Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
 
Awatar użytkownika
Mandos
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 862
Rejestracja: sob sty 28, 2006 2:23 am

sob cze 03, 2006 6:51 am

The Master pisze:
Hmm, to dziwne, bo u większości gadów to samice są większe i silniejsze.

A slanowie nie są spokrewnieni z płazami raczej ? :-)
 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1569
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

sob cze 03, 2006 9:09 am

Jak najbardziej z płazami. Często określani są przecież mianiem żaboludów :wink:
 
Awatar użytkownika
The Master
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt mar 24, 2006 6:10 pm

sob cze 03, 2006 12:47 pm

quidamcorvus pisze:
Społeczeństwem mrocznych elfów rządzą kobiety - diablice khaine (kapłanki/wojowniczki).

A czy oni nie mają króla mężczyznę i wszystkimi generałami nie są czasami faceci? Chyba drowy tu nieco rzutują na wizerunek tych mrocznych elfów.

A co do Slannów - czy ich armia w Battlu nie nazywa się Lizardmen? Czyli Jaszczuroludzie? Zresztą u płazów rzecz jasna jest podobnie jak u gadów, poza tym niektóre potrafią zmieniać płeć.
 
Tyhagara
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1495
Rejestracja: sob cze 19, 2004 8:19 pm

sob cze 03, 2006 1:21 pm

The Master pisze:
W WFRP? masz na myśli może społeczeństwo Amazonek? A może Slannów? No albo chociaż Skavenów, bo tam nie ma żadnych wątpliwości.

Mam na myśli oficjalne stanowisko wydawcy, które zostało wyrażone na forum BI.

smiechan pisze:
Ojjj Tyhagara, z żeńskich oddziałów to były tam chyba jakieś elfki, czy coś. Nieistotne. Powinienem napisać "baaardooo maaałooo" :)

No jest jeden elfi oddział żeński
Pani Alarielle, Everquenn of Avelorn i jej Maiden Guard

Z kolei u mrocznych elfów mamy oddział Witch Elves oraz Cauldron of Blood który składa się z Hag Queen i dwu osobowej straży (żeńskiej).
 
Awatar użytkownika
The Master
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt mar 24, 2006 6:10 pm

ndz cze 04, 2006 8:50 am

Mam na myśli oficjalne stanowisko wydawcy, które zostało wyrażone na forum BI.

OK, tyle że napisałeś o Warhammerze jako całości, a tego nie mogłem przepuścić :)
Z jednej rzeczy zdałem sobie sprawę. Ja gram w 1 edycję, wy w 2, a one bardzo się od siebie różnią. W mojej wszystko miało ręce i nogi (tzn. skoro kobiety wykonywały wszelkie profesje, to i miały większy udział we władzy), w drugiej widzę, że zrobili ładne obrazki z kobietami, za to merytorycznie je upupili (jak to z tymi elektorkami). Więc chyba nie ma sensu się spierać, bo ja się znam tylko na poprzednim Warhammerze, tym, którego już nie ma (ale tekst).
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

ndz cze 04, 2006 12:16 pm

W 1 edycji to chyba tylko jedna elektorka była... Z Nuln bodajże... Mam wątpliwości, czy można z tego wnioskować, że w starej edycji kobiety miały większy udział... :?
 
Awatar użytkownika
Krakonman
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 653
Rejestracja: pt gru 12, 2003 9:14 am

ndz cze 04, 2006 12:51 pm

Xeloss pisze:
W 1 edycji to chyba tylko jedna elektorka była... Z Nuln bodajże... Mam wątpliwości, czy można z tego wnioskować, że w starej edycji kobiety miały większy udział... :?
A jednak bylo ich troche wiecej:
Etelka Toppenheimer - Sudenland
Ludmila von Alptraum - Averland
Elise Krieglitz Untermensch - Talabheim
Emmanuelle von Liebewitz - Nuln
Na 10 szlacheckich elektorow (wliczajac cesarza).
 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1569
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

ndz cze 04, 2006 9:52 pm

Rola kobiet w dużej mierze zależy od klasy społecznej do której należą:

- szlachta: rola zamężnych kobiet ograniczała się niemal wyłącznie do rodzenia potomków swych mężów. Znacznie większą władzę posiadały panny na wydaniu, takie jak elektorka Nuln, czy też wdowy, które nie wyszły po raz kolejny za mąż. Natomiast, inteligentniejsze i sprytniejsze, zamężne kobiety zdobywały władzę za pomocą intryg.

- mieszczaństwo: tutaj kobiety posiadają zarówno więcej praw jak i obowiązków. Często razem z mężczyznami pracują na utrzymanie rodzin.

- chłopstwo: z racji trudów związanych z życiem stanów niższych, uprawą ziemi, itd., zdecydowanie silniejszą pozycję zajmują mężczyźni.
 
Awatar użytkownika
smiechan
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 389
Rejestracja: śr sty 11, 2006 5:40 pm

ndz cze 04, 2006 10:48 pm

Co do możliwości wykonywania wszystkich prac przez kobiety to jest to furtka dla BG kobiet.
Co do dyskryminacji kobiet to są pewne poszlaki, począwszy od składu kasy rządzącej, poprzez cytat z "Królest Magii" i rolę kobiety w średniowieczu na skąpej wypowiedzi z forum BI kończąc.
Są też poszlaki na coś zupełnie przeciwnego, głównie mechanika oraz dystansowanie się właśnie do naszej kultury
W mojej opinii dowody na szowinizm są mocniejsze.

Post może dużo nie wnosi do dyskusji ale chyba małe podsumowanie się przyda:)
 
Awatar użytkownika
The Master
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt mar 24, 2006 6:10 pm

wt cze 06, 2006 7:32 am

quidamcorvus pisze:
Rola kobiet w dużej mierze zależy od klasy społecznej do której należą:
- szlachta: rola zamężnych kobiet ograniczała się niemal wyłącznie do rodzenia potomków swych mężów. Znacznie większą władzę posiadały panny na wydaniu, takie jak elektorka Nuln, czy też wdowy, które nie wyszły po raz kolejny za mąż. Natomiast, inteligentniejsze i sprytniejsze, zamężne kobiety zdobywały władzę za pomocą intryg.

Czemu używasz czasu przeszłego? Przecież Warhammer to nie system historyczny. Mógłbyś dodać, że taka jest tylko twoja wizja, a nie w ten sposób wszystko ukazywać, że ktoś by jeszcze pomyślał, że z jakiegoś podręcznika to wziąłeś. No i powiedz jeszcze: jak sobie radzisz, gdy kupujesz jakąś przygodę a tam są BNki które łamią twoją wizję?
 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1569
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

wt cze 06, 2006 9:35 am

Po piewrsze ciągle mówimy o ludzkich kobietach. Po drugie, ponieważ Stary Świat wzorowany jest na średniowieczno/renesansowej Europie (w dużym stopniu) i nigdzie oficjalnie nie napisano że rola kobiet jest inna, pozwala to domniemywać, że tak właśnie jest. Po trzecie, przepraszam za czas przeszły - mój błąd.

No i powiedz jeszcze: jak sobie radzisz, gdy kupujesz jakąś przygodę a tam są BNki które łamią twoją wizję?


The Master, nie spotkałem jeszcze firmowego scenariusza, który konsekwentnie burzyłby moją wizję kobiety w Starym Świecie, co tylko potwierdza moją wizję :wink: .
Ale nie znam wszystkich, więc może podasz jakiś przykład z krótkim opisem takiej BN-ki.
 
Awatar użytkownika
smiechan
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 389
Rejestracja: śr sty 11, 2006 5:40 pm

wt cze 06, 2006 2:47 pm

Proszę was, nie używajcie argumentów "Nigdzie nie jest napisane...".

Nigdzie nie jest napisane, że kobiety są dyskryminowane.
Nigdzie nie jest napisane, że kobiety nie są dyskryminowane.

Lepiej piszmy o tym jakie wnioski na temat roli kobiet wyciągamy z oficjalnych, napisanych:) tekstów.

Scenariusze... Owszem, występuje tam gross kobiet, w tym w rolach wydaje się typowo męskich. Ale jest ich mniej niż facetów BNów, poza tym większość BNów bezimiennych (jak np. "bandyta") to mężczyźni. Jaki z tego wniosek? Kobiety są dyskryminowane ale nie tak mocno jak w średniowieczu.

O ile przygoda nie pokaże wprost, że nie ma dyskryminacji, to żaden w niej występujący damski BN nie zniszczy wizji kobiet w SŚ, bo jak podkreślam dopuszczam w niej "kobiety wyzwolone".

Oczywiście nie jest to oficjalna wykładnia roli kobiety w WFRP ale Twoja The Master też nie jest.
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

wt cze 06, 2006 2:52 pm

smiechan pisze:
Nigdzie nie jest napisane, że kobiety są dyskryminowane.
Tak tylko nadmienię, że w dodatku o Bretonii jest taka wzmianka, że kobiety w społeczeństwie bretońskim "są obywatelami drugiej kategorii" i niektóre profesje są dla nich dostępne tylko "pod przebraniem mężczyzny".
 
Awatar użytkownika
The Master
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt mar 24, 2006 6:10 pm

wt cze 06, 2006 5:09 pm

The Master, nie spotkałem jeszcze firmowego scenariusza, który konsekwentnie burzyłby moją wizję kobiety w Starym Świecie, co tylko potwierdza moją wizję :wink: .
Ale nie znam wszystkich, więc może podasz jakiś przykład z krótkim opisem takiej BN-ki.


Pozwolę sobie zacytować siebie samego, co prawda chodzi o pierwszą edycję:
- we wstępnym opowiadaniu do 1 edycji Warhammera jest ukazana postać Elizabeth, skrybki pracującej niegdyś na Uniwersytecie - coś niemożliwego w realiach średniowieczno-renesansowych naszego świata
- łowczyni nagród z "Potępieńca", u nas niemożliwe
- ochroniarka z "Wewnętrznego Wroga", j.w.
- rajfurka z "Liczmistrza", j.w.
- Erzbet Wegener, zabójczyni z Drachenfelsa, j.w. (może w mniejszym stopniu, ale nie tak, jak została ukazana)
- Laurelhollena Elmal, elfka żak (ale udająca człowieka) z "Księgi Wiedzy Tajemnej", j.w.
- przywódczynie banitów z "Potępieńca" (Annalisa Kessler) i "Śmierci na rzece Reik" (Sigrid)
- nie ma przeciwskazań, by kobieta była kapłanem jakiegoś bóstwa (a wziąwszy pod uwagę fakt, iż wspomniano o dominacji kobiet wśród duchownych Shallyi wnioskuję, że stosowna adnotacja by była)
- zastępcą arcymaga Middenheim jest kobieta (Janna Eberhauer)
- w Wewnętrznym Wrogu wspomniano o zakonie wojowniczek Myrmidii, ukazano kobietę - rycerkę na obrazku (tu małe sprostowanie, nie był to zakon, lecz najemny legion)
- każda mieszkanka Middenheim ma obowiązek posiadać broń i bronić miasta na wypadek ataku
- kobieta czarodziej jako BG do wyboru w Wewnętrznym Wrogu
- obrazki kobiet w profesjach (banita, najemnik)
- kobiety-elektorzy z prawem dziedziczenia i kobiety-cesarze w historii Imperium i innych krajów
- przy profesjach nie ma żadnych adnotacji, że nie mogą wykonywać je kobiety
- Wewnętrzny Wróg wspomina przy okazji rangerek o noszeniu przez nie męskich strojów, u nas nie do pomyślenia


Siriel CC a czy przy Imperium coś takiego pisze, że przy Bretonii musieli to tak akcentować?
 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1569
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

wt cze 06, 2006 9:40 pm

Jasne kobiety dochodzą do władzy, są to najczęściej wdowy których mężowie elektorzy zginęli w walce lub panny (jak elektorka Nuln), w naszym świecie swego czasu nawet Watykanem rządziły kobiety, oczywiście nie bezpośrednio, ale na przykład przez synka papieża.

Ale kobiety czarodziejki to wyjątki, zaś Myrmidia czczona jest głównie na południu Starego Świata. Ale co kraj to obyczaj.

Tak na dobrą sprawę, to większość BG powinna być banitami. W Imperium wciąż panuje system feudalny i tylko wolni ludzie mogą podróżować po królestwie, a większość BG do wolnych nie należy (chyba, że zaczynają grę jakimiś mieszczańskimi profesjami lub arystokracją).
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

wt cze 06, 2006 9:53 pm

The Master pisze:
Siriel CC a czy przy Imperium coś takiego pisze, że przy Bretonii musieli to tak akcentować?
No właśnie nie. Więc raczej byłbym skłonny do stwierdzenia, że w Imperium jest pewna dyskryminacja, ale w Bretonii to niemal tradycja i powszechnie akceptowany porządek rzeczy. Tak samo jak w przypadku relacji chłop-pan, czy wyższej pozycji rycerza.

Myślę, że taki był powód wyraźnej wzmianki w dodatku o Bretonii. Jakby zaakcentowanie pewnej odmienności w stosunku do innych krain. Ale to już moje gdybanie.

quidamcorvus pisze:
Myrmidia czczona jest głównie na południu Starego Świata.
W Imperium to normalnie uznana bogini, a ostatnio zaczyna zyskiwać coraz większe wpływy, wraz z coraz szerszym zastosowaniem broni palnej, inżynierii i zaawansowanej taktyki.

W Imperium wciąż panuje system feudalny
Jednak dużą rolę odgrywają ośrodki miejskie, z których spora część posiada status wolnego miasta i rządzi się mniej lub bardziej samodzielnie, a przynajmniej w tych miastach klasa mieszczańska i gildie mają wpływy.
 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1569
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

wt cze 06, 2006 10:17 pm

W Imperium to normalnie uznana bogini, a ostatnio zaczyna zyskiwać coraz większe wpływy, wraz z coraz szerszym zastosowaniem broni palnej, inżynierii i zaawansowanej taktyki.


Jasne, tylko należałoby dodać na południu Imperium. Na północy wciąż dominuje Kult Ulryka wrogo nastawiony do Myrmidii.
Choć supremację bogini wojny i taktyki można uznać za znak nadchodzących zmian w kulturze Starego Świata.
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

śr cze 07, 2006 11:34 am

quidamcorvus pisze:
Jasne, tylko należałoby dodać na południu Imperium. Na północy wciąż dominuje Kult Ulryka wrogo nastawiony do Myrmidii.
Szkoda, że Północ oberwała w wyniku Burzy Chaosu. Niby Middenheim się obroniło, ale dlatego, że przybyły siły z Południa, czarodzieje i artyleria. Trochę to osłabia wiarę w Ulryka. Ale to OT, wróćmy do kobiet.
 
Awatar użytkownika
The Master
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt mar 24, 2006 6:10 pm

śr cze 07, 2006 9:42 pm

quidamcorvus
Czemu czarodziejki są wyjątkami? Ja w przygodach (do 1 edycji) widzę ich pełno.
No i wymigałeś się od odpowiedzi na moje wcześniejsze pytanie.
 
SHD
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: wt paź 05, 2004 3:43 pm

czw cze 08, 2006 8:25 am

The Master pisze:
Czemu czarodziejki są wyjątkami? Ja w przygodach (do 1 edycji) widzę ich pełno.


W drugiej edycji też jest ich, za przeproszeniem, niemało. Po prostu teoria jedno a praktyka pisania przygód drugie.
 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1569
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

pt cze 09, 2006 9:49 am

Przecież czarodziejki, kapłanki, a nawet żeńskie templariuszki Myrmidii nie stanowią większości społeczeństwa. Po drugie, wydaje mi się, że jaskrawość z jaką przedstawiają się takie BN i BG oraz kontrowersje jakie wzbudzają świadczy o dyskryminacji kobiet. Gdyby było inaczej nikt by o nich nie pisał.

No i wymigałeś się od odpowiedzi na moje wcześniejsze pytanie.

Wybacz The Master, ale przypomnij mi to pytanie bo się pogubiłem :help: :wink:
 
Awatar użytkownika
The Master
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt mar 24, 2006 6:10 pm

ndz wrz 10, 2006 3:30 pm

Sorry, że odgrzewam ten topic, ale niedawno przeglądając nowe Królestwa magii (tylko przeglądałem, bo jak ujrzałem tą surrealistyczną cenę to śmiech mnie ogarnął) w przygodzie umieszczonej na końcu (chyba to była przygoda) ujrzałem NPCa hrabinę jakąś tam. Nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie to, że zostało tam stwierdzone, że jest głową rodu po matce (czyli mamy potwierdzenie tego, iż w SŚ dziedziczyć można w linii żeńskiej) oraz to, iż jest ona doskonałym dowódcą i osobiście stawała do walki. I tu jeszcze jeden przykład na to, iż bezsensowne jest zabranianie kobietom - BG dostępu do profesji wojskowych. Stary Świat to nie nasz renesans ani średniowiecze, lecz zaledwie świat zbliżony, z wieloma różnicami. To tyle.
 
Tyhagara
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1495
Rejestracja: sob cze 19, 2004 8:19 pm

ndz wrz 10, 2006 4:26 pm

The Master pisze:
I tu jeszcze jeden przykład na to, iż bezsensowne jest zabranianie kobietom - BG dostępu do profesji wojskowych.

Gdybyś czytał uważnie temat na forum to byś zauważył, że nikt nie zabrania kobietom obierać profesji wojskowych, podobnie jak nikt w naszym świecie nie zabrania kobietom obierać profesji np: górnika.
 
Awatar użytkownika
The Master
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt mar 24, 2006 6:10 pm

ndz wrz 10, 2006 7:42 pm

Nasz świat to jednak co innego, niż Stary Śiwat, który jest jednak bądź co bądź prymitywniejszy w kwestiach społecznych i raczej obce są mu takie wartości, jak tolerancja i równouprawnienie wprowadzone z powodu, iż tak byłoby sprawiedliwie. Poza tym w podobnym okresie czasu to byłoby u nas niemożliwe, a jak widać w SŚ nie jest to zjawiskiem rzadkim, gdyż byłaby stosowna adnotacja. Tutaj raczej ciągle niektórzy powtarzali, że w SŚ kobiety są dyskryminowane, ale ja chciałbym wiedzieć, na czym tak dokładnie ma polegać ta dyskryminacja, bo patrząc na dane z podręczników różnych można wysunąć wniosek, że bywa ona raczej jednostkowa, niż ogólnospołeczna.
A poza tym w naszym świecie, a przynajmniej w Polsce, kobieta raczej miałaby nikłe szanse na zostanie górnikiem, głównie dlatego, iż panuje określona presja społeczna, a koledzy pewnie by ją źle traktowali m.in. z powodu legendy, iż kobieta pod ziemią przynosi nieszczęście (podobnie jest z morzem). Mamy tu więc do czynienia z określonymi uwarunkowaniami społecznymi, których odbicia nie widać w SŚ. Zgodzę się, że nie wszystko dobrze przemyśleli (kobiety mają podobne stroje, jak w naszej epoce renesansu, co jest zupełnie niepraktyczne i w tym przypadku myślę, że inaczej by się ubierały), ale można to zmieniać, jak się chce. My tu mówimy tylko o faktach z podręczników.
 
Ogar
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 4:53 pm

ndz wrz 10, 2006 9:02 pm

na czym tak dokładnie ma polegać ta dyskryminacja

2 z 8 Kolegow magi są przystosowane by kobiety mogły popierać w nromalny sposób u nich nauke.
 
Awatar użytkownika
The Master
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt mar 24, 2006 6:10 pm

pn wrz 11, 2006 10:53 pm

Dobra, no to mamy hermetycznych magów, których nienaiwdzi społeczeństwo w większości i których zwyczaje mają niewielki na nie (społeczeństwo) wpływ.
 
Awatar użytkownika
Mandos
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 862
Rejestracja: sob sty 28, 2006 2:23 am

wt wrz 12, 2006 12:12 pm

Dobra, no to mamy hermetycznych magów, których nienaiwdzi społeczeństwo w większości i których zwyczaje mają niewielki na nie (społeczeństwo) wpływ.

ehh zaczynasz na siłę szukać potwierdzenia swoich teorii. Do tego stosujesz jakąś pokrętną logikę. Magowie nie muszą mieć wpływu na społeczeństwo, ważne jest to że wywodzą się z tego społeczeństwa przez co stosują te same wzroce zachowań. Czyli skoro u magów występuje pewna dyskryminacja kobiet, choćby brak udogodnień dla tej płci w kolegiach to z dużym prawdopodobieństwem możemy powiedzieć że również takie zapatrywania są popularne wśród plebsu. Do tego magowie jako osoby wykształcone powinny mieć większość otwartość na nowe idee takie jak emancypacja kobiet :), a jakoś nie mają. O czym to może świadczyć ? :P
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

wt wrz 12, 2006 12:56 pm

Mandos pisze:
Do tego magowie jako osoby wykształcone powinny mieć większość otwartość na nowe idee takie jak emancypacja kobiet :), a jakoś nie mają. O czym to może świadczyć ? :P
Magowie z racji swego wykształcenia, dość hermetycznego (dla ich własnego bezpieczeństwa), uczący się na pamięć inwokacji, gestów i formuł rytuałów, żyjący w strukturze o silnej hierarchii (choć w miarę otwartej - każdy może zostać magiem, patriarchą) i raczej wzbraniający się przed wynalazkami, które mogłyby zagrozić ich pozycji, (np. nie lubią druku) - to nie jest archetyp postaci liberalnej i otwartej.

Jednak z drugiej strony czarodzieje przyjmują każdego, kto wykazuje talent i chęć studiowania magii. Nie wprowadzają żadnych zakazów (wyznania, narodowości, płci), można więc powiedzieć, że pod tym względem są liberalni wobec kobiet. A to, że kolegia Jadeitu i Bursztynu są lepiej przygotowane do przyjmowania kobiet, nie znaczy wcale, że w innych się nie trafiają kobiety. Po prostu więcej jest kandydatek do Tradycji Życia i Zwierząt.

Sugeruje to jednak, jakby pewna dyskryminacja funkcjonowała na bazowym poziomie społeczeństwa. Mój ciąg rozumowania jest taki:
nieprzystosowane kolegia <- mało kandydatek <- oczekiwanie społeczne, iż kobieta zajmie się bardziej tradycyjnymi zajęciami <-> pewne zacofanie społeczeństwa.
 
Awatar użytkownika
The Master
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt mar 24, 2006 6:10 pm

wt wrz 12, 2006 1:17 pm

tego magowie jako osoby wykształcone powinny mieć większość otwartość na nowe idee takie jak emancypacja kobiet , a jakoś nie mają. O czym to może świadczyć ?

Św Tomasz z Akwinu też był osobą wykształconą, a zrobił bardzo wiele dla Kościoła i społeczeństwa w pogarszaniu pozycji kobiet, poddając w wątpliwość wręcz, iż mają duszę. Nie muszę mówić, że to wypaczało nauki Jezusa. Nazywa się go ojcem Kościoła i był z pewnością osobą jak na tamte czasy wykształconą, ale był też zwykłym pełnym kompleksów i nienawiści nikczemnikiem. Arystoteles twierdził, że kobieta to upośledzony mężczyzna, choć z punktu widzenia współczesnej nauki wiemy, że w zasadzie jest odwrotnie. I o czym to niby świadczy?
oczekiwanie społeczne, iż kobieta zajmie się bardziej tradycyjnymi zajęciami

No ale jakie to tradycyjne zajęcia, skoro stwierdzono, że kobiety dowodzą wojskami i robią wszystko, co faceci? Przypomina to mi fajną sprawę z góralami w Nepalu - u nich tradycyjnie facet wychowuje dzieci, zaś kobieta przynosi jedzenie.

Swoją drogą dziwi mnie, że wielu nadal nie słyszało o najnowszych odkryciach archeologicznych. Otóż w erze kamienia łupanego kobiety też szły na polowanie i to jest fakt niezaprzeczalny. Wspólnoty jaskiniowców nie miały też jednego przywódcy, tylko wszyscy współpracowali. Przypomina mi to rozwiązania społeczne małp bonobo. Zaczęło się wszystko zmieniać, gdy ludzie przeszli na rolnictwo. Wtedy pojawiła się nadwyżka żywności, niektórzy mieli więcej, inni kradli, ale powszechnym stało się niewolnictwo, a najprościej zniewolić było kobiety, bo przecież statystyczna kobieta jest od takowego mężczyzny o 20% słabsza. Ciekawe jest jednak, że w plemionach koczowniczych czasów nieco współcześniejszych kobiety miały zawsze więcej swobody, niż w wysoce zaawansowanych cywilizacjach. Amazonki, które w zasadzie Amazonkami nie były, bo mężczyźni też u nich występowali, miały równe prawa, co faceci i walczyły w walce u ich boku. Tłumaczy się to tym, iż prawdopodobnie był u nich niedostatek mężczyzn, tak więc kobiety same musiały nauczyć się bronić. Nie wiem na ile to sensowne wytłumaczenie, ale fakt jest faktem jak to u nich było. A co do Warhammera, to może możnaby znaleźć podobne wytłumaczenie - zewsząd pełno zagrożeń, tu gobliny, tam orki, po lasach przemykają mutanty, własny brat może się okazać jednym z nich i wpakować topór w plecy, a przy tym niedostatek ludności. Nie dziwota więc, że kobiety też są zaciągane do wojska (bo jak wiemy w Middenheim MBW, kobiety też mają obowiązek się stawiać na cotygodniowe szkolenie), a skoro tak, to przecież też i mają wyższą pozycję, niż w analogicznych naszych czasach.
 
Awatar użytkownika
Denethor
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 193
Rejestracja: czw gru 22, 2005 9:48 pm

wt wrz 12, 2006 1:49 pm

Ja to jestem ciekawy jak sprawa ma się z kobietami-demonami. :wink:
Czy wogóle w świecie demonów istnieją przedstawicielki płci pięknej :) .
Kto czytał "Młot na czarownice" J. Piekary wie jak tam oryginalnie potraktowano kobietę demona, oraz jak ineteresująco przedstawiono relacje między ową złą istotą :) . To może być naprawdę interesujące :razz:
  • 1
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość