zdawkowe i nie ma tam miejsca na pełne szlacheckie nazwiska, stąd może to oskarżenie. Tzarina Katarina i Tzar Bokha (tak są wymienieni) to także funkcja i imię, bez rodowych nazwisk. Ale tekst z 2ed RPG to już świadome lub pomyłkowe odstępstwo.
 
Awatar użytkownika
Aramis
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 112
Rejestracja: ndz sie 07, 2005 11:30 pm

wt sie 16, 2005 7:30 pm

Hmm, Sting twierdzi że w wersji angielskiej też jest mowa o rodzinie Franzów...

Obawiam się że to odstępstwo z pełną premedytacją...
 
Awatar użytkownika
sskellen
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 254
Rejestracja: czw mar 31, 2005 10:24 am

wt sie 16, 2005 7:41 pm

Poczekałbym z tymi spekulacjami do wyjścia dodatku o Imperium, a to juz tuz tuż.

btw Aramisie czy przypadkiem nie masz Harlequina I do SRII? Czy to tylko grafa z sieci?
 
Awatar użytkownika
ram
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 227
Rejestracja: sob gru 18, 2004 4:47 pm

śr sie 17, 2005 10:21 am

Aramis44 pisze:
Hmm, Sting twierdzi że w wersji angielskiej też jest mowa o rodzinie Franzów...

Obawiam się że to odstępstwo z pełną premedytacją...


Fakt.
"The Franz family, Princes of the Reik, have been emperors since Wilhelm II was elected..."

Pełna premedytacja :)
Pozdrawiam.
 
Awatar użytkownika
Yarghuzzz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: sob sty 17, 2004 9:38 pm

śr sie 17, 2005 10:30 am

No to świadczy to już o pełnym uproszczeniu (żeby nie zdebileniu) świata... Karl Franz - Karol Franciszek... zawsze tak to rozumiałem :/
 
Awatar użytkownika
Mandos
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 862
Rejestracja: sob sty 28, 2006 2:23 am

śr lut 01, 2006 9:28 pm

Najpierw odrobine historii ... mojej. Zabawa w rpg zaczęła się włąsnie od warhammera, wtedy był to pierwszy zagraniczny system przetłumaczony na język polski. Oprócz tego można było jeszcze pograć w KC (kryształy czasu) lub w jakieś AD&D jak ktoś miał dojscie i odpowiednią znajomość jezyka obcego - angielskiego.
Jak wielu innych świat "młotka" rozpalił moją wyobraźnie i wciągnął bez reszty. Po początkowej euforii i wielu sesjach niestety przyszły również negatywne refleksje, świat zajefajny ale ... Do Polski wchodził Wampir i Wilkołak ze swoją prostą narracyjna mechaniką. Przy tym WFRP wygladał przestarzale, widać było wyraźnie że system ma swoje lata i wywodzi się z bitewniaka, (słaba mechanika czasami żywcem wprowadzona z WFB oraz podejscie do pewnych aspektów świata). Oczywiscie WFB był nieocenionym źródłem informacji (brak dodatków do WFRP) na temat ras i histori SŚ ale zagladając do Army Booków brało się tylko niektóre elementy, Na pozostałe patrzyło się z przymróżeniem oka ;-).
Zamarzyła mi się druga edycja ... nowa mechanika, odrobine inne podejscie (np do magii), większy nacisk na psychologię postaci itd. Mówiąc krótko odświeżenie systemu. Niestety GW jakoś traktował WFRP po macoszemu. Nastąpiła zmiana wydawcy, w sercach znów zagościła nadzieją i ... niestety pojawiał się tylko przedruk pierwszej edycji z małymi poprawkami. Nic nowatorskiego, rewolucyjnego, po prostu rzemieślnicza robota.

Jak dla mnie sprawa wygląda teraz ? W ramach wyjaśnienia: miałem dosyć długą przerwę od rpg i dopiero niedawno znów mnie to wciągnęło, jak się połknęło bakcyla "W" to trudno się uwolnić ;-) a wyleczyć całkowicie raczej się nie da ;-).

GW znów trzyma swoją łapkę na WFRP, chce mocno związać oba systemy (WFB i WFRP), na początku była to dla mnie dosyć smutna wiadomość, raczej krok w tył niż w przód. Dlaczego ?

Oczywistą sprawą wydają się następujące fakty:
1) GW chce ciągnąć zysk, to normalne w koncu to przedsięwzięcie komercyjne
2) WB i WFRP różnią się miedzy sobą skalą i podejsciem do świata, WB to raczej epicka opowieść o bohaterach i ścierających się armiach, opis świata jest tutaj backgroundem, ważnym z punku tworzenia atmosfery ale nie naistotniejszym. W WFRP ten background jest jednym z naistotniejszych elementów, musi być spójny i logiczny, to świat w którym żyją nasi bohaterowie, a nie tło dla zmagania armi.
3) gracze potrzebują odmiany, a raczje urozmaicenia w rozgrywce inaczej następuje nuda, zniechęcenie i porzucenie systemu
4) trudniej jest urozmaicić WB niż WFRP, w WB dodatkowe armie, postacie (zwykle bohaterowie), kampanie, przedmioty magiczne, dodatkowy opis swiata, niestety tylko taki który uzasadnia istnienie wcześniej wymienionych "dodatków". Często wprowadzenie dodatkowego elementu (armia) wprowadza pewne nieścisłości w wcześniejszą wiedzą itd. W WFRP jest znacznie prościej, wystarczy opisywać (nie wprowadzać!) nowe elementy świata, może to być jakaś lokalizajca (miasto, kraj, kontynt, np na opisie Kitaiu można stworzyć system porównywalny z L5K więc daje to olbrzymie możliwości), środkowiska społeczne (szlachta itd. nowe możliwości przygód jak na przyklad coś w stylu "intrygi i walka polityczna na dworze cesarskim"), rasy (przygody prowadzone "zielonymi" czy innym tałatajstwem). Każdy z tych dodatków może "zająć" graczy na kilka miesięcy. I to bez jakiejść poważnej ingerencji w świat gry.
5) z Warhammera GW wyciąga większe zyski z wersji bitewnej (nie jestem tego pewny ale skoro oddali wydawanie fabuły zostawiając sobie "figurki" to jest to bardzo prawdopodobne), zmiany w grze i dodatkowe elementy będą wprowadzane przede wszystkim pod kontem WB a później (być może) będą trafiały do WFRP.

I jakie z tego wynikają wnioski ? Mocna więź systemów z pod znaku Warhammera na pewno jest na rękę GW (technicznie i marketingowo) oraz osobom które jednocześnie grają w oba systemy (brak dualizmu) . Dla osób grających tylko w WB to bez znaczenia. Niestety dla osób grających tylko w WFRP może to być niewygodne bo próby urozmicenia WB będą się przekładały na WFRP co nie jest temu systemowi potrzebne (przynajmniej nie w taki sposób - punkt 4))

Czy są też jakieś dobre strony ? Tak. I jest nią GW ze swoją machiną "produkującą" fantastykę. Zaplecze i doświadczenie na pewnio odbije się na jakości (technicznej) dodatków do WFRP. Zobaczymy co pokaże przyszlość, czy twórcy będą chcieli na siłę i dużą skalę wprowadzać sporne detale czy tylko je nadmienią ? Czy spróbują pokazać świat bardziej "fabularnie" niż "bitewnie" ?. Jak na razie jest nieźle. Rewolucji nie będzie ale włosów z głowy też nie warto rwać :-). W koncu jak coś mi się nie spodoba to zrobię to co zwykle w takich wypadkach ... oleję albo przerobię po swojemu.
Miłej zabawy :-)
 
Tyhagara
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1495
Rejestracja: sob cze 19, 2004 8:19 pm

śr lut 01, 2006 10:50 pm

GW dostosowało linię fabularną Warhammera do realiów WFB, ponieważ daje to pełną kontrole nad światem. Nie ma dwóch światów, jest jeden spójny. Nie ma też problemu z fabułą książek, akcja rozgrywa się w Starym Świecie w uniwersum Warhammera. Oba rodzaje gry można ze sobą łączyć, są w pełni kompatybilne pod względem fabularnym. Istnieje możliwość posiłkowania się podręcznikiem WFB dla potrzeb WFRP i na odwrót. Dzięki czemu upieczono dwie pieczenie na jednym ogniu.

Dlaczego zdominowała akurat linia WFB, a nie WFRP? Ponieważ WFB jest głównym produktem GW wciąż rozwijanym. Gra fabularna jest na uboczu już od dawien dawna, dopiero teraz doczekała się kontynuacji, ale też nie za sprawą GW a głównie BI.

Tak w skrócie, można opisać to co się do tej pory wydarzyło.
 
Awatar użytkownika
Yarghuzzz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: sob sty 17, 2004 9:38 pm

śr lut 01, 2006 11:27 pm

Hu hu hu... się żeś rozpisał Mandos ;)

Ale stanę dzielnie do polemiki, tak jak zwykło proste BPP :)
Mandos pisze:
WB to raczej epicka opowieść o bohaterach i ścierających się armiach,

trudno się nie zgodzić. Są bohaterowie i epickie bitwy. Jednak 6ta edycja przyniosła totalne przerzucenie punktu równowagi. W piątce WFB grało się - special character + mięcho armatnie. W tej chwili nawet najbardziej wypasieni bohaterowie mogą zejść dość szybko, a pierwsze skrzypce gra zwyczajne wojo, czyli jak u trzewika - w błocie, zimnie, będąc zapomnianym. Do tego stylistyka nowych kodeksów - czarnobiałe akwarele, mroczne, błotniste - świadczy o tym, jaki jest ten cały Stary Świat.
4) trudniej jest urozmaicić WB niż WFRP

Nie byłbym taki pewny. Rynek RPG jest tak rozrośnięty, że trudną tę społeczność czymś zelektryzować, trudno być w jakiś sposób oryginalnym, wymyślić coś totalnie nowego, a nie po prostu nową jakość. Tutaj mile zaskoczyło mnie BI wydając Bestiariusz w takiej a nie innej formie. Być może to daje większą niż zazwyczaj reakcję środowiska, jednak nie do porównania z "gratkami" z poletka bitewniakowego. W kampanii Burza Chaosu brali udział gracze z całego świata, poczynania były komentowane na bierząco, podobnie w Avalonie. Wyjście nowej miejscówki (choćby wspominany przez Ciebie Kitaj) nie poderwie tak graczy rpg, a nawet jeśli to co z tego? Oni nie mogą ten produkt jedynie skonsumować, na takiej zasadzie, że przeczytają i będą grali w swoim własnym zaciszu, nie informując wydawnictwa, że zmiana była super. Takim swego rodzaju ewenementem był Wewnętrzny Wróg który stał się legendą, ale to raczej wyjątek niż reguła.
Mandos pisze:
I to bez jakiejść poważnej ingerencji w świat gry.

Jedyną ingerencją poważną była Burza Chaosu. Nowe kampanie promowane przez GW świata nie zmieniają (Avalon, Bugman, Lustria), podobnie bohaterowie. A zmiana leśnych elfów z radosnych pajacy-greenpeacowców biegających w getrach po puszczach w tajemniczych strażników lasu bardzo mi odpowiada.
Mandos pisze:
Niestety dla osób grających tylko w WFRP może to być niewygodne bo próby urozmicenia WB będą się przekładały na WFRP co nie jest temu systemowi potrzebne

Nie sądzę. Osobiście wydaje mi się, że prędzej czy później zacznie dochodzić do rozłamów między jednym światem a drugim. A dlaczego? Bo świat WFB jest tak naprawdę jedynie polem bitwy. Warstwa fabularna nie jest jego kwintesencją. Już widać pierwsze rozłamy - Middenheim nie jest totalnie spacyfikowane, a jedynie lekko nadszarpnięte. A ponieważ nowe edycje battla pojawiają się częściej, niż edycje rpga, sądzę, że BI będzie bazowało na 6tej edycji, chyba że wyjdą jeszcze nowsze informacje na temat dziedzin do tej pory nie opisywanych.

Nie śledziłem trzewikologii w jej najlepszych czasach, a jak w warmłotka graliśmy za gnojka, to grało się tak, jak w każdy inny system. Zacząłęm grać w battla od 6tej edycji i tam widać ten ddaaaaarkkk trzeba tylko umieć spojrzeć z innej strony, przebić się przez Karla Franza na gryfie i zamiast za bzdurę uznać go za... wodza. dumnego wodza który prowadzi swych ludzi w objęcia niemal pewnej śmierci.
WFRP nigdy nie był i nie miał być grą "XVI wiek RPG". Dla niewierzących - obczajcie podręczniki z cyklu Realms of Chaos :) NAprawdę warto :D
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

czw lut 02, 2006 12:00 am

Czy masz na myśli "Slaves to Darkness" i "The lost and the damned"? Oj tak, to są naprawdę klimatyczne kawałki literatury...
 
Awatar użytkownika
Yarghuzzz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: sob sty 17, 2004 9:38 pm

czw lut 02, 2006 12:07 am

No proste, właśnie te :) Niestety (jakby powiedzieli u Tolkiena - Alas!) widziałem tylko Slaves to Darkness, ale i tak ostro wjeżdża na psyche i ryje mózg...
 
Awatar użytkownika
Mandos
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 862
Rejestracja: sob sty 28, 2006 2:23 am

pt lut 03, 2006 12:01 am

Yarghuzzz pisze:
Hu hu hu... się żeś rozpisał Mandos

Niezły jestem prawda ? ;-) Myśle nad napisaniem jakiegoś artu dla was, może coś o łowcach czarownic i inkwizycji albo odrobine inne spojrzenie na magię zwłaszcza kapłańską. Ale to dopiero po sesji. Wracając do tematu (tak szybciutko bo nie mam czasu).

Fajnie że WB w 6ed schodzi na ziemię i robi się bardziej mroczny niż "wysoki". Oby tak dalej. :-)

Co do "urozmaicenia". Nie chodzi mi o coś wyjatkowego co poruszy światkiem graczy, a może i RPG. Chodzi mi o zwyczajną dobrą rzemeślniczą robotę która doda opis kilku elementów do świata. Na samej podstawce człowiek nie żyje. Powiedz mi jakie są w tej kwestii możliwości bitewniaka ? Znacznie mniejsze niż jego fabularnego braciszka. Bestariusz dla mnie mógłby mieć formę stwór opis stwora (ciekawy, z rysem psychologicznym i kulturowym dla inteligentych ras) i również byłbym zadowolony traktując to jako dawkę porządnej informacji o świecie. To że BI wydała bestiariusza w takiej a nie innej formie powoduje, że jest on dobrym, klimatycznym dodatkiem, a nie tylko przeciętną rzemieślniczą robotą. Oby więcej tego typu smaczków.

Przyszłość pokaże jak WB będzie ingerowałow WFRP. Masz rację edycje WB pojawiają się częściej z przyczyny o której wcześniej powiedziałem (urozmaicenie). O gryfie Karla Franza nie wspominam bo jest to element nieistotny i można go zignorować albo potraktować jako przekaz ludowy (jak komuś tak bardzo przeszkadza). Burzy zignorować już tak łatwo się nie da ale z tego co wiem, świat nie zmienił się aż tak bardzo aby nie można było dodatków do drugiej edycji używac w czasie sprzed SoC. Najwyżej będzie to wymagało odrobiny korekty zrobionej przez MG.
 
Awatar użytkownika
Drachu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1617
Rejestracja: sob cze 26, 2004 1:50 pm

pt lut 03, 2006 1:02 am

Hmmmm. Na moje to my, gracze popełniamy błąd "teraz to jest obowiązek korzystania z WFB". Tak bardzo przejęliśmy się tym ujednoliceniem, że poszliśmy dalej niż BI i GW.

Już tłumaczę.
Nas, jako graczy w WFRP tak naprawdę "obowiązuje" tylko to, co jest w podręcznikach do WFRP. To my sami ciągniemy z WFB Imperialne czołgi na parę, kwicząc przy tym, że to wymysł BI. Nie, to nasz wymysł - w podręcznikach do WFRP tego nie ma.

Ujednolicenie nie jest całkowite. Widać to choćby na przykładzie Lustrii 1492, czy Mordheimu (porównajcie broń palną tam i tu). Widać, że BI pewne wątki WFB zignorowało. Nie, nie napisali niczego, co jawnie stoi w sprzeczności, cześć jednak olali (imperialny czołg na parę łans egen). to my, bezrozumnie ciągnac cały fluff z armybooków robimy problem. A przecież już są pierwsze różnice. Porównajcie opis burzy chaosu w WFRP i WFB. I gdzie te hordy smoków chaosu nad Middenheim?
Gdzie te dziesiatki smoków wogóle? Bestiariusz mówi, że w starym świecie są ze dwa :) Ba, nawet dragonogry fajnie przedstawili.

Bo przecież WFRP2 to samodzielny produkt, ne wymagający wspierania się armybookami, prawda? Jasne, na razie ukazało się niewiele dodatków, więc niektórzy z hasłem "tera to jedno i to samo" z bólem i złorzeczeniami korzystają z WFB.

Identyczna sytuacja była z pierwszym WFRP. Bazowany był na aktualnie panującej edycji WFB, z tym, że u nas nikomu to nie przeszkadzało, bo WFB nie było wtedy tak znane, poza tym miedzy wydaniem WFRP w Anglii a u nas nastąpiły mocne rozbieżności między tymi grami (WFB poszło bodaj o trzy edycje do przodu). I proszę - WFRP poszło w swoja stronę, WFB w swoją. Wszyscy są szcześliwi.
W starym WFRP też było latanie na gryfach, pegazach i takich tam - i nikt nie złorzeczył, bo nie okazało się to eksplorowanym elementem świata :)
 
Awatar użytkownika
Yarghuzzz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: sob sty 17, 2004 9:38 pm

pt lut 03, 2006 1:25 am

Zgadzam się w 100% z Drachem. To na ogół ludzie/gracze dopisują sobie historię nie wiadomo skąd. Liczy się to co jest opisane w oficjalnych podręcnzikach do WFRP. Nigdzie nie znajdziecei wzmianki, że należ ywzrować się na WFB. Mrok jest, dark jest, a nawet nieco heroic jest - i to jest właśnie WArhammer.
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

pt lut 03, 2006 1:53 am

Mandos pisze:
Powiedz mi jakie są w tej kwestii możliwości bitewniaka ? Znacznie mniejsze niż jego fabularnego braciszka.


Khem. Będę polemizował.
W "White Dwarfach" od 302 do 305(chyba) zamieszczona jest seria artykułów "Ivory Road Journal" opisująca, w formie dziennika, wyprawę Imperialnego badacza przez kraj ogrów.
W "White Dwarfie" 304 są dwa osobne artykuły poświęcone Sigmarytom i różnego rodzaju sekretnym grupom działającym na terenie Imperium.
W którymś z "White Dwarfów"z 2005 jest też potężny artykuł na temat hierarchi, struktury społecznej, gospodarki gnoblarów, zawierający też szczegółowe opisy poszczególnych grup społecznych tej rasy.

Przychylam się do zdania moich przedmówców, Dracha i Yarghuzzza.
Nigdzie nie jest napisane, że trzeba na siłę wciskać, wszystko co jest WFB. Szczera prawda.
Ale jednocześnie należy skończyć z argumentem, że WFB jest uboższy i nie jest w stanie niczego wnieść do WFRP.
 
Awatar użytkownika
Mandos
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 862
Rejestracja: sob sty 28, 2006 2:23 am

pt lut 03, 2006 2:19 am

Xeloss pisze:
Nigdzie nie jest napisane, że trzeba na siłę wciskać, wszystko co jest WFB. Szczera prawda.
Ale jednocześnie należy skończyć z argumentem, że WFB jest uboższy i nie jest w stanie niczego wnieść do WFRP.

Nie próbuje przeforsofać tezy że nie jest w stanie niczego wnieść do WFRP, w koncu fabularny powstał z bitewnego, a to o czymś swiadczy.
Ale nie próbuj mi argumentować że WFB nie jest uboższy (pod wzgledem przedstawienia świata) od WFRP. W koncu w bitewniaku to tylko smaczek, tło mające tworzyć atmosferę a w fabularnym to podstawa bez której nie da się grać.
Te gry różnią się perspektywą i tego nikt nie zmieni, nie stawiaj znaku równości pomiedzy nimi.

ps. Ja również przychylam się do zdania Dracha i Yarghuzzza. :-)
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

pt lut 03, 2006 2:30 am

Ale nie próbuj mi argumentować że WFB nie jest uboższy (pod wzgledem przedstawienia świata) od WFRP.

Ależ nie jest uboższy. Twórcy odsyłają do Armybooków, jeżeli ktoś chce się czegoś konkretnego dowiedzieć o danej rasie. Może nadchodzący dodatek o Bretoni coś zmieni, ale narazie ile człowiek wie o elfach opierając się na podstawkach do erpega (zarówno do pierwszej i drugiej edycji)?
 
Awatar użytkownika
Yarghuzzz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: sob sty 17, 2004 9:38 pm

pt lut 03, 2006 2:36 am

Pokaż mi miejsce gdzie odsyłają. Dokładny cytat ze stroną.
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

pt lut 03, 2006 1:34 pm

A czy ja mówię o podręczniku? Mówię o twórcach, a ci dyskutują na swoim forum.
 
Awatar użytkownika
Yarghuzzz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: sob sty 17, 2004 9:38 pm

pt lut 03, 2006 1:39 pm

To znaczy o kim mówisz? O Greamie Davisie na przykład??? Czy o ludziach z CC i ich forum?
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

pt lut 03, 2006 4:07 pm

Beamhit pisze:
ale narazie ile człowiek wie o elfach opierając się na podstawkach do erpega (zarówno do pierwszej i drugiej edycji)?

Trochę jest w podstawce. Trochę można dowiedzieć się z Bestiariusza, zwłaszcza o Leśnych i Mrocznych. Trochę dodatkowych informacji o elfiej magii i ogólnej historii magii (związanej z Ulthuanem) zamieszczono w Realms of Sorcery.

Osobiście przyznaję, że chciałbym mieć osobny dodatek o każdej z podstawowych ras Starego Świata. Historia, obyczaje, religia, kultura, ciekawostki, typowi przedstawiciele, wskazówki odnośnie grania, kwestie psychologiczne, postrzeganie innych, ech... Poczytałoby się. :)

Jeśli zaś chodzi o zbieżność z WFB to ja tej zbieżności specjalnie nie widzę. Nie ma wielkich batalii, nie ma regimentów na gryfach ani pegazach. O jaszczuroludziach ani słowem, o Mrocznych Elfach tyle co w podstawce. Khemri tylko jako nazwa. Nie ma parowych czołgów i żyrokopterów. Było pewne ujednolicenie, SoC jako zaczątek "nowego tworu", a teraz żyje on własnym życiem.
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

pt lut 03, 2006 8:28 pm

O jaszczuroludziach ani słowem, o Mrocznych Elfach tyle co w podstawce. Khemri tylko jako nazwa. Nie ma parowych czołgów i żyrokopterów. Było pewne ujednolicenie, SoC jako zaczątek "nowego tworu", a teraz żyje on własnym życiem.


Zdarzają się wzmianki o wszystkich tych rzeczach (choć nie zawsze wprost), ale tylko wzmianki.

Parowe czołgi, jaszczury zza morza, czy tez królowie martwiaków z "Afryki" nie są codziennym widokiem w Imperium.
  • 1
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości