Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1557
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

pt cze 09, 2006 9:39 am

Nie zapominajmy także o mrocznych wiekach Imperium. Trwającej 1100 lat (bodajże) wojnie domowej, zapoczątkowanej Wiekiem Trzech Imperatorów która doszczętnie zniszczyła dotychczasowy dorobek Imperium a samo królestwo pogrążyła w mroku i chaosie (przez małe "c"). Przecież to dopiero Magnus Pobożny, 200 lat temu odparł inwazje Chaosu i na nowo zjednoczył Imperium.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

pt cze 09, 2006 11:16 am

Przepraszam, Bretonia w pierwszej edycji była podobna do osiemnastowiecznej Francji, przecież mówi się „gdzie podziała się ta libertyńska Bretonia!. Oczywiście, autorzy po prostu nie rozróżniali Francji osiemnastowiecznej i siedemnastowiecznej. Stworzyli tylko kraj bazujący na popularnym u Anglosasów wyobrażeniu ta temat przed rewolucyjnej Francji. Viróz, u mnie siedemnastowieczna była Estalia, głównie z uwagi na zorganizowaną inkwizycję. Radzę nie dywagować na temat klimatu sś, bo to skomplikowana sprawa. Na dobrą sprawę to w Strilandzie powinny być stepy.
Zegarmistrz +1 Ale z scholastyką chodziło ci chyba o średniowiesze
 
Awatar użytkownika
viróz
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 87
Rejestracja: sob lis 26, 2005 6:58 pm

pt cze 09, 2006 2:52 pm

slann pisze:
Przepraszam, Bretonia w pierwszej edycji była podobna do osiemnastowiecznej Francji, przecież mówi się „gdzie podziała się ta libertyńska Bretonia!. Oczywiście, autorzy po prostu nie rozróżniali Francji osiemnastowiecznej i siedemnastowiecznej. Stworzyli tylko kraj bazujący na popularnym u Anglosasów wyobrażeniu ta temat przed rewolucyjnej Francji. Viróz, u mnie siedemnastowieczna była Estalia, głównie z uwagi na zorganizowaną inkwizycję. Radzę nie dywagować na temat klimatu sś, bo to skomplikowana sprawa. Na dobrą sprawę to w Strilandzie powinny być stepy.
Zegarmistrz +1 Ale z scholastyką chodziło ci chyba o średniowiesze

to raczej to był 14 wiek, czy jakoś tak...
przecież ona nie była bardziej rozwinieta od Imperium :/
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

pt cze 09, 2006 3:41 pm

Zegarmistrz +1 Ale z scholastyką chodziło ci chyba o średniowiesze


Nie. O Barok. Metoda scholastyczna była podstawową metodą nauki do XVIII wieku, kiedy to została (wreszcie) wyparta przez metodę empiryczno-racjonalną.

A przynajmniej tak było w oficjalnych szkołach. Duża część uczonych w tym okresie zdawała sobie już sprawę z tego, że jest to straszny anachronizm, lecz nie mieli oni wystarczającej siły przebicia, by zmienić tradycyjny, skostniały, nawarstwiający się od stuleci systemem. W średniowieczu scholastyka jak najbardziej pchnęła do przodu naukę, z czasem jednak się zdezaktualizowała, a mimo to pozostano przy niej.

To troche tak, jak z "O obrotach ciał niebieskich" Kopernika. W swoim czasie książka odegrała ogromną rolę... Nie mniej jednak dziś raczej trudno ją uznać za podstawowy podręcznik do astronomii.
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

pt cze 09, 2006 4:17 pm

Panowie, ja mam taki nieśmiały pomysł:
Nie utożsamiajcie roku 0 Starego Świata z rokiem 0 z naszego, ok? Bo wydaje mi się, że większość waszych sporów wynika właśnie z tego założenia...

A to założenie jest wg mnie błędne.
 
Awatar użytkownika
Motoopony
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: czw maja 25, 2006 1:46 pm

Kolejny grosz...

pt cze 09, 2006 5:49 pm

Borejko: czy naprawdę gęstość zaludnienia można wywnioskować z jakiegoś schematu? Pokaż, proszę, jak to robisz. Ja kapituluję przy próbie zdefiniowania czegoś całkowicie niezdefiniowanego, a mianowicie ilości małych osad (albo różnych osad, jednak nie zamieszczonych na żadnych mapach, które przecież dokładnością nie grzeszą), koczowników oraz innych mało typowych form organizacji życia. Próbowałem się także doszukać powodów, dla których zastój technologiczny nie byłby możliwy, ale mi się nie udało.
Mandos, jak zawsze przesympatyczny: nie, nie zgubiłem się. Czytałem Was troszkę. I zastanawiałem się, kiedy zaczniecie odpowiadać na pytania, a nie tylko je zadawać. Uważasz, że podobieństwo w linii brzegowej to powód, by pokusić się o stwierdzenie, że klimat Starego Świata jest taki, jak ten znany na Ziemi? Więc powycinajmy takie same puzzle, jakie są na Ziemi, na Marsie. Od razu zrobi się ciepło, niebiesko na niebie... Nie przekonuj mnie o swojej geologicznej ignorancji. Tyle samo miesięcy... To dopiero argument! A gdybym 365 dni roku podzielił nie na 12 miesięcy lecz na 36 miesięcy, po 10 dni każdy (i jeden pięciodniowy), to zmieniłbym klimat tym sposobem? Matko Naturo, strzeż się mojej nowej, potężnej matematyki... Nie znam podręcznika na pamięć, ale założenie, że jakaś zapadła osada włada klasycznym staroświatowym, to chyba nadużycie lekkie, nieprawdaż? Nie dostrzegłem odpowiedzi na temat zasobów naturalnych. Może to lata, a może coś razi mnie z monitora, ale jak babcię kocham - nie widzę nigdzie dopisku, że forum jest przystosowane do drugiej edycji. Pokażesz jakiś link albo co innego?
Zegarmistrz: wiele racji w tym, co piszesz. Choć... hermetyzm. Nie jestem przekonany, czy jest większy niż był u nas w wiekach średnich. W moich ekipach prawie każdy lub każdy potrafił władać językiem pisanym (i czytanym). Myślenie magiczne chyba nie jest aż tak powszechne, skoro tak mocno piętnujesz magów. To nieprawda, że do Galileusza nikt nie zastanawiał się nad naturą rzeczy. Układ geocentryczny nie był tylko bajaniem albo częścią wierzeń. To był naukowy szczyt możliwości tamtych czasów. Ich własne 'badania', obserwacje i doświadczenia wskazywały na takie rozwiązanie. Pewne rzeczy nie były jasne, ale to nie oznaczało, że system jest zły. Dziś też wielu rzeczy jeszcze nie rozumiemy. Ale wierzymy, że zrozumiemy. A system jest słuszny.
Śmiechan: co to jest ludzka część świata? Czy to jest tak samo ludzka część, jak ta na tej planecie? Z tą samą ludzką mentalnością? Chyba kiepskie porównanie. Ten sam typ budownictwa i środków komunikacji - oczywiście. Uważasz, że wystarczyło by Ci życia, by wymyślić nowy, spójny i sensowny z każdego punktu widzenia sposób budowania? Posłużenie się tym, co znamy, było nader zasadne. Ale wcale nie oznacza, że istoty o mentalności tych ze SŚ tak właśnie postępowałyby.
Zegarmistrz: daleko szukać? Do dziś nasi młodsi koledzy uczą się o tym, co pan Niels Bohr wymyślił.. grubo ponad 100 lat temu. I pomylił się, co udowadniano mu już rok po jego odkryciu. Ale przecież najłatwiej nauczycielowi chemii, który uważał na zajęciach tak samo, jak wy na swoich, wyjaśnić, że atomy to takie kulki, wokół których krążą mniejsze kulki... I tak sobie skaczą, świecą, oddają energię... i Wszechświat się trzyma...
Xeloss: chyba nie czytasz dokładnie. Tu nikt się nie zastanawia nad datami.
 
Awatar użytkownika
smiechan
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 389
Rejestracja: śr sty 11, 2006 5:40 pm

pt cze 09, 2006 6:16 pm

Motoopony pisze:
Posłużenie się tym, co znamy, było nader zasadne. Ale wcale nie oznacza, że istoty o mentalności tych ze SŚ tak właśnie postępowałyby.

Wpierw staroświatowcy byli koczownikami, potem zaczęli tworzyć osiedla wpierw drewniane, później zaczęli stosować kamień, cegłę. Gdzieś na południu powstały piramidy. Ludzie zaczynają postrzegać parę jako napęd do maszyn. Proch wchodzi do masowego użycia (a tak właściwie to już jest). Ja tu dostrzegam wystarczająco wiele analogii, żeby założyć że dalszy postęp techniczny potoczy się tak jak w naszym świecie.
BTW Ludzka część SŚ to oczywiście część przez ludzi zamieszkana.
 
Awatar użytkownika
Xeloss
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 279
Rejestracja: czw kwie 29, 2004 3:34 pm

Re: Czy Stary Świat jest opóźniony w rozwoju?

pt cze 09, 2006 7:43 pm

Motoopony pisze:
Xeloss: chyba nie czytasz dokładnie. Tu nikt się nie zastanawia nad datami.



Taa? Ale jakoś rok zerowy w naszym i Starym Świecie zrównujecie:

Borejko pisze:
Niemożliwym jest taki zastój technologiczny przez 2500 lat.


Borejko pisze:
Weźmy wynalazców, uczonych, badaczy itp. jako jednostki w 2500 historii Starego Świata
 
Awatar użytkownika
Mandos
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 862
Rejestracja: sob sty 28, 2006 2:23 am

pt cze 09, 2006 7:45 pm

Motoopony pisze:
Mandos, jak zawsze przesympatyczny: nie, nie zgubiłem się. Czytałem Was troszkę. I zastanawiałem się, kiedy zaczniecie odpowiadać na pytania, a nie tylko je zadawać.

Staram się jak mogę, ale nic na to nie poradzę, że kiedy widzę Twoje posty oraz styl wypowiedzi jaki prezentujesz to ...

I jeszcze jedno, kiedy zaczniesz sam odpowiadać na te pytania zamiast sugerować innym zacofanie intelektualne ?

Motoopony pisze:
Uważasz, że podobieństwo w linii brzegowej to powód, by pokusić się o stwierdzenie, że klimat Starego Świata jest taki, jak ten znany na Ziemi? Więc powycinajmy takie same puzzle, jakie są na Ziemi, na Marsie. Od razu zrobi się ciepło, niebiesko na niebie... Nie przekonuj mnie o swojej geologicznej ignorancji.

Ignorantem jesteś Ty skoro z wysnuwasz takie wnioski. Linia brzegowa ma pokazywać podobieństwo SŚ z naszym, a co za tym idzie również podobieństwo klimatu. Dlaczego ? Gdyż autorzy nie zaznaczyli, że jest inaczej, wprost przeciwnie, często sugerują, że jest podobnie jak "u nas".
Chciałbym Ci zdradzić pewną tajemniecę, duża część gry w RPG polega na wykorzystywaniu analogii z naszym realnie isteniejącym światem, w podręcznikach nie da zawrzeć się kompletnego opisu świata.

Motoopony pisze:
Tyle samo miesięcy... To dopiero argument! A gdybym 365 dni roku podzielił nie na 12 miesięcy lecz na 36 miesięcy, po 10 dni każdy (i jeden pięciodniowy), to zmieniłbym klimat tym sposobem? Matko Naturo, strzeż się mojej nowej, potężnej matematyki...

Czy lubisz czepiać się fragmentów wyrwanych z kontekstu ?
Mandos pisze:
Zbliżona ilość dni w roku, tyle samo miesięcy, podobny rozkład pór roku.

Zauważ, że argument który jakże radośnie ośmieszyłeś był jednym z trzech. Do pozostałych się jakoś nie ustosunkowałeś, a szkoda. Do tego znów Twoja buta powodujesz że masz kłopoty z rozumieniem. Wprowadzenie dwunastomiesięcznego kalendarza ma sugerować podobieństwo miedzy naszymi światami. Następnym razem postaraj się odrobine zastanowić zanim napiszesz odpowiedz (chyba już dałem Ci tą radę ale nie skorzystałeś).

Motoopony pisze:
Nie znam podręcznika na pamięć, ale założenie, że jakaś zapadła osada włada klasycznym staroświatowym, to chyba nadużycie lekkie, nieprawdaż?

Co oznacza klasyczny staroświatowy ? Nie ma czegoś takiego, po prostu dialekty wymienione w podręczniku są na tyle podobne, że mieszkańcy SŚ mogą się bez większych problemów się ze sobą porozumieć (ciągle mowa o ED 1). Naciągane ? Możliwe ale tak jest w świecie fantasy o którym mówimy. To nawet nie jest sugestia autorów którą można różnie interpretować, po prostu "sztywna" informacja.

Motoopony pisze:
Może to lata, a może coś razi mnie z monitora, ale jak babcię kocham - nie widzę nigdzie dopisku, że forum jest przystosowane do drugiej edycji. Pokażesz jakiś link albo co innego?

http://forum.polter.pl/gry-fabularne-vc4.html
Przyjrzyj się opisowi forum Warhammera.

Motoopony pisze:
W moich ekipach prawie każdy lub każdy potrafił władać językiem pisanym (i czytanym).

Bo tak jest łatwiej ale jak jest w SŚ ? Wydaje mi się że gdzieś w podręczniku było zasugerowane że większość mieszkańców SŚ jest niepiśmienna (opis profesji skryby).
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

sob cze 10, 2006 12:43 pm

Drodzy panowie, naprawdę mówię wam nie dyskutujmy na temat klimatu sś. Meteorologia i klimatologia to bardzo skomplikowane gałęzie nauki o których chyba nikt na tym forum nie ma pojęcia( jeśli się mylę to niech osoba o odpowiednim wykształceniu zabierze głos). Teoretycznie klimat w sś musi być inny. Wystarczy przyjrzeć się mapom by dostrzec że lądów jest więcej niż u nas. Jakby się przyjrzeć mapie Imperium, to można by idą drogą analogii do naszego świata dojść do wniosku że w południowo wschodniej jego części powinny być pustynie, ale idąc tą samą drogą można by powiedzieć że we Francji powinny być Kanadyjskie zimy. Viróz, w pierwszej edycji Bretonia przypominała „libertyńską Francję"
 
Awatar użytkownika
zegarmistrz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1002
Rejestracja: śr paź 20, 2004 4:05 pm

ndz cze 11, 2006 11:47 am

Motoopony pisze:
W moich ekipach prawie każdy lub każdy potrafił władać językiem pisanym (i czytanym). Myślenie magiczne chyba nie jest aż tak powszechne, skoro tak mocno piętnujesz magów. To nieprawda, że do Galileusza nikt nie zastanawiał się nad naturą rzeczy. Układ geocentryczny nie był tylko bajaniem albo częścią wierzeń.


W szesnastym wieku w Polsce na drugim stopniu alfabetyzacji znajdowało się około 11% społeczeństwa (dokładnie: około 20% mężczyzn i około 2,5% kobiet). Szkoła znajdowała się w prawie każdym mieście i w co trzeciej wsi. Pierwszy stopień alfabetyzacji (tzn. umiejętność podpisania się) opanowało prawdopodobnie 40-50% populacji. Dla epok wcześniejszych brak danych.

Jak widać z wykształceniem aż tak źle w Europie nie było.

(dane za prof. Chahajem)

Nie mówiłem o systemie geocentrycznym (który stanowił skutek uboczny doktryny filozoficznej Galileusza) ale o matematycznym opisie świata... Tzn. pomyśle, żeby zmieżyć, zwarzyć i ująć we wzory wszystko, co się dało.

Owszem, przed nim inni ludzie też się nad naturą świata zastanawiali, ale jakoś rzaden z nich na to nie wpadł.

Motoopony pisze:
który uważał na zajęciach tak samo, jak wy na swoich,


A jakieś argumenty inne to pan ma?

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości