Zrodzony z fantastyki

Lubisz chaos?

Jasne, im więcej Tzeentcha, Nurgla & CO tym lepiej
15 (22%)
Dobrze jak się często pojawia
24 (35%)
Zasadniczo mi to obojętne
4 (6%)
Może być, ale co za dużo to nie zdrowo
21 (30%)
Nie lubię. Są ciekawsze rzeczy w Starym Świecie.
5 (7%)
 
Liczba głosów: 69
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

Rola chaosu w WFRP

pn kwie 03, 2006 1:25 pm

Zainspirował mnie temat "zniszczenie chaosu" ktory został zamknięty. O ile pomysł ze zniszczeniem chaous wydaje się być (biorąc pod uwagę warhammerowskie realia) dosyć śmieszny to jest jeszcze inna kwestia.
Warhammer był jedynym systemem do jakiego kupowałem jakiekolwiek dodatki (Galeria Bohaterów, Liczmistrz, Potępieniec), inne pozyczałem od znajomego (WW). W nich wszystkich irytowała mnie jedna rzecz - mianowicie chaos. Jasne, że w WFRp to ważny element świata, ale ileż można wydawać scenariuszy o tym samym? Kultyści, skaveni, mutanci, zwierzoludzie, wojownicy i demony chaosu wylewali mi się uszami kiedy czytałem, a potem prowadziłem przyugody z tych dodatków, tak że po kilku latach prowadzenia warhammera miałem już dość tego chaosu typu HARD (za SOFT chaos uważam takie twory jak choćby gobliny czy ogry, które niby są z chaosem bardziej czy mniej związane, ale nie są z nim kojarzone w tak bezpośredni sposób). Świat Warhammera naśladuje Europę, a chaos jest tu chyba najważniejszą przyprawą, ale przecież nie jedyną. Osobiście wolę taki light-chaos o jakim mowa u Sapkowskiego - czyli potwory powstały na skutek koniunkcji sfer, nie mają swojego miejsca w tym świecie itd.

Pytanie brzmi jak często u prowadzących WFRP pojawiają się elementy chaosu-hard, czy bywa tak, ze przez parę sesji o takim chaosie nawet nie słychać, czy wręcz przeciwnie - co chwilę bohaterowie muszą stawiać czoła wszelkiego rodzaju kultystom, mutantom i demonom - wyznawcom Tzeentcha, Nurgla czy Slaanesha.

I co sądzicie o takim graniu w Warhammera w którym hard-chaos jest zagrożeniem bardzo odległym, wręcz nierealnym, niemal mitem i jego bezpośrednie objawy pojawiają się niezbyt często.
 
Awatar użytkownika
Nefarius
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3956
Rejestracja: śr mar 08, 2006 6:39 pm

Re:Chaos

pn kwie 03, 2006 1:30 pm

I co sądzicie o takim graniu w Warhammera w którym hard-chaos jest zagrożeniem bardzo odległym, wręcz nierealnym, niemal mitem i jego bezpośrednie objawy pojawiają się niezbyt często.


Cóż według mnie musiałoby powsatc coś dużo bardziej gorszego od chaosu(ogólnie chaosu) aby ludzie(i nieludzie) zapomnieli o dawnym problemie... Może powstanie nowego złego bóstwa, które ma niewiele wspólnego z chaosem... Tak mi się wydaje.
 
Awatar użytkownika
Cooperator Veritatis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 520
Rejestracja: czw cze 23, 2005 11:51 am

pn kwie 03, 2006 2:55 pm

Chaos jest specjalnym narzędziem w ręku MG i odmienianie go przez wszystkie przypadki w każdej przygodzie zarzucając postacie kultystami, mutantami i zwierzoludźmi traktuję jak herezję. Z Chaosem jest jak z Witkacym- jego paranoja szokuje tylko na krótką metę od czasu do czasu. Potem człowiek jest zmęczony i przyzwyczaja się do tego absurdu.
Zresztą, siła Mrocznych Bogów to głównie to, czego gracz dostrzec nie może- to doprowadzanie do dziwnych sytuacji, kiedy ludzie (i nieludzie) rzucają się sobie do gardeł. Niszczycielskie Potęgi "żyją" utrudnianiem życia, manipulacją i intrygami. Moi gracze nieczęsto stykają się z jakimś "hard Chaosem" (na Zwierzoludzi już natykają się częściej- zwykle gdy stają się tak nieostrożni i śpią poza gospodami), ludzkie ambicje i świństwa są dostatecznie dobrym materiałem na scenariusz bądź kampanię. Owszem, jacyś słudzy Mrocznych Bogów przebijają się w tle, żeby wskazać jakieś fakty, jednak sesje typu "idź i zarąb tylu kultystów, ilu tylko możesz" u mnie nie występują.

A jako alternatywę dla wielkiej siły Chaosu polecam wielką siłę śmierci. Można zrobić naprawdę klimatyczną sesję z lękami człowieka w tle :)
 
Awatar użytkownika
Iman
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 739
Rejestracja: pn maja 03, 2004 10:46 pm

pn kwie 03, 2006 4:37 pm

Szczerze mówiąc często korzystam z zagrożenia, jakim jest chaos. To takie ciekawe coś, co zawsze może namieszać. Niemniej jednak nie każda przygoda opiera się o niego, to chyba oczywiste! Zdarzają mi się przygody, gdy nie pojawia się żaden hard chaos, ale jest trochę takich, w których gracze muszą stawiać czoła nawiedzonym sługom Khorne czy innego boga. Gobliny czy inny soft chaos to niemalże standard, jeśli coś napada moich biednych graczy ;) Ale wymieniam ich z rozbójnikami etc., tak dla urozmaicenia, żeby nie zawsze atakowało to samo.
 
Awatar użytkownika
Vukodlak
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1622
Rejestracja: śr maja 11, 2005 4:41 pm

pn kwie 03, 2006 6:06 pm

Moim zdaniem Chaos to esencja Starego Świata, on go napędza i znajduje się w jego centrum. Dlatego wybrałem opcję pierwszą. Ale ciągłe "nawalanie" Chaosu na sesjach osłabia jego siłę. Zgadzam sie z tym co napisał Cooperator Veritatis, że "...ludzkie ambicje i świństwa są dostatecznie dobrym materiałem na scenariusz bądź kampanię." To prawda, ale te świństwa i ambicje mogą być skrycie napędzane przez Mrocznych Bogów, o czym sami ludzie nie muszą już wiedzieć. Poza tym czym byłby SŚ bez uroczego kwartetu?
 
Awatar użytkownika
Hagar
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 206
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:17 am

pn kwie 03, 2006 6:13 pm

U mnie jest roznie. Zasadniczo opierajac sie na oficjalnych dodatkach chaosu hard jest duzo. Dla mnie troche nawet za duzo. Widze to dokladnie jak napisal Gieferg, dlatego oficjalne przygody "obcinam" czasem a w moich, bedacych przeplatankami staram sie bardziej wskazac zlo ktore czai sie w samych ludziach.

Ale przeciez Stary Swiat to nie tylko zło/chaos/smierc. Taki, troche inny SŚ takze staram sie przemycac w moich sesjach.

I co sądzicie o takim graniu w Warhammera w którym hard-chaos jest zagrożeniem bardzo odległym, wręcz nierealnym, niemal mitem i jego bezpośrednie objawy pojawiają się niezbyt często.


Osobiscie chyba nie pojde w ta strone. Wydaje mi sie ze kazda skrajnosc psuje zabawe, dlatego chaos, nawet hard, u mnie bedzie. Rzadko, ale intensywnie - w koncu to Warhammer! :)
 
Awatar użytkownika
sskellen
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 254
Rejestracja: czw mar 31, 2005 10:24 am

pn kwie 03, 2006 7:52 pm

Osobiscie lubie chaos, ale nie moze byc tak, ze za każdym drzewem siedzi beastman, a kazdy kupiec podpisał cyrograf demoniczny.

Linie odejścia od scenariuszy chaotycznych forsowano o ile się nie myle w warpstonie.

Mysle, że często autorzy oryginalnych scenariuszy zbyt często tłumaczyli postępowanie npc tym, że sa oni chaotyczni. Jak dla mnie wiele rzeczy mozna wytłumaczyć zwykła ludzką psychiką i logika postępowania.

Z drugiej strony w naszym realnym swiecie nie ma (chyba?) bóstw chaosu i dlatego stosujemy szkiełko i oko.

Zyjąc w taim swiecie jak WFRP gdzie mroczne bóstwa mają sie nieźle mozna założyć, że znacząco wpływaja na działania zwykłych ludzi i dlatego nie jest łatwo powiedzieć czy tego chaosu jest za duż czy nie.

W moim założeniu chaos jest i to potezny ale nie koniecznie objawia się jako rogi na głowie i czarna zbroja zespolona z ciałem, czsem to tyko podszepty, zmiany które zachodzą w psychice i sposobie postrzegania świata, wtedy gracze zabijają npc uważając ze był zwykłym "wrogiem" a nie żadnym chaotykiem.
 
Awatar użytkownika
Cooperator Veritatis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 520
Rejestracja: czw cze 23, 2005 11:51 am

pn kwie 03, 2006 8:04 pm

Vukodlak pisze:
Zgadzam sie z tym co napisał Cooperator Veritatis, że "...ludzkie ambicje i świństwa są dostatecznie dobrym materiałem na scenariusz bądź kampanię." To prawda, ale te świństwa i ambicje mogą być skrycie napędzane przez Mrocznych Bogów, o czym sami ludzie nie muszą już wiedzieć.

Na pewno, ale nie dajmy się zwariować. Nie dojdźmy do takiego stanu, jak w Ameryce za czasów zimnej wojny: "coś złego? Komuniści. Kto jest winny złu na świecie? Komuniści. Kto zorganizował ostatnie przyjęcie dla rządu? Kom... :P", tyle, że zamiast "czerwonych" wpiszemy "Chaos". Nie generalizujmy. Niszczycielskie Potęgi są nieodłącznym elementem Starego Świata, jednak MG musi zachować umiar, by z tą częścią składową nie przegiąć.
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

wt kwie 04, 2006 10:18 am

Cooperator Veritatis pisze:
Chaos jest specjalnym narzędziem w ręku MG i odmienianie go przez wszystkie przypadki w każdej przygodzie zarzucając postacie kultystami, mutantami i zwierzoludźmi traktuję jak herezję.
Wobec tego heretykami są twórcy oficjalnych dodatków :) którzy uwzięli się, żeby w każdym z nich zmieścić maksymalną ilość wyznawców chaosu.

Iman pisze:
Niemniej jednak nie każda przygoda opiera się o niego, to chyba oczywiste!
Nie dla wszystkich :lol:

Hagar pisze:
Dla mnie troche nawet za duzo. Widze to dokladnie jak napisal Gieferg, dlatego oficjalne przygody "obcinam" czasem a w moich, bedacych przeplatankami staram sie bardziej wskazac zlo ktore czai sie w samych ludziach.
Również cenzurowałem oficjalne scenariusze z niektórych wyznawców chaosu, zwłaszcza tych, którzy pojawiali się ot tak sobie jako wypełniacz, nie mając związku z samą fabułą. Natomiast po zagraniu całej kampanii wewnętrzny wróg, gdzie chaos wyłazi z każdego okna i drzwi (a gdyby w starym świecie były lodówki to wyłaziłby z pewnością również z nich) miałem już tego serdecznie dość. To równie chora tendencja jak wciskanie do każdego scenariusza do D&D podziemi. Oczywiście kampania WW miała to niejako wpisane w swoją fabułę i polegała na walce z chaosem, ale mimo to uważam, że z jego ilością przesadzono. A od tamtego czasu nie prowadziłem już żadnych oryginalnych scenariuszy (zresztą zmieniłem nawet system, więc już mnie nie straszą żadne krwiopuszcze i demonice slaanesha :wink: ).
 
Awatar użytkownika
Nijel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 90
Rejestracja: pn mar 06, 2006 7:01 pm

wt kwie 04, 2006 10:20 am

Ja traktuje Chaos jak chorobę, jest wszędzie ale nie jest widoczny prawie nigdy. Gracze, prawie całe zło wiążą a chaosem, ale tak naprawdę przez 20 sesji spotkali wyłącznie raz grupę zwierzoludzi, a to nawet nie byli jako tacy Chaosnicy co grupka, mutantów z lasów, którym bardzo daleko do wielkich potęg.

Ja staram się zrobić wrażenie na graczach takie, że chaos jest w każdym zakątku nawet ich samych, jak wiecznie zło. Obecnie większość przygód toczy się w okolicach Nuln, zatem tam ludzie nawet często wątpią w istnienie Chaosu jako wielkiej potęgi.

Gracze spotkali u mnie raz tylko Klutstyów, tak ich zidentyfikowali a była to grupa masochistów oddająca się potwornej orgii.

Dla mnie Chaos przenika wszystko, każde mury i każdą władzę, ale przeważnie działa po cichu w cieniu w konspiracji. Dlatego graczom zostawiam zawsze wiele nie domówień, nawet jak zniszczą jakieś „zło” to nie wiedzą czy były to czyjeś uronienia czy prawdziwy chaosu. Często ciężko określić czy zło to Chaos czy podła natura ludzka, granica między tym jest bardzo płynna.
 
Awatar użytkownika
Blackvampire
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 121
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:16 pm

wt kwie 04, 2006 3:04 pm

No cóż...jestem graczem, ale i mnie też czasami męczą ciągłe batalie z chaosem,jakby w SŚ nie było niczego do zwalczania i robienia oprucz walki z kultystami i zmutowanymi cosiami. Walka z chaosem robi się dla niektórych po dłuższym czasie nużąca,ale nie możemy zapomnieć, iż jest to nieodłączny element Warhammera. Można zredukować Chaos w taki sposób jak robi to Nijel,ale i tak prędzej czy później trzeba będzie ustawić na drodze biednym graczom jakiegoś demona Khorne, bądź bandy zmutowanych kultystów. Chaos w SŚ był,jest i będzie ,ale nie można z nim przesadzac, nie każdemu w końcu podobają się sesje ze śliniącymi sie mutantami i świątyniami chaosu pełnymi rozbebeszonych zwłok itd. Nie będe już dłużej nawijał i podsumuje, chaos powinien wystepować zawsze, ale w namacalnej formie typu kultyści itd. nie należy go dodawać do prawie każdej sesji i dac gracza troche luzu,aby mogli odwiedzić miejsca piekniejsze niż Dark Lands i odsapnąć chwilę.
 
Awatar użytkownika
Cooperator Veritatis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 520
Rejestracja: czw cze 23, 2005 11:51 am

wt kwie 04, 2006 5:05 pm

Gieferg pisze:
Cooperator Veritatis pisze:
Chaos jest specjalnym narzędziem w ręku MG i odmienianie go przez wszystkie przypadki w każdej przygodzie zarzucając postacie kultystami, mutantami i zwierzoludźmi traktuję jak herezję.

Wobec tego heretykami są twórcy oficjalnych dodatków :) którzy uwzięli się, żeby w każdym z nich zmieścić maksymalną ilość wyznawców chaosu.

Myślę, że autorom można wybaczyć... W końcu celem dodatków jest prezentacja i reklama WFRP, a Chaosu gdzie indziej nie uświadczysz.
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

wt kwie 04, 2006 7:20 pm

Jak na mnie prowadząc Warhammer Hałasu stosować trzeba dużo... Tak samo dużo stosować trzeba Skavenów... I Karla Franza na gryfie... I Czołgów Parowych... :evil: I Altdorfu, Nulm, Bretoni, Gór Krańca Świata...

Powód jest prosty: są to ważne elementy Starego Świata, jego krwią, tkanką i kośćmi, a nie odświętnymi elementami. To rzeczy, które tworzą ten system, a bez nich... Bez nich nie gramy w Warhammer, tylko Random Fantasy.
 
Awatar użytkownika
Cooperator Veritatis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 520
Rejestracja: czw cze 23, 2005 11:51 am

wt kwie 04, 2006 10:41 pm

Nie zgadzam się. Autorzy dają MG różne rodzaje amunicji, co nie oznacza, że wszystko da się wykorzystać w każdej sytuacji. Na dobrą sprawę sama świadomość istnienia elementów i napomykania o nich tworzy klimat Warhammera. Jeżeli gracze będą mieli świadomość istnienia czegoś, to wystarczy. Nie trzeba ciągle ich bombardować tym samym.
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

śr kwie 05, 2006 12:12 am

Zegarmistrz pisze:
Powód jest prosty: są to ważne elementy Starego Świata, jego krwią, tkanką i kośćmi, a nie odświętnymi elementami. To rzeczy, które tworzą ten system, a bez nich... Bez nich nie gramy w Warhammer, tylko Random Fantasy.
To tak jakby powiedziec że jak ktoś prowadzi D&D ale na sesjach nie ma smoków ani podziemi to to już nei jest DnD :razz:

Cooperator Veritatis pisze:
a Chaosu gdzie indziej nie uświadczysz.
Takiego chaosu może i nie, ale pojęcie "chaos" jest na tyle szerokie, że można znaleźć wszelkiego rodzaju chaos w wielu systemach (jak np w moim ulubionym Wiedźminie).

Natomiast autorzy mogą sobie wymyslić nawet gnomie promy kosmiczne i nie zobowiązuje to nikogo by je stosował. Jeśli MG twierdzi że: "w jego Starym Świecie nie ma chaosu" to faktycznie zmienia poważnie założenai systemu, co innego jednak kiedy MG mówi: "Jasne, jest chaos, ale moja drużyna jakoś na niego nie trafia, coś tam im się czasem o uszy obije ale mutanta ani kultysty to jeszcze na oczy nie widzieli" - w realnym świecie też pełno jest morderstw, zboczeń itd ale nie każdy jakoś co drugi dzień się z takowymi bezpośrednio styka.
 
Awatar użytkownika
Saise
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 510
Rejestracja: ndz lip 04, 2004 11:34 am

śr kwie 05, 2006 10:05 pm

Chaos w Młotku jest jedną wielką wadą i zaletą.
Początkujący mistrz gry jak i początkująca drużyna będzie miała ułatwione zadanie na 'Pierwszych Prymitywnych Sesjach'. Zadanie jest proste, znaleść Mutasa, Zabić Mutasa, dużo kultystów, Mrocku, Zua i Śmierdzi. Chaos pełni rolę 'jak nie mam pomysłu na sesje to walnę kultystów którzy chcą wywołać demoniszcze'. Taka jest podstawowa rola chaosu dla nowych graczy. Wyjadacze aka starzy gracze znajdą w Chaosie coś więcej. Odrzucą zakapturzonych kultystów jako groteskowy idiotyzm, a wprowadzą Chaos do życia codziennego, jako szarą eminencję świata. Ile to już razy czytałem że Chaos nie objawa się w demonach, mutkach, bestiach czy innemu tałatajstwu, lecz w polityce. Dziwnie brzmi? No cóż, u mnie na sesji zawsze gramy w coś a la Political Fiction w Świecie Młota. Zawiłe sprawy rodowe, tajemniczne zabójstwa i waśnie. I w takich sesjach też można wykorzystać Chaos, i to okrjony z tych wszystkich wijących się, ociekających śluzem części. Okazuje się że sławy magnat czci sobie odrobinkę Tzeentcha, a jego córeczka Slaanesha. Córeczka morduje ojczulka, a pozostała część familii nie zna motywu tego zabójstwa, jednakowoż Przyjaciele Kupca, również Potajemni Tzeenthowcy mają ochotkę na zemstę. Widzicie? Jest chaos, a nie ma dwumetrowych mutasów 8).

W sumię, Lubię Chaos ale nie należy z nim przesadzać bo przestanie budzić grozę. Kiedy Drużyna co sesje będzie wyrzynać w pień bandy Chaosu, mutki i bestie to będą to traktować jak codzienność. A jeżeli raz na kilkanaście sesji, w jakimś opuszczonym dworku znajdą się twarzą w... no, powiedzmy że twarz Spawna Nurgla to przy dobrym opisie pospadają im gacie z wrażenia. Wydaje mi się że należy pamiętać że Chaos sam w sobie dla zwykłych ludzi (a drużyna to przecież zwykli ludzie) jest czym raczej niecodziennym, w każdym razie nie w jawnej formie. Ot, takie moje trzy grosze...
 
Awatar użytkownika
Vezyhr
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 22
Rejestracja: pn lut 14, 2005 12:46 pm

pn kwie 17, 2006 1:04 am

Najważniejsze jest odpowiednie wszystkiego rozgraniczenie. Tzw. Złoty Środek...
Przede wszystkim pamiętać należy, że to co jest tajemnicą ciągnie rzesze. Podobnie jest z graczami - nie można wszystkiego podawać im na tacy w dużych ilościach. To się poprostu znudzi. Należy zachowć odpowiednie proporcje w dozowaniu ilości chaosu na sesji. :P
Pierwsze starcie (o ile dobrze je poprowadzić) z skaven-em będzie niezapomniane. Kolejne będą nudzić - staną się dla gracza rutyną. Warto pokazać graczom jak groźny jest Chaos nie w formie bezpośredniej a pośredniej. Pokazać upadek kogoś bliskiego - jego moralności i człowieczeństwa. Oczywiście pod wpływem sił Archaona. Może przedmiot, o który tak bardzo zabiegał stanie się teraz jego przekleństwem, opęta go i zrobi z niego swojego pionka? Najważniejsze jest to, aby ukazać graczowi potęgę zła płynącą nie z jego fizycznej siły a rozumu. Mordowanie kolejnych oddziałów zwierzoludzi jest dziecinną igraszką w obliczu dworskiej intrygi trawiącej kolejne ważne persony. Wszystko, co dziać się będzie w cieniu rzeczywistości będzie gracza motywowało z prostej przyczyny - jesteśmy tylko ludźmi i ciekawość bierze górę....
 
Awatar użytkownika
Ulvgar
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 39
Rejestracja: ndz sty 29, 2006 6:46 pm

pn kwie 17, 2006 7:40 pm

Chaos trzeba miarkować, powoli a dokładnie. Odpowiednio dobierać momenty żeby uderzyć. Gracze nie mogą cały czas sie naparzać z Chaosem bo szybko się to znudzi.
 
Awatar użytkownika
Wiezzel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 72
Rejestracja: czw paź 07, 2004 4:17 pm

pn kwie 17, 2006 8:55 pm

Na moich sesjach chaos przybiera zazwyczaj postać opętanych swoją nienawiścią ludzi. Bohaterowie mają dużo częściej doczynienia ze zwykłą wrednością czy chciwością aniżeli z jakimiś okropnymi stworzeniami. Mutacje pojawiają się od czasu do czasu, podobnie jak zwierzoludzie czy jacyś kultyści i służą raczej podkreśleniu klimatu Warhammera a nie stworzeniu u graczy poczucia ciągłego zagrożenia. Uważam, że należy raczej unikać ciągłej walki a skupić się na tym, aby gracze popracowali mózgiem. Do tego zaś średnio pasują ciągłe spotkania z mutantami i skavenami.
 
Awatar użytkownika
Ulvgar
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 39
Rejestracja: ndz sty 29, 2006 6:46 pm

pn kwie 17, 2006 11:59 pm

Wiezzel pisze:
Uważam, że należy raczej unikać ciągłej walki a skupić się na tym, aby gracze popracowali mózgiem. Do tego zaś średnio pasują ciągłe spotkania z mutantami i skavenami.


I tak i nie, to zależy od Mistrza Gry czu skaveni będą zwykłą bandą przerośniętych szczurów czy przebiegłymi przeciwnikami władającymi zabójczą technologią. Ale jest Chaos i Chaos. Nie da sie porównać intrygi dworskiej, gdzie owładnięty żądzą władzy szlachcic jest marionetką w rękach kultystów do walki z Chaosem w otwartym polu. Każdy ma swój styl gry, swoich graczy i swoją wizję Starego Świata.
 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1576
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

wt maja 23, 2006 12:44 pm

Witam
Oficjalnie, w Warhammerze jako systemie dark fantasy musi istnieć realne, silne zagrożenie, a tą rolę spelnia Chaos.
Na moich sesjach Chaos często jest obecny, i równie często pozostaje w cieniu. BG często borykają się ze skutkami działania sług Chaosu: prześladowaniami, brutalnymi morderstwami, porwaniami, itd. Oczywiście zdarza się, że BG walczą ze sługami Chaosu, to nieuniknione. Ale wydaje mi się, że zadaniem MG jest poprowadzenie przygód w ten sposób, by BG zaczęli bać się Chaosu w myśl powiedzenia: "...walcząc z potworami, bacz byś nie stał się jednym z nich."
A jeśli MG jak i gracze znudzą się walką z Mrocznymi Potęgami? Przecież Warhammer to nie tylko Imperium, a nawet wyłącznie Stary Świat. Istnieją krainy, gdzie Chaos nie jest tak aktywny, a jego słudzy rzadko spotykani. I zawsze tam można poprowadzić nowe, ekscytujące przygody.
 
Awatar użytkownika
SoHo
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 93
Rejestracja: ndz paź 02, 2005 12:47 pm

pn cze 26, 2006 10:58 am

Warhammer jest mroczną grą, dlatego musi być w tym świecie dużo "mroczności". Chaos jest jednym z największych wyrazicieli zła. Dlatego twórcy korzystają z niego tak często. Jeżeli tobie nie pasuje aż taki nadmiar chaosu w grze, nie sądze aby problemem było zmienienie chaotycznego potwora na coś całkiem innego. Oczywiście są takie kampanie, w których takiej zmiany wprowadzić nie można. Jestem graczem i lubie chaos na sesjach. Gdy gracz się wczuje w postać i wyobrazi sobie to, co widzi jego postać, odrazu orientuje się co to znaczy mroczny świat. Deficyt chaosu dla mnie jako gracza byłby brakiem ważnej części gry, jaką jest Warhammer.

EDIT
Literówki poprawione, ale składniowych błędów nie ma...
Ostatnio zmieniony pn cze 26, 2006 12:26 pm przez SoHo, łącznie zmieniany 2 razy.
 
Awatar użytkownika
kondiz
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 326
Rejestracja: pt gru 03, 2004 6:03 pm

pn cze 26, 2006 11:43 am

SoHo.
Czytaj co piszesz :) bo non-stop robisz błędy, najczęściej literówki lub składniowe. :)
---
Z mojego punktu widzenia Chaos to bardzo fajne "zjawisko". Można się z nim świetnie bawić, może dotknąć każdego, można nim wszystko wytłumaczyć. Na moich sesjach chaos odgrywa dużą rolę i czai się prawie za każdym zakamarkiem, siedzi w każdej duszy, ale oczywiście są sesje gdzie nie zaznasz chaosu.
Wszystko to kwestia gustu.
 
Awatar użytkownika
_Ertai_
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 318
Rejestracja: pt cze 23, 2006 6:07 am

pn cze 26, 2006 5:32 pm

Hm, Chaos juz przylgnal do Warhammera i na zawsze przy nim zostanie. Jednak osobiscie nie lubie kultystów, uważam, że wystarczą ludzie. Częściej zdaza mi sie wprowadzic osoby, ktore nie wyznają boga po imieniu, jednak reprezentuja powiazane z nim ... idee. Np. hedoniści, którzy nie wiązą swojego uzaleznienia z religią.
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

pn cze 26, 2006 6:08 pm

_Ertai_ pisze:
Jednak osobiscie nie lubie kultystów, uważam, że wystarczą ludzie.
Nieludzie raczej rzadko są wyznawcami Mrocznych Potęg. ;)

Ale zgadzam się, słabostki i ambicje zwykłych, z pozoru "normalnych" ludzi potrafią być bardziej okrutne i motywujące niż dążenia bogów Chaosu. Pytanie, czy te pobudki wzmacniają moc bogów Chaosu, czy też są przez nich wywoływane, na poziomie podświadomości danej osoby? A może jedno i drugie?
 
Awatar użytkownika
_Ertai_
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 318
Rejestracja: pt cze 23, 2006 6:07 am

pn cze 26, 2006 6:12 pm

Moim zdaniem, biorąc pod uwagę czym są bogowie (odwołuje do postów w temacie o tytule Bogowie...) - to jak najbardziej! Nie trzeba zobowiązywać się służyć złu, aby wzmacniać siły bogów chaosu. Wszak bogowie to tylko idee i przejawianie aspektów ich domeny to działanie na ich kożyść.
 
Awatar użytkownika
Skavenblight
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 261
Rejestracja: śr gru 22, 2004 7:09 pm

pn cze 26, 2006 6:24 pm

Mhm, pamiętam, że jak zaczynałam prowadzić Warhammera, to bardzo lubiłam wysługiwać się w każdej przygodzie Chaosem, jako najstraszliwszym ZUUUUEM.

Teraz Chaos nieczęsto istnieje w moich przygodach w osobach zwierzoludzi. Są, owszem, czasami. Chaos jednak istnieje przede wszystkim w psychice ludzkiej. Najgroźniejszy jest tam, gdzie go nie widać.

Pfff... zaczynam mówić jak Sigurd Salinsson :)
 
Awatar użytkownika
Wiezzel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 72
Rejestracja: czw paź 07, 2004 4:17 pm

wt cze 27, 2006 8:26 am

Siriel CC pisze:
_Ertai_ pisze:
Jednak osobiscie nie lubie kultystów, uważam, że wystarczą ludzie.

Nieludzie raczej rzadko są wyznawcami Mrocznych Potęg. ;)


Tutaj niekoniecznie bym się zgodził, bo Skaveni, cześć krasnoludów i mroczne elfy (ludźmi to oni dla mnie nie są) wyznają bogów chaosu. Ale masz rację, co do tego, że _Ertai_ trochę się pomylił. Tyle, że nie chodzi tu o to, że nieludzie rzadko są wyznawcami mrocznych potęg a o to, że ludzie często są kultystami. I właśnie to ukazuje nam popełniony błąd. Może _Ertai_ chciał napisać, że wystarczą mu zwierzoludzie?
 
koki
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 45
Rejestracja: śr lut 23, 2005 5:20 pm

sob lip 22, 2006 5:37 pm

Chaos to wszystko co nas otacza i jaki sens miał by młotek bez mrocznych Bogów :shock: magi i inszych tego typu klimatów... :evil:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości