Zrodzony z fantastyki

 
Wasil__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 170
Rejestracja: pn maja 05, 2003 6:41 pm

Krwawe przygody

ndz paź 19, 2003 5:08 pm

Dzi¶ obejrza³em 'Kill Bill' i zainsirowa³ mnie ten film do stworzenia tego tematu :) <br /> Pierwsze pytanie do mistrzów: <br />Czy w waszych przygodach opisujecie walki szczegó³owo opisujecie pod jakim k±tem chlusnê³a krew itp., czy nawy¿ej mówicie 'no i sta³o siê tak, ¿e neistety urwa³o ci rêkê'. Ogulnie jak jest z wasz± brutalno¶cia podczas sesji? <br />Teraz drugie pytanie do graczy czy lubicie s³uchaæ jak mg opisuje wam szczegó³owo jak rozcz³onkowujecie orka, w któr± strone leci rêka, a w któr± noga, czy wystarczy wam zada³e¶ 6obra¿eñ ork zgin±³...
 
vvojtas
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1579
Rejestracja: pn maja 07, 2007 5:24 pm

ndz paź 19, 2003 5:17 pm

Taki opis byłby nawet ciekawy, ale u mnie wygląda to tak: <br />strelasz z łuku, strzała wbija się w mały palec i zadaje 5 obrażeń (walczyłem z koboldem), <br />wynik st na atak 4 potykasz się i przypadkim odrąbujesz koboldowi nogę, Ty leżesz a kobold dalej stoi i ma normalne premie do Zr
 
Kiaryn'Veil Duskryn
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2940
Rejestracja: wt lip 01, 2003 11:17 am

ndz paź 19, 2003 5:38 pm

U mnie to jest przedstawione w do¶æ dynamiczny sposób. Opis ogranicza siê zazwyczaj do kierunku, w którym tryska krew, na czym ta krew siê rozlewa/rozbryzguje, jaki to mia³o wp³yw na przeciwnika (czy ma odr±ban± d³oñ, czy jest w szoku). Nie s± zbyt d³ugie (chyba ¿e to np. scena tortur). Ja i moi gracze niespecjalnie lubimy przeci±gane w czasie opisy powolnej ¶mierci... Korzystamy z nich, gdy to ma jaki¶ sens, a nie dla samej rado¶ci opisywania latajacych flaków. <br /> <br />Aha, i jeszcze co¶: <br /> <br /> <br />VVojtas napisa³: <br /> <br />
Taki opis by³by nawet ciekawy, ale u mnie wygl±da to tak:  <br />strelasz z ³uku, strza³a wbija siê w ma³y palec i zadaje 5 obra¿eñ (walczy³em z koboldem),  <br />wynik st na atak 4 potykasz siê i przypadkim odr±bujesz koboldowi nogê, Ty le¿esz a kobold dalej stoi i ma normalne premie do Zr
<br /> <br />Zupe³nie ciê nie rozumiem. Co przez to chcia³e¶ wyraziæ?
 
Korgan
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 139
Rejestracja: ndz sie 24, 2003 12:23 pm

ndz paź 19, 2003 5:53 pm

Niedość że lubię ale też oczekóję i wymagam żeby mój mistrz gry bardzo dokładnie opowiadał jak komuś zrobiłem krzywdę i jak wielką. To bardzo ćwiczy wyobraźnię.
 
Barloth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 121
Rejestracja: pt wrz 19, 2003 8:33 pm

ndz paź 19, 2003 6:54 pm

<!--QuoteBegin-Korgan+-->
Korgan pisze:
<!--QuoteEBegin-->Niedo¶æ ¿e lubiê ale te¿ oczekójê i wymagam ¿eby mój mistrz gry bardzo dok³adnie opowiada³ jak komu¶ zrobi³em krzywdê i jak wielk±. To bardzo æwiczy wyobra¼niê.
<br />Oczekój wiêc dalej!! <br /> <br />A teraz wracaj±c do tematu to lepiej ¿eby walka by³a dok³adnie opisywana - z rozlewem krwi w³±cznie - gdy¿ bez tego gracze zapomn± co to znaczy zabijaæ i jakie emocje siê z tym wi±¿± - je¶li bêdziesz sp³yca³ walki to po kilku takich starciach twoi gracze bêd± uwa¿ali, ¿e poder¿niêcie gard³a, rozciêcie brzucha (tak ¿eby wnêtrzno¶ci wylatywa³y z pociêtych czê¶ci cia³a) jest czym¶ zupe³nie normalnym <br /> <br />W³±cza siê tu tak¿e w±tek psychologiczny - niewiele osób by³o by w stanie w chwili obecnej wyj¶æ na ulicê i zabiæ przechodniów - a to zazwyczaj robi± bohaterowie gdy kto¶ im podskoczy - zapominaj± o realiach ¶mierci <br /> <br />Podsumowuj±c - ja jestem za opisami staræ: gdy jest to szybka walka - opisy musz± byæ krótkie i tre¶ciwe (liczy siê tempo rozgrywki) lecz powinny ukazywaæ skutki dzia³añ graczy; gdy za¶ jest to walka typu jeden na jednego lub taka gdzie gracz ma czas przyjrzeæ siê wrogowi to opisy powinny dok³adnie opisywaæ (mas³o ma¶lane [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/laugh.gif[/img] ) to co siê dzieje na terenie bitwy
 
Isio
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 93
Rejestracja: wt lip 29, 2003 6:39 pm

ndz paź 19, 2003 8:05 pm

na moich sesjach mg mi opisuje jak g³eboko wbi³a sie moja broñ, a jak ma doby humor to jeszcze powie gdzie trafi³em i w kto± strone bryzne³a krew
 
Vangerdahast__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 55
Rejestracja: pt lip 18, 2003 9:00 pm

ndz paź 19, 2003 8:06 pm

U nas MP do¶ dok³adnie opisuje "uszkodzenia" przeczywnika (kiedy¶ by³ pomys³ rzucania k% na to w co trafi³e¶ przeciwnika - rêka noga czy te¿ brzuch...). Czasami dodajemy do jego opisu co¶ ma³o realistycznego a zarazem na maxa brutalnego i robi siê niez³u ubaw, wtedy MP mówi: "no dobra tylko bez jaj" i gra toczy siê dalej jagdyby nigdy nic. <br /> <br />Tak jak w ca³ej grze tak i przy walce szczegó³owe opisy s± bardzo wa¿ne, pzwalaj± one lepiej wyobraziæ sobie walke a zarazem zwiêkszaj± ciekawo¶æ realizm i dynamike gry. Jak narazie nikt nam nie zwymiotowa³ podczas sesji. <br /> <br />Zauwa¿y³em pewn± analogie: film w którym efekty przedstawiania ¶mierci (lub te¿ jakiekolwiek inne efekty specjalne) s± na wyj±tkowo niskim poziomie s± uznawane przez nas za kiczowate i nuuuudne. <br /> <br />
W³±cza siê tu tak¿e w±tek psychologiczny - niewiele osób by³o by w stanie w chwili obecnej wyj¶æ na ulicê i zabiæ przechodniów - a to zazwyczaj robi± bohaterowie gdy kto¶ im podskoczy - zapominaj± o realiach ¶mierci  <br />
<br /> <br />Dok³adne. <br /> <br />Do notki CryXa: Tak to by³ kolejny z nienajlepszych pomys³ów naszego MP
 
Wasil__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 170
Rejestracja: pn maja 05, 2003 6:41 pm

ndz paź 19, 2003 9:46 pm

jakby co to pytam siê dlatego bo jestem pocz±tkuj±cym mg i niejestem zbytnio obeznany jak takie rzeczy opisuj± ci do¶wiadczeni. Zainspirowa³ mnie do za³o¿enia tego tematu film, poniewa¿ zauwa¿y³em, ¿e w kinach wystêpuje co¶ takiego, ¿e jedna dob¿e zrobiona ¶mieræ wzbudza du¿o emocji, gdy przez ca³y film gin± ludzie nawet w najbardziej wyszukany sposób to pozbywamy siê emocji patrzymy na nastêpna spektakularn± ¶mieræ jak na co¶ oczywistego. <br /> <br />Dlatego zadaje nastêpne pytanie czy tak jest na sesjach? <br /> <br />Pytanie pomocnicze :): <br /> <br />Czy istnieje granica w opisach, której nienale¿y przekraczaæ (w waszych dru¿ynach, bo wiem ¿e zale¿y to od graczy)?
 
CryX
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 47
Rejestracja: śr paź 01, 2003 2:10 pm

ndz paź 19, 2003 9:47 pm

Witajcie. <br /> <br />Przejdê od razu do rzeczy. <br />Ja ca³kowicie popieram dok³adne i barwne opisy MG (sam nim jestem). Przecie¿ D&D jest gr± wyobra¼ni, a MG oczami i uszami postaci graczy, wiêc jego opisy nie mog± ograniczaæ siê do banalnego " trafi³e¶, zabi³e¶". <br />Ja staram siê w³o¿yæ du¿o serca we wszystkie opisy, nie tylko te dotycz±ce walki, choæ nie zawsze to wychodzi. <br /> <br />I jeszcze jedno Vangerdaha¶cie: <br /> <br />
(kiedy¶ by³ pomys³ rzucania k% na to w co trafi³e¶ przeciwnika - rêka noga czy te¿ brzuch...)
<br /> <br />To chyba przesada i mam nadziejê, ¿e wyperswadowali¶cie to swemu MG.
 
Wasil__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 170
Rejestracja: pn maja 05, 2003 6:41 pm

ndz paź 19, 2003 9:58 pm

Przecie¿ D&D jest gr± wyobra¼ni, a MG oczami i uszami postaci graczy
<br /> <br />Ale te¿ musiscie przyznaæ, ¿e pewne niedopowiedzenia lepiej pobudzaj± wyobra¼nie ni¿ od razu powiedzieæ wszystko prosto z mostu, jednak niewiem jak to jest do koñca w dnd ten przyk³ad co poda³em to jest przy czytaniu ksi±¿ek... :).
 
CryX
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 47
Rejestracja: śr paź 01, 2003 2:10 pm

pn paź 20, 2003 12:59 pm

Wasil'u, napisa³e¶: <br /> <br />
Ale te¿ musiscie przyznaæ, ¿e pewne niedopowiedzenia lepiej pobudzaj± wyobra¼nie ni¿ od razu powiedzieæ wszystko prosto z mostu
<br /> <br />Nie bardzo wiem o jakie niedopowiedzenia Ci chodzi. Czy masz na my¶li co¶ takiego: <br /> <br />MG:Twoje toporzysko ze ¶wistem przecina powietrze, trafia goblina w okolicach karku i... <br />Gracze na raz: <br />Gracz 1: Iiicha!!! Obcio³em mu ³eb!!! <br />Gracz 2: Pewnie zsuwa siê po jego skórzni. <br />Gracz 3: Przecina go na pó³?! <br />itp. itd. <br /> <br />Moim zdaniem w przypadku opisywania walki niedopowiedzenia wprowadzaj± tylko chaos i, i tak trzeba w koñcu wszystko opisaæ do koñca. <br /> <br />Pozdrawiam.
 
Samael__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 98
Rejestracja: sob paź 11, 2003 4:27 pm

pn paź 20, 2003 3:54 pm

Ja z regu³y opisujê walkê dosyæ szczegó³owo. W zale¿no¶ci od zadanych obra¿eñ opisujê, w co trafiona zosta³a postaæ(3p obra¿eñ - "be³t trafia ciê w ramiê"; 25p obra¿eñ - "dosta³e¶ toporem w korpus :) ". A krwi u mnie by³o duuu¿o... ¶wierzbik mo¿e potwierdziæ :wink:
 
świerzbik
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 66
Rejestracja: pt cze 27, 2003 11:40 am

pn paź 20, 2003 5:41 pm

<!--QuoteBegin-Samael+-->
Samael pisze:
<!--QuoteEBegin-->A krwi u mnie by³o duuu¿o... ¶wierzbik mo¿e potwierdziæ  :wink:
<br />Potwierdzam :mrgreen: . Ten facet czasami mia³ tak krwawe pomys³y, ¿e czu³em sie jak na planie filmowym nowego "Predatora" :evil:
 
StiM
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 552
Rejestracja: ndz paź 05, 2003 6:20 pm

pn paź 20, 2003 5:44 pm

<!--QuoteBegin-Korgan+-->
Korgan pisze:
<!--QuoteEBegin-->Niedo¶æ ¿e lubiê ale te¿ oczekójê i wymagam ¿eby mój mistrz gry bardzo dok³adnie opowiada³ jak komu¶ zrobi³em krzywdê i jak wielk±. To bardzo æwiczy wyobra¼niê.
<br /> <br />Ty pos±dzasz ludzi o rasizm a ty masz po prostu [u][b]<!--coloro:red--><span style="color:red"><!--/coloro-->CHOR?!!<!--colorc--></span><!--/colorc--> t± swoj± "wyæwiczon±" wyobra¼niê... <br />Oraz problemy z ortografi±... <br />PS pos±dzanie o rasizm ma zwi±zek z dyskusj± "gnomy, a sprawa ¿ydowska", któr± serdecznie zapraszam: http://dnd.pl/viewtopic.php?t=4035
 
Hadess
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 53
Rejestracja: śr lip 16, 2003 6:44 pm

pn paź 20, 2003 6:39 pm

Tak...ja lubie jak nasz MG szczegu³owo opowiada walki. <br />Np. nie tak dawno prubowa³em zdobyæ pewne informacje od pewnego wie¶niaka(by³em niewidzialny), a wygl±da³o to mniej wiêcej tak: <br />Ja: Przepraszam potrzebuje informacji... <br />Wie¶niak: ?????? - i poszed³ dalej... <br />Za to, ¿e mnie zignorowa³, wyjo³em moj± wspania³± kosê i go zaatakowa³em, w rezultacie przecio³em go na pó³ - tzn. od szyji do biodra, a mój MG wcielaj±c sie i owego wiesniaka, wprost rewelacujnie zainscenizowa³ t± scenê, szkoda tylko, ¿e krew nie lecdia³a :evil: .
 
pandi
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 164
Rejestracja: ndz sty 12, 2003 11:38 pm

pn paź 20, 2003 7:11 pm

Ach, te szczegu³y... I pruby zdobycia informacji... :evil: <br /> <br />Mnie d³uuugie i szczegó³owe opisy strasznie mêcz± (lata ju¿ nie te :razz: ). Wolê pomniejsze walki opisywaæ do¶æ skrótowo (trafisz go w klatkê piersiow±, twój miecz zadaje przeciwnikowi x obra¿eñ, krew bryzga na wszystkie strony), ale "te powa¿ne" (czyt. te na koniec przygody :) ) s± baaardzo dok³adnie i szczegó³owo przeze mnie opisywane. <br /> <br />Pozdrawiam <br />pandi
 
tsar__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 61
Rejestracja: pt lip 25, 2003 11:46 pm

wt paź 21, 2003 11:44 am

Ech, znów bêdê bity po g³owie, ale có¿ taka dola a cicho siedzieæ jako¶ nie zamierzam. <br /> <br />Po pierwsze jak wszystko w RPG tak i drastyczne opisy ¶mierci s± dozwolone a nawet wymagane, ale w tych momentach, w których maj± jaki¶ cel. <br />Oczywistym jest, ¿e w przygodzie gore, nie mo¿e zabrakn±æ takich elementów, ¿e kiedy chcemy mocno zdenerwowaæ gracza mo¿emy kazaæ mu przygl±daæ siê okrutnej i drastycznej ¶mierci jaka staje siê udzia³em kogo¶ z jego bliskich. Kiedy cios wyszed³ nad podziw dobrze a zadane obra¿enia s± ogromne, warto podkre¶liæ to w taki czy inny sposób, ale na lito¶æ bosk± komu potrzebne jest za ka¿dym razem sprawdzenie w któr± stronê chlusnê³a krew ?! (pomijaj±c ju¿ ca³kiem fakt, ¿e nie ka¿da rana powoduje fontanny ketchupu). <br /> <br />Kiedy ostatnio wypowiedzia³êm siê w dyskusji o z³ych dru¿ynach dowiedzia³em siê, ¿e jestem nietolerancyjny. Có¿ nie mia³em ochoty przytaczaæ przyk³adów p³ytko¶ci i g³upoty w prowadzeniu takich postaci, która niestety czêsto ma miejsce. Tym razem jednak chêtnie nawi±¿e do kilku wypowiedzi z tego tematu. <br /> <br />
Niedo¶æ ¿e lubiê ale te¿ oczekójê i wymagam ¿eby mój mistrz gry bardzo dok³adnie opowiada³ jak komu¶ zrobi³em krzywdê i jak wielk±. To bardzo æwiczy wyobra¼niê. <br />
<br /> <br />Bo¿e drogi, co ci przychodzi z opisów robienia krzywdy innym, jak± wyobra¼niê ma to æwiczyæ ?!?! <br /> <br />
... gracze zapomn± co to znaczy zabijaæ i jakie emocje siê z tym wi±¿± - je¶li bêdziesz sp³yca³ walki to po kilku takich starciach twoi gracze bêd± uwa¿ali, ¿e poder¿niêcie gard³a, rozciêcie brzucha (tak ¿eby wnêtrzno¶ci wylatywa³y z pociêtych czê¶ci cia³a) jest czym¶ zupe³nie normalnym...
<br /> <br />A innych sposobów na to nie ma ? Czy epatowanie okrucieñstwem nie powoduje efektu wrêcz przeciwnego ?! W koñcu twoi gracze stwierdz±, ¿e promujesz taki sposób gry i rozwi±zywania problemów. <br /> <br />
Przecie¿ D&D jest gr± wyobra¼ni, a MG oczami i uszami postaci graczy, wiêc jego opisy nie mog± ograniczaæ siê do banalnego " trafi³e¶, zabi³e¶".  <br />Ja staram siê w³o¿yæ du¿o serca we wszystkie opisy, nie tylko te dotycz±ce walki, choæ nie zawsze to wychodzi.  <br />
<br /> <br />Masz oczywi¶ciê racje, ale jakby wypowied¼ nie w temacie, a mo¿e nie do koñca w temacie. Te oczy i uszy MG to ma siê odnosiæ do ca³o¶ci zagadnieñ a nie tylko zarzynania wieprzy. Poza tym naprawdê wiêkszo¶æ ran, od których siê ginie nie jest w po³owie tak widowiskowa jak chcieliby scenarzy¶ci i re¿yserzy filmów gore i niektórzy MG. <br /> <br />
Ja: Przepraszam potrzebuje informacji...  <br />Wie¶niak: ?????? - i poszed³ dalej...  <br />Za to, ¿e mnie zignorowa³, wyjo³em moj± wspania³± kosê i go zaatakowa³em, w rezultacie przecio³em go na pó³ - tzn. od szyji do biodra, a mój MG wcielaj±c sie i owego wiesniaka, wprost rewelacujnie zainscenizowa³ t± scenê, szkoda tylko, ¿e krew nie lecdia³a
<br /> <br />Naprawdê a¿ ¿a³uje, ¿e mnie tam nie by³o, pomijaj±c wielce rozs±dn± akcjê twojego bohatera. Co rewelacyjnego jest w odegraniu cz³owieka przeciêtego na pó³ ? <br /> <br /> <br />Wydaje mi siê, ¿e warto trochê zastanowiæ siê nad tym co tworzymy i zajrzeæ do ¼róde³ aby dowiedzieæ siê czego¶ na temat ran, ich wygl±du i skutków jakie przynosz±. Nie wa¿ne, ¿e DnD to fantasy !!
 
Duncan laird McLean
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 814
Rejestracja: czw wrz 04, 2003 9:26 am

wt paź 21, 2003 12:09 pm

W sta³ej grupie juz nawet nie opisujemy dok³adnie efektów trafienia bo te wszyskie fontanny krwi, wypadaj±ce jelita na których mo¿na siê potkn±æ po prostu nas nudz±. Krwi i flaków zreszt± mia³em do¶æ w realu pracuj±c w pogotowiu kilka lat. Juz bardziej dok³adne opisy stosujê w przypadkowych grupach ale i tam unikam zbyt dok³adnego wg³êbiania siê w detale. Takowe zreszt± uwa¿am za zbêdne i zgadzam siê ¿e MG ma lepsze mozliwo¶ci przedstawiania swojej wyobra¼ni ni¿ strona w któr± buchne³a fontanna krwi czy polecia³a odciêta rêka. Epatowanie bez potrzeby okrucieñstwem uwa¿am za¶ za szkodliwe psychicznie i zobojêtniaj±ce graj±cych na RZECZYWISTE okrucieñstwo
 
Vangerdahast__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 55
Rejestracja: pt lip 18, 2003 9:00 pm

wt paź 21, 2003 8:08 pm

Hola, Hola tsar. <br />W swej notce nie popieram w rzadnym wypadku niezwykle brutalnego, sadystycznego, wyolbrzymionego, krwawego i Bóg wie jakieg opisu ¶mierci. <br />
Ja: Przepraszam potrzebuje informacji...  <br />Wie¶niak: ?????? - i poszed³ dalej...  <br />Za to, ¿e mnie zignorowa³, wyjo³em moj± wspania³± kosê i go zaatakowa³em, w rezultacie przecio³em go na pó³ - tzn. od szyji do biodra, a mój MG wcielaj±c sie i owego wiesniaka, wprost rewelacujnie zainscenizowa³ t± scenê, szkoda tylko, ¿e krew nie lecdia³a
<br /> <br />A ju¿ w rzadnym wypadku nie popieram SADYSTYCZNEGO, BEZPODSTAWNEGO, OKRUTNEGO zarzynania NIEWINNYCH przechodniów, aby wymusiæ na MP taki w³aænie opis. <br /> <br />Hadess grasz Chaotycznym Z³ym Barbarzyñc±/Zaklinaczem ? <br />pyt.2: Ile ju¿ jednoro¿ców zabi³e¶? <br /> <br />No dobra... Jestem przeciwnikiem pomijania (bagatelizowania?) opisów walk (¶mierci). S± one równie wa¿ne co opis np. pomieszczenia lochów do którego w³a¶nie wkraczasz. <br /> <br />Poprzez wyj±tkowy opis ¶mierci (¶ciskaj±cy za serce) mo¿na przedstawiæ graczowi co w³a¶nie przedchwil± uczyni³ (np. wie¶niak zraniony przez ciebie kos± upadaj±c wycharcza³ z pe³n± zaskoczenia min± Dlaczego?!, upad³ z otwartymi ustami i oczami na ziemie zalewaj±c j± ka³urz± krwi. Z cha³upy obok wybiega ¿ona ch³opa z 13 dzieci i zaczyna lam±towaæ przy ciele, dzieci natomiast p³acz±c podbiegaj±y do ciebie i zaczaj± biæ ci± krzycz±c "Dlaczego zabi³e¶ nam tatusia?!" <br />MP: Co robisz <br />MP: Jakto atakujesz ich?! 8O ) - nie mam talentu do opisywania wiêc nie by³o to tak poruszaj±ce jak powinno byæ. <br /> <br />Pozdrawiam - Vangi
 
tsar__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 61
Rejestracja: pt lip 25, 2003 11:46 pm

śr paź 22, 2003 12:49 pm

Vangerdahast zdaje sobie sprawê, ¿e nie taki jest cel twoich dzia³añ , ale zobacz z jak± ³atwo¶ci± sam zinterpretowa³em twoje dzia³ania w sposób jaki mi by³o wygodnie. Dlatego zada³em to pytanie, czy jeste¶my ¶wiadomi swoich dzia³añ ? Przyzwyczajenie graczy do widoku ³amanych ko¶ci i rozdartycz cia³ nie spowoduje, ¿e zaczn± doceniaæ ¿ycie, po prostu bêda szybiej przechodziæ nad takimi opisami do porz±dku dziennego. Mo¿e nie do koñca potrafiê wyczytaæ z twojej notki jak czêsto stosujesz taki zabieg, ale jednak wygl±da na to, ¿e nie stronisz od mocnych opisów.
 
Skie__
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 435
Rejestracja: sob cze 14, 2003 1:37 pm

śr paź 22, 2003 1:58 pm

Pewna bardzo powa¿na grupa arystów 'Monthy Python' nakrêci³a kiedy¶ skecz pod tyu³em 'Scott na Saharze'. Dzie³o opowiada³o o tym, jak to pewien re¿yser krêci³ film o wspomnianym tytule, w ramach oszczêdno¶ci krêci³ go na angielskiej pla¿y. <br />Kluczow± scen± w filmie by³ atak lwa i 'krew tryskaj±ca w zwolnionym tempie'. <br /> <br />Jak zauwa¿yli Duncan i Tsar, zbyt czêste epatowanie okruciestwiem doprowadza do zobojêtnienia, czy nawet znudzenia graczy. A przecie¿ nawet w brutalnym ¶redniowieczu odebranie komu¶ ¿ycia nie by³o czym¶ codziennym, ¶redniowieczna kultura opiera³a siê b±d¼ co b±d¼ na chrze¶cijanstwie i przykazaniach. W ¶wiatach fantasy te¿ wiêkszo¶æ mieszkañców wierzy jednak w dobrych bogów. <br /> <br />Zauwa¿y³em, ¿e u moich graczy wyrobi³a siê jaka¶ taka ³atwo¶æ zadawania ¶mierci. Np. nie jest dla nich problemem (no, nie dla wszystkich) zabicie z³apanego na gor±cym uczynku kieszonkowca. <br /> <br />Zmierzam do tego, ¿e krew, flaki i tzw 'gore' to tylko fizyczne objawy zadawanego cierpienia. Nie, nie my¶lcie ¿e u mnie ka¿da przygoda to filzoficzna dysputa i g³êbokie prze¿ycia. Niestety nie. To zabawa, która czasami ociera siê o realizm (we wszystkich znaczeniach tego s³owa). Dlatego wiêkszo¶æ przeciwników nie wije siê w konwulsjach, nie bryzga krwi± - mówi±c brutalnie jest przerabiana na PDki :wink: W szczególnie wa¿nych walkach, dochodz± szczegó³owe opisy - ale szczegó³owo¶æ zamyka siê w 1-3 zdaniach, bo walka ma byæ zwykle dynamiczna. <br /> <br />My¶lê, ¿e zawsze trzeba mieæ na uwadze cel pokazywania przemocy. Jak mawiaj± anglosasi 'violence for violence sake' jest absolutnie niewskazana i nawet trochê absurdalna. Ale np. Tarantino czy Rodriguez w swoich filmach ukazuj± j± w taki groteskowy sposób. <br /> <br /> Ale czasem warto u¶wiadomiæ graczom, dlaczego zwykli ludzie siê ich boj±, gdy obwieszona ¿elazem dru¿yna wkracza do wioski. Ca³kiem dobrze uj±³ ten problem Sapkowski. Ludzie wynajmowali wied¼mina, a potem, widz±c jak zabija, chcieli go jak najszybciej po¿egnaæ. Mo¿e postawiæ dru¿ynê w takiej samej sytuacji? <br /> <br />Fajnie, ¿e powsta³ taki temat - sk³oni³ mnie do refleksji.
 
Silimarilion__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 186
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 7:14 pm

śr paź 22, 2003 5:29 pm

Hmm ja jako mistrz gry staram siê opisywaæ wszystko jak najlepiej i dok³adniej . NIe mam nic przeciwko odciêtym g³ow± czy koñczyn± ,ale czasami mo¿na przez przypadek osi±gn±æ efekt humorystyczne (je¶li kto¶ lubi tego rodzaju humor - ja lubie).
 
Vangerdahast__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 55
Rejestracja: pt lip 18, 2003 9:00 pm

śr paź 22, 2003 8:08 pm

Przyzwyczajenie graczy do widoku ³amanych ko¶ci i rozdartycz cia³ nie spowoduje, ¿e zaczn± doceniaæ ¿ycie, po prostu bêda szybiej przechodziæ nad takimi opisami do porz±dku dziennego.
<br />Czy odwrotne dzia³anie nie spowoduje takiego samego efektu? <br />Nie popieram bezpodstawnej i przesadnej brutalno¶ci w opisach ¶mierci. <br />Czy poszykiwanie przygód nie s± przyzwyczajeni do widoku ³amanych ko¶ci i rozdartycz cia³ ? <br />Mimo, i¿ mój MP nie stosuje przesadnie brutalnych opisów, ani te¿ niemal¿e bezkrwawo nie "przerabia wrogów na PDki"( :mrgreen: dobre) w pewnym momencie gry uzmys³owi³em sobie, ¿e dla mojej postaci zabicie nawet niewwinnej ofiary to nic. Od nastêpnej sesji twiorzy³em now± postaæ i teraz musze uwa¿aæ by moja postaæ nie nabawi³a siê "znieczulicy" na cudzy los/¿ycie. <br /> <br />Dochodze wiêc do nastêpuj±cej k±kluzji: chod¿by nie wiem jak MP opisywa³ ¶mieræ czêste jej wystêpowanie w ¿yciu graczy prowadzi do tego ¿e dla (przeciêtnego) gracza zabiæ nawet cz³owieka (elfa, krasnoluda itp.) to nic.
 
Adi Cherryson
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 567
Rejestracja: ndz paź 20, 2002 1:47 am

Brutalno¶æ jest p³ytka

czw paź 23, 2003 1:56 am

Rzecz, która nie nasyca, wywo³uje g³ód (my¶l arabska). <br /> <br />Zgadzam siê ze skie, ¿e temat jest ciekawy, choæ my¶lê, ¿e nie w pe³ni wykorzystany. Dalej odnoszê siê do rozwa¿añ, jakie zapocz±tkowa³ tsar swoim pierwszym postem, gdy¿ od tego momentu dyskusja nabiera sensu. <br /> <br />Staram siê jak mogê pomijaæ opisy ¶mierci, efekty obra¿eñ. Czasami nawet nic nie opisujê, tylko liczê utracone pw. Nawet najgorszy ze z³ych umrze tylko na kostkach, przez krytyki, ukradkowe ataki i magiczne pociski. Nie bardzo widzê sens rozwijania wyobra¼ni swoich graczy opisuj±c im brutalno¶æ i krwawe jatki. Zw³aszcza, ¿e s± na to zbyt m³odzi. Dynamikê walki mo¿na przecie¿ wyraziæ opisuj±c barwnie dzia³ania BG, a skutek wyraziæ jednym s³owem – poleg³, zgin±³. <br /> <br />Gra wyobra¼ni, jak± jest Dnd mo¿e mieæ ró¿ne wymiary. Przede wszystkim jednak ma bawiæ (choæ w moim specjalnym przypadku stara siê te¿ uczyæ). Dla wiêkszo¶ci z nas jest to oderwanie od rzeczywisto¶ci. Szacowny doktorant lub mened¿er czeka tydzieñ, aby pozamiataæ wielkim toporem, jako niepi¶mienny barbarzyñca. Wra¿liwa niewiasta – absolwentka uczelni muzycznej oczekuje, aby zostaæ bardem i ucywilizowaæ mened¿era czarem swej muzyki i charyzm±, której brakuje jej w ¿yciu. Facet wychowany na antyklerykalnych gazetach zechce zostaæ paladynem, ale po tylko, aby upa¶æ i przej¶æ na stronê z³a. <br /> <br />Dla takich graczy szczegó³owe opisy przemocy po prostu nie maj± znaczenia. Bawi ich sama mo¿liwo¶æ bycia BG, otoczka, klimat, atmosfera, scenariusz. <br /> <br />M³odsi gracze maj± prawo do innych oczekiwañ. Nie twierdzê, ¿e jest to gorsze. Jest to po prostu naturalne, jak wypadanie mlecznych zêbów. Mo¿e jest to jednym z wielu zakazanych owoców, które nale¿y skosztowaæ, aby te zêby w koñcu wypad³y? <br /> <br />Zatem pozostaje mieæ nadziejê, aby wszyscy zwolennicy mlecznych k³ów brutalnej rzeczywisto¶ci najedli siê do syta, czerpi±c przyjemno¶æ z gry, dopóki nie wyrosn± im wiekowe zêby m±dro¶ci w ¿yciu. <br />Cokolwiek to znaczy, taka jest nieuchronna kolej rzeczy. 8O <br /> <br />A.
 
tsar__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 61
Rejestracja: pt lip 25, 2003 11:46 pm

Re: Brutalno¶æ jest p³ytka

czw paź 23, 2003 2:15 pm

<!--QuoteBegin-Adi Cherryson+-->
Adi Cherryson pisze:
<!--QuoteEBegin--> <br /> <br />M³odsi gracze maj± prawo do innych oczekiwañ. Nie twierdzê, ¿e jest to gorsze. Jest to po prostu naturalne, jak wypadanie mlecznych zêbów. Mo¿e jest to jednym z wielu zakazanych owoców, które nale¿y skosztowaæ, aby te zêby w koñcu wypad³y? <br /> <br />Zatem pozostaje mieæ nadziejê, aby wszyscy zwolennicy mlecznych k³ów brutalnej rzeczywisto¶ci najedli siê do syta, czerpi±c przyjemno¶æ z gry, dopóki nie wyrosn± im wiekowe zêby m±dro¶ci w ¿yciu. <br />Cokolwiek to znaczy, taka jest nieuchronna kolej rzeczy. 8O <br /> <br />A.
<br /> <br />Amen !! <br /> <br />W ca³ym swoim zapamiêtaniu zapomnia³em o czym¶ co u¶wiadami mi poprzedni post. Nie ma lepszego i gorszego sposobu grania, s± po prostu odmienne sposoby ich widzenia. <br /> <br />Dziêki Adi
 
Deenethor
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 36
Rejestracja: pn mar 03, 2003 1:21 pm

pt paź 24, 2003 12:39 pm

trzy style prowadzenia u nas na sesjach (3 MG na 5-6 osób rilowej dru¿yny): <br /> <br />1. Mój w dand¿enie: nie podajê obra¿eñ, pedeki doliczam po sesji, opisy by³y lakoniczne (trafiasz, chybiasz), ale postaram siê poprawiæ i dodaæ trochê "fabularnej walki" (hihi), patrz dalej, <br /> <br />2. Kolegi 1 w autorskim: opisujesz dok³adnia jak wygl±da twój atak za co dostajesz modyfikatory do rzutów (opozit 2k6), tu obra¿enia s± sta³e i tylko opis ataku je mo¿e zmieniæ (g³owa celu na pieñku itp), krew? a jak¿e, jak raz niedawno odr±ba³em dla ogra g³owê to przez czas jaki zajê³y dwie poprzednie rundy walki MG opisywa³ jak krew sika na: moj± postaæ, kolegê, ulicê, ¶cianê bloku obok i ¶cianê s±siedniego bloku. Oto jest "walka fabularna". <br /> <br />3. Kolegi 2 w m³otku: opis miejsca trafienia, ciê¿ko¶ci, ale bez podania obra¿eñ i ewentualnych "specjali" (krew, flaki, itp), <br /> <br />Opisy owych spezjali nie s± zbyt specjalne, wszyscy ogl±dali¶my niedawno Horror clasy C, za to komediê klasy B i nie mamy raczej ochoty na krew sikaj±c± z têtnic w palcach, tylko czasem kolega 1 siê zapomni i opowiada.... poza tym w dru¿ynie mamy 2 kobiety i im nie odpowiadaj± opisy juchosikwy. I sesje "Diablo'n'dragons" siê skoñczy³y, ufff. <br /> <br />Ostatnio w Warhammerze MG pocz±tkuj±ce postacie zmieni³ w mniejsze demony i pacyfikowali¶my karczmê, 40 osób, we trzech, ale kobiet z nami nie by³o...
 
Vangerdahast__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 55
Rejestracja: pt lip 18, 2003 9:00 pm

pt paź 24, 2003 10:38 pm

M³odsi gracze maj± prawo do innych oczekiwañ.
<br />Wni±skuj±c z wieku obu Panów (Adi Cherryson i tsar), ja maj±c zaledwie 14 lat jestem zapewne zaliczany w poczet m³odszych graczy. Nie przecze temu. Jednak mnie (tak jak i reszte moich wspó³graczy) nie bawi szczególnie opis krwawej ¶mierci wrogów. <br /> <br />
Staram siê jak mogê pomijaæ opisy ¶mierci, efekty obra¿eñ. Czasami nawet nic nie opisujê, tylko liczê utracone pw.
<br />To dopiero czyni ujme na zabawie zwi±zanej z walk±. W walce g³ównie chodzi o pewien rodzaj "adrenaliny" ("podniecenia") wzmacnianego poprzez opisy MP, a kiedy opisów brak walka staje siê sucha, p³owa, nudna, nu¿±ca. Przecie¿ poszukiwacz przygód schodzi do lochu po bogactwa i po t± nutke niebezpieczeñstwa towarzyszonc± eksploracji podziemi (inaczej zosta³by spokojnym kupcem). <br /> <br />
Dla takich graczy szczegó³owe opisy przemocy po prostu nie maj± znaczenia.
<br />Dla mnie szczegó³owe opisy przemocy te¿ nie maj± znaczenia.... Ale ¿eby pomijaæ buduj±ce napiêcie i dramatyzm gry opisy staræ?! <br /> <br />
Bawi ich sama mo¿liwo¶æ bycia BG, otoczka, klimat, atmosfera, scenariusz.
<br />Chcia³bym zaznaczyæ (¿eby nie by³o) to mnie równie¿ bawi nawet w wiêkszym stopnu ni¿ walka. <br /> <br />
Dla wiêkszo¶ci z nas jest to oderwanie od rzeczywisto¶ci.
<br />Moje ¿ycie jest ca³kiem ciekawe i D&D (tak jak i ksi±¿ki fantasy) nie jest dla mnie mo¿liwo¶ci± oderwania siê od rzeczywisto¶ci, jest to raczej forma rozrywki jak chodzenie po necie czy granie w pi³ke (kiepskie porównania). <br /> <br />
Jest to po prostu naturalne, jak wypadanie mlecznych zêbów.
<br />Mnie ju¿ wszystkie wypad³y :mrgreen: . <br /> <br />Zdaje sobie sprawe, ¿e moje przekonania wyp³ywaj± nie z m³odego wieku ale z tego, ¿e gram w D&D dopiero od niedawna. <br /> <br />offtopick <br />Zbesztajcie mnie je¶li siê myle, ale.... Zaobserwowa³em u (oczywi¶cie nie mówie tu o wszystkich ani o nikim k±kretnym, wiêc prosze siê nie obruszaæ) osób ju¿ nieco d³ugo graj±cych w RPR pewien syndrom (nazwa autorska) znudzenia gr±, objawia siê on: <br />-Pomijaniem opisów walk <br />-Chêci± grania np. zwierzêcym BG, co jest conajmniej DZIWNE <br />-Tworzeniem w³asnych ¶wiatów autorskich z niekiedy idiotycznymi za³o¿eniami <br />-Prawie ca³kowitym pomijaniem/wypaczaniem/udziwnianiem zasad. Spodka³em siê w Bastionie z sesj± gdzie gracz spytany przezemnie odpowiedzia³, ¿e nie zna zasad (w ¶wiecie autorstwa MP). Nie by³o rzutów na atak a o powodzenu lub pora¿ce decydowa³o wydzimisie MP. <br /> <br /> <br />Pozdra - Vangi <br /> <br />P.S - Zdaje sobie sprawe, ¿e pope³niam mase b³êdów ortograficznych ( :oops: ) za które chcia³bym was przeprosiæ.
 
Raw__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 205
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:25 pm

pn paź 27, 2003 5:35 pm

Krwawy opis. Powiem tak: IMHO nie jest on konieczny zawsze, podobnie jak nie opisujemy za kazdym razem dok³adnie punkt po punkcie przeciêtnego ch³opa, kazdej broni na targu, czy przypadkowego domostwa, wokól którego przechodzimy. W wypadku takich opisów (oraz wielu innych, raczej ma³o istotnych) wystarczy jedno, dwa zdania, reszta za¶ pozostaje w kwestii wyobra¼ni, która przedstawia nam to jak najbardziej realistycznie (bogaty opis tylko by ja naprowadzi³, alei bez niego dzla³a dobrze). Dlatego opis krwawego ciêcia nie jest konieczny, i mo¿na siê bez niego obej¶æ (zw³aszcza w walkach ze "zwyk³ymi" NPC). Zauwazmy choæby Tolkiena, gdzie nie ma prawie wcale krwi (jedynie wzmianka o dwóch oderwanych palcach :mrgreen:), a "widzimy" wszystko z niema³ym realizmem. <br /> <br />Inna sprawa, ¿e w kulminacyjnym momencie przygody, walki z "g³ównym z³ym", doskonale sie sprawdza opis z takimi elementami, by podkre¶liæ wage tej sceny (podobnie jak inne ¶rodki jêzykowe - choæby spowolnienie akcji). I z tej przyczyny warto ja zachowaæ na odpowiednie momenty, bo stosowana na okrag³o sie po prostu znudzi. <br /> <br />PS:<!--QuoteBegin-Vangergahast+-->
Vangergahast pisze:
<!--QuoteEBegin-->Wni±skuj±c z wieku obu Panów (Adi Cherryson i tsar), ja maj±c zaledwie 14 lat jestem zapewne zaliczany w poczet m³odszych graczy. Nie przecze temu. Jednak mnie (tak jak i reszte moich wspó³graczy) nie bawi szczególnie opis krwawej ¶mierci wrogów.
<br /> <br />Wiek owszem, ma to sporo do gadania, ale nie kazdy w danym jego przedziale musi siê zachowywaæ stereotypowo. Ja ma na ten przyk³ad 15 lat. <br /> <br />PPS: do Twojego offtopicu: Ostatnio obracam sie w ¶rodowisku erpegowców ze ¶redni± starzu oko³o 10 lat i te¿ obserwowa³em podobne motywy. U¶miechn±³em sie zw³aszcza do "grania zwierzêcymi BG", bo ostatnio bylo co¶ takiego i w tym otoczeniu. Ale czy jest to znudzenie, negatywne? Niekoniecznie, raczej naturalny proces. Po takim okresie kontaktu z RPG prawie wszystko ju¿ by³o. Nic wiêc dziwnego, ¿e próbuje sie nowe elementy. A wychodzi to z pewno¶cia niekiedy bardzo ciekawie. No i nie oznacza to zawsze porzucenia "normalnego" grania, rqaczej taka chwilow± odskocznie.
 
PikseL__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 95
Rejestracja: czw mar 18, 2004 6:30 pm

sob kwie 03, 2004 12:56 pm

U mnie ogólnie jest tak ,¿e kiedy która¶ z osób mistrzuje,zazwyczaj ko noñczy siê na tekstach typu:"Trafiasz tego yuan ti w szyjê i ca³y brudzisz siê krwi±"itp.
 
Shirak
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 800
Rejestracja: pt kwie 18, 2003 1:35 pm

wt cze 28, 2005 5:52 pm

Zdarzaj± siê przypadki na sesjach, gdy moje opisy s± bardzo brutalne, a nie raz ca³e przygody skapuj± juch±, czy innym p³ynem potwora. Opisy te jednak nigdy nie mia³y dla mnie wiêkszego znaczenia ponad urozmaicenie opisu walki… chyba, ¿e ca³a przygoda ma umotywowan± brutalno¶æ (wymaga tego scenariusz przygody). Wówczas wymy¶lnymi opisami chcê nie tylko rozbawiæ czy zaciekawiæ gracza, ale równie¿ wzbudziæ konkretne emocjê; odrazê, strach, obrzydzenie.
Po bohaterskich walkach i wspania³ych, spektakularnych zwyciêstwach warto czasami u¶wiadomiæ graczom, ¿e ich bohaterowie s± z krwi i ko¶ci…¿e maj± ¿y³ki, uk³ady nerwowe, i ca³± masê ciekawych rzeczy skrytych pod zbroj± czy magiczn± pelerynk±.

Przyk³adowo dzielnych ¶mia³ków mo¿emy wtr±ciæ na pustkowie, gdzie po ¿mudnej tu³aczce natrafi± na las cierni. Trzeba siê przedzieraæ. Pomijaj±c wstêpne opisy, jakie by towarzyszy³y przy przechodzeniu przez te ma³o sympatyczne krzaczki mo¿emy na drodze chojraków postawiæ stwory, swego rodzaju ma³e pancerniki, które by uprzykrza³y w w±tpliwie dogodnym ¶rodowisku ¿ycie wojaków. Ka¿dy ruch miecza, krok, czy próba obrony sprawia, ¿e jaki¶ cierñ zahaczy o cia³o. A to miêska trochê wyskubie, a to w w³osy siê wpl±ta i czuprynki ciut urwie. Krew siknie, w nodze zapiecze. Walka z ¶rednio niebezpieczn± besti± w takich warunkach mo¿e daæ w ko¶æ nawet zaprawionym w boju, a brutalny opis wzmo¿e czujno¶æ bohatera. Mo¿e nieraz ¶miech, czy rozbawienie, ale to dobrze – przynajmniej w takiej sytuacji.

A propos ¶miechu. Brutalno¶æ przyk³adowo zaserwowana w Kill Bill to istny majstersztyk. Takie kiczowate opisy na sesji to bardzo smaczny k±sek. Graczom i prowadz±cemu na dobre wyjdzie ¶miech i rozbawienie, gdy ³eb jakiego¶ warcho³a odpadnie przy ciêciu katan±, krew chlu¶nie na wydaj±cego wyrok, tak, ¿e prawie siê zakrztusi, aorta z mla¶niêciem padnie na czo³o przechodnia, a zw³oki przygniot± biegn±cego koguta.
Krwawo, nie musi znaczyæ strasznie.
Maj±c w pamiêci filmy Hitchcocka dobrze wiemy, ¿e krew niekoniecznie wzbudza lêk, a w ¶wietle obecnych obrazów z Hollywood mo¿na tylko umocniæ siê w tym przekonaniu. Ale, krew zaserwowana z zaskoczenia i ogromna jej ilo¶æ mo¿e daæ po¿±dany efekt (choæby film „L¶nienie” – potok krwii na korytarzu)
Wyobra¼my sobie scenkê, w której bohaterowie wchodz± do pomieszczenia, widz± szkaradê chud± i wysok± z pazurskami d³ 40 cm. Ma groteskowo d³ugie, ¿ó³te zêbiska. Obok wywrócona ko³yska. Bestia siedzi okrakiem nad cia³em zmaltretowanej kobiety. Z rozbitej czaszki wystaje jej ³y¿ka, noga krzes³a i g³ownia sztyletu. Zwierz d³ubie w brzuchu, ale bohaterowie nie mog± ju¿ dostrzec, co dok³adnie tam majstruje. Wszêdzie krew… A za moment bêdzie jeszcze prysznic, bo drugi taki osobnik rozprawia siê z cia³em równie¿ na suficie.
Moim zdaniem w ¶wietle podobnego opisu nie pobiegn± ¶lepo do ataku, ale z uwagi na niewyt³umaczaln± brutalno¶æ i boja¼ñ o samych siebie przemy¶l±, choæ przez sekundê, jak tego psychola zabiæ… i czy ko³yska jest pusta.

W starciach czêsto lubiê wykorzystywaæ elementy z drugiego planu. Bohater dosta³ m³otem w twarz, upad³ roztrzaskuj±c krzes³o. Czasami wrêcz nie wypada tak zakoñczyæ opisu. Z dwa zêby powinny wylecieæ, bohater powinien odczuæ, ¿e milimetr w lewo i wyp³ynê³oby oko. Niech czuje drzazgi w pysku. Podziwiaj±c deseñ w³asnej posoki na ¶cianie wystrojonej karczemki prawdopodobnie bardziej siê postara w ripo¶cie ma mój opis i np. spróbuje ot trafiæ delikwenta czubkiem miecza w rzepkê. Zdecydowanie przeciwników wzmaga determinacjê u samych bohaterów. Có¿ z tego, ¿e jaki¶ obwie¶ rzuci w bohatera krzes³em, które roztrzaska siê o ¶cianê. Niech rzuci kotem. Niech gracz us³yszy ten opis pêdz±cego kocura z impetem. Odg³os ³ami±cych siê krêgów. Mlask krwawej, w³ochatej papki zsuwaj±cej siê z ¶ciany na pod³ogê. Bohater pomy¶li. Na Bogów, có¿ to za odra¿aj±cy typ.

Brutalno¶æ walk w ¶redniowieczu tak naprawdê nie zna³a granic. W grach musimy jednak t± granicê wyznaczyæ. Takie opisy mog± mêczyæ, zniesmaczaæ, zobojêtniaæ, a nawet ¼le dzia³aæ na psychikê!

Najbardziej uwypukla siê skrajny opis, gdy zaserwowany jest zaraz po jego zupe³nym przeciwieñstwie. Nie mówiê tu o jakiej¶ parodii, gdzie woje widz± skacz±c± sarenkê i ¶piewaj±cego s³owika, by zaraz potem ujrzeæ lec±c± nogê z³aman± w 3 miejscach jakiego¶ le¶nego goblina. Bardziej poza opisami chodzi mi o napiêtnowanie konkretnych emocji. U¶piæ graczy, uspokoiæ ich. Wchodz± do domu, gdzie byli umówieni. Porz±dek, ³adny zapach. Czuæ obiadek. S³ysz± chichot w³a¶ciciela domu. W kuchni widz± szaleñca, kroj±cego sobie stopê i bacz±cego przy tym na drug±, któr± miesza sobie wraz z jarzynami w garze. Niepewno¶æ i nasuwaj±ce siê pytania niewyt³umaczalnych widoków to silna broñ przy piêtnowaniu strachu za pomoc± krwii i scen drastycznych.
Rzecz jasna takie opisy powinny byæ zaserwowane w 20 nie w 2 zdaniach i umiejêtnie podane wzbudz± po¿±dany efekt.

Pozdrawiam

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość