Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Seif al din
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 46
Rejestracja: czw mar 02, 2006 9:24 pm

Czy MP ma zawsze rację?

ndz kwie 22, 2007 6:42 pm

Temat został wydzielony z wątku Ratujcie Moją Sesję. --TOR

Ja dla odmiany podam temat od strony gracza. Gdy MG nadużywa pewnych dwóch punktow sesji, mowa tutaj o:

1. MG ma zawsze rację.
2. Jeśli MG nie ma racji patrz punkt pierwszy.

Czasem na sesjiach wybucha straszliwie żarliwa dyskusja z tego powodu, kto ma większą racje? Gracz , który zna wszystkie podręczniki na pamięć, a może MG, który zna na tyle dobrze zasady, aby prowadzić sesję?
 
Awatar użytkownika
Tomeg
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 232
Rejestracja: ndz lip 23, 2006 12:32 pm

pn kwie 23, 2007 3:06 pm

Seif al din MP ma ZAWSZE rację. Przecież możesz wszystko. Bo kto Ci zabroni?
 
Awatar użytkownika
TOR
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1188
Rejestracja: wt maja 11, 2004 1:04 pm

pn kwie 23, 2007 3:35 pm

Błąd, MP wcale nie może wszystkiego. Nie wolno mu bowiem robić jednej jedynej rzeczy - psuć zabawy innym graczom.

Bycie MP to nie dopust Boży. Jeśli prowadzący będzie swoich graczy tłamsił, robił w konia i zabijał ich postaci dla własnej satysfakcji, szybko może się okazać, że jest owszem wszechwładny, ale nie ma już kim władać. W RPG w przypadku problemów osobowościowych lub konfliktów nie do rozwiązania głosuje się nogami - idzie do kogoś innego.

Tak więc owszem, MP może robić wszystko co tylko chce, ale jedynie tak długo, jak służy to dobrej zabawie wszystkich uczestników sesji.

Wynika z tego, że owszem, gracze mogą zwracać MP uwagę na błędy i nieścisłości. Trick natomiast polega na tym, by zwracać uwagę w odpowiednim momencie. Większość pomyłek lub celowych działań niezgodnych z zasadami ma minimalny wpływ na rozgrywkę i można śmiało poczekać do zakończenia sesji, by porozmawiać o tym z MP. Tylko w wyjątkowych przypadkach, gdy kilku osobom nieodpowiada zaistniała sytuacja, można przerwać grę by rozwiązać problem.
 
Awatar użytkownika
Nexu
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 56
Rejestracja: wt kwie 10, 2007 6:27 pm

pn kwie 23, 2007 3:45 pm

TOR +1 MG ma zawsze racje ale jesli bedzie nadurzywal tej wladzy to nie bedzie mial z kim grac :)
 
Awatar użytkownika
von Trupka
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1571
Rejestracja: śr sie 24, 2005 10:22 am

pn kwie 23, 2007 3:48 pm

Cóz, dyskusja o możliwościach MP, jego racji i możliwości zmiany zasad przez tegoż była już długo i namiętnie prowadzona tutaj. Wnioski z niej zawarte są +/- w poście TORa - MP może wszystko, co nie psuje nikomu zabawy (a gracze nie muszą o tym wiedzieć ;) ).
 
guto
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 6
Rejestracja: pn mar 19, 2007 7:32 pm

pn kwie 23, 2007 4:22 pm

TOR ma rację. najważniejsze jest to, by się dobrze bawić.. a MP może wszystko, tylko nie wolno mu psuć tym zabawy. A moim zdaniem wszystko, co nie psuje zabawy da się logicznie wytłumaczyć 8)
 
Awatar użytkownika
Thorn_Lonleywood
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 57
Rejestracja: wt kwie 17, 2007 6:08 pm

pn kwie 23, 2007 6:03 pm

Uważam, że na to odp. jest krótka - MP ma zawsze rację dopóki nie zacznie przeginać - co spowoduje, że zostanie sam i nie będzie miał już na kim wyładowywać swoich złości i zgnusniałych kompleksów :razz:
 
Awatar użytkownika
Seif al din
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 46
Rejestracja: czw mar 02, 2006 9:24 pm

pn kwie 23, 2007 6:38 pm

A jak się to ma do spraw czysto mechanicznych? Czyli kłócenie się z MG o sprawy mechaniczne na sesji coś ala:

MG: Atakuje was goblin
BG: <atakuje Goblina> *rzut d20* (17 na kości)
MG: nie Trafiasz

;]
 
Awatar użytkownika
Thorn_Lonleywood
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 57
Rejestracja: wt kwie 17, 2007 6:08 pm

pn kwie 23, 2007 6:41 pm

Wiesz... to z goblinem to mały pryszcz jest :wink: jak być zginął (jak tu ostatnio podawałem) poprzez uduszenie się parówką albo poślizgnięcie się na skórce od banana to byś dopiero wiedział jak to jest :(
 
Awatar użytkownika
Kakarotto123
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: czw paź 19, 2006 8:11 pm

pn kwie 23, 2007 6:56 pm

Czyli z dyskusji wynika, że TOR ma zawsze rację :razz:. Zgadzam się z nim w 100%, ale trzeba wziąć też pod uwagę, że gracze też mogą zacząć psuć zabawę, ale wtedy (przynajmniej u mnie na sesjach) wystarczy proste pytanie: "Piorun, czy błyskawica?".
Ostatnio zmieniony pn kwie 23, 2007 6:58 pm przez Kakarotto123, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4282
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

pn kwie 23, 2007 6:57 pm

Przyznam, że nie czytałem dyskusji w temacie, z którego ten został wydzielony i być może moje wątpliwości zostały już gdzieś rozwiane ale mimo wszystko mam pytanie do jednego fragmentu:

Seif al din pisze:
MG: Atakuje was goblin
BG: <atakuje Goblina> *rzut d20* (17 na kości)
MG: nie Trafiasz

Szczerze mówiąc w tym fragmencie nie widzę żadnego nadużycia czy "przekrętu" MG. Po prostu goblin miał wyższe KP i wszystko, nic w tym dziwnego. Nawet jeśli mistrz zmienił tą klasę pancerza już w trakcie walki to patrząc na zasady (gdzie gracze nie znają statystyk, w tym KP, wrogów) BG nie mieli prawa o czymś takim wiedzieć, a skoro wiedzieli to być może "przekręt" jest też z drugiej strony?
Oczywiście wiele zależy od ewentualnego kontekstu ale na podstawie tych trzech linijek trudno wysnuć inne wnioski niż te wyżej.

Natomiast kwestia parówek to już zwykła złośliwość a ta łamie nie tylko niepisane zasady gry ale także elementarne kwestie kultury osobistej.

Poza tym właściwie do wszystkiego TOR +1.
 
Awatar użytkownika
Namrasit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2089
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 11:12 pm

pn kwie 23, 2007 11:48 pm

Psucie gry, stwierdzenie to to raczej taki cienki lodzik. Bo czy czy psuciem gry jest zabicie na jednej sesji kilku postaci graczom (3-5). A mi sie takie sesje zdazają. Pozatym róznorakie cierpienia, kalectwa, gwałty, oszustwa i wykorzystania.. I gracze dalej uwazaja że jestem super MG...

Dla mnie zepsuta jest gra niewyważona (z widoku kampani). Samo HS, blee, 100% fabuły i intryg (zasnąć można), brak "chorych" miejsc i BN= nuda.

Jak dla mnie MG moze wszystko. Wielu graczy traktuje rpg jak gry na kompa, w których to postać gracza jest najważniejsza. Ci to do rpg sie zabardzo nie nadają, dla mnie stosunek MG-BG to nie stosunek kolega-kolega, a raczej mistrz-uczeń. Jako BG dostosowywuję sie do stylu prowadzenia MG, nieważne jak zły by on był. Pierwsze 2 sesje nauki stylu MG i wiadomo na co mozan sobie pozwolić. Jak ktoś lubi z pozycji BG grę dostosowaną do swojego stylu niech pogra w jakies crpg.
RPG to sztuka wyobraźni, a na sztuce nie wszyscy sie znają.
 
Awatar użytkownika
Kymil Nimesin
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1267
Rejestracja: wt maja 02, 2006 10:20 am

wt kwie 24, 2007 1:11 pm

Namrasit pisze:
Pozatym róznorakie cierpienia, kalectwa, gwałty, oszustwa i wykorzystania.. I gracze dalej uwazaja że jestem super MG...

Może Twoim graczom odpowiada taki styl gry? Ale to nie jest ''jedyny słuszny styl gry''. Dla mnie, to może być kicha.
Namrasit pisze:
Wielu graczy traktuje rpg jak gry na kompa, w których to postać gracza jest najważniejsza. Ci to do rpg sie zabardzo nie nadają, dla mnie stosunek MG-BG to nie stosunek kolega-kolega, a raczej mistrz-uczeń.

Dlaczego niby się nie nadają? Wielu ludzi gra w taki sposób i do głowy by im nie przyszło, że źle grają.
Namrasit pisze:
Jak ktoś lubi z pozycji BG grę dostosowaną do swojego stylu niech pogra w jakies crpg.

I co, jak nie, to jest kiepskim graczem, erpegowcem?
Namrasit pisze:
RPG to sztuka wyobraźni, a na sztuce nie wszyscy sie znają.

RPG nie jest sztuką. Może nią być, tak samo jak może nią być komiks, książka, dramat, film itp., ale nie musi. I nie ma w tym nic złego.

Widzę, że znowu pokutuje ''jedyny, słuszny styl gry''. Szkoda.
 
Kamer
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 45
Rejestracja: pn lis 22, 2004 2:17 pm

wt kwie 24, 2007 3:03 pm

Namrasit pisze:
Psucie gry, stwierdzenie to to raczej taki cienki lodzik


Wg mnie nie. Dlaczego? Już mówię ;)

Namrasit pisze:
Bo czy czy psuciem gry jest zabicie na jednej sesji kilku postaci graczom (3-5)


Zależy. Podam pytanie, czy zginęli w sensowny sposób (ich wina że tak się stało, lub poprostu mechanika tak zadziałała czy inny taki powód), czy też może, jak już wcześniej zostało powiedziane, udusili się parówką? Widać jasno, co jest psuciem gry i normalnym prowadzeniem.

Namrasit pisze:
Pozatym róznorakie cierpienia, kalectwa, gwałty, oszustwa i wykorzystania.. I gracze dalej uwazaja że jestem super MG...


To świetnie że tak wam idzie, ale jakbyś trafił na grupę graczy, którzy nie lubią tego stylu to co? Potrafiłbyś być tak elastyczny by zmienić sposób? Umiejętność przystosowania się do graczy to ważna cecha dobrego MG. A tak swoją drogą mamy podobny styl prowadzenia :)


Namrasit pisze:
Dla mnie zepsuta jest gra niewyważona (z widoku kampani). Samo HS, blee, 100% fabuły i intryg (zasnąć można), brak "chorych" miejsc i BN= nuda.


Zepsuta owszem, ale nie jest to spowodowane perfidnością MG :P tylko raczej brakiem doświadczenia.
Chociaż nie wiem, może i są gracze, którzy lubią "100% fabuły i intryg", ale ja się z tym nie spotkałem. Jednak gracze tylko HS chyba nie istnieją :] (mówię tu o naprawdę skrajnym przypadku HS).
 
Anonim_1

wt kwie 24, 2007 3:09 pm

Namrasit pisze:
Jak ktoś lubi z pozycji BG grę dostosowaną do swojego stylu niech pogra w jakies crpg.

Crpg nie wyrabiają z dostosowaniem do mojego stylu ;)

Myślę, że najlepszą zasadą dotyczącą relacji MG-Gracz jest wzajemny szacunek (przede wszystkim - respektowanie prawa drugiego do dobrej zabawy w RPG). Obojętne, czy będzie to relacja Kat-ofiara, Mistrz-uczeń, Kumpel-kumpel, czy też Mąż-żona, jeśli wszyscy się dobrze bawią, wszystko jest w porządku.

No dobra, ten "kat-ofiara" wydaje mi się trochę nie w porządku :wink:
 
Awatar użytkownika
M.S.
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3035
Rejestracja: sob gru 24, 2005 7:42 pm

wt kwie 24, 2007 4:10 pm

Namrasit pisze:
Bo czy czy psuciem gry jest zabicie na jednej sesji kilku postaci graczom (3-5). A mi sie takie sesje zdazają. Pozatym róznorakie cierpienia, kalectwa, gwałty, oszustwa i wykorzystania.. I gracze dalej uwazaja że jestem super MG...


Jeżeli nie do tego ogranicza się gra, to nie ma żadnego problemu.

Namrasit pisze:
Dla mnie zepsuta jest gra niewyważona (z widoku kampani). Samo HS, blee, 100% fabuły i intryg (zasnąć można), brak "chorych" miejsc i BN= nuda.


Z 'HS' zgadzam się - cieżko mi wyobrazić bardziej nudne sesje niż te, w których dominuje walka wyłącznie dla samej walki. :( Z pozostałymi przykładami się nie zgodzę. Przygody zawierające 100% fabuły są bardzo fajne, zaś, jak to nazywasz "chore" miejsca i BN-i, w żadnym wypadku nie są do szczęścia potrzebni. Kwestia gustu.

Namrasit pisze:
Wielu graczy traktuje rpg jak gry na kompa, w których to postać gracza jest najważniejsza.


Ja też uważam, że postać gracza może być najważniejsza (przede wszyskim w heroic, bo w horrorze, dark lub też kryminale niekoniecznie), a mimo tego wcale nie uważam, że moja gra nawiązuje do cRPG.

Namrasit pisze:
Jako BG dostosowywuję sie do stylu prowadzenia MG, nieważne jak zły by on był.


Tu się zupełnie nie zgodzę. Jeżeli MP jest zły (nieważne z jakiego powodu - niepotrafi dobrze poprowadzić sesji, nieodpowiada mi konwencja itd.), to go zmieniam i tyle. Nie widzę powodu, aby się do niego przystosowywać. Jeżeli natrafią na takiego, co lubi sieczki, to oznacza, iż mam natychmiast przerzucić się na hack'n'sclash? Bez sensu.

Namrasit pisze:
Jak ktoś lubi z pozycji BG grę dostosowaną do swojego stylu niech pogra w jakies crpg.


Lubię taki styl, w którym pierwsze skrzypce gra fabuła. To oznacza, że mam właczyć sobie Diablo II? Czy nie lepiej będzie jak poszukam sobie MP, który właśnie takie sesje prowadzi?

Namrasit pisze:
RPG to sztuka wyobraźni, a na sztuce nie wszyscy sie znają.


+1 (pomimo tego, że doszedłeś do tego wniosku po bzdurnych argumentach)

Z mojej strony uważam, że MP zawsze ma rację, o ile to służy dobru gry. Nie ma sensu tego dłużej rozwijać, gdyż TOR ładnie to ujął w swoim poprzednim poście.
 
Awatar użytkownika
Namrasit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2089
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 11:12 pm

wt kwie 24, 2007 5:15 pm

:) Widze róznorakie reakcje, ale to przecież normalne, każdy ma swoje zdanie. Jednak wiekszosć osób raczej dziwiła moje podejscie do MG. Czym to jest warunkowane? Moim własnym stylem. Ot przykład z sesji, oto co przeżyła drużyna (ciekawe jak to oceniacie):
Podziemia, drzwi ze stali, łotrzyk rzuca na wykrycie pułapek 3+10 (nieudane ST=30). Pułapek nie ma, wiec otwiera (aktywacja pułapki). Zielony promień (hehe) ST rzutu obronnego 30 (oczywicei mu nie wychodzi), zostaje po nim tylko kupka pyłu.
Reakcja gracza: I co, nie ma mnie już.
MG. No
Reakcja graczy: To my ich nie otwieramy.

Tyle, żadnych głosów że tak nie można, ze to bez sesnu takie pułapki na tak słabych graczy itp. I czy MG nie ma zawsze racji :P.

PS: Oczywiscie w złotej zasadzie rpg brak jednego słowa: "doświadczony". Wtedy to od razu wszystko wiadomo :P
 
Awatar użytkownika
Thorn_Lonleywood
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 57
Rejestracja: wt kwie 17, 2007 6:08 pm

wt kwie 24, 2007 6:27 pm

No tak - ale cały czas wszystko rozbija się o to, że to w ogromnej mierze zależy od samych ludzi tam grających - czy to jako BG czy MG. Po prostu jednym będzie to odpowiadac, a drugim nie i się rozejdą w każdy w swoją stronę :? Po prostu jedni BG pozwolą MG na dużo (tzw. "anielska" cierpliwość), a inni nie - proste :)
 
Kradziej
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: czw lut 01, 2007 10:00 pm

wt kwie 24, 2007 8:33 pm

Ja tam uważam że MP ma zawsze racje a kto mu sie sprzeciwi ma troche przerombane ponieważ gdy raz mój kumpel kłócił się z MP to na zakończenie dyskusji spadła na niego krowa ,a jak chciał znowu zaczą dyskusje to dostał z fortepianu. Więc morał z tego taki czcij kostki do gry swe i MP swego bo fortepianów jest dośc dużo.
 
Awatar użytkownika
DAS
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 51
Rejestracja: ndz kwie 22, 2007 2:11 pm

wt kwie 24, 2007 9:04 pm

Ta z tym goblinem to pryszcz bo mógł być np. bardzo doświadczonym wojownikiem z ekstra sprzętem. Co innego jak imp rozerwał naszego wojownika na 10lvl-u jednym atakiem po tym jak chwilę wcześniej wojownik rozerwał na kawałki jego trzech kompanów
 
Awatar użytkownika
M.S.
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3035
Rejestracja: sob gru 24, 2005 7:42 pm

wt kwie 24, 2007 10:46 pm

Namrasit - Jeżeli takie przypadki pojawiają się sporadycznie, wówczas Twoi gracze reprezentują zdroworozsądkowe podejście do gry, czyli: "nieudało nam się? to spróbujemy inaczej". Gdyby natomiast do takich sytuacji dochodziło często tj. nieprzerwnie "obdarowujesz" ich takimi pułapki, wtedy zaazdroszczę Ci tak cierpliwych graczy. :)

Kradziej - metoda "zrzucania cegiełek na głowę" nie jest specjalnie skutecznym sposobem. Prowadzi raczej do zupełnej utraty klimatu na sesji oraz frustracji gracza, który poróżnił się z prowadzącym. Jeden ze skuteczniejszych s[osób do rozwalenia drużyny.
 
Awatar użytkownika
Crey
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 8:10 pm

pt kwie 27, 2007 9:03 pm

Temat jest dobrym pomysłem na dłuższy traktat :wink:

MG POD ŻADNYM POD ŻADNYM POZOREM NIE POWINIEN STOSOWAĆ CEGIEŁEK :x . No chyba, że w przemyślany sposób, ale nie tak by dopiec takim czymś graczom.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości